USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Krytyka - czyli ja samemu bysmy zrobili lepiej
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  13  14  15  16  17  »» 
Autor Wiadomość
Slovaak
Użytkownik
#1 - Wysłana: 30 Cze 2007 19:53:33 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Skoro na forum mamy tak wielu krytyków którym sie tak wiele rzeczy w Star Treku nie podoba że niesposób wszystkich wymienic, wiec moze te osoby pomysla nad alternatywa dla tych "złych" odcinków i fragmentów?

Nie podoba sie Ferengi w ENT? Prosze opisac zastepczy odcinek taki żeby nie mieszał w liniach czasowych ani nie powodował żadnych zgrzytów.

I zobaczymy czy ktos okaże sie lepszy od pana Bermana i reszty która jest odpowiedzialna za taki stan rzeczy.
captain_root
Użytkownik
#2 - Wysłana: 30 Cze 2007 20:41:45
Odpowiedz 
"Minefield" - usunąłbym system maskujący, ale w zamian Romulanie mieliby specjalny system rozpraszający wszelkiego rodzaju wiązki skanujące. Dzięki temu byliby "niewidzialni," ( co odpowiadałoby ich zamiłowaniu do podstępnych zagrywek i nie przeczyłoby reakcji załogi Enterprise NCC-1701 w TOSie na nowinę, że Romulanie opracowali system maskujący dający PRAWDZIWĄ niewidzialność ) ale tylko na daleki dystans ( co zapobiegałoby systuacjom typu:"Kapitanie, romulański okręt wojenny demaskuje się tuż przed naszą tablicą rejestracyjną!" )

Co do min... no cóż, załoga NX-01 wykryła je z pomocą technicznego cudu od Danielsa, więc oficjalnie nie można ich dłużej uznawać za niewidzialne, jeśli już wiadomo jak je wykryć ( o czym Archer na pewno nie omieszkałby powiedzieć w swoim raporcie do GF ).
Kazeite
Użytkownik
#3 - Wysłana: 30 Cze 2007 20:47:29
Odpowiedz 
"Broken Bow" - Zamiast Klingona rozbiłbym w polu kukurydzianym Andorianina, a treścią pilota by były wysiłki Ziemi mające na celu pogodzenie Andorian i Wolkan. Żadnej Zimnej Wojny Temporalnej. (T'Pol odziać w mundur Gwiezdnej Floty - od razu by wyglądała seksowniej )

A mój NX-01 nie wyglądałby jak zrzynka z Akiry i nazywałby się "Yorktown".
captain_root
Użytkownik
#4 - Wysłana: 30 Cze 2007 20:56:24 - Edytowany przez: captain_root
Odpowiedz 
Kazeite

A mój NX-01 nie wyglądałby jak zrzynka z Akiry i nazywałby się "Yorktown".

Czemu od razu nie "Dauntless"? Byłoby już na starcie nawiązanie do VOYa. Ale tak na serio Kazeite, spróbujmy tu POPRAWIĆ ENTka, a nie PRZEPISAĆ go.
Slovaak
Użytkownik
#5 - Wysłana: 30 Cze 2007 21:10:08 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
wysiłki Ziemi mające na celu pogodzenie Andorian i Wolkan.

Odcinek byłby nawet ciekawy ale moim zdaniem zupełnie sie nie nadaje na poczatek serialu, tyle potencjalnych odcinków o ich wrogosci i kłutniach praktycznie by odpadlo.

Zamiast tego móglby byc to odcinek o budowie NX i co nie co o rozwoju Ziemskich sił kosmicznych. Cała akcja moga by sie dziac na ziemi, w stoczni orbitalnej i jakiejs faktori silników warp na Marsie.
Do dego mgłby dojsc watek o izolacjonistach którzy nie chca dopuscic do startu NX, jakis atak na konwój z czesciami lecacy z Marsa

A statek nazywał by sie SUE Voyager (Ship of United Earth Voyager)
captain_root
Użytkownik
#6 - Wysłana: 30 Cze 2007 21:12:53
Odpowiedz 
Slovaak

Do dego mgłby dojsc watek o izolacjonistach którzy nie chca dopuscic do startu NX, jakis atak na konwój z czesciami lecacy z Marsa

Aha, czyli "Demons" i "Terra Prime" na dobry początek?
Slovaak
Użytkownik
#7 - Wysłana: 30 Cze 2007 21:14:40 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Tak, bardziej by pasowało by takie organizacje dały o sobie znac na poczatku a nie dopiero po paru latach eksploracji.
captain_root
Użytkownik
#8 - Wysłana: 30 Cze 2007 21:16:58
Odpowiedz 
Slovaak

A statek nazywał by sie SUE Voyager (Ship of United Earth Voyager)

Bój się Boga, Slovaak, jeszcze Kazeite gotów to uznać za BABOLA
Slovaak
Użytkownik
#9 - Wysłana: 30 Cze 2007 21:31:07 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
BABOLA

Że co?

Voyager to dobra nazwa na pierwszy ziemski okret o tak duzym zasiegu.
captain_root
Użytkownik
#10 - Wysłana: 30 Cze 2007 21:37:53
Odpowiedz 
Slovaak

BABOL = BŁĄD

Argumenty Kazeite przeciwko twojemu pomysłowi ( wszelkie prawa zastrzeżone ):

a) Voyager z VOya nie ma w rejestracji dopisanej litery A.
b) Nikt z załogi 24-wiecznego Voyagera nigdy nie wspomniał o "słynnym" poprzedniku z 22 wieku.
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 30 Cze 2007 22:07:37
Odpowiedz 
Kazeite

A mój NX-01 nie wyglądałby jak zrzynka z Akiry i nazywałby się "Yorktown".

Mój NX z wygladu na prawde przypominal by łudź podowodna- takie podobiniez bylko wstepne zalozenie fabulu ENT, abyukazac okret podobny bardziej do ziemskich statkow plywajacych niz poźniejszych starshipow. Nazwal bym go po jakims wielkim naukowcu np. Carlu saganie.

Mariposa jako przyklad staku z XXII wieku

Broken Bow" - Zamiast Klingona rozbiłbym w polu kukurydzianym Andorianina

Niezły pomysł! Pozbywamy sie buraka i od razu rozpoczynamy serial do watku prowadzacego do zalozenia federacji- a o tym ENT powinienie w glownej mieze opowiadac.

Ziemscy Andorianie
A co ja bym zmienil:
- zadnej broni energetycznej w ENT, uzbrojenie zgodne z tym znanym z wojny romulanskiej.
- wogole nie dopuscicl bym w zadnym serialu spod znaku ST aby przedstawiciel jakies mocarnej rasy takiej np. jak Klingoni obrywal w starciu wrecz z kims slabszym od siebie przykladowo zalogantem GF. Walka przedstwicieli takich ras w rezyserowanym przeze mnie Treku wygladala by bardziej jak zmagania obecnego gubernatora Kaliforni z Predatorem niz jak rozna potyczka, a moi bohaterowie wygrywali by dzieki sprytowi a nie dzieki muskula.
- nieco inaczej zakonczyl bym watek TNG- w ,,Nemesis" pozwolil bym Rikerowi przeejac komende nad Enterrpise-E a Picardowi zostac admiralem aby zajol sie badaniami nad Ba'Ku badx ustalaniu pokoju z Romulanami. Nie usmiercal bym daty.
Na razie to tyle- jesli przyjdzie mi jeszcze cos do glowy dam znac.
Kazeite
Użytkownik
#12 - Wysłana: 30 Cze 2007 22:39:39
Odpowiedz 
Czemu od razu nie "Dauntless"? Byłoby już na starcie nawiązanie do VOYa.
Nie. Dauntless by się pokazał w dalszych sezonach, jako pierwszy okręt Gwiezdnej Floty, z rejestracją NCC-01


Odcinek byłby nawet ciekawy ale moim zdaniem zupełnie sie nie nadaje na poczatek serialu, tyle potencjalnych odcinków o ich wrogosci i kłótniach praktycznie by odpadlo.
Niby dlaczego? W jaki sposób? Praktycznie rzecz biorąc oznacza to przesunięcie "The Andorian Incident" na początek serialu. Bo chyba nie myślisz, że chciałbym w pilocie od razu zakończyć ten wątek?

A statek nazywał by sie SUE Voyager (Ship of United Earth Voyager)
UES, jeżeli już. United Earth Ship

I owszem, zgadzam się z Picardem. Żadnej broni fazowej i fotonowej, tylko lasery i broń atomowa.

I żadnego ekranu głównego - ma być jak łódź podwodna w kosmosie
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#13 - Wysłana: 1 Lip 2007 11:22:02
Odpowiedz 
Jesli chodzi o Entka to od razu zrobiłbym jakieś krótkie zwarcie wysadził w cholerę Tripa (jakby sie dało razem z Kapitanem Archerem). Odetchnąwszy z ulgą na spokojnie pomyślałbym co dalej.
Data
Użytkownik
#14 - Wysłana: 1 Lip 2007 11:48:48
Odpowiedz 
Z Entka usunął bym doktorka co sieje tylko obrzydzenie z tymi jadalnymi pijawkami i cała te menażerie z ambulatorium.No a w TNG postarał bym sie żeby Q zajął sie Weslyem...
Slovaak
Użytkownik
#15 - Wysłana: 1 Lip 2007 11:51:25
Odpowiedz 
Ej, mówiłem że "jak samemu bysmy zrobili lepiej", usuniecie Wesleya i doktorka (doc mi odpowiada) i bedzie dziura?
Kazeite
Użytkownik
#16 - Wysłana: 1 Lip 2007 11:58:12
Odpowiedz 
Jeżeli chodzi o Wesleya, to ja bym go po prostu inaczej poprowadził - nie żeby wychodził na wnerwiającego, ale na sympatycznego. Tak jak Jake

Postaci nie trzeba zabijać - można je poprawić
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#17 - Wysłana: 1 Lip 2007 15:22:51 - Edytowany przez: 4_z_Szesciopaka
Odpowiedz 
po prostu inaczej poprowadził

ja też. Do najbliższej śluzy.
Kazeite
Użytkownik
#18 - Wysłana: 1 Lip 2007 16:23:50
Odpowiedz 
Much anger I sense in you Anger leads to hate, and hate leads to lots of severed limbs
Bashir
Moderator
#19 - Wysłana: 1 Lip 2007 17:50:22
Odpowiedz 
Slovaak
I zobaczymy czy ktos okaże sie lepszy od pana Bermana i reszty która jest odpowiedzialna za taki stan rzeczy.

Mi nie płacą za wymyślanie scenariuszy do ST, a za co innego Argument w stylu "krytykancie - ciekawe czy byś zrobił to lepiej ?" prowadzi do absurdu i ludzie sięgają po niego chyba tylko w desperacji (?). Skoro ktoś stworzył serial i pokazuje go publicznie i jeszcze bierze za to pieniądze to jego dzieło się powinno kupy trzymać i być ciekawe. Ludzie nie będą się zachwycać ENT, czy innymi dziełami tylko dlatego, że są i sami nie będą kręcić innych filmów :|
Slovaak
Użytkownik
#20 - Wysłana: 1 Lip 2007 18:25:11
Odpowiedz 
A za krytyke ci ktos płaci? Wiec jak krytykujesz to wypadało by pokazac ze potrafi sie zrobic lepiej. Bo inaczej jakim prawem krytykujesz skoro samemu nie zrobił bys lepiej?
Bashir
Moderator
#21 - Wysłana: 1 Lip 2007 18:47:53
Odpowiedz 
Wiec jak krytykujesz to wypadało by pokazac ze potrafi sie zrobic lepiej. Bo inaczej jakim prawem krytykujesz skoro samemu nie zrobił bys lepiej?

No ale zrozum, że ja nie jestem od tego żeby robić dobre filmy Star Trek. Jako widz mam prawo coś chwalić albo krytykować, a wręcz muszę to robić, chociażby biernie (oglądając dane 'dzieło' lub nie).

Dam Ci przykład. Przychodzą do Ciebie panowie aby wymienić Ci okna. Dajmy na to, że Ty nie masz pojęcia jak się wymienia okna, ba nawet nie potrafisz młotkiem się posłużyć żeby się nim nie skrzywdzić. Panowie zakładają okna krzywo, tynk się z fasady sypie, ogólnie - syf, kiła i mogiła.

Nie będziesz tych panów krytykował tylko dlatego, że sam nie potrafisz tych okien założyć lepiej ?

a tak btw - nie krytykuje ENTka bo go jeszcze nie widziałem.
Ziemnior
Użytkownik
#22 - Wysłana: 1 Lip 2007 19:35:57
Odpowiedz 
Niewiem dla czego ale nie cierpie TOS Jak dla mnie to równie dobrze mogli by mieć maczugi, kości we włosach a ich rozrywka to iskanie.Chociasz lubie ST 1-10 Dla mnie to taki zacofany ST


http://www.youtube.com/watch?v=x7tqnQKoexM&mode=re lated&search=

A w TNG drażni mnie, że Picard ciągle te same zdania do zrzygania i dla mnie za wiele razy chwali się tym swoim E-D(pierwsze 35sekund filmu)
Picard
Użytkownik
#23 - Wysłana: 1 Lip 2007 21:07:41 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Ziemnior

Niewiem dla czego ale nie cierpie TOS Jak dla mnie to równie dobrze mogli by mieć maczugi, kości we włosach a ich rozrywka to iskanie

Aleś Ty zazarty krytyk- a to podobno ja i niektorzy tu na forum uwzielismy sie na Entka! Ale ja wlasnie sobie przypominam TOS i musze przyznac,ze jestem pod wrazeniem jak bardzo serial ten byl wizionerski i wyprzedzal swoje czasy- tak pod wzgledem fabuly jak i sposobu jej realizacji. Wiem,ze nie kazdy musi lubic starocie ale na TOS wzrowoaly sie wszystkie inne Treki, wszystkie zapozyczyly od niego ten specyficznie fajny nastroj dalekiej podrozy w nieznane- za to uwielbiam ta produkcje z lat 60. A i sposob jej realizacji jest zaskakujacy- zwroc uwage,ze w tamtych czasach nie bylo praktycznie powaznych seriali o podrozach kosmicznych bo cokolwiek nie mowic o ,,Space 1999" pomysl,iz ksiezyc mogl by opuscic nasz orbite i blakac sie sie gdzies po galaktyce trudno traktowac serio, pod tym wzgledem jest wiec TOS bardzo bliski wspolczesnych standardow krecenia kosmicznych filmow SF- walsciwie to jest on nawet od nich lepszy o tyle,ze jego tworcy nie stawiali w pierwszym szeregu na efekty specjalne tylko na tresc poszczegolnych epizodow.

pierwsze 35sekund filmu

To tak duzo? ja wprawdzie filmowej ,,Odyseji kosmicznej 2001" nei wielbie miedzy innymi za jej szalencze tempo akcji ale pol minuty ,,nic nie robienia", przez ktore zapoznajesz sie z nowym otoczeniem nie jest chyba zlym pomyslem?
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 2 Lip 2007 12:15:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Slovaak

Skoro na forum mamy tak wielu krytyków którym sie tak wiele rzeczy w Star Treku nie podoba że niesposób wszystkich wymienic, wiec moze te osoby pomysla nad alternatywa dla tych "złych" odcinków i fragmentów?

Na początek zaproponuję kilka zmian o kosmetycznym charakterze:
1. Statek z ENTka powinien wyglądać tak jak pokazano w TMP, bo Roddenberry chciał by tak wyglądał pierwszy Enterprise

Unikamy dzięki temu złośliwych uwag o "przydeptanej Akirze" i łączymy ENTka ściślej z TMP
2.Cohrane'owi w FC dodajemy korporacyjne zaplecze (dobrze pasujące do takiego materialisty jak on) dzięki temu upada (m.in mój) zarzut o "chałupniczym" budowaniu Phoenixa
3. królową Borg pozostawiamy (jak kanon to kanon) lecz jednoznacznie sugerujemy (były takie głosy na Forum), że jest ona jakby "marionetką", interface'm mówiącym w imieniu zbiorowego umysłu całego Kolektywu (wtedy i zmiana królowej nie razi)...

Niby detale, ale "diabeł tkwi w szczegółach"...

Picard

walsciwie to jest on nawet od nich lepszy o tyle,ze jego tworcy nie stawiali w pierwszym szeregu na efekty specjalne tylko na tresc poszczegolnych epizodow.

I dlatego TOS, choć tak postarzały nadal da się oglądać...
Seybr
Użytkownik
#25 - Wysłana: 2 Lip 2007 22:17:18
Odpowiedz 
Ja bym zmienił jedno. W DS9 widać nie raz, nie tylko w DS, ale i w Voyagerze czy TNG. W dzisiejszych czasach, nazywa się to "brak szacunku dla munduru". Obojętnie czy jest to mundur galowy, czy roboczy. Jadzia pijana w barze u Quarka, to jeden mały przykład. W dzisiejszych czasach za to można nie źle oberwać. Żołnierz napity w mundurze to wstyd, oficer to już wielkie przegięcie. W Voyagerze ludzie w wirtualnym barze piją w mundurach. Wszystko to dzieje się po za służbą. Czy twórcy nie byli tak kreatywni i nie mogli ubrać ludzi w normalnie, lub jakieś zastępcze mundury? One mogły by spełniać funkcję floty, jak i ubioru codziennego.
Obecna forma mnie razi. Jak dla mnie jest to naruszenie etyki i dobrego smaku.
Slovaak
Użytkownik
#26 - Wysłana: 2 Lip 2007 22:32:07 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
W ogóle Trekowe mundury (po za czerwonymi, filmowymi) wygladaja jak dresy i tak je nosza.

Najlepsze mundury SF były w filmie Starship Troopers.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 3 Lip 2007 00:52:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr
Slovaak

W DS9 widać nie raz, nie tylko w DS, ale i w Voyagerze czy TNG. W dzisiejszych czasach, nazywa się to "brak szacunku dla munduru".

W ogóle Trekowe mundury (po za czerwonymi, filmowymi) wygladaja jak dresy i tak je nosza.

Panowie, ależ wynika to z tego, że Roddenberry przedstawił swych bohaterów raczej jako zbieraninę naukowców-pacyfistów niż żołnierzy... Dlatego przecież GF nie ma zbyt sztywnego regulaminu, a mundury przypominają kolorowe dresy... I tak ma być - wymowa tych faktów to jeden z elementów przesłania Treka...

(Nie mam zresztą nic przeciwko military SF - cenię Heinleina, Haldemana, "Aliens", SAAB, B5, nBSG; lubię Webera, "Upadek Imperium Strachu" i nawet McMaster-Bujold, ale naginanie Treka do reguł tej odmiany SF by mnie raziło, bo sprzeciowiałoby się wizji Roddenberry'ego...)
Slovaak
Użytkownik
#28 - Wysłana: 3 Lip 2007 01:30:36
Odpowiedz 
To straszliwym błedem było w ogóle wpychanie do Star Treka jakich kolwiek militarnych watków, nie mogła to być nasza wyłacznie pokojowa ISS? I wtedy nikt by sie nie przyczepił a tak to mamy statek w sumie z pierwszej lini i taki "rózowiutki".
Seybr
Użytkownik
#29 - Wysłana: 3 Lip 2007 10:23:33 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Q__

Nawet naukowcy mundur, który szanują. Jak dla mnie to nie jest przesłanie, nazwał bym to kosztami produkcji filmu.
Natury kobiet nie da się zmienić. Od wieków lubią się przebierać, może ten stan rzeczy odpowiadał by panom, ale nie kobietą.

Kolejną wypadkiem w pracy przez twórców ST, wręcz nie ma przedstawionego zarysu historii XXII wieku i dla tego Entek dostaje takie baty. Nie zależnie co by wymyślili twórcy Entka i tak by było źle.
Czepie się też twórczości końca XX wieku. Prawie żadnych zmian, pomija Voyagera ;]. Muzyka, czy w XXIV wieku ludzie słuchają jedynie klasyki. Gdzie są inne gatunki i gdzie jest twórczość innych wieków. Beethoven, Mozart przewija się itp. Lecz gdzie inni, gdzie twórczość innych artystów. Bieda jest w tym temacie.

Wielkość pamięci komputerów z XXIV to jedna wielka nie wiadoma, dla mnie to kolejny burak. Jeżeli człowiek z XX wieku pobrał 20% procent wszystkich danych z komputera Voyagera, to nasuwa mnie jedno. Pojemność pamięci jest mała. Od 1996 do 2007 pamięć drastycznie się zmieniła. Jeżeli przeciętny komputer dysponuje już 250 GB dyskiem, a w 1996 1,5 GB to powiem jedno BURAK.
Paradoks
Użytkownik
#30 - Wysłana: 3 Lip 2007 11:24:36
Odpowiedz 
Jeżeli przeciętny komputer dysponuje już 250 GB dyskiem, a w 1996 1,5 GB to powiem jedno BURAK.


Czy ja wiem. Ja mam łącznie 120 gb, większość moich znajomych też coś koło tego. Więc co do przeciętności 250 gb bym polemizował.


Panowie, ależ wynika to z tego, że Roddenberry przedstawił swych bohaterów raczej jako zbieraninę naukowców-pacyfistów niż żołnierzy... Dlatego przecież GF nie ma zbyt sztywnego regulaminu, a mundury przypominają kolorowe dresy... I tak ma być - wymowa tych faktów to jeden z elementów przesłania Treka...

(Nie mam zresztą nic przeciwko military SF - cenię Heinleina, Haldemana, "Aliens", SAAB, B5, nBSG; lubię Webera, "Upadek Imperium Strachu" i nawet McMaster-Bujold, ale naginanie Treka do reguł tej odmiany SF by mnie raziło, bo sprzeciowiałoby się wizji Roddenberry'ego...)


Mundury faktycznie są nieco zbyt piżamowe, czy dresowe. Drażni mnie to, że znaczna większość jest jednoczęściowa. Zdecydowanie niezbyt galowo to wygląda. Strasznie drażniły mnie mundury z 1-2 sezonów TNG. Dopiero późniejsze mundury z kołnierzykiem, trochę przypadły mi do gustu.
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  13  14  15  16  17  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Krytyka - czyli ja samemu bysmy zrobili lepiej

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!