USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / VOYager - wady i zalety?
 Strona:  ««  1  2  3  ...  20  21  22  23  24  25  26 
Autor Wiadomość
Evelin Siv
Użytkownik
#751 - Wysłana: 21 Lip 2016 16:18:49
Odpowiedz 
Mav
Chyba jakiś czas temu o tym trochę wspominałam. Bardzo lubię VOY, choćby przez różnorodność gatunkową, ale to też mnie denerwuje.
Schemat się powtarza. Czy oni są tak słabi czy tak silni? Choć często szybko zostaną osłabieni, a statek wymaga napraw to jakimś cudownie wymyślonym sposobem wyjdą z opresji. Często te pomysły pochodzą od B'Elanny, Harrego albo później Seven (co to Seven mniej jestem zdziwiona, bo w końcu jako Borg zyskała wiedzę mnóstwa gatunków).
Q__
Moderator
#752 - Wysłana: 21 Lip 2016 17:10:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Ale jest to trudna miłość, miłość, w której dużo muszę wybaczać

Jak cała miłość do Treka... Acz ta do VOY w istocie może i wymaga więcej niż inne Trekowe miłości. Przez wiadomą radosną twórczość Bragi...

Mav:
Na przykład kosmiczne bitwy Interpida. Zauważyłeś/zauważyliście, że one zawsze mają taki sam przebieg? Obojętnie z kim walczą, czy to z jakimś potwornie silnym okrętem, czy z jakimś małym czymś tam, to przebieg walki jest niemal zawsze ten sam:

Jasne, że zauważyłem. Dyskutowaliśmy o tym ze dwa-trzy lata temu i zgodziliśmy się, że batalistyka roddenberry'owska była sensowniejsza niż wszystko, co stworzyli w tym zakresie epigoni...

ps. BTW. jak przy epigonach jesteśmy... Wiesz, że.
Mav:
"Real Life"

który chwalisz jako:
Mav:
naprawdę dobry odcinek udowadniający, że VOY wcale nie jest płytkim serialem

Był dziełem Jeri Taylor, tej od siódmego sezonu TNG?

Evelin Siv

Evelin Siv:
Często te pomysły pochodzą od B'Elanny, Harrego albo później Seven (co to Seven mniej jestem zdziwiona, bo w końcu jako Borg zyskała wiedzę mnóstwa gatunków).

Pozostałej dwójki też bym nie lekceważył. Harry był geniuszem, przypomnijmy sobie linię czasu z "Non Sequitur" - zmiany historii minimalne, więc kimowy mózg i jego zawartość praktycznie te same, i... (cytując z MA): "Kim was a starship design specialist who received the Cochrane Medal of Excellence for Outstanding Advances in Warp Theory, who received a certificate of completion for completing Academy Extension Course #4077, who received a Flight Proficiency Award from Starfleet Academy, and was responsible for designing the new tetryon plasma warp engines for the USS Yellowstone.". Cochrane Medal of Excellence, to taki jakby inżynieryjny Nobel, dodajmy.
B'Elanna, z kolei, musiała być geniuszem improwizacji. To wynika z samego charakteru jej służby w Maquis. I po owocach to poznać - to, że komórka Chakotay'a przetrwała wszystkie inne grupy Maquis (i to mimo szpiega - Seski - w swych szeregach) to musiała być i jej zasługa. Konkretniej zasługa jej talentu do naprawiania, klecenia na szybko i inżynierskiej improwizacji (godnej Synów Eteru z M:tA). (Zwróć przy tym uwagę, że służba w prymitywnych warunkach na chakotayowym stateczku to było coś dalece wygraczającego poza doświadczenie XXIV-wiecznych inżynierów GF, siedzących w swoich luksusowych maszynowniach. To było coś, co lepiej by zrozumieli wybitni mechanicy przeszłości, tacy jak Scotty i - niech będzie - Trip... To coś, co b. się przydało potem w Kwadrancie Delta.)
Evelin Siv
Użytkownik
#753 - Wysłana: 28 Lip 2016 14:25:45 - Edytowany przez: Evelin Siv
Odpowiedz 
Tak mnie zastanawia...był odcinek kiedy Seven reanimowała nanosondami Neelixa po kilku godzinach śmierci.
Czemu nie stosowali tego na innych? Czy stan innych się nie kwalifikował? Wydaje mi się, że nie było określone dokładnie co, ale żeby tak ileś godzin nie minęło (a chyba to była dość spora ilość). Np. "Ashes to Ashes"VOY, Episode 6x18 - Lyndsay Ballard, czy nie mogli w takim sam sposób jej reanimować? W ogóle ciężki dla mnie odcinek. Z jednej strony ciekawy, taka inna rasa, ale...smutno mi było, że nie chciała zostać na Voyagerze. W końcu nawet jeśli wszystkiego nie pamiętała, to tam spędziła większość część życia. Ale dlaczego tak wszyscy na nią dziwnie patrzyli jak mówiła w języku Kobali? Powinni rozumieć, co przeszła i ze jest to dla niej trudne, współczuć, rozumieć, a nie głupkowato patrzeć. Może też by się wtedy tak nie zraziła i nie czuła się inna.
Q__
Moderator
#754 - Wysłana: 24 Kwi 2017 09:37:34
Odpowiedz 
Mav

Mav:
replikują sobie promy

O owych słynnych voyagerowych promach raz jeszcze:
http://www.youtube.com/watch?v=Dyg3tjZHmow
mozg_kl2
Użytkownik
#755 - Wysłana: 9 Sier 2017 21:46:55
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#756 - Wysłana: 9 Sier 2017 23:46:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
gwiazda-star-trek -voyager-o-konflikcie-na-planie-serialu

W Trekowym światku mówiło się o tym od dawna, ale dopiero teraz informacje na ten temat dotrą do szerszej popkulturowej publiczności w Polsce (bo ex-Hatak to popularna strona).

(Przy czym: nie wiedziałem dotąd, że Ryan znosiła to aż tak źle. Ale dobrze, że dała radę. Co by nie sądzić o strojach Seven - sporo wnosiła do serialu.)
Q__
Moderator
#757 - Wysłana: 3 Paź 2017 19:03:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Obejrzałem sobie niedawno - po raz który to? - VOY "Non Sequitur". I powiem tak, jak dla mnie to jest klasyczny Trek, który miażdży na starcie i ORV, i DSC. Elegancka, spokojna, narracja, dająca czas na wczucie się (emocjonalne i intelektualne) w dylemat głównego bohatera. Jasne, pełne wizualnej urody, kadry, trochę technobełkotu związanego z projektowaniem nowego runabouta.
Owszem, można zastanawiać się nad determinacją Harry'ego by wylądować w gorszej w sumie wersji rzeczywistości (choć da się to podciągnąć pod The First Duty, potrzebę poszukiwania prawdy, w tym wypadku świata, do którego się należało, nową, lepszą, rzeczywistość Harry odbiera jako nienależną, więc swoją egzystencję w niej jako pewien fałsz). Owszem, znów mamy potężnych Obcych uprawiających mimikrę pod humanoidalność i zabawy czasem. Owszem, GF wypada trochę jak organizacja totalitarna, która wszystko wie, wszystko jest w stanie prześledzić, i ma b. mało zaufania do ludzi. Owszem, cudownie zreformowany Tom Paris przybywa z pomocą w roli deusa ex machina. Ale mimo wszelkich tych wątpliwości układa się to w jakiś sens, ma jakąś głębię (mamy tu, poza historią Kima również coś na kształt prywatnego "Yesterday's Enterprise" Tomcia P., który zrobi b. wiele w imię "Let's make sure history never forgets the name... Tom Paris", i - jak nieszczęsny "Threshold" pokazuje - dopnie swego), jednym słowem Braga czasem potrafił jednak (choć może to bardziej kwestia reżyserii?).

Co zwraca tam uwagę? Poza w/w wręcz lemingowatą determinacją Harry'ego, który nawet przez chwilę nie waha się nad skorzystaniem z okazji (choć niezbyt pięknie wykorzysta okazję... do spędzenia nocy z Libby, zanim wyzna jej prawdę)?
Transport site to site (dzięki któremu funkcjonariusze bezpieczeństwa Floty wciąż depczą Kimowi po piętach) i inne elementy (włamanie do komputera nie przechodzi niezauważone, spotkanie z Tomem zostaje odnotowane, zdjęcie obroży z nogi ma swoje - błyskawiczne - konsekwencje), pokazujące jednak dużą niezawodność procedur bezpieczeństwa GF (piszę to, hehe, chociaż bohaterowie ten szczelny system przechytrzyli... bo jednak nie jest to tak naiwne jak wątek zabicia K'Ehleyr przez Durasa, góruje nad sposobem rozegrania tamtego nieskończenie).
Wspomniana obroża (ładny przypadek nadzoru elektronicznego), ale i jej ostentacyjnie duże (w dobie kieszonkowych przenośnych Transporterów!) rozmiary, i równie ostentacją pachnące zapięcie jej na nogawce spodni - czyżby chodziło o jakąś upokarzającą stygmatyzację podejrzanego? B. to niegwiezdnoflotowe.
Dziwny, w sumie, stosunek Libby do Harry'ego (Korrd kładł(eś) to na karb kiepskiego aktorstwa, moim zdaniem to nie jest zagrane źle, to raczej sugeruje, bo ma sugerować, że w sumie im jednak nie po drodze ze sobą, że jest w tej relacji za mało głębokiej więzi, za dużo - chyba obustronnego - egoizmu*).
No i Nebula, zawsze miło oglądać Nebulę w akcji. Nawet gdy przeciw bohaterom wystawiona.

* Nic dziwnego, że Beyer w powieściowych kontynuacjach kazała im ostatecznie zerwać, widać, że to nie grało:
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Libby_Webber

Ogólnie dałbym mocne 3/4, także za to, że jest to jeden z tych odcinków - obok niekanonicznego AND "Una Salus Victus" - które pozwalają nam przyjrzeć się z bliska z jakiego materiału zrobieni są oficerowie GF, i zastanowić się nad, nieco dwuznaczną, urodą tego tworzywa*.

* Tak, mam przy tym świadomość, że jeśli ktoś zechce przedstawić rzeczywistość UFP jako zamaskowaną totalitarną dystopię, a najlepszych-z-najlepszych Floty jako zaślepionych fanatyków, znajdzie tu dość argumentów, ale ja w tym jednak wolę widzieć opowieść o heroicznych wyborach pewnego młodego człowieka (a nawet dwu młodych ludzi).

ps. Inni o w/w epizodzie:
http://www.jammersreviews.com/st-voy/s2/nonsequitu r.php
http://www.kethinov.com/startrekepisodes.php?serie s=4&season=2&epnumber=5
http://www.ex-astris-scientia.org/episodes/voy2.ht m#nonsequitur
http://www.douxreviews.com/2013/06/star-trek-voyag er-non-sequitur.html
Q__
Moderator
#758 - Wysłana: 11 Sier 2018 11:01:38
Odpowiedz 
Korrd
Picard

Wracając do:
Korrd:
Pamiętajmy też, że byli tacy, co nie przystali na warunki współpracy Maquis-SF, ale działali na własną rękę: Seska

Picard:
Seska to był agent Kardasjański podszywająca się z Maquis więc ona się nie liczy.

Niemniej jej racje były całkiem sensownie wyłożone:
http://www.youtube.com/watch?v=o98ULd9T0tk

Transkrypcja:

EMH: And may I say a doctor less informed about Bajoran medicine might have been fooled, but my programme includes the complete Bajoran medical text on Orkett's disease. There's no way any childhood virus or Cardassian bone marrow transplant can explain away the genetic markers in your blood. You are Cardassian, Ensign.
Chakotay: But that didn't necessarily make you the traitor we were looking for. We needed more evidence, and you gave it to us. The one thing I still can't understand is why?
Seska: I did it for you. I did it for this crew. We are alone here, at the mercy of any number of hostile aliens, because of the incomprehensible decision of a Federation Captain. A Federation Captain who destroyed our only chance to get home. Federation rules. Federation nobility. Federation compassion? Do you understand, if this had been a Cardassian ship, we would be home now. We must begin to forge alliances. To survive, we must have powerful friends. The Kazon-Nistrim were willing to be our protectors in return for some minor technology.
Janeway: Minor technology that could change the balance of power in this quadrant.
Seska: Change it in our favour! That is all that matters at this point. Building a base of power in this quadrant. You are a fool, Captain, and you're a fool to follow her. I can't imagine how I ever loved you. Computer, command XJL.
(Seska beams out.)
Chakotay: Computer, override transport in progress.
Computer: Unable to comply. Security lockout is in place.
Janeway: Computer, identify destination of transport.
Computer: A Kazon vessel fourteen kilometres off the port bow.
[Bridge]
Paris: Bridge to Janeway.
Janeway [OC]: Go ahead.
Paris: The Kazon ship
[Sickbay]
Paris [OC]: Is powering up its engines. It looks like they're getting ready to go to warp.
Janeway: Ready a tractor beam.
Paris [OC]: I've also got two Kazon warships on an intercept course less than ten minutes away.
Tuvok: Captain, even with our superior defence capabilities, we cannot prevail against three Kazon warships.
Paris [OC]: Awaiting your instructions, Captain.
Janeway: Power down the tractor beam. Set a course out of here, Mister Paris, warp four. Engage when ready.
Paris [OC]: Yes, ma'am.
Janeway: We'll have to wait for another day to settle up with Seska.


Przy czym zgadzam się, że:
Picard:
to był bardzo ciekawy a nie wykorzystany motyw.

Tzn. sądzę, że zamiast pozbywać Seski przez pchanie jej w sojusz z byle Kazonami, mogli z niej zrobić dyżurnego VOYagerowego Garaka (z pewnymi elementami baltarowatości, czy raczej jej antycypacji*).

* Choć pewnie wtedy o trekowej doktor Smith wielu by krzyczało, a VOY i bez tego sporo z LiS czerpał...
Q__
Moderator
#759 - Wysłana: 10 Lis 2018 00:16:40
Odpowiedz 
Oto co odtwórcy ról głównych (i istotnych ról drugoplanowych) sądzą/sądzili o swojej obecności w VOY:
https://screenrant.com/star-trek-voyager-actors-re gretted-adored/
Q__
Moderator
#760 - Wysłana: 13 Mar 2019 10:58:01
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  ...  20  21  22  23  24  25  26 
USS Phoenix forum / Star Trek / VOYager - wady i zalety?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!