USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"
 Strona:  ««  1  2  ...  22  23  24  25  26  ...  52  53  »» 
Autor Wiadomość
Seybr
Użytkownik
#691 - Wysłana: 26 Gru 2012 13:07:56
Odpowiedz 
Eviva

Sam już nie wiem, ale nie licz na serial w stylu TNG czy TOS. Ta forma na dzień dzisiejszy nie sprzeda się.
Elaan
Użytkownik
#692 - Wysłana: 29 Gru 2012 20:24:31
Odpowiedz 
Seybr:
nie licz na serial w stylu TNG czy TOS. Ta forma na dzień dzisiejszy nie sprzeda się

A jaka forma trekowego serialu byłaby wg. Ciebie nośna na dzień dzisiejszy?
Nie masz chyba na myśli serialu o nastolatkach typu "Zmierzch", czy coś w tym stylu, tylko w trekowym sztafażu?
Jeśli tak miałby ów serial wyglądać, to IMVHO lepiej, aby w ogóle nie powstał.
mozg_kl2
Użytkownik
#693 - Wysłana: 30 Gru 2012 09:46:34
Odpowiedz 
Elaan:
A jaka forma trekowego serialu byłaby wg. Ciebie nośna na dzień dzisiejszy?
Nie masz chyba na myśli serialu o nastolatkach typu "Zmierzch", czy coś w tym stylu, tylko w trekowym sztafażu?

Myślę, że Seybrowi chodziło o coś innego i trudno się z nim nie zgodzić. Trek w formie wyrazu jaką miał TOS czy TNG nie sprzeda się w obecnej sytuacji telewizyjnej/rynkowej. Czasy hegeomonii sf i star treka w telewizji dawno mineły. Dziś widzowie będą podchodzić do niego jak do kolejnej produkcji w tv. Fajne wciąga to oglądamy nudne to przełączamy. Trzeba stworzyć coś co przyciągnie widza na dłużej niż 45 minut odcinka. Coś jak DS9 czy dalsze sezony ENTka.
Q__
Moderator
#694 - Wysłana: 30 Gru 2012 11:59:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2
Elaan
Seybr

Widzicie... Sprawa jest troche skomplikowana... Z jednej strony wcale nie jest tak, ze nie mozna trwac na swoich zasadach, ze tylko nowoczesni odnosza sukces - dowodem Doctor Who, ktory niezmiennie odnosi sukcesy pozostajac nieznosnie angolskim campem i malo kto wypomina mu chwilowy flirt z amerykanska estetyka lat '80; dowodem tez (prestizowy, bo inny byl tu niemozliwy) sukces wiadomego odcinka tradycjonalistycznego NV.
Nie jest tez prawda, ze nie jest mozliwe nakrecenie nowego TOS - pierwsze sezony AND odniosly umiarkowany, ale jednak sukces, stanowiac mieszanke TOS z cyberpunkiem i Cleopatra 2525.
Z drugiej jednak strony Trek nigdy nie byl tradycjonalistyczny. TOS czy TNG to byla - w chwili powstawania - SF rownie nowoczesna co SAAB czy nBSG pozniej, a odnszaca wieksze sukcesy. Zreszta ST -poki sie rozwijal - zawsze delikatnie szedl z duchem czasu: era "Odysei..." wydala "Doomsday Machine" i TMP, epoka recydywy space opery - TWoK, czasy krolowania spielbergowskiego kina familijnego - czworke, rywalizacja z B5 zmienila ksztalt DS9.
Co jednak nie znaczy, ze Trek bedac nowoczesny nie moze byc przy tym retro. W koncu taki "Moon" czy "Dystrykt 9" swoja nowoczesnosc (bo nie jest to kino archaiczne, tylko rozwojowe) zbudowaly na byciu retro, ale w inteligentny sposob...
Elaan
Użytkownik
#695 - Wysłana: 30 Gru 2012 12:02:11
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Trzeba stworzyć coś co przyciągnie widza na dłużej niż 45 minut odcinka. Coś jak DS9 czy dalsze sezony ENTka.

Co do potrzeby przyciągnięcia widza, oczywiście, zgoda.
Skoro jednak nie sprzeda się eksploracja Nieznanego i potyczki away teamu (TOS), ani eksploracja i dyplomacja plus wewnętrzny rozwój postaci (TNG), to co pozostaje?
Federacja w stanie chaosu i wojny domowej, jako pretekst do kolejnych bitew?
Q__
Moderator
#696 - Wysłana: 30 Gru 2012 12:21:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Federacja w stanie chaosu i wojny domowj, jako pretekst do kolejnych bitew?

Troche tu zalezy od tego co bedzie do czego pretekstem, bo i bitwy potrafia byc pretekstem do czegos istotniejszego vide pierwszy sezon nBSG: najbardziej militarny, ale i najlepszy... A wojna domowa w Federacji to wszak testament Roddenberry'ego...

ps. Wiecie co jest zabawne? Mowimy o strasznej klesce ENT, a przeciez serial ten (nieznosnie infantylny, ale chwilami idacy w dobrym kierunku) mial tyle samo sezonow co nBSG, a o jeden mniej raptem niz B5... Za sukces uwaza sie The X-Files, LOST czy Heroes, ktore to seriale wypracowaly sobie pozycje mocnym poczatkiem, by potem popasc w koszmarny belkot, ale i Firefly, ktore nawet pelnego sezonu nie mialo. Za kleske natomiast SQ DSV, ktory po pierwszym sezonie popikowal w dol, ale i SAAB niemal perfekcyjny, ale szybko zakonczony. Z kolei S:1999 pamieta sie jako sezon pierwszy + Maye.
Wychodzi na to, ze "sukces" to pochodna subiektywnej pamieci.

Tak wiec sobie mysle ze kolejny Trek zrobiony z gory jako skazany na cancelacje jedno-dwusezonowiec to tez moze byc wyjscie... Albo przeciwnie: pierwszy sezon pelen zagran nastawionych na komercyjny sukces, a "wlasciwy Trek" wkroczy w drugim... W koncu juz TOS byl goraczkowym kombinowaniem jak zadowolic korporacyjnego molocha i popcornowego widza, ale powiedziec przy tym swoje. I dzis to "swoje" sie pamieta, a nie pro-komercyjne umizgi mu towarzyszace.
ortkaj
Użytkownik
#697 - Wysłana: 30 Gru 2012 13:33:05
Odpowiedz 
Q__
Q__:
A wojna domowa w Federacji to wszak testament Roddenberry'ego...

Hmm ale główne przesłanie Treka dotarcie tam gdzie nie dotarł żaden człowiek stanie się podrzędnym hasełkiem i zamiast tego będziemy mieli space political fiction i analizę zachowań człowieka (czy innych ras w czasie wojny).Te próby są czynione jak sam wspominałeś i przynoszą efekt w postaci dwóch sezonów serialu. Ludzie wojnę znają a analizę zachowań w takich sytuacjach mają w innych serialach. To co przyciąga widzów to tajemnica (vide pierwsze sezony LOST, główna ciągnąca się jak futurystyczna guma i mniejsze które jakoś trzymały widzów przez kilka sezonów). Osobiście jestem zwolennikiem małych tajemnic (na góra kilka odcinków), podróże w kosmosie taką szanse dają o czym niestety zapomnieli ostatnio scenarzyści i producenci naszego kochanego cyklu .
Q__
Moderator
#698 - Wysłana: 30 Gru 2012 14:27:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
ortkaj

ortkaj:
Hmm ale główne przesłanie Treka dotarcie tam gdzie nie dotarł żaden człowiek stanie się podrzędnym hasełkiem i zamiast tego będziemy mieli space political fiction i analizę zachowań człowieka (czy innych ras w czasie wojny).

ortkaj:
To co przyciąga widzów to tajemnica (vide pierwsze sezony LOST, główna ciągnąca się jak futurystyczna guma i mniejsze które jakoś trzymały widzów przez kilka sezonów). Osobiście jestem zwolennikiem małych tajemnic (na góra kilka odcinków), podróże w kosmosie taką szanse dają o czym niestety zapomnieli ostatnio scenarzyści i producenci naszego kochanego cyklu .

Nie musisz mi tego tlumaczyc... Sam zawsze twierdze, ze B5 i DS9 mimo swoich niewatpliwych zalet, byly w jakims sensie mniej nowoczesne niz TOS/TNG, bo mimo pewnych elementow kosmicznej propagandy i takich smaczkow jak okrety made by JPL czy jacht sloneczny cofaly sie z gwiazd do tematyki pasujacej rownie dobrze do fantasy, opowiesci historycznej czy utworu wspolczesnego. Pamietasz tez zapewne moje kpiny z watkow mydlanych w nBSG czy opinie jakie artykulowalem o LOST. Zauwaz tez co - zgubiwszy ogonki - pisalem w commentach na stronie Jammera:
http://www.jammersreviews.com/andr/s2/recap.php

Pamietaj(my) jednak, ze udana warstwa kosmiczna nie gryzie/nie musi gryzc sie z udana warstwa "ludzka" dowodem "Moon", "Solaris" czy chocby TOS "Doomsday Machine". (I nawet strzelaniny niekoniecznie wykluczaja intelektualne ambicje i element eksploracji, jak widac na przykladzie SAAB, "Wiecznej wojny", TNG "TBoBW" czy nBSG "33".)

Wiem tez jedno... Sukcesy "Moon", nBSG czy nawet DS9 (mimo wszelkich glupstw powkladanych przez Behra do tej serii) oraz rownia pochyla VOY&ENT dowodza jednego: widz lubi jednak byc traktowany jak dorosly o czym B&B w swym samozadowoleniu zapomieli zamiast widza wolac fanboya.
(Problem jednak troche w tym, ze dzisiejsze Hollywood zasadniczo wlasnie fanboyow kocha nad zycie ekranizujac im ulubione komiksy, gry i zabawki...)
ortkaj
Użytkownik
#699 - Wysłana: 30 Gru 2012 15:46:35
Odpowiedz 
Q__:
dzisiejsze Hollywood zasadniczo wlasnie fanboyow kocha nad zycie ekranizujac im ulubione komiksy, gry i zabawki.

Bądź też kreując potrzeby i podrzucając im zabawki z ulubionych seriali (co widać w ST i SW) , refleksja nad odcinkiem żle się sprzedaje ale lśniący statek Dominium to już co innego. Ciekawym tego przykładem jest "lokowanie produktów" ST w innych serialach np. Teorii Wielkiego Podrywu.
mozg_kl2
Użytkownik
#700 - Wysłana: 30 Gru 2012 19:26:30
Odpowiedz 
Q__:
dowodem Doctor Who, ktory niezmiennie odnosi sukcesy pozostajac nieznosnie angolskim campem i malo kto wypomina mu chwilowy flirt z amerykanska estetyka lat '80; dowodem tez (prestizowy, bo inny byl tu niemozliwy) sukces wiadomego odcinka tradycjonalistycznego NV.

Doktor Who to akurat nie jest dobry przykład trwania przy swoich zasadach. Sama produkcja ma bardziej charakter telenoweli obecnej w kulturze brytyjskiej, od zawsze. Kino brytyjskie jest też mocno specyficzne, i nie podchodzi każdemu. Ja dla przykładu nie mogłem oglądac przygód doktorka. Ani to poważne sf ani dobra komedia. Takie ni pies ni wydra.

Q__:
Nie jest tez prawda, ze nie jest mozliwe nakrecenie nowego TOS - pierwsze sezony AND odniosly umiarkowany, ale jednak sukces, stanowiac mieszanke TOS z cyberpunkiem i Cleopatra 2525.

No widzisz, czyli nie był to czysty Tos a jakaś mieszanka z elementami TOSa. O tym własnie pisałem i to miałem na myśli. Czysty tos ze swojateatralnoscią, i kiczem nie sprzeda się obecnie. Przyklad NV jest też, mocno chybiony bo to produkcja fanowska siła rzeczy nie nastawiona na zysk, a zatem nie musi kierować się rantingami.

Elaan:
Skoro jednak nie sprzeda się eksploracja Nieznanego i potyczki away teamu (TOS), ani eksploracja i dyplomacja plus wewnętrzny rozwój postaci (TNG), to co pozostaje?

Kiedyś pisałem, ze trek powinien iść tropem x files czyli prowadzenia wątku mitologicznie. Połaczy to trekowa zasadę wątków odcinka z nowa rzeczywistościa telewizyjną gdzie wymagana jest jakas ciągłość.

Q__:
Wychodzi na to, ze "sukces" to pochodna subiektywnej pamieci.

oraz dobry marketing i nisza tematyczna. Wtedy w latach 90 jedyną konkurecnja dla x files mogłobyc Twin Peaks. Teraz produkcji z kosmitami i agentami fbi lub opartych na szkielecie x files jest od czorta.

ortkaj:
dotarcie tam gdzie nie dotarł żaden człowiek stanie się podrzędnym hasełkiem

nikt nie mówił, że ta podróż musi odbywać sięw aspekcie fizycznym. Może to byc podróż w głębie ludzkiego sumienia, słabości itp.
Seybr
Użytkownik
#701 - Wysłana: 30 Gru 2012 20:05:57
Odpowiedz 
Elaan:
Nie masz chyba na myśli serialu o nastolatkach typu "Zmierzch", czy coś w tym stylu, tylko w trekowym sztafażu?

No tylko nie to. Trek serial tylko dla kobiet i emo ziomów czy ono ludzi ?
W wolnej chwili opiszę swoją wizję. Ale z przyjemnością widział bym tam dobre tematy min. z Lost czy nBSG. Więcej akcji, mniej gadania.
Kor
Użytkownik
#702 - Wysłana: 30 Gru 2012 21:25:57 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Czysty tos ze swojateatralnoscią, i kiczem nie sprzeda się obecnie

Niemal całe współczesne kino, to czysty kicz. Tylko innego rodzaju. Kicz efekciarstwa i plastikowej "nowoczesności". Teatralność owszem, mogłaby stanowić problem. Aczkolwiek nie powiedziałbym, że seriale typu nBSG nie zawierają elementów teatralności.

mozg_kl2:
Kiedyś pisałem, ze trek powinien iść tropem x files czyli prowadzenia wątku mitologicznie.

Bardzo nierozsądny pomysł. Wątek pseudomitologiczny to największa wada nBSG i wielu innych seriali. Także samego X-Files. Czerpanie wzorców z jakiegoś Losta, to najgłupsze co można zrobić. Wszelkie takie nadnaturalne tajemnice okazują się kompletną klapą, kiedy dochodzi do zamknięcia wątku (i są siedliskiem niedorzeczności w trakcie jego przebiegu).

To jest zastępowanie sensu, przesłania i dyskusji pozorowaną głębią. Rzecz przyciągająca nie ludzi myślących, lecz miłośników pustych poznawczo układanek. Którzy później lubią się snobować na znawców, którzy jakoby rozumieją; w przeciwieństwie do tych, którzy twierdzą: to totalna poznawcza pustka. Tak jak z Incepcją, czy z To nie jest kraj dla starych ludzi.
Q__
Moderator
#703 - Wysłana: 30 Gru 2012 23:25:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
ortkaj

ortkaj:
Ciekawym tego przykładem jest "lokowanie produktów" ST w innych serialach np. Teorii Wielkiego Podrywu.

No to jest akurat b. mile, bo nam schlebia

Pytanie zreszta czy przy takiej modzie na schlebianie fanom zorganizowany fandom nie bylby w stanie czegos tam na wytworni wymusic... Poniekad sprawa ST:R bedzie probierzem...

mozg_kl2

mozg_kl2:
Doktor Who to akurat nie jest dobry przykład trwania przy swoich zasadach. Sama produkcja ma bardziej charakter telenoweli obecnej w kulturze brytyjskiej, od zawsze.

Sadzisz, ze Treka nie stac na podobny status w USA?

mozg_kl2:
i nie podchodzi każdemu. Ja dla przykładu nie mogłem oglądac przygód doktorka.

Tez mam co najmniej ambiwalentny stosunek do tej serii, ale nagrody (takze amerykanskie) kosi. Na swoich zasadach, dodajmy.

mozg_kl2:
No widzisz, czyli nie był to czysty Tos a jakaś mieszanka z elementami TOSa. O tym własnie pisałem i to miałem na myśli.

Czekaj... A ktory Trek jest "czysty" jak tak patrzac? Zmuszony rywalizowac ze spaceoperowyni bredniami lat '50 TOS? Inspirowany "Odyseja.." TMP? Wystawiony do rywalizacji z Lucasem TWoK? A moze zawierajacy wyrazne nalecialsci S:1999 TNG?
Forma musi sie doskonalic, w tym chyba jestesmy zgodni, ale tresc - w swych zasadniczych zrebach - musi trwac taka jaka stworzyl Roddenberry. W AND sie to - do czasu - udawalo.

mozg_kl2:
Przyklad NV jest też, mocno chybiony bo to produkcja fanowska siła rzeczy nie nastawiona na zysk, a zatem nie musi kierować się rantingami.

Teoretycznie, ale najwybitniejszy odcinek tej produkcji skosil nominacje do Hugo, ktory jest nagroda publicznosci, co jakos swiadczy o ogladalnosci.
Ciekawie by bylo zreszta sprawdzic (a nie jest to awykonalne) jaka ogladalnosc maja trekowe fanproducje i jak sie ma ona do wynikow oficjalnych serii?

mozg_kl2:
Kiedyś pisałem, ze trek powinien iść tropem x files czyli prowadzenia wątku mitologicznie. Połaczy to trekowa zasadę wątków odcinka z nowa rzeczywistościa telewizyjną gdzie wymagana jest jakas ciągłość.

Pytanie teraz czy masz na mysli mnozenie zagadek a'la LOST czy najmniej fortunne watki nBSG, czy po prostu cos takiego jak narastanie naszej wiedzy o pewnych wydarzeniach i rozwoj (fakt, nienaturalnie szybki od pewnego momentu) sytuacji politycznej w w/w AND.

mozg_kl2:
nikt nie mówił, że ta podróż musi odbywać sięw aspekcie fizycznym. Może to byc podróż w głębie ludzkiego sumienia, słabości itp.

Coz... Wiadomo, ze SF ma do eksplorowania trzy spejsy : outer, inner i cyber-. Wszystkie te przestrzenie byly zreszta w Treku badane, czasem jednoczesnie. Pamietajmy jednak, od ktorego ze spejsow zaczyna sie slynny czolowkowy monolog. Trek bez silnie zaakcentowanego elementu kosmonautycznego nie bedzie Trekiem.

Kor

Kor:
Niemal całe współczesne kino, to czysty kicz.

Exemplum: kino superbohaterskie in toto.

Kor:
Aczkolwiek nie powiedziałbym, że seriale typu nBSG nie zawierają elementów teatralności.

Rzeklbym, ze byl to jeden z atutow nBSG...

Kor:
Bardzo nierozsądny pomysł. Wątek pseudomitologiczny to największa wada nBSG i wielu innych seriali. Także samego X-Files. Czerpanie wzorców z jakiegoś Losta, to najgłupsze co można zrobić. Wszelkie takie nadnaturalne tajemnice okazują się kompletną klapą, kiedy dochodzi do zamknięcia wątku (i są siedliskiem niedorzeczności w trakcie jego przebiegu).

Teoretycznie racja, w koncu DS9 przez podobne watki na koniec zdurnialo, wiec znamy ten bol az za dobrze, ale... sa zagadki i zagadki... Mitologie TXF, LOST, DS9 czy nBSG byly pisane na kolanie to i efekty widac. Dla przeciwwagi mamy jednak np. literacki wszechswiat A, Reynoldsa w ktorym to bodaj fabularne - konsekwentnie rozwijane z tomu na tom - wywiedzione zreszta w duzej mierze z solidnej wiedzy naukowej autora - zagadki sa bodaj ciekawsze niz same coraz bardziej sensacyjno-kiczowate fabuly...

Kor:
To jest zastępowanie sensu, przesłania i dyskusji pozorowaną głębią. Rzecz przyciągająca nie ludzi myślących, lecz miłośników pustych poznawczo układanek. Którzy później lubią się snobować na znawców, którzy jakoby rozumieją; w przeciwieństwie do tych, którzy twierdzą: to totalna poznawcza pustka. Tak jak z Incepcją, czy z To nie jest kraj dla starych ludzi.

Ooo! Nareszcie ktos podziela moje zdanie nt. "Incepcji". ("To nie jest kraj..." to jednak inna para kaloszy z racji literackiej genezy...) Tyle, ze obok "Incepcji" mamy - nie taki znow genialny, ale wcale przyzwoity - "Primer" (pisalem o nim szerzej na forum lemowskim), ktory maniacy takich zabaw moga sobie do woli analizowac tworzac stosowne wykresy (bo tam akurat wzorcowo trzyma sie "to" kupy), ktory jednak i bez takich analiz jest ogladalny (podobnie mozna sobie analizowac ilosc Enterprise'ow w "Parallels" czy Tichych w "Podrozy osmej", ale i bez przeprowadzenia takich rachunkow percepcja Sensu calosi nie ucierpi). Ba, nawet "Moon" zawiera widoczny element modnej zgadywanki.

Mozna wiec, jak sadze, w ramach niezbednej daniny dla ducha czasu (czy raczej ducha komercji), ktora Trek zawsze placil, podrzucic zwolennikom pustych lamiglowek trzeciorzedne fabularnie zagadeczki do rozplatywania, podczas gdy dla nas pozostana, po staremu, prawdziwie glebsze Sensy. Myslisz, ze zdolny scenarzysta tego nie pogodzi?

(Przy czym wyjasnienie tych lamigloweczek pod publiczke moglo by byc nawet celowo trywialne - np. kolejne dowcipy Q - by w ostatnim odcinku zakpic z wiadomej mody. Sadze, ze np. K&O w formie jaka mieli tworzac serial "Jack of All Trades" byliby dosc inteligentni i dosc przewrotni na taki numer.)
karaktak
Użytkownik
#704 - Wysłana: 3 Sty 2013 11:21:40
Odpowiedz 
Cześć Q. Pamiętasz mnie?
Matuzalemy wciąż żyją. Karaktak
Q__
Moderator
#705 - Wysłana: 3 Sty 2013 13:52:23
Odpowiedz 
karaktak

Jasne, kto by zapomnial dyskusje o rozsiewajacym swoje geny i rwacym dziewczyny metoda na Ent-D Rikerze...

Jeszcze paru Przedpotopowcow wroci i wyssiemy krew mlodszych generacji...*

* znasz zapewe stary WoD i wampirza Gehenne...

Rozgosc sie.. i zapraszam do dyskusji. Mam nadzieje, ze wybralas ten topic nieprzypadkowo i chcesz w nim cos dodac od siebie
mozg_kl2
Użytkownik
#706 - Wysłana: 3 Sty 2013 17:30:39
Odpowiedz 
Q__:
Sadzisz, ze Treka nie stac na podobny status w USA?

nie w tym rzecz. Chodzi o kaliber i wagę tematyczną serii. Trek aspiruje lub aspirował do miana flagowca kultury sf/ hard sf przez dług czas. Doktor Who to głupkowata historia która może dostarczać co najwyżej rozrywki średniej klasy dla wielbicieli brytyjskiego humoru, czyli wąskiego grona odbiorców.

Q__:
Czekaj... A ktory Trek jest "czysty" jak tak patrzac?

Inaczej. Nie możemy oczekiwać aby nowy trek był w 110% TOSem, bo zmieniły się i czasy i odbiorcy oraz sama telewizja. Nikt już nie rzuci się na serial o 3 gościach, gumowej jaszczurce, i ciosach karate.

Q__:
Teoretycznie, ale najwybitniejszy odcinek tej produkcji skosil nominacje do Hugo, ktory jest nagroda publicznosci, co jakos swiadczy o ogladalnosci.

Picard powiedziałby, że milion much i tak dalej. Nie osłabiam bynajmniej wagi nagrody Hugo bo nie w tym rzecz, tylko udział w tym plebiscycie wcale nie musi oznaczać wysokiego poziomu serialu. Sam ostatnio brał udziałw głosowaniu na najlepszą produkcje serialowa 2012 roku i wybrałem gre o tron choć innych pozycji nie widziałem, to kierowałem się jedynie sympatią do książki i świata.

Q__:
czy po prostu cos takiego jak narastanie naszej wiedzy o pewnych wydarzeniach i rozwoj (fakt, nienaturalnie szybki od pewnego momentu) sytuacji politycznej w w/w AND.

o to to.
karaktak
Użytkownik
#707 - Wysłana: 3 Sty 2013 22:30:29
Odpowiedz 
Pewnie, że nie przypadkowo, ale potrzebuję troche czasu żeby poznać nową krew i ich zdanie. Mam jedynie nadzieję, że poziom kultury nie obniżył swoich lotów. Jestem na o jeszcze bardziej wyczulowna niz dawniej. W koncu żyjąc w ziemskiej rzeczywistości posunęłam sie o pare lat do przodu. Ale z drugiej strony, mam koło siebie tyle braci studenckiej, że chwilami zapominam powagi należnej moim siwym włosom (i nie mam na myśli Uniwersytetu III - go wieku). Bardzo za wszystkimi tęskniłam, ale zaraz po kolejnej sesji postaram sie być bardziej aktywna. Właściwie to zastanawiam się, gdzie w trekowej rzeczywistości mogłabym teraz zaistnieć najpełniej. Może w sypialni Daty? W wolnych chwilach odwalalby za mnie prace zaliczeniowe...
Q__
Moderator
#708 - Wysłana: 4 Sty 2013 05:44:48 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
nie w tym rzecz. Chodzi o kaliber i wagę tematyczną serii. Trek aspiruje lub aspirował do miana flagowca kultury sf/ hard sf przez dług czas. Doktor Who to głupkowata historia która może dostarczać co najwyżej rozrywki średniej klasy dla wielbicieli brytyjskiego humoru, czyli wąskiego grona odbiorców.

Sadze, ze "troche" deprecjonujesz Doctorka. Serial znany i ceniony od tylu lat nie zasluguje - niezaleznie od prywatnych upodoban - na zbycie wzruszeniem ramion (a niektore jego odcinki sa naprawde niezle...).

mozg_kl2:
Inaczej. Nie możemy oczekiwać aby nowy trek był w 110% TOSem, bo zmieniły się i czasy i odbiorcy oraz sama telewizja. Nikt już nie rzuci się na serial o 3 gościach, gumowej jaszczurce, i ciosach karate.

Alez tego chyba nikt nie oczekuje (TNG bylo wszak znaczaco nowoczesniejsze od TOS). Zmiany formy raczej wsyscy - mniej lub bardziej chetnie - akceptuja. Drugorzedne zmiany konwencji w sumie tez (czy stylistycznie laczy TMP, TWoK, TNG "The Inner Light" i DS9 "The Visitor" az tak wiele? a malo kto zaprzeczy, ze wyznaczaja trekowe standardy jakosci). Spor przebiega raczej o to na ile mozna zmienic TRESC Treka, by pozostal Trekiem (czy zmiany z DS9 sa uprawnione? a z "jedenastki"?).

mozg_kl2:
Picard powiedziałby, że milion much i tak dalej. Nie osłabiam bynajmniej wagi nagrody Hugo bo nie w tym rzecz, tylko udział w tym plebiscycie wcale nie musi oznaczać wysokiego poziomu serialu. Sam ostatnio brał udziałw głosowaniu na najlepszą produkcje serialowa 2012 roku i wybrałem gre o tron choć innych pozycji nie widziałem, to kierowałem się jedynie sympatią do książki i świata.

Jasne, ze tak, ale mowilismy o ogladalnosci/popularnosci jako takiej, a w tym kontekscie nie jest do konca istotne z czego ona wynika (i na ile jest zasluzona).

mozg_kl2:
o to to.

Zatem w zasadniczej kwestii nie ma miedzy nami sporu, (Sadze zreszta, ze po tym doprcyzowaniu i Kor znajdzie mniejsze powody do narzekan...)

kraktak

kraktak:
Właściwie to zastanawiam się, gdzie w trekowej rzeczywistości mogłabym teraz zaistnieć najpełniej. Może w sypialni Daty?

Znaczy... Mam wnioskowac, ze postulujesz serial osadzony w rzeczywistosci post-NEM i post-Countdown z (odbudowanym) kapitanem Data w roli glownej i soba w roli captain's woman czy innej Orion slavegirl?
karaktak
Użytkownik
#709 - Wysłana: 4 Sty 2013 12:57:27
Odpowiedz 
Q__:
Znaczy... Mam wnioskowac, ze postulujesz serial osadzony w rzeczywistosci post-NEM i post-Countdown z (odbudowanym) kapitanem Data w roli glownej i soba w roli captain's woman czy innej Orion slavegirl?

No nie koniecznie..., ale mam tak wyprany mózg, jak spedziła kilka lat u np Romulanów, zresztą po ostatniej wizycie u fryzjera tak wygladam bez charakteryzacji. Jednak osobnik sprawny seksualnie i z bogatą wiedzą byłby pożądany a ja cóż, w skrytości chetnie bym się odmłodziła i została taką captain femme fatal.
Q__
Moderator
#710 - Wysłana: 4 Sty 2013 14:07:05
Odpowiedz 
karaktak

Szczegoly Twojej biogafii sa fascynujace, ale czy przynaleza do tematu dyskusji?

(Mamy bowiem od pewnego czasu regulamin forum zabraniajacy drastycznego zmieniania charakteru dyskusji, a dotad wszscy mowili(smy) on topic...)
IDIC
Użytkownik
#711 - Wysłana: 4 Sty 2013 15:19:31 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
się czepiasz, Q__
naturalnie, że koleżanka nie odbiega od tematu, do tego nie wykracza poza kanon
tamże właśnie (TNG, The naked now) mowa była o osobniku, który sprawność i wiedzę postulowaną przez karaktak reklamował, informując otwarcie:
"I am programed in multiple techniques. A broad variety of pleasuring."
przyznam, że perspektywa uczynienia z autora zacytowanej powyżej autoreklamy jednej z głównych postaci nowej serii, mnie samej również wydaje się być niezwykle atrakcyjna
niech zatem będzie to post-NEM i post-Countdown
tylko ... ehem ... żeby motyw "captain's woman" został zapożyczony z TOS-a
w zasadzie należałoby wówczas napisać "captain's women"
tak, żeby każda zainteresowana mogła "się załapać"
karaktak
Użytkownik
#712 - Wysłana: 4 Sty 2013 17:43:56
Odpowiedz 
IDIC:
ę czepiasz, Q__

Jak zwykle. Widać lata swietlne nie zmieniły jego charakteru. W nowej seriaalowej rzeczywistosci jest taki sam. Jasne ktoś w kosmosie musi podnosić ciśnienie na statku.
mozg_kl2
Użytkownik
#713 - Wysłana: 4 Sty 2013 19:01:43
Odpowiedz 
IDIC

Poza trollingiem na masową skale i wyzywaniem innych masz w planach coś in plus na forum czy raczej nie?

Q__:
Sadze, ze "troche" deprecjonujesz Doctorka. Serial znany i ceniony od tylu lat nie zasluguje - niezaleznie od prywatnych upodoban - na zbycie wzruszeniem ramion (a niektore jego odcinki sa naprawde niezle...).

Możliwe. Widziałem pare odcinków i nie podeszła mi ta produkcja. Brytyjskie kino jak pisałem jest specyficznie i pewnie to nie moja nisza. Każdy serial ma pare dobrych odcinków nawet Lost. Pytanie tylko co z tego?

Q__:
Alez tego chyba nikt nie oczekuje (TNG bylo wszak znaczaco nowoczesniejsze od TOS). Zmiany formy raczej wsyscy - mniej lub bardziej chetnie - akceptuja. Drugorzedne zmiany konwencji w sumie tez (czy stylistycznie laczy TMP, TWoK, TNG "The Inner Light" i DS9 "The Visitor" az tak wiele? a malo kto zaprzeczy, ze wyznaczaja trekowe standardy jakosci). Spor przebiega raczej o to na ile mozna zmienic TRESC Treka, by pozostal Trekiem (czy zmiany z DS9 sa uprawnione? a z "jedenastki"?).

Dla mnie TNG to zawsze będzie remake Tosa w wersji dojrzalszej. Prawdziwym nowym odkryczym trek był dopiero DS9, i on już spotkał się ze srogąkrytyką fanów a zdradę ideałów. Na ile to tego chyba nikt nie wie. Kazdy powinien to sam rozsądzić. Dla mnie abramsotrek to będzie taki tos z większym budżetem.
Picard
Użytkownik
#714 - Wysłana: 10 Sty 2013 14:40:17 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
A wojna domowa w Federacji to wszak testament Roddenberry'ego...

To tylko dowodzi tego, że i twórca jakieś sagi może się mylić, bo jak mówię Trek miał być utopią, a nie jej zaprzeczeniem.

mozg_kl2:
Picard powiedziałby, że milion much i tak dalej. Nie osłabiam bynajmniej wagi nagrody Hugo bo nie w tym rzecz, tylko udział w tym plebiscycie wcale nie musi oznaczać wysokiego poziomu serialu. Sam ostatnio brał udziałw głosowaniu na najlepszą produkcje serialowa 2012 roku i wybrałem gre o tron choć innych pozycji nie widziałem, to kierowałem się jedynie sympatią do książki i świata.

A jam powątpiewam w jakość tych wszystkich nagród itp. . Te wszystkie plebiscyty, rozdania nagród itp. to się nadają aby je wziąć i o, kant wiadomo czego potłuc. To częściej jest odbicie subiektywnych gustów widowni i jury, czyli zwyczajnie konkurs popularności niż rzetelne zestawienie dobrych produkcji SF. Weź np, taki, opublikowany na Phoenixie ranking:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1027

mozg_kl2:
nikt nie mówił, że ta podróż musi odbywać sięw aspekcie fizycznym. Może to byc podróż w głębie ludzkiego sumienia, słabości itp.

Sorry, nie o tym był Star Trek. Jak chce obejrzeć sobie nieco filozofujący serial o ludzkiej słabości to włączam sobie dr House'a . Od Treka oczekuje jednak czegoś innego.

mozg_kl2:
Inaczej. Nie możemy oczekiwać aby nowy trek był w 110% TOSem, bo zmieniły się i czasy i odbiorcy oraz sama telewizja. Nikt już nie rzuci się na serial o 3 gościach, gumowej jaszczurce, i ciosach karate.

Tyle, że taką konwencje próbuje nam sprzedać Paramount pokazując nam lubiany przez Ciebie ENT i jeszcze bardziej lubiane przez Ciebie wypociny Abramsa... jedyna różnica polega na tym, że obie te rzeczy w przeciwieństwie do TOS nie mają żadnych ambicji - tj. jest to czysta rozrywka, której nie przyświeca żaden wyższy cel - i pokazują te ciosy karate i gumowe jaszczury, w nowy, bardziej atrakcyjny dla współczesnego widza sposób.
Mav
Użytkownik
#715 - Wysłana: 10 Sty 2013 21:20:31 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Picard:
i jeszcze bardziej lubiane przez Ciebie wypociny Abramsa...

Picard znowu zaatakował Ogldałeś trailer Into Darkness? http://www.youtube.com/watch?v=mdgRx94W5ko

Bo wiesz, wypociny Abramsa to już także ten film, a ty podobno na samym trailerze potrafisz całkowicie ocenić film, więc co o nim myślisz? Czyż nie wydaję się, że porusza ważne kwestie? Udoskonalenia człowieka i tego konsekwencje... Ten tekst o nieomylności, o niepopełnianiu błędów... To pytanie: czy jest coś, czego nie zrobiłbyś dla swojej rodziny? itd...

Co o tym myślisz Picard? Zero treści? Klasyfikujesz to do wypocin?
Picard
Użytkownik
#716 - Wysłana: 10 Sty 2013 21:32:49
Odpowiedz 
Mav:
Picard znowu zaatakował Ogldałeś trailer Into Darkness?

A umawialiśmy się, że nie wychodzicie z tym badziewiem poza wątek mu poświęcony a ja nie atakuje tego filmu, umawialiśmy się jak ludzie cywilizowani?

Mav:
Co o tym myślisz Picard? Zero treści? Klasyfikujesz to do wypocin?

Nie obchodzi mnie to, nie będę tego oglądał i nie będę też oglądał tego zwiastuna. Mam to w nosie. Mieliśmy rozmawiać o nowym serialu. Czekam na refleksje na ten temat.
Mav
Użytkownik
#717 - Wysłana: 10 Sty 2013 21:45:30 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Picard:
Nie obchodzi mnie to, nie będę tego oglądał i nie będę też oglądał tego zwiastuna

To nie gadaj o badziewiach Abrama na lewo i prawo. W ogóle o tym nie gadaj, bo nie gada się o czymś, nie mając o tym zielonego pojęcia. I podpada mi to pod jakąś chorobę psychiczną, bo nie wiem jak można w kółko gadać o Abramasie i nawet trailera nie obejrzeć...

Nie rozumiem tego. Tam nic nie wyskoczy z monitora, nie udusi cię. Jak ty w ogóle możesz dyskutować o Treku, kompletnie nie zapoznając się z najnowszym filmem... O co ci chodzi? To jest tylko film...

Nie obchodzi mnie to, nie będę tego oglądał i nie będę też oglądał tego zwiastuna. Mam to w nosie

Zachowujesz się jak nienormalny...
Picard
Użytkownik
#718 - Wysłana: 10 Sty 2013 21:55:17 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Mav:
To nie gadaj o badziewiach Abrama na lewo i prawo. W ogóle o tym nie gadaj, bo nie gada się o czymś, nie mając o tym zielonego pojęcia. I podpada mi to pod jakąś chorobę psychiczną, bo nie wiem jak można w kółko gadać o Abramasie i nawet trailera nie obejrzeć...

Mówię o jego filmie z 2009 roku. I tak to było na temat bo kolega mozg_kl2 głosił opinie jakoby kicz się miał w dzisiejszych czasach nie sprzedać co jest oczywsitą nieprawdą w związku właśnie z umiarkowanym sukcesem kasowym filmu z 2009 roku, który pełen był kiczu. Więc będę o tym mówił, a jak Ci się nie podoba to nie czytaj. A jak będziesz mnie posądzał o chorobę psychiczną to poproszę by moderacja pokazała Ci twoje miejsce. Więc rozumiemy się?

Mav:
Nie rozumiem tego. Tam nic nie wyskoczy z monitora, nie udusi cię. Jak ty w ogóle możesz dyskutować o Treku, kompletnie nie zapoznając się z najnowszym filmem... O co ci chodzi? To jest tylko film...

Który nic mnie nie o obchodzi i nie o nim rozmawiałem. Rozumiesz? A Trek na dziesięć filmów kinowych i siedemset odcinków, nie muszę rozmawiać o wypocinach Abramsa aby gadac o Treku. Więc nie prowokuj.

Mav:
Zachowujesz się jak nienormalny...

O kulturę proszę, bo się pogniewamy.
Mav
Użytkownik
#719 - Wysłana: 10 Sty 2013 22:10:56 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Picard

Ale Ty nie chcesz obejrzeć dwuminutowego trailera!!! Jako fan Treka, który tyle godzin spędził w swoim życiu na dyskutowaniu o nim, powinieneś z obowiązku go nawet obejrzeć... Ale o czy ja tu piszę, przecież to jest tyko TRAILER! Masakra, nie mam siły... Nie obejrzeć filmu to już jest dla mnie dziwne, bo to kontynuacja Treka, jaka by nie była. Czy słaba, czy nie to właśnie się ogląda i ocenia, a ty masz jakąś paranoje... Dwuminutowy trailer... Ciężka sprawa...

Picard:
A jak będziesz mnie posądzał o chorobę psychiczną to poproszę by moderacja pokazała Ci twoje miejsce. Więc rozumiemy się?

A jak mam to nazywać? Nie chcesz obejrzeć dwuminutowego trailera... I gadasz jak frustrat: nie obchodzi mnie to, wypociny, badziewie...

Picard:
A Trek na dziesięć filmów kinowych i siedemset odcinków, nie muszę rozmawiać o wypocinach Abramsa aby gadac o Treku.

To po co gadasz przy każdej okazji, jaki to jest syf? Co Cię obchodzi jakie to jest?
Q__
Moderator
#720 - Wysłana: 10 Sty 2013 22:17:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav
Picard

Mav, nie przeginaj, bo nanometr dzieli Cie od ostrzezenia, ale i Ty, Picard, nie musisz sie zaraz zaperzac..

ps. Nawiasem mowiac: Picard nie ciekawi Cie ten trailer ani troche? O ile tamten, "jedenastki", zniesmaczyl mnie rownie co i Ciebie, o tyle ten nowy znajduje urokliwym, acz nawiazujacyn do nBSG i Nolana...
 Strona:  ««  1  2  ...  22  23  24  25  26  ...  52  53  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!