USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Aktorzy, aktorki...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
7z9
Użytkownik
#61 - Wysłana: 8 Mar 2012 23:00:41
Odpowiedz 
No cóż, same nazwiska jak widać w przypadku moich typów nie grają
Mav
Użytkownik
#62 - Wysłana: 8 Mar 2012 23:02:22 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Elaan:
Po oczach widać, że to Łoś.

Widać, że kobiety zwracają szczególną uwagę na oczy
Elaan
Użytkownik
#63 - Wysłana: 8 Mar 2012 23:07:40
Odpowiedz 
Q__:
Przykro mi się nie zgodzić z Wami, drogie Damy, w dniu Waszego święta, ale jednak muszę.

Ależ Q. Nie oceniałyśmy z Evivą prawdopodobieństwa rzeczywistego istnienia takiej postaci jak Odo, tylko to jak sobie z zadaniem zagrania tej roli poradził odtwórca - czyli aktor.

Q__:
skrajny niehumanoid, który mimo to myśli całkiem humanoidalnie, preferuje humanoidalną postać i jeszcze interesuje się humanoidalnymi kobietami

Czyli dokładna kalka Daty, tyle że Zmienna.
Tak samo poszukująca własnej tożsamości i próbująca się dostosować - przynajmniej w pewnym stopniu - do humanoidalnego świata, w której przyszło jej żyć. I nie zapominaj, że przez większą cześć serialu jest to jedyny świat jaki Odo zna. Nic więc dziwnego, że w końcu przejmuje niektóre jego cechy i zachowania.
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 8 Mar 2012 23:23:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
7z9

7z9:
No cóż, same nazwiska jak widać w przypadku moich typów nie grają

Móglbym zadać pytanie co w wypadku Twoich typów w ogóle gra , ale nie zapytam, bo w kwestii R. Picardo się jednak zgadzamy.

Elaan

Elaan:
Czyli dokładna kalka Daty, tyle że Zmienna.

Tyle, że Data był zapewne częściowo zaprogramowany tak, by stanowić imitację człowieka, a "program" Odo, przynajmniej ten biologiczny, był skrajnie odmienny od ludzkiego.

Elaan:
Tak samo poszukująca własnej tożsamości i próbująca się dostosować - przynajmniej w pewnym stopniu - do humanoidalnego świata, w której przyszło jej żyć. I nie zapominaj, że przez większą cześć serialu jest to jedyny świat jaki Odo zna. Nic więc dziwnego, że w końcu przejmuje niektóre jego cechy i zachowania.

Co do tego zgoda. Tym niemniej mam wrażenie, że zabrakło w tym jakiejś subtelności, jakichś niuansów, że dostosowanie Odo do świata humanoidów poszło jednak za daleko...
Seybr
Użytkownik
#65 - Wysłana: 9 Mar 2012 07:22:40 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Eviva:
Niestety, Brooks nie błyszczy talentem, a Sisko jest beznadziejnym dowódcą.

No jasne Picard jest super mega dowódcą, który wysyłał ludzi bez skrupułów na śmierć. Szkoda że nie widziałaś wszystkich sezonów DS 9. Sisko przynajmniej się martwił, że tylu ludzi ginie co dziennie na wojnie. Picard miał w 4 literach jak ginie jego załoga. Ja wolę człowieka, który nie jest nudny jak flaki z olejem. W większości wypadków takie dla mnie jest TNG.
Dukat
Użytkownik
#66 - Wysłana: 9 Mar 2012 08:19:05
Odpowiedz 
Seybr:
Pewnie ja zaliczam się do tego grona, jestem leniwym niechlujem. Net powoduje, że robię byki. W rzeczywistości aż tylu ich nie robię, a słownictwo mam lepsze. No chyba że jestem na piwku w gronie facetów.

Gdzie tam. W najbardziej rażących błędach przodują Picard, poligon i mozg_kl2.

Drobne błędy zdarzają się praktycznie wszystkim.

Seybr:
Zgadzam się, dodam jeszcze że i Dukat jest świetnie zagrany.

Elaan:
Jennifer Lien zagrała Kes rzeczywiście świetnie.
Nie zgodziłabym się tylko z określeniem "idiotka", bo Kes jest bystra, mądra i inteligentna.

Istotka pasuje lepiej

7z9:
"TNG" - bez faworytów

Ja wiem, że Patrick Stewart miał kiepską postać, ale aktorem jest dobrym.
Jedna z rzeczy, które najbardziej mnie odrażały w TNG był szekspirowski aktor na mostku. Kapitan gwiezdnego statku, grający sceny z Szekspira jakby miał długoletnie doświadczenie na scenie? Sorry, ale nie kupuje tego.
poligon
Użytkownik
#67 - Wysłana: 9 Mar 2012 08:46:55 - Edytowany przez: poligon
Odpowiedz 
Dukat:
Jest profesorem teatrologii, wykładowcą. Niska ocena jego aktorstwa zakrawa na rasizm. Skąd wiesz, że mu nie kazali grać właśnie takiego Sisko?

Czyli teoretykiem . Z praktyka u niego gorzej. Nie wiem jak można komuś kazać grać tak kiepsko.

Seybr:
Może dla Ciebie, ale nie dla mnie. Postać jest odgrywana tak jak powinna być.

No chyba że kazali mu tak grać.

Aktor powinien panować nad głosem i mimiką tego tu nie ma. Jest płaczliwy głos i mimika oraz gesty czesto nie maja nic wspólnego z daną sytuacją. Pomijam fakt jaką poztać kazali mu grać, bo nawet kiepsko napisaną postać można zagrać dobrze.
Seybr
Użytkownik
#68 - Wysłana: 9 Mar 2012 09:07:51
Odpowiedz 
poligon:
Jest płaczliwy głos i mimika oraz gesty czesto nie maja nic wspólnego z daną sytuacją. Pomijam fakt jaką poztać kazali mu grać, bo nawet kiepsko napisaną postać można zagrać dobrze.

W którym miejscu płaczliwy ? Sisko to typ innego kapitana, inny charakter. Dla wielu gangsta. Przecież są tacy wybuchowi ludzie, min. ja potrafię wybuchać tak jak on, może to rasistowsko zabrzmi. Wielu czarnych tak reaguje, taka ich natura.

Kieskie postacie to Łoś i jego matka, co gorsze są jeszcze beznadziejnie zagrane.
poligon
Użytkownik
#69 - Wysłana: 9 Mar 2012 09:13:41
Odpowiedz 
Seybr:
W którym miejscu płaczliwy ?

W kazdym, nie słyszysz tej mniery w głosie? Postaram sie znaleźć odpowiednie kawalki bo teraz nie mam dźwieku. Nawet jego śmiech jest nienaturalny.

Seybr:
Dla wielu gangsta. Przecież są tacy wybuchowi ludzie, min. ja potrafię wybuchać tak jak on, może to rasistowsko zabrzmi. Wielu czarnych tak reaguje, taka ich natura.

Z tym się zgodze wsród jego kiepskiej gry wybuchy gniewu wygladały najbardziej naturalnie.

Seybr:
Kieskie postacie to Łoś i jego matka, co gorsze są jeszcze beznadziejnie zagrane.

Na szczescie nie pojawiaja się za czesto. Łoś nie nadawał się do odegrania roli prodigy, ogólnie irytował.
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 9 Mar 2012 09:39:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dukat

Dukat:
Kapitan gwiezdnego statku, grający sceny z Szekspira jakby miał długoletnie doświadczenie na scenie? Sorry, ale nie kupuje tego.

Pamiętaj, że to był geniusz, człowiek wielu talentów, przedstawiciel kultury dbającej o wszechstronny rozwój swych obywateli. Możesz nie "kupować" Trekowej utopii (jak wiemy), ale w ramach jej założeń postać doskonale się mieści.

Seybr

Seybr:
Seybr: Kieskie postacie to Łoś i jego matka, co gorsze są jeszcze beznadziejnie zagrane.

A ja tam oboje lubiłem. Zdecydowanie wolałem też Beverly od Troi pod względem urody i stylu bycia (choć nie przeczę, że Deanna jest ładniejsza).

poligon

poligon:
Łoś nie nadawał się do odegrania roli prodigy, ogólnie irytował.

Ciekawe, swoją drogą, czy wiesz, że postać ta stanowiła poniekąd porte-parole samego Roddenberry'ego, który miał na drugie imię Wesley...
Elaan
Użytkownik
#71 - Wysłana: 9 Mar 2012 16:13:27 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
poligon:
nawet kiepsko napisaną postać można zagrać dobrze.

Najlepszy na to dowód to Wiedźmin w wykonaniu Żebrowskiego.
Trafił mu się film-gniot jakich mało, ale do tego jak gra postać Geralta trudno mieć zastrzeżenia.

Seybr:
Kiepskie postacie to Łoś i jego matka, co gorsze są jeszcze beznadziejnie zagrane.

Fakt, to były dwa najsłabsze punkty obsady w TNG.

Q__:
czy wiesz, że postać ta stanowiła poniekąd porte-parole samego Roddenberry'ego, który miał na drugie imię Wesley...

I poza imieniem postać ta niewiele miała wspólnego z GR, bo gdyby było inaczej Trek zapewne nigdy by nie powstał.
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 9 Mar 2012 16:55:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Najlepszy na to dowód to Wiedźmin w wykonaniu Żebrowskiego.
Trafił mu się film-gniot jakich mało, ale do tego jak gra postać Geralta trudno mieć zastrzeżenia.

Bo to ogólnie niezły aktor jest... Chociaż Skrzetuski blado mu wyszedł, prawie tak bez wyrazu jak sienkiewiczowski oryginał.
Elaan
Użytkownik
#73 - Wysłana: 9 Mar 2012 17:56:41 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Q__:
Chociaż Skrzetuski blado mu wyszedł, prawie tak bez wyrazu jak sienkiewiczowski oryginał

Bo Skrzetuski - jak każdy rycerz bez trwogi i skazy - jest najgorszą możliwą postacią do zagrania dla aktora.
Może miał tu też znaczenie fakt, że - jak to obrazowo ujął sam Hoffman - " Ogniem i mieczem" kręcone było galopem, i po prostu nie dano aktorom szansy na dopracowanie ról.
Eviva
Użytkownik
#74 - Wysłana: 9 Mar 2012 18:16:52 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Elaan:
" Ogniem i mieczem" kręcone było galopem, i po prostu nie dano aktorom szansy na dopracowanie ról.

Widać to po filmie - wyjątkowo badziewiany. Gorsza była chyba tylko jego włoska wersja z 63 bodajże roku.

Par le fer at par le feu
Elaan
Użytkownik
#75 - Wysłana: 9 Mar 2012 18:53:22
Odpowiedz 
Eviva:
Gorsza była chyba tylko jego włoska wersja z 63 bodajże roku.

Rzeczywiście, była gorsza. Nadała ten film swego czasu nasza TV - choć, Borg tylko wie, po co.
Taką dziwaczną ramotką jest też francusko-rumuński film z 1966 roku pt. " Waleczni przeciw rzymskim legionom".
Jego jedyną zaletą jest odtwórca głównej roli, o którym mało kto dziś pamięta.

a
Eviva
Użytkownik
#76 - Wysłana: 9 Mar 2012 19:38:20
Odpowiedz 
Elaan

Przystojniak. Byłby z niego fajny Wolkanin.
Q__
Moderator
#77 - Wysłana: 9 Mar 2012 19:47:54
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Bo Skrzetuski - jak każdy rycerz bez trwogi i skazy - jest najgorszą możliwą postacią do zagrania dla aktora.

Bolesław Prus nazwał go ironicznie - cyt. z pamięci - "Jezusem Chrystusem w roli oficera jazdy" i "abstrakcją".
Elaan
Użytkownik
#78 - Wysłana: 9 Mar 2012 20:11:54
Odpowiedz 
Eviva:
Przystojniak. Byłby z niego fajny Wolkanin.

Szkoda, że jedna rola - w której zresztą uwielbiałam go oglądać - zwichnęła mu karierę. Cokolwiek grał, zawsze był kojarzony z jedną postacią.
To w pewien sposób łączy go z Nimoyem.

Q__:
Bolesław Prus nazwał go ironicznie - cyt. z pamięci - "Jezusem Chrystusem w roli oficera jazdy" i "abstrakcją".

Właśnie, słowo "abstrakcja" dobrze tu pasuje. Tworząc ideał o "rzymskiej duszy", Sienkiewicz stworzył postać, którą można podziwiać, ale którą trudno polubić.
Dukat
Użytkownik
#79 - Wysłana: 12 Mar 2012 11:14:06
Odpowiedz 
Q__:
Pamiętaj, że to był geniusz, człowiek wielu talentów, przedstawiciel kultury dbającej o wszechstronny rozwój swych obywateli. Możesz nie "kupować" Trekowej utopii (jak wiemy), ale w ramach jej założeń postać doskonale się mieści.

I ten geniusz nie potrafił wpaść na to, ze drony należy niszczyć energią kinetyczną, tylko posyłał swoich ludzi na pewna śmierć... nie, nie kupuje tego. Patric nie grał kapitana statku, grał aktora szekspirowskiego

Elaan:
Najlepszy na to dowód to Wiedźmin w wykonaniu Żebrowskiego.
Trafił mu się film-gniot jakich mało, ale do tego jak gra postać Geralta trudno mieć zastrzeżenia.

Kpisz?? to co on zagrał to był Wieśmin Żebrald...

Q__:
Bo to ogólnie niezły aktor jest...



Elaan:
Może miał tu też znaczenie fakt, że - jak to obrazowo ujął sam Hoffman - " Ogniem i mieczem" kręcone było galopem, i po prostu nie dano aktorom szansy na dopracowanie ról.

W ogóle film porażka. Jak już grzebać w fabule i obsadzac role ciapami, to mogli zmienić i zakończenie, Domagarov powinien wyciąć te zamachowskie ciapy. Tam Podbipięta chyba tylko był dobrze zagrany...
Q__
Moderator
#80 - Wysłana: 12 Mar 2012 11:22:38
Odpowiedz 
Dukat

Dukat:
Tam Podbipięta chyba tylko był dobrze zagrany...

Bo miał być najgorszą ciapą i był?
Dukat
Użytkownik
#81 - Wysłana: 12 Mar 2012 15:20:18
Odpowiedz 
Q__ sweetaśny był w swojej ciapowatości. reszta była irytująca.
Picard
Użytkownik
#82 - Wysłana: 13 Mar 2012 14:17:44
Odpowiedz 
Z aktorów i aktorek grających w Treku na wyróżnienie zasługują właściwie jedynie: Patrick Stewart, Leonard Nimoy i Brent Spiner. Reszta stałej obsady seriali, była zazwyczaj albo bardzo przeciętna albo tragikomiczna w swoich próbach stworzenia przekonywującego portretu granej przez siebie postaci. Najznamienitszymi przedstawicielami tego ostatniego nurtu Trekowego aktorstwa są Marina Sirtis i znakomity William Shatner:
http://www.youtube.com/watch?v=RAvRBDQqSmY
IDIC
Użytkownik
#83 - Wysłana: 13 Mar 2012 14:57:37 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Picard:
Z aktorów i aktorek grających w Treku na wyróżnienie zasługują właściwie jedynie: Patrick Stewart, Leonard Nimoy i Brent Spiner. Reszta stałej obsady seriali, była zazwyczaj albo bardzo przeciętna albo tragikomiczna w swoich próbach stworzenia przekonywującego portretu granej przez siebie postaci

Picard
niezwykle krytyczna ocena (powiedziałabym, że wręcz krytykancka)
czy możesz zaprezentować konkretne zastrzeżenia dotyczące postaci wykreowanych przez Tima Russa (Tuvok), Roberta Picardo (EMH), Roberta Beltrana (Chakotay)?
wymieniam akurat tych aktorów, ponieważ IMO z zadania stworzenia czegoś, co określasz mianem "przekonywującego portretu granej przez siebie postaci" wszystkim trzem panom udało się wywiązać całkiem nieźle
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 13 Mar 2012 16:22:59
Odpowiedz 
IDIC

IDIC:
Roberta Beltrana (Chakotay)?

Nie zgodzę się. Dla mnie Chakotay był postacią zbyt kiepsko pomyślaną i zbyt nijaką, by się dało mówić o aktorstwie Beltrana (które trudno nawet ocenić gdy nie wie się czy w/w nijakość zawdzięczamy bardziej jemu czy B&B).
7z9
Użytkownik
#85 - Wysłana: 13 Mar 2012 17:21:06
Odpowiedz 
Nie rozumiem czemu aż tak bardzo przekładacie grę aktorską nad oryginalność jednostki. Przecież film tak nie banalny jak "ST", to w końcu nie teatr.
Z głównych bohaterów chyba nie ma jakiegoś niedojdy który nie mógłby sie dopasować do swojej roli (?).
Chakotay, był jak był- po prostu sobą. Może się komuś nie podobać jako człowiek, może się nie podobać jako postać czy z charakteru, ale aktorem był dobrym.
Jeśli już mowa o postaciach, to nie ten temat
Elaan
Użytkownik
#86 - Wysłana: 13 Mar 2012 17:24:43
Odpowiedz 
IDIC:
czy możesz zaprezentować konkretne zastrzeżenia dotyczące postaci wykreowanych przez Tima Russa (Tuvok), Roberta Picardo (EMH), Roberta Beltrana (Chakotay)?

Ja do tej listy dodałabym jeszcze: Denise Crosby {Tasha Yar}, Rene Auberjonois {Odo}, Terry Farell {Jadzia Dax}, Jennifer Lien {Kes}, Roxann-Biggs Dawson {B`Elanna Torres}.
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 1 Cze 2012 05:10:45
Odpowiedz 
IDIC
Użytkownik
#88 - Wysłana: 1 Cze 2012 08:28:19 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Q__:
Nie zgodzę się. Dla mnie Chakotay był postacią zbyt kiepsko pomyślaną i zbyt nijaką, by się dało mówić o aktorstwie Beltrana (które trudno nawet ocenić gdy nie wie się czy w/w nijakość zawdzięczamy bardziej jemu czy B&B).

Q__
przepraszam, teraz dopiero dostrzegłam Twój, adresowany do mnie, post
do tego post zawierający tak bulwersującą tezę, że nie mogę się do niej nie odnieść
Chakotay - nijaki ??? w życiu!
zrównoważony/stabilny emocjonalnie - owszem
ze "stonowaną" ekspresją - tak
unikający absorbowania wszystkich dookoła swoimi wątpliwościami/rozterkami/problemami - jak najbardziej
mylenie tych z cech z "nijakością" jest krzywdzące
fakt, mnie samą początkowo uwierało kilka kwestii związanych z postacią Chakotay'a, w tym w szczególności jego (w moim odczuciu) zbyt skwapliwe przeistoczenie się z niepokornego Maquis w zdyscyplinowanego i lojalnego Pierwszego
po dwukrotnym obejrzeniu całości VOY-a doszłam jednak do wniosku, że to, co początkowo uważałam za "psychologicznie mało prawdopodobne" bynajmniej takim nie jest
zdolność błyskawicznego adaptowania się do zmieniajacych się warunków, akceptowanie rzeczywistości takiej, jaką ona jest (zamiast jej mało konstruktywnego kontestowania) - to główne cechy Chakotay'a
w świetle tego jego gładkie przejście z jednej roli do drugiej jest logicznie uzasadnione
Q__
Moderator
#89 - Wysłana: 1 Cze 2012 10:42:24
Odpowiedz 
IDIC

IDIC:
unikający absorbowania wszystkich dookoła swoimi wątpliwościami/rozterkami/problemami - jak najbardziej
mylenie tych z cech z "nijakością" jest krzywdzące

A to o czym mowa w recenzji "Blink...", ktrórą przytaczam? Co odcinek inna profesja, Janeway raz prawie-wielbi, raz robi za jej oponenta. Człowiek bez właściwości, IMO.
IDIC
Użytkownik
#90 - Wysłana: 1 Cze 2012 19:11:57
Odpowiedz 
Q__:
A to o czym mowa w recenzji "Blink...", ktrórą przytaczam?

hmmm... przejrzałam kilka postów "wstecz", ale recenzji, o której wspominasz, nie znalazłam
nie bardzo mam się do więc do czego odnieść

jeśli chodzi o relację "Kaśka - Chakotay" to IMO przywoływanie jej jako argumentu przemawiającego na rzecz "nijakości" Chakotay'a jest kompletnie nieuzasadnione
"gdzie Rzym, gdzie Krym" tudzież "co ma piernik do wiatraka" - chciałoby się zapytać

nota bene: w moim odczuciu Chakotay wielbił Kaśkę baaardzo konsekwetnie przez niemalże całego VOY-a i ewentualne różnice w podejściu do pewnych spraw, brak kaceptacji pewnych decyzji Kaśki (rzecz sporadyczna) na intensywność tego uwielbienia istotnego wpływu nie miały
dopiero na finiszu uwielbienie dla Kaśki zostało zastąpione nagłym afektem do Seven (i słusznie )
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Aktorzy, aktorki...

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!