Eviva:
Bo kirk-fu było zabawne
To znaczy mi bardziej chodziło o coś takiego:
Khan: Jestem od ciebie pięć razy silniejszy. Nie jesteś dla mnie rywalem.
Kirk: <bierze rurkę i wali Khana>
Khan: <pada na podłogę>
A od takiego Odd Joba z Goldfingera odbijały się sztabki złota, którymi rzucał weń James Bond.
