USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Nowy serial (?)
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  14  15  16  17  18  »» 
Autor Wiadomość
Mav
Użytkownik
#1 - Wysłana: 14 Lip 2009 13:39:49
Odpowiedz 
W Sieciu pojawiły się już pierwsze „szumy” o nowym serialu Star Trek, jaki mógłby powstać w ciągu kilku następnych lat. Nie jest to w prawdzie nic konkretnego (w zasadzie nic), ale jest jakimś sygnałem. Wiadomo, nowy film to niewątpliwie sukces kasowy, który zaskoczył nawet wytwórnie i na pewno daje do myślenia w sprawie nowego serialu. Tak samo było z TNG, dlaczego nie miałoby być tak teraz? Jeśli następny film okaże się kolejnym sukcesem (przynajmniej kasowym) to jestem praktycznie pewien, że ktoś skusi się na serial o Gwiezdnej Wędrówce. Pytanie brzmi, jaki pomysł na serial jest najlepszy? Można rozdzielić rozważania na kilka podstawowych punktów.

Miejsce akcji.
Dlamnie prawdziwy Trek to oczywiście okręt, zgrana załoga i eksploracja. Nie wyobrażam sobie serialu traktującym o jakiejś koloni czy Akademii. Stacja kosmiczna już została wypróbowana i do tego pomysłu bym nie wracał (Deep Sleep Nine) Wydaje mi się, że nowy serial pójdzie tą właściwą, okrętową drogą.

Czasy.
Dla mnie to obojętne, bo i tak scenografia musi zostać odświeżona (tak jak w 11) nie ma zatem znaczenia w jakich czasach będzie się dział, bo i tak wszystko będzie wyglądało nowocześniej niż we wszystkich poprzednich Trekach razem wziętych. Osobiście wydaje mi się, że będą to czasy Tos-a. Przemawia zatym fakt, że akcja nowego filmu właśnie w takich realiach się dzieje i do tego nastąpiło zresetowanie kanonu. Nie chciałbym akcji w przyszłości, bo to bezsensu (2400,2500? po co?)

Załoga.
Jeśli ktoś polubił nową starą ekipę i chciałby ich w nowym serialu, to niestety się zawiedzie, dlaczego? To oczywiste, że nie będą chcieli z filmu spaść do serialu. Pieniądze w filmie są o wiele większe, a także bycie wolnym i możliwość wystąpienia w wielu produkcjach jest kusząca. Serial trzyma cię przez lata i do tego nie można zagwarantować, że będzie sukcesem. Nikt z nich nie chciał by skończyć w serialu typu Enteprise . Serial ciągnięty resztkami sił, przesuwany na gorsze godziny, kto chce tak skończyć? Dlatego bardzo mało prawdopodobne jest, aby ekipa z nowego filmu wystąpiła w serialu. Pozatym prawa to serialu i do filmu mają dwie różne wytwórnie. O powrocie starych załóg nie ma sensu pisać, ich przygoda dobiegła końca. Pozostają więc nowe twarze. Niema zatem, o czym za bardzo pisać.

Fabuła.
Każdy odcinek o czymś innym?(TNG) Może ciągłość fabularna?(DS9) Lepszym rozwiązaniem jest formuła TNG. Jak ktoś nie jest na bieżąca z historią to może się zniechęcić do serialu, a tak może z powodzeniem oglądać każdy odcinek.

Udziwnienia.
Najgorszym rozwiązaniem według mnie są dziwaczne pomysły jak zgubienie okrętu gdzieś daleko (wiadomo VOY) czy serial, w którym głównymi bohaterami byli by jacyś obcy. Tak samo jakieś temporalne okręty (nie lubie pomysłów z kontrolowanymi podróżami w czasie, tworzą mega buraki) Mam nadzieje, że będzie to klasyczny motyw z okrętem i federacją.

Jakie jest wasze zdanie na temat nowego serialu? Jego powstanie w najbliższych latach wydaje się całkiem prawdopodobne.
Dreamweb
Użytkownik
#2 - Wysłana: 14 Lip 2009 14:37:42
Odpowiedz 
Jeśli powstanie serial, to też uważam że obecni aktorzy z wersji kinowej raczej w nim nie zagrają... Może wezmą innych "tańszych" aktorów, którzy będą podrabiać tamtych ze ST XI, którzy sami w sobie są podróbą tych "prawdziwych"...

To chyba najgorszy z możliwych wariantów ścieżki jaką podążać może ST przez najbliższe lata, a co gorsze - w jakimś stopniu realny. :P
Weaver
Użytkownik
#3 - Wysłana: 14 Lip 2009 14:48:21
Odpowiedz 
Mav:
W Sieciu pojawiły się już pierwsze „szumy” o nowym serialu Star Trek,

Poproszę linka...

Mav:
scenografia musi zostać odświeżona

Oby coś mniej odblaskowego niż XI, bo wyjdzie 'Andromeda'...

Mav:
do tego nastąpiło zresetowanie kanonu.

Hurra! Więcej miejsca na nowe buraki, więcej szargania świętości, więcej ludzi zostanie 'Dickheads!"

Mav:
o oczywiste, że nie będą chcieli z filmu spaść do serialu.

Całe szczęście.

Mav:
Lepszym rozwiązaniem jest formuła TNG.

Jak dla kogo. Tu niestety poniechałeś chwalebnego 'Według mnie'...

Mav:
w którym głównymi bohaterami byli by jacyś obcy.

Tego jeszcze nie było. Niestety, nie będzie to już statek z całkowicie Vulkańską załogą...Chociaż, poszukiwanie nowego domu, nowych, kompatybilnych genetyczne ras... :P

Mav:
Tak samo jakieś temporalne okręty

Poszukiwanie drogi naprawy dokonanych zmian...
:P
Slovaak
Użytkownik
#4 - Wysłana: 14 Lip 2009 15:02:28
Odpowiedz 
Weaver:
Hurra! Więcej miejsca na nowe buraki, więcej szargania świętości, więcej ludzi zostanie 'Dickheads!"

Przeciwnie. Stary Trek ma i już zawsze będzie miał masę buraków, nowy ma nową szansę.

Mav:
Lepszym rozwiązaniem jest formuła TNG.

Żeby wprowadzać rzeczy na jeden odcinek a później zupełnie o tym zapominać?
Delta
Użytkownik
#5 - Wysłana: 14 Lip 2009 15:20:36 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Slovaak
Stary Trek ma i już zawsze będzie miał masę buraków, nowy ma nową szansę.

Na nowe buraki. *

*Nie mogłem się powstrzymać

Ale poważnie, rzeczywiście ma nową szansę, ale z tym jej wykorzystaniem może być trudno, patrząc po niedbałościach jakie pojawiły się w ST XI. A im więcej powstanie nowego Treka, tym więcej buraków się pojawi. Oczywiście jeśli przypadkiem będzie dobry to się je jakoś przełknie, ale jeśli nie spełni oczekiwań, to nowe buraki dobiją go równie dobrze jak stare i tu różnicy nie ma. A skoro nie ma, to nic nie stoi na przeszkodzie by spróbować dopasować fabułę do starego kanonu.

Żeby wprowadzać rzeczy na jeden odcinek a później zupełnie o tym zapominać?

Niekoniecznie zapominać. Pomimo tego, że konwencja seriali na ogól taka była (może z wyjątkiem DS9) -co tydzień coś nowego. To zależy od twórców. Popatrz na taki TNG: Yesterday's Enterprise. Pojawia się Tasha Yar, której wątek wydawałoby się został zamknięty już w pierwszym sezonie, gdy postać zginęła. Gdy znika wraz z "Enterprise-C" i historia wraca na swoje miejsce, widz może sądzić, że wątek z nią związany więcej się nie pojawi. A jednak pojawia się dużo później w postaci Seli, bo akurat twórcy wpadli na taki pomysł.
W starych ST jest masę pobocznych wątków, które można rozwijać. Potrzeba tylko zdolnych scenarzystów z wyobraźnią, by mogli pisać takie historie i dobrze znających kanon, by wpasowali je do niego.
Mav
Użytkownik
#6 - Wysłana: 14 Lip 2009 15:21:29 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Slovaak:
Żeby wprowadzać rzeczy na jeden odcinek a później zupełnie o tym zapominać

Chodzi mi o rożne wydarzenia. Można łaczyć wątki oczywiście i chciałbym tego , tylko powinno to być mało inwazyjne dla osób niewtajemniczonych. Są w każdym serialu podwójne odcinki i o taką kontynuacje mi chodzi. Każdy odcinek mocno powiązany z poprzednim, tego bym nie chciał.


Weaver:
Poproszę linka...

http://trekmovie.com/2009/07/08/syfy-wants-a-new-s pace-opera-should-it-be-a-new-star-trek-tv-series/
Slovaak
Użytkownik
#7 - Wysłana: 14 Lip 2009 15:54:38 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Delta:
Pojawia się Tasha Yar

No a ile ras pojawiło się bo tego wymagał odcinek a później wyginęło?

Ile ważnych wydarzeń zostało po prostu zapomnianych?

Najpierw narobią wielkiego halo a później klops i płynie jak kupa o której nikt nie pamięta i której los jest wszystkim obojętny.
Delta
Użytkownik
#8 - Wysłana: 14 Lip 2009 15:59:08 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Slovaak
No a ile ras pojawiło się bo tego wymagał odcinek a później wyginęło?
Ile ważnych wydarzeń zostało po prostu zapomnianych?

Dlatego mówię, że zależy to od twórców. Będą mieli pomysły, to mogą takie wątki/rasy/postacie wykorzystać.

A pojawiło się wiele. Borg, 8472, Kazoni, Romulanie, Ferengi, Andorianie, którzy pojawili się w ENT po kilkudziesięciu latach nieobecności odkąd widzieliśmy ich w TOS, Tellaryci (to samo co w przypadku Andorian), Talaxianie itd.

Wykorzystanie takich wątków jest o tyle wygodne, że scenarzyści nie muszą wszystkiego od podstaw wymyślać -dzięki tym wątkom mają już część materiału gotowego jak na tacy. A niby po co Abrams wykorzystał postacie z TOS-a zamiast wymyślać nowe? Bo miał gotowe, w dodatku jeszcze przyciągnął za ich pomocą widownię, która je znała.
Slovaak
Użytkownik
#9 - Wysłana: 14 Lip 2009 16:18:23
Odpowiedz 
Delta:
A pojawiło się wiele.

Czy to chociaż 10% z ras pokazanych w ST?

Archer lata i nic nie osiąga, Picard lata i też nic nie osiąga itd. Cześć, cześć i wszyscy wracają do swoich zajęć jakby nigdy nie było pierwszego kontaktu.

A wydarzeniami? Picard okrywa że większość gatunków pochodzi od wymarłej rasy i co z tego? Wielkie wydarzenie, taką wagę mu nadali a później pryk i nie ma śladu.

A Borg? Mówi się że ma miliony statków, mógłby wysłać taką flotę że na każdy okręt GF przypadało by po kilka sześcianów tylko co z tego?
Mówi się że Borg zajmuje sporą część kwadrantu Delta i co z tego? Czy w obliczu takiego zagrożenia jakieś frakcje zawierają sojusze obronne?

Nawet w TNG jest to tylko i wyłącznie pusta pokazówka, widowisko. Najpierw zrobią atmosferę, pokażą jaki to super wróg a później pryk i nic nie zostaje. Wymyślają różne rzeczy by przyciągnąć uwagę do najbliższego odcinka i nawet nie zastanawiają się nad konsekwencjami wprowadzanych przez siebie rzeczy, Jednym słowem świat ST jest pusty, nie oddycha.
Picard
Użytkownik
#10 - Wysłana: 14 Lip 2009 16:46:29 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Slovaak:
Przeciwnie. Stary Trek ma i już zawsze będzie miał masę buraków, nowy ma nową szansę.

Mój drogi, gdyby autorzy tego nowego Treka - za przeproszeniem - wypieli się zupełnie na stary ST to jeszcze mógł byś tak pisać ale w tym przypadku nowy pseudo-Trek dziedziczy nie tylko wszystkie buraki po Enterprise ale i kreuje całkiem nowe, bo tak: gdzie się podział w nowej linii czasowej starszy brat Kirka, co się stało z technologią warp, że działa ona całkiem inaczej niż w Enterprise, jakim cudem Archer mógł żyć grubo ponad sto lat aby mógł spotkać Scottego? Tak więc nawet w kategorii reboota ten nowy film leży i kwiczy...
Slovaak
Użytkownik
#11 - Wysłana: 14 Lip 2009 17:05:12 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Picard:
gdzie się podział w nowej linii czasowej starszy brat Kirka

Żył sobie pewnie gdzieś, z czym masz znów problem?


Picard:
co się stało z technologią warp, że działa ona całkiem inaczej niż w Enterprise

Chodzi ci o wejście w warp? A dlaczego w TNG mamy inne wejście w warp niż w ST:TMP, inne niż w ST:3, inne niż w ST:4, inne niż w ST:5 i inne niż w ST:6? Nie przeszkadza ci ta zmiana którą wprowadził TNG?

Powiem ci jeszcze że wejście w warp z TNG jest burakiem, ludzkie oko nie jest w stanie dostrzec nawet lecącego pocisku karabinowego a co dopiero statuk który leci z prędkością światła lub większą. Wejście w warp powinno właśnie wyglądać tak jak w ST:11.


Picard:
jakim cudem Archer mógł żyć grubo ponad sto lat aby mógł spotkać Scottego?

W ST podobno średnia wieku wynosi powyżej 130 lat, to znaczy że każdy przeciętniak dożywa 130 lat tak jak dziś każdy przeciętniak dożywa 70 lat. Czy średnia długości życia dziś 70 lat przeszkadza pojedyńczym jednostką żyć po 100 lat? (moja prababcia ma 97 lat i pewnie ma w dupie twoje wywody)

Ludzie żyją o 30% dłużej niż wynosi dziś średnia długość życia. Dlaczego Archer miałby nie żyć zaledwie 15% czy nawet 25% dłużej niż wynosi w jego czasach średnia długość życia?


Picard:
Tak więc nawet w kategorii reboota ten nowy film leży i kwiczy...

Widzisz Picard to są właśnie twoje genialne wnioski poparte genialnymi argumentami, uparłeś się że film ma być kiepski i tak na siłę forsujesz to. Robisz przy tym takie głupoty ale to dla ciebie nie ważne, najważniejsze że te głupie rzeczy które wymyślisz dają ci buraka w filmie i nie ważne jak głupie rzeczy wymyślisz. Cel uświęca środki.
Madame Picard
Moderator
#12 - Wysłana: 14 Lip 2009 17:49:55
Odpowiedz 
Mav:
Jeśli ktoś polubił nową starą ekipę i chciałby ich w nowym serialu, to niestety się zawiedzie, dlaczego? To oczywiste, że nie będą chcieli z filmu spaść do serialu. Pieniądze w filmie są o wiele większe, a także bycie wolnym i możliwość wystąpienia w wielu produkcjach jest kusząca. Serial trzyma cię przez lata i do tego nie można zagwarantować, że będzie sukcesem.

Och, to byłaby wielka szkoda i u mnie pierwszy minus dla tego hipotetycznego serialu . Akurat ci aktorzy sprawdzili się całkiem nieźle, grali dość dobrze (zwłaszcza jak na Treka), a poza tym była między nimi jakaś chemia, która dobrze by wróżyła ich wspólnej grze na przyszłość. Z drugiej jednak strony, żaden z tych aktorów nie jest jakąś super-mega-hiper-turbo gwiazdą, której wstyd byłoby zagrać w serialu. Dla Quinto to w ogóle była zdaje się pierwsza kinówka, a znany jest przecież właśnie z ról serialowych. Nie wiem, jak Pine i Saldana, mnie oboje w ogóle nie byli wcześniej znani. Jedynie Karl Urban zagrał w jakimś większym filmie przed ST. Trudno więc tu chyba mówić o jakimś regresie. Tym bardziej, że nowy ST to szansa na sławę i jako takie mimo wszystko pieniądze (chyba nie mniejsze niż w "Heroes"?). Nie trzeba też kontraktować od razu 7 sezonów, ale na początek na przykłąd jeden i zobaczyć, co będzie dalej.
Picard
Użytkownik
#13 - Wysłana: 14 Lip 2009 18:10:18
Odpowiedz 
Slovaak:
Żył sobie pewnie gdzieś, z czym masz znów problem?

Z tym, że nie ma go w filmie a jego istnienie powinno być chociaż odnotowane - nie jestem też pewien czy nasz protagonista z nowego filmu nie był czasami pierwszym dzieckiem małżeństwa Kirków?

Slovaak:
Chodzi ci o wejście w warp? A dlaczego w TNG mamy inne wejście w warp niż w ST:TMP, inne niż w ST:3, inne niż w ST:4, inne niż w ST:5 i inne niż w ST:6? Nie przeszkadza ci ta zmiana którą wprowadził TNG?

Nie, chodzi mi o to, że we wcześniejszych serialach - w tym w Enterepise, który $tar Trek Abramsa wpisał do swojego kanonu - jest powiedziane i pokazane, że załoga zawsze widzi co dzieje się poza statkiem, nawet jeśli ów statek przebywa w danej chwili w warp. A w nowym filmie załoga jest ślepa i głucha na to co dzieje się w normalnej przestrzeni nim nie wyjdzie z warp - nie dość, że jest to sprzeczne z kanonem to jeszcze przeczy zdrowemu rozsądkowi: bo kto projektował by statki tak aby nie można było zobaczyć co jest znajduje się na torze lotu, w trakcje podróży?

Slovaak:
W ST podobno średnia wieku wynosi powyżej 130 lat, to znaczy że każdy przeciętniak dożywa 130 lat tak jak dziś każdy przeciętniak dożywa 70 lat. Czy średnia długości życia dziś 70 lat przeszkadza pojedyńczym jednostką żyć po 100 lat? (moja prababcia ma 97 lat i pewnie ma w dupie twoje wywody)

Jeśli masz się do mnie odzywać w sposób wulgarny bądź uwłaczający zasadą savoir viveu - nie rób tego lepiej wcale! Nie obrażaj też swoje prababci! Swoją drogą to szczęściara, bo u mnie w rodzinie - tak ze strony ojca jak i matki - do nie dożył dziewięćdziesiątki. Inna, że cieka jestem skądś wziął te dane? Jakiej rasy się one tyczą i jakiego stulecia? Bo McCoy dożył tak sędziwego wieku i wyglądał dość niezachęcająco
, a było to w dwieście lat po czasach Archer'a, przez który to czas medycyna musiała zrobić spory postęp.

Slovaak:
Ludzie żyją o 30% dłużej niż wynosi dziś średnia długość życia. Dlaczego Archer miałby nie żyć zaledwie 15% czy nawet 25% dłużej niż wynosi w jego czasach średnia długość życia?

Bo nie był mistrzem Yodą?

Slovaak:
Widzisz Picard to są właśnie twoje genialne wnioski poparte genialnymi argumentami, uparłeś się że film ma być kiepski i tak na siłę forsujesz to

Nie, on jest kiepski - nie muszę tego forsować bo tak po prostu jest i podaje na to dowody. Inna sprawa, że niektórym największe nawet głupoty w filmie nie przeszkadzają aby się nim cieszyć - i dobrze, na zdrowie! Możesz się cieszyć dowolnym gniotem ile chcesz, ale nie traktuj go jak świętego Graala kinematografii, bo nim nie jest!

Slovaak:
Robisz przy tym takie głupoty ale to dla ciebie nie ważne, najważniejsze że te głupie rzeczy które wymyślisz dają ci buraka w filmie i nie ważne jak głupie rzeczy wymyślisz. Cel uświęca środki.

Ja kochany nie muszę wymyślać żadnych głupot - Orci i Kurtzman wraz z Abramsem zrobili to za mnie. Ja tylko opisuje ich prace.
Mav
Użytkownik
#14 - Wysłana: 14 Lip 2009 18:11:56 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Madame Picard:
żaden z tych aktorów nie jest jakąś super-mega-hiper-turbo gwiazdą

Po tym filmie już zapewne się tak czują, ich poczucie gwiazdorstwa na pewno wzrosło Może nie wszystkim posypią się oferty, ale przecież załoga musi być kompletna.


Madame Picard:
Nie trzeba też kontraktować od razu 7 sezonów, ale na początek na przykłąd jeden i zobaczyć, co będzie dalej.

Tu pojawia się jeden problem, co jeśli będzie sukcesem? Ano aktorzy w nim grający będą przedłużać kontrakt na następny sezon i mogą kaprysić o większe gaże
Delta
Użytkownik
#15 - Wysłana: 14 Lip 2009 18:23:51 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Slovaak
Czy to chociaż 10% z ras pokazanych w ST?

Nie wiem ile to dokładnie jest w procentach, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby było to coś koło tych 10 %. Wszystko zależy od zdolności scenarzystów.
Zresztą jest też druga strona medalu -gdy pojawiają się znane już rasy, jedni się cieszą, drudzy narzekają na monotonię (w kółko na pokładzie mamy ludzi i np. Wolkan), albo ktoś oblicza ile to statystycznie cywilizacji przypada na nasz region przestrzeni. Stąd twórcy starają się pokazywać coraz to nowe rasy, co też średnio im wychodzi. Tak źle i tak niedobrze, zawsze do czegoś się można przyczepić.

Archer lata i nic nie osiąga, Picard lata i też nic nie osiąga itd. Cześć, cześć i wszyscy wracają do swoich zajęć jakby nigdy nie było pierwszego kontaktu.

Picard okrywa że większość gatunków pochodzi od wymarłej rasy i co z tego? Wielkie wydarzenie, taką wagę mu nadali a później pryk i nie ma śladu.

No ale jak sobie to wyobrażasz, że każdy odcinek serialu będzie miał na końcu przypomnienie: pamiętajcie dzieci wszyscy pochodzimy od jednej rasy a do tej pory napotkaliśmy takie i takie gatunki? Przecież nie mogą tego co odcinek powtarzać. Czasu by nie starczyło, a zresztą kto by to oglądał, skoro po kilku odcinkach każdy już klepałby na pamięć listę pierwszych kontaktów, tak jak nieśmiertelne "space, the final frontier..." z czołówki.

Najpierw zrobią atmosferę, pokażą jaki to super wróg a później pryk i nic nie zostaje.

I to też jest robota scenarzysty, który wymyślił Borga tak silnym, że sam nie wiedział w jaki sposób można go pokonać. A zrobił to niejako na złość ekipie, bo mu zapowiedziano, że pierwsza część The Best of Both Worlds jest ostatnim epizodem przy którym pracuje. Tyle, że zemściło się to na nim, gdy po kilku miesiącach Paramount zawiadomił go, że chcą z nim dalej pracować i ma tydzień na wymyślenie drugiej części TBoBW. Stąd takie bzdurne zakończenie odcinka, bo Piller nie był w stanie nic innego wymyślić jeszcze w dodatku na ostatnią chwilę.

Wymyślają różne rzeczy by przyciągnąć uwagę do najbliższego odcinka i nawet nie zastanawiają się nad konsekwencjami wprowadzanych przez siebie rzeczy,



A sądzisz, że nowy serial będzie pod tym względem inny? W dzisiejszych czasach, gdy niemal wszystko co w TV leci jest robione od lat na jedno kopyto?

Powiem ci jeszcze że wejście w warp z TNG jest burakiem, ludzkie oko nie jest w stanie dostrzec nawet lecącego pocisku karabinowego a co dopiero statuk który leci z prędkością światła lub większą.

Nie tylko to jest buraczane. Także to, gdy widzimy okręty już lecące w warp, albo np. manewrujące na impulsowej. Raz widziałem Su22 lecącego bardzo nisko (może z 15 metrów nad ziemią) z naprawdę dużą prędkością (na oko dużo większą niż np. podchodzące do lądowania samoloty odrzutowe, a ta z kolei wynosi 250-300 km/h) ale jeszcze poniżej prędkości dźwięku. To jest moment i tylko smuga przed oczami, że ciężko uchwycić wzrokiem wyraźne kształty samolotu. A tu na ekranie widzimy okręty lecące kilkadziesiąt tys km/s ze wszystkimi szczegółami okrętu i każdego manewru. Burak, podobnie jak dźwięki rozchodzące się w próżni, ale przecież jakoś to twórcy muszą pokazać.
Slovaak
Użytkownik
#16 - Wysłana: 14 Lip 2009 18:32:58
Odpowiedz 
Picard:
nie dość, że jest to sprzeczne z kanonem to jeszcze przeczy zdrowemu rozsądkowi: bo kto projektował by statki tak aby nie można było zobaczyć co jest znajduje się na torze lotu, w trakcje podróży?

Kanon w tej kwestii mógł ciągle powielać buraka. Udowodnisz że jest możliwa komunikacja pomiędzy podprzestrzenią i zwykłą przestrzenią?

Z dwóch wersji bardziej mi się podoba ta z ST:11.

Ps. od kiedy brak wiedzy jest zgodny ze zdrowym rozsądkiem? Wymyślasz sobie coś i piszesz że to zdrowy rozsądek. heh


Picard:
Bo McCoy dożył tak sędziwego wieku i wyglądał dość niezachęcająco
, a było to w dwieście lat po czasach Archer'a, przez który to czas medycyna musiała zrobić spory postęp.

Dasz radę wskazać czas w którym ludzie zaczęli żyć po 130 lat? Nie dasz więc "chcę buraka w nowym filmie więc nic mnie nie interesuje, w czasach Archera ludzie żyli krótko".

A ja powiem że podróże z prędkością światła są nie możliwe i popatrz jaki TNG zaburaczony.


Picard:
Z tym, że nie ma go w filmie a jego istnienie powinno być chociaż odnotowane - nie jestem też pewien czy nasz protagonista z nowego filmu nie był czasami pierwszym dzieckiem małżeństwa Kirków?

Tak, bo Picard ma taką ochotę. Czy w FC lub innym filmie z Picardem było wspomniane że ma brata? I w ilu odcinkach TNG była mowa że ma brata?


Picard:
Ja kochany nie muszę wymyślać żadnych głupot - Orci i Kurtzman wraz z Abramsem zrobili to za mnie. Ja tylko opisuje ich prace

Jak widać mijasz się z prawdą.


Picard:
Bo nie był mistrzem Yodą?

Moja prababcia mistrzem Yodą też nie jest.
Delta
Użytkownik
#17 - Wysłana: 14 Lip 2009 18:42:57
Odpowiedz 
Slovaak
Udowodnisz że jest możliwa komunikacja pomiędzy podprzestrzenią i zwykłą przestrzenią?

To akurat musi być, inaczej nie istniałaby możliwość łączności podprzestrzennej. A ta jest od samego początku ST.
Slovaak
Użytkownik
#18 - Wysłana: 14 Lip 2009 18:44:04
Odpowiedz 
Delta:
No ale jak sobie to wyobrażasz, że każdy odcinek serialu będzie miał na końcu przypomnienie: pamiętajcie dzieci wszyscy pochodzimy od jednej rasy a do tej pory napotkaliśmy takie i takie gatunki?

Nic lepszego nie byłeś w stanie wymyśleć? A małe wspomnienie o organizowaniu niewielkiej wspólnej ekspedycji naukowej Federacji, Romulan i innych ras? Nie można było bo czasu za mało. Jest wielkie odkrycie a później hxx z odkryciem.


Delta:
Wszystko zależy od zdolności scenarzystów.

I coś się nie podoba? Bo mam takie wrażenie...

http://dooktor.pl/slownik-medyczny/d/dlugosc_zycia .html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Najstarsi_ludzie

Średnio 68 lat a jakieś buraki żyją na złość Delcie i Picardowi po 122 lata. :] Jakim cudem?!

Ile Archer ma lat podczas startu Enterprsie? Z 40 lat?, w czasach ST:11 miałby 147 lat. McCoy w TNG jakieś 135 lat. Jedyna kolosalna różnica to dziś jest 122 lata przy średniej 68.


Delta:
A sądzisz, że nowy serial będzie pod tym względem inny?

Nie wiadomo. Ale niektórzy to już wiedzą, tylko dlaczego nie potrafią się wzbogacić na swoim dalekowidztwu?
Slovaak
Użytkownik
#19 - Wysłana: 14 Lip 2009 18:45:36
Odpowiedz 
Delta:
To akurat musi być, inaczej nie istniałaby możliwość łączności podprzestrzennej. A ta jest od samego początku ST.

Nie koniecznie. Wiadomość może wchodzić w podprzestrzeń i wychodzić ale nie można jej zmieniać w czasie lotu. Zasada taka sama a nie likwiduje komunikacji podprzestrzennej.
Poklok
Użytkownik
#20 - Wysłana: 14 Lip 2009 18:50:51
Odpowiedz 
Tak całkiem na marginesie: skąd właściwie pewność, że Archer ze ST XI to ten Archer? Stąd, że miał psa? Równie dobrze to mógł być jego syn/wnuk/prawnuk, albo potomek brata/siostry/krewnego, albo ktoś zupełnie niespokrewniony, w końcu nie jest to jakieś niespotykane nazwisko.

A nowy serial... zobaczę, to ocenię, o ile ktoś go w Polsce wyemituje. Mam cichą nadzieję, że jeśli go zrobią, to wymyślą nową załogę a akcję osadzą w czasach, których jeszcze na ekranie nie widzieliśmy. Pewnie jednak pójdą na łatwiznę i zrobią Tos-a bis.
Delta
Użytkownik
#21 - Wysłana: 14 Lip 2009 19:01:47 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Slovaak
Slovaak:
Nic lepszego nie byłeś w stanie wymyśleć?

A po co, skoro to jest równie dobre uzasadnienie jak każde inne? Bo co za różnica czy co odcinek przypomną Ci litanię dotychczas poznanych ras, czy tylko kilka z nich? Zresztą, jak Ci wykazałem, wiele wątków pobocznych i ras pojawia się od czasu do czasu ponownie. I co? I też Ci źle, bo nie pojawiają się ciągle.

A małe wspomnienie o organizowaniu niewielkiej wspólnej ekspedycji naukowej Federacji, Romulan i innych ras?

Oczywiście, że ktoś z twórców mógłby pomyśleć od czasu do czasu i dodać coś takiego, co zresztą często twórcy ST robili, tyle, że akurat nie wspomnieli o tej pierwszej rasie. Ale patrząc po Twoich pretensjach, to gdyby wspomnieli, to i tak z kolei przyczepiłbyś się, że wspomnieli o tym, a nie wspomnieli o czymś innym.

Średnio 68 lat a jakieś buraki żyją na złość Delcie i Picardowi po 122 lata. :]

O co Ci chodzi? Czy ja coś wspomniałem o wieku postaci? O tym to akurat z Picardem rozmawiasz i mnie do tego nie mieszaj, bo mi akurat nie przeszkadza, że w ST ludzie żyją po 150 lat.

Nie wiadomo. Ale niektórzy to już wiedzą, tylko dlaczego nie potrafią się wzbogacić na swoim dalekowidztwu?

A czy ja mówię, że będzie zły? Mówię tylko, że prawdopodobnie będzie miał podobne wady i zalety jakie mają wszystkie seriale (wtórność pomysłów, niedbałości w fabule i tym podobne). A nie jest tak? Pokaż mi chociaż jeden serial, który byłby tego pozbawiony. A to, że jest możliwe że mi akurat nie będzie się podobał, bo sparzyłem się na twórczości scenarzystów Abramsa, to już inna inszość.

Nie koniecznie. Wiadomość może wchodzić w podprzestrzeń i wychodzić ale nie można jej zmieniać w czasie lotu.

Ale co chcesz zmieniać w czasie tego lotu? Docierają do Ciebie dane z sensorów (na które nie masz wpływu, więc niczego w nich nie zmieniasz), które są jedynie aktualizowane i nic więcej.

Poklok
skąd właściwie pewność, że Archer ze ST XI to ten Archer? Stąd, że miał psa? Równie dobrze to mógł być jego syn/wnuk/prawnuk, albo potomek brata/siostry/krewnego, albo ktoś zupełnie niespokrewniony, w końcu nie jest to jakieś niespotykane nazwisko.

To jest całkiem możliwe. Nie powiedziano, że to znany z ENT Jonathan.

Mam cichą nadzieję, że jeśli go zrobią, to wymyślą nową załogę

Też bym tak wolał. Od początku pomysł wskrzeszenia starej załogi zastępując ją nowymi aktorami mi się nie podobał.
Slovaak
Użytkownik
#22 - Wysłana: 14 Lip 2009 20:06:38
Odpowiedz 
Delta:
A po co, skoro to jest równie dobre uzasadnienie jak każde inne?

Jasne, bo na własne życzenie można mieć coś głupiego by później narzekać że są głupoty.


Delta:
Ale patrząc po Twoich pretensjach, to gdyby wspomnieli, to i tak z kolei przyczepiłbyś się, że wspomnieli o tym, a nie wspomnieli o czymś innym.

Nie przeczę, to jest jednak przykład ogromnej wagi, ciężko znaleźć równie ważny. A tak swoją drogą i kto to mówi?


Delta:
A czy ja mówię, że będzie zły?

Delta:
Na nowe buraki. *

Oczywiście napisałeś to tak bezmyślnie?


Delta:
Ale co chcesz zmieniać w czasie tego lotu?

Podałem tylko przykład że brak łączności z czymś znajdującym się w podprzestrzeni nie powoduje buraka w komunikacji podprzestrzennej.


Poklok:
kąd właściwie pewność, że Archer ze ST XI to ten Archer?

A jaki? Jak sobie wyobrażasz? Że nie ma buraka? Osz ty!!!

;)
Eviva
Użytkownik
#23 - Wysłana: 14 Lip 2009 20:15:10
Odpowiedz 
Slovaak
Delta
Poklok

Nie kłócić mi sie tu! Tu się grzecznie rozmawia o możliwosciach nowego serialu.
Poklok
Użytkownik
#24 - Wysłana: 14 Lip 2009 20:34:04
Odpowiedz 
Eviva:
Nie kłócić mi sie tu! Tu się grzecznie rozmawia o możliwosciach nowego serialu.

A z kim ja się kłócę? Albo kto tu się kłóci ze mną?
Delta
Użytkownik
#25 - Wysłana: 14 Lip 2009 20:43:00
Odpowiedz 
Slovaak
A tak swoją drogą i kto to mówi?

Ale ja się czepiam innego rodzaju niedbałości. Np. nigdy nie przeszkadzało mi, że w serialu pojawia się dźwięk w próżni, bo wiem, że film musi mieć atrakcyjną oprawę, a udźwiękowienie jest jedną z jej części. Za to przeszkadzają mi nielogiczności wynikające z fabuły, gdy w niektórych miejscach jest wewnętrznie sprzeczna (np. skuteczny atak "Kelvina" na "Naradę", albo brak modulacji częstotliwości osłon "Enterprise-D" w ST: GEN) bo to już nie jest konieczność wynikająca z uatrakcyjnienia filmu, tylko po prostu niedbałość ze strony scenarzystów.

Oczywiście napisałeś to tak bezmyślnie?

Oczywiście dopisku nie widziałeś, nie?

Podałem tylko przykład że brak łączności z czymś znajdującym się w podprzestrzeni nie powoduje buraka w komunikacji podprzestrzennej.

Musiało by być coś co by zakłócało łączność. W normalnych warunkach powinna być w porządku.

Eviva
Nie kłócić mi sie tu! Tu się grzecznie rozmawia o możliwosciach nowego serialu.

Tak тoчнo Tоварищ Первый Секретарь.
Pisarz
Użytkownik
#26 - Wysłana: 14 Lip 2009 21:03:55
Odpowiedz 
Chętnie obejrzałbym nowy serial, oby lepszy niż aktualne. Może się czepnę, ale SyFy podobno stoi za tym nowym serialem, co niby ma być. Jedni mówią, że to dosłownie SyFy, ja jeszcze nie mam zdania na ten temat.
jasiek1
Użytkownik
#27 - Wysłana: 14 Lip 2009 21:16:48
Odpowiedz 
Mam świetną fabułę na nowy serial.
Byłby jakieś 30 lat po Nemezis i stara załoga Picarda odchodziła by na emeryturę a E-E do muzeum. ostatnia podróż tego statku to byłby pierwszy odcinek i w pewnym momencie zostałby zaatakowany przez Dominium. Ale to nie byłoby takie zwykłe Dominium, tylko wzmocnione przez Dominium z Mirror Universe.
Zmienni stamtąd dogadali by się ze Zmiennymi z naszego wszechświata i dokonali zmasowanej ofensywy na kwadrant alfa. Odo by został wywalony ze wspólnoty i wróciłby na DS9. Pierwszy sezon to byłoby nie przerwane pasmo porażek Fedków, ale w 2 dogadali by się z terranami w sprawie współpracy i jakąś broń by wymyślili. A później po wypchnięciu z Alfy Dominium można zrobić tok zdarzeń ala TNG. Oczywiście nowy Enterprise-F.
Slovaak
Użytkownik
#28 - Wysłana: 14 Lip 2009 21:19:37
Odpowiedz 
Delta:
skuteczny atak "Kelvina" na "Naradę"

Dyskutowaliśmy już o tym i nie wiadomo w jakim stanie była Narada po wyjściu z czarnej dziury. Ale Ty chcesz uznać że była w doskonałym stanie żeby tylko mieć buraka. Jak tam chcesz.


Delta:
brak modulacji częstotliwości osłon "Enterprise-D" w ST: GEN

Skoro mieli szpiega który być może nawet ustawiał nowy kod to bez znaczenia właściwie.


Delta:
W normalnych warunkach powinna być w porządku.

To tylko twoje zdanie poparte prawdopodobnie burakiem.
Picard
Użytkownik
#29 - Wysłana: 14 Lip 2009 21:30:00
Odpowiedz 
Slovaak:
Kanon w tej kwestii mógł ciągle powielać buraka. Udowodnisz że jest możliwa komunikacja pomiędzy podprzestrzenią i zwykłą przestrzenią?
Z dwóch wersji bardziej mi się podoba ta z ST:11.
Ps. od kiedy brak wiedzy jest zgodny ze zdrowym rozsądkiem? Wymyślasz sobie coś i piszesz że to zdrowy rozsądek. heh

To czy Ci się to rozwiązanie podoba czy nie nie ma znaczenia - tak podróżowanie w warp było pokazane w dziesięciu filmach i pięciu serialach, w tym w Enterprise, który twórcy nowego filmu zgodzili się wciągnąć do swojego kanonu! Czyli uznali wszytsko co pokazano w tej serii włącznie ze sposobem podróżowania w warp, i działaniem czujników pokładowych w trakcje tej podróży - a w filmie to olali. I co nie ma buraka, bo Tobie taki stan rzeczy odpowiada? Zresztą jeśli uznasz, że nie możliwa jest komunikacja pomiędzy podprzestrzenią a normalną przestrzeniom to cały Trek - łącznie z tym nowy filmem - leży i kwiczy, bo ni może np. istnieć komunikacja pod przestrzenna. Wygląda na to, że wiadomość o rzekomych zaburzeniach tektonicznych z Wolkana na Ziemie nie powinna wogóle dotrzeć...

Slovaak:
Dasz radę wskazać czas w którym ludzie zaczęli żyć po 130 lat? Nie dasz więc "chcę buraka w nowym filmie więc nic mnie nie interesuje, w czasach Archera ludzie żyli krótko".

Powiedź mi więc czemu McCoy wygląda w TNG jak ożywiona mumia i czemu poza nim nie widać praktycznie żadnego człowieka w tak szacownym wieku?

Slovaak:
A ja powiem że podróże z prędkością światła są nie możliwe i popatrz jaki TNG zaburaczony.

Wedłóg Star Treka są - bez tego cały serial trzeba było by wyrzucić do kosza, każdy serial z ST w tytule nie tylko TNG.

Slovaak:
Jak widać mijasz się z prawdą.

Jak widać nie rozumiesz tego co się do Ciebie pisze... Buraki spłodzili Orci i Kurtzman - ja tylko o nich pisze. Popatrz na kwestie działania czujników w warp - zaprzeczysz, że w ENT działały one całkiem inaczej w filmie Abramsa? Na tym przykładzie widać, że to nie ja wymyślam głupoty tylko Orci i Kurtzman: gdyby nie inkorporowali oni Enterprise do nowego kanonu buraka by nie było, a tak posadzili nam wiekie dorodne, buraczysko.

Slovaak:
Moja prababcia mistrzem Yodą też nie jest.

OK, a ilu jest ludzi takich jak ona? Czemu Archer miał by byś taki wyjątkowy i na jakich danych opierasz to, że ludzie w Treku żyją średnio tyle a tyle lat?
Slovaak
Użytkownik
#30 - Wysłana: 14 Lip 2009 22:08:54
Odpowiedz 
Picard:
Powiedź mi więc czemu McCoy wygląda w TNG jak ożywiona mumia i czemu poza nim nie widać praktycznie żadnego człowieka w tak szacownym wieku?

Jeden 100 latek dziś biega i pali pety a drugi nie rusza się z wózka. Rozumiesz co to oznacza czy mam tłumaczyć?

I dlaczego w mojej rodzinie jest kobieta która ma 97 lat a w Twojej nikt nie dożył 90?

Jeszcze masz w tej kwestii jakieś wątpliwości?

Picard:
OK, a ilu jest ludzi takich jak ona?

Podawałem link ale widzę że muszę jeszcze cytat podać

...obym nie musiał jeszcze czytać za kogoś...

W Polsce, według najnowszych danych[potrzebne źródło], jest 3682 stulatków i ciągle ich przybywa.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Najstarsi_ludzie


Picard:
na jakich danych opierasz to, że ludzie w Treku żyją średnio tyle a tyle lat?

Gdzieś tam przeczytałem dawno temu.


Picard:
Czemu Archer miał by byś taki wyjątkowy

A czemu miałby nie być? Chcesz teraz dyskutować o tym czemu ktoś ma fart a czemu ktoś ma pecha? Cóż, bo tak.
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  14  15  16  17  18  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Nowy serial (?)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!