USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Nie-ulubiona postać w ST
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
szwagier
Użytkownik
#1 - Wysłana: 8 Cze 2005 12:35:40
Odpowiedz 
Skoro pojawił się już temat dotyczący ulubionej postaci i aktora to ja proponuje odwrotną listę czyli postaci, których mogłoby nie być Dla mnie na pierwszym miejscu absolutnie Nelix, który mnie zawsze strasznie irytował, potem Kes, synek pani Crusher, Natascha Yar, doktor Pulawski i Gul Dukat. Nie biorę pod uwagę Enterprise w tym temacie.
Barusz
Użytkownik
#2 - Wysłana: 8 Cze 2005 12:38:08
Odpowiedz 
Na Neelixa chyba wszyscy się zgadzają. Po prostu wkurzał i nic do serialu nie wnosił. Na podobnej zasadzie ja nie lubiłem Harrego Kima.

Natomiast Kes, doktor Pulascy i Gul Dukat to moje ulubione postacie.
Nika
Anonimowy
#3 - Wysłana: 8 Cze 2005 12:57:09
Odpowiedz 
Wesley'a nie lubię. Za Seską i Reed'em nie przepadam. Rikera nie lubiłam dawno temu, ale mi przeszło. Z DS9 kocham wszystkich.
Pah Wraith
Użytkownik
#4 - Wysłana: 8 Cze 2005 13:35:35
Odpowiedz 
Pulaski była bardzo konfliktowa i to wnosiło ciekawy powiew do serialu, w którym wszyscy się ze sobą zgadzają i współpracują jak trybiki w zegarku...
Dukat też nie był zły, znaczy nie, był zły, ale nie... Zresztą wiecie o co mi chodzi...

Ja uważam, że Jadźka była słabo wykorzystana [] i czasem słabo grała.
ŻÓLO
Anonimowy
#5 - Wysłana: 8 Cze 2005 13:37:59
Odpowiedz 
Osoba kóra najbardziej wkurza mnie i moich znajomych to oczywiście NEELIX i szanowny wszystko umiący WEASLEY
Nika
Anonimowy
#6 - Wysłana: 8 Cze 2005 13:54:06
Odpowiedz 
Teraz Was zaskoczę, bo chyba jestem pierwszą osobą, ktorej Neelix tak strasznie nie wadził. Czasem wkurzał - to fakt, ale i czasem i bawił. W sumie wychodziło mi na zero i nie miałam morderczych myśli

Dukat też nie był zły, znaczy nie, był zły, ale nie... Zresztą wiecie o co mi chodzi...

Jedno jest pewne: odcinki z jego udziałem dobrze się oglądało. A co do charakteru owego gula, to był on moim zdaniem jedną z bardziej wielowymiarowych psychologicznie postaci w Treku.
Slovaak
Użytkownik
#7 - Wysłana: 8 Cze 2005 13:54:28 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Weasleya nie znam za bardzo, slabo znam TNG ale Jake Sisko mnie czasem wkórza np. w odcinku z USS Valiant w którym dziennikarz grzebie cos w promie jakby ukonczyl akademie.

A tak wogule to Neelix, choc gosc jest wesolym kosmita i zlych zamiarów nie ma ale tak wkurz... to chyba tylko on potrafi.

ech wiedzialem ze znajdzie sie jakas kobietka która go pokocha.
waterhouse
Moderator
#8 - Wysłana: 8 Cze 2005 14:33:33
Odpowiedz 
Picard.... tego pana ostatnio przestałem lubić.
Picard
Anonimowy
#9 - Wysłana: 8 Cze 2005 14:34:20
Odpowiedz 
Picard.... tego pana ostatnio przestałem lubić

Ciekawe czemu...
waterhouse
Moderator
#10 - Wysłana: 8 Cze 2005 14:43:25
Odpowiedz 
domyśl się - to chyba oczywiste że chodzi mi o jego sposób dowodzenia Enterprisem.
Nika
Anonimowy
#11 - Wysłana: 8 Cze 2005 15:03:20
Odpowiedz 
ale Jake Sisko mnie czasem wkórza

Wcześniej pisałam, że z DS9 kocham wszystkich. Zapomniałam o Jake'u. Lubiłam go dopóki nie sięgał głową nad balustradkę na promenadzie. Potem coraz mniej. W 6/7 sezonie w ogóle.
cezary
Użytkownik
#12 - Wysłana: 8 Cze 2005 19:42:33
Odpowiedz 
Czemu nie lubicie Neelixa? Pomijajac, ze ogolnie nie lubie Voya, tenze akurat Talaxianin byl calkiem pozytywna postacia, jego codzienne "Hello, mr Volcan" mnie doslownie rozbijalo
Z postaci nielubianych - kpt. Janeway... w zasadzie na krzeselku kapitana nic nie robila, pare razy pobelkotala technicznie z Torres... pozniej, jak zaczela misje "anihiliacja 7of9", cos sie ruszylo, ale tez nie specjalnie.
ponad to nie lubilem Pulasky, Tashy (za to, ze sie wycofala a pozniej wrocila niemal na sile)... no i to chyba na tyle.
szwagier
Użytkownik
#13 - Wysłana: 8 Cze 2005 22:58:04
Odpowiedz 
Właśnie, zapomniałem o Sisko Juniorze i Harrym Kimie.
Lukaszek
Użytkownik
#14 - Wysłana: 8 Cze 2005 23:04:33
Odpowiedz 
Nie lubiłem pewnej cechy Parisa. Nie wiem, czy to czuliście, ale wszystko co on robił, jak mówił, zachowywał się – to chodząca flaga USA. Taki typ idealny Amerykanina.
jahrek
Anonimowy
#15 - Wysłana: 9 Cze 2005 00:20:25
Odpowiedz 
Paris był ok - w końcu jedyna osoba w ST, która dzieliła tyle moich zainteresowań [antyki, stare samochody ], Zapowiadał się dobrze, jako buntownik, zbyt szybko się nawrócił - ale miał później swoje momenty - np. samowolka w tym odcinku o wodnej planecie

Jeśli VOY, to nigdy nie lubiłem Chakotay'a... taki miś, nawet niezbyt przekonujący gdy grał złość... No i oczywiście Harry... Na koniec Kes - za sztuczność. Jeśli o sztuczności - pierwszy oficer Equinoxa - chyba najgorzej zagrana postać w Voy.

Z DS9 - Nagus Zek i matka Quarka... :P

Z TNG - Geordi - odcinki z jego większym udziałem niezbyt dobrze mi się oglądało

Z TOS i filmów - Uhura - żewna i płytka gra w serialu, nic ciekawego w filmach [mały wyjątek w hali transporterów w ST-3, ale jej nie ratuje :P]

w ENT - Daniels...
Anonim
Anonimowy
#16 - Wysłana: 9 Cze 2005 12:03:10
Odpowiedz 
i matka Quarka

Co ty chcesz od jego matki?;)
Nika
Anonimowy
#17 - Wysłana: 9 Cze 2005 14:04:48
Odpowiedz 
Racja, matki Quarka to ty nie ruszaj.

BTW, Cecily Adams (druga aktorka grająca Ishkę) zmarła w marcu 2004 na raka.
jahrek
Anonimowy
#18 - Wysłana: 9 Cze 2005 15:27:28
Odpowiedz 
No racja, dla nich Matka jest swięta, powinienem choć przez to nie wspominać ;)
Dreamweb
Użytkownik
#19 - Wysłana: 13 Cze 2005 22:42:35
Odpowiedz 
Icheb.

Jak dla mnie postać dodana na siłę. Chcieli zrobić męską wersję Seven Of Nine. Nie dość że takie chamskie powtarzanie pomysłu to jeszcze nawet w tym samym serialu. W dodatku gra aktorska tego gościa też pozostawiała wiele do życzenia.
Christof
Użytkownik
#20 - Wysłana: 14 Cze 2005 01:28:56
Odpowiedz 
Ja jakoś nigdy nie lubiłem Rikera. Niewiem czemu.
Pah Wraith
Użytkownik
#21 - Wysłana: 15 Cze 2005 10:55:53
Odpowiedz 
dziennikarz grzebie cos w promie jakby ukonczyl akademie.

No, w końcu bral lekcje od O'Briena i od swego ojca. Tego i owego to nawet ja bym się nauczy. Poza tym LCARS jest niezwykle prosty w obsludze, niemal intuicyjny. Poza tym, po tym co stalo się w DS9: "Jem Hadar" niewątpliwe wziąl parę dodatkowych lekcji.
Jean Luc Picard
Użytkownik
#22 - Wysłana: 5 Lip 2005 21:30:40
Odpowiedz 
Picard.... tego pana ostatnio przestałem lubić
Ciekawe czemu...

domyśl się - to chyba oczywiste że chodzi mi o jego sposób dowodzenia Enterprisem.

Mógłby pan to jakoś uargumentować?
Anonim
Anonimowy
#23 - Wysłana: 6 Lip 2005 01:47:39
Odpowiedz 
Nie zgadzam sie jesli chodzi o Picarda - ja tam zawsze lubilem ta postac. [Kanal prywatny, kodowany nielegalna metoda]
Co prawda czasami zachowywal sie jak burak i totalnie trzymal sie dyrektyw, ale [/koniec szyfrowanego przekazu] to byl rozwazny dowodca i swietny znawca zarowno technik wojennych, jak i dyplomacji. Sile staral sie stosowac tylko gdy to bylo konieczne i nie podejmowal niepotrzebnego ryzyka czy glupkowatych, nierozsadnych decyzji. IMO bez dwoch zdan najlepszy kapitan Floty - jesli moglbym sluzyc pod dowolnym kapitanem to najpewniej wybralbym wlasnie Picarda (wachalbym sie moze jeszcze nad Kirkiem). Swoje umiejetnosci w dowodzeniu okretami Federacji pokazal w First Contact (powiedzmy sobie szczerze: gdyby nie on, z Ziemi zostalaby juz tylko kupa zlomu), czy w Nemezis - w pelni wykorzystal mozliwosci Sovereigna i dobrze dowodzil okretem, az do wyczerpania uzbrojenia, a potem podjal smiala akcje w celu zniszczenia Scimitara. W ogole w ostatnich 3 filmach postac Picarda byla - przynajmniej dla mnie - bez zarzutu. Nie bal sie juz sprzeciwic rozkazom, gdy to bylo sluszne i jednoczesnie nie narazal zalogi na niepotrzebne ryzyko (wszyscy pamietaja jego samowolke z Insurrection). W calym TNG tez pokazal pare swietnych cech dowodcy, np. w Q Who nie bal sie prosic (blagac) Q o litosc i pomoc.
Nie rozumiem czemu (szczegolnie kiedys) tyle osob niezbyt lubilo Picarda. A jak jest z wami? Moze po tych paru filmach troche go ludzie docenili?

Co do znienawidzonych postaci to nie bede oryginalny i kaze sie dopisac do ludzi nienawidzacych Wesley'a ;)

/Sh1eldeR
Nash
Użytkownik
#24 - Wysłana: 6 Lip 2005 11:57:32
Odpowiedz 
Jak dla mnie Wesley i prawie cala zaloga Voya z Pania kapitan na czele (chlubny wyjatek to Doktor;).
Pah Wraith
Użytkownik
#25 - Wysłana: 6 Lip 2005 15:27:35
Odpowiedz 
Picard owszem, ale w Nemesis nie wydał rozkazu ewakuacji przodu spodka, dzięki czemu pogniótł trochę luda...
Jean Luc Picard
Użytkownik
#26 - Wysłana: 6 Lip 2005 15:58:48
Odpowiedz 
Po wielokroć tłumaczyłem się byłem także z tej decyzji, jednakże jestem gotów to powtórzyć. Przed Trybunałem Floty.
Pah Wraith
Użytkownik
#27 - Wysłana: 6 Lip 2005 16:38:00
Odpowiedz 
Prosiłbym o jakiś skrót argumentów?
Bubby
Użytkownik
#28 - Wysłana: 7 Lip 2005 03:12:44
Odpowiedz 
hmm, nie wiem czemu tak nażekanie na Neelix'a. Mojim zdaniem jest bardzo ciekawą postacią. Nic mnie tak nie cieszyło jak jego rozmowy z Tuvociem.
Ja osobiście najbardziej nie lubię Vulcan. Są tacy zimni i obojętni, aż do bólu. Za to uwielbiam, a może nawet kocham jak się ich dręczy, np tak jak to właśnie robił Neelex, czy Bones. W TNG też chyba parę razy się coś takiego zdarzyło.

W Wesem mam to samo co wszyscy. Jakoś ten dzieciak zawsze tak na mnie działał.
Nie da się ukryć na najbardziej udane postacie ST pojawiły się w DS9. Nigdy nie zapomnę niesamowitych rozmów Dr. Bashir'a i Garak'a. To coś nie samowitego jak dialogi można pisać.

Uwielbiam w ST to jak co niektórzy producenci potrafią dobrze stworzyć więzi między bohaterami i łączyć nimi nawet charaktery będące w zupełnej oopzycji tak jak Quark i Odo. Po mimo że się nie lubią, są swego rodzaju przyjaciułmi. Co by biedny Odo robił na stacji gdyby Quark? A Quarkowi na prewno szybko by się znudziła, jak nie miał by się przed kim kryć

Jeśli idzie o ENT to w tym serialu wogóle postacie są mało interesujące. Topola jak wszyscy Vulcanie kij od szczotki połknęła. Ale i tak na pierwszym miejscu będzie Malcolm, zawsze pod czas akcji miałem nadzieję że go w końcu zabiją. Wgołe za aktorem też nie przepadam, strasznie taki "dziwny" jest. No, ale na ENT można nażekaić i nażekać, ale po co?
Barusz
Użytkownik
#29 - Wysłana: 7 Lip 2005 21:19:15
Odpowiedz 
Malcolm miałbyć właśnie dziwny. Tak mi się przyjajmniej wydaje: twórcą chodziło o to, by pokazać, że główny wojskowy jest zamkniętym w sobie 'technokratą', a główny mechanik - wręcz przeciwnie. Co miało być takie 'niestandardowe'. Może gdyby to dobrze rozegrać coś by z tego wyszło.

I chyba wielu się nie zgodzi z twierdzeniem, że T'Pol jest wszyscy Vulcanie ;)))))))))))))))))))
zorija
Użytkownik
#30 - Wysłana: 9 Lip 2005 08:15:59
Odpowiedz 
Nie ulubiona postać? No więc tak: nie lubię McCoy'a, Wesley'a, Natashy Jar i prawie całej załogi Voyagera. Natomiast dwiema najulubieńszymi postaciami są Garak (w nim się trochę podkochiwałam-wiem, to dziwne ale imponowała mi jego odwaga, inteligencja i walka ze słabościami) oraz Doktor. Resztę lubię, ale ich szczególnie
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Nie-ulubiona postać w ST

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!