USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Ulubiony Volkanin
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  9  10  11  12  13  »» 
Autor Wiadomość
Domko
Użytkownik
#91 - Wysłana: 11 Kwi 2009 20:33:26
Może mówi, że bez Wolkanek.
Delta
Użytkownik
#92 - Wysłana: 11 Kwi 2009 20:38:12 - Edytowany przez: Delta
Q__
Mówisz, że Trek bezWolkan w main cast, to gorszy Trek?

Raczej, że ST bez Wolkanek to gorszy Trek. Zawsze miałem do nich słabość.
Ale tak poważniej, w TNG rzeczywiście przez długi czas brakowało mi Wolkan w jakiejś większej niż epizodyczna roli. W sumie do czasów pojawienia się w ST Tuvoka i T'Pol, Wolkanie byli zepchnięci na margines.

Domko
Może mówi, że bez Wolkanek.

Czytasz mi w myślach.
Eviva
Użytkownik
#93 - Wysłana: 11 Kwi 2009 20:39:22
Delta

To właśnie główny grzech TNG. GR nie chciał się powtarzać, nie wprowadził więc Wolkanina do załogi i był tojego błąd.
Delta
Użytkownik
#94 - Wysłana: 11 Kwi 2009 20:46:00
Eviva
To właśnie główny grzech TNG.

Tak myślałem, że powiesz coś w tym rodzaju.

GR nie chciał się powtarzać, nie wprowadził więc Wolkanina do załogi i był tojego błąd.

Rzeczywiście poza Worfem i Datą, obsadził główne role wyłącznie ludźmi (i Troi było nie było pół-Ziemianką). Powinno się znaleźć miejsce dla kogoś z Wolkana. I chociaż nigdy nie miałem nic przeciwko Pulaski, to IMHO Roddenberry lepiej by zrobił, gdyby to Selar zastąpiła Crusher w drugim sezonie.
Eviva
Użytkownik
#95 - Wysłana: 11 Kwi 2009 20:52:55
Delta
IMHO Roddenberry lepiej by zrobił, gdyby to Selar zastąpiła Crusher w drugim sezonie.

Najlepiej na zawsze. Może wtedy moje odczucia co do TNG byłyby odrobinę cieplejsze, zwłaszcza gdyby pani doktor miała jakiego seksownego sanitariusza na podorędziu..
Delta
Użytkownik
#96 - Wysłana: 11 Kwi 2009 20:55:40
Eviva
Najlepiej na zawsze.

A wiesz, tu jestem w kropce, bo lubię postać doktor Crusher i gdybym miał wybierać to do sądnego dnia bym się nie zdecydował.
Eviva
Użytkownik
#97 - Wysłana: 11 Kwi 2009 20:56:59
Delta

Ja jej nie lubię, za to,co ciekawe, lubię jej syna, który naogół nie cieszy się niczyją sympatią.
Domko
Użytkownik
#98 - Wysłana: 11 Kwi 2009 20:57:03
Byle nie Pulaski, błech...
Delta
Użytkownik
#99 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:08:51
Domko
Byle nie Pulaski, błech...

Jak na TNG to bardzo wyrazista postać, trochę ekscentryczna jak McCoy.
Zresztą wszyscy się starzeją. A widziałeś aktorkę, która grała Pulaski gdy występowała w TOS?
Doctor_Who
Użytkownik
#100 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:10:25 - Edytowany przez: Doctor_Who
Domko

Byle nie Pulaski, błech...

Ładnie tak, o rodaczce ?
A mój ulubiony Volkan?
Tuvok, tuvok, tuvok!
terry
Użytkownik
#101 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:14:46 - Edytowany przez: terry
Delta
Rzeczywiście poza Worfem i Datą, obsadził główne role wyłącznie ludźmi

Wg. mnie to Data był właśnie takim substytutem Wolkana,logiczny,precyzyjny,lojalny.I w zasadzie-jak pamiętam pewną rozmowę pomiędzy nim a jakimś Wolkanem-tym się od nich różnił ,że będąc na szczycie logiki pozbawionej emocji (czyli cel życiowy każdego Wolkana) pragnął zagłębić się >jednak< w emocje...zamiast cieszyć się wolnością od nich-ciekawa ironia losu.

Doctor_Who

Dobry Tuvok,nie jest zły...miał świetne one-linery w stylu "czy treść tego listu zmieni się w czasie"
Domko
Użytkownik
#102 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:16:28
Delta
A widziałeś aktorkę, która grała Pulaski gdy występowała w TOS?

Akurat nie chodzi mi o jej wygląd - po prostu nie lubiłem jej jako postaci.

Doctor_Who
Ładnie tak, o rodaczce

Więzy terytorialne to nie wszystko.
Eviva
Użytkownik
#103 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:22:26
Doctor_Who

Tuvok? Na mój gust za czarny.

terry

Ten "pewien Wolkanin", to Spock. Warto to wiedzieć.

Domko
po prostu nie lubiłem jej jako postaci.

Czemu? Jest jako postać dużo bardziej wyrazista niż dr Crusher, choć przyznam, że brzydka niczym czternaście grzechów głównych.
Q__
Moderator
#104 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:22:31
Domko

po prostu nie lubiłem jej jako postaci.

Za stosunek do Daty?
Domko
Użytkownik
#105 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:23:53
Eviva
przyznam, że brzydka niczym czternaście grzechów głównych.

Już pisałem, że nie chodziło o wygląd.

Q__

Prawdę mówiąc nie wiem. Wiem tylko, że nigdy za nią nie przepadałem - wręcz cieszyłem się, gdy wróciła Crusherowa.
Eviva
Użytkownik
#106 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:25:28
Domko

Fakt,napisałeś. Ale poza wyglądem nie bardzo widzę,co możnaby jej zarzucić.
Domko
Użytkownik
#107 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:26:37
Całokształt.
Q__
Moderator
#108 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:26:42
Domko

Prawdę mówiąc nie wiem

Że niby traktowała go (Datę) bardziej jako maszynę niż istotę...
Domko
Użytkownik
#109 - Wysłana: 11 Kwi 2009 21:27:59
Wiem o co chodzi - nie wiem jednak czemu mam do niej negatywne podejście.
Madame Picard
Moderator
#110 - Wysłana: 11 Kwi 2009 22:49:50
Oczywiście, że niedobór Wolkan w fabule to zasadniczy mankament TNG i DS9. Data jest ciekawą, niebanalną postacią, ale gdzie mu tam do Wolkan, u których spod płaszczyka logiki przebija cały wulkan emocji...
Nawiasem mówiąc - zauważyliście ciekawą rzecz? - nawet przeciętnej urody aktor(ka) ucharakteryzowany(a) na Wolkana na ogół znacznie zyskuje pod względem estetycznym? Zwykle też Wolkanie są bardzo seksowni, co jest zdumiewające biorąc pod uwagę raczej ubogą erotykę tej rasy...
terry
Użytkownik
#111 - Wysłana: 11 Kwi 2009 23:12:02
Madame Picard

nawet przeciętnej urody aktor(ka) ucharakteryzowany(a) na Wolkana na ogół znacznie zyskuje pod względem estetycznym?

...i nie ma nic bardziej seksownego,niż szpiczaste uszka Wolkanki ubranej w obcisły strój choć z drugiej strony może to tzw. "efekt zakonnicy" sprawiający ,że bardziej pociągają nas ,wpływając przytym w określony sposób na naszą percepcje,rzeczy które są nie/trudno-dostępne,wkońcu pon farr jest tylko raz na 7 lat
Delta
Użytkownik
#112 - Wysłana: 12 Kwi 2009 00:52:03 - Edytowany przez: Delta
terry
Wg. mnie to Data był właśnie takim substytutem Wolkana

Tak, zastąpił w tym miejscu Spocka.

I w zasadzie-jak pamiętam pewną rozmowę pomiędzy nim a jakimś Wolkanem-tym się od nich różnił ,że będąc na szczycie logiki pozbawionej emocji (czyli cel życiowy każdego Wolkana) pragnął zagłębić się >jednak< w emocje...zamiast cieszyć się wolnością od nich-ciekawa ironia losu.

To była właśnie rozmowa ze Spockiem (TNG: Unification II). A faktycznie jest to ironia losu. Chociaż jak to powiedział Spock w Amok Time posiadanie czegoś nie jest tak przyjemne jak pragnienie posiadania tego czegoś.

Madame Picard
Data jest ciekawą, niebanalną postacią, ale gdzie mu tam do Wolkan, u których spod płaszczyka logiki przebija cały wulkan emocji...

Prawdę rzeczesz. Aczkolwiek myślę, że Datę ratuje przede wszystkim aktorstwo Spinera, które pozwoliło skupić na nim coraz większą uwagę scenarzystów, aż w filmach z załogą TNG najbardziej widocznymi wątkami były te kręcące się wokół Picarda, Daty oraz ich obu razem wziętych.

A Spinera najbardziej lubię za rolę Soonga z ENT i TNG.

Wolkan, u których spod płaszczyka logiki przebija cały wulkan emocji...

Dlatego zawsze żałowałem, że mało pokazano Romulan, którzy większość pierwotnych wolkańskich cech mają na wierzchu.

Nawiasem mówiąc - zauważyliście ciekawą rzecz? - nawet przeciętnej urody aktor(ka) ucharakteryzowany(a) na Wolkana na ogół znacznie zyskuje pod względem estetycznym?

To zależy. Na ogół tak jest. Są jednak takie przypadki, że na tej charakteryzacji tracą podobnie jak większość Romulanek.

Zwykle też Wolkanie są bardzo seksowni, co jest zdumiewające biorąc pod uwagę raczej ubogą erotykę tej rasy...

Szewc bez butów chodzi?
terry
Użytkownik
#113 - Wysłana: 12 Kwi 2009 14:26:43 - Edytowany przez: terry
Delta

To była właśnie rozmowa ze Spockiem (TNG: Unification II).

..no właśnie a ja myślałem ,że z Sarekiem w TNG :"Sarek">>choć nie byłem pewny

posiadanie czegoś nie jest tak przyjemne jak pragnienie posiadania tego czegoś

To tak jak z tym króliczkiem....
Domko
Użytkownik
#114 - Wysłana: 12 Kwi 2009 14:52:01
To tak jak z tym króliczkiem....

Prawdę rzeczesz.
Madame Picard
Moderator
#115 - Wysłana: 15 Kwi 2009 16:31:32
terry

choć z drugiej strony może to tzw. "efekt zakonnicy" sprawiający ,że bardziej pociągają nas ,wpływając przytym w określony sposób na naszą percepcje,rzeczy które są nie/trudno-dostępne
Coś w tym jest. Może Wolkanie (względnie Wolkanki ) pociągają nas właśnie dlatego, że są tacy niedostępni. Ten ich chłód ma w sobie coś z wyzwania... Zresztą ja jestem przekonana, że my ziemskie kobiety, miałybyśmy na Wolkan swoje sposoby...

Delta

myślę, że Datę ratuje przede wszystkim aktorstwo Spinera, które pozwoliło skupić na nim coraz większą uwagę scenarzystów
Dobrze mówisz (wódki?). Choć zarazem to, że najciekawszą postacią w TNG jest android, wiele mówi o tym serialu...

zawsze żałowałem, że mało pokazano Romulan, którzy większość pierwotnych wolkańskich cech mają na wierzchu.
Kiedy właśnie Romulanie nie umywają się nawet do Wolkan. Wychodzi więc na to, że jednak pociąga nas w nich ta niedostępność...

Są jednak takie przypadki, że na tej charakteryzacji tracą podobnie jak większość Romulanek.
Bo Romulanki pakowano na ogół w jakiś bezkształtny aseksualny uniform i taką też fryzurę. Trudno się dziwić, że na tym tracą nawet najpiękniejsze kobiety (wystarczy przypomnieć sobie Troi w tej obrzydliwej charakteryzacji).
A swoją drogą przystojnego Romulanina też sobie nie mogę przypomnieć.
Delta
Użytkownik
#116 - Wysłana: 15 Kwi 2009 17:09:45
Madame Picard
Choć zarazem to, że najciekawszą postacią w TNG jest android, wiele mówi o tym serialu...

Cóż, TNG rozwojem postaci nie grzeszy.

Kiedy właśnie Romulanie nie umywają się nawet do Wolkan.

Bo niewiele o nich pokazano. A to co pokazano jest stereotypowe. Może rzeczywiście nie umywaliby się do Wolkan, ale są czymś pośrednim pomiędzy ludźmi a Wolkanami. Czyli mają część cech wspólnych z tymi gatunkami. To może być ciekawa mieszanka. Coś jak np. Topola w 3 sezonie Entka, albo jak "Wolkanie bez logiki" w ENT: Fusion.

Wychodzi więc na to, że jednak pociąga nas w nich ta niedostępność...

Też tak mi się wydaje.

Bo Romulanki pakowano na ogół w jakiś bezkształtny aseksualny uniform i taką też fryzurę.

Niestety.

wystarczy przypomnieć sobie Troi w tej obrzydliwej charakteryzacji

Albo porównać Robin Curtiss jako Saavik w ST III i Tallerę w TNG: Gambit.
Eviva
Użytkownik
#117 - Wysłana: 15 Kwi 2009 18:06:21
Delta
Madame Picard

Kiedy porówna się Romulan z TOS do Romulan z TNG, to doprawdy żal uszy ściska. Pani komandor,którą Spock tak niecnie oszukał,była śliczna i seksowna,jej podwładni tez niczego sobie, mundury mieli jak się patrzy - a w TNG mamy maszkary w workach po kartoflach. Zmarnowanie optycznego wizerunku Romulan to jeden z większych grzechów TNG.
terry
Użytkownik
#118 - Wysłana: 15 Kwi 2009 18:51:43 - Edytowany przez: terry
Madame Picard
ziemskie kobiety, miałybyśmy na Wolkan swoje sposoby

Na sposoby,są sposoby,ważne żeby nie były sprzeczne z
logiką Wkońcu Spock też pół-człowiek


Bo Romulanki pakowano na ogół w jakiś bezkształtny aseksualny uniform

Delta
Niestety

Może to najzupełniej celowy zabieg twórców,by pokażać w TNG w bardziej namacalny sposób
paskudny charakter co po niektórych Romulan/ek ?
Delta
Użytkownik
#119 - Wysłana: 15 Kwi 2009 20:47:38 - Edytowany przez: Delta
Eviva
mundury mieli jak się patrzy - a w TNG mamy maszkary w workach po kartoflach.

A mi się romulańskie mundury z TNG nawet podobają, z wyjątkiem tych za dużych rękawów, mogłyby być normalnych rozmiarów i byłoby OK. Te z NEM/ENT też są całkiem przyzwoite. A w każdym razie prezentują się lepiej niż mundury Floty z czasów TOS.

Zmarnowanie optycznego wizerunku Romulan to jeden z większych grzechów TNG.

Nie wszyscy Romulanie wyglądają źle. Chociażby Caithlin Dar (ST V) albo Donatra (NEM). Zresztą, czy koniecznie wszystkie postacie muszą być: "była śliczne i seksowne, (...) niczego sobie"? Fakt, twórcy ST przegięli w jedną stronę ale kładzenie tak dużego nacisku na wygląd zewnętrzny to przesada w drugą.

terry
Może to najzupełniej celowy zabieg twórców,by pokażać w TNG w bardziej namacalny sposób paskudny charakter co po niektórych Romulan/ek ?

Czy ja wiem, na mnie np. takie wrażenie "paskudnego charakteru" robią postacie/osoby o wyglądzie/zachowaniu Hoshi Sato z lustrzanego wszechświata (już wolę Romulan), a jednak atrakcyjnego wyglądu odmówić jej nie można.
Eviva
Użytkownik
#120 - Wysłana: 15 Kwi 2009 20:51:55 - Edytowany przez: Eviva
Delta

Nie chodzi mi juz nawet o to, żeby wszyscy byli łaaaa! lalunie, ale o to, że na odwrót, wszyscy są paskudni i do tego jeden w drugiego taki sam, jak spod jednej sztancy. W TOS byli nie tylko estetyczniejsi, ale i bardziej zróżnicowani. A juz mundury z TNG to zgroza - co może się w nich podobać?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  9  10  11  12  13  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Ulubiony Volkanin

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!