USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / ENTERPRISE - uprzedzenie bez powodu
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  13  14  15  16  17  »» 
Autor Wiadomość
Dragon
Użytkownik
#91 - Wysłana: 26 Paź 2008 18:58:14
Odpowiedz 
Jurgen
może i było ale nie wiedziałem że było
Eviva
Użytkownik
#92 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:00:59
Odpowiedz 
Dragon uprzedził mnie w dawaniu wyjaśnienia.

Jurgen
A co do stosu, to mówi się trudno. Nie trawię nawet najlepiej skonstruowanej książki, jeśli mnie nudzi i jest tak rozwlekła jak opowieści Tolkiena.
biter
Użytkownik
#93 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:23:27
Odpowiedz 
jest tak rozwlekła jak opowieści Tolkiena.

mi się osobiście podobała, i jakoś rozwlekłość mi nie przeszkadzała, może miałaś fatalne tłumaczenie np pana "Łosińskiego" który z Krasnoludów zrobił Skszatów (jego pisownia) a z Rivendell zrobił Tajar
Eviva
Użytkownik
#94 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:26:58
Odpowiedz 
biter

Nie pamiętam. Ale tak już jest - jednemu nie przeszkadza rozwlekłość, drugiemu buraki...
Arek
Użytkownik
#95 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:31:46
Odpowiedz 
"A co do stosu, to mówi się trudno. Nie trawię nawet najlepiej skonstruowanej książki, jeśli mnie nudzi i jest tak rozwlekła"
Dokładnie.
Jeśli chodzi o Borg i ferengi w ENT - były w pojedyńczych odcinkach, i dzięki temu mi nie przeszkadzali. Trzymając się ras i pisanych tu wypowiedzi typu "miał być XXII wiek, a rasy są z XXIV", mnie bardziej przeszkadza wprowadzenie nowych. Bo na przykład denobulanie bardzo blisko współpracowali z ludźmi, więc co się z nimi stało? Nagle cała rasa wymarła i nie było jej w przyszłych serialach? Kataklizm straszliwy jakiś? Fakt, byli bardzo fajni i dlatego mi się podobało ich wprowadzenie, ale jak już się czepiamy ras to czepiłbym się tego, a nie że były rasy z XXIV wieku.

"Co do pocisków atomowych, oprócz NX-01 i NX-02 można było spotkać klase Neptun i tzw NX Delta. Kto wie, może miały możliwość przenoszenia głowic atomowych. Ziemianie nie mogąc poradzić sobie z romulanami mogli załadować atomówki na okręty po czwartym epizodzie. Enterprise służąc jako okręt badawczy nie musiał zabierać tak ofensywnego uzbrojenia. Wg MA wojna trwała w latach 2156-2160. Enterprise w 2151-55 (plus odcinek na holodeku, odgrywano chyba rok 2161, fakt nie wspomniano tej wojny to nie jest dowód ażeby jej nie było)"
I znowu jak wyżej

A co do tolkiena Eviva się nie zgodzę. Książki miały to coś, podobał mi się ten styl ale przeczytać ich nie umiałem. Czemu- nie wiem. Wszystko było dobrze, podobało mi się, a ja tego czytać nie mogłem. Ot, taki paradoks. A takiego Eragona i Harrego Pottera bardzo przyjemnie mi się czyta.
Eviva
Użytkownik
#96 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:38:31
Odpowiedz 
Arek

Widzisz, z książkami tak już jest - jednemu styka to, co jest w jednej, drugiemu to, co w drugiej. Mnie nudzi i Tolkien i Harry Potter, za to z przyjemnością czytam cykl Jamesa White'a "Szpital kosmiczny", lubię "Conana", ale wyłącznie opowiadania oryginalne, tzn. Roberta E. Howarda, nie naśladowców i Sapkowskiego. Gdyby wszystkim podobało się jedno i to samo, zrobiłoby się cholernie nudno na tym nietrekowym świecie i na tym trekowym forum też.
Arek
Użytkownik
#97 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:40:34
Odpowiedz 
Sapkowski to klasyka!!! I do tego bardzo przyjemnie mi się go czyta. Tak jak King'a i Pilipiuka.
Ale chwila- mieliśmy gadać o ENTku, a nie o książkach
biter
Użytkownik
#98 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:42:16
Odpowiedz 
z przyjemnością czytam cykl Jamesa White'a "Szpital kosmiczny"

pomyślmy czemu... zboczenie zawodowe?
Eviva
Użytkownik
#99 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:43:49
Odpowiedz 
Arek

Offtopy to specjalność tego forum - specialite a la maison, można powiedzieć. King tez dobry - wogóle lubię horrory, ale muszą być dobre. Masterton potrafi stworzyć nastrój. Jesli kiedyś ruszy na tym forum strona poświęcona wyłącznie twórczości własnej forumowiczów, wkleję Wam własne opowiadania grozy.

A teraz, na ogólne życzernie, wracajmy do ENT.
biter
Użytkownik
#100 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:48:59
Odpowiedz 
A teraz, na ogólne życzernie, wracajmy do ENT.

hmm a co można o nim jeszcze powiedzieć.... myslę o jakim buraku jeszcze nie mówilismy ale nic mi do głowy nie przychodzi. Dobrze to akurat nie burak ale ciekawa uwaga, jak to jest że załoga Bakuli biegała po mostku i było ok a wszedł Riker z swoją przyszłą małżonką i musiał ją ostrzegać żeby głową nie zap... w belke wystającą z sufitu. i komentarz "Czy ludzie w przeszłości byli mniejsi" jakoś tak to szło
Dragon
Użytkownik
#101 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:00:01
Odpowiedz 
biter
Bo załoga nx wiedziała że mają kwatery wielkości kurnika a riker i troi byli przyzwyczajeni do galaxy gdzie można skakać na trampolinie i rowerkiem jeździć, bo tyle jest miejsca.
Jurgen
Moderator
#102 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:03:34
Odpowiedz 
A teraz, na ogólne życzernie, wracajmy do ENT.

Nie, nie wracajmy, w tym temacie tak fajnie się offtopikuje.

A wracając ściśle do tematu (): skoro Eviva pisze, że co niektórzy z nas są do Entka uprzedzeni bez powodu, to chyba właśnie sama sobie zaprzeczyła. Bo:
a) przeciez napisała, że każdemu moze podobać sie co innego,
b) my (tzn. anty-entko-fani) napisaliśmy, co nam się w nim nie podob; i te kwestie (zwłaszcza buraki i brak spójności) są nie do podważenia, bo obiektywnie istnieją; a - jak powiedziałby Spock - to nielogiczne zaprzeczać faktom.
c) stąd nie jesteśmy do Entka uprzedzeni bez powodu - mamy powód, nie każdy musi go podzielać, ale go mamy.

Nie przeczę więc, że komus Entek może się podobać, natomiast stoje na stanowisku, że uprzedzenie części fanów do Entka ma dość solidne podstawy. Jak komuś one nie przeszkadzają, to proszę, niech ogląda. Ale do "złotej ery treka" to Entkowi daleko...
biter
Użytkownik
#103 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:04:37 - Edytowany przez: biter
Odpowiedz 
Dragon

Ale to nie zmienia faktu że załoga NX nie zaczepiała na mostku o sufit a załoga Galaxy tak. ale ja chyba wiem czemu, pewnie w replikatorach była Angielska Wołowina i troche urośli

Nie, nie wracajmy, w tym temacie tak fajnie się offtopikuje

trafiłeś w sedno. i nikt nie krzyczy nikt się nie czepia.
Eviva
Użytkownik
#104 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:17:23
Odpowiedz 
Jurgen

Gdybyś lepiej zna kobiety, wiedziałbyś, że przeczenie samemu sobie to kobieca specjalność. I kobieca logika nie widzi w tym żadnej sprzeczności.
biter
Użytkownik
#105 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:34:53
Odpowiedz 
?logika?
Eviva
Użytkownik
#106 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:37:51
Odpowiedz 
biter
?logika?

Ano logika, chłopie. To kobieca logika. Nie zrozumiesz jej do końca życia.
biter
Użytkownik
#107 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:52:49
Odpowiedz 
Eviva

tiaa Spock też.
Eviva
Użytkownik
#108 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:55:56
Odpowiedz 
biter

Spock wogóle mało co rozumiał ze spraw typowo ludzkich, a już kobiety stanowiły dla niego kompletną zagadkę - jak zresztą dla większości mężczyzn.
Picard
Użytkownik
#109 - Wysłana: 26 Paź 2008 21:44:53
Odpowiedz 
Eviva

Tolkien dopracował swe historie bosko. nie wiem tylko, czemu usypiam nad jego książkami. Zmęczyłam je tylko z poczucia obowiązku. Wolę dzieła gorzej dopracowane, ale ciekawsze

Jak mówie, to już rzecz gustu - ja do tej pory przeczytałem jedynie Władce Pierścieni i Hobbita, niedłogo biorę się za Silmarillion - i musze powiedzieć, że wszystkie owe powieści, z którymi sięzapoznałem były więcej niż godne uwagi. Po prostu takie rzeczy podobają mi się widocznie dużo bardziej niż Tobie. Ale czy dzieło dopracowane musi od razu być nudne? Czy nie może być filmu czy ksiązki, która będzie rówie dopracowana co ciekawa?

MASH na przykład - w pierwszej serii żona Blake'a ma na imię Mildred, w drugiej Lorraine. W pierwszej Hawkeye ma siostrę, w drugiej jest jedynakiem. W pierwszej ma matkę, w drugiej dowiadujemy się, ze umarła dawno temu

Jak mówie, Tobie to może nie przeszkadza ale dla mnie niedopracowana historia - a szczególnie taka, w która zaangazuje się emocjonalnie - nie wiele jest warta.

Dragon

Co do statków, dla spocka były prymitywne bo żył 100 lat później, taki nx jest niczym balia w porównaniu do Constitution (patrz Mirror darkly). To tak jakby porównać Fokkera DR.I do Su-27, teraz jest prymitywny, ale nie dawniej

Serio, z ENT nie wynika logicznie rzeby statki zmieniły się na korzyść od czasów Archera do Kirka. Oczywiście w ENT in the mirror darkly pokazano jak to Defiant był lepszy od floty NX będącej na usługach Ziemskiego Imperium, ale jeśli porównać by same wnętrze owego Defianta i okrętów Imperium - a co za tym idzie technologie na obu statkach uzywana - wyjdzie nam na to, że samolot Czerwonego Barona pokonał F-16...

Ziemianie nie mogąc poradzić sobie z romulanami mogli załadować atomówki na okręty po czwartym epizodzie.

I atomówki miały by niby być skuteczniejsze niż broń, w której używa się anty-materii? Jakim códem? Znów ten Czerwony Baron pokonuje współczesny myśliwiec?

Co do pocisków atomowych, oprócz NX-01 i NX-02 można było spotkać klase Neptun i tzw NX Delta. Kto wie, może miały możliwość przenoszenia głowic atomowych

No, właśnie pic polega na tym aby - w imie odmiennosci serialu od XXIV wiecznego Treka - takie statki nam pokazać, a jeszcze lepiej, jeden z nich uczynic bohaterem serialu. A tak mozemy - znowu! - czegos jedynie sie domyslać.
biter
Użytkownik
#110 - Wysłana: 26 Paź 2008 22:00:17 - Edytowany przez: biter
Odpowiedz 
Oglądam sobie właśnie na m-a zdjęcie Defianta i Avengera:



i dochodzę do wniosku że nie miałem racji mysląc że zremasterowany 1701 wygląda kiczowato. to zestawienie pokazuje że dobrze zrobiony jest równie fajny jak NX w sensie wizualnym mimo że dzieli je 30 lat rozwoju efektów specjalnych.
Arek
Użytkownik
#111 - Wysłana: 26 Paź 2008 22:10:34 - Edytowany przez: Arek
Odpowiedz 
"I atomówki miały by niby być skuteczniejsze niż broń, w której używa się anty-materii? Jakim códem?" Dokładnie. Bo broń na anty-materię jest bronią energetyczną, a na tą są osłony. Atomówki to broń konwencjonalna, osłony energetyczne dużo tu nie dadzą [nic nie dadzą]. Tak jak u borg. Najmocniejszy fazer nic im nie robił bo się dostosowywali, a zwykły karabin by rozwalił ich bez problemu. Na przykład AK47 pokonałby w tym przypadku karabin fazowy i to nawet bez mrugnięcia.


"ale jeśli porównać by same wnętrze owego Defianta i okrętów Imperium - a co za tym idzie technologie na obu statkach uzywana - wyjdzie nam na to, że samolot Czerwonego Barona pokonał F-16..." A komputery od 1994 w środku się nie zmieniły, a są miliony razy potężniejsze. A dla komputerów 14 lat to całe stulecie. A auta. Wyglądają tak samo od dobrych 30 lat. A jak porównasz wartburga z np. skodą oktavią to jednak zobaczysz różnicę.


PS Cuda pisze się przez U, nie Ó, taki mały błąd zauważyłem.
Dragon
Użytkownik
#112 - Wysłana: 26 Paź 2008 22:22:43
Odpowiedz 
Picard
Serio, z ENT nie wynika logicznie rzeby statki zmieniły się na korzyść od czasów Archera do Kirka. Oczywiście w ENT in the mirror darkly pokazano jak to Defiant był lepszy od floty NX będącej na usługach Ziemskiego Imperium

Przeczysz sam sobie, jak nie wynika skoro sam Defiant skasował sam rebeliancką flotę, Avengera, i Tholiańską bazę.


Wnętrze? A co z lepszą bronią? Osłony, o wiele lepsze silniki (trip był zachwycony nimi). Wnętrze, skąd wiesz że technologia wewnątrz była taka sama, rozkręcałeś obudowy? Co było podobnego, naścienny komunikator (W ENT nie mogli dać innych, bo niby jakie), to były szczegóły, technologia z Defianta była bardziej zaawansowana, ale jest mimo wszystko podobna ze względu na same loty kosmiczne (to tak jakbyś się czepiał że to głupota bo DR.I ma ciągle coś wspólnego do Su-27. skrzydła, mają oba, lot dzięki sile nośnej, ale ten nowszy ma nowe lepsze silniki broń itd. Trip (znowu) wspominał że wielu komponentów nie poznaje i musiał nad tym dłużej się pobawić. Pokazano jak TOSowy fazer był o wiele bardziej zaawansowany od pistoletu fazowego.

wyjdzie nam na to, że samolot Czerwonego Barona pokonał F-16...
Sory, jak narazie wychodzi na odwrót, ten odcinek dobrze pokazał przepaść jaka dzieliła 22 i 23 wiek.

I atomówki miały by niby być skuteczniejsze niż broń, w której używa się anty-materii?

Są skuteczniejsze, ale ważniejsza jest DOSTĘPNOŚĆ broni, torpedy z antymaterii nie rosną w krzakach. Wiadomo, napewno Volkanie pomogli, ale ludzie nie czekali siedząc na dupie tylko strzelali wszystkim czym było. W pierwszych dwóch sezonach są zwykłe torpedy, jaki problem by zamontować tam nuklearkę.
The_D
Użytkownik
#113 - Wysłana: 26 Paź 2008 23:16:23
Odpowiedz 
Dokładnie. Bo broń na anty-materię jest bronią energetyczną, a na tą są osłony. Atomówki to broń konwencjonalna

Mógłbyś przybliżyć na jakiej podstawie odróżniasz bronie konwencjonalne od "energetycznych"? Poza tym osłony zatrzymują również materialne obiekty - był taki odcinek TNG.
Jurgen
Moderator
#114 - Wysłana: 27 Paź 2008 08:01:54
Odpowiedz 
Dokładnie. Bo broń na anty-materię jest bronią energetyczną, a na tą są osłony. Atomówki to broń konwencjonalna, osłony energetyczne dużo tu nie dadzą [nic nie dadzą].

Widzę, że koledzy zwrócili juz uwagę na błąd. Torpeda to torpeda - obiekt materialny, napędzany akimś tam silnikiem. To czy załadujesz mu głowicę atomową, termojądrową czy M/AM to juz kwestia techniczna. Osłona zatrzyma takie coś tak czy inaczej. natomiast rozumowanie odnośnie zastąpienia czegoś przez atomówki do czasów Entka wyglądało tak: w czasie wojny z Romulanami (XXII w.) ludzie uzywali broni atomowej (bez sprecyzowania jakiej konkretnie i bez zastepowania czegokolwiek, nie wiadomo, czego używali wczesniej - Spock tego nie powiedział), w XXIII wieku używają torped opartych o M/AM i sa one mocniejsze. I tu "wpada" nam Entek jak zwykle siejąc buraki (): bo przed wojną z Imperium Entek używa torped "fotonicznych" (cokowiek miałoby to znaczyć), które później zastapią torpedy z głowicami atomowymi, a później torpedy fotonowe. Gdyby przyjąć, że nazewnictwo ma jakies znaczenie, to torpeda fotonowa i fotoniczna powinny miec coś wspólnego, torpeda fotoniczna wynaleziona została póxniej niż atomowa, więc i powinna byc mocniejsza - więc skąd odwrót od nich 10 lat później??? No i jeszcze jedna rzecz: torpeda fotoniczna działa (przynajmniej na ekranie) zupełnie jak fotonowa, więc??? Chyba tfurcy chiceli zrobic z nas idiotów.

PS Bronią eneretyczną mógłby być laser czy ewentualnie fazer...
Delta
Użytkownik
#115 - Wysłana: 27 Paź 2008 09:03:12
Odpowiedz 
Jurgen
To czy załadujesz mu głowicę atomową, termojądrową czy M/AM to juz kwestia techniczna. Osłona zatrzyma takie coś tak czy inaczej.

Gwoli ścisłości, niekoniecznie. Nie licząc samej mocy torpedy, wszystko zależy od tego, czy dany typ osłon jest w stanie zatrzymać np. konkretne promieniowanie (TOS: Balance of Terror) albo torpedę ustawioną na konkretną częstotliwość (ST: GEN). Gdyby każdy rodzaj osłon powstrzymywał wszystko nie byłoby potrzeby posiadania np. wielofazowych osłon.
Jurgen
Moderator
#116 - Wysłana: 27 Paź 2008 11:10:35
Odpowiedz 
Delta

Oczywiście, uprościłem sprawę. Chodziło mi o to, że torpeda to torpeda, bez względu na to, czym jest wypełniona, a nie jakiś pocisk energetyczny.
Arek
Użytkownik
#117 - Wysłana: 27 Paź 2008 14:42:41 - Edytowany przez: Arek
Odpowiedz 
"To czy załadujesz mu głowicę atomową, termojądrową czy M/AM to juz kwestia techniczna" Niekoniecznie. Owszem. torpeda to pocisk z silnikiem. Jednak co się dzieje po trafieniu w cel? Wybuch. I tu się zaczyna różnica. Bo energetyczny ładunek w środku [np torpeda fotonowa] zostanie zatrzymany przez osłony. Natomiast ładunek konwencjonalny [np atomówka] po zderzeniu z osłonami wybuchnie i nie zostanie zatrzymany przez osłony. Promieniowanie zostanie zatrzymane, ale nie fala uderzeniowa, ona zostanie trochę złagodzona, ale nie zatrzymana. Więc czemu nie używano ładunków nuklearnych? Bo były całkowicie nieporęczne w takim przypadku. Bo nie dość że jest trudno wyprodukować po tyle ładunków dla każdego statku, to jest to do tego broń dwusieczna. Fala zaszkodzi też atakującemu. Nie mówiąc że w XXVI mogli znać tak zaawansowane stopy że atomówki dużo im nie szkodziły. A w XXII stopy pokrywające statek mogły nie być aż tak zaawansowane
Oczywiście to moje zdanie, i nie mówię że to prawda. To po prostu moja teza.
Jurgen
Moderator
#118 - Wysłana: 27 Paź 2008 15:48:15
Odpowiedz 
Arek

ładunek atotmowy to nie ładunek konwencjonalny.

Przy anihilacji M/AM powstaje energia, ale w jakiej postaci? Natomiast ciepło, promieniowanie, impuls elektromagnetyczny to własnie energia. Więc osłony je zatrzymają, o ile poradzą sobie z moca wybuchu.

A co do fali uderzeniowej, to taka fala to nagły wzrost ciśnienia w ośrodku, w którym wybucha ładunek. A w kosmosie jak będzie wygląał wzrost cisnienia. Wybuch mógłby ewentualnie rozrzucić resztki torpedy i materiał rozszczepialny po wybuchu. Tyle, że to i tak wyparuje w chwili wybuchu. A ładunek M/AM detonowany w atmosferze też wywołałby falę uderzeniową.
Pah Wraith
Użytkownik
#119 - Wysłana: 27 Paź 2008 15:53:50
Odpowiedz 
Jurgen
Przy anihilacji M/AM powstaje energia, ale w jakiej postaci? Natomiast ciepło, promieniowanie, impuls elektromagnetyczny to własnie energia.

No i w dokładnie takiej samej postaci uwalniana jest energia w procesie anihilacji, panie Fizyk
Dragon
Użytkownik
#120 - Wysłana: 27 Paź 2008 15:54:30
Odpowiedz 
o ile wiem osłony zatrzymywały wszystko, materię i energię. O ile miały odpowiednią modulacje.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  13  14  15  16  17  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / ENTERPRISE - uprzedzenie bez powodu

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!