USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"
 Strona:  ««  1  2  ...  26  27  28  29  30  ...  52  53  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#811 - Wysłana: 3 Cze 2013 18:01:15
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Popieram. Na pohybel betonowi i hejterom.

Czyli nie chodzi Ci o jakoś Treka, tylko o to by komuś zrobić na złość? Bardzo dojrzale. Tak po abramsowsku...
mozg_kl2
Użytkownik
#812 - Wysłana: 3 Cze 2013 18:15:13
Odpowiedz 
Picard:
Czyli nie chodzi Ci o jakoś Treka, tylko o to by komuś zrobić na złość? Bardzo dojrzale. Tak po abramsowsku...

Do fanatyzmu podchodzę jak kapitan Picard do Borg w FC. Czas postawić linię na piasku.
Q__
Moderator
#813 - Wysłana: 4 Cze 2013 07:46:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Evelin Siv

Evelin Siv:
A co to za serial?

Z nawet ciekawą obsadą...

The cast of Renegades include several Star Trek alumni, who in some cases are reprising their former roles.

Walter Koenig - Admiral Pavel Chekov
Tim Russ - Tuvok, Russ will also direct the pilot episode.
Adrienne Wilkinson - Captain Lexxa Singh
J. G. Hertzler - Borrada
Garrett Wang - Harry Kim
Edward Furlong
Manu Intiraymi - Icheb
Gary Graham
Richard Herd - Admiral Paris
Monica Keena - Ronara
Courtney Peldon - Shree
Corin Nemec - Starfleet Captain
Grant Imahara - Aide
Vic Mignogna - Malbon

http://en.wikipedia.org/wiki/Star_Trek:_Renegades

Żródła informacji:
http://startrekrenegades.com/home/category/str-new s/web-design/casting/
http://www.prweb.com/releases/2013/3/prweb10530623 .htm
http://trekweb.com/articles/2012/11/14/Actress-Cou rtney-Peldon-Joins-the-Star-Trek-Renegades-Web-Ser ies-Cast.shtml
http://www.trektoday.com/content/2012/11/hertzler- joins-star-trek-renegades/
Eviva
Użytkownik
#814 - Wysłana: 4 Cze 2013 08:47:29
Odpowiedz 
Q__

I czemu, do jasnej Anielki, nie zrobią z tego normalnego serialu TV? Jakie w tym ryzyko?!
Q__
Moderator
#815 - Wysłana: 4 Cze 2013 09:18:59
Odpowiedz 
Eviva
Użytkownik
#816 - Wysłana: 4 Cze 2013 10:13:44
Odpowiedz 
Q__

Uuu, ładna! Pod taką niejeden chciałby służyć, jak sądzę, Ty też byś się nie odkazał.
Picard
Użytkownik
#817 - Wysłana: 4 Cze 2013 12:20:36
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Do fanatyzmu podchodzę jak kapitan Picard do Borg w FC. Czas postawić linię na piasku.

Ciekawe, że akurat wówczas gdy wygłaszał tą kwestie ów kapitan był pokazany w negatywnym świetle jako osoba niezrównoważona emocjonalnie, dokonująca złych wyborów.

Natomiast fanatyzm to mogli wykazywać bracia Carnajewowie albo Bin Laden. O ile więc nie masz dowodów na to, że chce zrobić komuś krzywdę w imię obrony własnych przekonań, o tyle uprasza się byś nie stosował pod moim adresem pejoratywnych określeń w stylu fanatyk. To nie przystoi. Ja mam po prostu silne przekonania i werbalnie ich bronie. Mam rozumieć, że tu też mamy do czynienia z fanatyzmem? Ja bym to akurat nazwał pasją i wyrażeniem silnych przekonań, ale może się mylę?
Q__
Moderator
#818 - Wysłana: 4 Cze 2013 12:36:03
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Ja mam po prostu silne przekonania i werbalnie ich bronie.

Przekonania to piękna rzecz Kolego Adminie (od ilu już lat się tu forumowo spotykamy i spieramy?), ale jeszcze piękniej gdy są one zakorzenione w faktach i ograniczone pamięcią o własnej omylności.

BTW. Jak znajdujesz Renegades?
mozg_kl2
Użytkownik
#819 - Wysłana: 4 Cze 2013 19:42:35 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Picard:
Ciekawe, że akurat wówczas gdy wygłaszał tą kwestie ów kapitan był pokazany w negatywnym świetle jako osoba niezrównoważona emocjonalnie, dokonująca złych wyborów.

Ale postawa nad wyraz słuszna. Czas postawić linie szaleństwu. Beton krytykuje serial, a my się cofamy, beton nazywa nas popkornożercami a my się cofamy, beton zakłada temat dlaczego nowy trek jest zly a my się cofamy.

Picard:
Ja mam po prostu silne przekonania i werbalnie ich bronie

ale bez zartów.

Q__:
BTW. Jak znajdujesz Renegades?

niby fan serial a taka naprawdę pół profeska. Daje lubie to.
Evelin Siv
Użytkownik
#820 - Wysłana: 4 Cze 2013 22:24:15
Odpowiedz 
Q__
A gdzie można oglądać ten serial? Zaciekawiło mnie, że biorą tam udział aktorzy z ST Może być interesujące
Q__
Moderator
#821 - Wysłana: 5 Cze 2013 12:28:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
niby fan serial a taka naprawdę pół profeska.



mozg_kl2:
Daje lubie to.

A mnie się, przyznam, tryb betonowy, który krytykowałem w topicu obok, włącza... Bo to i załoga spoza Floty (eksploracji zero?), i statek jakiś taki*...

* bezspodkowy, znaczy:



Niemniej kibicuję.

Evelin Siv

Evelin Siv:
A gdzie można oglądać ten serial?

Dopiero pilot powstaje.

Evelin Siv:
Zaciekawiło mnie, że biorą tam udział aktorzy z ST

Grają i w NV/P2, OGaM, STC...


EDIT: mundury znamy:
Mav
Użytkownik
#822 - Wysłana: 5 Cze 2013 13:29:14 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
i statek jakiś taki


Wygląda jak nieszczęśliwe dziecko Defianta i Bird of Prey

Q__:
mundury znamy:

Mundury są ok.
mozg_kl2
Użytkownik
#823 - Wysłana: 5 Cze 2013 17:08:37
Odpowiedz 
Q__:
A mnie się, przyznam, tryb betonowy, który krytykowałem w topicu obok, włącza... Bo to i załoga spoza Floty (eksploracji zero?), i statek jakiś taki*...

Załoga spoza floty to plus. Ile można klepać schemat idealny kapitan i załoga. Sam postulowalem za Klingonami.
Q__
Moderator
#824 - Wysłana: 5 Cze 2013 17:58:28
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Załoga spoza floty to plus

Kiedy oni niby spoza Floty, a pracują dla niej...

mozg_kl2:
Ile można klepać schemat idealny kapitan i załoga.

A nie jest to esencją Treka?

(Tu zresztą pojawia się pytanie o to co stanowi sedno ST i powinno być niezmienne, a co otoczkę, którą można do woli upgrade'ować?)

mozg_kl2:
Sam postulowalem za Klingonami.

Wiesz, że ja też, swego czasu?

(Głównie dlatego jednak, że są tak zauważalną częścią franczyzy. Sentyment budzą...)

BTW. Nakręcić, z Klingonami w roli głównej,Treka równie trekowego - na planie idei - co TMP, bez wybielania czy uczłowieczania bohaterów przy tym, to dopiero ambitne zadanie.
Kor
Użytkownik
#825 - Wysłana: 5 Cze 2013 18:19:49 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Gadanie. Ja tam bym wolał jakiś serial o szerokiej gamie postaci z różnych środowisk (można się zastanawiać z jakich) dziejący się po prostu na terenie Federacji i ewentualnie - z czasem - jej rubieżach.

Niby chcecie uciekać od schematu, a w istocie zastępujecie GF Klingonami i dalej chcecie tylko latać po galaktyce jakimś statkiem.

Nie ciekawiej by było pokazać jakieś splątane losy np. - zmyślam na poczekaniu - młodego kadeta wyrzuconego z Akademii za jakieś przekręty, gwiezdnego przemytnika, awanturnika który się ciąga po ciemnych kosmicznych barach i Wolkana, który przystaje do szajki, bo musi coś załatwić, a to jest jedyny logiczny sposób?

Oczywiście tak GF, Klingoni, Romulanie, polityka i ideały mogłyby się w tę historię jakoś uwikłać, podobnie jak codzienne życie w Federacji, rodziny, ale i kosmiczne speluny.

Ale Abrams nie mógłby tego robić - bo by zrobił GW.
Q__
Moderator
#826 - Wysłana: 5 Cze 2013 18:46:21
Odpowiedz 
Kor

Kor:
Ale Abrams nie mógłby tego robić - bo by zrobił GW.

Kiedy ze schematu:
Kor:
Nie ciekawiej by było pokazać jakieś splątane losy np. - zmyślam na poczekaniu - młodego kadeta wyrzuconego z Akademii za jakieś przekręty, gwiezdnego przemytnika, awanturnika który się ciąga po ciemnych kosmicznych barach i Wolkana, który przystaje do szajki, bo musi coś załatwić, a to jest jedyny logiczny sposób?
Oczywiście tak GF, Klingoni, Romulanie, polityka i ideały mogłyby się w tę historię jakoś uwikłać, podobnie jak codzienne życie w Federacji, rodziny, ale i kosmiczne speluny.

zawsze Ci wyjdzie SW (albo DS9)... Klasyczny Trek był o eksploracji prawdziwego, nie wymyślonego, Wszechświata, wbrew pozorom.
mozg_kl2
Użytkownik
#827 - Wysłana: 5 Cze 2013 18:47:35
Odpowiedz 
Q__:
Kiedy oni niby spoza Floty, a pracują dla niej...

zmiany małymi kroczkami.

Q__:
A nie jest to esencją Treka?

Ja zawsze myślałem, że to ideały i przesłanie. Trwanie przy założeniu new captan new crew, new ship, rodzi takie pokraki jak VOY.
Kor
Użytkownik
#828 - Wysłana: 5 Cze 2013 19:00:28 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__

Nie wyjdzie. Właśnie dlatego to podkreśliłem, że Abrams nie może tego robić, bo sam widzę zbieżność tego pomysłu z masą elementów SW. Ale ja wiedziałbym jak tego uniknąć, żeby to SW nie były. Nikt nie powiedział, że "rzeczywistego" Wszechświata nie można badać w świecie ST z perspektywy kogoś innego, niż Picard. Nawet awanturnika. Jak geniusze matematyczni mogli być awanturnikami i dać się zabić w pojedynku w młodzieńczym wieku, to czemu nie odkrywca?

Poza tym celowo jest tam jeszcze Wolanin czy Wolkanka. Oni nie będą chodzić jedynie po spelunach, pić i realizować marzeń o barowych bijatykach. Z ich perspektywy można badać wiele zjawisk społecznych, politycznych, filozoficznych, czy nawet naukowych w oparciu o możliwości świata ST. Natomiast połączenie tego typu namysłu z awanturą i większą barwnością postaci, z pewnością przydałoby serialowi świeżości i życia.

Jedne z najciekawszych odcinków TNG traktowały o osobistych doświadczeniach Picarda wyniesionych w wymiar archetypu. To samo można zrobić na szerszą skalę, połączyć z przygodą (jednak nie bezmyślną) i innymi znanymi nam elementami. Taki serial wcale nie musiałby być o tym, jakie obecnie w GF mundury są modne, mógłby nadal traktować imponderabiliach.
Q__
Moderator
#829 - Wysłana: 5 Cze 2013 19:18:36
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Ja zawsze myślałem, że to ideały i przesłanie.

A w centrum tego nie ma eksploracji, reklamowania NASA i utopii?

Kor

Kor:
Natomiast połączenie tego typu namysłu z awanturą i większą barwnością postaci, z pewnością przydałoby serialowi świeżości i życia.

Kor:
o osobistych doświadczeniach /.../ wyniesionych w wymiar archetypu. To samo można zrobić na szerszą skalę, połączyć z przygodą (jednak nie bezmyślną) i innymi znanymi nam elementami.

SW, którego nie doceniasz .
Kor
Użytkownik
#830 - Wysłana: 5 Cze 2013 19:21:07 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__

To nie ma nic wspólnego ze SW. Zapomnij o książkach jakie czytałeś i obejrzyj sobie SW. Wtedy pogadamy. SW jako trylogia, to zwykły film przygodowy, nic więcej. To fani dorobili sobie do tego cała historię. SW nie wytrzymują krytyki - jeśli szukać w nich głębi - nawet jako baśń. Są zbyt płytkie, zbyt powierzchowne.

Mam to szczęście, że książek nie czytałem, w dzieciństwie tego nie oglądałem i widzę to takim, jakim jest. Robionym na kolanie - czyt. bez planu i głębokiego zamysły, z części na część - blockbusterem. Miłym jako czysta, niezobowiązująca rozrywka (chociaż już się mocno zestarzały pod tym względem).

Treści to może się w tym doszukiwać tylko ktoś z sentymentem.

******

Jeśli chodzi o wynoszenie do roli archetypu, to jest to co innego, niż alegoryzacja. Luke od biedy może być postacią alegoryczną. Picard jest natomiast archetypiczny, ponieważ w dużej mierze jest postacią z krwi i kości, osadzoną w różnych partykularyzmach, ale jednak - mimo to! - jego życie wyraża pewne źródłowe doświadczenia.

Dla mnie archetyp jest bardziej związany z symboliką, niż z alegorią. Za archetypiczne postrzegam np. greckie tragedie, gdzie postacie nabierają głębi interpretacyjnej (chociaż trudno pokazać jak to się dzieje, wydaje się że tak nie powinno być), a zarazem dzieło wyraża źródłowe doświadczenie moralne czy egzystencjalne, które następnie łączymy z tymi postaciami i uznajemy je za archetypiczne. Alegoria nie jest w stanie tego dokonać. Bo jest intelektualizacją - wygłoszeniem uprzednio przemyślanego sądu w formie obrazkowej. Jako taka jest sztywna, martwa, łatwa, powierzchowna. Alegoria mówi ci co masz myśleć. Symbol zachęca do myślenia. Tłumaczenia alegorii można wywodzić. Odczytaniem symbolu możesz się tylko dzielić.

Kiedy mówisz o doświadczenia Picarda - mówisz zawsze zarazem i o szczególe i o ogóle, to jest organiczna całość. Natomiast Luke pod względem szczegółu jest niemal bez wyrazu. Więc ten szczegół nie kreuje ogółu. Sam film różnymi metodami narracyjnymi sugeruje, że mamy Luke'a i całą akcję w coś takiego wpisać, w gotowy schemat bajki czy baśni, a potem względem tego przypisywać znaczenia kolejnym wydarzeniom (chociaż ja i tak uważam, że to fanowska kreacja; bo to zwykły film przygodowy bez drugiego dna).

Już to kiedyś dawałem, a ponieważ inni opisali to lepiej, daję raz jeszcze. Goethe:

It is a big difference whether the poet looks for the particular in the general or whether he sees the general in the particular. The former produces allegory, where the particular has validity only as an example of the general; the latter, however, is the actual nature of poetry; it expresses the particular without thinking of the general or without pointing at it. He who grasps this particular vividly gets the general with it at the same time without being aware of it, or only late.

I jeszcze jeden istotny fragment:

Allegory transforms appearance into a concept, the concept into an image, but in such a way that the concept can be grasped and can be had completely as something delimited in the image and can be expressed in it.

Natomiast symbol:

transforms appearance into an idea, the idea into an image in such a way that the idea remains always infinitely effective and unreachable in the image and remains ineffable even if uttered in all languages.


Todorov komentując to rozróżnienie Goethego:

The concept, belonging strictly to reason, is opposed to the Idea in the symbol--we may suppose that the 'idea' is drawn by Kantian overtones toward a global and 'intuitive' apprehension. This difference is important, and new: for the first time Goethe affirms that symbol and allegory do not have identical content, are not just vehicles for expressing 'the same thing

I w istocie, różnica jest zasadnicza. Jest mniej więcej taka, jak między przeprowadzeniem dowodu, który rozumie się tylko formalnie, a intuicyjnym widzeniem, że tak właśnie musi być, czuciem pewnej prawdy. Albo jeszcze dalej - jak między takim czystym formalizmem, a tymi momentami w matematyce, kiedy nagle intuicyjne zrozumienie dowodu otwiera przed nami całą nową płaszczyznę myśli, przewartościowując cały sposób widzenia wielu znanych uprzednio faktów, zarazem otwiera na nowe. Nasze myślenie nigdy nie jest już takie samo. Wcześniejsze wysiłki myślowe ulegają kompresji, osiągamy nowy poziom zrozumienia. Moment przebudowania sieci neuronalnej dostarczony w symbolicznym obrazowaniu.

http://www.othervoices.org/1.1/vbell/symbol.php

ST jest genialny właśnie dlatego, szczególnie TNG, że posługuje się symbolem, a nie alegorią (w odróżnieniu np. od TOS; czy pewnych odcinków, jak np. Symbiosis ma za dużo warstwy alegorycznej; chociaż więcej z eksperymentu myślowego, a to też co innego*).

Np. Borg'owi można sobie coś przypisać (np. że to alegoria konsumpcjonizmu) i tak ten serial czytać, ale to uśmierca tylko sens Borga. Borg żyje na pełnych prawach partykularyzmu w tym świecie i właśnie tak sobie żyjąc, egzystując tam w sposób jak najbardziej sensowny, zarazem kreuje niewyczerpane sensy, często trudne do uchwycenia, ale dające wrażenie wglądu w pewne elementarne, źródłowe doświadczenia ludzkości. Nie ma być przykładem czegoś. Mówi samym sobą i swoim byciem w świecie, na zasadzie wolnych, chociaż jakoś niejasno ograniczonych skojarzeń. Jeśli oglądamy TNG z otwartością na takie doświadczenia, po zakończeniu serialu świat już nigdy nie jest dla nas ten sam. Chociaż możemy o tym z czasem zapomnieć, powtórne oglądanie blaknie, czasem się zastanawiamy co też my w tym takiego widzieliśmy. To tak jakby przyglądać się ułamkom i dziwić się czemu mogły nam kiedyś sprawiać trudności. Dziwi nas to, bo jesteśmy już dalej, ale jesteśmy dalej wyłącznie dzięki takim przekroczeniom.

* Jest to co innego np. pod takim względem, że alegoria ma obrazowo (jak schemat, jak wykres) przekazywać sąd, natomiast eksperyment myślowy polega raczej na tym: wykreujmy pewien zbiór cech (czasami, podobnie do alegorii, wyznaczany na podstawie podobieństwa, schematu czegoś, przykładu), puśćmy to w ruch w jakimś otoczeniu (świecie) i zobaczmy co z tego logicznie może wyniknąć. Czyli nie wiemy, nie mamy jeszcze zdania, ale symulacja może nam powie.

W gruncie rzeczy tego typu różnice są raczej jakością samego dzieła, a nie postaw, zamiarów twórcy. Można ukryć alegorię - dzieło nie będzie rodzić wrażenia, że było zaplanowanym przekazem (wtedy też jednak, uruchamia się poziom symboliczny i przekaz się nieskończenie różnicuje). To jednak rzadko wychodzi. Bo kreacja jest swobodą, skojarzeniem, kreatywnością, rozpoznawaniem rzeczy w trakcie tworzenia. Czemu właśnie alegoria przeczy.

To ten fakt tak nas razi - i doprowadza do krachu samego zamysłu w odczuciu wielu odbiorców - w warstwie mitycznej nBSG, czy w Incepcji. Alegoryczność! Alegoryczność w dodatku okazująca się często pseudointelektualizmem zaplanowanych sądów, czy oświeceń. To też dlatego tak ludzi fascynuje - tak, wiem, Ciebie nie bardzo - Solaris, i właśnie dlatego sam Lem nie rozumiał dokładnie tego zjawiska. Wykreował symbolikę na poziomie, którego nie powstydziliby się najlepsi dramaturdzy w historii. Wyszło mu to - bo jak sam pisał - właściwie nie planował co będzie dalej, kojarzył i kontynuował w trakcie, kreował na bazie stworzonego, szczegółem wyrastał do ogółu. W ten sposób w powieści zawarł samo życie swojego umysłu. Takie rzeczy jednak rzadko się potem samemu widzi.

Jednak Lucas, to nie Lem. Jeśli chciał stworzyć znaczącą alegorię - nie wyszło, same trywializmy; jeśli po prostu kreował - fantazji (albo może intelektualnej ciekawości) ten człowiek ma na tyle, by bawić, stworzyć kolorowy, plastyczny świat którym można się chwilę mamić. Nie ma jej dostatecznie, by z tego poziomu wyjść ku dotknięciu, uchwyceniu niedotykalnego. Nie wyszedł od mówienia o świecie fikcyjnym ku mówieniu o realnym, przynajmniej nie w znaczący sposób. Ale to nie znaczy, że tego nie da się zrobić. Prostej opowieści rodzinnej Picarda udaje się to niepomiernie głębiej, niż całe trylogii SW.
Evelin Siv
Użytkownik
#831 - Wysłana: 8 Cze 2013 21:52:54
Odpowiedz 
Q__
Ej ja chce ten serial! Naprawdę jestem zaintrygowana i czekam na więcej info.
Cokolwiek to będzie, plusem dla mnie jest już to, że występują aktorzy z Treka
Picard
Użytkownik
#832 - Wysłana: 10 Cze 2013 17:07:35
Odpowiedz 
Kor:
To nie ma nic wspólnego ze SW. Zapomnij o książkach jakie czytałeś i obejrzyj sobie SW. Wtedy pogadamy. SW jako trylogia, to zwykły film przygodowy, nic więcej. To fani dorobili sobie do tego cała historię. SW nie wytrzymują krytyki - jeśli szukać w nich głębi - nawet jako baśń. Są zbyt płytkie, zbyt powierzchowne.

Dokładnie. A co do książek i całego tego expanded universe... oto, cytat pochodzący od samego George'a Lucas'a, który jasno stwierdza, iż owoEU nie ma wiele wspólnego z jego filmami, że to świat równoległy itp.:
"Here are two worlds here," explained Lucas. "There’s my world, which is the movies, and there’s this other world that has been created, which I say is the parallel universe..." In 2005, George Lucas is asked if he reads the EU stuff. This was his answer: "I don't read that stuff. I haven't read any of the novels. I don't know anything about that world. That's a different world than my world." In 2008, George Lucas was asked by the magazine 'Total Film' what he thought of the expanded universe of Star Wars. Lucas' answer?: "They have their own kind of world. There's three pillars of Star Wars. I'll probably get in trouble for this but it's OK! There's three pillars: the father, son, and the holy ghost. I'm the father,Howard Roffman [president of Lucas Licensing] is the son and the holy ghost is the fans, this kind of ethereal world of people coming up with all kinds of different ideas and histories."

A jeśli już mowa o alternatywnych wszechświatach... Naprawdę przestał bym się pieklić na Abramsa gdyby Trekowe filmy i seriale wzięły ze sobą definitywny rozwód i poszły w całkiem rożnych kierunkach. Niech sobie popcornożercy zatrzymają filmy, niech to będzie kino akcji skrojone pod ich gusta i oczekiwania. Natomiast niech Paramount zrealizuje serial science fiction z prawdziwego zdarzenia, adresowany do starych fanów oraz wielbicieli fantastyki naukowej, serial którego akcja działa by się w tzw. prime universe. W tym przypadku filmy Abramsa były by jak Ultimate universe, znane z komiksowego światka Marvela - uniwersum adresowane do innych odbiorców, które jednak nie zastępuje tzw. ,,primary continuity", w której obrębie nadal wydawane są komiksy.

Myślę, że to optymalne rozwiązanie.
Elaan
Użytkownik
#833 - Wysłana: 10 Cze 2013 22:12:43
Odpowiedz 
Picard:
Natomiast niech Paramount zrealizuje serial science fiction z prawdziwego zdarzenia, adresowany do starych fanów oraz wielbicieli fantastyki naukowej, serial którego akcja działa by się w tzw. prime universe.

Podpisuję się pod tym obiema rękami.
Niech to zrobi Paramount, Universal, czy sam kolektyw Borg, byle porządnie, i co najmniej na 5 sezonów.
Toudi
Użytkownik
#834 - Wysłana: 10 Cze 2013 22:28:32
Odpowiedz 
Elaan:
Niech to zrobi Paramount, Universal, czy sam kolektyw Borg, byle porządnie, i co najmniej na 5 sezonów.

7. Ja chce siedem sezonów.
Evelin Siv
Użytkownik
#835 - Wysłana: 10 Cze 2013 23:03:24
Odpowiedz 
Elaan:
sam kolektyw Borg, byle porządnie, i co najmniej na 5 sezonów.

No jak się Borg za to weźmie to będzie na pewno "done with perfection"

Toudi:
7. Ja chce siedem sezonów.

A jak będzie dobre to i nawet więcej
Mav
Użytkownik
#836 - Wysłana: 11 Cze 2013 13:28:27
Odpowiedz 
Picard:
serial którego akcja działa by się w tzw. prime universe.

Niby w jakim przedziale czasowym, TOS-a, TNG? Z tymi samymi dekoracjami?
Elaan
Użytkownik
#837 - Wysłana: 11 Cze 2013 17:50:24
Odpowiedz 
Mav:
Niby w jakim przedziale czasowym, TOS-a, TNG?

Na pewno nie TOS - to już rozdział zamknięty.
Ale mógłby to być serial o załodze Enterprise-C - albo zupełnie innego okrętu z tego okresu.
Przez te 80 lat, które Kirk przesiedział w Nexusie, musiało się przecież sporo dziać: dyplomatyczne napięcia, przygraniczne potyczki, niewyjaśnione zdarzenia, itd.
A Starfleet, jak każda taka formacja, zapewne miała niewielkie jednostki, których załogi działały na zasadzie: gdzie dyrektywy nie pozwalają, a diabeł nie może...

Mav:
Z tymi samymi dekoracjami?

Jak studio nie stać na nowe... Byle nie pożyczyli od Abramsa.
Toudi
Użytkownik
#838 - Wysłana: 11 Cze 2013 18:44:15
Odpowiedz 
Evelin Siv:
A jak będzie dobre to i nawet więcej

Nie, ilość trzeba ustalić na starcie. Nie wolno przeciągać, to moim zdaniem powinna być jedna z podstawowych zasad twórców seriali. Pierw ustalamy ile chcemy sezonów na opowieść. Dla ST uważam, że dobra jest liczba 7. Ponieważ w 4 i 5 sezonie powstają najczęściej najlepsze odcinki, a 7 daje czas na zamknięcie serii.

Drugą zasada jest tak rozpisanie głównego wątku, by pasował do czasu jaki się ustali, a potem można tworzyć zapychacze.

Mav:
Niby w jakim przedziale czasowym, TOS-a, TNG? Z tymi samymi dekoracjami?

Dla mnie może byc reboot serialu, ale prawdziwy z wykorzystaniem ostatnich 50 lat. Tak by fanom SF dogodzić. Jak ustalimy, że fazer parzy a nie anihiluje to się tego trzymamy, a nie zmieniamy co odcinek. Jak ustalimy, że transporter ma zasięg 40 tys km, to się tego trzymamy. Jak ustalimy, że prędkość WARP 9.99 to 1000c to nie zmieniamy tego co odcinek i tak dalej.

Żeby nie tworzyć uniwersum od zera, wykorzystajmy, ze już ustalono gdzie co względem siebie leży.

Wciąż będzie dużo miejsca na innowacje i dodatki, ale nie będzie to powstawało w sposób chaotyczny czy sprzeczny tym co zostało ustalone.

A co do dekoracji, to uważam, że te z TNG są bardzo przyzwoite. A dzisiejsza minimalizacja spowodowałaby, że dekoracje wyglądały by jeszcze realniej. Dzisiejsze tablety idealnie wpasują się w PADD z lat 80-tych, ekrany dotykowe też nie są problemem, do tego tylko napisać interfejs... Wiecie ile można by zarobić na użytkowych gadżetach?
Tyle, że biały apple by nie przeszedł, ale Nokia czy Samsung spokojnie mogliby sponsorować i kolorystycznie czy systemowo wpasować się w uniwersum. I wcale nie muszą wszędzie rzucać logiem, bo gdyby odpowiednio nagłośnić i udostępniać do sprzętu to co widać na ekranie, zysk by mieli.

A co do historii i bohaterów. Nie powielajmy tego co już zrobili, wprowadźmy nowych bohaterów. Przecież każdy kiedyś musi zacząć. Nie musimy oglądać młodego Picard, co ledwo serce stracił, może mieć innego kapitana.
I nie róbmy błędów JJA, nie sadzajmy na stołku kapitana 22 latka z przypadku, ale raczej wprowadzajmy postacie z długą historią jak np. Miles.
Evelin Siv
Użytkownik
#839 - Wysłana: 11 Cze 2013 22:38:13 - Edytowany przez: Evelin Siv
Odpowiedz 
Toudi
W sumie jest w tym racja, ale 7 przynajmniej

Toudi:
A co do historii i bohaterów. Nie powielajmy tego co już zrobili, wprowadźmy nowych bohaterów. Przecież każdy kiedyś musi zacząć. Nie musimy oglądać młodego Picard, co ledwo serce stracił, może mieć innego kapitana.

Tak. Coś nowego, ale z duchem (i chętnie widziane dla mnie nawiązania, by podskakiwać na krześle) prawdziwego Treka

"Lindelof powiedział też coś, co może być interesujące dla fanów TNG. |
- Nie można mówić o Treku i zapomnieć o Borg, a jeszcze bardziej o Q, To mikoniczni wrogowie z TNG. Jeśli dalej będziemy iść dotychczasowym tropem, jest rzeczą możliwą że w końcu narodzi się nam mały Picard."
Znalazłam takie info, na Trekkerze Codziennym.
Tylko nie to! Bo Abrams pogrzebie jego postać...ikonę TNG...boję się, co też przyjdzie im do głowy...
Ale rasę Q chętnie bym zobaczyła, gdyby dobrze rozwinęli ten wątek.

Toudi:
Żeby nie tworzyć uniwersum od zera, wykorzystajmy, ze już ustalono gdzie co względem siebie leży.

Wciąż będzie dużo miejsca na innowacje i dodatki, ale nie będzie to powstawało w sposób chaotyczny czy sprzeczny tym co zostało ustalone.

Taa...bo wyrosną nowe buraki.
Mav
Użytkownik
#840 - Wysłana: 11 Cze 2013 22:46:28 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Elaan:
Na pewno nie TOS - to już rozdział zamknięty.

Dlaczego zamknięty? 3 sezony TOS-a na pewno nie wyssały z tego okresu wszystkiego i spokojnie znalazłoby się sporo dla innego niż Enterprise okrętu.

Elaan:
Ale mógłby to być serial o załodze Enterprise-C - albo zupełnie innego okrętu z tego okresu.
Przez te 80 lat, które Kirk przesiedział w Nexusie, musiało się przecież sporo dziać: dyplomatyczne napięcia, przygraniczne potyczki, niewyjaśnione zdarzenia, itd.

Tyle, że to samo, czyli dyplomatyczne napięcia itd. można spokojnie wprowadzić do dowolnego czasu. Po prostu przedział czasowy wcale w Treku nie ma takiego wpływu, bo ten schemat, czyli okręt i lecimy przed siebie, zawsze ma potencjał, który nie jest aż tak uzależniony epoką.

Toudi:
Dzisiejsze tablety idealnie wpasują się w PADD z lat 80-tych, ekrany dotykowe też nie są problemem, do tego tylko napisać interfejs... Wiecie ile można by zarobić na użytkowych gadżetach?

I w tym problem, że dzisiejsze tablety i takie tam, wpisują się w dekoracje TNG... Serial Star Trek, który miałby być godnym następcą TNG, musi inspirować, być innowacyjny. Robiąc dekoracje w stylu TNG, tego się nie osiągnie.
 Strona:  ««  1  2  ...  26  27  28  29  30  ...  52  53  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!