USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / 10 Rzeczy których nie lubimy w Star Treku
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  13  14  15  16  17  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#31 - Wysłana: 3 Cze 2008 14:35:51
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

Myślisz, że nie wiem? Zgadnij lepiej, kto bedzie nagrywał
kanna
Użytkownik
#32 - Wysłana: 3 Cze 2008 16:29:07
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Eviva

Ja tez się cieszę, a do tego, nie wiedzieć czemu, u mnie w telegazetowym programie n-ki świecił się na żółto... Został wyraźnie wyróżniony
Choc z drugiej strony jak sobie pomyślę, że przede mną 3 sezony jęczącej troi to mi się coś w środku robi...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#33 - Wysłana: 3 Cze 2008 20:02:16
Odpowiedz 
eee troi jak na greczynke to ładnie wyglada, a jaka spódniczka i pomyśleć ze TNG ma tyle lat ile ja ehhh jestem ciekaw czy AXN SCI FI powtórzy ENTka, bo zaczłełem ogladac od 3 serii.
kanna
Użytkownik
#34 - Wysłana: 3 Cze 2008 20:24:53
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

Ja tez oglądam Enta, mniemam, że również od 3 serii Leci jeszcze na Sci-fi channel

TNG ma tyle lat ile ja

To Ty jesteś, za przeproszeniem, Kufniasz
Delta
Użytkownik
#35 - Wysłana: 3 Cze 2008 20:56:46
Odpowiedz 
kanna
To Ty jesteś, za przeproszeniem, Kufniasz

Wyrośnie z tego. Podobnie jak my wszyscy, niestety, powyrastamy.
kanna
Użytkownik
#36 - Wysłana: 3 Cze 2008 21:02:30
Odpowiedz 
Delta

jeden mój znajomy powiedział kiedys cos takiego:
kiedy w czasie rozmowy o pracę słyszysz "Ale pani jest jeszcze taka młoda" to nalezy odpowiedzieć "To problem, który z kazdym dniem będzie sie zmniejszał"
Delta
Użytkownik
#37 - Wysłana: 3 Cze 2008 21:19:49
Odpowiedz 
kanna
kiedy w czasie rozmowy o pracę słyszysz "Ale pani jest jeszcze taka młoda" to nalezy odpowiedzieć "To problem, który z kazdym dniem będzie sie zmniejszał"

Dokładnie tak jest.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#38 - Wysłana: 3 Cze 2008 22:01:32
Odpowiedz 
może i jestem Kufniasz , ale rocznik 87 jeszcze pokaże światu na co nas stac a wracjac do ENT, to będzie mi czegoś brakować ( w koncu leca ostatne odcinki 4 serii) chyba pewnej volkanki....
Picard
Użytkownik
#39 - Wysłana: 3 Cze 2008 22:14:09 - Edytowany przez: Moderator
Odpowiedz 
Biter1

4.Priqueli(jak kolwiek to się pisze)

Tu w pelni sie zgadzam- Trek to zawsze było dla mnie dązenie do pójścia na przód opowiadania, nowych ciekawych historii a nie cofania się.

Pah Wraith

A co w prequelach moze sie podobac?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#40 - Wysłana: 3 Cze 2008 22:18:12
Odpowiedz 
Picard
ale warto zobaczyć jak to tego całego zamieszania doszło ( patrz FZP) ENT był skazany na niepowodzenie ponieważ wszystko wiadomo, wiadomo co ma sie stac gdzie kiedy kto ma przeżyc opuścić ten swiat, ale mam sentyment do tego serialu, panowie scenarzyści mogli by sie bardzo postarać szkoda.....
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 3 Cze 2008 23:20:41
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

rocznik 87 jeszcze pokaże światu

Tylko nie pokażcie za dużo.
Korrd
Użytkownik
#42 - Wysłana: 3 Cze 2008 23:30:14 - Edytowany przez: Korrd
Odpowiedz 
Enterprise to był świetny pomysł. Serial miał potencjał, gł. ze względu na uroki okresu, w którym się dział i na cakiem fajną załoge, którą udało im się skompletować. Wcale nie był skazany na niepowodzenie bo "wszystko wiadomo" ponieważ tak naprawdę bardzo niewiele było wiadomo o tamtych czasach. Problemem było coś innego. Trzeba było wyrzec się znanych i lubianych motywów, które zgodnie z kanonem nie miałyby prawa się pojawić w prequelu (Q, Borg, Ferengi, urządzenia maskujące u Klingonów i Romulan itp). Oczywiście scenarzyści wzięli to sobie za nic i o ile w przypadku odcinka "Acquisition" postąpili słusznie, tak np. w "Regeneration" popełnili okropny błąd.

A co do tematu:
1- NX - 01 bardzo mi się podoba,
2 - Archera nie lubię (chociaż przyznaję, że jego przemiana w 3 sezonie była ciekawa),
3 - nie lubie bezsensownych pomysłów na podróże w czasie (np. ST IV),
4 - nie lubie załogi TNG (pomijając Picarda i Daty),
5 - odrodzenie Spocka na Genesis faktycznie wyszło na strasznie naciągane, niestety ,
6 - Q na Voyagerze był swietny a wątek Continuum Q wcale nie został zepsuty, tylko wreszcie rozwinięty w stosunku do TNG gdzie cały temat zaczynał się i kończył na jednym przedstawicielu Q,
7 - ktos tez słusznie skrytykował wszechmoc deflektora.
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 3 Cze 2008 23:52:13
Odpowiedz 
Korrd

nie lubie załogi TNG (pomijając Picarda i Daty),

Dlaczego???

wątek Continuum Q wcale nie został zepsuty, tylko wreszcie rozwinięty

Rozwinięty w sposób psujący wizerunek Q i robiący z nich bandę idiotów...
Delta
Użytkownik
#44 - Wysłana: 4 Cze 2008 00:07:17
Odpowiedz 
Q__
Tylko nie pokażcie za dużo.

"Come, come, Mr. Scott. Young minds, fresh ideas, be tolerant."
(Kirk, ST III)

Korrd
7 - ktos tez słusznie skrytykował wszechmoc deflektora.

Z moich obserwacji wynika, że zgodnie krytykują go niemal wszyscy.
Korrd
Użytkownik
#45 - Wysłana: 4 Cze 2008 00:18:24
Odpowiedz 
Dlaczego???

bo są albo tak załamujący jak Troi albo tak pozbawieni cech charakterystycznych jak Beverly Crusher czy Geordi La Forge. W mojej ocenie bardzo dobry serial ze słabą załogą staje się zaldwie dość dobrym serialem. Niestety.

Rozwinięty w sposób psujący wizerunek Q i robiący z nich bandę idiotów...

alez pasuje do tego co widzieliśmy np. w "Deja Q". Podobne rzeczy działy się w TNG. W Voyagerze poprostu ukazali to od strony Continuum ale w granicach percepcji ludzi. Trzeba przyznac, ze wyszło całkiem obrazowo
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 4 Cze 2008 04:23:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Z moich obserwacji wynika, że zgodnie krytykują go niemal wszyscy.

Nie da się ukryć.

Korrd

pozbawieni cech charakterystycznych jak Beverly Crusher czy Geordi La Forge.

Lepsze to niż postacie tak "charakterystyczne" jak Neelix...

Trzeba przyznac, ze wyszło całkiem obrazowo

Szkoda tylko, że tak żałośnie. Gatunek wszechmocnych jako banda kretynów....
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#47 - Wysłana: 4 Cze 2008 09:14:47
Odpowiedz 
Q__

pokażemy tyle ile trzeba

a wracając do tematu szkoda ze skonczono ENTka na 4 serii

Korrd

4 - nie lubie załogi TNG (pomijając Picarda i Daty),
z tym mozna polemizować
Dzakas
Użytkownik
#48 - Wysłana: 4 Cze 2008 09:22:19
Odpowiedz 
Dziesięciu raczej jeszcze nie uzbieram, ale:
1. TOS - schemat: planeta klasy M, na powierzchnię przesyłani są Kirk/McCoy/Spock i jakiś nieznany żółtodziób. Oczywiście ten ostatni musi zginąć. Pozytywnie zostałem zaskoczony wczoraj gdy oglądałem TNG Skin of Evil i zginęła Tasha Yar .
2. Wszechmocne istoty (moze dlatego jak na razie nie darze najwieksza sympatia Q?)
3. Odrodzenie Spocka fakt. Choc w jednym z pierwszych odcinkow TNG tez mielismy jakies cudowne zmartwychwstanie (na szczescie doktor Crusher nie jest wszechmocna).
4. Ach, zapomnialbym. Wesley Crusher!
Nasty Rudolf
Użytkownik
#49 - Wysłana: 4 Cze 2008 10:18:51
Odpowiedz 
1. Wskrzeszenie Spocka. Juz kiedys pisalem o najciezszym przewinieniu, jakim jest przywracanie martwego bohatera do zycia we wszelkiego rodzaju kontynuacjach.

2. Szarganie imienia anarchii. Slowem "anarchia" kilkukrotnie okreslany byl totalny, nienadajacy sie do zycia chaos, podczas gdy anarchia jest w rzeczywistosci czyms w rodzaju utopii. Idealistyczny Star Trek powinien to uszanowac, a nie ulegac stereotypom narzucanym przez samoobronne srodki aparatow panstwowych calego swiata.

3. Seks jako temat tabu wsrod wszelakich ras galaktyki.

4. Podroze w czasie calkowicie pomijajace "efekt motyla".

5. Elementy niepasujace do idealistycznego socjalliberalizmu Federacji. Przykladem decyzja o zlikwidowaniu hologramu kardazjanskiego lekarza - specjalisty, z powodu tego, ze jego pierwowzor czerpal swoja wiedze z nieetycznych eksperymentow. Wniosek - nalezaloby odrzucic lwia czesc ludzkiej wiedzy z identycznych powodow. Nijak sie to ma do logicznego, liberalnego swiatopogladu, ktorego jestem zdecydowanym zwolennikiem. Odrzucenie tej wiedzy ofiarom eksperymentow juz przeciez nie pomoze, a niewinnym ludziom zaszkodzic moze. Nietrekowe.

Na razie tyle.
Madame Picard
Moderator
#50 - Wysłana: 4 Cze 2008 11:00:19
Odpowiedz 
Q__
Rozwinięty w sposób psujący wizerunek Q i robiący z nich bandę idiotów...
Ja bym powiedziała, że Q raczej robił z siebie idiotę w TNG, kiedy wparowywał bez zapowiedzi na mostek i wywracał go do góry nogami, najczęściej z głupoty albo po prostu dla jaj. A odcinek, w którym Q urządza załodze interaktywny teatrzyk w scenerii z Robin Hooda, to może był szczyt dowcipu i wyrafinowania intelektualnego? Przypominam też, że Q w sumie dla zabawy ściągnął Federacji na głowę Borg. W VOY Q wyraźnie spoważniał. Wprawdzie wciąż odcinki z nim są zabawne, ale stawiają też całkiem poważne pytania, jak w Death Wish. Poznajemy też Continuum, które, jak się okazuje, ma własne problemy i daleko mu do sielanki. Jak dla mnie, to wątek Q w VOY wydoroślał.

Dzakas
1. TOS - schemat: planeta klasy M, na powierzchnię przesyłani są Kirk/McCoy/Spock i jakiś nieznany żółtodziób. Oczywiście ten ostatni musi zginąć.
Taaa... I jeszcze powtarzanie się na obcych planetach motywów z ziemskiej historii (wciąż jestem zdania, że odcinek TOS-u The Omega Glory osiągnął nieprzekraczalną granicę debilizmu).

Nasty Rudolf
2. Szarganie imienia anarchii. Slowem "anarchia" kilkukrotnie okreslany byl totalny, nienadajacy sie do zycia chaos, podczas gdy anarchia jest w rzeczywistosci czyms w rodzaju utopii.
Eee? Słowo anarchia to dosłownie brak władzy. Może zatem oznaczać zarówno chaos wynikający z braku tejże jak i idealistyczną utopię utrzymującą, że właśnie bez władzy społeczeństwo osiągnęłoby stan powszechnej szczęśliwości. Na gruncie teorii są 2 stanowiska: wywodzące się od Hobbesa ("stan natury" i brak suwerena to totalna wojna wszystkich ze wszystkimi) i wywodząca się od Rousseau (stan natury jako powszechny pokój i miłość). Na gruncie praktyki widać, że brak władzy raczej przeobraża się w chaos niż w powszechną miłość.

3. Seks jako temat tabu wsrod wszelakich ras galaktyki.
I dlatego wszyscy na statkach romansują aż furczy?
Nasty Rudolf
Użytkownik
#51 - Wysłana: 4 Cze 2008 12:18:49 - Edytowany przez: Nasty Rudolf
Odpowiedz 
stawiają też całkiem poważne pytania, jak w Death Wish.

<Poklon>

Co do anarchii, to nie jestem ekspertem od filozofii, ale wydaje mi sie, ze nalezaloby jednak miec szacunek dla idei, ktora wyraznie wskazuje na ten drugi przypadek. Szczegolnie, ze bardziej rozwinieta od wspolczesnych ludzi Federacja moglaby juz utopijna anarchie postrzegac jako mniej nierealna i blizsza do osiagniecia na drodze ewolucji niz my teraz.

I dlatego wszyscy na statkach romansują aż furczy?

Madame Picard, jest jednak roznica pomiedzy swobodnym romansowaniem, a wyzwoleniem tematu seksualnosci. To pierwsze i w naszej obecnej cywilizacji nie jest rzecza obca.

Natomiast mnie chodzi o to, ze przelano pewna intymnosc, tajemniczosc i obsesyjnosc seksualnosci na wszystkie gatunki. Pamietasz, jak w Ent byla mowa o rasie, ktora jedzenie uwaza za czynnosc rownie intymna, jak rozmnazanie? Wyobraz sobie ich zycie.

Nie dyskutuja swobodnie o jedzeniu, nie spotykaja sie ze znajomymi na wspolnych posilkach, wszelkie oficjalne dyskusje na temat konsumpcji maja charakter albo profesjonalno-medyczny, albo zarezerwowany "dla doroslych", albo jeszcze jakos nietypowo - dziwnie. Wsrod znajomych/przyjaciol krazy tysiace sprosnych dowcipow o jedzeniu najbardziej wyszukanie, obrzydliwie urozmaiconych potraw, oraz mnostwo docinek, bo to komus kiedys z plecaka niedyskretenie wystawala bulka z serem, albo wyjatkowo nerwowy kolega z pracy w wybuchu zlosci powiedzial szefowi, zeby szedl sie obezrec, badz przezuwal na drzewo.

Brzmi absurdalnie? To pomysl sobie, ze my - ludzie, dokladnie to samo robimy od niepamietnych czasow. Tyle, ze jako ten "niewdzieczny temat" wybralismy sobie akurat ta, a nie inna fizjologiczna czynnosc. Pokolenia przemijaja, a my stajemy sie coraz bardziej liberalni, jednak jeden temat wciaz pozostaje traktowany inaczej niz wszystkie inne, choc innosc ta z czasem zmienia swoj charakter.

I teraz niech mi ktos powie, dlaczego okazuje sie, ze w tej jednej kwestii wszystkie humanoidalne rasy galaktyki zachowuja sie dokladnie tak samo? Nawet Odo zaniepokojony jest faktem, ze mlody Sisko szczesliwy wybiera sie do Holokabiny z programem od Quarka, bo moze akurat jest to program z tych, jakie Quark zwykl z powodzeniem wiekszosci klientow oferowac? Bo oczywiscie kazdy Zmienny (albo przynajmniej kazdy Bajoranin, ktorego Odo w zyciu napotkal) wie, ze ewentualny seks mlodego, humanoidalnego chlopaka z fotonowo-forcefieldowa niewolnica Orionska, oczywiscie na wlasne jego zyczenie, wyrzadzilby nienaprawialne szkody w jego mlodej psychice.

Zadna rasa nie uprawia seksu swobodnie, tak swobodnie jak ludzie np. jedza czy oddychaja. I znow przychodzi nam tlumaczyc ten fakt teoria zbieznosci ewolucji. Czy aby nie zbytniej zbieznosci w tym przypadku? Oczywiscie brak tematu tabu wokol seksualnosci bylby powaznym problemem dla losow calego kanonu Star Trek ogolnie. Ja jednak odczuwam pewien niesmak na mysl, ze akurat ta jedna paranoja jest powszechna nie tylko na naszej planecie, ale i w calym kosmosie.
Spohkh
Użytkownik
#52 - Wysłana: 4 Cze 2008 12:46:17
Odpowiedz 
Jak zauważyłem, wszystkim Wam sola w oku jest to, że producenci ośmielili się wskrzesić wykopyrtnietego bohatera. Dlaczego? Co Wam to przeszkadza? Niech sobie żyje.
Madame Picard
Moderator
#53 - Wysłana: 4 Cze 2008 13:16:02
Odpowiedz 
Nasty Rudolf
nalezaloby jednak miec szacunek dla idei, ktora wyraznie wskazuje na ten drugi przypadek. Szczegolnie, ze bardziej rozwinieta od wspolczesnych ludzi Federacja moglaby juz utopijna anarchie postrzegac jako mniej nierealna i blizsza do osiagniecia na drodze ewolucji niz my teraz.
Jednak słowo "anarchia" ma pejoratywne konotacje, zapewne ze względu na to, że bardziej kojarzy się nam ze smutną praktyką niż ze wzniosłą teorią. Nie sądzę też, żeby Federacja była bliższa tej pozytywnej anarchii. Co jak co, ale władza w Federacji jest i to dość silna.

Co do norm związanych ze sferą seksualności, to są tu 2 możliwe wytłumaczenia. Po pierwsze, okazuje się, że w środowiskach, w których panuje seksualna otwartość, seksu robi się "mniej". Być może obdarcie seksu z jakiegokolwiek tabu zmniejszyłoby jego atrakcyjność tak dalece, że zagroziłoby to prokreacji; zatem normy zmniejszające otwartość seksualną okazują się funkcjonalne. Po drugie, takie normy mogą mieć za zadanie ochronę dzieci przed zbyt wczesnym przekazaniem zbyt szczegółowej wiedzy o seksie, ponieważ to mogłoby skutkować wynaturzonymi (a więc znów niefunkcjonalnymi) zachowaniami w przyszłości.
Ale to są tylko moje luźne pomysły; bronić ich do ostatniej kropli krwi nie będę .

Spohkh
Dlaczego? Co Wam to przeszkadza? Niech sobie żyje.
Bo cały wzruszający wątek jego śmierci z ST II idzie się ryćkać.
Pah Wraith
Użytkownik
#54 - Wysłana: 4 Cze 2008 13:22:24
Odpowiedz 
Picard
A co w prequelach moze sie podobac?

Piszesz: "Trek to zawsze było dla mnie dązenie do pójścia na przód opowiadania, nowych ciekawych historii a nie cofania się" zgadzam sie z tym w zupełności. Ja to jednak rozumiem w ten sposób, że opowieść o rozwoju, podążaniu w przód można opowiadać z niemal każdego punktu wyjściowego. Oczywiście, żeby to był "star trek" MUSI istnieć motyw podróży międzygwiezdnych. Drugim warunkiem jest jednak, ile by na to nie narzekać, antropocentryzm seriali. Jak dla mnie zatem, ST może rozgrywać się w dowolnym okresie między 2063 rokiem aż do nieskończoności. Tyle jeśli chodzi o wymogi formalne. Moje "chciejstwo" jednak zawęża ten czas do, powiedzmy, granic XXIV wieku. Dlaczego? Bo potem technologia staje już na takim poziomie, że jest to dla mnie nie do zniesienia (vide "All good things" i "Endgame"). Dużo bardziej wolę świat ST, w którym technika nie jest wszechpotężna. GDYBY Ent został tak zrobiony jak planowano (tj. zawodny, rzadko używany transporter, brak "szwajcarskich fazerów" i "wszechpotężnych deflektorów", dermoregeneratorów, itd) to otrzymalibyśmy najbardziej chwytającą za serce opowieść. Bohaterów dałoby się tylko kochać lub nienawidzić, bo na codzień stawaliby przed niebezpieczeństwami nieznanymi Picardowi - Archer bowiem drżałby ze strachu na myśl o tym, że plazma może mu w nos nagle ni z tego ni z owego wybuchnąć podczas snu, bo system mało testowany. Innymi słowy - ludzie, nawet ci prawie doskonali, znaleźliby się we wrogim wszechświecie, który dopiero musieliby oswoić. Dokładnie to, co próbowano pokazać w 3 i 4 sezonie, tyle że do tej pory technika już ruszyła z kopyta i nie było wcale tak źle załodze NX-01...

Prequel mógłby wspaniale poszerzyć to co robiono w DS9 - pokazać nam siłę wartości Federacji w starciu z prawdziwym zagrożeniem, w sytuacjach, które ukazywałyby wiarygodne dzieje astronautów na gwiezdnej tułaczce...
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 4 Cze 2008 13:52:32
Odpowiedz 
Madame Picard

Ja bym powiedziała, że Q raczej robił z siebie idiotę w TNG, kiedy wparowywał bez zapowiedzi na mostek i wywracał go do góry nogami, najczęściej z głupoty albo po prostu dla jaj. A odcinek, w którym Q urządza załodze interaktywny teatrzyk w scenerii z Robin Hooda, to może był szczyt dowcipu i wyrafinowania intelektualnego? Przypominam też, że Q w sumie dla zabawy ściągnął Federacji na głowę Borg.

Po prostu wszechmocny miał ochotę urzazić cos na kształt wyścigów ślimakóów czy walk kogutów... Co mu żałować?
Spohkh
Użytkownik
#56 - Wysłana: 4 Cze 2008 13:54:59
Odpowiedz 
Madame Picard
Dlaczego? Co Wam to przeszkadza? Niech sobie żyje.
Bo cały wzruszający wątek jego śmierci z ST II idzie się ryćkać.


Olejuju, Madame, co za wyrazy!
Delta
Użytkownik
#57 - Wysłana: 4 Cze 2008 14:28:49
Odpowiedz 
Nasty Rudolf
Wsrod znajomych/przyjaciol krazy tysiace sprosnych dowcipow o jedzeniu najbardziej wyszukanie, obrzydliwie urozmaiconych potraw, oraz mnostwo docinek, bo to komus kiedys z plecaka niedyskretenie wystawala bulka z serem, albo wyjatkowo nerwowy kolega z pracy w wybuchu zlosci powiedzial szefowi, zeby szedl sie obezrec, badz przezuwal na drzewo.



Spohkh
Jak zauważyłem, wszystkim Wam sola w oku jest to, że producenci ośmielili się wskrzesić wykopyrtnietego bohatera.

Nie wszystkim. Mi wskrzeszenie Spocka odpowiadało, bo nie lubię jak lubiane przeze mnie postacie kopią w kalendarz. Poza tym chyba jako jedyny, w swej naiwności, przyjmuję za możliwe istnienie Projektu Genesis przynajmniej w universum ST, choć przyznaję, że dość naciągane jest to, że ze Spocka powstał taki sam Spock, chociaż wszystko inne mutowało.
A, przy okazji, wątek m.in. o Genesis jest pod tym linkiem:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=2120&page=0#17

Madame Picard
Bo cały wzruszający wątek jego śmierci z ST II idzie się ryćkać.

Czy ja wiem? Mnie się ta scena ze ST II nadal podoba. Zwłaszcza, że Spock ani nikt inny nie liczył przecież wtedy na możliwość wskrzeszenia.

Pah Wraith
GDYBY Ent został tak zrobiony jak planowano (tj. zawodny, rzadko używany transporter, brak "szwajcarskich fazerów" i "wszechpotężnych deflektorów", dermoregeneratorów, itd) to otrzymalibyśmy najbardziej chwytającą za serce opowieść.

Jak najbardziej racja. Na to liczyłem, gdy czekałem na ENT. I, jak widzę, nie tylko ja. dlatego tym bardziej szkoda mi tego zmarnowanego pomysłu.

Q__
Po prostu wszechmocny miał ochotę urzazić cos na kształt wyścigów ślimakóów czy walk kogutów... Co mu żałować?

Przypomniał mi się ten linkowany fragment interaktywnej gry z Borg, gdzie Q mówi: "Why? Because I can". Ale to nie stawia go w najlepszym świetle.
Wyjątkiem jest przedstawienie Federacji Borga, bo można to uznać za pomoc Federacji polegającą na umożliwieniu jej obrony przed groźnym wrogiem, który i tak by się pojawił.
Spohkh
Użytkownik
#58 - Wysłana: 4 Cze 2008 14:39:46
Odpowiedz 
Delta

Chłopie, jesteś tu ewenementem na skalę omalże europejską. Jeden, któren wolał, by Spock zył, niz by było logicznie.
Delta
Użytkownik
#59 - Wysłana: 4 Cze 2008 14:45:44
Odpowiedz 
Spohkh
Chłopie, jesteś tu ewenementem na skalę omalże europejską.

Mocno przesadzone stwierdzenie. Ale dziękuję.

Jeden, któren wolał, by Spock zył, niz by było logicznie.

Ironia losu. Odkąd pamiętam, zawsze starałem się jak najbardziej logicznie i racjonalnie podchodzić do życia. Niektórzy mawiają, że aż do przesady. A jednak są rzeczy, przy których logika wysiada. Cóż, jak mówi przysłowie, szewc bez butów chodzi.
Nasty Rudolf
Użytkownik
#60 - Wysłana: 4 Cze 2008 14:51:46
Odpowiedz 
Jak zauważyłem, wszystkim Wam sola w oku jest to, że producenci ośmielili się wskrzesić wykopyrtnietego bohatera. Dlaczego? Co Wam to przeszkadza?

O tym juz tez mialem okazje gdzies pisac. Po prostu - jak dla mnie - takie postepowanie jest oznaka wybitnej komercjalizacji. Cos na zasadzie, ze nawet trupa wskrzesza, jesli jeszcze mozna na nim zarobic. Przywolywalem tutaj analogiczna sytuacje z Agentem Smithem w drugiej czesci Matrixa (kasa, kasa i jeszcze raz kasa), a takze Ripley w czwartej czesci Obcego. (Co David Fincher zabil, niech czlowiek nie wazy sie przywracac do zycia. A swoja droga i tak sie ciesze, ze to bohaterke Aliena wskrzesili, a nie np. bohaterow "Siedem". )

Jednak słowo "anarchia" ma pejoratywne konotacje, zapewne ze względu na to, że bardziej kojarzy się nam ze smutną praktyką niż ze wzniosłą teorią.

Ja raczej upatrywalbym przyczyny takich skojarzen w propagandzie panstwa, ktore niemalze jak zywy organizm broni racji swojego istnienia nie dopuszczajac zadnych alternatyw. Podobnie np. promuje sie jako wartosc najwyzsza patriotyzm, ktorego ja osobiscie wystrzegam sie jak moge (wg zasady, ze panstwo jest dla ludzi, a nie ludzie dla panstwa).

Nie sądzę też, żeby Federacja była bliższa tej pozytywnej anarchii.

Nie chodzi o Federacje jako instytucje, ale o ludzi w XXIV wieku, ktorzy ewoluujac staja sie coraz bardziej kompetentni do zakladania bardziej idealistycznych standardow spolecznych. Wystarczy porownac ich socjalizm z socjalizmem wspolczesnym nam. Idac ta droga nie mozna wykluczyc, ze kiedys w Federacji bedzie mogla zapanowac anarchia, bo ludzie po prostu dojrzeja do tego jako gatunek.

Poza tym pomijajac zbedne szczegoly - chodzilo mi wylacznie o to, ze idealistyczna wizja Star Treka poniewiera nieco inna idealistyczna wizja poprzez kilkukrotne, glupie uzycie slowa "anarchia", co zapewne jest spowodowane tylko i wylacznie niedopatrzeniem tworcow. Nie sadze, zeby Trekowi ideowcy byli zdeklarowanymi wrogami anarchii, a tymbardziej nie sadze, aby wrogiem anarchii byl Mistrz Roddenberry (swoja droga wspomniane wstawki pamietam raczej z nowszych Trekow, niz z RC).

w środowiskach, w których panuje seksualna otwartość, seksu robi się "mniej"

A, to definitywnie, bo zakazany owoc smakuje najlepiej. Uwolnienie sfery seksualnosci zapewne zmniejszyloby z czasem pogon za ta sfera, czego nie moga niestety zrozumiec wszelkiej masci konserwatysci. Ja jednak nie czepiam sie tego, ze seksu w Treku nie ma, ale tego, ze jest jaki jest. Ta teoria, choc zapewne sluszna, sytuacji z Odo nie tlumaczy.

Być może obdarcie seksu z jakiegokolwiek tabu zmniejszyłoby jego atrakcyjność tak dalece, że zagroziłoby to prokreacji; zatem normy zmniejszające otwartość seksualną okazują się funkcjonalne.

Ciekawa teoria, ale sadze, ze skoro prokreacji nie zagrozila mozliwosc swobodnego seksu z hologramami (to dopiero jest utopia ), to juz nic innego jej raczej zagrozic nie moze.

Po drugie, takie normy mogą mieć za zadanie ochronę dzieci przed zbyt wczesnym przekazaniem zbyt szczegółowej wiedzy o seksie, ponieważ to mogłoby skutkować wynaturzonymi (a więc znów niefunkcjonalnymi) zachowaniami w przyszłości.

A to akurat jest jeden z mitow typowo ziemskich i jakze nam wspolczesnych. Szczerze mowiac nie mam pojecia, jak rzetelna wiedza na temat ludzkiej seksualnosci moglaby dzieciom zaszkodzic bardziej, niz jej brak. Zachowanie Odo z podanego przeze mnie przykladu jest przejawem czystego, niepopartego logika tabu jeszcze z dwoch innych wzgledow:

- po pierwsze, gdyby mlody Sisko rzeczywiscie szedl do holokabiny zabawiac sie z Orionskimi niewolnicami, zapewne doskonale wiedzialby co robi, bo przeciez nie wylosowal sobie programu w ciemno nie wiedzac, o co w nim chodzi

- po drugie, holokabina calkowicie eliminuje mozliwosc wszelkich skutkow ubocznych typu niechciana ciaza, ktora to mozliwosc jest jak mlyn dla wode dla wspolczesnych nam, staroswieckich krzykaczy.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  13  14  15  16  17  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / 10 Rzeczy których nie lubimy w Star Treku

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!