USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Który film najlepszy ?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Anonimowy
#61 - Wysłana: 5 Lut 2005 13:38:45
Odpowiedz 
A mnie najbardziej podobał się ,,Star Trek VI: Undiscover Country" !!! Wszysko zaczęło się od wielkiego wybuchu , księżyc Quonos , Praxis eksplodował , główne żrudło surowców Imperium Klingonów zniknęło a atmosfera ich ojczystej planety została zanieczyszczona. Całej cywilizacji - niegdyś stanowiącej śmiertelną groźbę dla Federacji - zostało obecnie jakieś piędziesiąt lat istnienia. Kanclerz Imperium , Gorkan nawiązuje więc za pośrednictwem ambasadora Wolkana , Sareka kontakt z Gwiezdną Flotą i namawia ją do rozpoczęcia negocjacji pokojowych , które mogły by ocalić Imperium przed upadkiem. Admiralicja - za namową Spoca- z misją eskortowania kanclerskiego statku wysyła kapitana Kira i jego wysłużoną załogę. Słowo ,,wysłużona" jest tu jak najbardziej uzasadnione , bo ani legendarny już kapitan , ani jego ludzie nie kwapią się do podjęcia tak trudnej misji przed odejściem na emeryture. Kirk jest już stary , minęły czasy gdy z ochotą uganiał się po galaktyce , w ,,poszukiwaniu nowych światów i nieznanych cywilizacji". Teraz chce już tylko spokojnie dotrwać wraz ze swym statkiem do końca służby. W dodatku kapitana odstręcza myśl o układach pokojowych z rasą winną śmierci jego syna. Podobnie myśli reszta załogi Enterprise... Kirk nie wie , że nie on jeden jest przeciwny pokojowi między Klingonami a Federacją i nie zdaje sobie sprawy , że wkrótce padnie ofiarą monstrualnego spisku zawiązanego przez oportunistów z obu stron ,,żelaznaej kurtyny". Fabuła jak widać jest ciekawa i wciągająca a swym klimatem nawiązuje do kryminałów i thrrilerów politycznych , osadzonych w realiach Zimanej Wojny. Cała historia jest opowiedziana ciekawie , sprawnie i bez dłużyzn. Ogląda się ją z autentycznym zaciekawieniem , bez cienia znużenia. Co do postaci to fani dostrzegą zapewene subtelne zmiany charakteru , niektórych postaci : Kirk nie jest już tak młody i dziarski jak kiedyś , Spoc znalazł sobie uczenice , Waleris , która ma go zastąpić na mostku Enterprise , Sulu opuścił dawną załogę i teraz samodzielnie dowodzi okrętem: USS. Exelcior. W związku z tymi wszystkimi zmianami tyczącymi się dobrze znanymi widzowi postaci , film ogląda się trochę tak jak czyta się znakomitą powieść Dumasa ,,Dwadzieścia lat później" - rzecz o podstarzałych czterech muszkieterach - , starzy , dobrzy bohaterowie znów muszą ratować sytuacje. Jednocześnie reżyserowi udało się doskonale uchwycić więź , która zrodziła się pomiędzy załogą Enterprise. Co do Klingonów to na pierwszy plan wysówa się tu demoniczny , generał Czang , doświadczony wojownik ale i wielbiciel poezji Szekspira. Nie sposób przy okazji Klingonów nie wspomnieć o epizodzie jaki odegrał tu Michael Dorn - Worf z TNG- doskonale zagrał mieszkańca Quonos podejmującego się obromy Kirka i McCoya przed klingońskim trybunałem. Jeśli zaś mowa o innych postaciach i ich charakterze to da sięzauważyć iż Klingoni nie są tu wyłącznie żli i choć nie płaczą ( brak gruczołów łzowych ) to jednak ukazują widzowi swoje ,,ludzkie" oblicze. Federacja zaś i jej przedstawiciele nie są tu bynaimniej święci i tak ,,cukierkowaci" jak w innych filmach , podobne oblicze władz Federacji ukazano dopiero w ,,Rebeli". Doskonale widać to w scenie gdy prezydent postanawia poświęcić kapitana Kirka i doktora McCoya w imię ,,wyższej racji stanu" , mimo , iż jet świadom , że ci ludzi uratowali w przeszłości Federacje. Od strony technicznej - mimo upływu lat - filmowi nie sposób cokolwiek zarzucić: sceny rozgrywające się w klingońskim sądzie robią wielkie wrażenie , zdjęcia klingońskiej kolonii karnej Rura Pente są piękne i stanowią przykład obcego śwaita , wrogiego ,,życiu w naszym rozumieniu tego słowa". W obrazie opowiadającym o ostatnich przygodach załogi TOS nie zabrakło także sporej dawki humorui autoironii. Muzyka skomponowana do tego filmu pełna jest dynamizmu , napięcia i pasji. w filmie pełno jest odwołań do autentycznych wydażeń politycznych z końca XX wieku: wybuch Czarnobyla , reformy Gorbaczowa , upadek Muru Berlińskiego ... dla każdego kto lubi wyłapywać takie niuanse obejrzenie Star Trek VI , będzie nie lada gratką. Polecam serdecznie wszystkim terkerom i wogóle wszystkim kochającym inteligętą , zabawną i nastraiającą optymistycznie fantastykę !!!
Slovaak
Użytkownik
#62 - Wysłana: 5 Lut 2005 23:35:12
Odpowiedz 
Ciekaw jestem tylko dlaczego na Qo'Nos nadal istnieje życie, miało zginąc do 2340.
cezary
Użytkownik
#63 - Wysłana: 6 Lut 2005 02:18:51
Odpowiedz 
Picard: fajna recenzja, ale szczerze, zachecajace zdanie do obejrzenia filmu trekowego na forum trekowym? heloU!?
i druga sprawa - po co streszczasz fabule? kto obejrzal (a przypominam ze jest to forum trekowe) to wie doskonale o co chodzi, a kto nie obejrzal to spoilerujesz masakrycznie nawet o tym nie informujac wczesniej...
wiec ze tak powiem, heloU!? to nie texas...

Slovaak: sprawa jest prosta, klingonska machina wojenna zzerala wiekszosc surowcow dostepnych na Qo'Nosie (swoja droga czemu nie po prostu Kronosie?), a dzieki pomocy federacji byli w stanie zmniejszyc produkcje wojskowa (ochrona Fed) no i z pewnoscia dostali jakis support za przystapienie do sojuszu.
John Belushi
Użytkownik
#64 - Wysłana: 7 Lut 2005 04:05:24 - Edytowany przez: John Belushi
Odpowiedz 
najlepszy film jak dla mnie to ST VI
a serial to DS9
CoBrah
Użytkownik
#65 - Wysłana: 7 Lut 2005 13:49:50
Odpowiedz 
Mi bardzo podobal sie Star Trek:Inssurection, ukazujacy syf i zepsucie Federacji na najwyzszych szczeblach .Hehe,nikt nie jest doskonaly??
Slovaak
Użytkownik
#66 - Wysłana: 7 Lut 2005 16:00:20
Odpowiedz 
Zepsucie? przypominam że adm. Duerti robił to z myślą o dobru federacji. Pozatym oni rzeczywiście nie byli z tej planety co wiecej znali napęd worp. Zwykła demokracja wiekszośc rządzi.
Nie twierdze jednak ze to było dobre rozwiązanie mogli by ich np. poprosic o przeprowadzke.
Slovaak
Użytkownik
#67 - Wysłana: 7 Lut 2005 16:02:46
Odpowiedz 
Jeszcze jedno Sonom chodziło głównie o zemste.
CygnusX1
Użytkownik
#68 - Wysłana: 7 Lut 2005 18:00:45
Odpowiedz 
mogli by ich np. poprosic o przeprowadzke
A mieszkańcy chcieliby się przeprowadzić? Nie sądzę...
cezary
Użytkownik
#69 - Wysłana: 7 Lut 2005 21:26:05
Odpowiedz 
A mieszkańcy chcieliby się przeprowadzić? Nie sądzę...
No wlasnie
Film faktycznie ukazuje zepsucie Federacji, choc oczywiscie nie calej, gdyz pod uwage nalezy wciac, ze adm. Duerti dzialal (chyba) bez (oficjalnej przynajmniej) zgody Federacji. Tzn. byl wyslany, zeby badac ten lud, a po spedzeniu zbyt wielu dni z Son'a po prostu zboczyl z drogi
co wiecej znali napęd worp.
warp mala literowka ale trzymajmy sie szczegolow
Jean Luc
Użytkownik
#70 - Wysłana: 7 Lut 2005 22:51:53
Odpowiedz 
A ja jestem ciekaw jak planeta Baku wyglada po powiedzmy roku, gdy ćwierć galaktyki wie że można tak odzyskać młodość
Ciekawe ile zostalo z tej spokojnej wioski...
CoBrah
Użytkownik
#71 - Wysłana: 7 Lut 2005 23:15:25
Odpowiedz 
Duerti robił to z myślą o dobru federacji
[/i]
A gdzie jest to dobro federacji? Poza tym totalna inwigilacja i proba przesiedlenia wioski bez wiedzy mieszkancow to chyba wbrew podstawowym zasadom federacji?

A ja jestem ciekaw jak planeta Baku wyglada po powiedzmy roku
[i]

Pewnie nikt nie spedza juz wakacji na planecie Risa
Pah Wraith
Użytkownik
#72 - Wysłana: 8 Lut 2005 10:45:33
Odpowiedz 
A gdzie jest to dobro federacji? Poza tym totalna inwigilacja i proba przesiedlenia wioski bez wiedzy mieszkancow to chyba wbrew podstawowym zasadom federacji?

Nikt nie jest doskonały. Pamiętajmy, że w zjechanym skadinąd INS, kryje się własnie admirał Dougherty. Na etapie podejmowania decyzji nie był taki pewny siebie. W ogóle wyglądał jakby momentami chciał zrezygnować i dać sobie spokój. A poza tym "ryba psuje się od głowy...".
To dość ciekawy temat, który potraktowano po macoszemu. Kładąc jednocześnie nacisk na np. joystick do sterowania Enterprisem

A dobro Federacji? Ot, chociażby w wojnie z Dominium... Przypomne, że Son'a produkowali ketracelium white, a komu je sprzedawali, jak nie odciętym od dostaw z Gammy "Dominionakom"? Więc pewnie układ był taki: wy bierzecie Ba'ku, i nie srzedajecie już Bieli ani uzbrojenia Dominium...
cezary
Użytkownik
#73 - Wysłana: 8 Lut 2005 14:09:41
Odpowiedz 
Przypomne, że Son'a produkowali ketracelium white
Gdzie to bylo, bo nie pamietam?
W 6x01/02 ktore ostatnio przypomnialem sobie Dominium za wszelka cene probowalo zniszczyc pole minowe przy tunelu, bo konczyly im sie m.in. zapasy owego produktu.
Wiec pewnie jakos pozniej mialo to miejsce, tylko kiedy o tym mowia?
Jean Luc
Użytkownik
#74 - Wysłana: 8 Lut 2005 22:56:57
Odpowiedz 
Wczoraj obejrzalem sobie po raz drugi w zyciu ST:Nemesis (z DVD) i musze przyznac ze mi sie podobalo. Nie wiem dlaczego wtedy wyszedlem z kina taki rozczarowany. Nie jest to oczywiscie wielkie kino ale oglada sie przyjemnie. Mysle ze to kwestia nastawienia, do kina szedlem oczekujac nie wiadomo czego, dzisiaj spodziewalem sie kichy. Nie widzialem jeszcze Entka (nie liczac pilota) ale mysle ze ucierpial z tych samych powodow. Gdyby taki Voy zostal nakrecony w czasach przed TNG to wszyscy byliby zachwyceni. W czym powiedzmy ST:II byl lepszy od Nemesisa? Dochodze do wniosku ze przerwa w nadawaniu Treka nie jest potrzeba scenarzystom tylko rozpieszczonym fanom, aby znow zatesknili...
Picard
Anonimowy
#75 - Wysłana: 9 Lut 2005 11:15:55
Odpowiedz 
W ,,Rebeli" nie mogę tylko zrozumieć jednej rzeczy: Ba'ku było przecież zaledwie sześciuset , planeta była chyba więc wystarczająco wielka by pomieścić zarówno populacje tego spokojnego ludku jak i do tego by stać się ,,sanatorium" dla obywateli Federacji. Po co więc wogóle przesiedlć Ba'ku ? Dlatego , iż Son'a tego sobie życzą ? Pewnym uzasadnieniem takiej sytuacji jest rzeczywiście to , że Son'owie produkowali Biel Ketracelową ( była o tym mowa podczas rozmowy Rikera i Troi w archiwum Enterprise ) i zapewne sprzedawali ten narkotyk Dominium. Owszem , jest to tylko przypuszczenie ale w końcu jakoś należy tłumaczyć fakt , że admirał Douery miał na swą operacje zgodę Rady Federacji ( rozmowa admirała z Jean- Luc w kabinie kapitańskiej ).
Pah Wraith
Użytkownik
#76 - Wysłana: 9 Lut 2005 12:54:48
Odpowiedz 
W czym powiedzmy ST:II byl lepszy od Nemesisa?

Widac w wielu rzeczach, skoro Nemezis oparto na nim i ST VI
Jean Luc
Użytkownik
#77 - Wysłana: 9 Lut 2005 13:35:10
Odpowiedz 
Bo we wszystich trzech były bitwy? Innych podobieństw nie spostrzegłem. Równie dobrze można powiedzieć że Dominium oparto na Borg.
cezary
Użytkownik
#78 - Wysłana: 9 Lut 2005 15:26:52 - Edytowany przez: cezary
Odpowiedz 
Po co więc wogóle przesiedlć Ba'ku?
Son'a promieniowanie na samej planecie juz nie pomagalo, musieli byc poddani silniejszym dawkom, to chocby mogl byc oficjalny powod.
Nieoficjalnie oczywiscie chec zemsty. A dla federacji? Uzycie leczniczego promieniowania np. w bazach gwiezdnych...

W czym powiedzmy ST:II byl lepszy od Nemesisa?
No jak dla mnie to we wszystkim, tyle ze Nemesis.
Lepsze efekty (no to chyba logiczne), ciekawsza fabula (a przynajmniej nie gorsza), no i zaloga... dla mnie Picard sp.zoo. jest zaloga nie do przebicia.
Jak widac dowody subiektywne

Bo we wszystich trzech były bitwy?
Bitwy, smierc zaloganta dla ratowania reszty ("the needs of the Many..."), przekazanie swiadomosci innej jednostce (Spock - McCoy, Data - B4), spotkanie rodzinne (Kirk syna, Picard... hmm siebie), glowny ciemny bohater byl manipulowany genetycznie (tzn. oboje byli stworzeni dla innych celow niz obecnie wykomuja), oboje zyli pewien czas na planecie w skrajnie trudnych warunkach...
W sumie jedyna ROZNICA tych filmow bylo to, ze bron Shinzona nie tworzyla zycia na planetach.
Barusz
Użytkownik
#79 - Wysłana: 9 Lut 2005 18:47:57
Odpowiedz 
Po co więc wogóle przesiedlć Ba'ku?


Też się nad tym zastanawiałem.


Son'a promieniowanie na samej planecie juz nie pomagalo, musieli byc poddani silniejszym dawkom, to chocby mogl byc oficjalny powod.

No i... Przecież planetę można było zaludnić nawet bez wiedzy Ba'ku. Mam wrażenie, że Sonowie po prostu na to nalegali, a Federacja uznała, że skoro i tak ma już ubrudzone rączki (patrz wzmiankowana przez Picarda rozmowa Rikera i Troi)...
Slovaak
Użytkownik
#80 - Wysłana: 9 Lut 2005 19:44:54
Odpowiedz 
Podobne właściwosci miały wszystkie planety w ciernistym polu ale na Ba'Ku było go troszke wiecje wiec Sonowie wykorzystali ten szczegulik do własnych celów.
Jean Luc
Użytkownik
#81 - Wysłana: 9 Lut 2005 22:31:15 - Edytowany przez: Jean Luc
Odpowiedz 
Podobne właściwosci miały wszystkie planety w ciernistym polu ale na Ba'Ku było go troszke wiecje wiec Sonowie wykorzystali ten szczegulik do własnych celów.

Tam było coś o pierscienich planety B'ku interferujących z promieniowaniem, co wywoływało odmładzający efekt.
Pah Wraith
Użytkownik
#82 - Wysłana: 10 Lut 2005 10:24:02
Odpowiedz 
dzięki Cezary za obronę mojego punktu widzenia. Dokładnie te powody sam bym wymienił...
Dodam jeszcze wątek osobistej vendetty, za grzechy niezawinione głównego bohatera - kapitana.
Jean Luc
Użytkownik
#83 - Wysłana: 12 Lut 2005 23:33:31
Odpowiedz 
dzięki Cezary za obronę mojego punktu widzenia. Dokładnie te powody sam bym wymienił...
Dodam jeszcze wątek osobistej vendetty, za grzechy niezawinione głównego bohatera - kapitana.


Coś w tym jest. Ale nie chce mi się wierzyć że zrobili to specjalnie.
CygnusX1
Użytkownik
#84 - Wysłana: 13 Lut 2005 10:04:24
Odpowiedz 
Po co więc wogóle przesiedlć Ba'ku?
Z tego co zrozumiałem Sonownie chcieli zerbrać materiał znajdujący się w pierścieniach, jednakże ten proces wiązał się z gigantycznym wzrostem promieniowania, tak wielkim, że wszelkie życie na planecie zostałoby zniszczone. Po to całe to przesiedlenie, na które Ba'Ku nie chciało się zgodzić. Stąd najpierw próbowano manewru z holodekiem, a potem... no, sami wiecie.
Papag
Użytkownik
#85 - Wysłana: 14 Lut 2005 20:58:44
Odpowiedz 
Mniej więcej cytując Picarda że próby wysiedlania zawsze kończyły się źle na ziemii. Nie mogę zrozumieć dlaczego rada federacji się na to zgodziła, dla mnie to jest zaprzeczeniem całych podstaw federacji etycznych oczywiście, nic więcej jak parszywy egoizm a nawet cichy nazizm (wysiedlimy ich i weźmiemy to co mają najcenniejszego).
The_D
Użytkownik
#86 - Wysłana: 15 Lut 2005 01:37:51
Odpowiedz 
próby wysiedlania zawsze kończyły się źle na ziemii. Nie mogę zrozumieć dlaczego rada federacji się na to zgodziła
Jedyną rzeczą jakiej uczy nas historia, to wiedza, że historia jak dotąd niczego nas nie nauczyła ;)
opi
Anonimowy
#87 - Wysłana: 24 Lut 2005 08:45:58
Odpowiedz 
dupa
Picard
Anonimowy
#88 - Wysłana: 24 Lut 2005 10:09:46
Odpowiedz 
??? dupa ??? Do czego to niby ma się do jasnej ciesnej , odnosić ?!
Barusz
Użytkownik
#89 - Wysłana: 24 Lut 2005 12:59:15
Odpowiedz 
Kai
Admin
#90 - Wysłana: 24 Lut 2005 13:17:48
Odpowiedz 
MiniBB też chyba umie cenzurować ;) Ale na razie nie włączałem ;)
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Który film najlepszy ?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!