USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / 'Szerokość' kanonu
 
Autor Wiadomość
Iluk
Anonimowy
#1 - Wysłana: 11 Lip 2005 17:56:40
Wiem, wiem, tematów o podobnej tematyce (hyhyhyhyhy) jest już tu kilka, ale myślę, że można założyć także taki. Jak się Wam wydaje, czy to, że Paramont, a za nim znakomita większość trekerów przyjeła taką a nie inną definicję kanonu (źródeł kanonicznych) - w skrócie kanonem są wszystkie filmy i seriale i tylko filmy i seriale to dobrze czy źle. Czy należałoby tą definicję rozszerzyć (np. o książki wybranych twórców), czy może zawęzić (np. o najbardziej kompromitujące odcinki).
elbereth
Moderator
#2 - Wysłana: 11 Lip 2005 17:58:51
mysle ze tak se ograniczajac to mozna by niezly bajzel zrobic a twórcy przyszlych (oby) seriali i filmów doszliby do wniosku ze nie trzeba sie zajmować dbałościa o kanon bo "a najwzyej wytną ten odcinek z kanonu co sie bedziemy dupy zawracać"
Iluk
Anonimowy
#3 - Wysłana: 11 Lip 2005 18:00:50
A do tej pory tak nie było (np. ENT: "Unexepted")?
Bubby
Użytkownik
#4 - Wysłana: 11 Lip 2005 19:21:32
w skrócie kanonem są wszystkie filmy i seriale i tylko filmy i seriale to dobrze czy źle. Czy należałoby tą definicję rozszerzyć (np. o książki wybranych twórców), czy może zawęzić (np. o najbardziej kompromitujące odcinki).

O ile mi wiadomo to sam Roddenberry uznał za "kanoniczne" wyłacznie filmy, seriale i książki "autoryzowanych" autorów. Nie wiem o których autorów chodziło, ale gdzieś w sieci widziałem ich spis. Cała reszta to trek'owa "fikcja" ;)
Suavek
Anonimowy
#5 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:10:32
Kanonem jest to, co tworcy uznaja za kanon. Jesli cos z niego wyklucza, to moga potem stworzyc cos, co sie kloci z tym wykluczonym i mimo to wszystko gra - np. wykluczenie TAS spowodowalo, ze ST1:"The Motion Picture" mogl czasowo zachodzic na wydarzenia ukazane w serialu animowanym. Moga rowniez stworzyc cos, co kloci sie ze zrodlami od poczatku niekanonicznymi - np. dalsze losy USS Defiant zaginionego w TOS:"The Tholian Web" przedstawione w ENT:"In a Mirror, Darkly" zupelnie nie pasuja do historii przedstawionej w produkcji fanow "Hidden Frontier", a mimo to kanon jest spojny. Kanon tworza tworcy uniwersum i fani nie moga tego zmienic.
Iluk
Anonimowy
#6 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:14:58
Fajnie, ale mi chodziło o to czy to dobrze czy źle że tak jest - a nie o to jak jest.
Suavek
Anonimowy
#7 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:19:14
Dobrze. Bo inaczej nie dalo by sie uniknac sprzecznosci jak np. ta, w jaki sposob general Chang stracil oko - tak jak w fanowskim filmie "Starship Exeter: The Savage Empire", czy tak, jak w grze "Klingon Academy". Oba zrodla sa rownowazne. A tak wszystko jest jasne: nie wiadomo, jak je stracil, bo tworcy uniwersum nie podali tej wiadomosci.
Iluk
Anonimowy
#8 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:22:28
Zakładasz, że fanowskie filmy i gry jednocześnie miałyby się staś kanonem. W pierwszym poście w tym wątku pisałem - przykładowo - o książkach wybranych twórców. To oczywiście tylko przykład.
Suavek
Anonimowy
#9 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:25:06
Dlaczego przyjac ksiazki, a odrzucic gry i filmy "made by fans"? Przeciez to wlasnie te ostatnie sa w formie audiowizualnej, czyli takiej, jak "rdzen" kanonu.
Iluk
Anonimowy
#10 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:27:33
Pozostaje więc wrócić do pierwotnego pytania - kanon to w skrócie ekran i tylko ekran. Dobrze to czy źle?
Suavek
Anonimowy
#11 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:29:49
Dobrze - bo nie ma balaganu i (teoretycznie) sprzecznosci. Zle - bo wiele ciekawych pomyslow fanow sie do niego nie wlicza.
Iluk
Anonimowy
#12 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:32:50
:-PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP

Bałagan jest - a nie ma?

Pomysły się nie marnują - ostatecznie przyjemność z oglądania/czytania chyba nie od tego zależy.
Suavek
Anonimowy
#13 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:37:07
Dosyc ciekawa alternatywa jest tutaj sposob, w jaki rozwiazano sprawe kanonu np. w przypadku Batmana. Powstal oryginalny komiks, nastepnie inni tworcy troche go modyfikowali, trzymajac sie ogolnie przyjetych zasad i prawidlowosci (ogolna historia, pewni bardziej znani sprzymiezency i przeciwnicy itd.). W 1992 roku Warner Bros. stworzyl kreskowke, nastepnie jej kontynuacje i kontynuacje tej kontynuacji. W tym zakresie wszystko sie ze soba logicznie laczylo. W 2004 roku WB stworzyl nowa kreskowke, niejako prequel do tej pierwszej, z 1992 roku - ale oficjalnie ogloszono, ze akcja dzieje sie w innym "continuum", niz ta poprzednia. I wszystko jest w porzadku - pewne fakty do siebie pasuja, inne nie, ale nikomu to nie przeszkadza. W tym przypadku kanon po prostu od poczatku byl bardzo luzny, a jego granice rozmyte.
Suavek
Anonimowy
#14 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:38:39
Bałagan jest - a nie ma?

No, moze maly nieporzadek...

Pomysły się nie marnują - ostatecznie przyjemność z oglądania/czytania chyba nie od tego zależy.

Tez fakt.
Iluk
Anonimowy
#15 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:40:13
Batman jest jeszcze ważnym kolesiem w "Lidzę Sprawiedliwych". Gdzie - nawiasem mówiąc - Jokera gra Jeffrey Combs.
Suavek
Anonimowy
#16 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:45:11
Jokera w "Justice League" gra Mark Hamill (Luke Skywalker ze "Star Wars"), a Jeffrey Combs gra Questiona.
Iluk
Anonimowy
#17 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:51:07
Zgadza się. A Rene Auiberionis był cztery razy w różnych rolach.
Suavek
Anonimowy
#18 - Wysłana: 11 Lip 2005 22:52:41
Mozliwe, jakos go przegapialem.
Pah Wraith
Użytkownik
#19 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:17:39
Iluk
Użytkownik
#20 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:19:15
O co Ci chodzi? Mówimy o postulowanej, nie faktycznej szerokości.
Pah Wraith
Użytkownik
#21 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:20:45
??? Jak widzę pojęcie, to chciałbym żeby było mniej więcej jasne co ono znaczy, żeby nie dochodziło do sporów wynikających z nieporozumień.
Iluk
Użytkownik
#22 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:23:35
Ale to 'ujaśnienie' było już w pierwszym poście w tym wątku.
Pah Wraith
Użytkownik
#23 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:31:17
Z całym szacunkiem, mam powody by wątpić by nawet słynni Lakoniści potrafili dwa wskazane przeze mnie atrykuły w jedn dość krótki post. Rozumiem więc, że bardziej szczegółowe (i ciekawe - polecam) opracowanie może wiele kwestii naprostować w umysłach szanownych Koleżanek i Kolegów.
Iluk
Użytkownik
#24 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:32:57
Więc załóż o tym topik - choć takie już są.
Pah Wraith
Użytkownik
#25 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:34:39
Ależ czemu, wystarczy przeczytać artykuły i rzucić się w wir tej rozmowy...
Iluk
Użytkownik
#26 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:35:57
Ale ta jest o czym innym. Do jej potrzeb w zupełności wystarczy wytłumaczenie z pierwszego postu.
Pah Wraith
Użytkownik
#27 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:37:24
No, nie wiem, może mam problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego, ale p. Schneider przytacza np. definicje "fanonu", które mogą być tu użyteczne.
Iluk
Użytkownik
#28 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:39:47
To inny temat. Ten jest o tym czy to dobrze że jest tak jak jest. I jakie są argumenty za stanem obecnym, jakie za rozszerzeniem, a jakie za zawężeniem. Więc masz te problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego czy nie?
Pah Wraith
Użytkownik
#29 - Wysłana: 12 Lip 2005 21:52:03
Kto wie...
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 23 Mar 2015 18:32:28 - Edytowany przez: Q__
Bardzo poważna kwestia kanoniczna:

http://trekcore.com/blog/2015/03/tng-webster-cross over/
http://www.trekbbs.com/showthread.php?p=10856950


Więcej nt. kanonicznego Webstera:
http://en.wikipedia.org/wiki/Webster_(TV_series)
http://www.imdb.com/title/tt0085109/
http://www.tv.com/shows/webster/

ps. Skoro podstawowa definicja kanonu mówi: "As a rule of thumb, the events that take place within the live action episodes and movies are canon, or official Star Trek facts", to nie tylko Webster, ale i fanprodukcje chyba też się łapią....?
 
USS Phoenix forum / Star Trek / 'Szerokość' kanonu

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!