USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  20  21  22  »» 
Autor Wiadomość
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#121 - Wysłana: 21 Mar 2007 15:43:03
Odpowiedz 
Q__
Mimo qszystko - narażać Federację na ew. odwet Q. A gdyby poczuł się obrażony i ot tak unicestwił np. DS 9, albo... całą ludzkość czy Federację?

Nie sądzę, żeby jakikolwiek człowiek był w stanie urazić z Q. Q był z jednej strony w jakis spopsób zaintrygowany ludźmi, z drugiej jednak ludzkosc z jego pktu widzenia nie za bardzo mogła go zrozumieć. A aby obnrazić kogoś trzeba miec o kimś minimalne choćby pojęcie.

Zresztą gdyby za każdy drobiazg jak pyknięcie w pyszczek sie obrażał i mścił to nie sądzę, żeby wiele ras w galaktyce przetrwało.
Q__
Moderator
#122 - Wysłana: 21 Mar 2007 16:51:33
Odpowiedz 
Seybr

Mnie na to miast nie. Denzel Washington w wielu filmach też tak sie zachowuje. Myślę że w nie których przypadkach to dobra cecha

No nie. Denzel Washington np. w "Karmazynowym przypływie" to oficer i gentleman.

Może na Entku tak, ale na stacji nie.

Jak to sprawdzimy?

Kirk pasował do swoich lat filmowych.

Owszem, jednak w naszych czasach (a i w XXIII wieku) z tym kowbojstwem jest cokolwiek anachroniczny,

Pah Wraith

No jak dla mnie Sisko był dopiero wzorowym oficerem GF.

Rzecz gustu.

Pah Wraith

Biały murzyn

Występował takowy w jednym z opowiadań... Gombrowicza.

Hazral

Mój wykładowca j. ang sam o sobie mówi "czarnuch"

Cóż. Przywoływany przez mnie Marcellus Wallace nazywał "czarnuchami" swoich podwładnych, także białych...

4_z_Szesciopaka

Nie sądzę, żeby jakikolwiek człowiek był w stanie urazić z Q. Q był z jednej strony w jakis spopsób zaintrygowany ludźmi, z drugiej jednak ludzkosc z jego pktu widzenia nie za bardzo mogła go zrozumieć. A aby obnrazić kogoś trzeba miec o kimś minimalne choćby pojęcie.

Uważasz, że Sisko na tyle wierzył w dobrą wolę Q, że zakłądał, ze może go bezkarnie walnąć i tamten zrozumie? Wbrew pozorom to by bardzo dobrze świadczyło o poziomie etycznym "moich rodaków". Lecz czy Sisko nie ryzykował tu zbyt wiele?

Zresztą gdyby za każdy drobiazg jak pyknięcie w pyszczek sie obrażał i mścił to nie sądzę, żeby wiele ras w galaktyce przetrwało.

Z Q to trochę jak z Bogiem - a wg. zasad religii Żydów i chrześcijan Bóg ponoć obrazą sie nawet za wymawianie jego imienia bez powodu...
Bashir
Moderator
#123 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:09:24
Odpowiedz 
Może na Entku tak, ale na stacji nie.

Jak to sprawdzimy?


a jak sprawdzimy że Picard lepiej by sobie poradził z Kirą ?
Q__
Moderator
#124 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:13:51
Odpowiedz 
Bashir

a jak sprawdzimy że Picard lepiej by sobie poradził z Kirą ?

Bo z kobietami zawsze łatwiej wygrywa się dyplomacją
Bashir
Moderator
#125 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:15:35
Odpowiedz 
Ty chyba z żadną Klingonką nie miałeś przyjemności
Jurgen
Moderator
#126 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:19:50
Odpowiedz 
Nie chce mi się po raz enty to samo pisać. Podam jeden, nie potrafił zajmować się kobietami. Jego podrywy zostawiały wiele do życzenia ;].

Podaj więcej. Z bohaterów ST chyba tylko Riker radził sobie z kobietami jak należy. Poza tym, w końcu to Bashir poderwał Ezri.

Quarka Sisco nigdy nie ustawiał siłą.

Mój drogi, jednak ustawiał. Siłą fizyczną nie, ale presje wywarł.


Ależ o to mi chodziło.

Tak, weź uspokój kobietę, która miała okres 24/h.

Picard by umiał...


Parafrazując: Jak to sprawdzimy? Niestety, koledzy mnie ubiegli.

Picard załatwiłby to w pojedynku intelektów...

I nie wiadomo, czy z Garakiem by wygrał. Garak to była - nawet jak na standarty ST i XXIV w. - wyjątkowa postać. I nie sądzę by - jako prawdziwy agent - pokazał nam pełnię swoich możliwości.

Sisko próbował różnych metod z Kirą

Te różne metody zwykle polegały na wrzasku...


Dowody proszę.

Więcej się nie pojawił, a w wojnie z Dominium mógł się b. przydać... Niewykluczone, że była to w sumie wina Sisko...


Hm... argumentacja prawie jak u Slovaaka. Równie dobrze mogła to być wina Picarda. W końcu dłużej się z nim znał, a nie poprosił.

Z Q to trochę jak z Bogiem - a wg. zasad religii Żydów i chrześcijan Bóg ponoć obrazą sie nawet za wymawianie jego imienia bez powodu...


Ale nie wycina z tego powodu całej cywilizacji. Ba, nawet samego wymawiającego nie.
Q__
Moderator
#127 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:37:31
Odpowiedz 
Bashir

Ty chyba z żadną Klingonką nie miałeś przyjemności

1. czy to jest przyjemność?
2. Kira nie jest Klingonką.

Jurgen

I nie wiadomo, czy z Garakiem by wygrał. Garak to była - nawet jak na standarty ST i XXIV w. - wyjątkowa postać. I nie sądzę by - jako prawdziwy agent - pokazał nam pełnię swoich możliwości.

Owszem, czy jednak tak stutecznego agenta naprawdę dawało się zastraszyć? Czy może tylko udawał przerażonego i dalej robił swoje? Wobec tak skutecznego szpiega tortury może by pomogły. Wrzaski na pewno nie... Lepszym podejściem był więc pojedynek umysłów, ale Sisko nie jest Clarice Starling.

Dowody proszę

Dowolny odcinek pierwszych sezonów DS9. (Wrzeszczeć Sisko miał prawo gdy dowodził w sytuacji wojny, nie gdy przybył... wprowadzać Bajor do Federacji...)

Równie dobrze mogła to być wina Picarda. W końcu dłużej się z nim znał, a nie poprosił

W sumie celny argument. A właśnie Q tak się zawsze interesował losami Picarda a na czas wojny z Dominium "wsiąkł"... Czyżby interesował sie nie Picardem a tylko okrętem Enterprise-D? A w sumie to i tak wina Kaśki - wiedziała o wojnie z Dominium? - wiedziała. Q sie u niej pojawił? -pojawił. Poprosiła o pomoc? - nie!. I za co jej dali admirała??? Za głupotę?

Ale nie wycina z tego powodu całej cywilizacji. Ba, nawet samego wymawiającego nie

1. Nie zsyła nowego potopu z powodu nieskuteczności poprzedniego.
2. Ponoć ma w odwodzie piekło. Więc nie musi się śpieszyć...
Bashir
Moderator
#128 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:42:40
Odpowiedz 
Q

Bo z kobietami zawsze łatwiej wygrywa się dyplomacją

Bashir
Ty chyba z żadną Klingonką nie miałeś przyjemności

wybrałem bardziej jaskrawy przykład :|


1. czy to jest przyjemność?

zależy
Q__
Moderator
#129 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:44:18
Odpowiedz 
Bashir

wybrałem bardziej jaskrawy przykład

Przepraszam: czy Kaśka lub Chakotay wywrzaskiwali na B'Elannę? A Picard na Worfa?

zależy

Masochista?
Jurgen
Moderator
#130 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:52:13
Odpowiedz 
Owszem, czy jednak tak stutecznego agenta naprawdę dawało się zastraszyć? Czy może tylko udawał przerażonego i dalej robił swoje? Wobec tak skutecznego szpiega tortury może by pomogły. Wrzaski na pewno nie

Nie przypominam sobie zastraszonego Garaka, nawet w "In the Pale Moonlight", gdzie Sisco zdecydowanie puściły nerwy. Poza tym nie doceniasz chyba Cardassiańskiej dyscypliny umysłowej - np. próba wolkańskiego zlania jaźni z Dukatem. Wątpię by tortury, zastraszanie czy inne podobne metody pomogły...

Dowolny odcinek pierwszych sezonów DS9.

Konkretne wydarzenia proszę. I nie chodzi mi tylko o podnoszenie głosu, a o wrzask .

A w sumie to i tak wina Kaśki

Mozna i tak myśleć.
Bashir
Moderator
#131 - Wysłana: 21 Mar 2007 17:54:26 - Edytowany przez: Bashir
Odpowiedz 
Q
Przepraszam: czy Kaśka lub Chakotay wywrzaskiwali na B'Elannę?

Kaśka raczej nie, ale Chakotay'owi się zdarzało "przemówić jej do rozumu". Zresztą pamiętam jak któregoś razu przywalił w ryj jakiemuś załogantowmi w mesie.

A Worf to zupełnie inna sprawa. Co prawda jest Klingonem ale nie robi żadnych problemów, w razie kłopotów najczęściej powtórzyć rozkaz lub uniesionym głosem "poruczniku!". Także przykład Worfa jest nietrafiony

Masochista?

nieeeee, ale jak byłem mniejszy to mi się B"Elanna podobała
Q__
Moderator
#132 - Wysłana: 21 Mar 2007 18:03:48 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Nie przypominam sobie zastraszonego Garaka, nawet w "In the Pale Moonlight", gdzie Sisco zdecydowanie puściły nerwy.

I o to właśnie chodzi. Metody Sisko były w sumie... nieskuteczne. Strugał w kółko twardziela w stylu "gangsta", a wszyscy i tak wyczuwali, że to sympatyczny facet i tylko tak se grozi i pokrzykuje. Picard osiągał więcej mniej krzycząc.

I nie chodzi mi tylko o podnoszenie głosu, a o wrzask

Dobra, morze używając słowa wrzask przesadziłem. Ale Sisko wciąż podnosząc głos na kogo się dało... też przesadzał.

Bashir

Kaśka raczej nie, ale Chakotay'owi się zdarzało "przemówić jej do rozumu".

Ale jak rzadko.

pamiętam jak któregoś razu przywalił w ryj jakiemuś załogantowmi w mesie.

Też pamiętam, tyle, że jedno "przywalenie" mniej podważa autorytet dowódcy niż ciągłe kłótnie z Pierwszym. Zresztą stosunki Kira-Sisko były de facto sprawą polityczną, więc jako dyplomata się nie popisał. Ktoś by jeszcze pomyślał, że Federacja lubi "ustawiać" nowowstępujących...

jak byłem mniejszy to mi się B"Elanna podobała

Prawdę mówiąc: mi też.

ps. by była jasność: Sisko i tak był postacią, której (nawet gdy niemiłosiernie wkurza) nie sposób nie polubić. I wcale aż tak dobrze się nie czuję w roli jego "oskarżyciela". (Tym bardziej, że w sumie był jedną z bardziej "żywych", prawdziwych psychologicznie, a przez to i poruszających postaci, nie był może posągowym herosem a'la TNG, lecz nie był też jednym z bohaterów VOY, którzy niby przeżywają emocje, a w sumie tego nie widać, czy "rozkosznym" komikiem w stylu bohaterów ENT. A takim jaki był w "Explorers", czy w scenie rozmowy z Picardem wręcz go uwielbiam.) Wkurza mnie w nim coś zupełnie innego i jest to wina scenarzystów: tworząc postać której styl bycia trąci osobnikiem, który wyrwał się z "getta" i zrobił karierę (oczywiście w realnym świecie postacie takie zasługują na wielkie uznanie) podważyli niejako moją wiarę w to, że w czasach Treka nie ma już rasizmu i nierówności społecznych. To z tego powodu jestem tak wk*******.
Q__
Moderator
#133 - Wysłana: 21 Mar 2007 18:26:04
Odpowiedz 
Coś z innej beczki: genialny odcinek "Explorers", IMO największa zaleta DS9

http://www.memory-alpha.org/en/wiki/Explorers
Jurgen
Moderator
#134 - Wysłana: 21 Mar 2007 18:36:01
Odpowiedz 
I o to właśnie chodzi. Metody Sisko były w sumie... nieskuteczne. Strugał w kółko twardziela w stylu "gangsta", a wszyscy i tak wyczuwali, że to sympatyczny facet i tylko tak se grozi i pokrzykuje. Picard osiągał więcej mniej krzycząc.

Nieskutecznie? Worf miał przez niego - jak to ktoś barwnie ujął - cykora. Czyli jakis efekt był. Poza tym, wydaje mi się, że sprowadzasz problem wad i zalet DS9 (!) i wad i zalet Sisco (bpo trochę taka się dyskusja zrobiła) do tego, że nie jest on Picardem. A Sisco sam powiedział, że Picardem nie jest. I nawet Q to nie przeszkadzało. A ta scena, to kolejna z zalet DS9.
Q__
Moderator
#135 - Wysłana: 21 Mar 2007 18:45:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Nieskutecznie? Worf miał przez niego - jak to ktoś barwnie ujął - cykora

Worf, na którego Picard nawet głosu podnosić nie musiał? To ma być skuteczność?

wydaje mi się, że sprowadzasz problem wad i zalet DS9 (!) i wad i zalet Sisco

Nie. I odcinek "Explorers", który przywołałem jest tu dowodem. Kolejne zalety DS9:
- pogłębiona psychologia postaci (w sumie od tej strony najlepiej wypada Sisko),
- interesujące (i mocno "pachnące" LeGuin) ujęcie kontaktów międzykulturowych i międzygatunkowych,
- ciekawe nowe gatunki (tzn. może nie nowe ale w końcu dokładnie pokazane),
- dramatyzm fabuły i trudne wybory stające przed bohaterami
-postacie Garaka (za całokształt), Dax (ciekawa wizja istoty majacej wspomnienia z wielu miejsc i czasów), Bashira i Kiry (po prostu ich lubiłem).
A kolejne wady:
- znaczne odejście od ducha eksploracji Kosmosu,
- zbytni "militaryzm",
- zrzynanie z B5 (do granic plagiatu chwilami),
- mistycyzm (IMHO mało pasujący do Treka),
- nieprawdopodobni Zmienni (zresztą Dominium jako pomysł w ogóle słabo mi pasowało do Treka),
- mroczniejsze cechy Federacji (Sekcja 31, istnienie Maquis, niekompetencja dowództwa) zaprzeczające jej "idealnemu" wizerunkowi znanemu z TNG.

I nawet Q to nie przeszkadzało.

Tak - zniknął i więcej się nie pojawił - znaczy musiał być zachwycony...
Pah Wraith
Użytkownik
#136 - Wysłana: 21 Mar 2007 20:03:46
Odpowiedz 
Q__

Wybacz, ale nie podałeś żadnego prawdziwego przykładu, który popierałby Twoje tezy. Nalegam, byś podał konkretne wydarzenia (najlepiej poparte cytatami) w których Sisko dał sie poznać jako dresiarz czy jak wolisz "gangsta".
Q__
Moderator
#137 - Wysłana: 21 Mar 2007 20:05:48
Odpowiedz 
Pah Wraith

Powiem inaczej: Sisko, nie byłby dla mnie anachroniczny i nie "zgrzytał" tak z przyszłościowym tłem gdyby pokazać go w czasach Kirka lub wcześniejszych np. w roli dowódcy NX-01. W owych czasach "zbuntowany" Murzyn który wiele osiągnął byłby i jak najbardziej na miejscu i wspaniale wpisywałby się w tolerancyjne ideały Treka...
Pah Wraith
Użytkownik
#138 - Wysłana: 21 Mar 2007 20:22:09
Odpowiedz 
... dlatego że w Twoim pojęciu zachowuje się jak "gangsta". Ja twerdzę że jest to stanowisko nie do obronienia (abstrahując już od kwestii rasizmu itp) i proszę o dowody na poparcie tego. Jakoś do tej pory nie podałeś konkretów, lecz ogólne "zachowanie w serialu"... Przyznasz że to raczej niezbyt skuteczna linia argumentacji
neo spider
Użytkownik
#139 - Wysłana: 21 Mar 2007 20:23:35
Odpowiedz 
Ze zdumieniem obserwuję, że najważniejszym ostatnio kryterium oceny postawy obywatelskiej, patriotycznej i wszelakiej innej jest stosunek do gejów, pedałów, homoseksualistów, ciot, pederastów
Q__
Moderator
#140 - Wysłana: 21 Mar 2007 23:50:34
Odpowiedz 
Pah Wraith

Jakoś do tej pory nie podałeś konkretów, lecz ogólne "zachowanie w serialu"... Przyznasz że to raczej niezbyt skuteczna linia argumentacji

Cóż, chyba jednak przyznasz, że Sisko ma styl bycia twardziela i zachowuje się jakby cały czas przepełniał go gniew (może nie do końca umiem to zdefiniować, lecz IMHO jest to świetnie zauważalne). To wszystko skojarzyło mi się ze stylem bycia "blokersów" (o rozmaitych kolorach skóry) i wydało się anachronizmem w XXIV wieku.

neo spider

Ze zdumieniem obserwuję, że najważniejszym ostatnio kryterium oceny postawy obywatelskiej, patriotycznej i wszelakiej innej jest stosunek do gejów, pedałów, homoseksualistów, ciot, pederastów

Co to ma do tematu DS 9???
neo spider
Użytkownik
#141 - Wysłana: 21 Mar 2007 23:55:50
Odpowiedz 
Co to ma do tematu DS 9???

Pomyliły mi sie tematy.
Q__
Moderator
#142 - Wysłana: 22 Mar 2007 01:02:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Hmm... czyżby temat dyskusji się wyczerpał?

Zostawmy temat Sisko, ani Wy mnie nie przekonacie, ani (obawiam się) ja Was. Wymieniłem powyżej kilka innych wad i zalet DS9.
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1667&page=4#15
Jak sie do tego odniesiecie?
Pah Wraith
Użytkownik
#143 - Wysłana: 22 Mar 2007 09:29:25
Odpowiedz 
Hmm... czyżby temat dyskusji się wyczerpał?
Zostawmy temat Sisko, ani Wy mnie nie przekonacie, ani (obawiam się) ja Was.


Bo nie podałeś żadnych dowodów na poparcie swoich tez...
Seybr
Użytkownik
#144 - Wysłana: 22 Mar 2007 10:39:08
Odpowiedz 
Bo z kobietami zawsze łatwiej wygrywa się dyplomacją

Hahah niby tak, ale jak kobieta ma okres to i dyplomacja nie pomaga ;]. Kobiety są bardziej zawzięte niż my faceci. Bardziej są podłe, tylko obecny system nie pozwala kobietą rozwinąć skrzydła.

Worf, na którego Picard nawet głosu podnosić nie musiał? To ma być skuteczność?


To był inny Worf, młodszy bardziej dziki. Picard miał inną naturę, on mówił spokojnie.

"zbuntowany" Murzyn

Zabrzmiało to nie powiem jak ;]. Sisko to nie blokers, przesadziłeś Q. Nie ma takich zachowań, blokers nic nie robi, pije i zachowuje się jak cham. To wirus społeczeństwa, taki Sisko nie był.

Bo nie podałeś żadnych dowodów na poparcie swoich tez...


Właśnie, nie podałeś. Ja mogę powiedzieć iż Picard to jeden wielki sztywniak. Jak by ktoś mu kołek w 4 litery wstawił.

Z jednych moich ulubionych odcinków jest motyw kiedy Jadzia przekazuje swoje osobowości, dawne życia symbionu najbliższym. Odo wyluzowany, zasmakował zycia Curzona. Quark jednak jest najlepszy. Kobiece wdzięki hahah i matczyne zachowanie ;].
Q__
Moderator
#145 - Wysłana: 22 Mar 2007 12:18:36
Odpowiedz 
Pah Wraith

Bo nie podałeś żadnych dowodów na poparcie swoich tez...

Co tu udowadniać? Wystarczy obejrzeć gniewne zachowania Sisko i jego podniesiony głos w każdym kolejnym odcinku.

Ja mogę powiedzieć iż Picard to jeden wielki sztywniak. Jak by ktoś mu kołek w 4 litery wstawił.

I jest to jego zaletą.

Z jednych moich ulubionych odcinków jest motyw kiedy Jadzia przekazuje swoje osobowości, dawne życia symbionu najbliższym. Odo wyluzowany, zasmakował zycia Curzona. Quark jednak jest najlepszy. Kobiece wdzięki hahah i matczyne zachowanie

Owszem,świetne to było. W ogóle Jadzia, choc jako kobieta nie wydawała mi się szczególnie pociągająca - wolałem Kirę, jako postać jest jedną z najlepszych postaci Treka. Jest zarówno bardzo Obca jak i bardzo ludzka jednocześnie...
Pah Wraith
Użytkownik
#146 - Wysłana: 22 Mar 2007 12:36:32
Odpowiedz 
Co tu udowadniać? Wystarczy obejrzeć gniewne zachowania Sisko i jego podniesiony głos w każdym kolejnym odcinku.

W takim razie nie powinineś mieć trudności by to poprzeć kilkoma konkretnymi przykładami...
Q__
Moderator
#147 - Wysłana: 22 Mar 2007 12:41:19
Odpowiedz 
Pah Wraith

W takim razie nie powinineś mieć trudności by to poprzeć kilkoma konkretnymi przykładami...

Uwielbiam Treka, ale nie jestem aż takim fanatykiem, by być w stanie recytować dialogi z DS9 z pamięci.
Pah Wraith
Użytkownik
#148 - Wysłana: 22 Mar 2007 12:43:11
Odpowiedz 
Nie domagam sie koniecznie dialogu. Przypomnij sytuację.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#149 - Wysłana: 22 Mar 2007 13:54:36
Odpowiedz 
Q__

Uważasz, że Sisko na tyle wierzył w dobrą wolę Q, że zakłądał, ze może go bezkarnie walnąć i tamten zrozumie? Wbrew pozorom to by bardzo dobrze świadczyło o poziomie etycznym "moich rodaków". Lecz czy Sisko nie ryzykował tu zbyt wiele?

Uważam, że walenie kogoś po puysku jest zasadniczo związane z brakiem samokontroli, rozdrażnieniem. Myslę że to był po prostu impuls- nie sądze, żeby sisko się nad tym zastanwiał "o przywalę teraz wrzechmogącemu, się nie pogniewa, zapewne"

walnął i tyle. Krzywdy Q zrobić nie zrobił ale zaskoczył go tym na pewno.

Co do obrażanie mysliwsz, że mucha byłby Cię w stanie obrazić?

Q__
Z Q to trochę jak z Bogiem - a wg. zasad religii Żydów i chrześcijan Bóg ponoć obrazą sie nawet za wymawianie jego imienia bez powodu...


Oi nie sądzę. Bóg w wydaniu judeochrzęścjańskim to albo bezmśyslny rzeźnik (w Starym Testamencie) albo bezradna d. wołowa (w Nowym Testamencie)[TO MOJA OSOBISTA, PRYWATNA OPINIA]

Q mi osobiście bardziej mi kojarzy się ze znudzonym , zblazowanym bogaczem, którego na wszystko, stać, któremu wszystko wolno, któremu wszystko uchpodfzi na sucho. Boga mi nie przypomina- bo ma za dobre poczucie humoru.
Delta
Użytkownik
#150 - Wysłana: 22 Mar 2007 14:08:58
Odpowiedz 
Seybr
Odo wyluzowany, zasmakował zycia Curzona.

I takim go powinni zostawić na resztę DS9, myślę, że było by ciekawiej. Postać Curzona bardzo mi się podobała. A jakie Quark miałby ciężkie życie.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  20  21  22  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!