USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / ranking filmów
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 25 Sty 2008 11:48:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
myszatorek

i jakos wybrnelem

Z inkwizytorskim zacięciem nie zapomniałem Ci tego:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=2088#8
myszatorek
Użytkownik
#32 - Wysłana: 25 Sty 2008 11:52:54
Odpowiedz 
Wyominasz mi to??
karaktak
Użytkownik
#33 - Wysłana: 26 Sty 2008 13:13:24
Odpowiedz 
myszatorek
Słyszałeś dowcip o damach?!
Zostałam na tym forum powitana jako dama i WYPRASZAM sobie dowcipy, blądynką też nie jestem :-\
Doctor_Who
Użytkownik
#34 - Wysłana: 26 Sty 2008 13:40:17 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
1. The Voyage Home
2. TMP
3. Generations
4. First Contact
5. The Search For Spock
6. The Wrath Of Khan
7. The Final Frontier
8. Undiscovered Country
9. Insurrection
10. Nemesis
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 26 Sty 2008 18:45:44
Odpowiedz 
myszatorek

Wyominasz mi to??

Noo.

Doctor_Who

1. The Voyage Home
2. TMP


To mogę pochwalić (choć kolejność bym zamienił)

9. Insurrection

To już nie
Shadow Walker
Użytkownik
#36 - Wysłana: 26 Sty 2008 19:58:02
Odpowiedz 
1. First Contact
2. TMP
3. Undiscovered Country
4. The Voyage Home
5. Generations
6. The Wrath Of Khan
7. The Search For Spock
8. Insurrection
9. The Final Frontier
10. Nemesis
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 26 Sty 2008 21:35:24
Odpowiedz 
Shadow Walker

1. First Contact
2. TMP


Coo, tak "kicha" przed TMP? A czym się to znów od NEM (po którym słusznie niedawno "pojechałeś") różni?
Shadow Walker
Użytkownik
#38 - Wysłana: 27 Sty 2008 13:33:24
Odpowiedz 
tym, że jest to dobry film w odróżnieniu od Nemesis i jest to także dobry trek znowu w odróżnieniu od Nemesis, a poza tym po prostu mi sie najbardziej podoba z całej dziesiątki i tyle
Picard
Użytkownik
#39 - Wysłana: 27 Sty 2008 17:39:22 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__

jak INS

Tu już mości pan raczy zartować, prawda? Przeciez Rebelia to kino przygodowe pelna geba - szczegolnie od polowy trwania filmu.
Domko
Użytkownik
#40 - Wysłana: 27 Sty 2008 17:59:05
Odpowiedz 
A NEM to niby nie?

Insurrection, w przeciwieństwie do FC czy NEM, ma przesłanie na miarę TNG. I to jest największa zaleta tego filmu.
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 27 Sty 2008 19:13:00
Odpowiedz 
Shadow Walker

tym, że jest to dobry film w odróżnieniu od Nemesis i jest to także dobry trek znowu w odróżnieniu od Nemesis

Tyle ża tak ogólnie z ilmów z załogą Picarda najmniej różni się od Nemesis...

Picard

Tu już mości pan raczy zartować, prawda? Przeciez Rebelia to kino przygodowe pelna geba - szczegolnie od polowy trwania filmu.

Tyle, że ma sens i przesłanie. I porusza sporo istotnych problemów. A także pokazuje Łysego buntującego się - w imię zasad - przeciw UFP (co nie było dlań łatwym wyborem).

Domko

Insurrection, w przeciwieństwie do FC czy NEM, ma przesłanie na miarę TNG. I to jest największa zaleta tego filmu.

Owszem.
Picard
Użytkownik
#42 - Wysłana: 27 Sty 2008 19:24:13
Odpowiedz 
Q__

Tyle, że ma sens i przesłanie

First Contact, The Wrath of Khan oraz Nemesis tez maja przeslania i poruszaja wiele problemow - jesli tego nie dostrzegasz badź nie checesz dostrzec to juz twoja strata!

przeciw UFP

Gdyby UFP - a raczej scenarzysci - pomyslala by troche to do sytuacji prowadzacej do buntu wcale by nie doszlo. Ale kto by sie przejmowal takimi szczegolami jak zdroworozsadkowe myslenie...
Halbard
Użytkownik
#43 - Wysłana: 27 Sty 2008 19:28:49
Odpowiedz 
z filmów, które narazie udało mi się zobaczyć moja lista układała by się następująco:

1.TMP
2.The Voyage Home
3.The Wrath Of Khan
4.Generations
5.The Search For Spock
6.The Final Frontier
7.Nemesis
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 27 Sty 2008 19:32:52
Odpowiedz 
Picard

First Contact, The Wrath of Khan oraz Nemesis tez maja przeslania

Tak. Mówi ono, że nie należy powierzać ST chałturnikom. (Skądinąd TWOK z tej trójki jest najlepszy.)

Halbard

1.TMP
2.The Voyage Home


To rozumiem!
Doctor_Who
Użytkownik
#45 - Wysłana: 27 Sty 2008 19:47:07 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Domko

Insurrection, w przeciwieństwie do FC czy NEM, ma przesłanie na miarę TNG. I to jest największa zaleta tego filmu.

Rebelię widziałem jedynie w telewizorze i stąd może to skrzywienie (hm... chyba jednak nie, przecież TMP też), ale jak dla mnie to właśnie taki dłuższy odcinek TNG z trochę większym budżetem. Owszem, ma to przesłanie i to jest jej plus, ale brakuje jej jakiegoś rozmachu. Wszak i wcześniej widzieliśmy, że Picard jak trzeba potrafi stanąć okoniem i "strzelić z biodra" (słowa samego Stewarta).

Pytanie, które należałoby zadać, to czego się spodziewamy po filmach ST? Czy ma to być tylko rozwinięcie wątków z seriali, czy dzieło filmowe, które broni się samo, odcięte od macierzystego uniwersum.

TMP wywarł na mnie piorunujące wrażenie swego czasu, mimo że miałem zupełnie zerowe pojęcie o Kirku, Spocku i TOS. Dopiero wtedy zapragnąłem ich poznać.

Ktoś patrzący z zewnątrz na "Rebelię" odniósłby wrażenie, że UFP to organizacja skostniała i bezduszna.

Podobnie "Wojna o pokój" - to film dla fanów klimatyczny (łezka w oku się kręci na widok podstarzałych Scottiego, Kirka, Sulu i Uhury) ale bez choćby śladowej znajomości who is who in ST trudno rozkimić jej wątek przewodni.
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 27 Sty 2008 20:25:05
Odpowiedz 
Doctor_Who

ale jak dla mnie to właśnie taki dłuższy odcinek TNG z trochę większym budżetem

Owszem. Tak się go ogląda i jest to wada (brak rozmachu TMP) ale i tak IMHO jest to najlepszy z filmów z załoga Picarda.

Pytanie, które należałoby zadać, to czego się spodziewamy po filmach ST? Czy ma to być tylko rozwinięcie wątków z seriali, czy dzieło filmowe, które broni się samo, odcięte od macierzystego uniwersum.

Sadzę, że to drugie. Ale tak naprawdę ten warunek spełnia tylko TMP. (Pozostałe filmy z TOSowa załoga ukądaja się juz w pewną sekwencje tworząc swoisty "kinowy serial").

TMP wywarł na mnie piorunujące wrażenie swego czasu, mimo że miałem zupełnie zerowe pojęcie o Kirku, Spocku i TOS. Dopiero wtedy zapragnąłem ich poznać.

Miałem tak samo. Ba - TMP wydał mi sie lepszy od TNG i spodziewąłem się cudów. Filmy Bennetta mnie rozczarowały... (Choć ST 2 ma jeszcze fragmenty "trzymające za gardło", a ST IV, choć fabularnie też jest takim "kinowym odcinkiem serialu" broni się humorem wysokiej próby i "drugim dnem").

Podobnie "Wojna o pokój" - to film dla fanów klimatyczny (łezka w oku się kręci na widok podstarzałych Scottiego, Kirka, Sulu i Uhury) ale bez choćby śladowej znajomości who is who in ST trudno rozkimić jej wątek przewodni.

Owszem. ST VI i INS są znakomite, ale tylko TMP był samodzielny (i to do tego stopnia, że umiem osbie wyobrazić osoby, które ten film może zachwycić, a reszta Treka tylko zniesmaczyć...).
Sh1eldeR
Użytkownik
#47 - Wysłana: 27 Sty 2008 20:31:40
Odpowiedz 
Picard
Q__

Chcialem napisac cos niecos na obrone wymienionych przez Was filmow, bo nawet mi sie podobaly, ale jak tak sobie zaczalem analizowac... Wyszla mi z tego lista burakow, a zdazylem sie zastanowic tylko i wylacznie nad FC . Oto co mi wyszlo:

First Contact
Sporo slyszalem o tym, ze to najlepszy z nowych filmow. Dobra, Q__, przyznaje, ze wejscie Phoeniksa w atmosfere jest... zagadka.

Ale muzyka bardzo ladna. Postac Cochrane'a ciekawa. Poczatek baaardzo efektywny i dobrze zrobiony, chociaz faktycznie ten caly "plot-device" na Szescianie zdziebko bezsensowny.

Za sam ten poczatek film zlapal u mnie ogromnego plusa, bo byl zrobiony klimatycznie (otwarty kanal na E-E -- slychac komunikaty z bitwy) i na dodatek z jajem (Picard: "Zamierzam dopuscic sie zlamania bezposredniego rozkazu. Jesli ktos z tu obecnych chce przeciw temu zaprotestowac, niech zrobi to teraz -- zostanie to odnotowane w moim dzienniku " + Worf: "Prepare for ramming speed!"). No i te okrety! To wlasnie dla FC stworzono Akire, Steamrunnera, Sabre, no i oczywiscie Sovereigna! Swieze i fajne designy.

Ok, trzeba odnotowac, ze z tego filmu czerpal ENT:Regeneration, ale to juz nie jest wina FC!

W sumie jak tak sobie teraz mysle, to w FC jest naprawde ladnych pare bugow:
-Szescian Borg pozostaje zdolny do dzialania nawet gdy ponad 70% jego objetosci ulegnie zniszczeniu... albo i nie!
-Kolektyw Borg to kolektyw, Borg to jednosc, bez centralnego zarzadcy... albo i nie #2!
Kiedys wymyslilem nawet wymyslenie na to: to, co widzimy w filmie mozna odczytac tak, ze Picard nie tylko wybral dokladne miejsce ataku, ale rowniez wlasciwy moment. Przed wprowadzeniem koordynatow slyszymy, jak Picard odbiera "mysli" kolektywu. Nastepnie, gdy flota zglasza gotowosc do ataku, Picard zwleka kilka sekund (podczas ktorych nota bene Flota traci przynajmniej jeden okret) -- i dopiero wydaje komende otwarcia ognia. Poza tym Data mowil, ze to miejsce nie wydaje sie byc waznym systemem. I moze normalnie nie jest, bo normalnie nie ma na Szescianie jednego takiego systemu.

Ale np. zaraz po ostrzelaniu i zniszczeniu jednego z okretow federacji nastepowal jakis skok energii w Szescianie i to konkretne miejsce bylo w takiej chwili podatne na atak.

Ot, takie wyjasnienie -- wrocmy jednak do burakow:
-Drony Borg potrafia sie przystososywac do kazdego ataku, nawet do zaawansowanych, szturmowych fazerow. Ale nie za bardzo radzą sobie z poczciwą "ruską talerzówą" i klepaniem maski (=ciosem w twarz) by Worf.
-Ksiezyc w czasach FC wyglada inaczej niz w czasach Picarda... nie widac na nim sladow zamieszkania. Hej, a czy widac bylo jakiekolwiek slady zamieszkania w filmach/serialach od TNG wzwyz?
-Phoenix znajduje sie w muzeum i bez problemu wyladowal na Ziemi po swojej podrozy Szkoda, ze jest zrobiony na bazie pocisku rakietowego, ktory ladowac raczej nie potrafi. No i odrzucil pokrywy gondoli warp, co mogloby byc problemem w momencie rozgrzania do paru tysiecy stopni.
[tbh to ja mam na to takie wyjasnienie: moze misje przetrwala tylko kabina Phoeniksa? cos ala kapsula Apollo? moglaby bez problemu przetrwac wejscie i opasc na spadochronach]
-To nie bug, ale za kazdym razem gdy widze FC, wydaje mi sie to dosc zenujace:
Data: "Sensory odczytuja emisje czastek chronometrycznych z Kuli"
Picard: "Tworza temporalny wir!"
Worf: "Podroz w czasie!"

Ok, ja zrozumialem za pierwszym razem, nie trzeba bylo tego 3x powtarzac. Moze nie-fan potraktowalby to jako nic nie znaczacy technobelkot i faktycznie potrzebowalby ostatniej dopowiedzi Rikera, ale jednak "czastki chronometryczne" (chrono!) i "wir temporalny" cos sugeruja, prawda?
-W ogole ten caly wir temporalny. Ze tez E-E nie ma problemow z jego odtworzeniem, po prostu uzywajac swych tarcz. I w filmie wygladalo to na czynnosc rutynowa. Ok, to nie jest dowolna podroz w czasie, tylko jej odtworzenie, ale jednak...

Ogolnie jednak film nie byl moim zdaniem zly, wbrew pozorom. Poniewaz interesuje sie technika ST, First Contact byl dla mnie nie lada gratką. W ogole design w tym filmie bardzo mi sie podobal. Nawet mostek E-E nie dosc, ze fajnie wyglada (IMO), to jeszcze wydaje sie byc praktyczniejszy -- zaloga ma nawet miejsca do siedzenia!
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 27 Sty 2008 20:37:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Dobra, Q__, przyznaje, ze wejscie Phoeniksa w atmosfere jest... zagadka.

To pół biedy. Dla mnie bardziej tajemnicze jest jakim cudem go zbudowali (i dlaczego Cohrane nie pochodzi z Alpha Centauri - a przecie TOS wyraźnie to mówi, ustami Kirka).

Ogolnie jednak film nie byl moim zdaniem zly, wbrew pozorom.

Owszem, jest lepszy od np. ST III, czy NEM. Broni się pięknymi scenami w Kosmosie, dawno takich w ST nie było.
Jurgen
Moderator
#49 - Wysłana: 27 Sty 2008 20:39:07
Odpowiedz 
Q__, ST6 był mniej więcej tak samo samodzielny jak TMP...
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 27 Sty 2008 20:43:07
Odpowiedz 
Jurgen

ST6 był mniej więcej tak samo samodzielny jak TMP...

Polemizowałbym. Oglądajac ST VI trzeba wiedzieć kim są Klingoni i za co nienawidzą Kirka. Oglądajac TMP można bez wysiłku wszystkiego się domyślać podczas oglądania - jak w "Odysei Kosmicznej" czy w "Obcym".
Jurgen
Moderator
#51 - Wysłana: 27 Sty 2008 21:00:16
Odpowiedz 
Polemizowałbym

Nie dziwię się.

Oglądajac ST VI trzeba wiedzieć kim są Klingoni i za co nienawidzą Kirka.

Trzeba? Niekoniecznie:
a) w tym filmie jest niezła akcja, intryga, trochę strzelania, w sumie bardzo sprawne kino akcji, więc nieznajomośc śiwata ST znowu tak nie szkodzi,
b) jeżeli ktoś wymnaga czegoś więcej, to wystarczy, że Kirk storpedował Kronos One - wystarczający powód do nienawiści, dlaczego zaś Kirk nienawidzi Klingonów - sam powiedział, nie zapomni im śmierci syna,

Co do obu filmów, warto znać "przeszłość", bo część rzeczy (w TMP też - w końcu wczesniej był TOS - np. odsunięcie Deckera przez Kirka, refit Entka) ma związek z wczesniejszymi przygodami. Tu ST6 ma gorzej, bo jest późniejsze niż TMP (kótry czerpie tylko z TOSa).

PS I ostatni argument - tam, gdzie istotna była ciągłość, było wprowadzenie (jak w ST4).

PS2 ST5 też był samodzielny, ale jego nie będe zbyt zacięcie bronił.
Picard
Użytkownik
#52 - Wysłana: 27 Sty 2008 21:03:25
Odpowiedz 
Q__

Mówi ono, że nie należy powierzać ST chałturnikom

No wiesz? Czy ja obrazam twoje gusta wytykajac to jak bardzo kiczowata byla wiekszosc odcinkow TOS? Ktos umiescil tu na forum link do ,,wspanialej" walki Kirka z Gornem uznanej za jedna z najgorszych scen pojedynku w dziejach, a nie dalej jak wczoraj w TV lecial rownie cudowny odcinek o Jankich i Komach - miod, cud i ozeszki,co? I kto tu chalture odrabial tworcy First Contact czy TOS?
A co do samego FC jesli nie widzisz, ze chodzi w przypadku tego filmu o to, ze nasze postrzeganie hitorii i wystepujacych w niej postacii mija sie z prawda, iz kapitalne znaczenie ma jak ludzkosc wykorzysta technologie by stac sie raczej cywlizacja podobna do Federacji niz do okrotnych Borg. A to wszytsko z duza dawka przyzwoitej akcji i takiegoz humoru - i owe sceny akcji zrealizowano bez kapitana Kirka swiecacego klata! Ja uwazam,ze to juz spory poste a Wy?
Jurgen
Moderator
#53 - Wysłana: 27 Sty 2008 21:23:28
Odpowiedz 
Picard, nie denerwuj się. Q jest - że tak powiem - genetycznie uwarunkowany na nie, jeżeli widzi strzelanie, ciemną, mroczną scenerię itp. Owszem, FC ma pewne błedy czy nieścisłości, ale każdy trek je ma (tak, tak - TMP też: dlaczego chociażby nikt nie zapytał V'gera, kiedy wg ziemskiej rachuby lat powstał? Za trudne dla Spocka? Nawyraźniej). A mówiąc prosto - Q nie jest obiektywny. Skrytykuj nieco TMP i będziecie kwita.

PS I co do najwązniejszego zarzutu Q - Phoenixa zbudowano w szopie: przecież przy silosach rakiet balistycznych istnieje centrum dowodzenia i zaplecze techniczneo-magazynowo-serwisowe. Tyle że w podziemnych schronach, a nie na powierzchni. A że twórcy nam tego nie pokazali - nie trzeba im było. W TMP np. nie pokazali gdzie dokonano refitu gondoli czy deflektora, bo tez nie było potrzeby. Dokonano go i już.
Doctor_Who
Użytkownik
#54 - Wysłana: 27 Sty 2008 21:44:19 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Q__

Oglądajac ST VI trzeba wiedzieć kim są Klingoni i za co nienawidzą Kirka.

Owszem. W dodatku znajomość historii konfliktu Federacja-Klingoni pomaga zrozumieć jakim przełomem dla stosunków między stronami była sytuacja po wybuchu Praxisa i dlaczego droga do porozumienia była taka trudna. Poza tym bohaterów widzimy już w wieku cokolwiek przedemerytalnym (najbardziej to imho widać u Scottiego i Uhury) i warto znać ich wcześniejsze przygody, by ostatnią misję załogi Kirka oglądać z sentymentem i łezką w oku, a nie zastanawiać się dlaczego jakichś dziadków pokazują...

Sh1eldeR

Data: "Sensory odczytuja emisje czastek chronometrycznych z Kuli"
Picard: "Tworza temporalny wir!"
Worf: "Podroz w czasie!"


Trzy sposoby zaprezentowania tego samego dla trzech grup grup odbiorców:

1. Nerd-trekkie rozmiłowany w technobełkocie (rozumie za pierwszym razem)
2. Normalny entuzjasta science-fiction
3. Widz-idiota, który w kinie znalazł się przypadkiem, bo myślał że First Contact to kolejna komedia o pragnących przeżyć seksualną inicjację nastolatkach .
Delta
Użytkownik
#55 - Wysłana: 27 Sty 2008 21:55:29 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Jurgen
tak, tak - TMP też: dlaczego chociażby nikt nie zapytał V'gera, kiedy wg ziemskiej rachuby lat powstał? Za trudne dla Spocka?

Pytanie niezłe tylko co jeśli V'Ger tego nie wiedział? Świadomość zyskał dużo później, a w banku pamięci tej odpowiedzi mógł nie mieć (podobnie jak nie miał informacji o tym kto go stworzył).

Skrytykuj nieco TMP

Łatwo powiedzieć.
Nie wiem, pewnie to zaślepienie, ale próbowałem i nie znalazłem jakiegoś rażącego błędu.

Picard
I kto tu chalture odrabial tworcy First Contact czy TOS?

Oba te tytuły (TOS i FC) to dzieci swoich czasów. Tak jak TOS dziś wygląda może być odbierany FC za lat 30. TOS ma taryfę ulgową ze względu na czasy w jakich powstawał. Tak wtedy postrzegano SF. Lubię FC i dobrze mi się go ogląda, głównie za klimat filmu, ale nie mogę darować scenarzystom niektórych buraków. Szkoda, że w przypadku TOS-a nikt się nie starał o zbudowanie dobrze przemyślanego świata (jak np. w przypadku B5), częściowo to pewnie wina tego, że serial miał słabe noty w rankingach oglądalności i dodatkowo nikomu do głowy nie przyszło, że kiedyś powstanie coś więcej. Twórcy FC nie mają już takiej wymówki.
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 27 Sty 2008 22:12:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

w tym filmie jest niezła akcja, intryga, trochę strzelania, w sumie bardzo sprawne kino akcji, więc nieznajomośc śiwata ST znowu tak nie szkodz

Jeśłi ktoś szuka tylko akcji, to i tak niewiele zrozumie, więc faktycznie to mu nie zaszkodzi.

Picard

No wiesz? Czy ja obrazam twoje gusta wytykajac to jak bardzo kiczowata byla wiekszosc odcinkow TOS?

A o czym innym piszę w stosownym topicu jesli nie o tej kicozwatości??? Ile razy wybrzydzałem na TOS?

Do FC mam żal właśnie o to, że gdy efekty specjalne i budżet pozwalają w końcu na cos z sensem, dostajemi historię równie nieudaczną i zaburaczoną co najgorsze z odcinków TOS czy filmidłą Bennetta...

Ja uwazam,ze to juz spory poste a Wy?

No jesli równać do najgorszych odcinków TOSu to owszem, tylko, że mi mało...

BTW: odpowiedz Sobie na pytanie czemu np. nBSG (choć buraczana jest tam w sumie cała technologia i kultura tak podobna do naszej) nie budzi jakoś moich głośnych sprzeciwow (przeciwnie, chwalę), a FC tak?

Jurgen

Q jest - że tak powiem - genetycznie uwarunkowany na nie, jeżeli widzi strzelanie, ciemną, mroczną scenerię itp.

Pamiętaj, że mówisz o kimś, kto wychwalał pod niebiosa SAAB i "Wieczną wojnę", a nieco bardziej umiarkowanie "Żołnierzy Kosmosu" (powieść) i nBSG. (Swoja droga nazwać FC mrocznym to jakieś nieporozumienie. Wiecej mroku było jak Picard stał isę Locutusem i jakoś nie protestowałem...

Phoenixa zbudowano w szopie: przecież przy silosach rakiet balistycznych istnieje centrum dowodzenia i zaplecze techniczneo-magazynowo-serwisowe. Tyle że w podziemnych schronach, a nie na powierzchni.

1. Gdzie dźwigi i reszta osprzętu?
2. Jak przerobić pocisk balistyczny na statek kosmiczny? Uważasz, że to realne? Równie dobrze mogli na miotle polecieć.

Doctor_Who

W dodatku znajomość historii konfliktu Federacja-Klingoni pomaga zrozumieć jakim przełomem dla stosunków między stronami była sytuacja po wybuchu Praxisa i dlaczego droga do porozumienia była taka trudna. Poza tym bohaterów widzimy już w wieku cokolwiek przedemerytalnym (najbardziej to imho widać u Scottiego i Uhury) i warto znać ich wcześniejsze przygody, by ostatnią misję załogi Kirka oglądać z sentymentem i łezką w oku, a nie zastanawiać się dlaczego jakichś dziadków pokazują...

I o tym mówię.

Trzy sposoby zaprezentowania tego samego dla trzech grup grup odbiorców:
1. Nerd-trekkie rozmiłowany w technobełkocie (rozumie za pierwszym razem)
2. Normalny entuzjasta science-fiction
3. Widz-idiota, który w kinie znalazł się przypadkiem, bo myślał że First Contact to kolejna komedia o pragnących przeżyć seksualną inicjację nastolatkach


Racja .

Delta

Pytanie niezłe tylko co jeśli V'Ger tego nie wiedział? Świadomość zyskał dużo później, a w banku pamięci tej odpowiedzi mógł nie mieć (podobnie jak nie miał informacji o tym kto go stworzył).

O to, to to...

Nie wiem, pewnie to zaślepienie, ale próbowałem i nie znalazłem jakiegoś rażącego błędu.

Ja tylko dwa (patrząc z punktu widzenia zwyklego widza SF): Transporter (jak toto niby działa?) i humanoidalni Obcy.

TOS ma taryfę ulgową ze względu na czasy w jakich powstawał. Tak wtedy postrzegano SF. Lubię FC i dobrze mi się go ogląda, głównie za klimat filmu, ale nie mogę darować scenarzystom niektórych buraków. W szkoda, że w przypadku TOS-a nikt się nie starał o zbudowanie dobrze przemyślanego świata (jak np. w przypadku B5), częściowo to pewnie wina tego, że serial miał słabe noty w rankingach oglądalności i dodatkowo nikomu do głowy nie przyszło, że kiedyś powstanie coś więcej. Twórcy FC nie mają już takiej wymówki.

I to miałem na myśli.

ps. w sumie wszystko to przez TMP - gdyby nie powstał, gdybyśmy mieli tylko TOS, filmidła Bennetta i nowsze seriale, FC byłby filmem całkiem przyzwoitym (w końcu "Explorers" do których mam sentyment są nie mniej zaburaczeni). Po TMP mam prawo oczekiwać więcej (zwłaszcza, że pojawiła się konkurencja w postaci SAAB, B5 czy "Firefly/Serenity").
Madame Picard
Moderator
#57 - Wysłana: 27 Sty 2008 22:19:44
Odpowiedz 
Q__
Dla mnie bardziej tajemnicze jest jakim cudem go zbudowali
E, nie takie rzeczy żeśmy ze szwagrem w Łomży budowali... znaczy tego... nie takie rzeczy żeśmy w TOS-ie widzieli...
Darklighter
Użytkownik
#58 - Wysłana: 27 Sty 2008 22:32:52
Odpowiedz 
2. Jak przerobić pocisk balistyczny na statek kosmiczny? Uważasz, że to realne? Równie dobrze mogli na miotle polecieć.

Nie przejmuj się tak i daj sobie spokój ze słowem "realne". Oni w 2063 i tak i stulecia wyprzedzali nasz świat. Drugi człon rakiety został wyjęty i zamieniony na napęd warp. Statki tak łatwo jak są naprawiane i modyfikowane, są też i budowane.
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 27 Sty 2008 22:34:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

znaczy tego... nie takie rzeczy żeśmy w TOS-ie widzieli...

Sama powiedziałaś, że TOS zawiera elementy debilne...

Darklighter

Drugi człon rakiety został wyjęty i zamieniony na napęd warp. Statki tak łatwo jak są naprawiane i modyfikowane, są też i budowane.

Gdyby to było w XXIV nie protestowałbym. Ale tu mieliśmy jednoznaczne odwołania do technologii XX wieku.
Darklighter
Użytkownik
#60 - Wysłana: 27 Sty 2008 23:24:53 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Gdyby to było w XXIV nie protestowałbym. Ale tu mieliśmy jednoznaczne odwołania do technologii XX wieku.

Ale przerobionej za pomocą technologii z połowy XXI wieku, a to bardzo zaawansowana technologia, jeśli wziąć pod uwagę co było możlwie do zbudowania już pod koniec XX w. w ST i mająca się absolutnie nijak do naszej rzeczywistości.

Titan V to chyba nie wyszedł poza fazę projektu, by the way?

Titan IV już wykorzystywany był do wynoszenia ładunków na orbitę, jak widzę, więc jeśli V też miała taką ładownię, to nie trzeba było nawet za bardzo modyfikować.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / ranking filmów

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!