USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Aktorzy, aktorki...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#151 - Wysłana: 11 Gru 2017 18:42:05
Odpowiedz 
Wywiad z Deborah May (Haneek z DS9 "Sanctuary", Lyris z VOY "Favorite Son"):
http://www.startrek.com/article/interview-ds9-voya ger-guest-star-deborah-may
Q__
Moderator
#152 - Wysłana: 4 Mar 2018 22:18:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Rozmowa Trekkerprise z Garym Grahamem:
http://www.youtube.com/watch?v=kRrHwmgzNWE

I wywiad z Markiem Metcalfem (bardziej znanym z seriali Animal House, Seinfeld i Buffy...), który - 20 lat temu! - wystąpił jako Hirogen-lekarz w "The Killing Game":
http://www.startrek.com/article/neidermeyer-maestr o-master-hirogen-medic
Q__
Moderator
#153 - Wysłana: 13 Kwi 2018 19:22:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#154 - Wysłana: 1 Maj 2018 20:22:58
Odpowiedz 
Rozmowa z Bertilą Damas (Sakonna z obu części DS9 "The Maquis" i Three of Nine vel Marika Wilkarah z VOY "Survival Instinct"):
http://www.startrek.com/article/chatting-with-3-ti me-trek-guest-bertila-damas
Q__
Moderator
#155 - Wysłana: 9 Maj 2018 15:43:46
Odpowiedz 
Wywiad z Lycią Naff, bardziej znaną jako Sonya Gomez:
http://www.startrek.com/article/interview-tng-gues t-star-lycia-naff
Q__
Moderator
#156 - Wysłana: 29 Maj 2018 08:20:01
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#157 - Wysłana: 13 Cze 2018 13:21:17
Odpowiedz 
Wywiad z Cynthią Gouw (romulańską dyplomatką Caithlin Dar z ST V):
http://www.startrek.com/article/catching-up-with-t rek-vs-caithlin-dar-cynthia-gouw
Q__
Moderator
#158 - Wysłana: 7 Lip 2018 16:01:03
Odpowiedz 
Rozmowa z Corbinem Bernsenem, Trekerom znanym jako Q2:
http://www.startrek.com/article/catching-up-with-t ng-s-q2-corbin-bernsen
Q__
Moderator
#159 - Wysłana: 14 Lip 2018 19:55:55
Odpowiedz 
Wywiad z Claytonem Rohnerem (admirałem Jamesonem z TNG "Too Short a Season"):
http://www.startrek.com/article/talking-to-tng-s-a dmiral-jameson-clayton-rohner
(Co ciekawe zatrudnił go ten szatan Leonard Maizlish.)
Q__
Moderator
#160 - Wysłana: 19 Sier 2018 22:31:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Rozmowa z Michaelem Welchem (Artimem z INS):
http://www.startrek.com/article/catching-up-with-i nsurrection-s-artim-michael-welch

I podwójny wywiad z Rhondą Aldrich (Madeline, holo-sekretarka Dixona Hilla) i Maury'm Sterlingiem (Tarquin z ENT "Exile"):
http://www.startrek.com/article/aldrich-sterling-g uest-to-guest-interview
Pleiades
Użytkownik
#161 - Wysłana: 21 Sier 2018 12:05:49
Odpowiedz 
Q__:
Wywiad z Lycią Naff, bardziej znaną jako Sonya Gomez:

O, ale fajny wywiad, przeczytałam cały.
Bardzo miła aktorka, chociaż jej postać okrasiłam ksywką Irytująca Pani Chorąży. Szkoda faktycznie, że nie zostałą w TNG na dłużej, miała ta postać potencjał i faktycznie super pasowała do Geordiego, tworzyliby w maszynowni zgrabny duet.

A jeśli chodzi o trekowych aktorów, to właśnie się zastanawiałam, kogo najbardziej lubię. Nie wiem, czy już pisałam, ale zdecydowanie na pierwszym miejscu jest u mnie Patrick Stewart - za całokształt, za brytyjskość (mam słabość do brytyjskich oraz duńskich aktorów) - zwłaszcza akcent i za to, jak gra Picarda. Na drugim miejscu pewnie by u mnie był Michael Dorn - w bloopersach i wszelkich wywiadach oraz "behind the scenes" sprawia wrażenie przesympatycznego gościa z wielkim poczuciem humoru. No i ten głos <3
Q__
Moderator
#162 - Wysłana: 21 Sier 2018 12:12:04
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
Szkoda faktycznie, że nie zostałą w TNG na dłużej

Za to przeniesiona została na USS Da Vinci i odegrała sporą rolę w powieściach spod znaku SCE:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=3872&page=0#msg288603
Pleiades
Użytkownik
#163 - Wysłana: 21 Sier 2018 18:30:41
Odpowiedz 
Q__:
Za to przeniesiona została na USS Da Vinci i odegrała sporą rolę w powieściach spod znaku SCE:

No nieźle, od zupełnie pobocznej postaci, która była tylko tłem, awansowała aż na XO.

A Ty, Q, masz jakichś ulubionych trekowych aktorów?
Q__
Moderator
#164 - Wysłana: 21 Sier 2018 18:55:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
A Ty, Q, masz jakichś ulubionych trekowych aktorów?

W zasadzie trudno byłoby mi wskazać kogo z Trekowych aktorów nie lubię. W sumie w mniejszym czy większym stopniu zżyłem się ze wszystkimi. Choć gdybym miał wymienić tych najulubieńszych to zapewne byliby to - b. standardowo - Stewart, Spiner, Nimoy, Kelley, Shatner (ale tylko do TMP włącznie), Visitor, Siddig, Robinson, Alaimo. A z drugoplanowych Lenard i Kurtwood Smith. Naff też lubiłem, jak na odtwórczynię tak epizodycznej rólki faktycznie zapada w pamięć, a to spora sztuka.

ps. A tu mamy wywiad z J. G. Hertzlerem:
https://fanfilmfactor.com/2018/08/21/j-g-hertzler- suspends-his-campaign-for-congress-and-talks-about -axanar-audio-interview/
resetta
Użytkownik
#165 - Wysłana: 22 Sier 2018 04:01:04
Odpowiedz 
A mnie jest niezmiernie przykro jak potoczyly sie losy Jennifer Lien, czyli Kes.
W tym roku znow miala kolizje z prawem i trafila do aresztu .
Az nawet nie chce mi sie sprawdzac innych osob, ktore lubie, a ktore nie ujawniaja sie tak na konwnetnach co roku, zeby nie zniszczyc sobie do konca ich wizerunku...
Q__
Moderator
#166 - Wysłana: 22 Sier 2018 11:24:26
Odpowiedz 
resetta

resetta:
A mnie jest niezmiernie przykro jak potoczyly sie losy Jennifer Lien, czyli Kes.

Z tego co wiem to chyba jedyny taki przypadek spektakularnie nieciekawych dalszych losów wśród aktorów grających główne role w ST. Owszem, niektórzy z nich - tu Eviva rzuciłaby paroma TOSowymi przykładami - mieli za sobą różne (zwykle alkoholowe) przejścia, ale zazwyczaj wszystko dobrze się kończyło.
Pleiades
Użytkownik
#167 - Wysłana: 22 Sier 2018 11:39:44
Odpowiedz 
resetta:
A mnie jest niezmiernie przykro jak potoczyly sie losy Jennifer Lien, czyli Kes.
W tym roku znow miala kolizje z prawem i trafila do aresztu .

Ale konkretnie o co chodziło?
Pamiętam sprawę Rinony Rider, jak kradła ze sklepów towary. Wielu powiesiło na niej psy, a tak naprawdę była osobą zaburzoną. Lubię jej rolę w "Stranger Things" i mam nadzieję, że fani jej wybaczą tamte "wyskoki". To samo, mam nadzieję, będzie z Jennifer Lien.

Q__:
W zasadzie trudno byłoby mi wskazać kogo z Trekowych aktorów nie lubię. W sumie w mniejszym czy większym stopniu zżyłem się ze wszystkimi.

Wymieniłeś aktorów świetnych, aczkolwiek ja staram się brać pod uwagę ich charakter i osobowość w realu. Stąd te moje uprzedzenia odnośnie Shatnera, chociaż Kirka byłabym w stanie polubić. Po prostu oddzielam rolę graną od aktora jako-takiego.

Q__:
Stewart,

Jak już pisałam, mój ulubiony aktor, Brytyjczyk (to na plus), dobrze 'pracujący' ze swoją postacią (na myśl mi przychodzi jego research odnośnie tortur, kiedy nagrać miał "Chain of Command"), charakterystyczny.

Q__:
Nimoy,

Jest bardzo ciekawy film o nim na Netfliksie. Nie był przezroczystym aktorem...

Q__:
Kelley

A, zgadzam się, jeden z najlepszych aktorów.

Q__:
Spiner,

Pomimo wybitnego talentu aktorskiego nie trawię go zupełnie.
Q__
Moderator
#168 - Wysłana: 22 Sier 2018 12:33:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
Wymieniłeś aktorów świetnych, aczkolwiek ja staram się brać pod uwagę ich charakter i osobowość w realu.

Mnie wystarczy, że dobrze grają.

Pleiades:
Pomimo wybitnego talentu aktorskiego nie trawię go zupełnie.

Dlaczego właściwie?
Dreamweb
Użytkownik
#169 - Wysłana: 22 Sier 2018 12:55:56
Odpowiedz 
resetta:
A mnie jest niezmiernie przykro jak potoczyly sie losy Jennifer Lien

No niestety, jest ona przykładem tego, że każdy może się stoczyć, każdy z nas...

Q__:
niektórzy z nich - tu Eviva rzuciłaby paroma TOSowymi przykładami - mieli za sobą różne (zwykle alkoholowe) przejścia, ale zazwyczaj wszystko dobrze się kończyło

No taki Avery Brooks chociażby kiedyś był aresztowany za jazdę pod wpływem. Był to jednorazowy wybryk o ile wiem, ale aktorsko też się nie udziela już wcale (na konwenty też od paru dobrych lat o ile wiem nie uczęszcza, pomimo ostatnich rocznicowych obchodów DS9, wygląda jakby się odciął od tego, a może mam takie wrażenie?).
Q__
Moderator
#170 - Wysłana: 22 Sier 2018 13:37:58
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
aktorsko też się nie udziela już wcale (na konwenty też od paru dobrych lat o ile wiem nie uczęszcza, pomimo ostatnich rocznicowych obchodów DS9, wygląda jakby się odciął od tego, a może mam takie wrażenie?).

Postawiłeś ciekawe pytanie, na które nie potrafię odpowiedzieć... Trudno ustalić czy wykłada dalej w Rutgers - tu piszą o nim jako o wykładowcy:
http://www.alumni.rutgers.edu/s/896/index.aspx?pgi d=513
Ale na osobnej stronie tamtejszej Mason Gross School of the Arts znalazłem o nim tylko tyle:
http://www.masongross.rutgers.edu/about/message-fr om-the-dean
No i wygląda na to, że sami insiderzy w/w uczelni nie są pewni co i jak:
https://www.reddit.com/r/rutgers/comments/53etaj/d oes_anyone_know_if_avery_brooks_is_still_a/

Wikipedia z kolei podaje, że od roku 2013 jest narratorem serii The Bible's Greatest Secrets, ale jedyne co da się wygooglać na ten temat to poniższy post na FB:
https://www.facebook.com/AHCTelevision/posts/how-c ome-the-bibles-greatest-secrets-series-is-not-list ed-on-imdb-how-come-avery/10153952118715635/
Natomiast da się na IMDB znaleźć inną serię poświęconą Biblii, w której powstawaniu Brooks miał swój udział (zwie się Ancient Evidence), ale konkretnych informacji o niej tam b. mało:
https://www.imdb.com/title/tt0386152/
resetta
Użytkownik
#171 - Wysłana: 22 Sier 2018 14:03:48 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Pleiades:
Ale konkretnie o co chodziło?

https://www.wate.com/news/local-news/former-star-t rek-voyager-actress-arrested-in-kingston/103930790 3

Zapewne sa w tym jakies problemy psychiczne albo zalamania po nie tak jak sie chcialo potoczonym zyciu, ale moze tez byc i tak, ze jej zachowania nie wynikaja z choroby. szczegolnie ta przemoc domowa czy agresja.

Winona zagrala teraz w ST, ale nie wypada tam za dobrze, szarzuje, irytuje i niestety widac po niej wyniszczenie stylem zycia...
A kleptomanie, to pewnie juz dawno jej wybaczono o ile w ogole mlode pokolenie o tym wie i kojarzy ja kim jest i w czym grala...
W koncu Downeyowi wybaczono wiecej, nie mowiac o Sheenie...

No coz, sp. Nimoy tez nie byl taki swiety i mial swoje w zyciu za uszami, tym bardziej nie ma co sie czepiac Shatnera.

Juz wspominalam, ze Sisco nie lubie takze jako aktora, a nawet jako czlowieka, wkurza mnie koszmarnie.

Dziwne, ze nikt z was nie docenia Rene Auberjonoisa i Armina Shimermana, oni tam byli zdecydowanie na wyzszym poziomie aktorskim niz reszta.

Ja oczywiscie lubie bardzo Scotta Bakule, mimo ze zdaje sobie sprawe, ze aktorem filmowym jest jedynie poprawnym, duzo lepszym piosenkarzem i aktorem brodwayowskim.

Spiner moze irytowac zbyt luzackim momentami stylem bycia jak sadze, ale tez uwazam, ze raczej trudniej go nie lubic niz lubic. Nie kazdemu moze tez sie podobac jak sie zestarzal.
Q__
Moderator
#172 - Wysłana: 22 Sier 2018 14:26:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Sisco nie lubie takze jako aktora, a nawet jako czlowieka, wkurza mnie koszmarnie.

Jako człowieka, dlaczego? Ma przecież spory dorobek, no i heroicznie walczył z ideą mesjanizacji Sisko (coś, czego Sorbo mógłby się od niego uczyć...)...

Nawiasem: powtórzyłem sobie parę scenek z odcinka "The Ultimate Computer" i brooksowe overactowanie w roli Sisko przestaje mi przeszkadzać, bo widzę, że William Marshall grał w podobnej manierze, i tym samym zaczynam w nim widzieć nawiązanie do Trekowych tradycji .
Dreamweb
Użytkownik
#173 - Wysłana: 22 Sier 2018 14:35:09
Odpowiedz 
resetta:
Dziwne, ze nikt z was nie docenia Rene Auberjonoisa i Armina Shimermana, oni tam byli zdecydowanie na wyzszym poziomie aktorskim niz reszta.

No, a LeVar Burton? To jest dopiero postać z dorobkiem - aktor, reżyser, z bogatą filmografią, śmiem twierdzić że "życiorysowo" jest w ścisłej czołówce jeśli chodzi o głównych aktorów z wszystkich startrekowych seriali. No i udało mu się, co zdarza się rzadko, zagrać nie w jednym, a w dwóch serialach, które zyskały status legendy - bo przecież jeszcze Korzenie, które zresztą pierwszy raz oglądałem jako totalny dzieciak...
Q__
Moderator
#174 - Wysłana: 22 Sier 2018 14:38:42
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
No, a LeVar Burton? To jest dopiero postać z dorobkiem

No, ale w Treku grał dość nijako. Fakt, nie jego wina, tylko 1. początkowych roddenberry'owskich założeń (zerwać z czarnymi stereotypami; zamiar słuszny, ale...), 2. bermanowskiego zamiłowania do nijakości...
Pleiades
Użytkownik
#175 - Wysłana: 22 Sier 2018 20:50:57 - Edytowany przez: Pleiades
Odpowiedz 
Q__:
Mnie wystarczy, że dobrze grają

A ja wolę, jak pokazują swoją ludzką stronę

Q__:
Dlaczego właściwie?

Wystarczy jedno zdanie: nie lubi kotów.
Ja, po kilkunastu latach doświadczenia, nauczyłam się, aby nigdy nie ufać osobom, które kotów nie lubią. Może sobie być wybitnym aktorem, niby-dobrym człowiekiem, ale zawsze będzie mnie to razić.

resetta:
Spiner moze irytowac zbyt luzackim momentami stylem bycia jak sadze, ale tez uwazam, ze raczej trudniej go nie lubic niz lubic. Nie kazdemu moze tez sie podobac jak sie zestarzal.

Może się zestarzeć, ja mu tego przywileju nie odbieram ;) Kocham jego role, ale jako człowiek zupełnie do mnie nie trafia. Faktycznie był bardzo luzacki i momentami wręcz głupkowaty; dobrze, że się ustatkował i ma żonę i syna.
I tak mi się nie podoba to, że kotów nie lubi :P
Q__
Moderator
#176 - Wysłana: 22 Sier 2018 20:59:42
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
Wystarczy jedno słowo: nie lubi kotów.

Jestem kociarzem, więc teoretycznie wystarczyłoby (choć miałbym zarazem świadomość, że mogę nie być obiektywny)... w każdym innym wypadku. W tym: patrząc na Spinera najpierw widzę Datę (którego uwielbiam), i moja sympatia do tego bohatera jest dość mocna, by - siłą rzeczy - i na grającego go aktora trochę jej spływało.
resetta
Użytkownik
#177 - Wysłana: 23 Sier 2018 06:06:43
Odpowiedz 
Zbyt luzacki na publicznych wystapieniach...

Pleiades nie przesadzaj, on nie nie lubi tych kotow prywatnie. Ogolnie je lubi, nie lubi ich jako partnerow do grania, co przeciez jest znana filmowa zasada, ze zwierzeta i dzieci na planie to koszmar. Nie dziwie mu sie jak przez zwierzaka musieli powtarzac milion razy ujecie... a dobrze wiesz, ze nauczyc czegos kota to mordega, bo nie tyle nie jest inteligentny co sie nudzi i nie umie skupic na tym co chce czlowiek. Wine ponosza tez treserzy, jezeli do serialu brali takie beznadziejne koty, co podstaw nie umialy...

https://twitter.com/brentspiner/status/70272902097 9347457

Sadze, ze dorobilas sobie wlasna teorie na podstawie kanonicznej anegdoty o tym jak to Spiner nie cierpial Spota. A koty tez potrafia byc tepe i beznadziejne, kazdy jest inny i trafiaja sie takie paskudne. Ja mam po 20 latach nowa kocice, ktora rozum ma krotki, jest koszmarnie glupia w porownaniu do innych kotow i co poradze? Jest ladna, w miare mila, ale gdzie jej tam do pol ludzi, pol kotow, ktore mialam wczesniej...

Sadze, ze Bakula mogl miec podobne zle doswiadczenia z Portoskami, tyle, ze nie skupil sie na tym w behindach.
A inni ludzie moga twierdzic, ze jak ktos lubi koty, a nie lubi psow, to jest niegodny zaufania...
Ale ty wiesz, ze Lenin i Mahomet uwielbiali koty, no i? To czyni ich automatycznie naprawde dobrymi? Wielu ludzi kochalo zwierzeta, jednoczesnie doslownie mordujac ludzi z usmiechem na ustach...
Znielub zdecydowanie Chrisa Pratta, pozbyl sie 13 letniego kota ot tak, bo mu obsrywal dom i nazwal kazdego, kto by mial mu to za zle zoofilem, ktoremu staje na widok kota...

Brooks, no nie lubie go. Niewazne jakim jest czlowiekiem z charakteru, czy co zrobil w zyciu, nie trawie go z wygladu, mimiki, gestow. Szczegolnie, ze jego gra aktorska niewiele rozni sie od tego co robi jako on, tak wiec tym bardziej mi trudno oddzielic naprawde katora-postac od czlowieka, bo roznica zadna.
Czasem tak sie ma, niby nie ma powodow, a sie znielubia kogos za sama gebe, czy drobny gest i juz.
Mam z nim tak jak Pleiades ze Spinerem, tyle, ze ja mam z nim jako nim z geby i zachowania, a nie poprzez to co robi czy nie robi...

LeVar Burton? Szczerze? On jest nijaki, takze z warunkow fizycznych, dziwie sie, ze zrobil kariere jako aktor i owszem wiem, ze zagral w Korzeniach. Uwazam, ze natura nie obdarzyla go dobra twarza na aktorstwo, taki plastus, a nie widze jednak, zeby jakos to niwelowal wybitnym aktorstwem. Dla mnie nie ma zadnej charyzmy i dla mnie mogloby go nie byc jako Dzordiego. Podobnie jak doktor z DSC nie budzi we mnie zadnych emocji, jest tlem bez wiekszego wyrazu. Dorna lubie jako postac, doceniam jako aktora, ale tez mi tak srednio podchodzi poza postacia, mimo ze gosc porzadny, chyba z kolei tutaj za bardzo wchodzi w parade odwrotnosc niz u Brooksa, ze jest odwrotnoscia postaci.

Q, sorry, ale prownywanie Brooksa z Marshallem, ze to niby ten poziom aktorstwa, czy tez jego braku i manieryzacji, to gruba przesada i obraza dla tego drugiego. W czasach nadintepretacyjnego sposobu grania w filmach i serialach, czarny facet, do tego spiewak operowy naprawde wypada super naturalnie na ekranie nawet z jakims manieryzmem niz 30 lat pozniej wytresowany w innej szkole ekspresji Brooks.
Przykro mi, on jest po prostu bardzo kiepskim aktorem zarowno na tle starych serii jak i wspolaktorow swojej serii. Shatner byl przynajmniej smieszny w tym swoim manieryzmie, Brook jedynie mnie irytuje natrectwem gestow i niepasujacymi do sceny wyrazami twarzy... typu leniwe powieki i smiechomowienie idace w gorne rejestry... Dla mnie to robi wrazenie grania psychopaty, a raczej nie to mial do zobrazowania w wiekszosci scen, kidy tak robil... Brrr.
Q__
Moderator
#178 - Wysłana: 23 Sier 2018 08:57:43
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Brooks, no nie lubie go. Niewazne jakim jest czlowiekiem z charakteru, czy co zrobil w zyciu, nie trawie go z wygladu, mimiki, gestow.

Nie wyrosłaś z oceniania ludzi przez pryzmat tak trzeciorzędnych spraw...? Cóż... Chyba trochę współczuję...

resetta:
LeVar Burton? Szczerze? On jest nijaki

A widziałaś go we wcześniejszych rolach (poza Korzeniami)? Ja - przyznam - nie widziałem. A podobno był to wówczas kultowy aktor, idol i w ogóle (porównania do Willa Smitha padały), i w TNG kazali mu celowo grać wbrew jego manierze i stereotypom, w które go wpisywano.

resetta:
naprawde wypada super naturalnie na ekranie nawet z jakims manieryzmem niz 30 lat pozniej wytresowany w innej szkole ekspresji Brooks.

Ja się nie czepiam Marshalla, raczej twierdzę, że albo Brooks, albo ktoś go prowadzący (reżyser? producent? scenarzysta?) uznał TOSowe przerysowywanie za część dziedzictwa Treka, i doszedł do wniosku, że sposób gry na którym wieszasz psy będzie adekwatny. (Zauważ zresztą, że w wielu aspektach DS9 czerpie z TOS-u to, czego TNG nie czerpało. Na dobre i na złe czerpie.)
resetta
Użytkownik
#179 - Wysłana: 23 Sier 2018 20:58:04
Odpowiedz 
Po raz trzeci i chyba po raz ostani, zignoruje takie glupie teksty na tym forum i probe prowokowania mnie nie wiem po co i nie odpowiem jak na to naprawde zasluguja.
Gratuluje dobrania partnera zyciowego od pierwszego kopa nie z cech fenotypowych tylko od razu z pieknego wnetrza, co jest bzdura biologiczna, ale oczywiscie jak zwykle ja sie na tym nie znam, inni na tym forum pewnie lepiej.

Mam prawo nie lubic celebryty i aktora za cokolwiek, brak talentu, niesymetrczna twarz, prporocje fizjonomii kojarzace sie z psem, manieryzm, a nawet kolor skory jezeli pcha sie z nia do rol nie pasujacych albo uzywajacy jej jako argument i szantaz na wszystko, tak samo jak Pleidas ma prawo nie lubic Spinera za wyssane z palca urban legend co do kotow czy pyrkowaty nos. Tak dlugo jak zadna z nas nie zamieni tego nielubienia w proby jakichs rekoczynow, nagonek i np. podpalania tym ludziom domow, czy twierdzenia, ze z tego powodu sa na pewni zlymi ludzmi, nie wolno tego trkatowac jako cos poza norma.
Tym bardziej, ze ci sami aktorzy sa oceniani jak sztuki rozplodowe na wystawie w momencie doboru do roli, ba sa nawet takie specjalne albumy, gdzie nie ma ani slowa o dorobku aktorskim, talencie, jedynie twarz i podpis - typ kamerdynera.
Tak samo jak ktos tutaj ma prawo nie lubic Kiry za karbowany nos i stala wscieklizne, a co jakiegos poprawnego ortodoksa mogloby oburzyc bo przeciez feminizm i cecha nacji, wiec pewnie rasizm g.
Tak jak ktos nie lubi mnie za brak polskich liter, czy lubienie napedu grzybkowego, a pewnie by mogl i za krotsza noge, normalny mechanizm, zawsze sobie jakies kryteria tworzymy.
Nie traktuj naturalnych mechanizmow poznawczych, psychologicznych, biologicznych jak choroby, nawet jezeli juz wbito ci do glowy, ze to nienormalne, bo przeciez takie podejscie to to samo co w druga strone.
Udawanie, ze nie spotykasz sie z tym naturalnym mechanizmem na calym swiecie i w swoim zyciu zarowno na plaszczyznie zawodowej, hobbystycznej czy rodzinnej, niczego nie zmieni i nie zmienilo, nawet jakby powstalo milion wyidealizowanych seriali o kosmosie i ludziach.
A pisanie do kogos, ze mu wspolczuje i ze nie wyrosl, jest z gruntu obrazliwe i lekcewazace oraz nacechowane.
Aczkolwiek uznam, ze ci przeciez wolno pod warunkiem, ze nie bedziesz dalej mnie probowal wciagac we wlasne teorie co do mnie.

Tak, widzialam Burtona w innych rolach i zawsze sobie mowilam pod nosem, o kogo my tu mamy... Niestety, nadal wypada dla mnie nijako...
Przyklad ze Smithem nietrafiony. Dlaczego moja ocene mialby zmienic czasowy hejp na jakiegos innego aktora, czarnoskorego? Nie zmieni to mojej oceny, bo nie o Smitsie mowie, tylko o tym konkretnym czlowieku-aktorze. Tak samo jak Smith i to, ze tez jest marnym aktorem i ostatnio wysmiewany bardzo, nie bedzie mialo wplywu na to, ze takiego Dorna cenie i bede cenic oraz lubie, takiego Denzela nie lubie i uwazam, ze nie umie grac i ma twarz jak drewno, takiego Tuckera nie bede cenic ani lubic jako czlowieka i aktora, za to lubic jego postac w jednej, jedynej serii... Tak samo jak doceniam Samuela, mimo ze wpadl w granie na jedno kopyto i rzuca fakami w kazdej roli...
Sadze, ze na tym zakoncze ten watek, bo nie zwyklam rozmawiac w necie, ze nie wolno mi nie lubic jakiegos aktora z powodu jak gra i jaka ma twarz.
Q__
Moderator
#180 - Wysłana: 23 Sier 2018 21:23:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Gratuluje dobrania partnera zyciowego od pierwszego kopa nie z cech fenotypowych tylko od razu z pieknego wnetrza, co jest bzdura biologiczna, ale oczywiscie jak zwykle ja sie na tym nie znam, inni na tym forum pewnie lepiej.

Biologia biologią, ale ja naprawdę wyszedłem poza etap dobierania kogokolwiek do czegokolwiek od pierwszego kopa, wolę się przyjrzeć (nie w sensie pożerania wzrokiem urody) i zastanowić. Ty, zdaje się uznajesz naturalne, za 1. dobre z zasady, 2. nieprzeskakiwalne, a przynajmniej tak brzmi to, co piszesz.

resetta:
Mam prawo nie lubic celebryty i aktora za cokolwiek, brak talentu, niesymetrczna twarz, prporocje fizjonomii kojarzace sie z psem, manieryzm, a nawet kolor skory jezeli pcha sie z nia do rol nie pasujacych albo uzywajacy jej jako argument i szantaz na wszystko, tak samo jak Pleidas ma prawo nie lubic Spinera za wyssane z palca urban legend co do kotow czy pyrkowaty nos. Tak dlugo jak zadna z nas nie zamieni tego nielubienia w proby jakichs rekoczynow, nagonek i np. podpalania tym ludziom domow, czy twierdzenia, ze z tego powodu sa na pewni zlymi ludzmi, nie wolno tego trkatowac jako cos poza norma.

Może i nie wolno (choć pewnie wszystko zależy od aktualnego konsensusu społecznego), ale czy bazujące tak silnie na subiektywnych, zwykle irracjonalnych, czynnikach podejście nie jest trochę... ograniczające?

Nawiasem: Trek zmagał się z w/w tematem w TNG "The Host" i w STC "Embracing the Winds", z dość mieszanymi efektami. W pierwszym z tych odcinków doktor Crusher przyznała na koniec, że niepatrzenie przez pryzmat fizyczności uznaje za coś godnego pochwały, ale sama tak nie potrafi. W drugim - ani my, ani sami bohaterowie nie wiedzą gdzie kończą się uprzedzenia (i prywatne sympatie/antypatie), a zaczyna obiektywna ocena.

resetta:
Udawanie, ze nie spotykasz sie z tym naturalnym mechanizmem na calym swiecie i w swoim zyciu zarowno na plaszczyznie zawodowej, hobbystycznej czy rodzinnej, niczego nie zmieni i nie zmienilo, nawet jakby powstalo milion wyidealizowanych seriali o kosmosie i ludziach.

Może i spotykam, ale czy nie częściej u jednostek z niższym IQ, mniejszym wyrobieniem społ. itd.?

Nawiasem: przecież wszystko co istnieje jest naturalne - także wojny, sadystyczne morderstwa, kanibalizm... (A ewolucja to w ogóle - z zasady - jatka.) Czy to znaczy, że wszystko to mam afirmować, bo taki lajf?

resetta:
A pisanie do kogos, ze mu wspolczuje i ze nie wyrosl, jest z gruntu obrazliwe i lekcewazace oraz nacechowane.
Aczkolwiek uznam, ze ci przeciez wolno pod warunkiem, ze nie bedziesz dalej mnie probowal wciagac we wlasne teorie co do mnie.

Zważywszy na to, że sama używasz mocnych określeń/wyrażeń i protekcjonalnego "tonu" znacznie częściej niż ja, jestem trochę zdziwiony, że tak reagujesz.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Aktorzy, aktorki...

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!