USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Jakie jest zakończenie DS9 ?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#61 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:39:35
Odpowiedz 
Bashir

A poza tym te stworki mają podobno coś wspólnego z Trillowymi symbiotami

Ich kuzyni.

Eviva

Po pierwsze primo: dlatego, bo się na nim nie nudzę, jak na wielu jeszcze jak mądrych produkcjach.

Lubię TOS, ale więcej mądrości by mu nie zaszkodziło.

Domko

Chyba się pogubiłem. Tzn. bronisz TNG czy DS9, bo już chyba niejasne jest to dla mnie.

Bronię TNG pokazując, że Picard powstrzymał się od eksterminacji dokonanej tu-i-teraz. I atakuję DS9 pokazując jakie (zbędne) nieszczęścia spowodował fakt, że Sisko powstrzymał plan użycia groźby eksterminacji jako straszaka.
Domko
Użytkownik
#62 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:40:31
Odpowiedz 
Aaaaaa, rozumiem.

No, tu masz rację - pogrozić palcem zawsze im mogli, ale tego nie zrobili. Tu się zgodzę.

Jak pisałem, było wiele sposobów na uniknięcie tej wojny, ale ich nie użyto. A szkoda...
Jurgen
Moderator
#63 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:42:19
Odpowiedz 
I w imię tych "ideałów" skazali miliony własnych obywateli na śmierć, a miliardy niewolników Dominium na dalsza niewolę...

Ależ Sekcja 31 robiła dokładnie to, co Ty propagujesz (i co wytknął Ci juz Delta). Próbuje chronić ideały i narzucac je innym siłą... No bo co Ciebie w końcu obchodzi, ze ktoś chce czcić jakiegoś zwierzaka czy inne drzewo?
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:44:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Domko

No, tu masz rację - pogrozić palcem zawsze im mogli, ale tego nie zrobili. Tu się zgodzę.

Tak jak Kirk, który zagroził którymś tam tubylcom zniszczeniem ich planety. I podziałało. Kto mówi, że należało naprawdę Zmiennych wykańczać tą zarazą (choć gdyby kilku zginęło zanim by się opamiętali - ich wybór, nie wina UFP).

Jurgen

Ależ Sekcja 31 robiła dokładnie to, co Ty propagujesz (i co wytknął Ci juz Delta). Próbuje chronić ideały i narzucac je innym siłą...

W ostatecznej sytuacji lepsze to niż wyniszczająca wojna. Mówimy wszak o sytuacji zmuszającej do drastycznych wyborów, czyż nie? A śmierć milionów obywateli obu stron jest jednak gorszym rozwiązaniem.
Domko
Użytkownik
#65 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:47:55
Odpowiedz 
W ostatecznej sytuacji lepsze to niż wyniszczająca wojna. Mówimy wszak o sytuacji zmuszającej do drastycznych wyborów, czyż nie? A śmierć milionów obywateli obu stron jest jednak gorszym rozwiązaniem.

Tu się jednak nie zgodzę. TNG pokazywało inną drogę. Najlepszym wyjściem jednak byłoby postraszyć ich ową zarazą, ale nie zarażać.
Jurgen
Moderator
#66 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:51:13
Odpowiedz 
Q__

Lepsze nie lepsze, chciałem zauważyć, że w Twoim przypadku trudno krytykować Sekcję i całe DS9...
Q__
Moderator
#67 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:52:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Domko

NG pokazywało inną drogę. Najlepszym wyjściem jednak byłoby postraszyć ich ową zarazą, ale nie zarażać.

Niestety by się jej bali musieli być zarażeni. Zresztą czemu np. nie zaprojektowanopo prostu np. zartazy po której Zmienni zapadną w czasowy letarg zostawiając Dominium bez "głowy"? (A obudzą się z niego tylko jeśli dostaną antidotm, które UFP im da o ile Vorta przyjmą warunki kapitulacji.)

Jurgen

Lepsze nie lepsze, chciałem zauważyć, że w Twoim przypadku trudno krytykować Sekcję i całe DS9

DS9 akurat mogę bo opowiada o tym jak "szlachetny" pan kapitan Sisko postanowił sobie stoczyć krwawą wojenkę.

(Miał szczęście, że zwiał do wormhole'a bo pewnie byłby równie "lubiany" za tę decyzję co Kodos.)
Domko
Użytkownik
#68 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:53:33
Odpowiedz 
Jak widać pomysłów jest bez liku. Sisko jednak wolał wojenkę. W pełni zgadzam się w tych okolicznościach ze słowami romulańskiego senatora Vreenaka, który powiedział Sisko, że jest osobą, która wywołała wojnę z Dominium.
Q__
Moderator
#69 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:07:39
Odpowiedz 
Domko

Jak widać pomysłów jest bez liku.

Najbardzie trekowym wyjąściem byłoby chyba wysłanie Odo by przekonał rodaków do koegzystencji. To rozwiązanie nasunęło mi się z miejsca gdy okazało się, że jest on rodakiem władców Dominium.

Sisko jednak wolał wojenkę. W pełni zgadzam się w tych okolicznościach ze słowami romulańskiego senatora Vreenaka, który powiedział Sisko, że jest osobą, która wywołała wojnę z Dominium.

Tak to jest gdy w centrum wydarzeńdostaną się oficerowie, których zesłano na - za przeproszeniem - zadupie. Taki np. Geordi by tak nie hamletyzował (vide VOY).
Madame Picard
Moderator
#70 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:15:05
Odpowiedz 
Q__

Kirk łamie obie nagminne, Picard też dość często. Faktycznie bezwzględne wykonywanie...
Hm, co do Kirka zgoda. Ale Picard? Choć niewykluczone, że po prostu nie pamiętam, kiedy ją złamał. Ale jeśli tak, to jeśli raz ją łamie, a drugi raz pozwala na zagładę całej cywilizacji z powodu tej dyrektywy (7x13 Homeward), to niezbyt dobrze o nim świadczy, nie sądzisz?

Ba, samych bogów tępiła (vide choćby Apollo)...
Już Ci napisałam dlaczego - bo Apollo zaatakował Ent. Podaj dowód na to, że Federacja tępiła tego rodzaju kulty "z zasady".

Niestety nie.
A właśnie że tak .
Tośmy se podyskutowali w wielkim stylu (przykro mi, sam zacząłeś ).

Bashir

Conspiracy ? przecież ten odcinek mną wstrząsnął jak go zobaczyłem pierwszy raz (gdzie tak w podstawówce ).
Może właśnie dlatego .

Eviva

To było w najwyższym stopniu niezyciowe. Ktoś, kto by tak rozumował, nie byłby zdolny do przetrwania.
I właśnie o to chodzi, że TNG ma z założenia pokazywać książąt niezłomnych, a nie samo życie.

Jestem prymitywna, nie potrzebuję nic więcej.
O, to tak jak ja. Jestem prostym prolem i mam proste prolskie potrzeby estetyczne (klata Kirka ).
Doctor_Who
Użytkownik
#71 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:15:14 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Ale by mówić o procentach trzeba by przeszczepiać kawałek mózgu, nie cały mózg.

No, chodziło mi raczej, że procentowo po przeszczepie mózgu otrzymujemy ciało (czyli "większość") jednego człeka i mózg, czyli procentowo mniejszą część drugiego człeka. Problematyczny byłby jego status prawny, bowiem zarówno pod względem odcisków palców, skanu siatkówki czy badań DNA krwi tożsamość "papierowa" należałby do ciała dawcy ciała, nie do tej części, która posiada osobowość. Prawdopodobnie wkrótce prawo by przyznało prawo do tożsamości mózgowi (tak jak dziś np. przyznaje się pierwszeństwo płci psychicznej nad fizjologiczną i prawnie uznaje się prawo transseksualistów do zmiany płci), ale jakby na dzień dzisiejszy dokonać takiego przeszczepu, to "pacjent" miałby prze.... rąbane.
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:29:02
Odpowiedz 
Madame Picard

Hm, co do Kirka zgoda. Ale Picard? Choć niewykluczone, że po prostu nie pamiętam, kiedy ją złamał.

Choćby w pierwszym sezonie. I to w pełni świadomie.

jeśli tak, to jeśli raz ją łamie, a drugi raz pozwala na zagładę całej cywilizacji z powodu tej dyrektywy (7x13 Homeward), to niezbyt dobrze o nim świadczy, nie sądzisz?

Raczej o tym, że już Berman wtedy zasiadł za sterami i zaczęło się psucie.

Już Ci napisałam dlaczego - bo Apollo zaatakował Ent.

A dlaczego zaatakował? Bo Kirk nie uznał jego "boskości". (Trzeba docenić Sisko za to, ze na początku DS9 postępował podobnie.)

I właśnie o to chodzi, że TNG ma z założenia pokazywać książąt niezłomnych, a nie samo życie.

A kudy im do Sisko, który w imię rzekomych ideałów pozwala ginąć milionom?

Doctor_Who

Prawdopodobnie wkrótce prawo by przyznało prawo do tożsamości mózgowi (tak jak dziś np. przyznaje się pierwszeństwo płci psychicznej nad fizjologiczną i prawnie uznaje się prawo transseksualistów do zmiany płci)

No i o tym mówię. Inne rozwiażanie byłoby po prostu nonsensowne.
Madame Picard
Moderator
#73 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:42:50
Odpowiedz 
Q__

A dlaczego zaatakował? Bo Kirk nie uznał jego "boskości".
To jeszcze nie dowodzi, że Federacja tępi "głupie" kulty. Apollo domagał się hołdów, więc tym samym naruszył swobodę wyznania załogi Ent. Ale czy to dowodzi, że Federacja zabroniłaby swoim obywatelom wyznawania wiary w boga Apolla, gdyby mieli oni taką ochotę?
Eviva
Użytkownik
#74 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:45:39
Odpowiedz 
Kirk atakował Apolla dlatego, że stanowił on zagrożenie dla statku i załogi, nie z powodów metafizycznych. Uznanie boskości Apolla nic by nie pomogło, bo wymagałoby wypełniania jego dalszych poleceń, a to zagrażało misji. Gdyby chodziło o samo uznanie, Kirk dałby się przekonać.
Picard
Użytkownik
#75 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:47:04
Odpowiedz 
Eviva

To było w najwyższym stopniu niezyciowe. Ktoś, kto by tak rozumował, nie byłby zdolny do przetrwania

Ideały sa zazwyczaj nie zyciowe jednak zwaz na to, ze to co odroznia nas od zwierzat, co czyni nas istotami cywlizowanymi to wlasnie wyznawanie pewnych wartosci. O tym miedzy innymi jest Trek - o zwyciestwie kultury nad natura, ktora darzy tylko do przetrwania i to w dodatku jedynie najsliniejszych.

Jestem prymitywna, nie potrzebuję nic więcej

wcale tak o Tobie nie napisalem! Masz swoje zdanie, z ktorym moge sie nie zgadzac, nawet polemizowac, ale nie bede Ci go bronil, ani za nie krytykowal. No, a co do pozytywnego przeslania TOS sie zgodze -oby ST XI tez je mial.
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:48:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Apollo domagał się hołdów, więc tym samym naruszył swobodę wyznania załogi Ent.

A Bajoranie uwierzywszy w tzw. Proroków ze śmigającej po Kosmosie cywilizacji przekształcili się w nieszczęsnych fanatyków, którzy łatwo padli łupem Kardazjan...

ps. Eviva, moze odpocznij na parę dni od dyskusji na Forum, aż ochłoniesz. I nie jest to wypędzanie, a przyjacielska rada.
Madame Picard
Moderator
#77 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:51:50
Odpowiedz 
Q__

Ich prawo. Prawo każdej cywilizacji i jednostek w jej obrębie do podejmowania własnych podmiotowych wyborów. Prawo, którego Federacja broni.
(Nadal nie podałeś mi dowodu na to, że Federacja programowo sprzeciwia się "głupim" kultom i je tępi).
Q__
Moderator
#78 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:55:00
Odpowiedz 
Madame Picard

Ich prawo. Prawo każdej cywilizacji i jednostek w jej obrębie do podejmowania własnych podmiotowych wyborów. Prawo, którego Federacja broni.

Nie kazałem tępić tego kultu siłą. Sugerowałem (jak Sisko w pierwszych sezonach nie przymierzając) szeroką kampanię oświatową w tej kwestii.
Jurgen
Moderator
#79 - Wysłana: 21 Lip 2008 21:00:18
Odpowiedz 
Widzę, że wojna z Dominium i ideały DS9 poszły się paść, bo teraz wałkujemy zwlaczanie przez Federację bogów. I coraz dalej od tematu odchodzimy.
Q__
Moderator
#80 - Wysłana: 21 Lip 2008 21:05:41
Odpowiedz 
Jurgen

bo teraz wałkujemy zwlaczanie przez Federację bogów

No skor jak wiadomo Roddenberry chciał nakręcić film w którym Kirk walczy z Bogiem (i wygrywa) to czemu się dziwić?
Delta
Użytkownik
#81 - Wysłana: 21 Lip 2008 22:00:43 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Domko
Która ponoć powstała w ramach UFP i w jej ramach funkcjonowała. A więc była to UFP, a to już psuje idealizm Federacji.

Nie powstała. Jej istnienie było zawarte w oryginalnym traktacie o powstaniu UFP, ale przed jego podpisaniem wykreślono ten punkt właśnie ze względu na ideały Federacji. Od tego momentu przeszła do podziemia. nie można mieć pretensji o to, że garstka obywateli nie myśli tak jak nakazywałaby to polityka państwa.

Gdzie tak zostało powiedziane?

W DS9. A dokładniej w odcinku "Inquisition".

Tak, ale w sezonie TNG, w którym już odrzucano powoli ten idealizm. A więc nie jest to TNG stricte tego słowa znaczeniu.

Czyli co, do tej pory było idealne TNG i złe DS9, a jak się okazało, że nie jest idealne, to teraz część z niego jest "cacy" a reszta jest "be"?
A co jak udowodnię, że całe TNG takie jest?

Oglądałem ten odcinek wczoraj - Dowództwo Floty nie wypowiedziało się w tej sprawie - nigdzie o tym nie ma mowy, więc Picard nie odmówił żadnego rokazu.

I masz rację, nie było rozkazu w tym odcinku. Ale jak się okazuje słusznie plątało mi się po głowie, że kwestia była poruszana. I była, przy czym Picard nie tylko nie odmówił wykonania rozkazu, ale jeszcze grzecznie potwierdził, że go wykona.

"
-Kapitanie, czytałam raport wysłany do admirała Brooksa w zeszłym roku. Odnośnie Borg, którego nazwaliście Hugh. I zastanawiałam się dlaczego pan go wypuścił.
-Myślałem, że to wyjaśniłem.
-Jak rozumiem, znalazł pan dronę Borg, zabrał na Enterprise, zbadał, zanalizował i wreszcie mógł pan odesłać go z programem, który zniszczyłby cały Kolektyw. Ale zamiast tego, wyleczył pan tą dronę, traktował jak gościa, nadał mu imię, a potem odesłał do domu. Dlaczego?
-Po oddzieleniu od Kolektywu,Hugh zaczął się rozwijać. Zmieniać w coś innego niż automat. Stał się osobą. Gdy to się stało, musiałem traktować go jako indywidualność.
-Nie musiał pan. Mógł pan wykorzystać okazję i pozbyć się śmiertelnego wroga Federacji. Śmierć jednostki uratowałaby dziesiątki tysięcy albo i więcej.
-Ja najlepiej zdawałem sobie sprawę z zagrożenia. Ale przysięga i sumienie kazało mi zachować pewne zasady. Nie poświęcę ich dla...
-Pańskim priorytetem jest chronić praw obywateli Federacji, a nie borykać się ze swoim sumieniem. Chcę, żeby to było jasne. Jeśli w przyszłości będzie pan miał okazję zniszczyć Borg, to ma pan rozkaz skorzystać z niej.Czy to jest zrozumiałe?
-Tak, sir!"

To rozmowa Nechayev i Picarda (TNG: Descent)

Bo w TNG nie poruszano tego problemu tak dogłębnie - nie wspominano tam stricte o obozach - raczej o planetach zasiedlonych przez Bajoran, na których jest im biednie. Pojęcie obozów pojawiło się właśnie w DS9.

Nie. Pojawiło się w początkach piątego sezonu TNG (TNG: Ensign Ro). A to jest dobry rok przed DS9. Co więcej stan taki trwał być może nawet od dziesiątków lat.

Nie wiem o czym mówisz - mógłbyś przypomnieć?

O Redemption i klingońskiej wojnie domowej. Dyrektywy zakazywały Federacji jakiejkolwiek ingerencji, ale nie przeszkadzało to uniemożliwić romulańskie dostawy dla jednej ze stron konfliktu. W ten sposób druga wykorzystując przewagę wygrała. A więc Fedki złamały własne prawo. I, o zgrozo, bez skrupułów zrobiły to w TNG zachowując się w dodatku jak Romulanie, którzy za taką postawę są "czarnymi charakterami". Przynajmniej Romulanom nie można zarzucić hipokryzji Federacji.

Tylko, że istniały setki dróg, aby uniknąć tej wojny.

Nie. Istniała tylko jedna Dukat ją złożył Sisko w imieniu Dominium. Fedki miały się bezwarunkowo poddać.

A do "porozumienia", jak to nazywasz, doszło z powodu wirusa nasłanego przez Federację. Gdzie tu idealizm, gdy porozumienie osiąga się pod przymusem?

Nie ma, ale przynajmniej nie jest to hipokryzja. Poza tym Federacja mogła zniszczyć znienawidzonego wroga, a mimo to zaryzykowała przyszły konflikt i przegraną za cenę próby osiągnięcia pokoju. Porównaj to sobie z np. Picardem albo Guinan nienawidzącym Borg.

Eviva
Jak słusznie zauważyłeś, po prostu odgrzewane dania nigdy nie smakują tak jak przyrządzane od ręki.

Bo najczęściej tak jest. Ale muszę przyznać, że do Treka mam jakąś słabość po tylu latach i odgrzewanych pomysłach, nadal mi się podoba.

Q__
Teorie spiskowe w idealnej UFP? To może jeszcze grzebiąc dalej Żydów i masonów się dokopiemy?

E, tam. I tak wiadomo, że zawsze winni są cykliści.
A poważnie. Nie wiem dlaczego tak ciężko Tobie i Domko to przełknąć, że Sekcja 31 nie należy i nigdy nie należała do struktur Federacji. Jeśli np. ja będę terrorystą, to znaczy że wszyscy w naszym kraju są tacy a rząd terroryzm popiera?

A gdzie ją mieli Kirk i Picard, tą zasadę?

No właśnie. To już tak krytykowana Janeway była pod tym względem lepsza. Nawet do Archera to dotarło, chociaż jeszcze nie istniały te prawa.

Kirk łamie obie nagminne, Picard też dość często. Faktycznie bezwzględne wykonywanie...

Jak to powiedział Q na procesie ludzkości: "Typowe, barbarzyńcy nigdy nie przestrzegają własnych praw". Tyle na temat idealizmu UFP. Przy czym należy oddać sprawiedliwość Łysemu, że najczęściej miał dobre powody do złamania prawa co ochraniało go przed konsekwencjami. I jak zeznał na swoim własnym przesłuchaniu (TNG: The Drumhead) PD jest priorytetem.

Były lepsze, ale jak zamiast Picarda do roboty wział się nieudolny Sisko...

Tak, wiem, bo najlepiej było dokonać masowej zbrodni, trując Założycieli. Ale idealizm...

Do tej roli wystarczyłby Borg.

Miałeś to w Voyagerze i chyba nie byłeś z tego zadowolony.
Eviva
Użytkownik
#82 - Wysłana: 21 Lip 2008 22:02:55
Odpowiedz 
Delta
muszę przyznać, że do Treka mam jakąś słabość po tylu latach i odgrzewanych pomysłach, nadal mi się podoba.

Jesteś jednym z niewielu, co śmiało i z podniesioną głowa to przyznaja. chwała Ci za to.
Delta
Użytkownik
#83 - Wysłana: 21 Lip 2008 22:09:34
Odpowiedz 
Eviva
Jesteś jednym z niewielu, co śmiało i z podniesioną głowa to przyznaja. chwała Ci za to.

To znaczy, że wieszanie na suchej gałęzi zostało odroczone na czas nieokreślony?

A poważnie, to rzeczywiście jestem maniakiem. Mogę krytykować ST i szukać w nim buraków, ale oglądał będę zawsze chętnie. Skoro przez dwie dekady mi się nie znudziło, to już się nie znudzi.
Domko
Użytkownik
#84 - Wysłana: 21 Lip 2008 22:10:45
Odpowiedz 
Mogę krytykować ST i szukać w nim buraków, ale oglądał będę zawsze chętnie.

No ja mam tak samo. Ostatnio np. odświeżam sobie co lepsze odcinki TNG - i tak od początku miesiąca w różnych odstępach czasu. Mi też się nie znudzi (choć miałem czas kiedy nie miałem na ST ochoty).
Jurgen
Moderator
#85 - Wysłana: 21 Lip 2008 22:24:03
Odpowiedz 
Jesteś jednym z niewielu, co śmiało i z podniesioną głowa to przyznaja. chwała Ci za to.

Niewielu? Przecież tu zdecydowana większośc tak ma...

A poważnie, to rzeczywiście jestem maniakiem. Mogę krytykować ST i szukać w nim buraków, ale oglądał będę zawsze chętnie. Skoro przez dwie dekady mi się nie znudziło, to już się nie znudzi.

O, dokładnie. Myslę, że zdecydowana większość użytkowników tego forum podpisała by się pod tym. Nie jestem pewien, jak by to z tymi dwoma dekadami było, ale co do reszty to na pewno tak...
Eviva
Użytkownik
#86 - Wysłana: 21 Lip 2008 22:27:41
Odpowiedz 
Delta

Daj spokój, to był tylko żart! Jeślibym miała kogoś wieszać, to nie Ciebie, i wogóle nikogo z forum. Parę osób by się znalazło, ale nie z kregu Treka. Choć niektórzy z nich są naprawdę nie z tej Ziemi.
Skoro Tobie dwie dekady nie znudził się ST, no to piekne lata przede mną. Ja zaczęłam dopiero pod koniec zeszłego roku.
Delta
Użytkownik
#87 - Wysłana: 21 Lip 2008 22:30:37
Odpowiedz 
Eviva
Daj spokój, to był tylko żart!

Wiem, tylko nie mogłem się powstrzymać.

Skoro Tobie dwie dekady nie znudził się ST, no to piekne lata przede mną.

Ale ja nie powiedziałem, że jestem normalny.
Eviva
Użytkownik
#88 - Wysłana: 21 Lip 2008 22:31:35
Odpowiedz 
Delta

A czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że ja jestem? Byłaby to conajmniej gruba przesada.
Q__
Moderator
#89 - Wysłana: 22 Lip 2008 00:47:36
Odpowiedz 
Delta

Nadal nie czuję sie przekonany, ale po Twoim ostatnim dłuższym poscie zrobiło isę tu na tyle sympatycznioe, że jakoś nie chce mi isę ciągnać tego flame'a.
Spohkh
Użytkownik
#90 - Wysłana: 22 Lip 2008 09:35:12
Odpowiedz 
Delta
Eviva

Wy się tak nie przyznajcie na maksa, bo jeszcze ktoś to zrobi zrzutkę i wsadzą Was oboje w kaftan bezpieczeństwa.

Q__
po Twoim ostatnim dłuższym poscie zrobiło isę tu na tyle sympatycznioe

Trochę może za sympatycznie. Gdyby ludzie sobie nawzajem dobrze życzyli, to by sobie niedługo łby pourywali. Kto to powiedział?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Jakie jest zakończenie DS9 ?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!