USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Recenzje, eseje itp.
 Strona:  ««  1  2  ...  16  17  18  19  20  ...  23  24  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#511 - Wysłana: 27 Lip 2013 02:32:55 - Edytowany przez: Picard
I znowu się Abramsowi oberwie:

Najlepsza jak do tej pory, wnikliwa analiza ,,trekowej" twórczości J.J'a:
Star Trek Into Darkness - Negative Review (Major Spoilers)

O braku oryginalności w twórczości Abramsa:
Star Trek Into Darkness Rant

Ponownie o tym czemu wersja Abramsa nie jest Star Trekiem?:
Star Trek Rant

Czemu Khan jest biały?:
Rant — Star Trek Into Darkness and Whitewashing (SPOILERS)


Jak widzicie, moja nie gasnąca miłość do Abramsa nie ma końca!
Picard
Użytkownik
#512 - Wysłana: 29 Lip 2013 00:16:20 - Edytowany przez: Picard
I jeszcze jedną udało mi się znaleźć, nawet z paroma słowami miłości skierowanymi pod adresem poprzedniego filmu:
Star Trek: Into the Lens Flare


The 2009 Star Trek was a damn mess. While I thought Zachary Quinto was a decent enough Spock, everyone else was a cartoon parody. And it was sooooo stupid.
Picard
Użytkownik
#513 - Wysłana: 4 Sier 2013 16:18:38 - Edytowany przez: Picard
Nie wiem czy już publikowałem te recenzje, ale na wszelki wypadek je powielę:

Star Trek: Into Darkness, and why I thought it sucked

Hera, Help Me, I Hated Star Trek Into Darkness
Eviva
Użytkownik
#514 - Wysłana: 4 Sier 2013 20:38:25
Picard

Pikuś, skarbie, my już to wszystko wiemy. Odłóż tę sprawę ad acta i nie żołądkuj się tak, bo wrzodów dostaniesz.
Toudi
Użytkownik
#515 - Wysłana: 4 Sier 2013 22:40:58
Picard daj spokój do trzynastki... wówczas będzie trzecia ostatnia szansa JJA i spółki. (Bo wiele wskazuje, że JJA jednak będzie dalej związany ze ST mimo prac nad SW)
The_D
Użytkownik
#516 - Wysłana: 5 Sier 2013 09:40:54
Eviva:
Pikuś, skarbie, my już to wszystko wiemy.

Ale jakby z tego zrobił prelekcję na TrekSferę mogło by wyjść ciekawie.
Picard
Użytkownik
#517 - Wysłana: 27 Sier 2013 16:52:00
Mav:
Nie dziwie mu się. Ile można znosić marudzenie fanów, którzy uważają się za nie wiadomo kogo, jakby im się coś z góry należało bo się Trekiem interesują. Wielcy fachowcy prawdziwego Star Treka. A jak sami wspólnie mieliby zrobić film to po tygodniu by się pozabijali.

Skusiło mnie do powrotu na forum chamstwo odtwórcy jednej z głównych roli w nowym $tar treku. Zabawne, że staje się to już normą w przypadku tych filmów: na słowa krytyki zawsze odpowiada się wulgarnymi docinkami - poprzednio był ,,dickheads" Nimoya teraz f... you! Pegga. Widać jakie filmy taki i poziom aktorów. Ale kibolsko/dresiarskiej widowni, do której te filmy są adresowane pewnie takie zachowanie odpowiada. To przecież ich klimaty.

To się nazywa gryzienie ręki, która Cię karmi. Tak, fanom się należy bo to dzięki nim i tylko dzięki nim ten cykl przeżył tyle lat. Gdyby nie oni, gdyby ów cykl nie był kiedyś popularny to dziś nie było by rebootu i panowie Nimoy i Pegg nie mieli by na kogo bluzgać i nie mieli by do kogo ręki wyciągać po czeki z sześciocyfrową sumą.

A tu parę ,,przyjaznych" recenzji:

Najbardziej jak dotąd wnikliwa - i najlepsza - analiza filmu z 2009:
I Can't Be The Only One Who Hated Star Trek (2009)

A tu kilka słow ze strony fana nowych filmów, na temat błędów w nich występujących:
What's Wrong With Star Trek Into Darkness
Q__
Moderator
#518 - Wysłana: 6 Wrz 2013 15:50:11 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
wtedy też rządziły proste filmy sensacyjne, a to, że dzisiejsze mają mniej fabuły wynika z rozwoju efektów specjalnych. Dzisiaj można naładować film spektakularnymi scenami i w większej ilości, przez co mniej czasu zostaję na fabułę, ale to nie oznacza jakiegoś wygłupienia ludzi.

Widzisz, rzecz w tym, że znakomity film SF może być jednym wielkim pokazem efektów specjalnych (vide pozycje z TEJ listy: http://www.screenjunkies.com/movies/genres-movies/ scifi/best-80s-sci-fi-movies-with-awesome-special- effects/ czy - hehe - "Odyseja kosmiczna"), ale samymi efektami nie zbudujesz tej wielkości.
Jednym słowem: nie masz racji.
Picard
Użytkownik
#519 - Wysłana: 11 Wrz 2013 12:16:38
A tu negatywnie i pozytywnie na temat Voyagera.
Q__
Moderator
#520 - Wysłana: 19 Wrz 2013 17:08:27
Picard
Użytkownik
#521 - Wysłana: 6 Paź 2013 13:49:44 - Edytowany przez: Picard
Q__
Moderator
#522 - Wysłana: 16 Paź 2013 02:17:35 - Edytowany przez: Q__
Mav
Użytkownik
#523 - Wysłana: 16 Paź 2013 12:10:49 - Edytowany przez: Mav
Picard:
Picard Reviews "Into Darkness"

Fajne, ale jeszcze lepsze by było, jakby Picard oglądał siebie w przyszłości z FC i by nie mógł uwierzyć, że tak się zachowuję. I załoga tak samo by się dziwiła, i mówiła, że to niemożliwe, że to nie może być Jean Luc. Dobry pomysł?
Q__
Moderator
#524 - Wysłana: 4 Lis 2013 23:06:40 - Edytowany przez: Q__
Picard
Użytkownik
#525 - Wysłana: 6 Lis 2013 14:27:01
Video recenzja, dyskusja na temat nowego fan serialu, ST Continues:
http://www.youtube.com/watch?v=lbK_6QZDW9s

Q__:
Ten Jammer... Odkłada recenzowanie "dwunastki" i odkłada...

Dzięki, że zwróciłeś mi uwagę na twórczość tego pana. Ciekawie się jest zapoznać z jego recenzjami i z opiniami ludzi komentujących takie recenzje weźmy np. takie cudowne opinie:

Patrick - Sat, May 18, 2013 - 8:14am (USA Central)
I'm sure it will be the same ultra slick, empty spectacle that the last one was. I believe the original title for this film was:
2 Trek 2 Furious: Alpha Quadrant Drift.

Every time one of these JJTrek films are put out, I feel like I'm in some weird netherworld where most everyone I know can't tell quality from crap. I remember back in 2009, where people were ragging on Transformers 2 and exalting Star Trek 2009. And I kept thinking to myself: "They're the same f***ing movie!"


Albo to:

Digedag - Sat, May 18, 2013 - 3:09pm (USA Central)
If it were not for the engaging performances of Pine, Quinto and company, this movie would be an unmitigated disaster! This movie is not merely dumb, it's insultingly stupid.

The plot is painfully thin yet needlessly convoluted and nonsensical, the writing has no regard for character motivation or cohesive drama whatsoever and internal logic is thrown out the window immediately. Allusions to a post 9/11 climate are predictably as superficial as they are unfitting, and are abandoned about the time when the plot inconsistencies and story contradictions are beginning to pile up remorselessly.


Miód na moje rany!

Mav:
Fajne, ale jeszcze lepsze by było, jakby Picard oglądał siebie w przyszłości z FC i by nie mógł uwierzyć, że tak się zachowuję. I załoga tak samo by się dziwiła, i mówiła, że to niemożliwe, że to nie może być Jean Luc. Dobry pomysł?

Dobrym pomysłem było byś zrozumiał różnicę pomiędzy tymi dwoma filmami i powodem, dla których postacie Picarda i Kirka zostały w owych filmach pokazane tak a nie inaczej: FC pokazuje nam, że nienawiść, chęć zemsty i obsesje da się pokonać. $tar Trek 2009 pokazuje nam, że bycie dupkiem, który morduje jeńców wojennych z uśmiechem na twarzy się opłaca. Które z przesłań jest bardziej pozytywne i, które jest bardziej wychowawcze?
Mav
Użytkownik
#526 - Wysłana: 6 Lis 2013 14:55:38 - Edytowany przez: Mav
Picard:
. $tar Trek 2009 pokazuje nam, że bycie dupkiem, który morduje jeńców wojennych z uśmiechem na twarzy się opłaca

A może pokazuję, że bycie zbrodniarzem wojennym nie popłaca i możesz zostać zamordowany bez rozprawy sądowej, tak jak oficerzy SS w czasie wojny?

Picard:
FC pokazuje nam, że nienawiść, chęć zemsty i obsesje da się pokonać.

Po raz kolejny powtórzę: co ma wspólnego ten morał z kompletnym skopaniem postaci Picarda? Można to było przekazać zostawiając Picarda takim jakim był, a nie zmieniając go w Ahaba. Według Twojego rozumowania to Picard w prawie każdym odcinku TNG musiałby mieć jakieś rozchwiania psychiczne, rozdwojenia jaźni itd. Po to, aby można było morał zrobić.

Picard:
Które z przesłań jest bardziej pozytywne i, które jest bardziej wychowawcze?

Wychowawcze jest na pewno to, w którym zbrodniarze mordujący miliardy istnień zostają zabici, gdy nadarza się taka okazja. Robiąc takie rzeczy, na szacunek nie zapracujesz. Pozytywne też, bo wiadomo, że już nikogo nie skrzywdzą.
Q__
Moderator
#527 - Wysłana: 6 Lis 2013 16:09:36
Picard

Picard:
Miód na moje rany!

Uważaj, zlecą się do nich pszczoły...
Picard
Użytkownik
#528 - Wysłana: 9 Lis 2013 16:58:15
Mav:
A może pokazuję, że bycie zbrodniarzem wojennym nie popłaca i możesz zostać zamordowany bez rozprawy sądowej, tak jak oficerzy SS w czasie wojny?

Sorry, ale jak to mówi Q__ nie można zjadać kanibali! To, że Nero był zbrodniarzem wojennym wcale nie usprawiedliwia dokonywania na nim zbrodni wojennej. A główni Naziści zostali aresztowani i osądzeni w Norymberdze. Wykonanie na bezbronnym jeńcu wyroku śmierci - szczególnie bez sądu - nie czyni Cię bohaterem a tak został sportretowany kapitan Jerk.

Mav:
Po raz kolejny powtórzę: co ma wspólnego ten morał z kompletnym skopaniem postaci Picarda? Można to było przekazać zostawiając Picarda takim jakim był, a nie zmieniając go w Ahaba. Według Twojego rozumowania to Picard w prawie każdym odcinku TNG musiałby mieć jakieś rozchwiania psychiczne, rozdwojenia jaźni itd. Po to, aby można było morał zrobić.

Nie, nie można było. Jak wyobrażasz sobie Picarda jako postać opętaną chęcią zemsty, jeśli nie pokażesz tego, że jest on ową chęcią zemsty opętany, że przysłania mu ona zdrowy rozsądek i możliwość sensownego rozumowania? A w niektórych odcinkach rzeczywiście nasz kapitan zachowywał się out of character, jeśli powodowane było to okolicznościami: TNG Familly, TNG I,Borg. Ale już to przerabialiśmy więc musimy się chyba zgodzić co do tego, że się nie zgadzamy i iść dalej.

Mav:
Wychowawcze jest na pewno to, w którym zbrodniarze mordujący miliardy istnień zostają zabici, gdy nadarza się taka okazja. Robiąc takie rzeczy, na szacunek nie zapracujesz. Pozytywne też, bo wiadomo, że już nikogo nie skrzywdzą.

Udowodnij, że Nero był w stanie kogokolwiek skrzywdzić bez swojego statku i czerwonej materii, iż był w stanie wogóle przeżyć podróż przez czarną dziurę bez swojego statku itp. Poza tym jak mówiłem dokonywanie zbrodni na zbrodniarzu nie jest w porządku, to mentalność Kalego: Nero dokonywać zbrodni to być zły, Jerk dokonywać zbrodni to być dobry! Nie tędy droga kolego!

Q__:
Uważaj, zlecą się do nich pszczoły...

Już się zleciały. A co myślisz o serialu, którego recenzje zamieściłem powyżej?
Q__
Moderator
#529 - Wysłana: 9 Lis 2013 17:31:05 - Edytowany przez: Q__
Picard

Picard:
Poza tym jak mówiłem dokonywanie zbrodni na zbrodniarzu nie jest w porządku, to mentalność Kalego: Nero dokonywać zbrodni to być zły, Jerk dokonywać zbrodni to być dobry!

Obawiam się - niekoniecznie ślepo usprawiedliwiając tu neo-Kirka - że to jedna z tych sytuacji, gdzie kapitan GF może powiedzieć: "I can live with that...", poza tym zauważmy, że nasz młodzian działał tu w afekcie i pod presją, to nie jest sytuacja rodem z klasycznego RC, gdzie posiadacz najpotężniejszej zabawki w kwadrancie ma czas przy herbatce - czy romulan ale - obdumać jaki godziwy pożytek z niej zrobić.

(Inna rzecz, że Kirk - wbrew temu co twierdzisz - wyciągnął wnioski z tej sytuacji. Marcus liczył, że zrobi z niego powolnego sobie entuzjastycznego egzekutora, a on się uparł wziąć Khana żywcem, bo najwidoczniej zrozumiał to, czy owo.*)

* skądinąd "dwunastka" ładnie tłumaczy przyczyny awansu neo-Kirka, Marcus potrzebował młodej, niedoświadczonej i zapalczywej, marionetki na kiju

Picard:
A co myślisz o serialu, którego recenzje zamieściłem powyżej?

Pod tym linkiem znajdziesz linki do moich wypowiedzi o nim:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=3632#msg271107
Ogólnie: niezły, acz nie fenomenalny. (Technicznie - z pewnością klasa wyższa fanprodukcji.)
Mav
Użytkownik
#530 - Wysłana: 9 Lis 2013 19:18:51 - Edytowany przez: Mav
Picard

Picard, jesteś ofiarą naiwności Treka. Owszem jest w nim mnóstwo trafnych morałów, przesłań, ale czasami przegina i poziomem naiwności zbliża się do kreskówki dla dzieci. Scenariusze czasem są naginane do granic absurdu, byle tylko na silę udowodnić, że super poprawna moralnie decyzja zawsze zwycięża.

Chyba największym tego przykładem jest wspomniany odcinek "I Borg" - nie kupiłem tej naiwnej historyjki. Załga w tym odcinku jest nienormalna. Borg ma zmiażdżyć Federacje, a oni się rozczulają nagle... nie będą tak niemoralnie atakować Borga. Bzdura.

Tak Cie przeraża akcja z 11, że z Nero i jego ludzi robisz ofiary strasznego dupka Kirka... Coś Ci się pomyliło. A jakbyś żył w czasie, gdy Polska była okupowana przez Niemców i w Twojej wiosce rządził by brutalny oficer SS, mordujący dzieci, wieszający pokazowo codziennie ludzi... I pewnego dnia wracał by sam przez wioskę, bo się napił i zgubił czujność, i kilku ludzi by go zamordowało, to co byś zrobił? Kazał ich zamknąć, zrobiłbyś z nich potworów, którzy zabili nie dając temu biednemu człowiekowi prawa bronić się?

W ST zawsze wygrywa super moralne, poprawne, wspaniałe postępowanie. Nie ma z tego złych konsekwencji, bo tak jest pisany scenariusz. Ale w prawdziwym świecie, okazja z odcinka "I Borg" byłaby być może jedyna szansą na ocalenie ludzkiej cywilizacji. Decyzja Picarda i spółki, skończyłaby się zagładą Federacji.
Eviva
Użytkownik
#531 - Wysłana: 9 Lis 2013 19:23:24
Mav:
Decyzja Picarda i spółki, skończyłaby się zagładą.

Naprawiła to Kaśka Janeway, bo taka rola kobiet na tym świecie. Mężczyźni śmiecą, kobiety muszą potem sprzątać...
Mav
Użytkownik
#532 - Wysłana: 9 Lis 2013 19:38:13
Eviva:
Mężczyźni śmiecą, kobiety muszą potem sprzątać...

Kobiety, prawdziwe aniolki
Eviva
Użytkownik
#533 - Wysłana: 9 Lis 2013 20:03:35
Mav:
Kobiety, prawdziwe aniolki

Czasem mechaniczne, jak Królowa Borg
A czasem wojownicze jak siostrzyczki Klingonówny.
Adek
Użytkownik
#534 - Wysłana: 9 Lis 2013 20:05:04
Mav:
W ST zawsze wygrywa super moralne, poprawne, wspaniałe postępowanie. Nie ma z tego złych konsekwencji, bo tak jest pisany scenariusz. Ale w prawdziwym świecie, okazja z odcinka "I Borg" byłaby być może jedyna szansą na ocalenie ludzkiej cywilizacji. Decyzja Picarda i spółki, skończyłaby się zagładą Federacji.

Faktycznie ten odcinek pokazał straszną naiwność Picarda i oficerów dowodzących. Jeśli chce się wygrać wojnę z wrogiem, który nie ma żadnych zasad i rozjeżdża jak walec nie oglądając się na straty podbijanych a w tym i własne. (podreperują sobie straty osobowe - nawet tysięczne "rekrutacją" nowych). Gdybym ja był na miejscu Picarda odesłałbym Hiu z wpakowanym wirusem. Jeśli rozważyć ZA i PRZECIW to jedna śmierć mogła uratować dziesiątki tysięcy istnień. Wybór wydaje się oczywisty. Mogli wybawić Federację i inne ludy od śmiertelnego i nieprzejednanego wroga. To był FATALNY błąd Picarda.
Eviva
Użytkownik
#535 - Wysłana: 9 Lis 2013 20:07:09
Adek:
To był FATALNY błąd Picarda.

Ciekawe, ilu dokładnie zapłaciło za ten błąd, no nie?
Q__
Moderator
#536 - Wysłana: 9 Lis 2013 20:17:11
Adek

Adek:
od śmiertelnego i nieprzejednanego wroga

No Borg akurat nikogo nie zabija. Pod tym względem jest może moralniejszy od UFP...

Eviva

Eviva:
Ciekawe, ilu dokładnie zapłaciło za ten błąd, no nie?

To śmierć naszych Be, a śmierć wroga Cacy?
Adek
Użytkownik
#537 - Wysłana: 9 Lis 2013 20:20:10 - Edytowany przez: Adek
Eviva:
Ciekawe, ilu dokładnie zapłaciło za ten błąd, no nie?

Zbyt wielu Eviva, zbyt wielu. Na szczęście kapitan Janeway wzięła się za faktyczną walkę z Borgiem nie obawiając się ryzykownych decyzji, które z biegiem czasu przyniosły pożądany efekt w postaci przetrzewienia populacji Borga i znaczącego osłabienia Kolektywu.
Tak jak go lubię tak mnie zawiódł w tamtym odcinku NIe zrozumiał przed jaką szansą stanęła Federacja Nawet zdaje się dostał potem za to ochrzant w takim odc jak go rozliczali przed Komisją Rewizyjną Gwiezdnej Floty
Było coś takiego o spiskach.
Q__:
To śmierć naszych Be, a śmierć wroga Cacy?

Q Jeśłi mam wybrać ONI albo MY Wybieram NAS i wszystko.
No Borg akurat nikogo nie zabija. Pod tym względem jest może moralniejszy od UFP...
Zabija , zabija jeśli się im postawisz Nawet to gadają w powitaniu, że będziecie nam służyć, itd. A jak się postawicie to zniszczymy was. I Co powiesz? Poza tym sześciany Borg i inne rozwaliły sporo okrętów Federacji innych podbijanych ludów. Wielu zasymilowano ale i wielu zabito i taka jest prawda nie do podważenia!
Eviva
Użytkownik
#538 - Wysłana: 9 Lis 2013 20:40:44 - Edytowany przez: Eviva
Q__:
To śmierć naszych Be, a śmierć wroga Cacy?

Nie wiem czy wiesz, ale zaprezentowałeś podejście radykalnego buddysty. No jasne, że każda śmierć jest be, ale jak mam wybierać, to wolę jednak śmierć wroga. Chyba nie muszę tłumaczyć, czemu.

Adek:
Wielu zasymilowano ale i wielu zabito

Na przykład załogę komandora Siuśko, w tym jego żonę.
Q__
Moderator
#539 - Wysłana: 9 Lis 2013 22:10:50 - Edytowany przez: Q__
Adek
Eviva

Adek:
Wielu zasymilowano ale i wielu zabito i taka jest prawda nie do podważenia!

Eviva:
Na przykład załogę komandora Siuśko, w tym jego żonę.

W samoobronie przed niewdzięcznikami, którzy nie dość, że nie chcieli przyjąć dobrodziejstwa asymilacji, to jeszcze otworzyli ogień do niosących jedność i pewną formę nieśmiertelności dobroczynnych dron.

Spójrzmy na sprawy z borgowego punktu widzenia.

Adek

Adek:
Jeśłi mam wybrać ONI albo MY Wybieram NAS i wszystko.

Gadasz jak future Trance w AND "Ouroboros" (i nie mówię tego z ironią, jej decyzja z owego odcinka to temat na jedną z piękniejszych trekowych dyskusji o moralności i jej źródłach), pytanie jednak czy w konfrontacji z Borg wybór ów zarysowany jest tak ostro?

Eviva

Eviva:
Nie wiem czy wiesz, ale zaprezentowałeś podejście radykalnego buddysty.

Cóż. W filozofii buddyjskiej znajduję sporo sensownych punktów...
Adek
Użytkownik
#540 - Wysłana: 9 Lis 2013 23:55:47 - Edytowany przez: Adek
Q__:
Gadasz jak future Trance w AND "Ouroboros" (i nie mówię tego z ironią, jej decyzja z owego odcinka to temat na jedną z piękniejszych trekowych dyskusji o moralności i jej źródłach), pytanie jednak czy w konfrontacji z Borg wybór ów zarysowany jest tak ostro?

Q__:
W samoobronie przed niewdzięcznikami, którzy nie dość, że nie chcieli przyjąć dobrodziejstwa asymilacji, to jeszcze otworzyli ogień do niosących jedność i pewną formę nieśmiertelności dobroczynnych dron.

Ciekawe jak ty byś się zachował Q. "Proszę mnie zasymilować. Z miłą chęcią oddam się temu niezapomnianemu doświadczeniu." Brakuje ci już rzeczowych argumentów i zaczynasz banialuki wypisywać. Wiadomo, że Borg jako Kolektyw póki będzie istnieć to będzie poddawać się swoim instynktom podboju i przetrwania. A to nie znaczy wcale, że ja mam zostać dobrowolnym podmiotem zaspokajania ich potrzeb przetrwania i rozwoju. Poza tym Kolektyw często mordował a jego "Wartości moralne" pozostawały wiele do życzenia. Niewolili całe rasy i planety aby zaspokoić swoje własne cele. Jeśłli przyjąć, że w jakiejś mierze istniał jakiś główny trzon dowódczy w Kolektywie Borg na czele z KRÓLOWĄ to poddaję w wątpliwość ich motywy i środki realizacji i walczyłbym z nimi do śmierci. Albo Borg albo rasa ludzka. W tym wypadku nie ma pośrednich rozwiązań (pojęcie WOJNY TOTALNEJ ) bo i takowych nie oferuje również Borg. Albo się im CAŁKOWICIE PODPORZĄDKUJESZ albo GINIESZ. Dziękuję za uwagę.
 Strona:  ««  1  2  ...  16  17  18  19  20  ...  23  24  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Recenzje, eseje itp.

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!