USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  18  19  20  21  22  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#61 - Wysłana: 20 Mar 2007 18:53:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

nie wmówisz mi, że tak myślisz...

Ależ do momentu obejrzenia VOY tak to postrzegałem... (Zresztą walka z dronami to coś jak zabijanie wampirów w filmie "Od zmierzchu do świtu", nie napisałem: w filmie "Blade -wieczna owca", żeby znów nie było, że się Murzynów czepiam.)

Dlaczego klauna?

Bo robi głupoty.
Pah Wraith
Użytkownik
#62 - Wysłana: 20 Mar 2007 18:58:05
Odpowiedz 
Przecież Picarda dało się uratować. Sam zresztą odcinek "I, Borg" przeczy takiemu upraszczaniu sprawy...

Bo robi głupoty.

jakie?
neo spider
Użytkownik
#63 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:01:05
Odpowiedz 
z polskiego slangu Z j. ang, to że używa sie go w slangu wcale go nie spolszcza

spolszcza bo slang to częsc języka
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:09:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

Przecież Picarda dało się uratować.

Było wspomniane jak wyjtkowa była to sytuacja...

jakie?

1. Daje sie ponieść pragnieniu osobistej zemsty,
2. zostawia technologie Borg w przeszłosci
3. (co prawda nie w FC, lecz w równie "mądrym" NEM) rozbija się terenówką.

Picard z serialu i Picard z filmów (poza GEN) to wręcz dwie rózne osoby.
neo spider
Użytkownik
#65 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:10:06
Odpowiedz 
Picard z serialu i Picard z filmów (poza GEN) to wręcz dwie rózne osoby.

To tylko starość
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:16:41
Odpowiedz 
neo spider

To tylko starość

Jeśli już to wygląda wręcz na zaawansowanego alzheimera...
neo spider
Użytkownik
#67 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:17:32
Odpowiedz 
Jeśli już to wygląda wręcz na zaawansowanego alzheimera...

ale jaja
Jurgen
Moderator
#68 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:17:36
Odpowiedz 
Spokojnie nie brońcie tak Sisko przede mną. Taki twardy to sam się obroni



- Jim, they're dying!
- Then let them die!


Albo Don't trust them! Don't believe them!

Tyle że my twierdzimy (chyba 'my' - przynajmniej ja) , że tu nie
ma błędów scenarzystów Sisco jest dobry jaki jest

Zdecydowanie "my"

Picard wreszcie "pękł". I bardzo dobrze.

Picard pękł znacznie wczesniej - w odcinku, gdy po odasymilowaniu załoga miała wolne, a Jean-Luc i Robert Picard potarmosili się w błocie.

Dziwię się, ze odpowiada Ci przemiana Legendy w klauna.

Dlaczego klauna?


Bo robi głupoty.

1. Daje sie ponieść pragnieniu osobistej zemsty,
3. (co prawda nie w FC, lecz w równie "mądrym" NEM) rozbija się terenówką.


Nie klauna, tylko papierowego herosa w normalnego człowieka. Tylko WOlkan zachowywałby się bezemocjonalnie w takiej sytuacji. Robert Picard dobrze podsumował go w TNG. A chęć zemsty też jest cechą ludzką, może niezbyt chwalebna, ale nadal ludzką.
Tak jak i hobby (terenówka).
Ja osobiście, mimo iż jestem zwolennikiem logiki i - często wręcz przesadnego - formalizmu, nawet jeżeli zdarzyłoby mi się kiedyś być prawnikiem na wysokim stanowisku (np. Trybunał Konstytucyjny czy Sąd Najwyższy) i tak będę rozbijał się rowerkiem po okolicy. Więc rozumiem Picarda.
Pah Wraith
Użytkownik
#69 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:18:05 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
1. Daje sie ponieść pragnieniu osobistej zemsty,

To jest głupota?

2. zostawia technologie Borg w przeszłosci

Wybacz, że nie uznam tego za argument z wiadomych względów

3. (co prawda nie w FC, lecz w równie "mądrym" NEM) rozbija się terenówką.

Moment. Miałes wyliczać głupoty jakie robi w FC. O idiotyzmie NEM wiadomo....

Picard pękł znacznie wczesniej - w odcinku, gdy po odasymilowaniu załoga miała wolne, a Jean-Luc i Robert Picard potarmosili się w błocie.

O, właśnie, a to nie głupota?
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:25:12
Odpowiedz 
Jurgen

Nie klauna, tylko papierowego herosa

Wolałem go gdy był papierowy...

Pah Wraith

To jest głupota?

A wygląda to na rozsądek?

Wybacz, że nie uznam tego za argument z wiadomych względów

Nie możesz, skoro uznajesz, że kretynizmy ENTKa wzięły się z linii czasu którą zapoczątkowały idiotyzmy w FC...

O, właśnie, a to nie głupota?

Odcinek nakręcony juz po śmierci Roddenberry'ego. Spadkobiercy (jak zwykle) coś spi*******.
Pah Wraith
Użytkownik
#71 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:36:02
Odpowiedz 
Q__
Wolałem go gdy był papierowy...

Nie spodziewałem się takiego orzeczenia z Twojej strony. Ty, miłośnik hard SF wolisz postaci płaskie i przewidywalne?

A wygląda to na rozsądek?

Naturalna reakcja.

Nie możesz, skoro uznajesz, że kretynizmy ENTKa wzięły się z linii czasu którą zapoczątkowały idiotyzmy w FC...

Pomimo kanoniczności ENT nie chcę wierzyć, by Picard przegapił szczątki na Ziemi. Patrz zresztą mój tekst będący próbą wytłumaczenia tego nieszczęścia.



Wiesz, postaci fabularne mają tym większą siłę oddziaływania im bliższe są one nam samym. Picard w tym nie traci nic (aż do INS) a raczej zyskuje. Popatrz na inne wielkie wzorce osobowe z naszej historii. Dlaczego łatwo się młodym ludziom było identyfikować z JPII? Bo był młody duchem, bo żartował, bo miał hobby. Nawet Jezus miał chwile słabości. tworzenie niewzruszonych postaci jest proste i nudne...
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:42:16
Odpowiedz 
Pah Wraith

Ty, miłośnik hard SF wolisz postaci płaskie i przewidywalne?

W hard SF postacie zwykle takie są. Liczą się Problemy, Nauka, Eksploracja...

Pomimo kanoniczności ENT nie chcę wierzyć, by Picard przegapił szczątki na Ziemi. Patrz zresztą mój tekst będący próbą wytłumaczenia tego nieszczęścia.

Niestety będący tylko hipotezą.

Picard w tym nie traci nic (aż do INS) a raczej zyskuje.

Fajnie jednak oglądać czasem postać-monolit.
Pah Wraith
Użytkownik
#73 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:55:06
Odpowiedz 
Niestety będący tylko hipotezą.

Zważywszy co wiemy o Picardzie pozostawienie przez niego wykrywalnych szczątków technologii Borg jest również tylko hipotezą.

Fajnie jednak oglądać czasem postać-monolit.

Mnie to akurat nie pociąga. Wolę plastyczniejsze postaci.
Slovaak
Użytkownik
#74 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:57:59 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Zważywszy co wiemy o Picardzie pozostawienie przez niego wykrywalnych szczątków technologii Borg jest również tylko hipotezą.

Nie, to że zostawił szczatki Borg jest faktem kanonicznym a nie hipotezą.

Jesli chcesz zakładac ze to tylko hipoteza ze Picard zostawił te szczatki musisz znalesc jakas alternatywe.
Q__
Moderator
#75 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:03:10
Odpowiedz 
Pah Wraith

Zważywszy co wiemy o Picardzie

Zależy o którym Picardzie mówimy. Tym Roddenberry'ego, czy tym duetu komicznego B&B.

Mnie to akurat nie pociąga. Wolę plastyczniejsze postaci.

Ja jako fan Clarke'a i Lema muszę to kochać. Zresztą TNG był piękny jako idealna opowieść o idealnych czasach i idealnych ludziach.
Pah Wraith
Użytkownik
#76 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:04:36
Odpowiedz 
Slovaak
Nie, to że zostawił szczatki Borg jest faktem kanonicznym a nie hipotezą.
Jesli chcesz zakładac ze to tylko hipoteza ze Picard zostawił te szczatki musisz znalesc jakas alternatywe.


Tekst, o którym wspominałem powyżej jest takową.
Kazeite
Użytkownik
#77 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:05:56
Odpowiedz 
Hehe, a co mi tam, też se tu napiszę

Otóż według mnie wadą DS9 było to, że sprawia wrażenie, że jego końcówkę pisali na kolanie - chociażby ten motyw z Bashirem-Zmiennym - widać było wyraźnie, że wpadli na to dopiero w momencie pisania scenariusza tego konkretnego odcinka. A gdyby wpadli na to wcześniej, wyobrażacie sobie jakie hinty by mogli rzucać, że coś z Bashirem jest nie tak?
Pah Wraith
Użytkownik
#78 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:07:45
Odpowiedz 
Otóż według mnie wadą DS9 było to, że sprawia wrażenie, że jego końcówkę pisali na kolanie

Owszem. 100% zgody.
Delta
Użytkownik
#79 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:13:32
Odpowiedz 
Jurgen
W końcu Ro Laren ustawiać musiał Riker...

Bo od tego jest Pierwszym, kapitan, zachowując dystans w stosunku do załogi, do tego się nie zniża (taka luźna nie związana z głównym tematem uwaga).

Picard pękł znacznie wczesniej - w odcinku, gdy po odasymilowaniu załoga miała wolne, a Jean-Luc i Robert Picard potarmosili się w błocie.

Nikt z załogi nie widział to "Łysy" musiał jakoś odreagować, w końcu ile czasu można zachowywać powagę.

neo spider
Jest mi znane, znam j.angielski, ale jestem w tej chwili w Polsce, na polskim forum.

Wprawdzie Pah Wraith już pisał (tu i w innym temacie) o nie karmieniu trolla, ale napiszę coś od siebie. Neo spider czepiasz się, kolejny raz, bez powodu szukając zaczepki. Jak nie masz czegoś innego do napisania poza docinkami wobec innych i czepialstwem to idź pisać gdzie indziej (polecam Onet lub forum Parkietu tam to codzienność i możesz się od nich pod tym względem jeszcze wiele nauczyć).
Q__
Moderator
#80 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:14:59
Odpowiedz 
Pah Wraith

Owszem. 100% zgody.

W ogóle wszystkie Treki czynią niestety podobne wrażenie, ale w DS9 gdzie ciągłość staje sie istotna wyłazi to najostrzej... (Choć znamy serie będące tu drastyczniejszymi przykładami.)
Bashir
Moderator
#81 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:17:10
Odpowiedz 
chociażby ten motyw z Bashirem-Zmiennym - widać było wyraźnie, że wpadli na to dopiero w momencie pisania scenariusza tego konkretnego odcinka. A gdyby wpadli na to wcześniej, wyobrażacie sobie jakie hinty by mogli rzucać, że coś z Bashirem jest nie tak?

No to by była akcja... coś jak z Parisem na początku VOYa tyle że parę razy lepsza ale i tak sam motyw mnie rozgniótł


Zależy o którym Picardzie mówimy. Tym Roddenberry'ego, czy tym duetu komicznego B&B.

ehhh noooo, w uniwersum i w kanonie jest jeden Picard jak dyskutujemy o tym co się dzieje w uniwersum to przenoszenie rozmowy na etap produkcji powoduje, że wkraczamy na zupełnie inny temat. Z naszego punktu widzenia postacie są 'dane'.
Pah Wraith
Użytkownik
#82 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:18:36
Odpowiedz 
Delta
Nikt z załogi nie widział

Dla Q__ nie ma to znaczenia. To odbrązawianie postaci, które szkodzi jej wizerunkowi w oczach fana czekającego na kolejne objawienie betonowego pomnika
Delta
Użytkownik
#83 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:18:42
Odpowiedz 
Kazeite
Otóż według mnie wadą DS9 było to, że sprawia wrażenie, że jego końcówkę pisali na kolanie - chociażby ten motyw z Bashirem-Zmiennym

Chodzi Ci o DS9: By Inferno's Light? Jaka to końcówka? Do końca jeszcze niemal trzy sezony.

Natomiast jak już jesteśmy przy Bashirze, to co się rzuca jako rzecz wymyślona na poczekaniu to to, że Bashir jest genetycznie "ulepszony". Gdyby założyli tak na samym początku, to wzbogaciłoby to fabułę pierwszych sezonów DS9.
Pah Wraith
Użytkownik
#84 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:21:33
Odpowiedz 
Jak by nie było cały DS9 jest złożony z takich pomysłów wprowadzanych ad hoc. Patrząc ogólnie, pomysły te jednak były na tyle dobre, że całość wyszła prima sort.
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:24:44
Odpowiedz 
Delta

Bo od tego jest Pierwszym, kapitan, zachowując dystans w stosunku do załogi, do tego się nie zniża (taka luźna nie związana z głównym tematem uwaga).

Sisko jakby nie zna tej zasady.

Bashir

w uniwersum i w kanonie jest jeden Picard jak dyskutujemy o tym co się dzieje w uniwersum to przenoszenie rozmowy na etap produkcji powoduje, że wkraczamy na zupełnie inny temat. Z naszego punktu widzenia postacie są 'dane'.

Aż takim fanem kanonu nie jestem. Rozmawiam o wszystkim.

Pah Wraith

To odbrązawianie postaci, które szkodzi jej wizerunkowi w oczach fana czekającego na kolejne objawienie betonowego pomnika

Przyznaję, wolę Picarda jako pomink (zresztą bijatyka to co inneego, a narażanie życia złogi co innego).

Delta

Natomiast jak już jesteśmy przy Bashirze, to co się rzuca jako rzecz wymyślona na poczekaniu to to, że Bashir jest genetycznie "ulepszony". Gdyby założyli tak na samym początku, to wzbogaciłoby to fabułę pierwszych sezonów DS9.

Cóż, Trek nigdy nie był hiper-konsekwentnym serialem.
Jurgen
Moderator
#86 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:27:33
Odpowiedz 
Wolałem go gdy był papierowy...

No cóż, ja wolałbym, co by Entka nigdy nie nakręcili.

W hard SF postacie zwykle takie są. Liczą się Problemy, Nauka, Eksploracja...

Zauważ, że większość problemów w treku dotyczy nas samych. Postać-monolit nie powinna mieć nawet połowy tych rozterek, które mieli bohaterowie TNG...

Bo od tego jest Pierwszym, kapitan, zachowując dystans w stosunku do załogi, do tego się nie zniża

NIe kwestionuję tego. Po prostu stwierdziłem, że to nie Picard ustawił RO LAren, wobec czego argumentem tym nie da się dowodzić jego ewentualnego ustawiania Kiry. Zwłaszcza, że to Kira byłaby pierwszym oficererm...

Nikt z załogi nie widział to "Łysy" musiał jakoś odreagować, w końcu ile czasu można zachowywać powagę.

No właśnie. Tylko Q nie dopuszcza tego...

W ogóle wszystkie Treki czynią niestety podobne wrażenie, ale w DS9 gdzie ciągłość staje sie istotna wyłazi to najostrzej...

Oj, gdyby wszystkie treki były na tyle spójne, co DS9... Rozmarzyłem się.
Delta
Użytkownik
#87 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:27:34
Odpowiedz 
Pah Wraith
Dla Q__ nie ma to znaczenia. To odbrązawianie postaci, które szkodzi jej wizerunkowi w oczach fana czekającego na kolejne objawienie betonowego pomnika

Po prostu Q__ ma taki gust i woli takie postacie. Nie nam oceniać cudze gusta.

Co do samego Sisko, to postać podobnie jak większość postaci w DS9 jest wielowymiarowa, co chwali się scenarzystom. A to, że Q__ ma takie subiektywne odczucie, że Sisko to "gangsta" a inni mają inne, dowodzi właśnie tej wielowymiarowości -trudno jest go zdefiniować. Przykładem mirror universe -tamten Sisko to był dopiero gangsta. A "nasz" Sisko bardzo łatwo go imitował, gdy musiał się za niego podszyć, może rzeczywiście trochę ma coś takiego w charakterze, co kojarzy się z gangsta?
Bashir
Moderator
#88 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:31:02
Odpowiedz 
Bo od tego jest Pierwszym, kapitan, zachowując dystans w stosunku do załogi, do tego się nie zniża (taka luźna nie związana z głównym tematem uwaga).

Sisko jakby nie zna tej zasady.


Widzisz pewne różnicy między Rikerem a major Kira ?

Dowodzenie Enterprisem a DS9 to (powtarzam) 2 różne sprawy
Jurgen
Moderator
#89 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:36:20
Odpowiedz 
Już pisałem, że Kira była przełożoną pozostałych oficerów. Sisco nie miał się km posłużyć...
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:37:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

No cóż, ja wolałbym, co by Entka nigdy nie nakręcili

Jakże Cie rozumiem.

Oj, gdyby wszystkie treki były na tyle spójne, co DS9... Rozmarzyłem się

To fakt. Pod tym względem DS9 był, mimo wszystko, najlepszy.

Delta

Co do samego Sisko, to postać podobnie jak większość postaci w DS9 jest wielowymiarowa, co chwali się scenarzystom.

Przynnać to muszę. Zresztą były momenty kiedy lubiłęm tę postać.

Przykładem mirror universe -tamten Sisko to był dopiero gangsta. A "nasz" Sisko bardzo łatwo go imitował, gdy musiał się za niego podszyć, może rzeczywiście trochę ma coś takiego w charakterze

No Marcellus Wallace to on na szczęście (takze swoje) nie był.

Bashir

Widzisz pewne różnicy między Rikerem a major Kira ?

Widzę. Przy "ognistej" Kirze, Sisco powinien nadrabiać spokojem w dwójnasób, a nie zniżać sie do jej poziomu...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  18  19  20  21  22  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!