USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Która postać była największą pomyłką ST a która najlepiej wykreowaną ?
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Kazon Nistrim
Użytkownik
#1 - Wysłana: 13 Gru 2007 13:57:11
W kolejności pomyłka Neelix - najlepiej wykreowana -
hmm nie wiem co napisać
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 22 Lut 2010 20:14:44
Fajny obrazek przedstawiający komplet (no, prawie komplet, Łosia czemuś pominięto) trekowych bohaterów głównych i paru z recurring cast:
http://fc00.deviantart.net/fs45/f/2009/067/0/0/sta r_trek_group_shot_by_nightwing1975.jpg
(Daję w formie linka, bo strasznie duży.)
Queerbot
Użytkownik
#3 - Wysłana: 5 Mar 2010 14:30:06
Według mnie jedną z najgorzej wykreowanych postaci był Harry Kim. Może to wina po prostu jego aktorstwa, może w zamyśle miał być kołkiem.

Jedną z najlepszych natomiast była wg mnie doktor Pulaski, szkoda, że ta postać nie została rozwinięta.
Qubiczny
Użytkownik
#4 - Wysłana: 5 Mar 2010 14:58:34 - Edytowany przez: Qubiczny
Pulaski rzeczywiście była ciekawa. Aczkolwiek z TNG najbardziej lubię Datę, Picarda, Q, Guinan, Worfa.

Z głównych postaci najmniej ciekawi byli chyba Geordi i Troi (a może bardziej od niej Crusher). Najbardziej jednak irytował mnie Wesley i matka Troi.
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 5 Mar 2010 15:02:39
Najlepierej wykreowani: Picard, Spock, McCoy, Data.

Pomyłki: Neelix, Kes i Borg Queen (oni za całokształt, ona jako popsucie kolektywu).

Queerbot

Queerbot:
Według mnie jedną z najgorzej wykreowanych postaci był Harry Kim.

Ja tam go lubiłem.
Evelin Siv
Użytkownik
#6 - Wysłana: 5 Mar 2010 16:06:50
Qubiczny:
Pulaski rzeczywiście była ciekawa. Aczkolwiek z TNG najbardziej lubię Datę, Picarda, Q, Guinan, Worfa.

w drugim sezonie fajnie, że dali Pulaski, trochę było inaczej, coś nowego więc fajna wstawka Ja też najbardziej lubię Datę
tuvix
Użytkownik
#7 - Wysłana: 5 Mar 2010 16:51:12
Jak dla mnie pomyłką było brak sternika w TNG, pozycja z takim potencjałem, a tu lipa.
Co do postaci to nie przekonała mnie Kira Nerys z DS9, no i Troi
Najlepiej wykreowane: Q, Doctor z VOYa, Jadzia Dax (zresztą Ezri też). Zresztą dużo by wymieniać
Bones
Użytkownik
#8 - Wysłana: 6 Mar 2010 16:09:01
Dla mnie pomyłką był Geordi, dr. Crusher, Troi i Kira Nerys a najlepiej wykreowani jak dla mnie byli: dr. McCoy, Spock, Q, Data i Picard.
kanna
Użytkownik
#9 - Wysłana: 6 Mar 2010 16:23:00
Qubiczny:
Najbardziej jednak irytował mnie Wesley i matka Troi.

Uwielbiam matke Troi Fakt, że Cie irytowała swiadczy o tym, że aktorka udźwignęła rolę - ona miała byc irytująca.
W przeciwieństwie do Wesa, co miał zachwycac swoim intelektem ;)

Osobiście przeszkadza mi Neelix za całokształt, oraz Geordi za pierdołowatość.

Bardzo denerwujaca jest Troi ze wczesnych sezonów, potem się zmienia na szczęście (polecam Troi z odcinak Face of the enemy)

Rewekacyjnie wykreowany jest Data, podoba mi się Bellana (choc mało widziałam VOYa i nie wiem, w którą stone sie rozinie jej postać)
Swietnie wykreowani sa też Plox i Doctor z Voya.
Madame Picard
Moderator
#10 - Wysłana: 6 Mar 2010 16:56:53
Według mnie zdecydowanie najgorzej pomyślaną i poprowadzoną postacią był Wesley. We mnie ta postać budziła żądzę mordu. Późniejsze sezony TNG mają u mnie plusa za sam brak jego obecności. Szkoda mi było natomiast postaci, które miały potencjał, ale nie zostały rozwinięte, jak np. Uhura albo Chakotay.
Chyba najlepiej wykreowaną postacią był Dukat z DS9, zaraz za nim Garak. W ogóle sporo takich niebanalnych postaci jest w ST: Spock, Data, Jadzia Dax, B'Elanna, Tuvok, Doktor...

A Geordi miał być taki właśnie pierdołowaty! To chyba nawiązanie do stereotypu inżyniera, który umie poradzić sobie z awarią statku kosmicznego, ale nie umie dogadać się z żywym człowiekiem, kobietą zwłaszcza. Jego najlepszym przyjacielem jest gadająca maszyna, a jak się już zakochał, to w komputerowej symulacji. Jak w tym dowcipie: jestem informatykiem, po co mi dziewczyna, a taka gadająca żaba to fajna rzecz .
Eviva
Użytkownik
#11 - Wysłana: 6 Mar 2010 19:00:25
Według mnie - ale to tylko moje zdanie - pomyłką była postać kancelistki Rand z TOS. Może to "zasługa" aktorki - drewniana i bez polotu, a może po prostu rola była źle napisana, a przesadna charakteryzacja (fryzura przypominająca piramidę Cheopsa i nasuwająca pytanie, ileż ta dama musi tracić czasu, by zrobić się na bóstwo i to w sposób pasujący do realiów statku gwiezdnego jak pięść do nosa). Wiem, czemu te postać skreślono - była to obrzydliwa sprawa - ale i tak żałuje, ze nie zrobiono tego już po pierwszym odcinku.
Korrd
Użytkownik
#12 - Wysłana: 6 Mar 2010 23:56:01 - Edytowany przez: Korrd
Postacie, które uważam za pomyłki:
-Wesley: za niezamierzoną wszechuniwersalną wszystkichwkurzalność;
-Beverly Crusher: za brak charakteru (taka postać sama z siebie bardzo niewiele wnosi do serii);
-Geordi: za to samo co wyżej, z wyjątkiem FC i Insurretcion, gdzie dostał trochę charakteru;
-Deanna Troi: która sprawia wrażenie jakby ciągle miała zatwardzenie;/
-wczesny Worf z TNG: za robienie z niego niekompetentnego idioty;
-późny Worf z TNG: za brak charakteru - w przypadku Worfa akurat szkoda, jest to postać, której odmienność bardzo fajnie ukazano, niestety wobec powyższego, uważam ją za niewypał. W DS9 było już znacznie lepiej;
-Tasha Yar: uważam, że gdyby nie przepadła w pierwszym sezonie, to mogłaby się ciekawie rozwinąć. Niestety zdążyła tylko się trochę pofrustrować i przy okazji powkurzać widza wraz ze sobą;
-Travis: za brak charakteru;
-Archer: za brak mózgu;
-dodam jeszcze Królową Borg, tu w 100% popieram Q__

Doskonałe, wg mnie, kreacje (uzasadnię innym razem): Kirk, Spock, McCoy, Picard, Data, dr Pulaski, Q, Lewaxana Troi, Guainan, R. Barclay, Garak, Morn (to nie żart), Jadzia i Ezri Dax, Odo, Weyoun, Janeway, Tuvok, Tom Paris, Doktor, 7of 9.
Queerbot
Użytkownik
#13 - Wysłana: 7 Mar 2010 18:18:11
Korrd:
-Geordi: za to samo co wyżej, z wyjątkiem FC i Insurretcion, gdzie dostał trochę charakteru;

Zabawne, że to właśnie Geordi został wybrany na nauczyciela pierwszego kontaktu człowieczeństwa dla Daty.
Korrd
Użytkownik
#14 - Wysłana: 7 Mar 2010 18:53:46
Eviva

Eviva:
Według mnie - ale to tylko moje zdanie - pomyłką była postać kancelistki Rand z TOS. Może to "zasługa" aktorki - drewniana i bez polotu, a może po prostu rola była źle napisana, a przesadna charakteryzacja (fryzura przypominająca piramidę Cheopsa i nasuwająca pytanie, ileż ta dama musi tracić czasu, by zrobić się na bóstwo i to w sposób pasujący do realiów statku gwiezdnego jak pięść do nosa).

Zgoda, ale zwróć uwage jak zupełnie inna jest w kinówce "The Undiscovered Country" i w odcinku Voya "Flashback". To za mało, zeby ocenić postać, ale można przyjąć, że chyba "wyrosła na ludzi" ;) Fajnie też jest przedstawiona w książce "Excelsior: Forged in fire".
Seybr
Użytkownik
#15 - Wysłana: 7 Mar 2010 19:00:41
Korrd

Korrd:
-Wesley: za niezamierzoną wszechuniwersalną wszystkichwkurzalność;

Popieram

Korrd:
-Beverly Crusher: za brak charakteru (taka postać sama z siebie bardzo niewiele wnosi do serii);

Ona jest jak z serialu Dynasty.

Korrd:
-Archer: za brak mózgu;

Ja samego aktora nie trawię z poprzednich ról filmowych. Tutaj jest nawet całkiem całkiem, ale scenariusz robi swoje ;].

Kaska - za jej matkowanie.
Doktorek z Voya - za upierdliwość. jednocześnie była super wykreowana i z czasem polubiłem jego.
Nelix - za całokształt i do śluzy ;].

Z DS 9 - oczywiście plusy ;].

Sisko - moja gangsta, czasem lubię zachować się jak on. Pokrzyczeć potupać nogami ;].
Quark i Odo, wspaniały duet, wrogowie i jednocześnie najlepsi przyjaciele.
Garak - wspaniały dodatek do filmu ;].
Vince - wspaniała postać z hologramu.

Małe minusy:

Major Kira - za jej całoroczny okres.
Bashir - przez pierwsze sezony to ciapa.
Eviva
Użytkownik
#16 - Wysłana: 7 Mar 2010 19:02:42
Korrd

Pewnie tak, jednak oceniam ją w TOS, gdzie jest zupełnie nie do przyjęcia. Co do kinówek - raz, że była to rola lepiej napisana, dwa, że sama aktorka była już po "odwyku" i miała czas, by podciągnąć swój warsztat. Jednak TOSowa Rand jest mdła i bez polotu,a w dodatku sprawia wrażenie obcego wtrętu mimo munduru.
Qubiczny
Użytkownik
#17 - Wysłana: 8 Mar 2010 11:11:28 - Edytowany przez: Qubiczny
Sisko - już o nim pisałem; chodzący anachronizm bez wyrazu, za to z jakimiś chorobliwymi przyśpiewami w mowie

Odo - jędzowaty i, w gruncie rzeczy, nie mający wiele ciekawego do powiedzenia. Największy plus to złożone relacje z Quarkiem

Quark i spółka - Ferengi przeszkadzali mi już w TNG; ich nadmiar w DS9 sytuuje Treka w okolicach kiepskiej satyry. Wielki Nagus przekracza wszelkie granice.

Kira - coś rzeczywiście jest na rzeczy z tym całorocznym okresem.

Winn Adami - monotematyczna, jednowymiarowa jędza.

___________________

Kardasjanie. Garak, Gul Dukat i ogólnie większość związanej z Kardasją tematyki. Największy plus DS9.

Relacje Garak-Bashir, które pozwoliły mi polubić tego ostatniego.

Jadzia Dax - może nie jakaś szczególnie fascynująca postać, ale przygody i problemy wynikające z jej szczególnej natury potrafią zainteresować.

Vince - szczególny, klimatyczny dodatek

Worf - miło było go znowu zobaczyć :P

___________________

Ogólnie - z DS9 na duży plus tylko i wyłącznie Kardasjanie. Ostatecznie z minusów mógłbym wyciągnąć Kirę, bo jednak ta postać ku czemuś dąży, niemniej - moim zdaniem - zbyt powolnie, zbyt często popada w jakieś swoje "psychozy".

TOS: Spock, McCoy - pierwsze miejsce ex aequo. Dalej Kirk. Większych minusów brak, bo wszystko skupia się na tej świetnej trójce. Może trochę denerwował mnie Chekov.
Qubiczny
Użytkownik
#18 - Wysłana: 8 Mar 2010 11:29:41 - Edytowany przez: Qubiczny
kanna:
Uwielbiam matke Troi Fakt, że Cie irytowała swiadczy o tym, że aktorka udźwignęła rolę - ona miała byc irytująca.
W przeciwieństwie do Wesa, co miał zachwycac swoim intelektem ;)

Nie przeczę - postać jest ciekawa w tym sensie, że jest zupełnie inna i - w swojej kategorii - przekonująca.

Niestety - psuje epizody. Scenarzyści nie mieli ciekawych pomysłów na wykorzystanie takiego charakteru i dlatego większość (o ile nie wszystkie) epizodów z jej udziałem to zapchajdziury. Podobnie - Alexander psuje, wcześniej zazwyczaj interesujące, scenariusze z Worfem (i choćby aktor grał genialnie: nadal byłoby to faktem).

Można dyskutować co rozumieć przez postać "pomyłkową", albo "najlepiej wykreowaną". W mojej opinii nawet świetna kreacja aktorska, której nie udaje się wpasować w scenariusze, jest - niestety - pomyłką.

Można np. twierdzić, że aktor grający Quarka w pełni wywiązał się z - trudnego przecież - zadania. Jednak ponieważ samą tematykę Ferengich uważam za niedorzeczność, dlatego też nie cieszy mnie postać Quarka. Podobnie Odo - można mówić, że postać ta stawia ciekawą problematykę (wyobcowanie, lojalność itd.). Jednak - w mojej opinii - całą tę problematykę położono na łopatki i ostatecznie, w porównaniu z takim Datą, ta postać niczego ciekawego nie mówi. I choćby aktor dwoił się i troił, to teksty ma jakie ma; fabułę ma jaką ma. Taki Barclay był świetnie zagrany, miał niezłe teksty i czasami dostawał głębsze fabuły (np. taką ciekawszą był epizod, kiedy stał się geniuszem); natomiast nierzadko robiono z niego - uwielbianą przez widzów - maskotkę, powielając z całą dosłownością i naciskiem, ustalony, w pierwszym jego wystąpieniu, wzorzec paranoika, przez co postać stała się zbyt jednowymiarowa.

Jak więc widać: postać, to ani sama gra aktorska, ani same dialogi, ani sama fabuła, ale wszystko razem. Taki Geordi, którego sam uznaję za słabo wykreowaną postać, pełni dość ważne miejsce w fabule (przyjaciel Daty, postać, która pierwsza dostrzegła człowieczeństwo w Hugh; ogólnie - postać, której jest sporo w licznych wątkach), ale za to osobowo jest zbyt powierzchownie przedstawiony. Gdybym miał decydować: wolałbym jednak brak matki Troi w serialu. Mniej by to w klimacie całości zmieniło. Madame Picard może mieć tutaj rację: rzeczywiście jakoś ta 'pierdołowatość' Geordiego, snująca się to tutaj, to tam, ostatecznie buduje specyficzny klimat w relacjach z innymi członkami załogi (i o dziwo, nie jest to takie plastikowe). Więc nabiera pewnego sensu, i to głębszego, niż po samym Geordim można by tego oczekiwać. Natomiast matka Troi jest jakby doklejona do obrazka.
Logan
Użytkownik
#19 - Wysłana: 12 Mar 2010 10:00:48
Z faktu, że DS9 bardzo wolno się rozkręcało.
W początkowych sezonach Dr Bashir i w pierwszym sezonie Sisco, który momentami wyglądał jakby był na tabletkach pobudzających. A na całej linii zdecydowanie Nog, jakoś nie mogłem się do niego przekonać a czasami jego zachowanie sugerowało, że po pierwszym sezonie brał te same tabletki co Sisco.
Z TNG jakoś nie mogłem się przekonać do Dr Crusher. Żeby chociaż irytująca była to byłby jakiś plus a ona taka nijaka przez cały czas.

Na plus Spock, Jadzia Dax, Worf, Data, może nawet Picard. Reszta pozostaje na neutralnym gruncie.
Eviva
Użytkownik
#20 - Wysłana: 15 Mar 2010 21:06:49
Podjęłam decyzję - kupie sobie DS9. Niech raz do licha wiem, CO mi się nie podoba. I zbiory tez trza uzupełnić....
Alucard87
Użytkownik
#21 - Wysłana: 15 Mar 2010 22:41:50
Na tym obrazku od Q__ brakuje nie tylko Łosia. Gdzie Dukat? Jest Ro Laren a nie ma Q? Nieeee...
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#22 - Wysłana: 17 Mar 2010 09:14:16
Eviva
Eviva:
pomyłką była postać kancelistki Rand z TOS.

Pozwolę sobie się głęboko nie zgodzić. Nie zamierzam jej bronić jak niepodległości, nie mówię, że nie była drewniana, ale polot jakiś tam miała.

Jeśli chodzi o najbardziej drętwą postać to Łoś idzie łeb w łeb z Neelixem. Nie wiem który gorszy.

Mam problem z Odo... tyle, że to nie bardzo jego(/scenarzystów wina) winny jest tu Babilon 5- po tym jak dane mi było zaobserwować jak pracuje tamtejszy szef ochrony Garibaldi - nie wiem czemu , ale rozgrywki Odo z Quarkiem to było jak ja wiem gimnazjum? Podstawówka? By nie rzec piaskownica.

Z biegiem lat, z biegiem dni widzę jak kiepski jest Frakes- normalnie zjada Rikera.

Dziwi mnie nieco obecność Laforge'a, znaczy mnie on ani ziębi ani grzeje, ale jeśli chodzi o inżynierów to bardziej wskazałbym na Scottie'go.

Postaci zacnych jest aż za dużo. Sisco- będąc obywatelem federacji spałbym spokojniej wiedząc, że tacy ludzie potrafiący potraktowac coś z buta są w GW. Garak zdecydowanie przed Dukatem, Dukat za Weyounem. Worf przebył długą drogę od TNG do DS9. Łysy, osaczona Ro, Data. Lekarze : AHM, Bashir, Pulaski, McCoy, Phlox...
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 17 Mar 2010 10:29:35
4_z_Szesciopaka

4_z_Szesciopaka:
Sisco- będąc obywatelem federacji spałbym spokojniej

Widać odgłosy Dominion War za oknem byłyby Ci najlepszą kołysanką .

4_z_Szesciopaka:
wiedząc, że tacy ludzie potrafiący potraktowac coś z buta są w GW.

Co za piękna "freudowska" pomyłka. Ja też uważam, że Sisko pasuje do G(wiezdnych)W(ojen) .
Eviva
Użytkownik
#24 - Wysłana: 17 Mar 2010 18:26:19
4_z_Szesciopaka:
Jeśli chodzi o najbardziej drętwą postać to Łoś idzie łeb w łeb z Neelixem. Nie wiem który gorszy.

No właśnie. Nie jestem miarodajna, bo szczerze mówiąc lubię i jednego, i drugiego. To chyba zboczenie, inaczej trudno mi to nazwać.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#25 - Wysłana: 17 Mar 2010 19:27:09
Q__:
Co za piękna "freudowska" pomyłka. Ja też uważam, że Sisko pasuje do G(wiezdnych)W(ojen) .

Cóż mea culpa. Biję się w piersi. Mimo, że fan baseballu nie wydaje się być nawet w połowie tak wyrafinowany jak fan Szekspira to jednak myślę, że nie oderwę mu pagonów z munduru. Obu lubię.


Q__:
Widać odgłosy Dominion War za oknem byłyby Ci najlepszą kołysanką

Wolałbym to niż kołysanki Weyouna. A Dominium zostało wyprostowane. Dyplomacja Picardowska w odniesieniu do Założycieli, ergo istot, które inne samoświadome istoty traktowali przedmiotowo, a nie podmiotowo nie sprawdziła by się. Matkowanie Kaśki nie na wiele by się zdało, podobnie jak urok Kirka i ewentualne jego sam na sam z zmienną-samicą też czuję, ze nie załatwiłoby sprawy. Pominę tu beagla i jego kapitana z oczywistych względów.

Eviva
Eviva:
No właśnie. Nie jestem miarodajna, bo szczerze mówiąc lubię i jednego, i drugiego. To chyba zboczenie, inaczej trudno mi to nazwać.

Każdemu jego porno
Eviva
Użytkownik
#26 - Wysłana: 17 Mar 2010 20:06:39
4_z_Szesciopaka:
Każdemu jego porno

Każdemu według jego zachcianek!
Od każdego według jego przechwałek!

(Marian Załucki)
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 17 Mar 2010 21:29:45
4_z_Szesciopaka

4_z_Szesciopaka:
Dyplomacja Picardowska w odniesieniu do Założycieli, ergo istot, które inne samoświadome istoty traktowali przedmiotowo, a nie podmiotowo nie sprawdziła by się /.../ podobnie jak urok Kirka i ewentualne jego sam na sam z zmienną-samicą też czuję, ze nie załatwiłoby sprawy.

Zdaje mi się, że nie doceniasz w/w kapitanów, którzy - wbrew obiegowym opiniom forumowym - umieli pogrywać całkiem ostro gdy dyplomacja zawodziła.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#28 - Wysłana: 17 Mar 2010 21:41:32
Q__:
umieli pogrywać całkiem ostro gdy dyplomacja zawodziła.

Nie ja ich nie nie doceniam. Ja tylko doceniam również Sisco, którego chyba ty nie chcesz docenić. Umieli. Oczywiście, że umieli! Tyle tylko, że zanim by poszło na ostre np. u Łysego mogłoby (powtarzam mogłoby nie mówię że na 100%) być już pozamiatane- gdyż nie sądzę by postawa (jak najbardziej godna szacunku) Picarda wywarłaby jakiekolwiek wrażenie na Założycielach, że o Jem'hadar nie wspomnę.

Natomiast Sisco potrafił z Jem'hadar znaleźć jakąś płaszczyznę porozumienia- nie wyobrażam sobie komunikacji Picarda z maszyną do zabijania.
kanna
Użytkownik
#29 - Wysłana: 17 Mar 2010 21:42:26
Qubiczny:
Niestety - psuje epizody. Scenarzyści nie mieli ciekawych pomysłów na wykorzystanie takiego charakteru i dlatego większość (o ile nie wszystkie) epizodów z jej udziałem to zapchajdziury.

Troche w tym racji, bo jej postac powinna byc epizodyczna. Jest zbyt charakterystyczna na udźwignięcie całego odcinka. I chyba twórcy to czuli, bo zwróć uwage, że w odcinkach gdzie było jej dużo - Dark page i ten odcinek o rasie, gdzie w pewnym wieku popełniało się samobójstwo - jej postac była "spłaszczona", wygagszona.

Matka Troi miała rację bytu właśnie (i właściwie tylko) jako .. matka Troi. A że była barwna, to scenarzyści próbowali ja "upychać" po innych epizodach.
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 17 Mar 2010 21:47:11
4_z_Szesciopaka

4_z_Szesciopaka:
nie wyobrażam sobie komunikacji Picarda z maszyną do zabijania.

Hmm, a relacje Picarda z Worfem? A Łysy wmieszany w klingońska politykę?
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Która postać była największą pomyłką ST a która najlepiej wykreowaną ?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!