USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Star Trek: Jakby wyglądał reżyserowany przez...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
reyden
Użytkownik
#31 - Wysłana: 19 Lip 2011 19:52:26
Odpowiedz 
Najlepsze że połowa postów to co by wyszło z dużą dawką patrzenia przez stereotypy czy to co nakręcił dany reżyser .

W przypadku polskiego ST problemem byłby budżet filmu - aby film miał ręce i nogi i jako tako wyglądał potrzebny by był budżet Ogniem i mieczem , Pana Tadeusza , Zemsty , Starej Baśni , Potopu i pewno kilku innych filmów .

Po drugie aktorzy - raczej nie mogła by to być dzisiejsza topka aktorów bo to kiepsko by wyszło , zresztą jak widzę facjaty niektórych nie zależnie od roli to mi się nie dobrze robi .

Z drugiej strony Mroczki , Cichopek czy kto tam jeszcze na red shirtów czy inne mięso armatnie to było by ciekawie .

Linda , Pazura , Lubaszenko , Żmijewski , Konrad i reszta aktorów starego pokolenia też odpada .
Madame Picard
Moderator
#32 - Wysłana: 19 Lip 2011 20:08:31
Odpowiedz 
reyden:
Najlepsze że połowa postów to co by wyszło z dużą dawką patrzenia przez stereotypy czy to co nakręcił dany reżyser .

Aniby przez co mamy patrzeć jak nie przez dotychczasowe dokonania reżysera?
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 19 Lip 2011 20:15:19
Odpowiedz 
ortkaj

ortkaj:
Taaaak.... to spróbuj obejrzeć

"Stalkerowi" dałem radę i nie zasnąłem, co przy "Transformers 3" mi się zdarzyło
ortkaj
Użytkownik
#34 - Wysłana: 19 Lip 2011 20:39:03
Odpowiedz 
Q__
Q__:
"Stalkerowi" dałem radę i nie zasnąłem, co przy "Transformers 3" mi się zdarzyło

"Stalker" był w porządku, raz go oglądałem w jakimś DKF-ie wieki temu a odświeżyłem sobie w tym roku dzięki TVP Kultura. I też nie zasnąłem. A na Transformersach 3 nie zasnąłem bo nie byłem...
Na Zanussim zasypiam zawsze....nawet na spotkaniu z nim zasnąłem. Ale budzę się i kończę ....oglądam i zadaję sobie niezwykle głębokie egzystencjalne pytanie: co ja tutaj k....a (nie kosmitka) robię... i nie znajduję odpowiedzi.
Star Trek też zadaje pytania co my tam ....w kosmosie znaczy będziemy robić i też nie udziela odpowiedzi. Zawarcie tego pytania w formule proponowanej zwykle przez K.Zanussiego byłoby jednak lekką przesadą
Madame Picard
Moderator
#35 - Wysłana: 19 Lip 2011 20:44:22
Odpowiedz 
ortkaj:
Ascetyczny i surowy film o rozdarciu młodego idealisty i drążącym go problemie niemożnośći określenia sensu własnego istnienia.

Po 2 godzinach patrzysz na zegarek i stwierdzasz, że minęło 10 minut .
Eviva
Użytkownik
#36 - Wysłana: 19 Lip 2011 20:48:38
Odpowiedz 
Madame Picard

Omal mnie nie zabiłaś! Właśnie piłam i zakrztusiłam się ze śmiechu! Mało brakowało, a odwaliłabym kitę.
ortkaj
Użytkownik
#37 - Wysłana: 19 Lip 2011 20:51:59
Odpowiedz 
Madame Picard
Madame Picard:
Po 2 godzinach patrzysz na zegarek i stwierdzasz, że minęło 10 minut

Jesteś rozdarta pomiędzy obiektywnym a subiektywnym upływem czasu, paradygmat twojego bytu zostaje rozbity i stawiasz sobie zasadnicze egzystencjalne pytanie czy pozostałe 1godz.10 min czasu realnego spędzić w pobliskim pubie i a potem przeczytać recenzję czy 14 godzin czasu subiektywnego spędzić w kinie. Co wybierzesz? Jest tyle za i przeciw...
Madame Picard
Moderator
#38 - Wysłana: 19 Lip 2011 21:06:38
Odpowiedz 
ortkaj:
Jesteś rozdarta pomiędzy obiektywnym a subiektywnym upływem czasu

Nie jestem, przezornie unikam oglądania takich kawałków .
mozg_kl2
Użytkownik
#39 - Wysłana: 20 Lip 2011 07:33:51
Odpowiedz 
Q__:
Tym niemniej dowiodłem tezy, że sięgając do swojej historii możemy to zrozumieć (a jeszcze te zachwyty ojczystym sztandarem u Verne'a...).

Dowiodłeś jedynie, że system autorytarny wymusł na obywatelach poszanowanie symboli narodowych. W USA to wynika z czystego patriotyzmu.

Q__:
Tyle, że przez fakt powstania "Avatara" poprzednie filmy Camerona nie tracą na wartości

Nie tracą bo jakoś specjalnej wartości nie mają. Avatar uwypuklił to co Cameron lubi, efekciarstwo wybuchy prosta fabuła.

Q__:
miał dość dobrze dopracowane tło (technologia, większość przyrody Pandory). U Bay'a ani Emmericha nawet tego nie doświadczysz.

Szkoda tylko, że w tak dopracowane tło zostałą wsadzona infantylna i głupia historia. Zresztą apropo dopracowania to zmiana każdego transformersa odbywała się innaczej za każdym razem. Problem z avatarem, jest też taki, zę poza super technologia jaka tam została wsadzona nie ma nam nic wiecej do zaoferowania, zatem nie różni się niczym od efekciarskich filmów Bay i Emernicha

Q__:
Chyba, że im z jakiegoś powodu zaczęłoby nagle zależeć. (BTW. też masz wrażenie, że Paramount - ze wszystkich ważniejszych wytwórni - nastawia się teraz na najniej ambitną produkcję?)

Mniej ambitna, mniejsze ryzyko porażki finansowej a większe szanse na zysk. Pod tym względem FOX jest jeszcze gorszy.

Q__:
A kto powiedział, że przeciętny fan Treka zna się na kinie? (W końcu woleli Meyera od Wise'a .)

Fan treka zna sie na wszystkich a najbardziej na technologii która nie istnieje.

Q__:
Oglądałaś nBSG, masz zaprawę .

Chyba nie potrzebnie ją straszysz.

reyden:
klimatu ST też za bardzo nie ma .

Ja cały czas powtarzam ze nowy film to TOS na starydach.

reyden:
budżet Ogniem i mieczem , Pana Tadeusza , Zemsty , Starej Baśni , Potopu i pewno kilku innych filmów .

Co pewnie dałby budżet sredniej klasy filmu pornograficznego w USA.

Q__:
Transformers 3" mi się zdarzyło

Słucham? jak mogłeś zasnać na filmie, w którym cały czas cos siędzieje.

Eviva

No celny komentarz Madame poprawił mi humor.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 20 Lip 2011 08:36:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Dowiodłeś jedynie, że system autorytarny wymusł na obywatelach poszanowanie symboli narodowych. W USA to wynika z czystego patriotyzmu.

Zapominasz o wcześniejszej tradycji romantycznej choćby. Twórcy tego systemu się na niej wychowywali...

mozg_kl2:
Nie tracą bo jakoś specjalnej wartości nie mają. Avatar uwypuklił to co Cameron lubi, efekciarstwo wybuchy prosta fabuła.

Nie sądzę by Bay i Emmerich lubili cokolwiek więcej. Natomiast co do Camerona, to ma on niezłe przygotowanie naukowe oraz należy do tych nielicznych twórców, którzy dbają o to by "proste filmy sensacyjne" miały z grubsza sensowne fabuły, co w tej klasie czyni go niekwestionowanym mistrzem. Każdorazowo dba też o realistyczne - na miarę konwencji - dopracowanie tła. (NP. w horrorach i filmach SF zwykle największy nawet kataklizm przechodzi w kolejnej części bez echa, Cameron sensownie pokazał wpływ wydarzeń z Terminatora-"jedynki" na dalsze losy Sarah i Johna. Ma też na koncie jedne z nielicznych sequel i będących czymś więcej niż kalką oryginału.

mozg_kl2:
Zresztą apropo dopracowania to zmiana każdego transformersa odbywała się innaczej za każdym razem.

A i tak - poza dwoma - były praktycznie nieodróżnialne.

mozg_kl2:
Problem z avatarem, jest też taki, zę poza super technologia jaka tam została wsadzona nie ma nam nic wiecej do zaoferowania, zatem nie różni się niczym od efekciarskich filmów Bay i Emernicha

Tak, niczym poza perfekcyjnym tłem i - względnie - przyzwoitą warstwą naukową. U nich nawet tego nie uświadczysz.

mozg_kl2:
Słucham? jak mogłeś zasnać na filmie, w którym cały czas cos siędzieje.

To że robot robotu dał w mordę, to jeszcze nie "coś"...

Pewną winę ponosi za to następujacy odruch bezwarunkowy: kiedy widzę scenę akcji wyłączam się do momentu aż coś znów zacznie się dziać. Strzelaniny i wybuchy - z jednym czy dwoma wyjątkami - usypiają mnie znacznie skuteczniej niż wszelkie "dłużyzny" u Kubricka, Tarkowskiego, Lyncha czy u Wise'a. Zaczęlo mi się to już na etapie "Terminatora 2" i zostało do dziś. W takich warunkach sam rozumiesz...
mozg_kl2
Użytkownik
#41 - Wysłana: 20 Lip 2011 08:46:55
Odpowiedz 
Q__:
Zapominasz o wcześniejszej tradycji romantycznej choćby. Twórcy tego systemu się na niej wychowywali...

Co niczego nie dowodzi, W stanach ta tradycja jest obecna od początku istnienia Uni, u Nas to efekt romantycznego zrywu, innmi słowy chwilowej mody.

Q__:
Nie sądzę by Bay i Emmerich lubili cokolwiek więcej.

Cameron też raczej, nie porywa się na ambitne dzieła.

Q__:
Natomiast co do Camerona, to ma on niezłe przygotowanie naukowe

Raczej ma sztab naukowc ów, ekspertów, którzy podpowiadaja mu co ma robić. Zreszta w wydziadzie sam przyznał, że Avatarowi bliżej do space fantasy niz sf.

Q__:
niekwestionowanym mistrzem.

odrazu królem świata. Cameron wyrobił sobie marke w latach 80 i na niej teraz jedzie. Bay i Emmernich, z kolei mają przeciwko sobie cała mase hajterów, którzy doszukujasię dziury w całym.

Q__:
Ma też na koncie jedne z nielicznych sequel i będących czymś więcej niż kalką oryginału.

Terminator 2 to efekciarska bajeczka i nic więcej.
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 20 Lip 2011 08:58:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Co niczego nie dowodzi,

Dowodzi samego faktu, że znamy to z własnej historii, a o tym była mowa, więc nie zaprzeczaj faktom, dla samego zaprzeczania .

mozg_kl2:
Cameron też raczej, nie porywa się na ambitne dzieła.

Mimo to jego filmy okupują czołówkę wszystkich list najlepszych filmów SF. Mniemam, że przez pomyłkę...

mozg_kl2:
Raczej ma sztab naukowc ów, ekspertów, którzy podpowiadaja mu co ma robić.

Też, ale zadał sobie trud zadbania o to. Inni "wysokobudżetowcy" też mogliby o to zadbać, a tego nie czynią...

(Ciekawostka a'propos: Star Trek miał science advisora jako pierwszy w dziejach.)

mozg_kl2:
Zreszta w wydziadzie sam przyznał, że Avatarowi bliżej do space fantasy niz sf.

Nie przeczę. Faktem jest zresztą, że forma Camerona spada.

mozg_kl2:
odrazu królem świata

W tej kategorii być może .

mozg_kl2:
Bay i Emmernich, z kolei mają przeciwko sobie cała mase hajterów, którzy doszukujasię dziury w całym.

Od kiedy to dziurawy scenariusz może być "cały"? Pokaż u Camerona nonsensy na miarę tych z "Armageddonu" i ID4.

mozg_kl2:
Terminator 2 to efekciarska bajeczka i nic więcej.

Owszem, a jednak zawiera pewne dodane sensy zawarte w zadziwiająco spójnym scenariuszu. No i b. oryginalną postać T-1000 (do dziś widuję dyskusje o tym robocie i jego naukowym (nie)prawdopodobieństwie). Poza tym jego wygląd to miła aluzja dla fanów Lema, istny Erg Samowzbudnik.

Pytanie: czy Emmerich i Bay kręcą coś ponad poziom efektownych bajeczek? I czy ich scenariusze są równie logiczne*?

-------------------------------------------------- --------------------------------------
* lub ich sobie zresztą skoro chcesz/musisz, rozmawiaj o ich filmach w stosownych topicach, ale nie przekonuj mnie, że to co kręcą umie choćby udawać sens...
mozg_kl2
Użytkownik
#43 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:12:20
Odpowiedz 
Q__:
Dowodzi samego faktu, że znamy to z własnej historii, a o tym była mowa, więc nie zaprzeczaj faktom, dla samego zaprzeczania .

nie zaprzeczam, dla samego zaprzeczania. W USA, miłosć do flagi jest obecna od początków Uni, u nas to był efekt, odgórnego narzucena przez autorytarna władzę, która wyniosła to z poprzednej epoki.

Q__:
Mimo to jego filmy okupują czołówkę wszystkich list najlepszych filmów SF. Mniemam, że przez pomyłkę...

Wszystkich? Jak mówie Cameron jest ten dobry a Bay ten zły tworzący chałe.

Q__:
Star Trek miał science advisora jako pierwszy w dziejach.)

Pewnie dlatego powstały takie kwiatki jak Genesis.

Q__:
Pokaż u Camerona nonsensy na miarę tych z "Armageddonu" i ID4.

Rzucasz ogólnikami.

Q__:
No i b. oryginalną postać T-1000

Co z tego, ze orginalna jak sprzeczna z kanonem.

Q__:
czy Emmerich i Bay kręcą coś ponad poziom efektownych bajeczek?

Jeśli ktosjest dobry w tym co robi to dlaczego ma zmieniac działkę. Bay nakręcił Wyspę, Emmernich monn 44.
Eviva
Użytkownik
#44 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:14:53
Odpowiedz 
Q__:
To że robot robotu dał w mordę, to jeszcze nie "coś"...

Ja w ogóle nie lubię filmów o robotach. Nie interesuje mnie ten watek i wielkie bitwy z grzechotem źle dokręconych blach na kubistycznych kadłubach. Nie wytrzymałabym na tym ani dwudziestu minut.
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:20:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
która wyniosła to z poprzednej epoki

W której to epoce w/w miłość była jednak dość powszechna (vide nasi romantycy).

mozg_kl2:
Wszystkich?

Większości mi znanych.

mozg_kl2:
Pewnie dlatego powstały takie kwiatki jak Genesis.

Primo: nikt nie powiedział, że science advisorzy są zawsze wysłuchiwani ("Misja na Marsa" też ich ponoć miała ).
Secundo: Genesis (bez "wyjaśnień" z trójki) da się obronić np. nanetechnologią, że o jednym z Praw Clarke'a nie wspomnę.
TErtio: z powyższej przyczyny sam A.C.C. bronił w/w pomysłu.

mozg_kl2:
Rzucasz ogólnikami.

Nie. Zadaję pytanie.

mozg_kl2:
Co z tego, ze orginalna jak sprzeczna z kanonem.

Jakim kanonem? Gdzie T1 wyklucza to co widzimy w T2?

mozg_kl2:
Bay nakręcił Wyspę

O której "zaletach" pisałem...
http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.msg34642#ms g34642
http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.msg35105#ms g35105

mozg_kl2:
Emmernich monn 44.

Nawet niezły, przeciętny film. Szkoda, że potem było tylko gorzej (może wyjąwszy SG).

Eviva

Eviva:
Ja w ogóle nie lubię filmów o robotach. Nie interesuje mnie ten watek i wielkie bitwy z grzechotem źle dokręconych blach na kubistycznych kadłubach.

Kiedy ja nawet lubię historie o Transformerach, tylko to jak potraktował je Bay kiepsko mi pasuje. Np. "jedynka" byłaby jeszcze całkiem znośna gdyby nie nieznośny infantylizm zachowań tych (podobno) starych-i-mądrych robotów, dotykający nawet Optimusa. (Owszem, w komiksach też różnie z tym bywało, ale na ekranie jakoś bardziej razi.) Wolałem "Beast Wars".
Eviva
Użytkownik
#46 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:33:13
Odpowiedz 
Q__

Przenoszenie komiksów na ekran aktorski to zawsze śliska sprawa i łatwo o obsuwę. Wg mnie twórcy ekranowej wersji "X-Men" jakoś się wybronili, natomiast "Supermany" były kiepskie i ratowały je tylko aktorzy. "Batmany" wszystkie bez wyjątku były rozwlekłe i ponure, choć trzeba przyznać, że przynajmniej bardziej wiarygodne - w końcu Bruce Wayne nie był superbohaterem w ścisłym tego słowa znaczeniu. A już Tobey McGuirre jako Spiderman mnie kompletnie wkurzył, żeby nie rzec gorzej. Wiem, że Peter Parker był dzieciakiem, ale gęby debila chyba nie miał!
TSan
Użytkownik
#47 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:33:59
Odpowiedz 
Nie wiem dlaczego, ale wczoraj wpadł mi do głowy taki napis:

STAR TREK
W reżyserii Woddy'ego Allena.


Eviva
Użytkownik
#48 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:39:10
Odpowiedz 
TSan:
Nie wiem dlaczego, ale wczoraj wpadł mi do głowy taki napis:

STAR TREK
W reżyserii Woddy'ego Allena.

Lepiej w reżyserii Mela Brooksa - oddałabym lewe ucho by powstał taki film
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:39:39
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
ej wersji "X-Men" jakoś się wybronili, natomiast "Supermany" były kiepskie i ratowały je tylko aktorzy. "Batmany" wszystkie bez wyjątku były rozwlekłe i ponure, choć trzeba przyznać, że przynajmniej bardziej wiarygodne

Te Burtona i Nolana owszem. Zapomniałaś o Schumacherze i.. chyba dobrze zrobiłaś .

Eviva:
A już Tobey McGuirre jako Spiderman mnie kompletnie wkurzył, żeby nie rzec gorzej. Wiem, że Peter Parker był dzieciakiem, ale gęby debila chyba nie miał!

Ale zagrał naprawdę nieźle.
Eviva
Użytkownik
#50 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:41:08
Odpowiedz 
Q__:
Ale zagrał naprawdę nieźle.

Wiesz, mam wrażenie, że kazdy aktor na jego miejscu (może z wyjątkiem Williama Shatnera ) zagrałby tę rolę równie dobrze, a może byłby bardziej strawny.
mozg_kl2
Użytkownik
#51 - Wysłana: 20 Lip 2011 09:42:15
Odpowiedz 
Q__:
W której to epoce w/w miłość była jednak dość powszechna (vide nasi romantycy).

No tak tyle, że ta miłosc to efekt mijającej mody, a w stanach ona jest obcna dziś w takim samym stopniu jak była obecna w XVIII wieku. To jest znaczna różnica.

Q__:
Większości mi znanych.

Jak ma się przyjaciól recenzentów, to można mieć 1 miejsce we wszystkich rankingach tylko co z tego. Ja mam swoje zdanie i nie uważam, zeby było ono mniej warte tylko dlatego, ze pisze je na forum a nie w jakiejśpoczytnej gazecie. Zreszta często gęsto, tacy niby znawcy, mówiąc kolokwialnie się mylą.

Q__:
Primo: nikt nie powiedział, że science advisorzy są zawsze wysłuchiwani ("Misja na Marsa" też ich ponoć miała ).

Zatem pojawia się pytanie po co są, skoro nikt ich nie słucha? poza braniem pensji oczywisćie, to musi być bardzo denerwujaća praca, jak komuś doradzasz a on ma to gdzieś. Na swój sposób firmujesz potem głupote jego scenariusza.

Q__:
Genesis

Chodziło mi od odcinek genesis z TNG.

Q__:
Nie. Zadaję pytanie.

Cieżko mi odpowiedzieć, na Twoje pytanie bo nie wiem do jakis nonsensów się odwołujesz w filmach Bay'a i Emmernicha.

Q__:
Jakim kanonem? Gdzie T1 wyklucza to co widzimy w T2?

kanonem terminatora by Camerona. Zgodnie z informacjaz T1 w przeszłość nie można przesłać zadnych metalowych rzeczy. jak zatem przeniósł się w przeszłosc T-1000. Ot efekciarski bajer. Nawet Picard to przyznał.
Q__
Moderator
#52 - Wysłana: 20 Lip 2011 10:07:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
No tak tyle, że ta miłosc to efekt mijającej mody, a w stanach ona jest obcna dziś w takim samym stopniu jak była obecna w XVIII wieku. To jest znaczna różnica.

Primo: porównaj czas istnienia Polski i USA. Secundo: czy to falsyfikuje moją tezę, że znamy to samo z własnej historii?

mozg_kl2:
Ja mam swoje zdanie i nie uważam, zeby było ono mniej warte tylko dlatego, ze pisze je na forum a nie w jakiejśpoczytnej gazecie.

Masz prawo do swojego zdania, oczywiście. Jeszcze fajniej jeśli zdołasz je podeprzeć solidnymi argumentami. Z tym, że nie sądzę, by te rankingi były wynikiem zmowy recenzentów z Cameronem.

mozg_kl2:
poza braniem pensji oczywisćie, to musi być bardzo denerwujaća praca, jak komuś doradzasz a on ma to gdzieś. Na swój sposób firmujesz potem głupote jego scenariusza.

Tu się zgodzimy.

mozg_kl2:
Cieżko mi odpowiedzieć, na Twoje pytanie bo nie wiem do jakis nonsensów się odwołujesz w filmach Bay'a i Emmernicha.

Poza wspomnianymi z "Wyspy"? Choćby tych:
Oglądąłem chałę pod nazwą 'Dzień niepodległości" z niejaka przyjemnością dokąd te spodki robiły za żarównki OSRAM (znaczy wisiały i groziły) a na Ziemi panowała pełna konsternacja.

Patrzyłem też z przyjemnościa na to jak ufoki (jeszcze szczęśliwie nie pokazane) rozpirzały w drobny mak miasta, budynki i samoloty. Może i było to hollywoodzkie, wtórne i ograne (tzn napewno było), może i statki ichnie wisząc tak nisko pod wpływem grawitacji by się rozłamały (gdyby nie chroniące je pole siłowe, dzieło spółki inżynierskiej Plott-deVice ;)), może i słyszałem, że na pokazach filmowych Lem (u nas) i Clarke (u siebie) dostali ataków śmiechu, ale magia obrazu trzymała mnie za gardło i widziałem w tym jakiś swoisty "realizm", jakiś w-końcu-przyzwoity-film-"inwazyjny".

Ale gdy tylko dzielni Ziemianie do kontrataku ruszyli zadki wraże kopiąc (dosłownie i w przenośni), gdy powiało humorem, patosem i niemaskowanym nonsensem (wirus komputerowy z laptopa mnie osłabił), a z atmosfery grozy i tajemnicy nie zostało nic, tom się zniesmaczył i obiecał sobie nic więcej tego pana nie oglądać...

http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.msg24273;to picseen#msg24273
Jak już mówiłem, ładnie podsumował to Oramus. Polecał mianowicie obejrzeć "Armageddon" by zobaczyć jak z całą pewnością nie będzie wygladało radzenie sobie z asteroidem...
http://forum.lem.pl/index.php?topic=505.msg22081#m sg22081
BTW. sami twórcy SF, też często wychodzą na ciężkich niedouków w tej kwestii, vide scenka ze StarGate, w której po paru sekundach odbiera się sygnął radiowy sondy wysłanej wrotami do innej galaktyki. I nie jest to bynajmniej sygnał odbierany przez wrota.
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=1289&page=1#msg208323
To też pasuje do ID4:
Był taki film stylizowany na paradokument, "Bez ostrzeżenia" sie nazywał. Clarke w nim sam siebie zagrał. Stanowił świetną ilustrację tego, że w przypadku spotkania ew. Obcych zaawansowanych technicznie tak, ze między gwiazdami latają, gdyby miało dojsć do konfrontacji mamy zerowe szanse.

mozg_kl2:
Zgodnie z informacjaz T1 w przeszłość nie można przesłać zadnych metalowych rzeczy. jak zatem przeniósł się w przeszłosc T-1000

No według tego to i szkielet pierwszego Terminatora by się nie przeniósł.

Eviva

Eviva:
Wiesz, mam wrażenie, że kazdy aktor na jego miejscu (może z wyjątkiem Williama Shatnera ) zagrałby tę rolę równie dobrze, a może byłby bardziej strawny.

No nie wiem. Maguire mnie chwilami b. wkurzał, ale chwilami znów to jego rola "trzymała" ten film.
ortkaj
Użytkownik
#53 - Wysłana: 20 Lip 2011 10:22:53
Odpowiedz 
Madame Picard
Madame Picard:
Nie jestem, przezornie unikam oglądania takich kawałków .

Zazdroszczę Ci przenikliwości i wiary w innych ludzi. Ponieważ nie za bardzo wierzę w recenzje, to dopiero po filmie wiem jak go odebrałem.
Jurgen
Moderator
#54 - Wysłana: 20 Lip 2011 10:36:39
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Zgodnie z informacjaz T1 w przeszłość nie można przesłać zadnych metalowych rzeczy. jak zatem przeniósł się w przeszłosc T-1000.

Q__:
No według tego to i szkielet pierwszego Terminatora by się nie przeniósł.

O, właśnie o to miałem zapytać.
Eviva
Użytkownik
#55 - Wysłana: 20 Lip 2011 11:09:26
Odpowiedz 
Q__:
No nie wiem. Maguire mnie chwilami b. wkurzał, ale chwilami znów to jego rola "trzymała" ten film.

Nie przeczę, ale powtarzam, że prawie każdy inny zrobiłby na jego miejscu to samo, a wielu innych dużo więcej.
mozg_kl2
Użytkownik
#56 - Wysłana: 20 Lip 2011 11:44:15
Odpowiedz 
Eviva:
"Supermany" były kiepskie i ratowały je tylko aktorzy.

Superman, w ogole nie bardzo nadaje się do przenoszenia na duży ekran. jak można poważnie patrzeć na gościa, który nosi majtki na spodniach, nie mówiac o tym iżwystarczy, za założy okulary i nikt go nie pozna. No c'mon.

Q__:
Ale zagrał naprawdę nieźle.

Ale film jest przepełniony amerykańskim patosem do bólu.

Q__:
Primo: porównaj czas istnienia Polski i USA.

Polska 996 rok, USA 1776.

Q__:
Secundo: czy to falsyfikuje moją tezę, że znamy to samo z własnej historii?

Falsyfikuje. Naprawdę, nie widzisz różnica między miłosć zwykłego obywatela do flagi a prawnie narzuconym obowiązkiem kochania kraju?

Q__:
Masz prawo do swojego zdania, oczywiście. Jeszcze fajniej jeśli zdołasz je podeprzeć solidnymi argumentami.

Staram sięto czynić. Problem w tym, że w pewnym momencie zaczynamy dyskutować o gustach a tutaj spór jest jałowy, bo każdy ma swoje.

Żeby nie szukać daleko idiotyczne momenty w Avatary
http://www.filmweb.pl/film/Avatar-2009-299113/disc ussion/G%C5%82upoty+w+Avatarze,1237245

Q__:
No według tego to i szkielet pierwszego Terminatora by się nie przeniósł.

Cytujac Picarda, ale oglądałeś ten film dokładnie. Polecam ponowny seans, szczególnie scene przesłuchania na komisariacie.

Jurgen:
O, właśnie o to miałem zapytać.

Tobie tez. Wkońcu nie bez powodu T-800 jest pkryty żywą tkanką.
Jurgen
Moderator
#57 - Wysłana: 20 Lip 2011 12:00:47
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Tobie tez. Wkońcu nie bez powodu T-800 jest pkryty żywą tkanką.

Oglądałem i wiem o tym. Po prostu się czepiam bo napisałeś:

mozg_kl2:
Zgodnie z informacjaz T1 w przeszłość nie można przesłać zadnych metalowych rzeczy.

i z tego wynika, że T-800 też nie mógłby się przenieść. Swoją drogą - przy tak dziwnym wytłumaczeniu dla potrzeby żywej tkanki - wymyślić wytłumaczenie, że płynny metal jednak można przenosić nie byłoby specjalnie trudne. I - o ile dobrze pamiętam - w ten sposób tłumaczone było zamontowanie TX wewnętrznego uzbrojenia (pod płynnym metalem).
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 20 Lip 2011 12:02:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Ale film jest przepełniony amerykańskim patosem do bólu.

Ze dwie sceny.

mozg_kl2:
Falsyfikuje. Naprawdę, nie widzisz różnica między miłosć zwykłego obywatela do flagi a prawnie narzuconym obowiązkiem kochania kraju?

Pytanie: czy w dziejach Polski było to zawsze narzucone? Bo coś mi na to nie wygląda...

mozg_kl2:
Problem w tym, że w pewnym momencie zaczynamy dyskutować o gustach a tutaj spór jest jałowy, bo każdy ma swoje.

Owszem.

mozg_kl2:
Wkońcu nie bez powodu T-800 jest pkryty żywą tkanką.

Pytanie czy T-1000 (co wiemy w końcu o jego zdolnościach mimetycznych?) nie mógł zasymulować/stworzyć sobie na powierzchni warstwy "żywej tkanki"? A może jego budowa była tak złożona (nano np.) że w sumie jak żywa?

(Aha: też oglądąłem dokładnie, gdyby kto pytał. Nawet kilka razy.)

Podobnie zresztą nikt nie czepia się technologii Ra (tym razem u Twojego ulubionego Emmericha ), bo wiadomo, że możliwości techniczne takiego potężnego Obcego mogą być conajmniej zaskakujące... (Pisał o tym zresztą - b. surowy zwykle - Marek Oramus nawet.)
mozg_kl2
Użytkownik
#59 - Wysłana: 20 Lip 2011 13:21:44 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Jurgen:
Oglądałem i wiem o tym. Po prostu się czepiam

Jakby to powiedziała moja mama uczep się czegoś innego.

Jurgen:
i z tego wynika, że T-800 też nie mógłby się przenieść

Nie nie wynika z tego, żę T-800 nie mógł się przeniesć.

Q__:
Ze dwie sceny.

W momencie jak spiderman wylądował na tle wielkiej amerykańskiej flagi zgasiłem telewizor

Q__:
czy w dziejach Polski było to zawsze narzucone? Bo coś mi na to nie wygląda...

A czy jak nie było narzucone to ludzie szanowali flagę?

Q__:
że w sumie jak żywa?

metal jako żywa tkanka? Nie oszukujmy się T-1000 jest jednym wielkim efektem, i niczym więcej nie da się go wyjaśnić, w taki sposób, żeby był zgodny z kanonem.

Q__:
tym razem u Twojego ulubionego Emmericha

Lubie gościa a co mam śięwstydzić. Twrozy efekciarkie filmy ale przyjemne dla oka. Nie nastawiam się na przeżycie wewnętrznego katarsis i nie dostaje go.

Q__:
technologii Ra

O jakiej technologii Ra i Gouldów teraz mówisz?
Madame Picard
Moderator
#60 - Wysłana: 20 Lip 2011 14:16:08
Odpowiedz 
Q__:
co do Camerona, to ma on niezłe przygotowanie naukowe

Może i ma, tym niemniej fachowcy wypunktowali w Avatarze tyle naukowych nieścisłości, przekłamań i zwykłej bujdy , że Cameron powinien się wstydzić. Avatar pod wzzględem naukowym nie jest nawet przyzwoity.
(stosowny link w temacie o Avatarze)

Q__:
następujacy odruch bezwarunkowy

To akurat odruch warunkowy, jeśli już .
Mnie bardziej dziwi, że można zasnąć przy takim hałasie.

ortkaj:
Ponieważ nie za bardzo wierzę w recenzje, to dopiero po filmie wiem jak go odebrałem

Chodzi mi raczej o to, że jak po 2h/10 min. film zapowiada się na nudny bełkot, to dalej go nie oglądam.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Star Trek: Jakby wyglądał reżyserowany przez...

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!