USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Spock nowy, czy stary?
 Strona:  ««  1  2  3  ...  6  7  8  9  10  11  12 
Autor Wiadomość
Sh1eldeR
Użytkownik
#331 - Wysłana: 16 Lis 2010 19:59:42 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Elaan
Właśnie: kto wie? Ale na razie nie ma co bezpośrednio tych Spocków porównywać. Spock Nimoya to bardzo ważna postać w ST. Bardzo charakterystyczna, znana dobrze również poza fandomem. Nimoy stworzył rolę, która stała się pewną ikoną.

Dorównanie mu to bardzo trudne, ambitne zadanie. Nie wiem na ile Quinto będzie próbował. Wszakże Nimoy -- pomimo że jego twórczość nie ogranicza się do Spocka -- słynie właśnie z tej roli. Czy Quinto będzie chciał się w tak dużym stopniu poświęcić Spockowi... wątpię. I wątpię, by udało mu się doścignąć Nimoya. Nie dlatego, że Quinto jest słaby. Po prostu poprzeczka została postawiona bardzo wysoko i nie zdziwi mnie, jeśli Quinto do niej nie doleci. Nie będę też miał mu tego za złe.

Co do samego Quinto jako alternatywnej wersji Spocka, to mnie się całkiem podoba. Trudno mi wymyślić młodego aktora, który sprawdziłby się równie dobrze. Nimoy jest tak charakterystyczny, że trudno go "podrobić". W zasadzie to się nie da. Obawiałem się o rolę Spocka w ST XI, ale ogólnie wyszło dobrze. Podobne zdanie mam zresztą o reszcie młodej obsady. Uważam, że zostali dobrze dobrani i nieźle się sprawdzili, odtwarzając tak legendarne postacie. Myślałem, że będzie gorzej, a było całkiem dobrze.

Tak czy siak, żeby Quinto doścignął Nimoya, jeszcze dłuuuga droga przed nim...
Eviva
Użytkownik
#332 - Wysłana: 16 Lis 2010 20:26:40
Niestety wg mnie Quinto położył tę role. Przede wszystkim nie potrafił przekonać widza o tym, że nie ulega emocjom, czyli od razu odrzucił to, co czyniło Spocka odmiennym. I to już starczy.
Elaan
Użytkownik
#333 - Wysłana: 16 Lis 2010 20:32:24 - Edytowany przez: Elaan
Żeby Quinto doścignął Nimoya to w zasadzie niemożliwe . Tak jak powiedziałeś , poprzeczka jest za wysoko ! Ale może rozwinąć tę postać dając jej więcej charyzmy i wewnętrznej siły , tak charakterystycznej dla Spocka kreowanego przez Nimoya .
ortkaj
Użytkownik
#334 - Wysłana: 16 Lis 2010 20:49:32 - Edytowany przez: ortkaj
Eviva
Elaan
Spock Quinta - podstawowe pytanie czy ma być kontynuacją roli Nimoya czy samodzielną interpretacją postaci uwzględniającą nową linię czasową i to, że działo się to przed TOS w tradycyjnej linii czasu ( o Jezu zaraz się pogubię).
Pragnę nadmienić, że role te i głębokość postaci są słąbo porównywalne z racji tego, że dotychczasowe filmy kinowe były związane z serialami a ST XI jest bytem nowym i samodzielnym, nie mamy szans na poznanie nowego Spocka w taki sposób jak tego granego przez Nimoya. Musze przyznać, że ja po paru minutach przyzwyczaiłem się do Spocka Quinto ( pomyślałem, że facet podjął się trudnego zadania - oczywiście nie za darmo - i pomimo obciążenia zagrał nieźle -dla mnie 3+ może 4-). W dodatku jego postać nie miała psychologicznego wzbogacania z serialu.
Elaan
Użytkownik
#335 - Wysłana: 16 Lis 2010 20:54:37
Eviva:
Przede wszystkim nie potrafił przekonać widza o tym, że nie ulega emocjom, czyli od razu odrzucił to, co czyniło Spocka odmiennym.

Evivo ! Spock nie tyle nie ulegał emocjom , co trzymał je na bardzo krótkiej smyczy , a takiej sztuki nawet Wolkanin nie opanowywał łatwo . Spock , chłopiec-wyrzutek , jak powiedział o sobie w ST V , na pewno długo zwalczał w sobie bunt młodości nim stał się zimnym i logicznym Spockiem z TOS .
Elaan
Użytkownik
#336 - Wysłana: 16 Lis 2010 21:02:58
Poza tym zgadzam się z ORTKAJEM : rola Zachary`ego Quinto to samodzielna interpretacja postaci funkcjonującej w nowej linii czasowej a nie kontynuacja ! To daje temu aktorowi większe pole do rozwoju postaci i oby poszło to w dobrym kierunku .
Eviva
Użytkownik
#337 - Wysłana: 17 Lis 2010 17:36:12
Elaan:
Spock , chłopiec-wyrzutek , jak powiedział o sobie w ST V , na pewno długo zwalczał w sobie bunt młodości nim stał się zimnym i logicznym Spockiem z TOS .

Czy aby na pewno? Leilę Kalomi znał z Akademii i co? I mówi ona "On nie okazywał mi uczuć, bo ich nie miał".
Scully
Użytkownik
#338 - Wysłana: 17 Lis 2010 19:04:22
Eviva:
Czy aby na pewno? Leilę Kalomi znał z Akademii i co? I mówi ona "On nie okazywał mi uczuć, bo ich nie miał".

Ha! Brawo, właśnie to mi się też nasunęło - skoro taki on miłosny i czarujący, to czemu z TOS dowiadujemy się, że łamanie przez niego kobiecych serc sięga dalej w przeszłość...

Jak już pewnie wspominałam, ja o istnieniu kreacji Zachary'ego wolałabym zapomnieć. Hollywoodzka czkawka, wszyscy muszą być piękni, młodzi i nachalnie seksowni. Cały Star Trek XI to miękka papka, w której 'nowy Spock' jest wyjątkowo wręcz niestrawnym składnikiem. Oczywiście niestrawnym dla przyzwyczajonych do kontemplacji przez samodzielne gryzienie.
Eviva
Użytkownik
#339 - Wysłana: 17 Lis 2010 19:20:58
Scully

Podsumowanie godne Oscara
Rzecz w tym, że na domiar złego seksowność Quinto w ogóle na mnie nie działa - mało tego, ja jej po prostu nie widzę. Co gorsza, nie widzę w nim cienia podobieństwa do Nimoya.
Jurgen
Moderator
#340 - Wysłana: 17 Lis 2010 19:25:06
Eviva:
I mówi ona "On nie okazywał mi uczuć, bo ich nie miał".

Pytanie: czy jest to fakt, czy tylko jej zdanie/opinia? Przypomnę tylko, że co do ucuć Wolkan u obcych panuje dużo rzesądów. Dlatego ja nie traktowałbym takiej wypowiedzi jako pewnika.
RaulC
Użytkownik
#341 - Wysłana: 17 Lis 2010 19:35:26
Elaan:
Poza tym zgadzam się z ORTKAJEM : rola Zachary`ego Quinto to samodzielna interpretacja postaci funkcjonującej w nowej linii czasowej a nie kontynuacja

To jedyne z czym mozna sie zgodzić. Spock urodził się w nowej linii, ponieważ stara zostaje zaburzona w chwili pojawienia się statku z oryginalnej linii. Jednak niezależnie od linii postaci powinny być charakterologicznie podobne. Widzę to podobieństwo w postaci Kirka czy doktorka, ale nie widzę jej w postaci Spocka -Quinto. Postać oryginalnego Spocka - Nimoja zachowuje jednak ten niepowtarzalny charakter.
ortkaj
Użytkownik
#342 - Wysłana: 17 Lis 2010 20:34:09 - Edytowany przez: ortkaj
Scully:
Star Trek XI to miękka papka, w której 'nowy Spock' jest wyjątkowo wręcz niestrawnym składnikiem

Pewnie - ST XI nie jest prześlicznie ozdobionym daniem i nie sprzyja kontemplacji i powolnemu rozkoszowaniu się smakiem, traktował bym to jako przynętę rzuconą w stronę nowych odbiorców. Być może dla części z nich będzie to bodziec do zainteresowania się ST w ogóle. Trudność w odtworzeniu Spocka oprócz tego, że nie było podbudowy ani nie będzie kontynuacji serialowej z tej linii czasu. Jestem zwolennikiem wiązania serialu ST z filmami kinowymi, wtedy nasze rozważania miały by lepsze podstawy.

RaulC:
Jednak niezależnie od linii postaci powinny być charakterologicznie podobne.

Jestem zwolennikiem, takiej koncepcji i byłoby to dla mnie wygodne, myślę jednak, że twórcy rzucają wezwanie nowemu pokoleniu ( wiem, powtarzam się i jestem nudny). W serialach zdarzały się odcinki -z tzw.mirror universum - gdzie bohaterowie byli różni charakterologicznie do postaci z klasycznej linii czasu , gdyby przyjąć taką tezę to Spock może się różnić charakterem od oryginału (a jednocześnie byłoby to kanoniczne)
Eviva
Użytkownik
#343 - Wysłana: 17 Lis 2010 20:39:13 - Edytowany przez: Eviva
ortkaj:
W serialach zdarzały się odcinki -z tzw.mirror universum - gdzie bohaterowie byli różni charakterologicznie do postaci z klasycznej linii czasu , gdyby przyjąć taką tezę to Spock może się różnić charakterem od oryginału (a jednocześnie byłoby to kanoniczne)

Zauważ, że Spock z mirror universe wcale się nie różnił od "normalnego" Spocka, tyle, że miał brodę. Jego postępowanie było dalej zimne, beznamiętne i logiczne do bólu. Nawet Kirk mówi do McCoya:

- He's much like our Spock.
RaulC
Użytkownik
#344 - Wysłana: 17 Lis 2010 20:50:02
ortkaj:
Jestem zwolennikiem wiązania serialu ST z filmami kinowymi, wtedy nasze rozważania miały by lepsze podstawy.

Ponieważ ST XI nie ma w gruncie rzeczy powiązania poza postaciami to można sobie pozwalać do bólu. Jak dla mnie powinno to mieć jednak jakies granice. Jak słusznie stwierdziła Eviva, nawet w mirror postacie były nader podobne do głównej linii.
Eviva
Użytkownik
#345 - Wysłana: 17 Lis 2010 20:58:11
RaulC:
nawet w mirror postacie były nader podobne do głównej linii.

No nie całkiem, tylko Spock
Chyba Wolkanie są po prostu odporni na mirrorowanie...
ortkaj
Użytkownik
#346 - Wysłana: 17 Lis 2010 21:02:36
Eviva
O ile pamiętam, TOS (nie jest to moja silna strona) to w "Mirror, Mirror" - Spock był "logicznie zły", natomiast ogólnie przywykliśmy do Spocka jako logicznie "dobrego" (nie umiem inaczej wytłumaczyć).
Szukam jednak jakiegoś "usprawiedliwienia" dla takich a nie innych rozwiązań akcji i postaci, a Mirror Universe jako inna linia czasowa daje szanse na taką zmianę charakteru .
Elaan
Użytkownik
#347 - Wysłana: 12 Gru 2010 22:14:39
Eviva:
Czy aby na pewno? Leilę Kalomi znał z Akademii i co? I mówi ona "On nie okazywał mi uczuć, bo ich nie miał".

EVIVO !
Po pierwsze : jest to zdanie odrzuconej kobiety , a więc delikatnie mówiąc dość subiektywne .
Po drugie : na poparcie swego poglądu na temat uczuć Wolkan , a raczej ich istnienia powołam się na dwie wypowiedzi - Spocka i jego matki .
1] W ST IV Amanda mówi do Spocka : "Masz umysł Wolkanina , ale masz też uczucia " .
2] W odcinku TAS pt. " Yesteryear" Spock mówi do swej młodszej wersji :
"Czego jeszcze nie zrozumiałeś, Spock, to tego, że Wolkanie nie są pozbawieni emocji. Mają je tylko pod kontrolą. Logika oferuje spokój, którego ludziom rzadko dane jest doświadczyć. My mamy emocje, ale radzimy sobie z nimi… i nie pozwalamy, by to one nas kontrolowały."
Elaan
Użytkownik
#348 - Wysłana: 12 Gru 2010 22:20:52
Dla porządku dodam jeszcze , że jest to jedyny odcinek TAS uznany za
" kanoniczny" ze względu na postać Spocka , właśnie .
Q__
Moderator
#349 - Wysłana: 13 Gru 2010 00:12:32
Elaan

Elaan:
Dla porządku dodam jeszcze , że jest to jedyny odcinek TAS uznany za
" kanoniczny" ze względu na postać Spocka , właśnie .

Już nie. Paramount uznał ponownie TAS za kanon.

ps. przypominam o opcji "Edytuj"...
IDIC
Użytkownik
#350 - Wysłana: 13 Gru 2010 07:41:52
Elaan:
W odcinku TAS pt. " Yesteryear" Spock mówi do swej młodszej wersji :
"Czego jeszcze nie zrozumiałeś, Spock, to tego, że Wolkanie nie są pozbawieni emocji. Mają je tylko pod kontrolą. Logika oferuje spokój, którego ludziom rzadko dane jest doświadczyć. My mamy emocje, ale radzimy sobie z nimi… i nie pozwalamy, by to one nas kontrolowały."

I znajduje to potwierdzenie m.in. w odcinku TNG 3x23 Sarek
w którym to odcinku Bendii Syndrome pozbawia Sareka (= czystej krwi Wolkanina) panowania nad hurganem emocji, które w nim szaleją

... oraz w odcinku TOS 1x06 The naked time, w którym infekcja "przywleczona" z Psi 2000 ujawnia siłę emocji trzymanych zazwyczaj "na (krótkiej?) smyczy" przez Spocka
Madame Picard
Moderator
#351 - Wysłana: 13 Gru 2010 11:33:09
Sh1eldeR:
Dorównanie mu to bardzo trudne, ambitne zadanie.

Ale dlaczego Quinto miałby dorównywać Nimoyowi czy jakoś się z nim ścigać? Quinto stworzył nową własną kreację Spocka, która może się podobać i przekonywać lub nie, ale która z pewnością jest inna. W końcu Quinto nie ma być Nimoyem grającym Spocka tylko nowym alternatywnym Spockiem. Oczekiwanie od aktora skopiowania, i to idealnego, roli innego aktora to jakiś absurd.
Jasne, że lepiej dla wszystkich pewnie by było, gdyby wymyślić od nowa nowe postaci i nowy pomysł na nową odsłonę Treka zamiast reanimować stare, ale to już zupełnie inna sprawa.
Elaan
Użytkownik
#352 - Wysłana: 13 Gru 2010 20:37:34 - Edytowany przez: Elaan
Q__:
ps. przypominam o opcji "Edytuj"...

Przepraszam ! Błądzić jest rzeczą forumowiczów , a wybaczać - moderatorów !
Jurgen
Moderator
#353 - Wysłana: 13 Gru 2010 21:45:57
Elaan:
a wybaczać - moderatorów !

Nigdy! Przenigdy!
Elaan
Użytkownik
#354 - Wysłana: 16 Gru 2010 17:26:20
Jurgen:
Nigdy! Przenigdy!

Wyrozumiałość , to przywilej siły z rozumu zrodzony .
Q__
Moderator
#355 - Wysłana: 6 Paź 2013 13:01:36
Q__
Moderator
#356 - Wysłana: 9 Paź 2014 02:19:25
Jest jeszcze - dodajmy - Spock staro-nowy, czyli Brandon Stacy, który najpierw grał neoSpocka jako dubler Quinto, a teraz gra Spocka starego w P2:

https://www.facebook.com/thinkBRANDONSTACY/photos/ a.809781645740238.1073741828.276195432432198/80978 1352406934/
Q__
Moderator
#357 - Wysłana: 5 Cze 2019 16:54:42
Q__
Moderator
#358 - Wysłana: 31 Maj 2020 12:30:43
Eviva
Użytkownik
#359 - Wysłana: 31 Maj 2020 15:48:05
Jest tylko jeden Spock - Leonard Nimoy. Reszta to nieudolni naśladowcy.
Dixi.
Q__
Moderator
#360 - Wysłana: 31 Maj 2020 17:41:45 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Żadnej innej odpowiedzi się po Tobie nie spodziewałem. Inna rzecz, że jest prawdziwa - nawet Haberkornowi, choć się stara (i scenarzyści kłód pod nogi mu nie rzucają), rzadko udaje się wpaść we właściwą, spockowatą, tonację. Nimoy jednak zawiesił poprzeczkę tak wysoko, że żaden imitator nie doskoczy.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  6  7  8  9  10  11  12 
USS Phoenix forum / Star Trek / Spock nowy, czy stary?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!