USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Recenzje, eseje itp.
 Strona:  ««  1  2  ...  10  11  12  13  14  ...  23  24  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#331 - Wysłana: 10 Kwi 2012 22:39:53
Elaan:
Nudne do bólu.

Pytanie brzmi czemu nudne? Film - książka była lepsza - o ludzkim cierpieniu i jego przezwyciężaniu.

Elaan:
Nadmierne i chore epatowanie okrucieństwem z wyliczeniem 7 grzechów głównych w roli usprawiedliwienia.

Raczej dyskusja nad człowieczeństwem - czy jesteśmy z nakurzy okrutni, czy wobec okrucieństwa świata walka o cokolwiek i kogokolwiek ma jakikolwiek sens, czy dążenie do cnoty może prowadzić do czegoś z goła przeciwnego, do okrucieństwa? To co mi się w tym filmie podobało to to, że jest on głównie zbudowany na dialogach - ścierają się tu różne punkty widzenia: młodego detektywa-idealisty, starego detektywa-cynika, i mordercy-moralisty.
The world is a fine place and worth the fighting for - Hemingway
Ale okrutny ten film jest i nie dziwię się, że Cię to razi...

Elaan:
Bardziej irytujące niż interesujące.

A mnie taka dyskusja nad kwestią wolnej woli i przeznaczenia zawsze intrygowała...

Elaan:
Dobre, solidne kino rozrywkowe - z ambicjami, ale bez przesady.

Rozrywka na pewno, ale inteligentna - zarówno nie pozbawiona głębszego sensu jak i optymistyczna w swojej wymowie.
Elaan
Użytkownik
#332 - Wysłana: 12 Kwi 2012 19:54:40 - Edytowany przez: Elaan
Picard:
Pytanie brzmi czemu nudne? Film - książka była lepsza - o ludzkim cierpieniu i jego przezwyciężaniu.

Czemu? Nie wiem, trudno mi to określić. Ten film po prostu mnie nudzi. Czegoś mi w nim zabrakło.
O wiele wyżej cenię sobie obie ekranizacje "Czerwonego smoka" : "Łowcę" z roku 1986 i "Czerwonego smoka" z roku 2001, gdzie Ralph Fiennes zagrał wspaniale.
IMVHO od "Milczenia owiec" lepszy jest też "Hannibal", m.in. dzięki kreacji Giancarlo Gianniniego, choć muszę przyznać, że charakteryzacja Gary`ego Oldmana zawsze ścina mi krew w żyłach.

Picard:
Ale okrutny ten film jest i nie dziwię się, że Cię to razi...

Postacie jakie stworzyli w tym filmie Morgan Freeman i Brad Pitt, ich wzajemne relacje, rozmowy - to one tak naprawdę tworzą pozytywną wartość tego filmu. Ale nie obejrzę go więcej. Wystarczy raz.

Picard:
A mnie taka dyskusja nad kwestią wolnej woli i przeznaczenia zawsze intrygowała...

Owszem, sam temat jako taki jest ciekawy, nie przeczę, ale film mnie rozczarował, nie wciągnął, a losy bohaterów jakoś mało mnie obeszły.

Picard:
Rozrywka na pewno, ale inteligentna - zarówno nie pozbawiona głębszego sensu jak i optymistyczna w swojej wymowie.

Dlatego lubię te filmy i bardzo żałuję, że nie mogłam obejrzeć ostatnio "Terminator - Ocalenie", zwłaszcza że grał tam Christian Bale, którego niezmiernie cenię.
Picard
Użytkownik
#333 - Wysłana: 12 Kwi 2012 23:27:38
Elaan:
Czemu? Nie wiem, trudno mi to określić. Ten film po prostu mnie nudzi. Czegoś mi w nim zabrakło.
O wiele wyżej cenię sobie obie ekranizacje "Czerwonego smoka" : "Łowcę" z roku 1986 i "Czerwonego smoka" z roku 2001, gdzie Ralph Fiennes zagrał wspaniale.
IMVHO od "Milczenia owiec" lepszy jest też "Hannibal", m.in. dzięki kreacji Giancarlo Gianniniego, choć muszę przyznać, że charakteryzacja Gary`ego Oldmana zawsze ścina mi krew w żyłach.

Cóż, Haniball był tragiczny: nudny, miejscami obrzydliwy - scena wyjadania mózgu -, nielogiczny, wręcz głupi - Lecter obcinający sobie własną rękę -i raczej pozbawiony głębszego sensu, chyba, że coś mi umknęło. W mojej opinii najgorszy film Ridley'a Scott'a. Co do Czerwonego smoka się zgodzę, ale to Milczenie... ma najlepiej zarysowaną relacje detektyw-psychopata, a sama postać Sterling jest jedną z głębszych i posiadających najlepszą motywację - ta naiwna chęć obrony niewinnych, spowodowana wyrzutami sumienia, bez jednoczesnego zrozumienia, że nie wszystkich da się ocalić, i że niewinni wciąż będą ginęli...

Elaan:
Postacie jakie stworzyli w tym filmie Morgan Freeman i Brad Pitt, ich wzajemne relacje, rozmowy - to one tak naprawdę tworzą pozytywną wartość tego filmu. Ale nie obejrzę go więcej. Wystarczy raz.

Rozumie twoje zastrzeżenia. A co do aktorów - dobrzy są ale oni tylko odgrywali swoje rolę, które tylko w kontekście filmu nabierają głębi i sensu.

Elaan:
Owszem, sam temat jako taki jest ciekawy, nie przeczę, ale film mnie rozczarował, nie wciągnął, a losy bohaterów jakoś mało mnie obeszły.

Rozumie Cię chodź się z Tobą nie zgadzam.

Elaan:
Dlatego lubię te filmy i bardzo żałuję, że nie mogłam obejrzeć ostatnio "Terminator - Ocalenie", zwłaszcza że grał tam Christian Bale, którego niezmiernie cenię

Ja sobie świadomie ten film darowałem - tak jak i serial Kroniki Sary Connor. To już nie to samo, to odcinanie kuponów - już trzecia część była bardzo słaba. A jeśli lubisz Bale'a to polecam film Fighter - dobra rola, dobry film.
Q__
Moderator
#334 - Wysłana: 2 Cze 2012 10:30:33 - Edytowany przez: Q__
Jammer (Jamahl Epsicokhan) jeden ze słynniejszych fanów ST, powiązany towarzysko z ekipą serialu (a nawet paru seriali) dotrzymał słowa i wziął się ostro (za zapowiadane od, bagatelka, roku 2007) dalsze recenzowanie odcinków TNG (dotarł do początkow szóstego sezonu):
http://www.jammersreviews.com/st-tng/s6/
http://www.jammersblog.com/2012/05/26/tv/st-tng-se ason-6/

Śledźcie stronę na bieżąco, recenzji ma regularnie przybywać (sezon szósty do końca lata, sezon siódmy do końca roku).
Eviva
Użytkownik
#335 - Wysłana: 8 Cze 2012 18:09:50 - Edytowany przez: Eviva
Dostałam niedawno od portalu Paradoks - jako premię za solidne recenzowanie - kilka numerów "Nowej Fantastyki". W jednym z nich znalazłam bardzo ciekawy artykuł pt.: "Star Trek kreuje przyszłość". Jest to notabene numer 10/ 2011.
Oprócz znanych nam wszystkim opowieści o tym, jakie wynalazki zostały zainspirowane Star Trekiem, jest tam też drugi artykuł "Jak to się robi z kosmitą", gdzie oczywiście też jest odniesienie do Treka. Pozwolę sobie przytoczyć fragment, bo jest ciekawy:

Humanoidalni Obcy to cecha charakterystyczna dla "Star Treka" - spotkać tam można zielonoskórycvh mieszkańców Oriona (w najnowszym filmie kinowym Kirk spędzał miło czas w towarzystwie przedstawicielki tego gatunku), Wolkan i Romulan o elfich uszach itp. Mieszane małżeństwa są na porządku dziennym, czego przykładem jest pan Spock, którego ojciec pochodził z Vulcana, a matka była ambasadorką naszej planety. Rzecz jest wyjaśniona "zasadą antropomorficzną", panującą w startrekowym wszechświecie. To bardzo wygodne dla kapitana Kirka, który w oryginalnym serialu (kręconym w czasach, gdy pocałunek z zielonym ludzikiem był mniej szokujący niż z czarną oficer Uhurą) podbój kosmosu utożsamiał praktycznie z podbojem łóżkowym. Co nie było takie głupie: seks jako środek dyplomatyczny - znany jest również w serii "Ringworld" Larrego Nivena.
Q__
Moderator
#336 - Wysłana: 26 Cze 2012 23:21:35 - Edytowany przez: Q__
Kolejna strona z recenzjami ST (tylko TOS, TNG, DS9 i filmy, to co dobre):
http://dauntlessmedia.net/startrek/

Zawierająca też recenzje:
- BSG (starego i nowego z Capricą):
http://dauntlessmedia.net/bsg/
- Firefly:
http://dauntlessmedia.net/firefly/
- SW:
http://dauntlessmedia.net/starwars/
- dokumentalnego Cosmosu:
http://dauntlessmedia.net/cosmos/
- TXF:
http://dauntlessmedia.net/x-files/
- i Transformers:
http://dauntlessmedia.net/transformers/

Oraz dwa blogi z recenzjami ST:
http://startrekreviews.blogspot.com/
http://startrekreview.wordpress.com/
Picard
Użytkownik
#337 - Wysłana: 27 Paź 2012 19:50:31
Krytyczne spojrzenie na ST First Contact - nie ze wszystkim się zgadzam, ale mimo to warto obejrzeć ową recenzje:
http://blip.tv/confused-matthew/star-trek-first-co ntact-miniview-part-i-6416693
Eviva
Użytkownik
#338 - Wysłana: 28 Paź 2012 11:28:01 - Edytowany przez: Eviva
Recenzja "Star Trek 2009"

Proszę mnie nie bić, musiałam być obiektywna.
Picard
Użytkownik
#339 - Wysłana: 29 Paź 2012 11:33:36
I druga część recenzji FC, tym razem o tym co w filmie było dobre:

http://blip.tv/confused-matthew/star-trek-first-co ntact-miniview-part-ii-6418122
Q__
Moderator
#340 - Wysłana: 29 Paź 2012 11:36:47
Picard

Picard:
tym razem o tym co w filmie było dobre

Obstawiam w ciemno: wizualia?
Picard
Użytkownik
#341 - Wysłana: 29 Paź 2012 12:13:39
Q__:
Obstawiam w ciemno: wizualia?

Nie, popatrz a sam się przekonasz.
Picard
Użytkownik
#342 - Wysłana: 5 Lis 2012 18:30:41
Picard
Użytkownik
#343 - Wysłana: 6 Lis 2012 22:24:57
Q__
Moderator
#344 - Wysłana: 6 Lis 2012 22:30:23
Picard

Statystycznie patrząc komuś TO się musiało podobać..
Picard
Użytkownik
#345 - Wysłana: 10 Lis 2012 15:28:08
Q__:
Statystycznie patrząc komuś TO się musiało podobać..

Ale ciekawa ta jego recenzja, autor opisuje film jako dr Jekkyla i pana Hyda Trekowych filmów, dobre i złe przemieszane razem w dziwny sposób:
http://blip.tv/confused-matthew/star-trek-nemesis- miniview-part-i-6432357
Eviva
Użytkownik
#346 - Wysłana: 10 Lis 2012 17:32:10
Picard

No bo to jest Jekkyl i Hyde, przynajmniej do pewnego stopnia. Jest to film, który mógłby być świetny - jest dynamiczny, widowiskowy i świetnie się go ogląda - a jednocześnie przeraża człowieka jego miałkość i widoczna w każdym kadrze pogarda twórców dla tego, co od całych dekad było sensem istnienia Treka jako zjawiska.
Q__
Moderator
#347 - Wysłana: 10 Lis 2012 17:33:40
Picard

Rzucę okiem. Tymczasem rzuciłem się dość łapczywie na inne zachwalane przez Ciebie recenzje.

Zacząłem od opinii nt. odcinków baardzo znanych, jak:
-"The Inner Light":
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/tng-t he-inner-light-review-6407221
- "Darmok":
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/tng-d armok-review-5884483
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/darmo k-follow-up-5884591
-czy arcykontrowersyjne "In the Pale Moonlight":
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/ds9-i n-the-pale-moonlight-review-5890463
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/in-th e-pale-moonlight-follow-up-5890552
(Muszę przyznać, że niuanse zauważone przez recenzenta w jakimś stopniu złagodziły mój dotychczasowy osąd tego odcinka.)

Zaś na deser wrzuciłem sobie reckę "Children of Time":
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/ds9-c hildren-of-time-5901153
(Odcinka, który stawia b. trudny problem, ale w ostatniej chwili... zresztą nie będę spoilerował, może ktoś nie zna...)
Eviva
Użytkownik
#348 - Wysłana: 10 Lis 2012 17:38:14
Q__:
Odcinka, który stawia b. trudny problem, ale w ostatniej chwili.

Problem jest stary jak świat - kto jest ważniejszy, ukochana jednostka, czy dziesięć tysięcy obojętnych ci ludzi. Wiolkanin nie miałby takiego problemu. Postawiłby na logikę. Dawny Odo też...
Q__
Moderator
#349 - Wysłana: 10 Lis 2012 17:44:11 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Toteż bohaterowie dokonali - trudno, będzie spoiler - słusznego wyboru, ale na koniec zaszło to, co zaszło.
Był to już zresztą syndrom psucia Treka, bo choć zaloga Defianta zdała swój egzamin, to dokładnie nic z tego nie wynikło, bo kto inny zdecydował za nich, a scenarzyści - rękami tego kogoś - i tak uratowali Kirę i pchnęli akcję na stare tory.
Nie dostaliśmy ani - jak w najoptymistyczniejszych odcinkach Treka - genialnego rozwiązania dzięki któremu wilk będzie syty i owca cała, nie dostaliśmy - jak w w/w "Darmok" - tragedii służącej jednak wyższemu dobru, nie mieliśmy też do czynienia z klasycznym no win scenario, dostaliśmy za to nieelegancki unik ze strony twórców* (choć, po prawdzie, lepsze już to niż jakiś technobełkotliwy cud z VOY).
(Kolejny minus za to, że "teraźniejszy" Odo - kochając Kirę - znajduje usprawiedliwienie dla takiego wyboru. Sama Kira natomiast... czasem mam wrażenie, że ona jedna chyba nie zatraciła w DS9 ideałów ST.)

* zauważmy zresztą, że w "In the Pale Moonlight" jest nieco podobnie, winą Sisko są tam tak naprawdę pomniejsze świństwa i milczenie w sprawie zbrodni, krwią brudzi sobie ochoczo łapy kto inny... znów twórcy zatrzymują się w pół drogi między optymizmem, a prawdziwym krwawym dramatem...
Picard
Użytkownik
#350 - Wysłana: 10 Lis 2012 17:59:54
Eviva:
No bo to jest Jekkyl i Hyde, przynajmniej do pewnego stopnia. Jest to film, który mógłby być świetny - jest dynamiczny, widowiskowy i świetnie się go ogląda - a jednocześnie przeraża człowieka jego miałkość i widoczna w każdym kadrze pogarda twórców dla tego, co od całych dekad było sensem istnienia Treka jako zjawiska.

Nie do końca bo recenzent omawia właśnie te motywy, które w filmie były ważne, które nawiązywały do intelektualnej spuścizny ST. Ale masz racje, że ten film w ostatecznym rozrachunku spalił na panewce bo postanowiono go zaadresować do masowego odbiorcy lubującego się w formule ,,zabili go i uciekł".

Q__:
Rzucę okiem. Tymczasem rzuciłem się dość łapczywie na inne zachwalane przez Ciebie recenzje.

Miłego oglądania.
Q__
Moderator
#351 - Wysłana: 10 Lis 2012 18:22:44 - Edytowany przez: Q__
Picard

Picard:
postanowiono go zaadresować do masowego odbiorcy lubującego się w formule ,,zabili go i uciekł".

A co gorsza fatalnie zrealizowano. "Jedenastka" i nawet FC bronią się w jakimś stopniu jako widowiska, NEM - choć napakowany awanturami, sensacją, przemocą, nawet drastyczną sceną erotyczną - nie sprawdza się nawet jako kino akcji, a i do - choćby bezmyślnej - uczty dla oka mu daleko.

Picard:
Miłego oglądania.

Dziękuję .
Mav
Użytkownik
#352 - Wysłana: 10 Lis 2012 19:33:56 - Edytowany przez: Mav
Q__:
A co gorsza fatalnie zrealizowano. "Jedenastka" i nawet FC bronią się w jakimś stopniu jako widowiska, NEM - choć napakowany awanturami, sensacją, przemocą, nawet drastyczną sceną erotyczną - nie sprawdza się nawet jako kino akcji, a i do - choćby bezmyślnej - uczty dla oka mu daleko.

DOKŁADNIE! I to potwierdza moją teorię z Jedenastką:

Picard:
bo postanowiono go zaadresować do masowego odbiorcy lubującego się w formule ,,zabili go i uciekł".

Że takie miały być już poprzednie filmy, ale robili to nieudolnie i wychodziła potrawa zjadliwa tylko dla największych fanów, bo potrafili wydobyć z niej jakieś tam delikatne Trekowe składniki, co za ironia, nie? Te filmy już dawno miały być takie jak 11, ale zabrakło talentu, pomysłu, budżetu. 11, tak jak i one, także zawiera Trekowe składniki, ale niektórzy fani onieśmieleni dobrym wykonaniem, przebojowością, energią tego filmu, nie mogą lub nie chcą ich wygrzebać

(Mówię oczywiście o filmach z załogą TNG, bo te z poprzednią są udane i mają klimat)
Picard
Użytkownik
#353 - Wysłana: 10 Lis 2012 20:12:10
Q__:
A co gorsza fatalnie zrealizowano. "Jedenastka" i nawet FC bronią się w jakimś stopniu jako widowiska, NEM - choć napakowany awanturami, sensacją, przemocą, nawet drastyczną sceną erotyczną - nie sprawdza się nawet jako kino akcji, a i do - choćby bezmyślnej - uczty dla oka mu daleko.

No i widzisz to jest bardzo subiektywny argument, bo to co się komu podoba jako kino akcji jest wyłącznie kwestią gustu, ostatecznie nie mogę Ci wymówić, że sceny walk z Mortal Combat - który to film o ile wiem Ci się podoba - Ci się nie podobają, skoro Ci się podobają. To wyłącznie kwestia gustu. Tak więc nie możesz nikomu wmówić, że sceny akcji w Nemesis są bee, bo jak to tylko kwestia gustu, kwestia tego co kogo podnieca. Ja na przykład mogę ze spokojem sumienia powiedzieć, że scena bitwy kosmicznej z finału Nemesis jest lepsza niż wszystkie sceny z filmu Abramsa razem wzięte - i to tak pod względem wykonania jak i napięcia. Ale jak mówię nie bawmy się w subiektywne odczucia tylko spójrzmy obiektywnie na przesłanie i wyższe treści, które są w Nemesis, a których nie ma w filmie Abramsa. Wciąż czekam byś mi pokazał u J.J'a sceny a'la Nemesis, sceny które umieściłem w powyższyc

Mav:
Że takie miały być już poprzednie filmy, ale robili to nieudolnie i wychodziła potrawa zjadliwa tylko dla największych fanów, bo potrafili wydobyć z niej jakieś tam delikatne Trekowe składniki, co za ironia, nie? Te filmy już dawno miały być takie jak 11, ale zabrakło talentu, pomysłu, budżetu. 11, tak jak i one, także zawiera Trekowe składniki, ale niektórzy fani onieśmieleni dobrym wykonaniem, przebojowością, energią tego filmu, nie mogą lub nie chcą ich wygrzebać

To co piszesz to czysty subiektywizm. To czy uważasz filmy z załogą TNG za nudne, jest tylko twoją opinią, to czy uważasz film Abramsa za dobrze zrealizowany to też tylko twoja opinia - mógł bym Ci udowodnić, że w istocie nie jest dobrze zrealizowany ale to walka z wiatrakami, bo twój subiektywny gust odporny jest na wszelką argumentacje więc dam sobie spokój. Natomiast na gruncie obiektywnym, pokarz mi takie sceny w gnoicie J.J'a:
http://www.youtube.com/watch?v=Bl0c_aXJtUc
http://www.youtube.com/watch?v=FVfoce-wfgI&feature =relmfu
O to tylko proszę, pokarz mi tą odrobinę intelektualizmu w ,,dziele" swojego złotego J.J'a.

A proponuje byście przestali mnie dłużej torturować. I byśmy zajęli się recenzjami prawdziwych Treków - rozważania nad TNG Chain of command, na początku części trzeciej recenzji jest nawet odwołanie do Roku 1984, o którym pisałem w kontekście tego odcinka, miło mi, iż nie ja jeden je dostrzegam:
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/tng-c hain-of-command-review-part-1-6424522
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/tng-c hain-of-command-review-part-2-6428393
http://blip.tv/sf-debris-opinionated-reviews/tng-c hain-of-command-review-part-3-6432477
Mav
Użytkownik
#354 - Wysłana: 10 Lis 2012 20:21:08 - Edytowany przez: Mav
Picard:
A proponuje byście przestali mnie dłużej torturować.

Picard Ten filmik, który podałeś, świetnie pasuje do twojej sytuacji, jeśli założymy, że ten torturowany obiekt, nie jest do tego zmuszany, tylko po prostu jest z tych, co to zabawy z bólem podniecają i on po prostu tego chcę

Picard:
Natomiast na gruncie obiektywnym, pokarz mi takie sceny w gnoicie J.J'a:

Takie sceny? Znaczy takie, w gruncie rzeczy, banały? Zaraz ci dam parę takich scen, na tym poziomie, ale trochę później.

EDIT:

Picard:
http://www.youtube.com/watch?v=FVfoce-wfgI&feature =relmfu

Picard, ten drugi filmik z NEM, to akurat pokazuję głupotę załogi, bo wiedząc jakim okrętem dysponuję Shizon, pchają się przez mgławice, w której będą odcięci od Federacji i tym samym staną się łatwym łupem, co za chwilę się dzieje, bo geniusze zorientowali się już tam będąc, na chwilę przed atakiem
Picard
Użytkownik
#355 - Wysłana: 10 Lis 2012 20:34:47 - Edytowany przez: Picard
Mav:
Picard Ten filmik, który podałeś, świetnie pasuje do twojej sytuacji, jeśli założymy, że ten torturowany obiekt, nie jest do tego zmuszany, tylko po prostu jest z tych, co to zabawy z bólem podniecają i on po prostu tego chcę

Ależ to wy mnie męczycie ja pisałem o recenzji nemesis, słowem nie wspomniałem o tym waszym złotym J.J'u ale zlecieli się apologeci gniota, nie wymieniając z nazwiska, ups : Q__ i Mav - i zaczęli swoją śpiewkę. przestańcie się bawić w Kardasjan!

Mav:
Takie sceny? Znaczy takie, w gruncie rzeczy, banały? Zaraz ci dam parę takich scen, na tym poziomie, ale trochę później.

Kwestia natura vs. kultura to niby banał? A to ciekawe! Filozofowie rzeczywiście tych kwestii nie roztrząsają, socjologowie i behawioryści nie zaprzątają sobie tym głowy. To były sceny w rodzaju starego dobrego, Treka gdzie poruszono ważkie tematy i gdzie Picard pokazał się jako dyplomata, mówca i humanista a nie jako przygłup biegający z bronią. Czekam na taką samą przemowę w wykonaniu kapitana Jerka. Ale serio proponuje skończyć ten temat bo do niczego dobrego to nie prowadzi, w zamian zapraszam do dyskusji nad TNG Chain of command

Mav:
Picard, ten drugi filmik z NEM, to akurat pokazuję głupotę załogi, bo wiedząc jakim okrętem dysponuję Shizon, pchają się przez mgławice, w której będą odcięci od Federacji i tym samym staną się łatwym łupem, co za chwilę się dzieje, bo geniusze zorientowali się już tam będąc, na chwilę przed atakiem

Być może błąd taktyczny, nie przeczę ale dialog mimo to świetny i pokazujący wizje Roddenberrego.
Mav
Użytkownik
#356 - Wysłana: 10 Lis 2012 20:41:55 - Edytowany przez: Mav
Picard:
Ależ to wy mnie męczycie ja pisałem o recenzji nemesis, słowem nie wspomniałem o tym waszym złotym J.J'u ale zleciał się apologeci gniota, nie wymieniając z nazwiska, ups : Q__ i Mav - i zaczęli swoją śpiewkę. przestańcie się bawić w Kardasjan!

Fjnie, tylko sam żeś dwa dni temu wyleciał z 11, już nie pamiętasz?

Picard:
Kwestia natura vs. kultura to niby banał? A to ciekawe! Filozofowie rzeczywiście tych kwestii nie roztrząsają, socjologowie i behawioryści nie zaprzątają sobie tym głowy.

Temat sam w sobie nie, ale jego poziom NEM tak Powiedzieli parę banlanych oczywistych oczywistości i... FIRE ALL WEAPONS!
Picard
Użytkownik
#357 - Wysłana: 10 Lis 2012 20:45:43 - Edytowany przez: Picard
Mav:
Fjnie, tylko sam żeś dwa dni temu wyleciał z 11, już nie pamiętasz?

W tym temacie? Co było a nie jest nie piszę się w rejestr. I nie porozmawiamy sobie o Chain of command, co?

Mav:
Temat sam w sobie nie, ale jego poziom NEM tak Powiedzieli parę banlanych oczywistych oczywistości i... FIRE ALL WEAPONS!

Właśnie w tym temacie nie ma oczywistości bo gdyby była to naukowcy i filozofowie jak i artyści nie zaprzątali by sobie nim głowy. I co Ci się nie podoba w ujęciu tego tematu w NEM?
Mav
Użytkownik
#358 - Wysłana: 10 Lis 2012 20:49:02
Picard:
W tym temacie? Co było a nie jest nie piszę się w rejestr. I nie porozmawiamy sobie o Chain of command, co?

Dobra, rozmawiajcie sobie, zły Mav już sobie idzie Nie pamiętam dobrze tego odcinka, a nie chcę mi się teraz wracać do niego.
Picard
Użytkownik
#359 - Wysłana: 10 Lis 2012 20:54:10
Mav:
Dobra, rozmawiajcie sobie, zły Mav już sobie idzie Nie pamiętam dobrze tego odcinka, a nie chcę mi się teraz wracać do niego.

A szkoda bo warto sobie odświeżyć - mądrzejszy niż NEM i ,,dzieło" ,,złotego" J.J'a razem wzięte, pokazujący, że Trek nie musi na każdym korku odwoływać się do przytoczonego przez Ciebie, fire everything, żeby stworzyć wartościowy i ciekawy odcinek.
Q__
Moderator
#360 - Wysłana: 10 Lis 2012 21:11:00 - Edytowany przez: Q__
Picard

Picard:
No i widzisz to jest bardzo subiektywny argument, bo to co się komu podoba jako kino akcji jest wyłącznie kwestią gustu

Widzisz... Istnieją jednak kryteria oceny sprawności realizacyjnej i - sądząc z opinii zawodowych krytyków - "jedenastka" jednak wygrywa, wg tych - nie wiem czy obiektywnych, ale z pewnością intersubiektywnych - kryteriów, z NEM.

Picard:
Natomiast na gruncie obiektywnym, pokarz mi takie sceny w gnoicie J.J'a:

Pokaż, jeśli już, ale proszę...
Prawidłowy fizycznie monolog:
http://www.youtube.com/watch?v=bMK0qLVt0UU
Moralizatorstwo:
http://www.youtube.com/watch?v=iR1iqzZ0yFg
Cichy heroizm:
http://www.youtube.com/watch?v=N5BONJcookQ&feature =player_detailpage#t=195s
Ale - IMVVHO - parę takich scen nie uczyni ani z NEM, ani z "jedenastki" kina intelektualnego...

Picard:
rozważania nad TNG Chain of command

Oglądałem i znalazłem interesującymi...

ps. by rozluźnić atmosferę:
http://www.youtube.com/watch?v=xbMVLtFGiy4
 Strona:  ««  1  2  ...  10  11  12  13  14  ...  23  24  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Recenzje, eseje itp.

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!