USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Pierwszy Kontakt
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10 
Autor Wiadomość
Madame Picard
Moderator
#271 - Wysłana: 16 Gru 2008 17:31:54 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
MORRISSON
Ja widzę w Picardzie wszystkie wady i zalety, które uczyniły go kimś wielowymiarowym.
Ta wielowymiarowość Picarda jest bardziej sugerowana niż wprost pokazana. Wiemy, że miał przeszłość durną i chmurną, wiemy, że nie odmawiał sobie kiedyś przyjemności życia; ale na ekranie widzimy tylko miłego starszego pana, który popija Earl Greya, cytuje klasyków i zawsze (choć nie zawsze od razu) podejmuje słuszne decyzje. Jak dla mnie to postać wręcz trochę nudna; ma w sobie większy potencjał niż w rzeczywistości zrealizowano. Mnie podobał się najbardziej, kiedy wypadał z roli sztywnego i oschłego przywódcy, musiał wykazać się sprytem albo poczuciem humoru. Wtedy było widać, że mógł być ciekawszą postacią niż był.

biter

Picard to jednak najbliższy jest zachowaniem do Kapitana Ahaba
Jeśli chodzi o Borg, to niewątpliwie. Ale wydaje mi się, że inni znani nam kapitanowie też mieli swojego "białego wieloryba", tyle że te wątki nie zostały przez scenarzystów tak bardzo wyeksponowane. Kirk w TOS "Obsession" ścigał bez opamiętania jakąś kosmiczną chmurę, a Kaśka przez pół galaktyki ganiała za Ransomem. Jeśli Picard wydaje się tu wyjątkowy, to o tyle, o ile Borg jest wrogiem wyjątkowym.

Może cytować Shakespeare'a, Cycerona, Tytusa czy kogo zechce
W naszym fanfiku będzie cytował Camus .

RaulC
Wzorem człowieka, który jest dowódcą odpowiedzialnym nie tylko za siebie ale przede wszystkim za załogę
To można powiedzieć chyba o każdym trekowym kapitanie...
Ja lubię najbardziej Kirka, wiadomo ale Picard i Kaśka też mają u mnie wysokie notowania .
biter
Użytkownik
#272 - Wysłana: 16 Gru 2008 17:55:34
Odpowiedz 
W naszym fanfiku będzie cytował Camus .

Wspaniale. Nie mogę się doczekać. A zdradzisz co będzie cytował czy niespodzianka?

to o tyle, o ile Borg jest wrogiem wyjątkowym.

Myślę że Białym Wielorybem Picarda nie był Borg - znaczy też ale bardziej wieloryba widzę w osobie Q, co prawda Picard nie musiał za nim ganiać bo Q się sam zjawiał, zazwyczaj w złym momęcie ale Picard toczył z nim nieustanną walkę o to kto jest lepszy.

Powiem przewrotnie że Q został pokonany przez Picarda hmm na odległość. Gdy Sisko dął Q w zęby ten powiedział że Picard nigdy by go nie uderzył. To wyższość naszego łysego Kapitaa, nie dawał się podpuścić.
Delta
Użytkownik
#273 - Wysłana: 16 Gru 2008 17:56:19
Odpowiedz 
Madame Picard
Mnie podobał się najbardziej, kiedy wypadał z roli sztywnego i oschłego przywódcy, musiał wykazać się sprytem albo poczuciem humoru.

O to to. Mi się podobał najbardziej w sytuacjach takich jak urlop na Risie albo wizyty Lwaxany. Wtedy może niekoniecznie to on tryskał poczuciem humoru ale za to jego poczucie niezręczności w tych sytuacjach było zabawne.

Ale wydaje mi się, że inni znani nam kapitanowie też mieli swojego "białego wieloryba", tyle że te wątki nie zostały przez scenarzystów tak bardzo wyeksponowane.

Ale chyba istnieje różnica. O ile pogoń za Ransomem, czy wojna z Dominium, albo ta chmura z TOS: Obsession dawała się wytłumaczyć poczuciem obowiązku i profesjonalnym podejściem przy rozwiązywaniu danego problemu, o tyle (IMHO) stosunek Picarda do jego "białego wieloryba" nie bardzo pasuje do reszty kapitanów. Oni podchodzili do problemu z emocjami, ale bardziej profesjonalnie przy ich rozwiązywaniu, tak jak Picard to zrobił w początkach First Contact, bez zbędnych emocji i komentarzy rozwalając sześcian. Innego Picarda widzimy później, gdy nie chce się zgodzić na, wydające się logicznym posunięcie, jakim było zniszczenie okrętu, by zniszczyć pozostałe drony będące na jego pokładzie i nie ryzykować życia załogi. A także wtedy gdy zabija zasymilowanych członków załogi, chociaż na pewno wie, że da się ich uratować, bo sam był w takiej sytuacji i pomimo koszmarów jakoś nie widać w nim chęci do powieszenia się na najbliższej gałęzi.
Eviva
Użytkownik
#274 - Wysłana: 16 Gru 2008 18:10:40
Odpowiedz 
Delta
A także wtedy gdy zabija zasymilowanych członków załogi,

No właśnie. Jakoś nie wyobrażam sobie Kirka w takiej sytuacji. Przeciwnie nawet, do ostatniej chwili ratowałby, kogo się da i kogo się nie da.
Delta
Użytkownik
#275 - Wysłana: 16 Gru 2008 18:15:23
Odpowiedz 
Eviva
Jakoś nie wyobrażam sobie Kirka w takiej sytuacji.

Widocznie nie miał aż tak dalece posuniętej obsesji. Podobną obsesję to miał w TOS chyba tylko Matt Decker (szkoda mi było faceta).

Przeciwnie nawet, do ostatniej chwili ratowałby, kogo się da i kogo się nie da.

Nie musiałby zagadałby Borg jak wszystkie komputery z którymi się zetknął.
Eviva
Użytkownik
#276 - Wysłana: 16 Gru 2008 18:45:39 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Delta
Nie musiałby zagadałby Borg jak wszystkie komputery z którymi się zetknął.

Przynajmniej nie posuwał się do zabijania członków własnej załogi. Czego jednak spodziewać się po facecie, który ma mechaniczne serce (i łysą pałę)?
Madame Picard
Moderator
#277 - Wysłana: 16 Gru 2008 18:49:14 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
biter

A zdradzisz co będzie cytował czy niespodzianka?
Nie zdradzę . Powiem tylko, że cytat będzie miał związek z ważnym wydarzeniem przedstawionym w fabule .

bardziej wieloryba widzę w osobie Q,
Hm, moim zdaniem to nie tego rodzaju sprawa. Relacje Picarda z Q to była raczej intelektualno-emocjonalna rozgrywka, w której Q Picarda nieustannie podpuszczał i sprawdzał, i w której Picard na swój sposób, przy wszystkich swoich ludzkich słabościach był górą. Za to Q go chyba - z braku lepszego słowa - lubił.

Delta
Mi się podobał najbardziej w sytuacjach takich jak urlop na Risie albo wizyty Lwaxany.
O to to . Albo jak mu Q pod kołdrę zaglądał .

Oni podchodzili do problemu z emocjami, ale bardziej profesjonalnie przy ich rozwiązywaniu, tak jak Picard to zrobił w początkach First Contact
Trudno powiedzieć. Kaśka rzeczywiście w pewnym momencie się opamiętała. Ale Kirk był IMO opętany nie mniej niż Decker, tylko szybciej udało mu się tę chmurę wykończyć. Gdyby nie to, to pewnie by się za nią uganiał do upadłego.

Nie musiałby zagadałby Borg jak wszystkie komputery z którymi się zetknął.
Taaa, to mógłby być bardzo prawdopodobny rozwój wypadków . Albo załoga by rozłożyła Borg nielogicznym zachowaniem, jak pokonała te androidy w "I, Mudd". Albo po prostu pokazaliby Borg odcinek typu "Spock's Brain" i Borg by się wyłączył z wrażenia .
Arek
Użytkownik
#278 - Wysłana: 16 Gru 2008 18:55:32
Odpowiedz 
Eviva, to mi przeszkadza w Kirku i Archerze. Ich działania są zbyt "na chuuuuuuuuuuuraaaaaaaaaaaaa!!!". Picard więcej myśli zastanawia się. Myślę że inna epoka niż ta Kirka i Archera też przez to daje o sobie znać. Wtedy to była przygoda, za Picarda to już polityka i dyplomacja.


Mi się podobał najbardziej w sytuacjach takich jak urlop na Risie albo wizyty Lwaxany.
O to to . Albo jak mu Q pod kołdrę zaglądał .
Dokładnie

Madame Picard
Picard w żadnym razie nie jest nudny! On jest jak TNG, a Kirk i Archer jak TOS i ENT
TNG nie ma akcji, przygód i walk, jest za to dużo mądrych rozmów i inelektualnego ładunku. Za to go cenię. Nie ma wybuchów walk i tak dalej, a mimo to jest zabójczo ciekawy i wciągający [przynajmniej dla mnie]. W ENT i TOS jest bardzo wiele akcji, mniej ładunku intelektualnego. To i bohaterowie są w tym stylu. Co oczywiście nie ubliż żadnemu z tych seriali!Po prostu się różnią, i taki Kirk nie pasowałby do TNG, a Picard do TOS
biter
Użytkownik
#279 - Wysłana: 16 Gru 2008 19:03:04
Odpowiedz 
Q go chyba - z braku lepszego słowa - lubił.

Nazwijmy to irracjonalnym, niekontrolowanym pociągiem intelektualnym graniczącym z obsesją.
Eviva
Użytkownik
#280 - Wysłana: 16 Gru 2008 19:18:03
Odpowiedz 
biter
Q go chyba - z braku lepszego słowa - lubił.

Nazwijmy to irracjonalnym, niekontrolowanym pociągiem intelektualnym graniczącym z obsesją.


Konkluzja na miarę specjalisty w dziedzinie ludzkiego behavioryzmu. Te słowa powalają na podłogę w konwulsjach .
MORRISSON
Użytkownik
#281 - Wysłana: 16 Gru 2008 20:00:47
Odpowiedz 
Ja natomiast dodam, że podpisuję się pod wypowiedzią Arka.Każdy serial miał swego mentora, ale dla mnie na zawsze zostanie nim Picard
Eviva
Użytkownik
#282 - Wysłana: 16 Gru 2008 20:46:35
Odpowiedz 
MORRISSON

Do mnie już lepiej pasowałby Archer, choć z urody facet mi się wcale nie podoba. Jest jakoś bliższy Kirkowi, który na zawsze pozostanie "moim kapitanem" i pod którego rozkazami chciałabym służyć do śmierci.
Delta
Użytkownik
#283 - Wysłana: 17 Gru 2008 07:46:50
Odpowiedz 
Madame Picard
Albo jak mu Q pod kołdrę zaglądał

I jak się Picard koło Q obudził.

Albo po prostu pokazaliby Borg odcinek typu "Spock's Brain" i Borg by się wyłączył z wrażenia .



Arek
Myślę że inna epoka niż ta Kirka i Archera też przez to daje o sobie znać.

Chyba tak. Dla Fedków skończyły się pionierskie czasy w ich najbliższej okolicy. To coś takiego jak USA około połowy XIX wieku i te wiek-półtora wieku później.

biter
Nazwijmy to irracjonalnym, niekontrolowanym pociągiem intelektualnym graniczącym z obsesją.
Eviva
Te słowa powalają na podłogę w konwulsjach .

O to to.
Domko
Użytkownik
#284 - Wysłana: 17 Gru 2008 10:39:23
Odpowiedz 
Madame Picard
Albo po prostu pokazaliby Borg odcinek typu "Spock's Brain" i Borg by się wyłączył z wrażenia

To lepsze od nierozwiązywalnego problemu geometrycznego.
Parura123
Użytkownik
#285 - Wysłana: 28 Mar 2015 21:22:55
Odpowiedz 
Moja przygoda z Trekiem zaczęła się od tego, że prawie 2 lata temu z niecierpliwością czekałam na 3 sezon "Sherlocka", więc żeby umilić czas oczekiwania postanowiłam obejrzeć kilka filmów z Benedictem Cumberbatchem i trafiłam na ST: Into darkness. Moje zachowanie pdczas filmu było w sumie logiczne, bo przez cały film zamiast na Khana zwracałam uwagę na Spocka. Zafascynowała mnie postać, która kieruje się logiką, a jedną z pierwszych wypowiedzi był cytat prosto z Sherlocka Holmesa. Po filmie stwierdziłam, że trzeba by się wziąć za serial, a szukając spisu odcinków trafiłam na stronę startrek.pl (zdziwiłam się, że istnieje jakaś polska trekowa strona). Poczytałam opisy i postanowiłam obejrzeć „Spock’s brain”, którego opis pasował do mojego ogólnego wyobrażenia o s-f . A potem to już poleciałoo i oto jestem
reyden
Użytkownik
#286 - Wysłana: 28 Mar 2015 22:55:06
Odpowiedz 
A oglądałeś już klasykę tzn. całego ToS-a i pierwsze 6 filmów ST ?

Dobrze że zacząłeś oglądać ST od właściwej strony .
Q__
Moderator
#287 - Wysłana: 29 Mar 2015 13:11:49
Odpowiedz 
reyden

reyden:
Dobrze że zacząłeś oglądać ST od właściwej strony .

Tej strony?
krzychu
Użytkownik
#288 - Wysłana: 29 Mar 2015 13:59:16 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
dawno dawno temu odwiedzilem ta stronke ale wtedy jeszcze tu nie zostalem

pozniej jak skonczylem edukacje zaczalem sie nudzic wpadlem na grupy usenet i nieistniejace juz fora i tam dowiedzialem sie o filmach i serialach z cyklu star trek pozniej juz tylko pozostalo ogladanie wszystkiego trwalo to chyba ze 2 lata ogladalem po nocach

a pozniej trafilem tu i zaczalem pisac
Parura123
Użytkownik
#289 - Wysłana: 29 Mar 2015 16:01:42
Odpowiedz 
reyden
Jedyna właściwa strona . Klasykę mam za sobą już dawno. Filmy i niektóre odcinki zdążyłam już obejrzeć po kilka razy. Widziałam też praktycznie całego Entka i dość sporo TNG. Resztę filmów też oglądałam. Nie jestem taka początkująca na jaką wyglądam .
A tak poza tym to oglądałaś, zaczęłaś. Jakby nie patrzeć jestem dziewczyną
Q__
Moderator
#290 - Wysłana: 5 Sier 2015 20:46:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Tym razem może coś o moich pierwszych doświadczeniach z ENT...

TNG - wiadomo: na TVP 1, za pierwszym razem. DS9 - gdy puścili po powtórkowej edycji TNG, VOY - na Canal +, TOS - emisja telewizyjna TMP, bodaj na TVP 1 także, ST II-IV na Polonii 1, jakieś odcinki na niemieckich kanałach - na dobre wsiąkłem w serial oglądając go na Pulsie - taki typowy polski, trekerski standard...

ENT, jednak... Nie pamiętam nawet co to za stacja była, ale pamiętam epizod, był to "Dead Stop" z drugiego sezonu. Zapamiętałem go bardzo dziwnie. Pamiętałem bowiem bardzo dobrze, że niesamowity klimat tego odcinka wydał mi się wręcz perfekcyjny (nastrój, napięcie, zagubienie bohaterów, także wnętrza tej dziwacznej stacji), ciągnący rzecz mocno w górę, mimo typowo horrorowej, dość błahej fabuly, ale bardzo długo - w zasadzie do niedawna (oglądałem potem ENT bardziej systematycznie, ale ten konkretny epizod jakoś mi umknął, choć inne sobie powtarzałem) - nie mogłem skojarzyć z jakiej serii rzecz pochodziła (brałem pod uwagę Treki poza TOS oraz SGA, ale za cholerę nie mogłem sobie przypomnieć). Przypadkiem dowiedziałem się wczoraj, czy przedwczoraj, sprawdzając coś na YT wpadłem na ten trailer:
http://www.youtube.com/watch?v=JVVFkx10igw
I zorientowałem się po momencie (ok. 0:19), że to TO*.

* Tzn. zorientowałem, jak zorientowałem... Nabrałem podejrzeń i zacząłem sprawdzać na MA i TrekCore...

Znaczy, cóż... Mam już drugi - po Axanarze (z Horizonem) - powód intensywniej zagłębić się w ENT, dokonać jeszcze paru powtórek... W końcu seria, której odsłona zapisała się w mojej pamięci tak głęboko i nietypowo zarazem, nie zasługuje na lekceważenie, zwł. gdy na naszych oczach rodzą się jej kontynuacje...
Q__
Moderator
#291 - Wysłana: 2 Paź 2015 16:33:37
Odpowiedz 
Autor bloga SKoST o swoim pierwszym kontakcie z Trekiem:
http://trekclivos79.blogspot.com/2015/10/30-days-o f-trek-day-two.html
Eviva
Użytkownik
#292 - Wysłana: 2 Paź 2015 17:17:40
Odpowiedz 
Q__

Cóż, każdy z nas miał swój Pierwszy Kontakt, który go zainfekował. Mój był TOSowy, to i kocham TOS, innych był TNGowy, więc przepadają za Picardem i spółką, itd.

Mój był taki: testowana na moim osiedlu telewizję kablową PORION. W ramach owych testów puszczano przekazy z niemieckiej TV. I pewnego dnia zobaczyłam fragment jednego z odcinków TOSa. Zafascynowała mnie stylistyka, która przypominała trochę "Kosmos 1999", wpatrzyłam się i doszłam do wniosku, że jest to fantastyczne, choć nie rozumiałam ani słowa. Zapamiętałam tylko tytuł "Star Trek". Kiedy znacznie później w TVP1 puszczono pierwszy sezon TNG, początkowo się ucieszyłam, a potem rozczarowałam, bo to nie było to. Jednak oglądałam, bo co mi tam... Później TNG szło na Polsacie. też oglądałam, ale przyznam, ze nie wciągnęło mnie zbytnio. Dopiero gdy na TV Puls pojawił się TOS, odnalazłam swą fascynację sprzed lat.
Nu i budziet.
Mav
Użytkownik
#293 - Wysłana: 2 Paź 2015 17:47:48
Odpowiedz 
Moim pierwszym spotkaniem z Trekiem był "The Best of Both Worlds" w wydaniu VHS. Potem TMP od momentu wejścia w obszar V'gera. I gdzieś w tych okolicach widziałem fragment "The Doomsday Machine" u wuja na jednym z kanałów Wizja TV. Odebrałem go jako już takie zabawne stare SF Dopiero emisja TNG na TVN w pełni mnie pochłonęła. Potem standard, czyli VOY z dubbingiem na C+ i DS9 na Polsacie.
Q__
Moderator
#294 - Wysłana: 3 Paź 2015 13:01:55
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Moim pierwszym spotkaniem z Trekiem był "The Best of Both Worlds" w wydaniu VHS. Potem TMP od momentu wejścia w obszar V'gera. I gdzieś w tych okolicach widziałem fragment "The Doomsday Machine" u wuja na jednym z kanałów Wizja TV.

Zazdroszczę tego zestawu, serio. Wszystko co najlepsze po kolei.... Inna rzecz, że pewnie potem nie było Ci tak radośnie, gdy widziałaś, że reszta Treka nie trzyma jednak takiego poziomu...
Mav
Użytkownik
#295 - Wysłana: 3 Paź 2015 14:55:59 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Zazdroszczę tego zestawu, serio. Wszystko co najlepsze po kolei.... Inna rzecz, że pewnie potem nie było Ci tak radośnie, gdy widziałaś, że reszta Treka nie trzyma jednak takiego poziomu...

Sam się zdziwiłem, że na początku akurat wpadłem na takie przebojowe momenty ST. Natomiast czy byłem rozczarowany dalszym Trekiem... Raczej nie, aczkolwiek pamiętam, że męczyły mnie niektóre odcinki TNG, jako takie przegadane bez werwy i ciekawego pomysłu. VOY mi się nie podobał przez kwadrant Delta i już taki lekko tandetny styl taniego akcyjniaka.

Natomiast nie wiem czy Ci kiedyś pisałem, że byłem wielkim fanem DS9? Na równi, a może nawet swego czasu większym niż TNG. Lubiłem tą załogę, ten klimat i całą tą zawieruchę ze Zmiennymi. Dlatego byłem tak zaskoczony i przerażony wręcz poziomem DS9, gdy po latach wróciłem do Treka. Szykowałem się na fajną powtórkę przygody z ulubionym serialem z dzieciństwa, a tu taki szok. TNG zyskało, DS9 stało się koszmarnym Trekiem. VOY pozostał taki sam jak kiedyś, przygodowy, płytki akcyjniaczek.
Q__
Moderator
#296 - Wysłana: 3 Paź 2015 20:20:59
Odpowiedz 
Mav

Mav:
VOY mi się nie podobał przez kwadrant Delta

Że mało wyraziste gatunki w tej okolicy w sumie?

Mav:
Natomiast nie wiem czy Ci kiedyś pisałem, że byłem wielkim fanem DS9? Na równi, a może nawet swego czasu większym niż TNG. Lubiłem tą załogę, ten klimat i całą tą zawieruchę ze Zmiennymi. Dlatego byłem tak zaskoczony i przerażony wręcz poziomem DS9, gdy po latach wróciłem do Treka. Szykowałem się na fajną powtórkę przygody z ulubionym serialem z dzieciństwa, a tu taki szok.

Pisałeś. Zastanawiam się, nawiasem mówiąc, czy nie odebrałeś DS9 za pierwszym razem lepiej, bo poznałeś jego wczesne, IMO ambitniejsze, dające nadzieję na coś wielkiego, sezony. Tymczasem przy powtórnym oglądaniu dostałeś już wojenkę, komiksowy mistycyzm i - zwykle traktowane dość płasko - historie miłosne, co z czasem przyćmiło w Twoich oczach dobry początek i zdefiniowało postrzeganie całości... Dobrze myślę?
Q__
Moderator
#297 - Wysłana: 18 Cze 2017 17:01:35
Odpowiedz 
Kolejna ankietka ze ST.com...

Your Trek Fandom Was Started By...

Discovered on Your Own (51%)
Parent (34%)
Friend (6%)
Sibling (5%)
Aunt/Uncle/Cousin (3%)
Grandparent (2%)
Teacher (1%)

http://www.startrek.com/article/polls-says-your-tr ek-fandom-was-started-by

(W moim wypadku on my own, choć często oglądałem razem z ciotką.)
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10 
USS Phoenix forum / Star Trek / Pierwszy Kontakt

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!