USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Zmartwychwstania
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#31 - Wysłana: 4 Mar 2008 13:56:48
Odpowiedz 
Madame Picard

A ja nie wiedziałam, że zmartwychwstanie, nawet się zdziwiłam jak sie pojawił w tng..

Po raz kolejny zabrakło mi słów...

No widziesz, oglądasz tos, a tu masz taką fantastyke po nosem Mój inny ulubiony kawałek: panie się przytapiały w basenie, no i w koncu jedna zaczęła wygrywac i utopiła drugą - znaczy trzymała ja pod tą wodą porządnie, potem puściła, a ta nie wypłynęła itp. No a zakilka odcinków sie okazało, że wcale nie utonęła, bo oddcyhała przez rurę od jacuzzi. ))
Madame Picard
Moderator
#32 - Wysłana: 4 Mar 2008 14:52:56
Odpowiedz 
kanna!!!
No a zakilka odcinków sie okazało, że wcale nie utonęła, bo oddcyhała przez rurę od jacuzzi. ))
AAAAA...!!! Mam nauczkę, żeby nie czytać forum w pracy, bo przed chwilą ryknęłam gromkim śmiechem do monitora i koledzy zaczęli się na mnie głupio patrzeć
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 4 Mar 2008 20:06:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
rorq

MAM NADZIEJĘ ŻE PRZYSZLI SCENARZYŚCI ST ORAZ DUET B&B NIE CZYTA TEGO FORUM ANI NIE OGLĄDA MNS

Cóż... Duet B & B chwilami robił wrażenie jakby chciał z "Modą..." rywalizować...

Picard

Nie o to chodzi zwyczajnie nie zgadzam sie aby opisywane przez Was przypadki byly zmartwychwstaniami sensu sticto - rownie dobrze mozna bylo by powiedziec, ze Scotty tez powrocil zmartwych a byl on jedynie zmkniety w buforze transportera. To nie to samo co powrocic do zycia po faktycznym zgonie.

Może i tak... Ale czyni to wrażenie jakiejś głupkowatej zabawy życiem i śmiercią czasami...

kanna

Wiec właściwie, to tylko ta kobita z Mody na Sukces zmartwychwstała...

Gdzie tam zmartwychwstałą, medycyna jej pomogła...

Może jeszcze Troi, w odcinku Man of the People. Zoptsaje uśmiercona, a chwile potem ozywiona.

Klasyka w stylu TOS... :]]

Picard

Przezabawne jest to co ludzie sa w stanie wymyslic by serile, ktore mozna bylo by nazwac wspolnym mianem niekonczacej sie opowiesci nadal sie krecily.

A, że "Moda na sukces" jest najdłuższa, to i najgłupsza siła rzeczy... Przez kumulacje absurdów...

Musze tez Ci podziekowac za danie mi wspolnego tematu do rozmowy z babcia- zagorzała zwolenniczka tegoz serialu - nie ma to jak rozmowa o cudownej reanimacji przy niedzielnym obiedzie...



kanna

Mozesz dodac, że ten szejk ją ozywił, co ją kiedyś przetrzymywał jak straciła pamięć

To i o nim se przypomnieli? :]]]]]]

Nasty Rudolf

Moim zdaniem trzeba tutaj odroznic "planowane" zmartwychwstanie od czystego, podyktowanego czynnikami zewnetrznymi (w tym komercyjnymi) - ze tak to ujme - lamerstwa tworcow.

Joś to "scenariuszowe" chyban awet bnardziej mnie razi przez swą powszechność...

Natomiast Spock jest najzywszym przykladem czynu, ktory uwazam za najwieksza zbrodnie w filmowym swiecie. Czynu, ktory sam w sobie potrafi sprawic, ze film w moich oczach jest skreslony. Chodzi tu mianowicie o wskrzeszenie bohatera w sequelu.

Owszem. Ale choć sam ST III to w moich oczach skeśliło, cieszył mnie fakt, że Spock wrócił... I to jest dopiero ambiwalencja...

Przykladow takiego niegodziwego manewru mamy we wspolczesnym kinie niestety pod dostatkiem. Ot jako pierwsze przychodza mi do glowy przypadki Agenta Smitha z Matrixa reaktywacji, Whistlera z Blade'a czy Ripley z Aliena IV. Dennosc sequeli, prosze Panstwa.

Jest to - trzeba dodać - proste przeniesienie świeckiej tradycji znanej od lat z komiksów... :]]

Sytuacje mozna jedynie tlumaczyc tym, ze filmom na podstawie seriali zwykle daleko do ich kultowych nieraz pierwowzorow

Nie tylko TMP, nawet ST II jest lepszy od większości TOSu...

Pah Wraith

A on nie był jakimś tam przechu...uolernie skomplikowanym bytem, co był nieśmiertelny?

No niby był.... Ot, transhumanizm...

kanna

Mi scena podziałała na emocje, bo ja zapamietałam - nia pamiętam, który film ani o co chodziło, ogladałam go siłą rozpedu, ale pamiętam Kirka i Spocka, i całą scenę.

Owszem, była doskonała i dlatego (choć cieszył mnie powrót Spocka) ST III mam za dno dna... (Zresztą i inne powody by go skreslić sie znajdą...)

Domko

Tyle, że potem ST III rozwalił cały jej dramatyzm. To ją rzeczywiście psuje, bo ilekroć ją widzę przypominam sobie, że Spock ożył.

Niestety. Nic dodać nic ująć...

Madame Picard

Jeśli mówimy o śmierci klinicznej, to oczywiście, że tak.

Choć postep medycyny może kiedys pozwoli na coś więcej? (Przynajnmeij w wprzypadku np. zamrożonych - typowy motyw SF zresztą...)

Bracie!

A.C. Clarke też jest Twojego zdania. Woli ST II od TMP.

Mnie też scena śmierci Spocka niezbyt ruszyła, bo wiedziałam, że zmartwychwstanie. Pewnie gdybym nie wiedziała albo gdyby nie ożył potem, to bym się nawet popłakała.

Oto co znaczy waściwa kolejność oglądania, bez spolierów.

kanna

A ja nie wiedziałam, że zmartwychwstanie, nawet się zdziwiłam jak sie pojawił w tng..

Szczęściara...

No widziesz, oglądasz tos, a tu masz taką fantastyke po nosem

Ktoś kiedyś uznał harleuiny i "mydło" za kobiecą odmianę fantasy...

Madame Picard

Mam nauczkę, żeby nie czytać forum w pracy, bo przed chwilą ryknęłam gromkim śmiechem do monitora i koledzy zaczęli się na mnie głupio patrzeć

(A ja sobie przez pisanie tego posta garnek spalłem,,,)
pj26
Użytkownik
#34 - Wysłana: 5 Mar 2008 19:53:03
Odpowiedz 
Kurde ja do tyłu jestem . To ożywili Trip-a? gdzie jak kiedy? Oglądałem Enterpris-a ale tego nie pamiętam :-/
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 5 Mar 2008 20:20:53
Odpowiedz 
pj26

To ożywili Trip-a? gdzie jak kiedy?

Wtedy:
http://memory-alpha.org/en/wiki/Similitude
pj26
Użytkownik
#36 - Wysłana: 5 Mar 2008 20:30:09
Odpowiedz 
Q coś mi świta muszę sobie przypomnieć ten odcinek. Tyś jest mądry człowiek jednak.
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 5 Mar 2008 20:40:14
Odpowiedz 
pj26

Tyś jest mądry człowiek jednak.

Staram się.
kanna
Użytkownik
#38 - Wysłana: 5 Mar 2008 21:44:33
Odpowiedz 
pj26

Tyś jest mądry człowiek jednak

szczególnie dodatek "jednak" mi sie podoba...
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 5 Mar 2008 22:49:22
Odpowiedz 
kanna

szczególnie dodatek "jednak" mi sie podoba...

A mi niekoniecznie
kanna
Użytkownik
#40 - Wysłana: 5 Mar 2008 23:14:28
Odpowiedz 
Q__

Heh, ciekawe dlaczego.
michstach
Użytkownik
#41 - Wysłana: 5 Mar 2008 23:41:40
Odpowiedz 
Tak tu narzekacie, że ożywienie Spocka było naciągane itp itd.
Mi sie natomiast momentami wydaje, że to mogło być planowane już wcześniej. Choćby daltego, że w STII Spock przekazuje swoją katrę McCoy'owi co sugeruje pewne rozwiązania.
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 5 Mar 2008 23:55:22
Odpowiedz 
kanna

Heh, ciekawe dlaczego.



michstach

Tak tu narzekacie, że ożywienie Spocka było naciągane itp itd.
Mi sie natomiast momentami wydaje, że to mogło być planowane już wcześniej. Choćby daltego, że w STII Spock przekazuje swoją katrę McCoy'owi co sugeruje pewne rozwiązania.


Hmm, hmmm... Są też inne opcje:
1. scenarzysci zostawiali sobie furtkę, gdyby Nimoy jednak chciał wrócić,
2. z perspektywy czasu łatwo nadinterpretować pewne sceny w ST II,,,
Domko
Użytkownik
#43 - Wysłana: 6 Mar 2008 08:59:48
Odpowiedz 
scenarzysci zostawiali sobie furtkę, gdyby Nimoy jednak chciał wrócić,

Gdzieś czytałem, że właśnie tak było.
Madame Picard
Moderator
#44 - Wysłana: 6 Mar 2008 10:24:22
Odpowiedz 
kanna
Heh, ciekawe dlaczego.
Z niecierpliwością czekamy na kolejną odsłonę forumowego seansu psychoanalitycznego.
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 6 Mar 2008 13:29:13
Odpowiedz 
Domko

Gdzieś czytałem, że właśnie tak było.

To wiele wyjasnia...

Madame Picard

Z niecierpliwością czekamy na kolejną odsłonę forumowego seansu psychoanalitycznego.

Jestem, za ino niech się obiekt zmieni...
kanna
Użytkownik
#46 - Wysłana: 6 Mar 2008 14:23:35
Odpowiedz 
Q__
Jestem, za ino niech się obiekt zmieni...

Sadzę Q__, że ze wzgledu na Twoją wyjątkową osobowość, Ty najlepiej nadajesz się na PODMIOT analizy
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 6 Mar 2008 14:32:16
Odpowiedz 
kanna

Sadzę Q__, że ze wzgledu na Twoją wyjątkową osobowość, Ty najlepiej nadajesz się na PODMIOT analizy

Od razu lepiej
kanna
Użytkownik
#48 - Wysłana: 6 Mar 2008 20:15:00 - Edytowany przez: kanna
Odpowiedz 
Q__
Od razu lepiej

.... wchodzili by jeszcze w gre Domko i Delta, ale jeden zakochany (=stracony) a drugiemu jestem dozgonnie wdzieczna, więc sie nie nadają
Delta
Użytkownik
#49 - Wysłana: 6 Mar 2008 20:32:36
Odpowiedz 
kanna
a drugiemu jestem dozgonnie wdzieczna, więc sie nie nadają

A dziękuję za wyróżnienie.
A dlaczego się nie nadajemy do analizy? Czyżbyś mnie i Domka nie chciała dobijać?
kanna
Użytkownik
#50 - Wysłana: 6 Mar 2008 22:03:25
Odpowiedz 
Delta
A dlaczego się nie nadajemy do analizy?

No właśnie sie nadajesz - ze względu na osobowośc - ale ta wdzięcznośc mnie powstrzymuje...
Delta
Użytkownik
#51 - Wysłana: 6 Mar 2008 23:05:26
Odpowiedz 
kanna
No właśnie sie nadajesz - ze względu na osobowośc - ale ta wdzięcznośc mnie powstrzymuje...

Przyznam się, że wzbudziło to we mnie zaciekawienie. Ale z drugiej strony coś mi się wydaje, że źle mi wróży druga część Twojej wypowiedzi.
mikus1978
Użytkownik
#52 - Wysłana: 7 Mar 2008 00:32:06
Odpowiedz 
Tak wszyscy sobie zmartwychwstają pojedyńczoo a w End Game to można powiedzieć że było zmartwychwstanie zbiorowe
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 7 Mar 2008 08:44:28
Odpowiedz 
kanna

wchodzili by jeszcze w gre Domko i Delta, ale jeden zakochany (=stracony) a drugiemu jestem dozgonnie wdzieczna, więc sie nie nadają

I bidny sam zostałęm pod ostrzałem.

Delta

Przyznam się, że wzbudziło to we mnie zaciekawienie. Ale z drugiej strony coś mi się wydaje, że źle mi wróży druga część Twojej wypowiedzi.



mikus1978

Tak wszyscy sobie zmartwychwstają pojedyńczoo a w End Game to można powiedzieć że było zmartwychwstanie zbiorowe

Rzekłbym hurtowe
Domko
Użytkownik
#54 - Wysłana: 7 Mar 2008 09:36:52
Odpowiedz 
kanna
jeden zakochany (=stracony)

Stracony? Pogłoski o mojej śmierci były mocno przesadzone.

Chyba, że zatracony - a to tak. I to rzekłbym, że coraz bardziej. Po prostu jestem władcą wszechświata - wiedzieliście? Ja nie, ale tak się teraz czuję.
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 7 Mar 2008 09:38:13
Odpowiedz 
Domko

Po prostu jestem władcą wszechświata - wiedzieliście? Ja nie, ale tak się teraz czuję.

Znam to uczucie, ale u mnie nie wynikało z zakochania.
Domko
Użytkownik
#56 - Wysłana: 7 Mar 2008 09:40:25
Odpowiedz 
Twoje ego jest znane na tym forum.

(wybacz ten żarcik)
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 7 Mar 2008 09:44:34
Odpowiedz 
Domko

Twoje ego jest znane na tym forum.

Ale z tej lepszej strony.

wybacz ten żarcik

Najchętniej wybaczyłbym w stylu lorda Vadera.
Domko
Użytkownik
#58 - Wysłana: 7 Mar 2008 09:46:09
Odpowiedz 
Aaaaaargh...
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 7 Mar 2008 09:52:31
Odpowiedz 
Domko

Tak, taki byłby spodziewny efekt.
Domko
Użytkownik
#60 - Wysłana: 7 Mar 2008 09:56:15
Odpowiedz 
Na szczęście dzieli nas ok. 300km.
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Zmartwychwstania

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!