USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  47  48  49  50  51  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#91 - Wysłana: 30 Sier 2011 16:15:23 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
nie wnika w to co Ty konsumujesz. Ja jak mówiłem wole słony lub z karmelem. betonu nie jadał. Szkoda mi zębów.

Więc nie staraj się gryźć bo je sobie połamiesz. A popcorniarze to oczywiście określenie tyczące się czyjegoś niewyszukanego gustu, a nie upodobań kulinarnych.

mozg_kl2:
Tekt pisany z lekka ironią i żartem. Widać uderz w stół a wyjdą z piwnicy.

Twoje żarty są równie zabawne jak dowcipy z filmu Abramsa i z Transformerów.

mozg_kl2:
So? bo nie bardzo rozumiem, do czego bijesz teraz

Pozwól, że zacytuje to co sam napisałeś: Nie wspominając o tym, że nie po to godziłem się na reboot abramsa, żebyśmy teraz wracali na stare tory Kiedy ja narzekałem, że nie podoba mi się to co Abrams wyrabia z Trekiem to odpowiadano mi, że przecież starych części mi nikt nie skasował. To ja używam tego samego bzdurnego argumentu - nikt Ci J.J'a nie zabierze.

mozg_kl2:
Patrz news wyżej. Albo serial by Abrams lub wcale.

To ja wole wcale. Ja natomiast ustosunkowywałem się do newsa otwierającego ów temat, a ten traktował o serialu olewającym ,,genialne" dzieło Abramsa i spółki.

mozg_kl2:
Po raz kolejny poprzesz to pseudo teoriami o pseudo burakach

BTW zaczynałem się martwić. Znikłes wraz z Q tak tajemniczo.

Nie wiem kto tu był, a kto zniknął podczas mojej nieobecności - nie zaglądałem tu wiec nie mam pojęcia co tu się działo pod moją nieobecność. A moje teorie są jak najbardziej słuszne - wszystko co pozostaje nam zrobić to zgodzić się co do tego, że się w tej kwestii nie zgadzamy.
MarcinK
Użytkownik
#92 - Wysłana: 30 Sier 2011 17:01:01
Odpowiedz 
mozg_kl2
Picard
A więc, serial ma być robiony przez Abramsa.

Może ta historia, gdy bardziej się rozwinie (jak LOST) to może spodoba się nawet największym przeciwnikom Abramsa.

W sumie reebot (czy jak to się zowie) wyszedł w przypadku BattleStar Galactica, to czemu nie może wyjść w przypadku Treka?
mozg_kl2
Użytkownik
#93 - Wysłana: 30 Sier 2011 17:15:39
Odpowiedz 
Picard:
Więc nie staraj się gryźć bo je sobie połamiesz. A popcorniarze to oczywiście określenie tyczące się czyjegoś niewyszukanego gustu, a nie upodobań kulinarnych.

Zawodzisz mnie. Wymyśl jakąs nowa obelgę określająca ludzi, lubiących rozrywkę. Popcorniarze, (w ogole to po polsku) już stało się nudne. Pisalem o popcornie i betonie, zatem wole jeść ten pierwszy.

Picard:
Twoje żarty są równie zabawne jak dowcipy z filmu Abramsa i z Transformerów.

A Twoje proby obrażania ludzi, ze sprzecznymi od Ciebie pogladami, równie udane co przejęcie władzy nad światem przez Megatrona. DObrze, że Paula nie oglądałes, dopierobyś się zgorszył.

Picard:
Pozwól, że zacytuje to co sam napisałeś: Nie wspominając o tym, że nie po to godziłem się na reboot abramsa, żebyśmy teraz wracali na stare tory Kiedy ja narzekałem, że nie podoba mi się to co Abrams wyrabia z Trekiem to odpowiadano mi, że przecież starych części mi nikt nie skasował. To ja używam tego samego bzdurnego argumentu - nikt Ci J.J'a nie zabierze.

Autor miał co innego na myśłi. Otóź nie widze sensu we wracaniu do starego wypalonego i zaburaczonego universum. Lepiej zacząc z sensem zagospodarowywać tą nową rzeczywistość.

Picard:
a ten traktował o serialu olewającym ,,genialne" dzieło Abramsa i spółki.

Raczej mrzonki jakiegoś nie znanego twórcy. Zreszta samo olewania jest niczym innym jak ukłonek w strone betonu, gdyż jak wykazałem serial post NEM ma się nijak do AR by Abrams.

Picard:
Nie wiem kto tu był, a kto zniknął podczas mojej nieobecności - nie zaglądałem tu wiec nie mam pojęcia co tu się działo pod moją nieobecność. A moje teorie są jak najbardziej słuszne - wszystko co pozostaje nam zrobić to zgodzić się co do tego, że się w tej kwestii nie zgadzamy

Nie było Cie, nie pisałeś. Zrobiło się tak pusto. Wypłynął temat o ENTku i dalej nie siodłasz konia, by być Archera. Nie podnosisz sztandarów z pseudoburakami. Martwiłem się. Szczerze. Q też nie widze, już z tydzień.

MarcinK:
A więc, serial ma być robiony przez Abramsa.

hipotetyczny.
Eviva
Użytkownik
#94 - Wysłana: 30 Sier 2011 19:04:49
Odpowiedz 
mozg_kl2:
MarcinK:
A więc, serial ma być robiony przez Abramsa.

hipotetyczny.

Nieee! Błagam! Tylko nie przez Abramsaaaaa!
krzychu
Użytkownik
#95 - Wysłana: 30 Sier 2011 19:11:59
Odpowiedz 
teraz jest inny swiat niz w latach 60 tych gdy krecono TOS i nic tego nie zmieni
Seybr
Użytkownik
#96 - Wysłana: 30 Sier 2011 21:22:16
Odpowiedz 
Jurgen

Gdzie diabeł, terrorysta, kapitalista nie może tam prawnika wyśle :P.

Jestem ciekaw obsady, paru aktorów bym tam widział ;]. Np. Soyera z Lost :P.
Kor
Użytkownik
#97 - Wysłana: 30 Sier 2011 21:24:11 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Ja widze to tak. Archer jest marzycielem, pokojowym eksplorem, który trochę przez Wolkan, troche przez zwykle ludzkie marzenie o podrózach wierzy w pokojową eksploatacji.

Czyli jest naiwnym dzieckiem. Taki ma pierwotnie stały stan umysłu.

Wolkanie twierdzą, że ludzkość nie jest gotowa. Rozumiem więc, że przez Wolkan w tym sensie, że na złość im tupie nóżką? Bardzo dorosłe.

mozg_kl2:
Archer sparzył się na tym szybko i musiał zmienić swoje podejście. Konsekwencja wydarzeń i rozwoju postaci.

Przestał być dzieckiem. Chłop po 40. Kapitan statku gwiezdnego. Ciekawe jest też jak wytłumaczysz fakt, że musiał wiedzieć jak się sprawy mają, ponieważ Ziemianie utrzymywali już od pewnego czasu kontakty z cywilizacjami pozaziemskimi.

mozg_kl2:
Pewnie dlatego po powrocie z Delty została admirałem.

Cóż, nagrodzili to, że jej się udało. Polityka. Ten rodzaj głupoty akurat jakoś specjalnie nie dziwi.

mozg_kl2:
Ciekawe co na to Einstein.

A jak myślisz? Powiedziałby Ci dokładnie to samo.

mozg_kl2:
Pomimo to stanowi całkiem niezłe i spójne dzieło.

Spójne dzieło? Kupę niedorzeczności zakończoną dobrym 4 sezonem.

mozg_kl2:
Mamy sezon trzeci i misje w Obszarze, będącą analogia do wojny z terroryzme, a za tem po raz kolejny trek stanowi odbicie dla problemów czasów w jakich powstaje.

Jak zabiją prezydenta Federacji to będzie natomiast analogia do zamachu na Kennedy'ego? Człowieku, w ten sposób wszędzie można widzieć analogie i przydawać sztucznego znaczenia poruszanej problematyce.

Jakąś analogię do walki z terroryzmem, to mieliśmy w nBSG. Z jakiego względu? Ponieważ dyskusja toczyła się na wielu istotnych dla tej problematyki poziomach. Tobie, żeby widzieć tu analogię wystarcza dylemat moralny: czy cel uświęca środki. W ogóle nie dostrzegasz jak płytko został on potraktowany. Jest to wyłącznie, a i tak powierzchowne, rozdarcie moralne kilku osób. Nie ma to absolutnie nic wspólnego ze społecznym wymiarem terrorystycznego dylematu.

mozg_kl2:
Twoja definicja podważa definicję Artura C Clarke. Z ciekawości, jak do tej teori przypasuje post apo, steampunk, czy space western, które są fantastykanaukową.

Poproszę tę definicję. To raz. Po drugie: i co z tego, że ewentualnie podważa?

Po trzecie: ja dyskutuję z sensownością kategoryzacji i nazywania czegoś mianem science-fiction, a Ty mi podajesz przykłady dzieł, które być może pod moją definicję by nie podpadły i mówisz, że one są nazywane science-fiction. Zaiste genialny argument. Dlatego, że są nazywane, to należy je tak nazywać.

Po czwarte: Steampunk, czy post apo jak najbardziej może podpadać pod moją definicję. Trudniej byłoby zrobić taki space western, ale również byłoby to możliwe.

Po piąte: mogę przyznać, że np. SW mogłyby być klasyfikowane jako jakiś podgatunek science-fiction (na granicy fantasy) w celach czysto użytkowych. Chodzi jednak w zasadzie o coś innego, nie sądzisz? O to jakim podgatunkiem był zawsze Trek i czy ENTek nie zmierza w innym kierunku.

mozg_kl2:
Jest cała masa trekowych odcinków o niczym. Data grajacy w karty, Picard udajacy Holmesa, LaForge zgadujacy częstotliwosć osłon. Nie mówiąc o filmach z Picardem, ktore do genialnych nie należy. O Reinkarnacji Spocka nie wspominam.

Mieszają Ci się fragmenty z epizodami. Bardzo często nie są to epizody o niczym (lecz np. o roli wyobraźni, literaturze itp.). Twierdziłem również wcześniej, że nie ma nic złego w bardziej rozrywkowych epizodach. Chodzi o obraz całości.

mozg_kl2:
A Gorn czemu słyży w TOS? Czyścili magazyny po Godzilli więc wsadzili gościa w kostum jaszczura i mamy nową rasę. Atakują planety Federacji, z nudów. Mamy w treku taką plejadę ras, ze Xindi specjalnie na tym tle sienie wybijają. Były już w TNG ludzie ryby.

Tobie trzeba 50 razy powtarzać, że czym innym jest głupota w jakimś odcinku, a czym innym cały wątek oparty o taką głupotę?

Gorn to akurat doskonała analogia do Xindi. Kardasjanie, którzy również przypominają gady, już nie. Gdzie leży różnica? Spróbuję to pokrótce przybliżyć.

Kardasjanie są w pierwszym rzędzie Kardasjanami, a tylko obok tego przypominają gady. Zarówno Gron, jak i jeden z gatunków Xindi w pierwszym rzędzie są gadami, a dopiero w dalszym czymś więcej. To więcej jest niemal bez znaczenia, jest tego jak na lekarstwo.

Sami siebie rozpoznają jako gady, powtarzają zachowania jakie my, w uproszczonych wyobrażeniach, przyznajemy gadom (i to pomimo, iż są gadami inteligentnymi), a nawet przejawiają "klasyfikacyjną" ksenofobię. Mamy gady, ptaki, ssaki, owady i coś w stylu waleni. Jako frakcje. Rozpoznające się jako takie. Skonfliktowane między sobą. Przy tym powtarzające sobą naiwne wyobrażenia ludzi na swój temat.

O większy infantylizm w koncepcji rasy naprawdę jest trudno i z tego zarzutu nie da się ENTka wybronić. Oto nagle, dzięki ENTkowi, mamy w ST, na poziomie głównego wątku, powtórzenie wyobrażeń z mutant movies. Jeśli chodzi o wymowę tej koncepcji, to nawet w zestawieniu z takimi Żółwiami Ninja (gdzie miało to jakieś przesłanie; w końcu tam to BYŁY mutanty) wypada ona tragicznie. Koncepcja ras Xindi służy odbiorowi na poziomie japońskiej, konsolowej bijatyki. Oto teraz na scenę wchodzą gady, które biją się tak, a tak, zobaczmy co wyknują i co na to ssaki.

Prowadzone jest to na takim właśnie poziomie.

mozg_kl2:
ENTek stanowi tylko kumulacje i pochodna kwiatków VOYa. Krytykujmy wady tam gdzie są a nie spychajmymy je na jedną serie.

Nie tłumaczmy spartaczonej w ogólności serii niedomaganiami poprzedników. Bo to jest dopiero śmieszne podejście. To właśnie Ty nie krytykujesz wad tam gdzie są, lecz szukasz wad gdzie indziej, by usprawiedliwić te z ENTka. W ogóle nie zwracając uwagi, że w ENTku konkretne wady osiągają nową skalę.
Q__
Moderator
#98 - Wysłana: 30 Sier 2011 21:24:48 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Znikłes wraz z Q tak tajemniczo.

Bez skojarzeń ze sceną łóżkową z "Tapestry" poproszę .

mozg_kl2:
Twórcy dali się zaszantażować wąskiej grupie beton terrorystów, i basement dwellerów, którzy mają ołtarzyki z wydaniami DVD TNG oraz portrety Picarda nad łóżkiem.

Raczej po prostu Foster wyciągnął wniosek z tego które seriale ST miały wysoką oglądalność, a które nie.

mozg_kl2:
niż wyrzucanie ENTka z kanonu

Nienawiązywanie do czegoś to jeszcze nie wyrzucenie. Czy wydarzenia sprzed paru stuleci koniecznie muszą mieć wyraźny wpływ na "dziś" końca XXIV wieku?

mozg_kl2:
eden z odcinków TNG. Kapitan Picard podejmuje obcą nie znana załoge rozbitego statku. Grzecznie oprowadza ich po okręcie, umieszcza w kajucie bez straży. W dobroci serca daje dostęp do wszystkich systemów okretu jak i bazy danych federacji.

Hmm, patrzysz z punktu widzenia naszej epoki. Zupełnie jakbym słyszał szlachciurę z dawnych wieków dziwującego się, że w podróż można ruszać bez dobrej siabliji i uzbrojonego pocztu, albo średniowiecznego rycerza płaczącego nad lekkomyślnością architektów projektujących miasta bez murów obronnych.
(A swoją drogą statki UFP miały - co wiemy ze znów kanonicznego TAS - całkiem solidne systemy obrony wewnętrznej
http://en.memory-alpha.org/wiki/Automatic_Bridge_D efense_System)




Co zaś do meritum: chętnie bym zobaczył ten scenariusz Fostera - choć, mimo wszystko, powinno w nim być jakieś przygotowanie gruntu do wydarzeń znanych z "Countdown" - mimo, że też mam obawy, o jego realizację (z przyczyn już podawanych). A rolę Abramsa w ew. produkcji ocenię po fakcie, nie przed. Jako reżyser ST XI zaskoczył mnie - mimo wszelkich uwag - miło na plus*.

Co zaś do ENT i VOY to ENT miał przynajmniej jakiś pomysł u podstaw. (Pomysł Roddenberry'ego mianowicie, nazwany roboczo "Starship".)

-------------------------------------------------- --------------------------------------
* nadal twierdzę, że design się liczy:
Picard
Użytkownik
#99 - Wysłana: 30 Sier 2011 23:50:54
Odpowiedz 
Kor:
Bardzo ciekawa koncepcja. Podobną byłyby latające psy szczekające sobie w przestworzach.

Tym jednym zdaniem zasłużyłeś sobie na miano forumowicza miesiąca. A co do meritum to masz racje: nie sposób by oczekiwać, że na innych planetach życie rozwinęło się identycznie jak na Ziemi.

mozg_kl2:
Zawodzisz mnie. Wymyśl jakąs nowa obelgę określająca ludzi, lubiących rozrywkę. Popcorniarze, (w ogole to po polsku) już stało się nudne. Pisalem o popcornie i betonie, zatem wole jeść ten pierwszy.

To nie obelga, to stwierdzenie faktu. Fanów niewyszukanej rozrywki nie sposób obrazić, sami sobie uwłaczając oglądając filmy tyleż głupie co wulgarne. Tak jak już wspominałem, masz problemy z rozróżnieniem dobrej rozrywki od tego przysłowiowego konkursu puszczania bąków. Dla Ciebie to jedno i to samo, a tak nie jest.

mozg_kl2:
A Twoje proby obrażania ludzi, ze sprzecznymi od Ciebie pogladami, równie udane co przejęcie władzy nad światem przez Megatrona. DObrze, że Paula nie oglądałes, dopierobyś się zgorszył.

Kto to jest Paula? I tak gorszy mnie wulgarny humor. Jeśli się w nim lubujesz sam sobie ubliżasz, ja tylko stwierdzam fakt. Sorry, ktoś kto zachwyca się filmami o seksualnych perypetiach nastolatków albo o genitaliach robotów, ma bardzo niski gust i to jest fakt.

mozg_kl2:
Autor miał co innego na myśłi. Otóź nie widze sensu we wracaniu do starego wypalonego i zaburaczonego universum. Lepiej zacząc z sensem zagospodarowywać tą nową rzeczywistość.

Tyle, że to uniwersum już na starcie jest zaburaczone bo zamiast zrobić klasyczny reboot/remake w rodzaju Batman Begins i nBSG, Abrams postanowił swój film powiać ze starym uniwersum i ENT, czyli przyjmuje spuściznę buraków po poprzednikach, przynajmniej po ENT i First Contact.

mozg_kl2:
Raczej mrzonki jakiegoś nie znanego twórcy. Zreszta samo olewania jest niczym innym jak ukłonek w strone betonu, gdyż jak wykazałem serial post NEM ma się nijak do AR by Abrams.

I dobrze bo ten tzw. beton utrzymywał istnienie Treka przez lata, Trek to była rzecz przed, którą w popłochu uciekali popcorniarze i tzw. cool kids. Zastanawiałeś się skąd wziął się stereotyp, na który się powołujesz tj. stereotyp Trekera jako piwnicznego nerda? Jeśli jest w nim chodź ziarnko prawdy, to nigdy nie powstanie serial/film ,który zadowoli obie grupy nerdów i popcorniarzy, bo to zupełnie różnie grupy ludzi i czegoś zupełnie innego oczekują od filmu. Stąd tarcia między ludźmi takimi jak ja czy Kor a Tobą - naszych oczekiwań względem filmu nigdy nie da się pogodzić, wzajemnie się one wykluczają.
Lepszy nieznany twórca niż tacy geniusze jak Orci Kurtzman i Abrams, po których już wiadomo czego się spodziewać. Ale ja wogóle uważam, że Trek powinien się skończyć, chociaż wole wizje post-NEM od abramszczyzny.

mozg_kl2:
Nie było Cie, nie pisałeś. Zrobiło się tak pusto. Wypłynął temat o ENTku i dalej nie siodłasz konia, by być Archera. Nie podnosisz sztandarów z pseudoburakami. Martwiłem się. Szczerze. Q też nie widze, już z tydzień.

Nie pseudo tylko prawdziwymi burakami. A co ja mam poradzić, że wracam tu, zaglądam do tematu o nowym serialu i widzę te same stare spory o ENT i Abramsa?
Q__
Moderator
#100 - Wysłana: 31 Sier 2011 00:00:17
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Fanów niewyszukanej rozrywki nie sposób obrazić, sami sobie uwłaczając oglądając filmy tyleż głupie co wulgarne.

Chyba zacznę prowadzić jakiś dziennik forumowych absurdów miesiąca. Ta myśl nadaje się do zainicjowania w/w spisu jak znalazł.

I tylko nie wiem jak takie szufladkowanie ludzi ma się do ideałów ST których masz pełne usta...
Picard
Użytkownik
#101 - Wysłana: 31 Sier 2011 00:13:42 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
I tylko nie wiem jak takie szufladkowanie ludzi ma się do ideałów ST których masz pełne usta...

Widzisz, to nie ja szufladkuje to mozg_kl2 zamyka się w szufladce z napisem popcorniarz - skoro ja mogę być ,,betonem"... . Na razie przyznał się do sympatii do tak genialnych filmów jak Transformers 2, Terminator: Ocalenie, American Pie, Hannah Montana. Jeśli to nie jest rozrywka niskiego lotu to co nią jest? I później taka osoba czuje się strasznie urażona, że śmiem jej wytknąć, iż zachwyca się filmem gdzie szczytem dowcipu jest pokazanie zwisających genitaliów robota... Niczego nie wkładam w mozgowi_kl2 w usta, niczego nie nad interpretuje, przywołuje tylko jego wypowiedzi na temat tego co lubi. Jednocześnie nie jest w stanie merytorycznie bronić tych filmów, twierdząc, że sam fakt, że są one czystą rozrywkowe je rozgrzesza. Sorry, ale nie sposób traktować takich wypowiedzi poważnie. Ale jakieś niechęci do mozga_kl2 nie mam - traktuj nasze rozwmowy jak konwersacje dr Bashira z Garakiem - wątpię by dr Bashir kiedykolwiek zgodził się np. z kardasjańską wizją sprawiedliwości promowaną przez Garaka - każdy jest winny jeszcze przed wydaniem wyroku - co nie przeszkadzało obu panom w prowadzeniu licznych, cywilizowanych konwersacji.

Zresztą jako moderator powinieneś być bezstronny.
Q__
Moderator
#102 - Wysłana: 31 Sier 2011 00:24:33
Odpowiedz 
Picard

Picard:
co nie przeszkadzało obu panom w prowadzeniu licznych, cywilizowanych konwersacji.

Zatem może bądź cywilizowany i pozwól Współforumowiczom by sami zdecydowali co ich obraża, a co nie. Nie promuj też wizji świata, w której jakość oglądanych filmów świadczy o tym jakim człowiekiem jesteś, bo to - nie tylko IMHO - b. prymitywne uproszczenie.
Picard
Użytkownik
#103 - Wysłana: 31 Sier 2011 00:36:43 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Zatem może bądź cywilizowany i pozwól Współforumowiczom by sami zdecydowali co ich obraża, a co nie. Nie promuj też wizji świata, w której jakość oglądanych filmów świadczy o tym jakim człowiekiem jesteś, bo to - nie tylko IMHO - b. prymitywne uproszczenie.

To co robimy, co czytamy, oglądamy, nawet to co jemy, świadczy o tym kim jesteśmy. Nie można człowieka rozpatrywać w oderwaniu od gustu, jakiemu hołduje, bo ten jest jego integralną częścią. Jak inaczej chcesz oceniać ludzi - po kolorze oczu? Zresztą OK, jeśli kolega mozg_kl2 czuje się urażony określeniem popcorniarz, to przestane je stosować. Jednocześnie miło by mi było gdyby on potrzymał się od stosowania określeń typu beton itp. Ale stoję przy tym co powiedziałem: nie można zachwycać się filmami o robotach-gwałcicielach nóg i czuć się urażonym, że ktoś nazwał gust zachwycającego się po imieniu, tj. określił go jako niewyszukany, niemal wulgarny.
Q__
Moderator
#104 - Wysłana: 31 Sier 2011 00:47:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Ale stoję przy tym co powiedziałem: nie można być zachwycać się filmami o robotach-gwałcicielach nóg i czuć się urażonym, że ktoś nazwał gust tej osoby po imieniu, tj. określił go jako niewyszukany, niemal wulgarny.

Tyle, że umiłowanie niewyszukanego humoru nie musi oznaczać jeszcze gustu niewyszukanego in toto, zaś nawet niewyszukany gust nie powinien decydować o całościowym przekreśleniu danej osoby....

Powiedzmy, że panienka widoczna z prawej byłaby wybitnym fizykiem kwantowym. Czy tandetny gust w zakresie ubioru przekreślałby jej naukowe osiągnięcia?

ps. a'propos tandety... przypominam, że w Treku głębsze prawdy są często podawane w arcytandetnej otoczce (nie wspominając już o tym, że im później w czasy B&B tym więcej otoczki, a mniej sensu), więc może nie powinniśmy tyle mówić o sznurku w domu powieszonego?
Picard
Użytkownik
#105 - Wysłana: 31 Sier 2011 03:55:37 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Tyle, że umiłowanie niewyszukanego humoru nie musi oznaczać jeszcze gustu niewyszukanego in toto, zaś nawet niewyszukany gust nie powinien decydować o całościowym przekreśleniu danej osoby....

Ależ oznacza. Co gust w sprawie ubioru ma do lubowania się w grubiańskich żartach? I owszem fizyk kwantowy może być też grubianinem - pewnie i tacy się zdarzają. W jaki sposób przekreśla to co napisałem? Taka osoba nadal ma w istocie rzeczy niewyszukany gust. Na odbiór człowieka składa się całość jego osobowości, a nie tylko wycinki tejże osobowości. Osiągnięcia naukowe to jedno, niewyszukany gust, a nie raz i grubiańskość- , której na całe szczęście w mozgu_kl2
nie dostrzegam - to coś innego, ale obie rzeczy składają się na to kim jesteśmy, obie mają znaczenie. Zresztą ja nie podejmuje się oceny mozga_kl2 za mało o nim wiem, ale pisze jedynie, że ma niewyszukany gust co akurat jest faktem.

Q__:
ps. a'propos tandety... przypominam, że w Treku głębsze prawdy są często podawane w arcytandetnej otoczce (nie wspominając już o tym, że im później w czasy B&B tym więcej otoczki, a mniej sensu), więc może nie powinniśmy tyle mówić o sznurku w domu powieszonego?

Kicz to jedno, a humor klozetowy to co innego. Co by o nich nie powiedzieć, panowie B&B nam go oszczędzili, Abrams nie. Ale nie tylko o jego twórczości jest tu mowa, ale ogólnie o klozetowym kinie amarykańskim, w którym co poniektórzy się lubują.
Q__
Moderator
#106 - Wysłana: 31 Sier 2011 04:41:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Zresztą ja nie podejmuje się oceny mozga_kl2 za mało o nim wiem, ale pisze jedynie, że ma niewyszukany gust co akurat jest faktem.

Nie, nie drogi przyjacielu. Ty twierdzisz (i to cztery razy po dwa razy, przy każdej praktycznie okazji), że wszyscy oglądający kino popcornowe (do którego to kina zaliczają się też - chwalone przez Ciebie - FC i TDK, nie zapominajmy o tym*) stanowią gorszy gatunek ludzi, podludzi wręcz...

Picard:
ale ogólnie o klozetowym kinie amarykańskim, w którym co poniektórzy się lubują

Tyle, że humor klozetowy - i to stanowiący, niestety, cel sam w sobie - masz też u Rabelais'ego, Haška, Nye'a... I co z tym zrobisz?

-------------------------------------------------- -----------------------------------------
* nawet jeśli uznamy TDK za arcydzieło wśród popcrnówek
mozg_kl2
Użytkownik
#107 - Wysłana: 31 Sier 2011 08:50:46
Odpowiedz 
Kor:
Czyli jest naiwnym dzieckiem. Taki ma pierwotnie stały stan umysłu.

Wolkanie twierdzą, że ludzkość nie jest gotowa. Rozumiem więc, że przez Wolkan w tym sensie, że na złość im tupie nóżką? Bardzo dorosłe.

Jest eksplorerem marzycielem, zgodnie z wizja by GR. Tupie nóżka i słusznie robi. 100 lat Wolkanie tłamsili ludzi, blokujac ich program badania kosmosu. Mogli odrazu przerobic nas na swoich niewolników.

Kor:
Ciekawe jest też jak wytłumaczysz fakt, że musiał wiedzieć jak się sprawy mają, ponieważ Ziemianie utrzymywali już od pewnego czasu kontakty z cywilizacjami pozaziemskimi.

Ziemia utrzymywała kontakty głównie i chyba tylko z Wolkanami. Nie wiedzieli nic o Klingonach, Romulanach. Przepływ informacji kontrolowali Wolkanie.

Kor:
Cóż, nagrodzili to, że jej się udało. Polityka. Ten rodzaj głupoty akurat jakoś specjalnie nie dziwi.

Archer został Prezydentem Federacji to i Janwey może byc Admirałem.

Kor:
A jak myślisz? Powiedziałby Ci dokładnie to samo.

Raszej powiedziałby dokładnie odwrotnie. Przypominam, że Einsten jest autorem teori wzgledności według, której możliwa jest podróz w czasie.

Kor:
Spójne dzieło? Kupę niedorzeczności zakończoną dobrym 4 sezonem.

Pokaż mi serial trekowy ktorych ich nie ma. Liczba buraków w DS9 jest przerazajaca i to nie takich pobocznych tylko widocznych i zwiazanych z główna fabułą.

Kor:
Jak zabiją prezydenta Federacji to będzie natomiast analogia do zamachu na Kennedy'ego? Człowieku, w ten sposób wszędzie można widzieć analogie i przydawać sztucznego znaczenia poruszanej problematyce.

Jakąś analogię do walki z terroryzmem, to mieliśmy w nBSG. Z jakiego względu? Ponieważ dyskusja toczyła się na wielu istotnych dla tej problematyki poziomach. Tobie, żeby widzieć tu analogię wystarcza dylemat moralny: czy cel uświęca środki. W ogóle nie dostrzegasz jak płytko został on potraktowany. Jest to wyłącznie, a i tak powierzchowne, rozdarcie moralne kilku osób. Nie ma to absolutnie nic wspólnego ze społecznym wymiarem terrorystycznego dylematu.

Jeśłi zamkniesz oczy to nie znaczy, zę staniesz się niewidzialny. Zaprzeczanie faktom nic nie da. Twórcy sami przyznali się, ze nawiazali do obecnej sytuacji geopolitycznej.

Kor:
Tobie trzeba 50 razy powtarzać, że czym innym jest głupota w jakimś odcinku, a czym innym cały wątek oparty o taką głupotę?

Głupota zawsze jest głupota.

Kor:
Nie tłumaczmy spartaczonej w ogólności serii niedomaganiami poprzedników. Bo to jest dopiero śmieszne podejście. To właśnie Ty nie krytykujesz wad tam gdzie są, lecz szukasz wad gdzie indziej, by usprawiedliwić te z ENTka. W ogóle nie zwracając uwagi, że w ENTku konkretne wady osiągają nową skalę.

Nie tłumacze. Tak jest. Trek ma głupoty juz w TOSie, i te głupoty sa kontynuowane. Zaprzeczani ich istnieniu, nie sprawi ze znikna, a z kolei wypuklanie ich w ENTku tez jest bez sensu. To nie jest śmieszne podejscie, jesli robie ciasto i na początku dodam sól a nie cukier to na końcu nie zmieni sie on w cukier tylko ciasto będzie słone. Tak jest z trekiem. Głupoty z ENTka maja swoje korzenie w początkach treka. To właśnie ja krytykuje wady treka tam gdzie są, od TNG do ENTka, czym naraziłem się wielu osobom.

Q__:
Bez skojarzeń ze sceną łóżkową z "Tapestry" poproszę .

Oczywisćie bez skojarzeń.

Q__:
Raczej po prostu Foster wyciągnął wniosek z tego które seriale ST miały wysoką oglądalność, a które nie.

Jesli posiadasz dane z wynikami ogladalnos ci VOY, podziel siebo ja takowych nie znalazłem. Chetnie porównam do celów badawczych. Pozatym umieszczeni zdań, stworze serial post NEm odwołujący siedo wizji GR, ktorego podstawą będzie kanon z przed ENTka i nowego filmu, jest niczym inntm jak kłanianiem siew pas, fanatykom (bo to już nie fani) treka określanych jako beton. Szczególnie, ze Trek by JJ ma zerowe przełożenie na wydarzenia post Nem jak i ENTek bo to za duża różnica czasu. Bardziej mnie jako fana interesuje jak FOster planował wybrnac z kwiatków jakie przywiózł VOYz Delty. Ot choćby supertorpeda ktora jednym wystrzałem niszczy szcześcian.

Q__:
Nienawiązywanie do czegoś to jeszcze nie wyrzucenie. Czy wydarzenia sprzed paru stuleci koniecznie muszą mieć wyraźny wpływ na "dziś" końca XXIV wieku?

Nie ma tu mowy o nie nawiązywaniu, a jedynie o odwołaniu siedo kano sprzed tych serii. To nic innego jak kłanianie siew pas betonowy, i fanatykom trekowym, ktorzy gdzie tylko mogarozpalają stosy dla ENTka i Abramsa, jednocześnie wychwalajac pod niebiosa inne treki.

Q__:
Hmm, patrzysz z punktu widzenia naszej epoki. Zupełnie jakbym słyszał szlachciurę z dawnych wieków dziwującego się, że w podróż można ruszać bez dobrej siabliji i uzbrojonego pocztu, albo średniowiecznego rycerza płaczącego nad lekkomyślnością architektów projektujących miasta bez murów obronnych.
(A swoją drogą statki UFP miały - co wiemy ze znów kanonicznego TAS - całkiem solidne systemy obrony wewnętrznej

Nie ma żadnych danych potwierdzajacych posiadanie tego typu systemów przez okrest klasy Galaxy. Szczególnie, żę Picard z Rikerem, w momencie przejęcia mostka przez Binarów musieli się na niego teleportowac z fazerami. Gdyby taki system był, to wystarczyłoby jedynie go aktywować.

Picard:
To nie obelga, to stwierdzenie faktu. Fanów niewyszukanej rozrywki nie sposób obrazić, sami sobie uwłaczając oglądając filmy tyleż głupie co wulgarne. Tak jak już wspominałem, masz problemy z rozróżnieniem dobrej rozrywki od tego przysłowiowego konkursu puszczania bąków. Dla Ciebie to jedno i to samo, a tak nie jest.

Jeśłi już to opinia a nie fakt. Nie ruszają mnie twoje wrzutki w każdym poscie o konkursie pierdzenie czy popcornie. To, zę szufladkujesz ludzi na my i oni to nic innego jak faszyzm w czystej postaci. Nie potrafi dotrzeć do Ciebie że ktosmoże lubić coś innego niż Ty. Ma inne poczucie humoru niż Ty. Robisz z siebie oblężoną twierdzę prawdzwego treka oblegana przez sprzedajnych fanów, oraz podstępem zdradzana przez Paramount. Dla mnie to nie jest ot samo ale nei widze sensu w tłumaczenie Ci tego, bo i tak nie zrozumiesz. Twój fanatyzm przysłania Ci oczy na świat.

Picard:
Kto to jest Paula?

Paul. http://en.wikipedia.org/wiki/Paul_(film)

Picard:
albo o genitaliach robotów,

Ubliżasz sobie, sprowadzajac 2 i pół godzinny film do jedenj sceny.

Picard:
Abrams postanowił swój film powiać ze starym uniwersum i ENT, czyli przyjmuje spuściznę buraków po poprzednikach, przynajmniej po ENT i First Contact.

Dopieroby go fani zjedli, ze sie odcina od dziedzictwa treka.

Picard:
beton utrzymywał istnienie Treka przez lata, Trek to była rzecz przed, którą w popłochu uciekali popcorniarze i tzw. cool kids.

Widze, ze poczucie mesjanizmu Ciebie nie opuszcza. Dobrze, zę jesteś i ludzie Tobie podobnie bo trek przetrwał. Postawić pomnik?

Picard:
Nie pseudo tylko prawdziwymi burakami.

Raczej pseudo skoro już nei raz je podwazyłem.

Picard:
mozg_kl2 zamyka się w szufladce z napisem popcorniarz

I tak wizja z szuflandi stała się faktem. Co dzień dowiaduje się czegos noweg od siebie. Dziś ze zamykam się w szufladzie.

Picard:
Transformers 2,

Raczej całej trylogii.

Picard:
Terminator: Ocalenie

No i?

Picard:
American Pie

Oglądałem jako nastolatek dawno temu.

Picard:
Hannah Montana

Celowe nadużycie. Pisałem, że rodzina do mnie przyjechała, młoda płci żenskiej co miałem im puścić? TMP?
Q__
Moderator
#108 - Wysłana: 31 Sier 2011 09:51:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
odwołujący siedo wizji GR, ktorego podstawą będzie kanon z przed ENTka i nowego filmu, jest niczym inntm jak kłanianiem siew pas, fanatykom

Oraz Takei'owi (który krytykował już DS9), Brinowi (dla którego sednem Treka jest to co stworzył Roddenberry), Straczynskiemu (który jest fanem G.R.) i rankingom popularności seriali ST (w których "przypadkiem" liczą się TOS, TNG i DS9).

mozg_kl2:
Nie ma żadnych danych potwierdzajacych posiadanie tego typu systemów przez okrest klasy Galaxy.

Na logikę - o ile ma sens odnoszenie jej do ST - skoro już Constitution go miał, to i Galaxy powinien...

mozg_kl2:
Szczególnie, żę Picard z Rikerem, w momencie przejęcia mostka przez Binarów musieli się na niego teleportowac z fazerami. Gdyby taki system był, to wystarczyłoby jedynie go aktywować.

Hmm, nie zapominaj o tym, że Binarzy byli technikami serwisującymi Ent-D i jako tacy dobrze wiedzieli co rozłączyć. W takich warunkach użycie ręcznego fazera było stanowczo szybszym wyjściem...

mozg_kl2:
co miałem im puścić? TMP?

Nie wiem co, ale raczej nie "Odyseję kosmiczną...", bo ta - zdaniem Picarda - jest o niczym, w przeciwieństwie do arcygłębokiego NEM. "Blade Runner" też pewnie odpada, bo scena duszenia udami jest taaka wulgarna .
mozg_kl2
Użytkownik
#109 - Wysłana: 31 Sier 2011 10:28:55
Odpowiedz 
Q__:
Oraz Takei'owi (który krytykował już DS9), Brinowi (dla którego sednem Treka jest to co stworzył Roddenberry), Straczynskiemu (który jest fanem G.R.) i rankingom popularności seriali ST (w których "przypadkiem" liczą się TOS, TNG i DS9).

Nie mam nic do wizji Gr, tylko po co to uderzenie w fanów ENTka? Sam wiesz Q jak jest z rankingami popularnosci. Zresztą odsyłam do tematu Enterprise uprzedzenia, gdzie wrzuciłem wyniki ankiety z trekmovie dot. Entka, a konkretnie tego czy to on przycznił się do śmierci treka. Wyniki z dziś

Did Enterprise Kill Star Trek franchise on TV?

Yes (17%)
Maybe (12%)
No (71%)

Total Votes: 3,235

3 200 fanów z całego świata to w miare reprezentatywna grupa? Gdzie ten beton który podtrzymuje treka niczym atlas ziemię?

Q__:
Na logikę - o ile ma sens odnoszenie jej do ST - skoro już Constitution go miał, to i Galaxy powinien...

W czasach TOS było stanowisko kanclerzysty a w TNG nie. Nie zawsze w treku mamy kontynuacje technologiczną.

Q__:
Hmm, nie zapominaj o tym, że Binarzy byli technikami serwisującymi Ent-D i jako tacy dobrze wiedzieli co rozłączyć. W takich warunkach użycie ręcznego fazera było stanowczo szybszym wyjściem...

Binarzy byli przykładem z brzegu. Znajdasię jeszcze inni ktorzy przejeli kontrole zarówno nad Galaxy jak i samym mostkiem.

Q__:
"Blade Runner"

Z tym filmem mam problem. Chciałem go oglądnać ale jest w 5 wersja i nie wiem w ktorej. To tak przy okazji krytyki jakiej wysuwał Picard pod adresem Lucasa o ciagłe zmiany w SW.
Q__
Moderator
#110 - Wysłana: 31 Sier 2011 10:38:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
resztą odsyłam do tematu Enterprise uprzedzenia, gdzie wrzuciłem wyniki ankiety z trekmovie dot. Entka, a konkretnie tego czy to on przycznił się do śmierci treka. Wyniki z dziś

Did Enterprise Kill Star Trek franchise on TV?

Yes (17%)
Maybe (12%)
No (71%)

Total Votes: 3,235

Kiedy sam bym tak zagłosował. Trek jest za potężny żeby ENTek zdołał go zabić .

mozg_kl2:
Nie zawsze w treku mamy kontynuacje technologiczną.

Prawda - vide słynne pasy z polem siłowym obecne tylko w TAS. Tym niemniej brak tu pewności co do buraka...

mozg_kl2:
Znajdasię jeszcze inni ktorzy przejeli kontrole zarówno nad Galaxy jak i samym mostkiem.

Może Łysy po prostu aż tak wierzył (nie bez podstaw), że jakby co zawsze wybrnie z sytuacji swoim geniuszem? .

mozg_kl2:
Z tym filmem mam problem. Chciałem go oglądnać ale jest w 5 wersja i nie wiem w ktorej.

Niby reżyserska je ostateczna (acz poniekąd idzie Dickowi wbrew)...
mozg_kl2
Użytkownik
#111 - Wysłana: 31 Sier 2011 10:48:34
Odpowiedz 
Q__:
Kiedy sam bym tak zagłosował. Trek jest za potężny żeby ENTek zdołał go zabić .

Ja głosowałem na NIE. Tylko weź wytłumacz to ludzią takim jak Picard i Kor, ktorzy zyja w świecie iluzji myśląc, ze ENTek zabił ich ukoachan idealnado czasów VOY włacznie serie. Trek jest potęzna seriia i nic go nei zabije, dlatego, ze życje w naszych sercach. Fanów miłośników sagi.

Q__:
Prawda - vide słynne pasy z polem siłowym obecne tylko w TAS. Tym niemniej brak tu pewności co do buraka...

Kiedy ja nie twierdze, ze mamy tutaj buraka.

Q__:
Może Łysy po prostu aż tak wierzył (nie bez podstaw), że jakby co zawsze wybrnie z sytuacji swoim geniuszem? .

Picard był marzycielem, optymistą. Widze podobieństwo i marzycielstwem Archera. Za czasy hurra optymizmu Kirka i Picarda rachunek wystawiło Federacji Dominium. Czkawka będzie sieto odbijac jeszcze lata. Romulanie zapłacili, za to upadkiem swojego Imperium. klingoni, zeby przetrwać musieli zaczac atakować sąsiadów w tym Federacje.

Q__:
Niby reżyserska je ostateczna (acz poniekąd idzie Dickowi wbrew)...

A co z Jubileuszowa?
Picard
Użytkownik
#112 - Wysłana: 31 Sier 2011 12:44:41 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Nie, nie drogi przyjacielu. Ty twierdzisz (i to cztery razy po dwa razy, przy każdej praktycznie okazji), że wszyscy oglądający kino popcornowe (do którego to kina zaliczają się też - chwalone przez Ciebie - FC i TDK, nie zapominajmy o tym*) stanowią gorszy gatunek ludzi, podludzi wręcz...

Nad interpretujesz to co powiedziałem. Nie chodzi mi tu po pierwsze o kino popcornowe, a kino popcornowe wulgarne w swoim wyrazie, odwołujące się do najniższych możliwych potrzeb, sławiące prostacki humor i grubiaństwo. To po pierwsze. Po drugie: nikogo nie nazywam pod człowiekiem, ale zgadzam się np. z powiedzeniem jakiego użył niegdyś Tuwim na określenie ludzi nie czytających książek - nazwał ich cytuje: ,,idiotami na własną rękę". Analogicznie jest w przypadku ludzi, którzy sami sprowadzają się do poziomu intelektualnego ,,idioty na własną rękę" zachwycając się filmami epatującymi wulgarnym humorem i głupotą. Wybacz ale Ci ludzie tylko do siebie mogą mieć pretensje, że nie traktuje ich opinii poważnie. Sami siebie poniżając oglądając filmy na takim poziomie:
http://www.youtube.com/watch?v=MIviMYbW1Rc

Q__:
Tyle, że humor klozetowy - i to stanowiący, niestety, cel sam w sobie - masz też u Rabelais'ego, Haška, Nye'a... I co z tym zrobisz?


Te ich prace, które ów humor zawierają, i który jest tam celem sam w sobie, wywalę do kosza. Chyba, że miały jeszcze coś sobą do zaprezentowania, coś do powiedzenia, a nie były tylko rozrywką dla młodzieży a'la Bayformers.

Q__:
nawet jeśli uznamy TDK za arcydzieło wśród popcrnówek

TDK to kino środka, a nie kino popcornowe, tak w woli ścisłości.

mozg_kl2:
Ubliżasz sobie, sprowadzajac 2 i pół godzinny film do jedenj sceny

Nie do jednej mistrzu, do wielu: naćpanych rodziców, robocika gwałcącego nogę Megan Fox, do tyłka Johna Turturro, do robotów-bliźniaków stanowiących stereotyp murzyna a'la Jar Jar Binks, do kopulujących psów, tekstów o onanizmie... I widać, że Bay nie wyrósł z takich głupawych a prostackich żartów, czego potwierdzeniem jest ,,deep wang" w Transformers 3 - kto nie wie co to znaczy podpowiem, że wang to slangowe określenie tzw. zwisu męskiego... Powiedź, w jakim celu ten humor znajduje się w filmie, po co on komu potrzebny? Widać Bay wyraźnie wie kto chodzi na jego filmy, wie że może liczyć na amatorów takich grubiańskich żartów. Poza tym co ma innego ten film do zaoferowania poza tymi prostackimi wstawkami? A... dwugodzinną, pełną nonsensów opowieść z gatunku ,,zabili go i uciekł". Zaprawdę, film najwyższych lotów...

mozg_kl2:
Dopieroby go fani zjedli, ze sie odcina od dziedzictwa treka.

Ci co mieli go zjeść i tak go zjedli. Zresztą Abrams już w wywiadach zaznaczył, że swojego filmu nie dedykuje fanom Treka, tylko jest to coś co cytuje: ,,sam chciał by obejrzeć". Więc na części widowni, której zależało na kanonie i tak mu nie zależało.

mozg_kl2:
Raczej pseudo skoro już nei raz je podwazyłem.

Gdzie mistrzu?

mozg_kl2:
I tak wizja z szuflandi stała się faktem. Co dzień dowiaduje się czegos noweg od siebie. Dziś ze zamykam się w szufladzie.

A tak nie jest? Z uporem maniaka bronisz filmów, które na to nie zasługują. Gdybyś jeszcze powiedział: taaa, były głupie ale i tak mi się podobały... ale, nie Ty starasz się ich bronić jako autentycznie dobrych filmów, jakbyś nie dostrzegał tego czym są one w istocie.

mozg_kl2:
Raczej całej trylogii.

Jak zareagowałeś na ,,deep wang" w trójce?

mozg_kl2:
Celowe nadużycie. Pisałem, że rodzina do mnie przyjechała, młoda płci żenskiej co miałem im puścić? TMP?

Ale podobało Ci się, tak? Zmierzch też oglądasz?
Q__
Moderator
#113 - Wysłana: 31 Sier 2011 12:49:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Gdzie mistrzu?

Młody pat... tego... padawanie, proszony byłeś o rezygnację z tej "tytulatury Jedi" itp. kfiatków, pożeraczu kanibali Ty mój... Tu nie Onet, i szambo też nie (jeszcze )...
Picard
Użytkownik
#114 - Wysłana: 31 Sier 2011 12:50:29
Odpowiedz 
Q__:
Młody pat... tego... padawanie, proszony byłeś o rezygnację z tej "tytulatury Jedi" itp. kfiatków, pożeraczu kanibali Ty mój...

Tak? No, to przepraszam panie admirale!
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 31 Sier 2011 12:51:38
Odpowiedz 
Picard

No i mejknąć it so, jak na fana Łysego przystało.
mozg_kl2
Użytkownik
#116 - Wysłana: 31 Sier 2011 13:03:44 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Picard:
TDK to kino środka, a nie kino popcornowe, tak w woli ścisłości.

Średnie kino poprocnu z dobrym marketingiem jadące na nazwisku Nolana.

Picard:
naćpanych rodziców

To było śmieszne.

Picard:
robocika gwałcącego nogę Megan Fox

On jej nie gwałcił.

Picard:
do tyłka Johna Turturro

nie kojarze.

Picard:
do robotów-bliźniaków stanowiących stereotyp murzyna a'la Jar Jar Binks,

Również było śmieszne.

Picard:
do kopulujących psów

To było słabe.

Picard:
tekstów o onanizmie...

Nie kojarze, ktory tekst masz na myśli

Picard:
I widać, że Bay nie wyrósł

Jakbyś troche czytał o Transformersach wiedziałbyś, że ani Bay ani Orci i Kurtzam nie są odpowiedzialni za tego typu humor. Ale nie wiesz. Wolisz stosować uproszczenia oskarzęnia z sufitu tworzyc urojony swiat fantazji.

Picard:
Powiedź, w jakim celu ten humor znajduje się w filmie, po co on komu potrzeby?

Humor jest w takim celu żeby było śmiesznie. Implikujesz, zę ze mnajest coś nie tak. Problem w tym, że jestes jedyna osoba, ktora robi taka afere o Transformersy. Znajomi, ludzie w pracy( 30 lat+) ogladaja i dobrze się bawią. Nic im nie przeszkadza?

Picard:
A... dwugodzinną, pełną nonsensów opowieść z gatunku ,,zabili go i uciekł".

Jak prawie każdy film akcji.

Picard:
Ci co mieli go zjeść i tak go zjedli. Zresztą Abrams już w wywiadach zaznaczył, że swojego filmu nie dedykuje fanom Treka, tylko jest to coś co cytuje: ,,sam chciał by obejrzeć". Więc na części widowni, której zależało na kanonie i tak mu nie zależało.

I dobrze ENTek i noy trek to jedyne treki ktore można pokazać nie trekerom bez obciachu.

Picard:
Gdzie mistrzu?

Możesz przestac gadac protekcjonalnym tonem do mnie, Pani ostatnia nadzieju ludzkosci na przetrwanie głebokiego kina, górlnotonego humoru?

Picard:
Z uporem maniaka bronisz filmów, które na to nie zasługują.

Pozwolisz, ze o tym co zasługuje na obornę a co nie zdecyduje ja.

Picard:
były głupie ale i tak mi się podobały... ale, nie Ty starasz się ich bronić jako autentycznie dobrych filmów, jakbyś nie dostrzegał tego czym są one w istocie.

A czy kiedys twierdziłem, ze te filmy nie są głupie? Otóż są głupie, ale w swojej kategorii sa najlepsze. Dlatego pomimo swojej głupowatosci stanowią swietnarozrywkę, co twierdzę od początku.

Picard:
Jak zareagowałeś na ,,deep wang" w trójce?

Nie kojarze.

Picard:
Ale podobało Ci się, tak? Zmierzch też oglądasz?

Ujdzie w tłumie średnio śmieszne. Z braku laku. Film dla dzieci z targetu nastolatka dziewczyna. Zmierzch oglądałem. Ani to horror ani romans mdły. Bez rewelacji. Nie rozumiem czemu jest tak popularny.
Kor
Użytkownik
#117 - Wysłana: 31 Sier 2011 15:06:51 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Nie mam siły, jesteś niereformowalny. W tym Picard z pewnością ma rację.

1. Nie, nie robi słusznie tupiąc nóżką, jeśli to ma znaczyć przyjęcie wizji: tak, jesteśmy gotowi, kosmos jest przyjazny, wyrzućmy całą broń ze statku i lećmy szukać przyjaźni.

2. Nie ma dostępu do informacji? Flota handlowa przypadkiem nie istnieje, inne rasy (jak np. nasz doktor) nie odwiedzają Ziemi?

3. Co ma do rzeczy jakie twierdzenia wygłaszają twórcy, jak tego w serialu nie widać? Jak, będąc autorem bajki o królewnie Śnieżce, powiem Ci, że traktuje ona o wojnie nuklearnej, to będziesz biegał i głosił tę rewelację?

Jeśli się przyjrzeć temu, co miałoby jakoby traktować w ENTku o terroryzmie, to zaraz widać, że potraktowano to na tak powierzchownym poziomie, iż nie oddaje nawet promila sprawiedliwości problemowi. Równie dobrze mogłoby tego nie być. Nikogo to niczego o wojnie z terroryzmem nie nauczy.

4. Podróże w czasie jakie się domniemywa, albo są w ogóle (teoretycznie) niemożliwe (jak osiągnięcie prędkości światła), albo są niemożliwe przy założeniu, że miałaby ich dokonywać istota żywa (czarne dziury itp.), albo polegają na takie inżynierii, która jest całkowicie niewyobrażalna (nie tylko dla nas, ale i w świecie Treka) itd.

Co zaś najważniejsze - nie istnieje żadna teoria, która opisywałaby jakie byłyby konsekwencje podróży w czasie. Powszechnie uznaje się je za mrzonkę ze względu na ich paradoksalną naturę. To konstrukt filmów sci-fi (i eksperymentów myślowych), a nie fizyki.

Jedyną formą podróży w czasie jaką fizyka akceptuje i uznaje jest podróż w przyszłość (w relacji do innych) wraz ze wzrostem prędkości. To zachodzi nawet na Ziemi (w górach żyjesz o jakieś sekundy dłużej; dłuższy promień). To ta możliwość podróży w czasie jest tą jaka jest założona w ramach TW i dowiedziona eksperymentalnie.

5. Twierdzenia typu: głupota jest głupotą możesz sobie zapisać w osobistej księdze przemyśleń. Mnie one nie interesują. Głupota jest położyć 10 zł. przed sklepem i głupotą jest zgubić zawleczkę od granatu. Są to inne kalibry głupoty.

6. Nie krytykujesz wad ENTka - fałszywie sprowadzasz je do znacznie mniej rozbudowanych, lub mających zgoła inne znaczenie wpadek poprzedników.
Q__
Moderator
#118 - Wysłana: 31 Sier 2011 15:30:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
4. Podróże w czasie jakie się domniemywa, albo są w ogóle (teoretycznie) niemożliwe (jak osiągnięcie prędkości światła), albo są niemożliwe przy założeniu, że miałaby ich dokonywać istota żywa (zginęłaby), albo polegają na takie inżynierii, która jest całkowicie niewyobrażalna (nie tylko dla nas, ale i w świecie Treka) itd.

Hmm... W naszym świecie może są i niemożliwe (nie do końca zresztą - o ile wykonalne było by stworzenie czegoś znanego jako traversable wormhole to jego końce mogłyby się znajdować w różnych kordynatach czasoprzestrzennych co ładnie pokazał zreszą... VOY). W świecie ST odkrył je Kirk w czasach wczesnego TOS (i to dość przypadkowo mu to wyszło).

Kor:
Nie krytykujesz wad ENTka - fałszywie sprowadzasz je do znacznie mniej znaczących i rozbudowanych wpadek poprzedników.

No nie wiem czy liczne, a osławione "voyageryzmy" różnią się czymkolwiek od wpadek ENT...
Kor
Użytkownik
#119 - Wysłana: 31 Sier 2011 15:45:19 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__:
No nie wiem czy liczne, a osławione "voyageryzmy" różnią się czymkolwiek od wpadek ENT...

Zacytuję sam siebie:

Gorn to akurat doskonała analogia do Xindi. Kardasjanie, którzy również przypominają gady, już nie. Gdzie leży różnica? Spróbuję to pokrótce przybliżyć.

Kardasjanie są w pierwszym rzędzie Kardasjanami, a tylko obok tego przypominają gady. Zarówno Gorn, jak i jeden z gatunków Xindi w pierwszym rzędzie są gadami, a dopiero w dalszym czymś więcej. To więcej jest niemal bez znaczenia, jest tego jak na lekarstwo.

Sami siebie rozpoznają jako gady, powtarzają zachowania jakie my, w uproszczonych wyobrażeniach, przyznajemy gadom (i to pomimo, iż są gadami inteligentnymi), a nawet przejawiają "klasyfikacyjną" ksenofobię. Mamy gady, ptaki, ssaki, owady i coś w stylu waleni. Jako frakcje. Rozpoznające się jako takie. Skonfliktowane między sobą. Przy tym powtarzające sobą naiwne wyobrażenia ludzi na swój temat.

O większy infantylizm w koncepcji rasy naprawdę jest trudno i z tego zarzutu nie da się ENTka wybronić. Oto nagle, dzięki ENTkowi, mamy w ST, na poziomie głównego wątku, powtórzenie wyobrażeń z mutant movies. Jeśli chodzi o wymowę tej koncepcji, to nawet w zestawieniu z takimi Żółwiami Ninja (gdzie miało to jakieś przesłanie; w końcu tam to BYŁY mutanty) wypada ona tragicznie. Koncepcja ras Xindi służy odbiorowi na poziomie japońskiej, konsolowej bijatyki. Oto teraz na scenę wchodzą gady, które biją się tak, a tak, zobaczmy co wyknują i co na to ssaki.


Myślę, że chociażby ten aspekt zarówno skalą, jak i głębią głupoty pomysłu wyrasta nad wszystkie voyageryzmy.

Podobnie wątek wojen w czasie. Kiedy zwracam na to uwagę mozg_kl2 zaczyna twierdzić, że podróże w czasie zawsze były w ST zaburaczone. Więc pytam - czy nie skrajną głupotą było w takim razie uczynienie z tego jednego z głównych wątków i czy nie mamy, w związku z tym, do czynienia z nową "jakością".

Q__:
W świecie ST odkrył je Kirk w czasach wczesnego TOS (i to dość przypadkowo mu to wyszło).

W eksperymentach myślowych, przy dokonywaniu wielu założeń (domysłów, zakładania istnienia jakichś bytów itd.) można sobie wiele rzeczy wygdybać. Póki co - należy to włożyć na półkę z napisem sci-fi.

Nie dyskutuję o tym, jak to wygląda w świecie Treka. mozg_kl2 stwierdził, że JJ wreszcie wprowadził w Treku sensowne podróże w czasie. Cytuję: nowy film opiera sie na słuszne teorii/koncepcji dotyczącej podróży w czasie. W jego opinii podróże w czasie (w przeszłość) nie tylko nie są wątpliwe z punktu widzenia fizyki, ale istnieją słuszne teorie/koncepcje konsekwencji takich podróży.
Picard
Użytkownik
#120 - Wysłana: 31 Sier 2011 16:02:17
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Średnie kino poprocnu z dobrym marketingiem jadące na nazwisku Nolana.

A to co piszesz to gołosłowne farmazony. Nie jesteś w stanie udowodnić swoje tezy.

mozg_kl2:
To było śmieszne.

No widzę, jakie masz poczucie humoru...

mozg_kl2:
On jej nie gwałcił.

Oj, rzeczywiście. To wcale tak nie wygląda:
http://www.youtube.com/watch?v=pf-bJXvKQ9s

mozg_kl2:
Również było śmieszne.

I znów dowodzisz swojego poczucia humoru, Śmieszą Cię rasistowskie żarty, wyśmiewanie się ze rasowych stereotypów? Jar Jar też Cię bawi? Wogóle nie wiem co Bay ma do czarnych, babcie mu zjedli czy jak? Pamiętasz grubego, tchórzliwego murzyna w części pierwszej? Facepalm...

mozg_kl2:
nie kojarze.

proszę bardzo: ,,piękne ujęcie" na 0:19 minucie:
http://www.youtube.com/watch?v=_6v-CCABmSQ

mozg_kl2:
Nie kojarze, ktory tekst masz na myśli

Pierwsza cześć kiedy rodzicie przyłapali Sama, że zamyka się w pokoju i pytali się go czy się onanizował. Kolejny facepalm.

mozg_kl2:
Jakbyś troche czytał o Transformersach wiedziałbyś, że ani Bay ani Orci i Kurtzam nie są odpowiedzialni za tego typu humor. Ale nie wiesz. Wolisz stosować uproszczenia oskarzęnia z sufitu tworzyc urojony swiat fantazji.

OK, oświeć mnie proszę i podaj mi jakiś przykład takiego grubiańskiego humoru w oryginalnych Transformerach, bo kreskówkę swego czasu namiętnie oglądałem i komiksów też parę z nimi przeczytałem i nie pamiętam takiego grubiaństwa. A nawet jeśli było, to co Orci& Kurtzman i Bay muszą naśladować, to co w tym cyklu było najgorsze? Inna rzecz, że Ci pierwsi taki humor lubią, czego przykładem osławione teksty o seksie ze zwierzętami i o wymiotowaniu i dziwkach, jakich doświadczyliśmy w pseudo-Treku Abramsa. Też powiesz mi, że na Treku się nie znam, też będziesz twierdził, że takie prostactwo miało tam wcześniej miejsce?

mozg_kl2:
Humor jest w takim celu żeby było śmiesznie. Implikujesz, zę ze mnajest coś nie tak. Problem w tym, że jestes jedyna osoba, ktora robi taka afere o Transformersy. Znajomi, ludzie w pracy( 30 lat+) ogladaja i dobrze się bawią. Nic im nie przeszkadza?

Widać mają takie samo poczucie humoru co Ty. I uwierz mi nie jestem w swoje opinii odosobniony, jestem w stanie zalinkować Ci wiele, naprawdę wiele wideo i pisemnych recenzji krytykujących ten film. Chcesz? Zresztą czy żarty muszą być prostackie aby Cię bawiły?

mozg_kl2:
Jak prawie każdy film akcji.

I co, to jest jakieś usprawiedliwienie? Kino rozrywkowe jako takie to wogóle taki rodzaj intelektualnego onanizmu - robisz sobie za przeproszeniem dobrze, ale absolutnie nic z tego nie wynika, nie wzbogacasz się, nie wnosisz nic do swojego życia. Ale jestem w stanie to jeszcze zrozumieć, kiedy ów film rozrywkowy trzyma jakiś poziom, ale jeśli jest tylko i wyłącznie kolekcją bezsensownych sen akcji i zbytkownych efektów specjalnych, podlanych sosem z niewybrednego humoru, to wybacz, nie sposób tego filmu bronić.

mozg_kl2:
I dobrze ENTek i noy trek to jedyne treki ktore można pokazać nie trekerom bez obciachu.

I kto tu pisał o przejmowaniu się i sugerowaniu się opinią innych? Nie zarzucałeś mi czasem tego, gdy linkowałem Ci recenzje krytykujące Bayformery i film Abramsa? I właśnie to, że ENT i koszmarek J.J'a podobał się ludziom, którzy zwracają uwagę na to co jest, a co nie jest obciachem, dbają o to by być cool i trendy, właśnie dlatego oba wzmiankowane ,,dzieła" zwyczajnie nie są Star Trekiem.

mozg_kl2:
Możesz przestac gadac protekcjonalnym tonem do mnie, Pani ostatnia nadzieju ludzkosci na przetrwanie głebokiego kina, górlnotonego humoru?

Przestane gdy zaczniesz doceniać owo kino i ów humor, zamiast dostosowywać się do ludzi, których Tuwim nazywał: ,,idiotami na własną rękę"
Na własne życzenie się ograniczacie i poniżacie. Nie stawiasz żadnych wymagań temu co oglądasz - oby się tłukli, tyłki pokazywali i by były komputerowe efekty i prostacki humor i to Tobie pasuje...

mozg_kl2:
Pozwolisz, ze o tym co zasługuje na obornę a co nie zdecyduje ja.

Więc broń proszę w sensowny sposób, merytorycznie. Nie umiesz. Twój jedyny argument to to, że film Ci się podobał bo się na nim rozerwałeś. Sorry, to nie jest argument. Fani tego filmu też się na nim dobrze bawili:
http://www.youtube.com/watch?v=MIviMYbW1Rc
http://robsmovievault.files.wordpress.com/2009/11/ass_idiocracy.jpg

mozg_kl2:
Nie kojarze.

Żółty psychiatra/doradca, u którego leczył się Sam tak się nazywał. Żart był podobno powtarzany aż trzy razy... facepalm.

mozg_kl2:
Ujdzie w tłumie średnio śmieszne. Z braku laku. Film dla dzieci z targetu nastolatka dziewczyna. Zmierzch oglądałem. Ani to horror ani romans mdły. Bez rewelacji. Nie rozumiem czemu jest tak popularny.

Aż dziw, że hitowy Zmierzch Ci się nie podobał. Być może jeszcze jest dla Ciebie nadzieja.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  47  48  49  50  51  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!