USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Ulubiony Volkanin
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  9  10  11  12  13  »» 
Autor Wiadomość
Jurgen
Moderator
#31 - Wysłana: 12 Maj 2008 20:45:28
Odpowiedz 
Że potrzasnął trochę kumplem i przygruchał sobie panienkę, to ostatecznie nic takiego. Bez przesady, w tym kontekście to wszyscy bylbyśmy psychopatami.

Nie. Wtedy akurat nie był sobą. Chodzi mi raczej o nastawienie Wolkan do pozostałych emocjonalnych gatunków, rozdźwięk międzyt głoszona ideologią a zachowaniem... Zauważ, jaką zmianę wykazuje Spock w ST6. I na róznicę międzySpockiem a Valeris. Valeris działając zgodnie z jej pojmowaniem logiki (i tylko logiki, bo u niej logika byla "końcem mądrośći") wzięłą udział w międzygwiezdnym spisku (zabójstwo kanclerza, próba zabójstwa prezydenta), zabiła dwóch załogantów. Z zimna krwią. To mało?
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 12 Maj 2008 20:59:28
Odpowiedz 
Jurgen

Valeris działając zgodnie z jej pojmowaniem logiki (i tylko logiki, bo u niej logika byla "końcem mądrośći") wzięłą udział w międzygwiezdnym spisku (zabójstwo kanclerza, próba zabójstwa prezydenta), zabiła dwóch załogantów. Z zimna krwią.

No przecież to było logiczne wyjście z sytuacji.
Jurgen
Moderator
#33 - Wysłana: 12 Maj 2008 21:09:29
Odpowiedz 
Własnie o to chodzi...
Doctor_Who
Użytkownik
#34 - Wysłana: 12 Maj 2008 22:49:45 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Leonard Nimoy... oprócz niewątpliwie wielkiego talentu aktorskiego (przejawiającego się w wygłaszaniu kwestii, timbre głosu, mimice itp.) ofiarował Spockowi swoją fizjonomię, stworzył kreację Obcego i jakoś po nim wszyscy (no dobra, większość) Vulkanie w późniejszych ST wyglądają (dla mnie) jak przebierańcy w śmiesznych grzywkach. Nie wiem... wy też tak macie?

Acz Tuvoka też uznaję za najbardziej vulkańskiego (ale pod względem charakteru). Co do koloru skóry... political correctness i tyle, ale skoro mieliśmy różne odcienie skóry Klingonów i różne rasy Andorian, to czemu nie (klimat Vulcana aż się prosi o osobników o ciemnej karnacji )??

(A Joelene Blalock to Vulkanki zagrać ona nie umiała, nie umiała ).
Karo
Użytkownik
#35 - Wysłana: 12 Maj 2008 23:00:12
Odpowiedz 
ja chyba najbardziej lubię Tuvoka bo jest dla mnie baaardzo logiczny ale nie uważa że jest lepszy i potrafi przyznać że nie logiczne rozwiązania czasem dają znacznie lepsze efekty i warto podjąć ryzyko (no ale czy to nie jest logiczne ) no i to jego sceptyczne nastawienie do różnych pomysłów wesołej załogi Voyagera, no ale ktoś musi być głosem rozsądku więc padło na najlogiczniejszego w rodzinie

co do Spocka to jakoś jednak nie dałam rady się przebić przez te efekty w TOSie i obejrzałam niewiele odcinków więc ciężko mi się wypowiadać ale nie da się ukryć że koleś świetnie akompaniuje Uhurze
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 13 Maj 2008 00:34:58
Odpowiedz 
Doctor_Who

A Joelene Blalock to Vulkanki zagrać ona nie umiała, nie umiała

Czy ja wiem?
Spohkh
Użytkownik
#37 - Wysłana: 13 Maj 2008 08:51:23 - Edytowany przez: Spohkh
Odpowiedz 
Doctor_Who
Leonard Nimoy... oprócz niewątpliwie wielkiego talentu aktorskiego (przejawiającego się w wygłaszaniu kwestii, timbre głosu, mimice itp.) ofiarował Spockowi swoją fizjonomię, stworzył kreację Obcego i jakoś po nim wszyscy (no dobra, większość) Vulkanie w późniejszych ST wyglądają (dla mnie) jak przebierańcy w śmiesznych grzywkach. Nie wiem... wy też tak macie?

Spytaj Evivę. Wygłosi Ci cały panegiryk. Od kilku miesięcy szuka w internecie utworów śpiewanych przez Nimoya, a w gabinecie powiesiła jego zdjęcie i wzdycha przed nim godzinami.
Madame Picard
Moderator
#38 - Wysłana: 13 Maj 2008 13:18:34
Odpowiedz 
Ulubiony Wolkanin? Dla odmiany powiem, że T'Pol - za połączenie chłodnej logiki z ciepłym urokiem. Następnie Spock - wiadomo, wszyscy kochamy i podziwiamy Spocka; Tuvok - za nieksenofobiczną wolkańskość; Vorik i Taurik oraz Saavik (grani zresztą przez tego samego aktora Alexandra Endberga) za potencjał, niestety nie wykorzystany do końca przez scenarzystów.
Nawiązując do wątku o wolkańskiej psychopatii: czy Wolkanie mają coś na kształt kodeksu etycznego, który np. zabraniałby krzywdzenia innych; czy też jedynym wyznacznikiem postępowania jest dla nich logika? I stąd np. ten morderca z DS9?
Delta
Użytkownik
#39 - Wysłana: 13 Maj 2008 13:53:19 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Madame Picard
czy Wolkanie mają coś na kształt kodeksu etycznego, który np. zabraniałby krzywdzenia innych; czy też jedynym wyznacznikiem postępowania jest dla nich logika?

IMHO zachowanie Wolkan wskazuje na to, że kierują się normami etycznymi. Prawdopodobnie uważają takie postępowanie za logiczne. Gdyby kierowali się tylko logiką nie byliby tacy jakimi ich znamy, bardziej przypominaliby pochodzących z Wolkana Romulan.
Poza tym jest drobny dowód na to, że Wolkanie są znani z etyki. W Ds9: Bar Association jest taka scena, w której Bashir i O'Brien obstawiają, która z przechodzących przypadkowo osób wejdzie do baru Quarka nie okazując w ten sposób poparcia dla strajkujących jego pracowników. Jedną z osób jest anonimowa Wolkanka. Bashir i O'Brien dochodzą do wniosku, że "z ich poczuciem etyki, pewnie jest ona po stronie wyzyskiwanych pracowników".

I stąd np. ten morderca z DS9?

Chu'lak był chory psychicznie przez wojnę, jego umysł pracował inaczej niż zdrowej osoby, stąd w jakiś sposób jego działanie mogło mu się wydawać logiczne. Ale z pewnością taka sytuacja nie miałaby nic wspólnego ze zdrowym Wolkanem. Logicznie podchodzący do sprawy zdrowy Wolkan, nawet pozbawiony zasad etyki, zabijałby raczej z uzasadnionej korzyści. Śmierć tych osób z załogi DS9 nie przynosiłaby mu żadnych korzyści więc nie byłby sensu.

A i jeszcze jedno, mała ciekawostka. W dodatkowych materiałach do ENT: Chosen Realm jest scena, która, decyzją twórców, nie została włączona do tego odcinka. T'Pol mówi w niej, że były czasy wojen na Wolkanie (co wiadomo) i że było wiele frakcji, które miały swoją wykładnię logiki. Wprawdzie do kanonu zaliczyć tego nie można, ale IMHO warto zwrócić uwagę (zwłaszcza że o mało nie stało się to kanonem), bo może to tłumaczyć dlaczego wolkańska logika ustępuje etyce -po prostu wygraną stroną była frakcja Suraka bardziej etyczna niż ta z frakcji która stała się podstawą RSE.

A wracając do głównego tematu. Ciężko mi wybrać ulubioną wolkańską postać, bo ST podoba mi się m.in. ze względu na postacie. Powiedzmy, że w czołówce męskiego rodzaju Wolkan jest Spock i Tuvok, a pierwsze miejsce na liście Wolkanek zajmuje bezapelacyjnie T'Pol.
Jurgen
Moderator
#40 - Wysłana: 13 Maj 2008 20:18:16
Odpowiedz 
Madame Picard
Nawet jeżeli Wolkani twierdza, że kieruja się jedynie logiką, to jest to logicznie... bzdurne. Przecież logika jest jedynie sposobem rozumowania, wyciągani wniosków i formułowania twierdzeń. Pod tym względem nie funkcjonuje samodzielnie. Przypomina raczej matematykę. Przy pomocy samej matematyki nie da się dokonac postepu technicznego czy naukowego. Matematyka obsłuży za to fizykę, chemię, biologię itp. (pomjam geometrię)... To zresztą podobnie jak z procedurą w prawie. Spróbuj uzyskać odszkodowanie czy zabraną Ci rzecz za pomocą samej procedury.
Wracając więc do Wolkan, to muszą oni mieć jakiś system etyczny (zresztą wg Ambasady Wolkana niezwykle rozwinięty), który jest podstawą ich logicznego wnioskowania i myślenia.
Eviva
Użytkownik
#41 - Wysłana: 13 Maj 2008 21:50:29
Odpowiedz 
Doctor_Who

Trafiłeś w sedno. Nie wiem, może po prostu Leonard Nimoy zrobił to, czego aktorzy dziś nie umieją, albo może, umieją to zbyt rzadko. To taka akcja - razem z kostiumem i makijażem przejmował wszystko, co wiedział o swej postaci. W tym momencie naprawdę był Spockiem, niczego nie udawał. To trudna sztuka i dziś mało kto zawraca nią sobie głowę, wychodząc z błędnego skądinąd założenia, że widzowie będą i tak skupiać całą uwagę na efektach specjalnych. Tymczasem w filmie liczy się aktor. Leonard Nimoy dał Spockowi całą swa osobowość i musi to być osobowość nieprzeciętna. Kiedyś usłyszałam teorię, że taśma filmowa wyciąga niejako z człowieka jego prawdziwe ja i skłonna jestem z tym się zgodzić. Są aktorzy, którzy nawet grając pozytywne postacie (exemplum David Carradine, prywatnie kawał łajzy, w "Kung Fu") mają w sobie coś odstręczającego. A są tacy, co nawet grając negatywne role (Emil Karewicz jako Brunner) budzą naszą sympatię, bo jakoś wiemy, że w gruncie rzeczy są porządnymi ludźmi.
A co do Tuvoka, T'Pol i reszty, to ich jeszcze nie znam, niestety, więc przede mną kupa radochy.
Madame Picard
Moderator
#42 - Wysłana: 14 Maj 2008 12:38:43
Odpowiedz 
Eviva
Moim zdaniem dobry aktor powinien równie dobrze zagrać i gestapowca i pijaka i Hamleta i Ofelię; i żadne jego osobiste cechy ani charakter nie powinny spod kreacji aktorskiej wyłazić.
A co do Nimoya, to, jak patrzę na TOS czy na filmy, to na ekranie widzę Spocka, a nie Nimoya grającego Spocka; i to też jest coś, po czym można poznać dobrego aktora. Nawiasem mówiąc, dla Nimoya ponoć ta rola w TOS-ie i pozbawiona emocji gra przez fafnaście godzin dziennie była ogromnym obciążeniem psychicznym. Wpadł przez to w jakiś nałóg, nie pamiętam, alkohol czy narkotyki... I miał jakieś problemy małżeńskie (choć tu nie jestem pewna, czy nie pomyliło mi się z Shatnerem, który po TOS-ie się rozwiódł).
Spohkh
Użytkownik
#43 - Wysłana: 14 Maj 2008 12:42:30
Odpowiedz 
Madame Picard

Nawet na bank tak było. Żona nie wytrzymała z facetem, który w każdym odcinku podrywał inną. Nimoy też sie zresztą nie wybronił, bo i jego żona powiedziała "Pa.", co podobno ogromnie przeżył, ale przebolał, skoro ożenił się po raz drugi.
Dune
Użytkownik
#44 - Wysłana: 21 Maj 2008 00:56:40 - Edytowany przez: Dune
Odpowiedz 
Nimoyowi nalezy sie ogromny szacunek, nie sadze zeby ktokolwiek oprócz Roddenberry'ego wlozyl wiecej swojego zycia w ST...
Eviva
Użytkownik
#45 - Wysłana: 21 Maj 2008 06:50:30
Odpowiedz 
Dune
Czuję, że się polubimy. Eviva jestem, cześć!
Spock
Użytkownik
#46 - Wysłana: 15 Lis 2008 19:00:31
Odpowiedz 
SPOCK!!!!!
Eviva
Użytkownik
#47 - Wysłana: 15 Lis 2008 19:02:48
Odpowiedz 
Spock

No ja myślę! Z taka ksywką! Czuję, że będę Cie lubić - kocham Spocka od pierwszego wejrzenia.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#48 - Wysłana: 15 Lis 2008 19:07:22
Odpowiedz 
Zdecydowanie pani Komandor T`Pol, tylko tu może byc mały problem, bowiem gdyby dokręcono 5 serie to czysta Volkanką by już nie była
biter
Użytkownik
#49 - Wysłana: 16 Lis 2008 02:28:46
Odpowiedz 
Eviva
Spock

Ale tylko TOSowy albo ogólnie "Spock from Constitucion"
Eviva
Użytkownik
#50 - Wysłana: 16 Lis 2008 08:32:13
Odpowiedz 
biter
Ale tylko TOSowy albo ogólnie "Spock from Constitucion"

To się rozumie samo przez się, przynajmniej dla mnie. Choć Spock z TMP tez był do przyjęcia.
biter
Użytkownik
#51 - Wysłana: 16 Lis 2008 11:08:29
Odpowiedz 
Spock z TMP tez był do przyjęcia.

zdaniem Spock frm Contytucion miałem na myśli wszystkie odcinki i filmy aż do GEN (oczywiście bez niego)
Eviva
Użytkownik
#52 - Wysłana: 16 Lis 2008 11:13:05
Odpowiedz 
biter

Jasne. Spock to Spock.
Spock Nimoya, rzecz jasna.
W TNG był mało podobny do siebie, ale jak się kto przyjrzał...
Zresztą sam przyznał, że zgodził się na ten występ tylko po to, by złożyć hołd Roddenberry'emu - dziwne po tym, jak Wielki Gene go traktował.
biter
Użytkownik
#53 - Wysłana: 16 Lis 2008 11:16:23
Odpowiedz 
Eviva

Nie wierzę w występowanie w filmach w celu złożenia "hołdu" uwierzył bym gdyby zrobił to za darmo. Swoją drogą spodobało mi się twoje zdanie z któregoś wątku że Nimoy wygląda jak mumia Ramzesa
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#54 - Wysłana: 16 Lis 2008 11:17:46
Odpowiedz 
Eviva

by złożyć hołd Roddenberry'emu - dziwne po tym, jak Wielki Gene go traktował.


i tu widać wielkość Nimoya jako człowieka. Takich ludzi brak w dzisiejszym świecie
Eviva
Użytkownik
#55 - Wysłana: 16 Lis 2008 11:28:14 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
biter
Nie wierzę w występowanie w filmach w celu złożenia "hołdu" uwierzył bym gdyby zrobił to za darmo.


Za darmo, panie biter, to tylko śmierć, a i ona kosztuje. Ja za zadne pieniądze bym nie wystąpiła w hołdzie komuś, kto by mnie tak traktował.

Swoją drogą spodobało mi się twoje zdanie z któregoś wątku że Nimoy wygląda jak mumia Ramzesa

A wygląda, bo mu pod osiemdziesiątkę. A teraz zauważ, jak wyglądał w TOSie - jakby był z dziesięć lat starszy od Kirka, a są w jednym wieku. To i nic dziwnego, że teraz spierniczał na amen. Każdego z nas to czeka, jeśli dożyjemy.

FederacyjneMSZ
i tu widać wielkość Nimoya jako człowieka. Takich ludzi brak w dzisiejszym świecie

Szkoda, że nie moze tego przeczytać. byłoby mu przyjemnie.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#56 - Wysłana: 16 Lis 2008 11:34:36
Odpowiedz 
Volkanskim duch Nimoya jest w wsrod nas, i czuwa nad abramsem
biter
Użytkownik
#57 - Wysłana: 16 Lis 2008 11:37:02
Odpowiedz 
A wygląda, bo mu pod osiemdziesiątkę. A teraz zauważ, jak wyglądał w TOSie - jakby był z dziesięć lat starszy od Kirka, a są w jednym wieku. To i nic dziwnego, że teraz spierniczał

no cóż on nie farbuje włosów i nie stosuje botoksu. no i jakby troche przytył jak Shatner to też by mu się poprawiło

Za darmo, panie biter, to tylko śmierć, a i ona kosztuje.

słono kosztuje

byłoby mu przyjemnie.


było by mu wstyd że u JJa chałturzy teraz a co do TNG to było by mu przyjemnie, niewątpliwie
Eviva
Użytkownik
#58 - Wysłana: 16 Lis 2008 12:08:22
Odpowiedz 
biter
akby troche przytył jak Shatner to też by mu się poprawiło

Shatner nie przytył, Shatner się zatuczył! Jak tak dalej pójdzie, serce mu nie wytrzyma. Sztuczne biodro juz musieli mu wszczepić, bo jego własne pusciło pod takim obciążeniem. Juz lepiej niech Nimoy pozostanie takim szkieletem, jak jest, przynajmniej nadal ma w sobie cos z Wolkanina, podczas gdy Shatner zatracił wszelkie podobieństwo to szlachetnego kapitana.

było by mu wstyd że u JJa chałturzy teraz

To i bez naszych komentarzy powinno mu być wstyd. Z drugiej strony, Abrams musiał go długo prosić i uległ dopiero, gdy zona Abramsa zagroziła mężowi rozwodem w razie, gdyby Nimoya nie ściągnął. Nie chciał byc przyczyną nieszczęścia )no, powiedzmy).
Spock
Użytkownik
#59 - Wysłana: 16 Lis 2008 12:46:46
Odpowiedz 
Chciałem poinformować was że mam dopiero 13 lat
Eviva
Użytkownik
#60 - Wysłana: 16 Lis 2008 12:51:33
Odpowiedz 
Spock

Już na to odpowiedziałam w innym topicu i myslę, że tak zwana większość się ze mną zgodzi. Gorzej tylko, że w tym wieku możesz nie mieć kasy na skorzystanie z usług Pinkiego.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  9  10  11  12  13  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Ulubiony Volkanin

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!