USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / VOYager - wady i zalety?
 Strona:  ««  1  2  ...  13  14  15  16  17  ...  25  26  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#421 - Wysłana: 31 Paź 2010 08:40:26
Pah Wraith:
Vidianie byli dobrym pomysłem z potencjałem dramatycznym. Okrutny gatunek, bez skrupułów, jednocześnie nie pozbawiona swoich racji. I co z nimi Janeway robi za pierwszym razem? Kapitan, która musi zadbać o dobro swojej załogi? Odsyła ich do domu z klapsem w tyłek i mówi, żeby nigdy więcej się nie pokazywali. Z jednej strony dobra kreacja, z drugiej kiepska reakcja ;)

Pytanie, co jeszcze mogła z nimi zrobić? Zabić chorych facetów za to, że - co prawda bezwzględnie - ale próbują znaleźć broń przeciw swej chorobie? Uwięzić i mordować się z nimi? Nie, postąpiła w jedyny sposób, w jaki mogła postąpić.

Pah Wraith:
Acha - byli jeszcze Hirogeni - ale w czym sa oni tacy wybitni to ni emam pojęcia. gatunek łowców był już w DS9.

"Aha" - to pisownia prawidłowa, panie magister.
Nie musieli być wybitni, starczyło, że paskudni.
Logan
Użytkownik
#422 - Wysłana: 31 Paź 2010 09:31:33
Evelin Siv
Za zakończenie ;)

Eviva
Hirogeni byli w porządku ale w pewnym momencie odniosłem wrażenie, że zaserwowali nam zbyt dużą dawkę odcinków z nimi pod rząd.
Evelin Siv
Użytkownik
#423 - Wysłana: 31 Paź 2010 09:50:03
Logan
Ojoj...palnęłam głupstwo szkoda, że nie ma opcji wyłączenia widoczności postu dla tych, którzy jeszcze nie oglądali

Mam nadzieje, że mi wybaczysz
Eviva
Użytkownik
#424 - Wysłana: 31 Paź 2010 09:54:36
Evelin Siv

Nie pękaj, kochana. Ja na przykład lubię znać zakończenie z góry, żeby się nie denerwować, poza tym na MA są dokładne opisy, więc i tak każdy może się dowiedzieć, co i gdzie było.
Evelin Siv
Użytkownik
#425 - Wysłana: 31 Paź 2010 10:18:53
Eviva
Dzięki, uspokoiłaś mnie, że moja zbrodnia nie jest aż tak wielka i straszna
Logan
Użytkownik
#426 - Wysłana: 31 Paź 2010 11:11:10
Evelin Siv
Nie chciałem wywoływać u Ciebie poczucia winy bez przesadyzmu. Napisałem specjalnie z uśmieszkiem. Mam podobnie jak Eviva, może nie czytam książki od końca ale generalnie spoilery nie robią mi niesmaku w dalszym oglądaniu.
Pah Wraith
Użytkownik
#427 - Wysłana: 31 Paź 2010 15:21:53
Eviva
Eviva:
Pytanie, co jeszcze mogła z nimi zrobić?

Nie wiem, nie jestem kapitanem. Faktem jest jednak to, że to co zrobiła wystawiło Voyagera na dalsze ataki Vidian. Zachowała się dokładnie tak jak mogłaby się zachować gdyby była w przestrzeni Federacji. Tymczasem taka a nie inna sytuacja w której jej okręt, a zwłaszcza załoga, się znalazła (z jej winy), wymagała diametralnie innej reakcji. Należy się zastanowić jak bardzo odmienni Vidianie są od Borg. Albo Romulanie. Albo Klingoni. Oczywiste jest, że zwykli żołnierze tylko wykonują rozkazy swoich przełożonych. czy mozna ich za to zabijać? Na wojnie tak. A Vidianie kradnąc Neeleixowi (he, he) płuca wypowiedzieli Voyagerowi wojnę.

Eviva:
Nie musieli być wybitni, starczyło, że paskudni.

Jeśli komuś to wystarcza...
Evelin Siv
Użytkownik
#428 - Wysłana: 31 Paź 2010 16:51:44
Pah Wraith:
Oczywiste jest, że zwykli żołnierze tylko wykonują rozkazy swoich przełożonych. czy mozna ich za to zabijać? Na wojnie tak. A Vidianie kradnąc Neeleixowi (he, he) płuca wypowiedzieli Voyagerowi wojnę.

Czyli co? Miała ich zabić? To kłóciło się ze wszystkim, w co wierzyła i co tworzyło tę załogę. Siedzi naprzeciw niej dwoje ludzi, którzy zaczynają mówić o swojej strasznej sytuacji, o tym że im przykro (przynajmniej oni jako nieliczni z Vidian byli dość mili po tym wszystkim). Jak mogła mając sumienie po prostu ich zabić?
Gdyby to była wojna, są na statkach, jest wymiana ognia, Voyager się broni i by zginęli, to by inaczej wyglądało z jej punktu widzenia.

No i przecież dzięki ich wiedzy udało się pomóc Neelixowi.
Eviva
Użytkownik
#429 - Wysłana: 31 Paź 2010 17:03:40
Pah Wraith

Niestety jedynym działaniem naprawdę sensownym, jakie Janeway mogła podjąć, było zabicie nie tylko tych dwóch, a podjęcie próby eksterminacji całej ich rasy. Jak Ty to sobie wyobrażasz?
Pah Wraith
Użytkownik
#430 - Wysłana: 31 Paź 2010 18:48:48
Czynna napaść z bronią w ręku, wykonanie niebezpiecznego zabiegu medycznego bez zgody pacjenta, usiłowanie zabójstwa.

I po tym wszystkim Janeway daje im wykład o tym, że źle zrobili i puszcza ich wolno. Z informacją, że po okolicy lata sobie taki samotny statek bez wsparcia. Pełen świeżych organów.
Eviva
Użytkownik
#431 - Wysłana: 31 Paź 2010 18:51:48
Pah Wraith

Dobra - co więc powinna zrobić?
Pah Wraith
Użytkownik
#432 - Wysłana: 31 Paź 2010 18:55:10
Eviva
Można byłoby zacząć od wymazania pamięci na temat spotkania z Voyagerem. Groźby nie działają nawet na dzieci. A żeby być bardziej dosłownym należało odebrać płuca Vidianowi, który je zabrał. Można go było przechować w stazie czy coś takiego, a zatem nie zabić, ale pokazać, że załoga Voyagera naprawdę potrafi się bronić przed nimi i nie zawaha się strzelać w swej obronie. Lepsze to niż wykład.
Eviva
Użytkownik
#433 - Wysłana: 31 Paź 2010 18:57:35
Pah Wraith:
Można byłoby zacząć od wymazania pamięci na temat spotkania z Voyagerem.

Być może nie Voyager dysponował odpowiednią aparaturą.

Pah Wraith:
A żeby być bardziej dosłownym należało odebrać płuca Vidianowi, który je zabrał.

To byłoby równoznaczne z egzekucją, czego zabrania regulamin Gwiezdnej Floty oraz etyka pani kapitan.

Pah Wraith:
pokazać, że załoga Voyagera naprawdę potrafi się bronić przed nimi i nie zawaha się strzelać w swej obronie.

To akurat pokazała.
Pah Wraith
Użytkownik
#434 - Wysłana: 2 Lis 2010 13:09:18
Eviva:
Być może nie Voyager dysponował odpowiednią aparaturą.

No tak, gdyby tylko mieli na pokładzie urządzenie pozwalające zamieniać energię w dowolną materię... A tak, to niestety ;)

Eviva:
To byłoby równoznaczne z egzekucją, czego zabrania regulamin Gwiezdnej Floty oraz etyka pani kapitan.

Ta sama etyka, która uwięziła 150 bogu ducha winnych osób w d*pie Galaktyki. A tak na serio - nie, nie równałaby się egzekucji. Po usadowieniu złodzieja i mordercy w stazie jego kompani mogliby go łatwo uratować wszczepiając mu inne (skradzione) płuca.

Eviva
Eviva:
To akurat pokazała.

Tak im pokazała, że potem się przez 6 odcinków od nich odczepić nie mogli. i to tylko dlatego, że polecieli 1000 lat świetlnych dalej dzięki Kes.
Evelin Siv
Użytkownik
#435 - Wysłana: 2 Lis 2010 16:10:03
Pah Wraith
Eviva
Może skończmy tą nieproduktywną dyskusję o morałach Janeway i tej całej sytuacji z Vidianami.
Pah Wraith ma swoje zdanie, a my swoje i na tym koniec. Nie ma co moim zdaniem ciągnąć tej dyskusji na następne kilka stron.
Q__
Moderator
#436 - Wysłana: 2 Lis 2010 16:23:56
Evelin Siv

Evelin Siv:
Nie ma co moim zdaniem ciągnąć tej dyskusji na następne kilka stron.

A czytała, Waćpanna, dyskusję Galaxy vs Defiant? Ciągneła się przez wiele, wiele stron i byliśmy z niej słynni:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=157.msg3353#ms g3353
Pah Wraith
Użytkownik
#437 - Wysłana: 2 Lis 2010 16:40:10
Evelin Siv
Evelin Siv:
skończmy tą nieproduktywną dyskusję

LOL, a która dyskusja na forum jest produktywna? :D

Q__
Q__:
A czytała, Waćpanna, dyskusję Galaxy vs Defiant?

Q__, nie ten poziom, nie ten poziom
Q__
Moderator
#438 - Wysłana: 2 Lis 2010 17:11:39
Pah Wraith

Pah Wraith:
nie ten poziom, nie ten poziom

Eeetam, zamiast biadać należy nad poziomy wylatywać (niekoniecznie od razu w powietrze) .

A jak kto wszedł na forum nie zapoznawszy się z jego chlubnymi tradycjami (przez co poziom zaniża) to fstyd
Evelin Siv
Użytkownik
#439 - Wysłana: 2 Lis 2010 17:15:39
Pah Wraith:
Q__, nie ten poziom, nie ten poziom

Przepraszam, a co masz na myśli mówiąc nie ten poziom?
Sh1eldeR
Użytkownik
#440 - Wysłana: 2 Lis 2010 17:26:30 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Q__
W tym temacie na forum lem.pl wspominasz o dr Carolyn Porco. Ja ją znałem głównie z TED talks. Mówiła o Saturnie na przykładzie misji Cassini-Huygens, w której zresztą sama brała udział. Był jeszcze drugi wykład, o możliwym życiu na jednym z pierścieni Saturna. Oglądałeś te wykłady?

Nie zdawałem sobie sprawy, że Porco doradzała przy filmach "Contact" i naszym "Star Trek". A scen(k)a, którą wymyśliła dla ST XI była całkiem efektowna.

edit: Dopiero zarejestrowałem, że w tamtym temacie dałeś link do profilu Porco na TED. Chyba jestem ślepy, czy coś. Załóżmy więc, że pytania nie było...
Eviva
Użytkownik
#441 - Wysłana: 2 Lis 2010 18:22:26
Evelin Siv

Właśnie takie dyskusje nadają smaczek temu forum, jeśli tylko nie przeradzają się w specyficzne pyskówki, droga Evelin/
Logan
Użytkownik
#442 - Wysłana: 2 Lis 2010 21:52:32
Eh te biedne promy w ST. Może to już taki urok ówczesnej technologii ale tak mi się rzuciło w oczy, że standardowy prom nie ma praktycznie żadnej ochrony przed różnego rodzaju kosmicznymi anomaliami. W zasadzie nie tyczy się to tylko VOYa ale wiele przygód bohaterów zapoczątkowała awaria promu. Standardowa akcja: lot promem - kosmiczna bądź atmosferyczna anomalia - bum iskry z panelu - shields are down

I żeby nie było, nie narzekam na to ale po tym jak delta flyer doznał awarii podczas swojego drugiego lotu musiałem to z siebie wyrzucić
Q__
Moderator
#443 - Wysłana: 2 Lis 2010 23:11:45 - Edytowany przez: Q__
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
Dopiero zarejestrowałem, że w tamtym temacie dałeś link do profilu Porco na TED. Chyba jestem ślepy, czy coś. Załóżmy więc, że pytania nie było...

Nic się, nie stało, a raczej... dobrze się stało. Przynajmniej przypomniałeś zasługi dr Porco naszym Forumowiczom.

Logan

Logan:
Eh te biedne promy w ST.

Promy w ST kojarzą mi się - na płaszczyżnie odruchowych skojarzeń:
1. z tym odcinkiem DS9, w którym mamy wszechświat niemowlęcy i Bashira flirtującego z Dax,
2. z Galileo Seven,
3. z promem przywożącym "zdublowanego" (chodziło o przemieszczernie w czasie z tego co pamiętam) Picarda.
W każdym z tych odcinków prom odgrywał prom-inentną rolę. Pamiętam też łatanie ziemniakiem promu w ENT (kto by pomyślał, że buraki powstają z ziemniaków ), ale "promowe" odcinki z VOy nie ruszyły mnie nawet na minus. Delta Flyer też jakoś mi nie podpasował, przepakowany. Wolę już spockowego Suraka.

ps. linki do odcinków:
http://memory-alpha.org/wiki/Playing_God_%28episod e%29
http://memory-alpha.org/wiki/The_Galileo_Seven
http://memory-alpha.org/wiki/Time_Squared_%28episo de%29
i do ziemniaczanych buraków:
http://memory-alpha.org/wiki/Shuttlepod_One_%28epi sode%29

Edit: a nie, w Playing God akurat wątek Bashir-Dax nie był rozwijany, pamięć ludzka bywa zawodna...
kanna
Użytkownik
#444 - Wysłana: 2 Lis 2010 23:25:44
Może ja przypomne jeszcze - legendarny - prom z TNG: Power Play, gdzie to po raz pierwszy dane nam było ujrzec pasy bezpieczeństwa.
szwagier
Użytkownik
#445 - Wysłana: 28 Lis 2010 19:29:13
Więc znalazłem temat i mogę tu się wykrzyczeć

Uważam załogę Voyagera za najgorszą w ST. Są mi zupełnie obojętni emocjonalnie. Na plus zaliczam jedynie Doctora, Tuvoka i po części Parisa. Po drugie Voy to powórka z rozrywki po TNG tylko w gorszym wydaniu. A po trzecie... statek wygląda jak łyżka

Muszę z przykrością stwierdzić, że ENT po za burakami i wtórnymi scenariuszami wielu odcinków, miał dobraną lepszą załogę, nie licząc tego czarnego, którego z biegiem czasu było co raz mniej.
Eviva
Użytkownik
#446 - Wysłana: 28 Lis 2010 19:42:36
szwagier

Musze z przykrością stwierdzić, ze masz fatalny gust. VOY jest po mojemu dużo lepszy niż TNG, a jego załoga dużo sympatyczniejsza niż sterylne i jednowymiarowe manekiny Picarda.
szwagier
Użytkownik
#447 - Wysłana: 28 Lis 2010 19:49:59
TNG jest pełne kiczu i naiwności, które kryły opowieści o ważnych rzeczach. ale był to serial na miarę tamtych czasów. Voyager już nie.

Eviva:
Musze z przykrością stwierdzić, ze masz fatalny gust.

Podobnie jak wielu trekkie, ale nauczyliśmy się z tym żyć ;) A nie powiedziałem, że załoga TNG jest moja ulubiona, tylko, że Voy to nawiązanie do TNG.
ortkaj
Użytkownik
#448 - Wysłana: 28 Lis 2010 19:59:01 - Edytowany przez: ortkaj
szwagier:
Są mi zupełnie obojętni emocjonalnie.

Jeżeli musisz się wykrzyczeć to nie są Ci obojętni emocjonalnie
szwagier:
VOY to powtórka z rozrywki po TNG

A TNG powtórką z TOS, ST o to pewien cykl powtórek z rozrywki ale "niech bawi nas to co jest skąd wziąć dziś nowy tekst"
szwagier:
statek wygląda jak łyżka

Też mi się średnio podoba (te składające się gondolki warp ) ale ta "łyżka" zawierała całkiem niezła strawę dla fana ST
i tu się z Tobą nie zgadzam!!!!!!!
szwagier
Użytkownik
#449 - Wysłana: 28 Lis 2010 20:06:23
ortkaj:
Jeżeli musisz się wykrzyczeć to nie są Ci obojętni emocjonalnie

No masz rację

ortkaj:
Też nie mi się średnio podoba (te składające się gondolki warp:nono ale ta "łyżka" zawierała całkiem niezła strawę dla fana ST i tu się z Tobą nie zgadzam!!!!!!!

Akurat z łyżką to był żart, ale tak wygląda

ortkaj:
A TNG powtórką z TOS, ST o to pewien cykl powtórek z rozrywki ale "niech bawi nas to co jest skąd wziąć dziś nowy tekst"

Oczywiście, że TNG był, ale wniósł wiele nowego. Natomiast Voy to odgrzewane kotlety i nudy, szczególnie na początku.

Skończyłem DS9 i zacząłem od początku oglądać Voy i odczułem zjazd w dół.
Q__
Moderator
#450 - Wysłana: 28 Lis 2010 20:08:33
ortkaj

ortkaj:
A TNG powtórką z TOS

Nowy wiek, nowe technologie, nowe dekoracje, nowy typ bohaterów. Za dużo zmian by mówić o powtórce.
 Strona:  ««  1  2  ...  13  14  15  16  17  ...  25  26  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / VOYager - wady i zalety?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!