USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Jakie jest zakończenie DS9 ?
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Ceasar Of Rome Forrever
Użytkownik
#1 - Wysłana: 18 Lip 2008 00:12:49 - Edytowany przez: Ceasar Of Rome Forrever
Czytałem na forum że w zakończeniu DS9 Bajor zostaje przyjęta do Federacji
była mowa także coś o Wormhole Alinace i jakimś udziale w nim Sisko.

A ostatnim odcinku nic takiego się nie wydarzyło.
Wszyscy się rzojeżdżają a sisko trafia do proroków.
Czy ja coś pomyliłem czy było jakieś alt zakończeni ?
Delta
Użytkownik
#2 - Wysłana: 18 Lip 2008 03:22:34
Ceasar Of Rome Forrever
Czytałem na forum że w zakończeniu DS9 Bajor zostaje przyjęta do Federacji

Zdaje się, że książki o DS9 po 7 sezonie o tym mówią, ale to nie kanon. Tyle że jest to bardzo prawdopodobne, bo nie ma już przeszkód, które poprzednio uniemożliwiły akcesję Bajor do UFP.

była mowa także coś o Wormhole Alinace

Domyślam się, że chodzi Ci o sojusz z Prorokami?

A ostatnim odcinku nic takiego się nie wydarzyło.
Wszyscy się rzojeżdżają a sisko trafia do proroków.
Czy ja coś pomyliłem czy było jakieś alt zakończeni ?


Nic nie pomyliłeś, wszystko się zgadza.
Seybr
Użytkownik
#3 - Wysłana: 18 Lip 2008 08:03:15
Na tym wszystkim zyskał Quark ;]. Odo odszedł do swoich ziomków, pozostawił kobietę. Za to uroczy ferengi na pewno się cieszy, lewe interesy itp. ;].
twi
Użytkownik
#4 - Wysłana: 18 Lip 2008 13:56:56
Seybr

Z Ro Laren jako szef ochrony? watpie : P
Pah Wraith
Użytkownik
#5 - Wysłana: 20 Lip 2008 10:40:57
twi
Z Ro Laren jako szef ochrony?

Heh, żebyś się nie zdziwił Powiedzmy, że urok osobisty Quarka działa
twi
Użytkownik
#6 - Wysłana: 20 Lip 2008 14:17:39
Pah Wraith

Tak jak na Kire?
Picard
Użytkownik
#7 - Wysłana: 20 Lip 2008 21:46:21
Ceasar Of Rome Forrever

Którym jesteś Cezarem? Bo ja dopiero koncze czytac ksiazke Krawczuka o Oktawianie i nie wiem czy dotarlem juz do twoich krewnych czy jeszcze nie mialem okazji dokladnie ich poznac...
A DS9 skonczylo sie mniej wiecej tak: wojna skonczyla sie happy endem, Sico powstrzymal Dukata przed uwolnieniem Widm Pah i w podziece zostal wessany do korytarza gdzie zyje sobie szczeslwie wsrod Prorokow, Odo pozegnal sie z Kira i wrocil do swoich cieklych pobratymcow, Kira przejela dowodzenie stacja, a Worf wyemigrowal do IMperioum Klingonow gdzie pelnil role ambasadora UFP. To chyba wszytko?
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 20 Lip 2008 21:53:43
Picard

A DS9 skonczylo sie mniej wiecej tak: wojna skonczyla sie happy endem

Taa... Bajoranie nadal poza UFP, Dominium wciąż nie spacyfikowane choc pod współrządami Odo.
Seybr
Użytkownik
#9 - Wysłana: 20 Lip 2008 21:54:01
twi

Tak jak na Kire?

Przecież ona miała okres 24/h, dziwisz się jeszcze .
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 20 Lip 2008 22:00:00
Seybr

Przecież ona miała okres 24/h

Niw widziałemjakoś plam krwi na mundurze (a w takim stanie pewnie by ich nie unikneła)
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 20 Lip 2008 22:02:47
Q__

Taa... Bajoranie nadal poza UFP, Dominium wciąż nie spacyfikowane choc pod współrządami Odo

Nie wiadomo czy Bajoranom tak dobrze bylo by w UFP - musza jeszcze przemyslec , a Dominium raczej wojny wszczynac nie bedzie. Bron, Prorocy aby ktos z UFP poszedl w slady Busha i zechcial tam wysylac tzw. misje stabilizacyjna- bo źle by sie to dla wszystkich stron skonczylo... A ciekawe wogole co Odo ma do powiedzenia w Dominium?
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 20 Lip 2008 22:04:35
Picard

Nie wiadomo czy Bajoranom tak dobrze bylo by w UFP - musza jeszcze przemyslec

Taak, wola swoje zabobony...

A ciekawe wogole co Odo ma do powiedzenia w Dominium?

No niby należy do kasty rządzącej...
Picard
Użytkownik
#13 - Wysłana: 21 Lip 2008 08:50:42
Q__

Taak, wola swoje zabobony...

Ot socjalistycznej republiki rad, ktora walczy z zaboboinami na pewno! Całe szczescie Federacja nie jest taka republika i szanuje odrebnosc przekonan i wierzen cywlizacji czlonkowskich. Nie, problem ley gdzie indziej. O ile w czasach Kirka Federacja zyla sobie spokojnie, a wstapienie w jej szeregi wiazalo sie z oczywistymi korzyciami to o tyle w drugiej polowie XXIV wieku powaznie zastanowil bym sie na miejscu takich np. Bajoran czy wstapic w szeregi UFP. Bo w tym czasie Fedki caly czas tocza jakies wojny, ktore czesto maja dramatyczny i nieprzewidziany przebieg, krwawe i kosztowne. Wiemy, ze Federacja toczyla wojny z Talarianami, Kardasjanami, Borgiem, Klingonami, Dominium - niezly wynik jak na pacyfistow. Ostatnimi czasy pacyfistyczna UFP byla brala udzial w wiekszej liczbie konfliktow zbrojnych niz wojownicze Imperium Klingonow. Nie wiem czy chcial bym nalezec do organizacji, ktora ze wszystkimi wokol ma na pienku...
Domko
Użytkownik
#14 - Wysłana: 21 Lip 2008 09:33:07
Czyli poniekąd Ru'afo, dowódca Son'a, miał rację mówiąc, że Federacja to staruszka, której smród czują wszystkie potęgi kwadrantu. Ale jest w tym coś co piszesz - Federacja ma na swoim koncie w XXIV wieku olbrzymią liczbę wojen - więcej niż Amerykanie w XX wieku.
Spohkh
Użytkownik
#15 - Wysłana: 21 Lip 2008 09:35:31
DS9 kończy się na niczym, bo twórcy mieli nadzieje na kontynuację. A nadzieja, jak wiadomo, jest matka głupich.
Grigorius
Użytkownik
#16 - Wysłana: 21 Lip 2008 09:35:33
Wyobrażacie sobie Worfa jako ambaradora? On chyba poprosił o przydział na Enterprise skoro był na tym statku w wszystkich filmach fabularnych. A w First Contact dowodził Defiantem. Jeżeli to się działo podczas pobytu Worfa na DS9 to Nemesis dzieje się po jego odlocie z stacji czemu Worf pojawia się na Enterprise skoro zostaje ambasadorem?
EnterpriseJ
Użytkownik
#17 - Wysłana: 21 Lip 2008 09:47:08
Grigorius

Może znudziło mu się.W końcu jest klingońskim wojownikiem.Siedzenie za biurkiem to nie dla niego.Na pewno wolał latać z Picardem i od czasu do czasu postrzelać sobie z fazerów.
Picard
Użytkownik
#18 - Wysłana: 21 Lip 2008 09:47:47 - Edytowany przez: Picard
Domko

Czyli poniekąd Ru'afo, dowódca Son'a, miał rację mówiąc, że Federacja to staruszka, której smród czują wszystkie potęgi kwadrantu. Ale jest w tym coś co piszesz - Federacja ma na swoim koncie w XXIV wieku olbrzymią liczbę wojen - więcej niż Amerykanie w XX wieku

Moze nie taka starszuka ale scenarzysci mocno przesadzili z liczba konfiktow zbrojnych w jakie wmieszana byla Federacja. Wychodźi na to, że Trek i Gwiezdne Wojny maja ze soba jednak cos wpolnego! W zwiazku z czym zaczynam rozumiec sentyment niektorych ludźi do TOS -w tamych czasach Federacja miala przynejmniej swiety spokoj.

Grigorius

Wyobrażacie sobie Worfa jako ambaradora?

U Klingonow? Jak najbardziej!
Spohkh
Użytkownik
#19 - Wysłana: 21 Lip 2008 09:50:23
Picard
TOS jest w wymowie bardzo optymistyczny. A ludzie, drogi kolego, mają juz dość ponurych proroków, którzy każą im się wieszać, żeby nie dożyli najgorszego. Stąd sentyment. Poza tym, ja lubię laleczki w mini. Jest na co popatrzeć, skoro jestem na diecie, to choć poczytam sobie jadłospis.
Picard
Użytkownik
#20 - Wysłana: 21 Lip 2008 10:16:27
Spohkh

skoro jestem na diecie, to choć poczytam sobie jadłospis

No, nie wiem to tak jakby glodnemu przez szybe wyjatkowo apetycznym poczkiem ktos pomachal, bez nadzieji na poczestunek...
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 21 Lip 2008 11:05:19
Picard

Całe szczescie Federacja nie jest taka republika i szanuje odrebnosc przekonan i wierzen cywlizacji czlonkowskich.

Nawet tych jawnie bzdurnych? Kirk i Picard tak nie postępowali. (Vide odcinek z Apollem.)

O ile w czasach Kirka Federacja zyla sobie spokojnie, a wstapienie w jej szeregi wiazalo sie z oczywistymi korzyciami to o tyle w drugiej polowie XXIV wieku powaznie zastanowil bym sie na miejscu takich np. Bajoran czy wstapic w szeregi UFP. Bo w tym czasie Fedki caly czas tocza jakies wojny, ktore czesto maja dramatyczny i nieprzewidziany przebieg, krwawe i kosztowne. Wiemy, ze Federacja toczyla wojny z Talarianami, Kardasjanami, Borgiem, Klingonami, Dominium - niezly wynik jak na pacyfistow. Ostatnimi czasy pacyfistyczna UFP byla brala udzial w wiekszej liczbie konfliktow zbrojnych niz wojownicze Imperium Klingonow. Nie wiem czy chcial bym nalezec do organizacji, ktora ze wszystkimi wokol ma na pienku...

Co tylko pokazuje jak bardzo popsuła Treka partacz Berman i jak mało z niego zrozumiał. W czasach Kirka wystarczał jeden Constitution by włądać Galaktyką, a teraz....

Domko

Czyli poniekąd Ru'afo, dowódca Son'a, miał rację mówiąc, że Federacja to staruszka, której smród czują wszystkie potęgi kwadrantu.

Staruszka, nie staruszka, w zadek od niej oberwał.

Spohkh

DS9 kończy się na niczym, bo twórcy mieli nadzieje na kontynuację.

DS9 jest w dużej mierzeserialem o niczym, odkąd wątki społeczne zastapiła wojenka...

Grigorius

Wyobrażacie sobie Worfa jako ambaradora?

Jako ambasadora między Klingonami? Tak, w końcu to dość specyficzny gatunek. A Worf jest naturalnym dowodem na to, że Klingon może żyć i samorealizować sie w UFP.

Picard

scenarzysci mocno przesadzili z liczba konfiktow zbrojnych w jakie wmieszana byla Federacja. Wychodźi na to, że Trek i Gwiezdne Wojny maja ze soba jednak cos wpolnego! W zwiazku z czym zaczynam rozumiec sentyment niektorych ludźi do TOS -w tamych czasach Federacja miala przynejmniej swiety spokoj.

Otóż to. Dlatego lubie RC nie kontynuacje.

Spohkh

TOS jest w wymowie bardzo optymistyczny. A ludzie, drogi kolego, mają juz dość ponurych proroków, którzy każą im się wieszać, żeby nie dożyli najgorszego.

I dlatego tak cenie TNG. Jest jeszcze optymistyczniejszy od TOSu.

Picard

No, nie wiem to tak jakby glodnemu przez szybe wyjatkowo apetycznym poczkiem ktos pomachal, bez nadzieji na poczestunek...

A przyznasz, że trochę takie uczucie ma się oglądajac (moze mniej TOSowe panienki, a bardziej) szczęśliwą przyszłość z TNG czy TOSu.
Picard
Użytkownik
#22 - Wysłana: 21 Lip 2008 11:32:07
Q__

Otóż to. Dlatego lubie RC nie kontynuacje

Czyli co nie lubisz TNG? A jesli juz to tylko do konca drugiego sezonu - kiedy to serial wygladal jak wygladal i byl w istocie gorszy od TOS? Ale poza tym... nie tak abym zgadzal sie z Toba,ze cos takiego jak RC wogole istnieje - dla mnie jest jeden kanon, a wszystko inne to ferezja! - ale mysle, ze jesli ST XI pozbedzie sie wszystkiego co bylo zle i glupio wygladalo w TOS, a mocno aaakcantuje optymistyczny wydziwek tego serialu, to film ten moze stac sie poczatkiem trekowego renesansu. Chodź nowy wyglad Romulan przeraza - nie tylko grzebaniem w kanonicznym wizerunku tej rasy, ale i we wskazaniu,ze nowy film bedzie uderzal w dosc mroczny ton.

A przyznasz, że trochę takie uczucie ma się oglądajac (moze mniej TOSowe panienki, a bardziej) szczęśliwą przyszłość z TNG czy TOSu

Chyba klazdy chcial by zyc w tamtych czasach. Ale ostatnio powaznie zaczelem sie zastanawiac czy ktokowliek z dziejszych ludzi odnalazl by sie w tamtej rzeczywistosci.
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 21 Lip 2008 11:53:16
Picard

Czyli co nie lubisz TNG? A jesli juz to tylko do konca drugiego sezonu - kiedy to serial wygladal jak wygladal i byl w istocie gorszy od TOS?

Widze, że nie wiesz dokłądnie ile TNG powstało za czasów Roddenberry'ego. (A dwa pierwsze sezony lubię. I nie są wcale gorsze od TOSu.)

dla mnie jest jeden kanon, a wszystko inne to ferezja!

No jak kto woli ziarno Roddenberry'ego mieszać z plewami panów B...

Chyba klazdy chcial by zyc w tamtych czasach. Ale ostatnio powaznie zaczelem sie zastanawiac czy ktokowliek z dziejszych ludzi odnalazl by sie w tamtej rzeczywistosci.

Oni by znaleźli sposób i na nas pewnie.
Domko
Użytkownik
#24 - Wysłana: 21 Lip 2008 12:32:23
Picard
Chodź nowy wyglad Romulan przeraza - nie tylko grzebaniem w kanonicznym wizerunku tej rasy, ale i we wskazaniu,ze nowy film bedzie uderzal w dosc mroczny ton.

O to to.

To są dwa aspekty dotyczące nowego filmu, które najbardziej mnie niepokoją. Mam nadzieję jednak, że mile mnie zaskoczy, co zrobił kiedyś Insurrection, do którego po First Contact (którego nie lubię) byłem nastawiony niezbyt przyjaźnie.
Madame Picard
Moderator
#25 - Wysłana: 21 Lip 2008 13:01:07
Q__

Niw widziałemjakoś plam krwi na mundurze (a w takim stanie pewnie by ich nie unikneła)
Hm, kobiety na ogół mają okres 24 h na dobę przez kilka dni w miesiącu, a nie biegają z tej okazji w zakrwawionych mundu... tfu, ubraniach .

Picard

Wiemy, ze Federacja toczyla wojny z Talarianami, Kardasjanami, Borgiem, Klingonami, Dominium - niezly wynik jak na pacyfistow.
Bo ST od czasów DS9 ma na czole wypisaną starą maksymę: kto pragnie pokoju, niech gotuje się do wojny.

Grigorius

Jeżeli to się działo podczas pobytu Worfa na DS9 to Nemesis dzieje się po jego odlocie z stacji czemu Worf pojawia się na Enterprise skoro zostaje ambasadorem?
Bo wpadł na ślub Troi i Rikera i tak już został. Przypominam, że towarzystwo leciało na wesele na Betazed, jak przyszedł inny rozkaz.

Q__

Nawet tych jawnie bzdurnych? Kirk i Picard tak nie postępowali. (Vide odcinek z Apollem.)
Tak. Federacja szanuje poglądy swoich obywateli, o ile nie szkodzą one innym. Kirk i Picard mogli mieć osobiste zdanie na temat różnych wiar i poglądów, ale jako oficerowie je szanowali. O ile pamiętam, główny problem Kirka z Apollem polegał na tym, że ten trzymał mu w garści okręt, a nie że szerzył zabobon. A Picarda tępiącego inne religie, które uważałby za durne, w ogóle trudno mi sobie wyobrazić. Federacja nie opowiada się za żadną religią, szanuje wszystkie, o ile nie naruszają praw i wolności jakichś istot.
Delta
Użytkownik
#26 - Wysłana: 21 Lip 2008 13:09:21
Madame Picard
Bo ST od czasów DS9 ma na czole wypisaną starą maksymę: kto pragnie pokoju, niech gotuje się do wojny.

I trafną maksymę.

Tak. Federacja szanuje poglądy swoich obywateli, o ile nie szkodzą one innym. Kirk i Picard mogli mieć osobiste zdanie na temat różnych wiar i poglądów, ale jako oficerowie je szanowali.

Fakt.

"The Enterprise crew currently includes representatives from thirteen planets, Mister Worf. They each have their individual beliefs and values and I respect them all. But every member of the crew has chosen to serve Starfleet." (Picard, TNG: Reunion)
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 21 Lip 2008 13:22:03
Madame Picard

Bo ST od czasów DS9 ma na czole wypisaną starą maksymę: kto pragnie pokoju, niech gotuje się do wojny.

Gdzie od czasów DS9? W czasach Kirka i Picarda UFP dysponowała najpotęzniejszym iokrętami. To w DS9 jest rozpaczliwie niegotowa. (Także mentalnie - vide błędy Sisko.)

. Kirk i Picard mogli mieć osobiste zdanie na temat różnych wiar i poglądów, ale jako oficerowie je szanowali. O ile pamiętam,

Szanować mozna wiarę, której nie da się obalić z empirycznego punktu widzenia, nie błędne interpretacje faktów.

A Picarda tępiącego inne religie, które uważałby za durne, w ogóle trudno mi sobie wyobrazić.

Pamiętasz odcinek ze skazanym na śmierć Wesem?
Picard
Użytkownik
#28 - Wysłana: 21 Lip 2008 13:23:39
Q__

Widze, że nie wiesz dokłądnie ile TNG powstało za czasów Roddenberry'ego. (A dwa pierwsze sezony lubię. I nie są wcale gorsze od TOSu.)

Rzeczywiscie nie przypominam sobie jak dlugo nazwisko tworcy ST widnialo w napisach koncowych TNG - teraz na AXN, po raz koljeny leci drugi sezon i R.G nadal wymieniany jest wsrod tworcow. Ale cos mi swita,ze paleczke po zmarlym tworcy tak znienawidzeni przez Ciebie panowie B&B przejeli chyba w polowie badź po zakonczeniu sezonu trzeciego. A jak dla mnie wczesne TNG jednak ustepuje pod wieloma wzgledami wielu naprawde dobrym odcinka TOS - za duzo jeszcze we wczesnym Nastepnym Pokoleniu bylo tworczego chaosu i malo jesanej koncepcji jak serial ten ma wygladac, chodź mial juz wowczas dobre epizody, nie przecze.

No jak kto woli ziarno Roddenberry'ego mieszać z plewami panów B...

Ja zwyczajnie umie oddzielac ziarno od plew czego Ty nie potrafisz badź nie chcesz uczynic. TOS miewal bardzo dobre, ciekawe i madre odcinki ale jako calosc nie prezentuje sie zbyt imponujaco mimo,ze to dzielo uwielbianego przez Ciebie Roddenberry'ego, natomist gdyby nie znienawidzeni przez Ciebie panowie B&B nie bylo by późniejszych - znacznie lepszych niz wczesniejsze - sezonow TNG i DS9. A, ze później Ci panowie stracili wyczucie do tego co warto nakrecic a co nie to juz inna sprawa...

Madame Picard

Bo ST od czasów DS9 ma na czole wypisaną starą maksymę: kto pragnie pokoju, niech gotuje się do wojny.

Wojna z dwoma pierwszymi, wymnienionymi przeze mnie gatunkami miala miejsce jeszcze przed czasami gdy Sico zarzdzal stacja, przed czasami TNG nawet, tak wiec Federacja nie jest w tarapatach od dzisjaj. Poza tym jest to chyba jedyna znana mi potega, ktora wszsczy tak chetnie i ochoczon atakuja, i ktora tak czesto jest w stanie wojny - no, moze za wyjatkiem starozytnego Rzymu, ale nawet wojny Kwytow byly zazwyczaj malymi utarczkami z wielokrotnie slabszym przeciwnikiem, toczonymi gdzies na rubiezach Imperium. A tu Federacja raz po raz sciera sie z zazwyczaj rownie poteznym co ona jesli nie silniejszym przeciwnikiem...
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 21 Lip 2008 13:41:10
Picard

A jak dla mnie wczesne TNG jednak ustepuje pod wieloma wzgledami wielu naprawde dobrym odcinka TOS

Jest to pogląd na tyle (chyba?) odosobniony, że aż nie będę z nim polemizował z szacunku dla oryginalności.

Ja zwyczajnie umie oddzielac ziarno od plew czego Ty nie potrafisz badź nie chcesz uczynic. TOS miewal bardzo dobre, ciekawe i madre odcinki ale jako calosc nie prezentuje sie zbyt imponujaco mimo,ze to dzielo uwielbianego przez Ciebie Roddenberry'ego

Ależ oddzielam. Chwaliłem niektóre odcinki DS9, chwailłem "Relics" (TNG, ale z epoki po Roddenberrym), chwaliłęm nawet "Scorpiona" czy dalsze sezony ENTka. A listy moich zarzutów do TOS nie pomiesciłaby ta strona. Problem tylko w tym, że w Treku szukam czegoś więcej niż sprawnie opowiedziana historia, i łatwiej wybaczę niedostatki formy niż treści.
Picard
Użytkownik
#30 - Wysłana: 21 Lip 2008 13:54:58 - Edytowany przez: Picard
Q__

Jest to pogląd na tyle (chyba?)

Dobrze,ze dodales chyba - no, dobrze mili panstwo podnosci raczk do gory Ci co sie ze mna zgadzaja!

Problem tylko w tym, że w Treku szukam czegoś więcej niż sprawnie opowiedziana historia, i łatwiej wybaczę niedostatki formy niż treści

Moim zdaniem późniejsze sezony TNG - od trzeciego w zwyz - oraz DS9 byly rownie zabawne co madre. Ale to byc moze tylko moje zdanie i rzeczywiscie TOS Spock brain jest lepszy niz powiedźmy TNG chain of command? Coz czasami po prostu czlowiek bez powodu kocha te kiczowete odcinki o Kardasjanskich torturach i skonfrontowanym z nimi prawdziwym czlowieczenstwie, ktore nigdy sie nie poddaje - ale ja mam zly gust, ludzie!
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Jakie jest zakończenie DS9 ?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!