USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety
 Strona:  ««  1  2  3  ...  16  17  18  19  20  21  22  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#571 - Wysłana: 29 Wrz 2012 09:09:55
Odpowiedz 
Seybr:
Wiesz co to jest wojna ?

Wiem. Federacja ustępowała Kardassjanom, ustępowała - ze strachu przed wojną.A wojna i tak wybuchła, tylko zamiast zacząć się w momencie dogodniejszym dla Federacji zaczęła się w najgorszym z możliwych. I na dłuższą metę okazało się, że to Maquis mieli rację.

Pokaż mi,notabene, odcinek,w którym Kirk zachow3uje się jak Sisko, wyłącznie z osobistych pobudek ściga kogoś z powodu urażonej ambicji, zatruwa planetę i łamie wyraźny rozkaz.
Picard
Użytkownik
#572 - Wysłana: 29 Wrz 2012 09:13:49
Odpowiedz 
Eviva:
Pokaż mi,notabene, odcinek,w którym Kirk zachow3uje się jak Sisko, wyłącznie z osobistych pobudek ściga kogoś z powodu urażonej ambicji, zatruwa planetę i łamie wyraźny rozkaz.

teraz nie mam specjalnie czasu szukać ale rozkazy łamał nie raz - pierwsze co mi przychodzi do głowy to ST III i kradzież Enterprise. Inna sprawa, że gdyby Sisko kierował się wyłącznie ambicją to pozwolił by zginąć tym kardasjańskim kolonistą, poświęcił by ich by złapać Eddingtona.
Eviva
Użytkownik
#573 - Wysłana: 29 Wrz 2012 09:44:51 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Picard:
pierwsze co mi przychodzi do głowy to ST III i kradzież Enterprise.

Wiedziałam,że odwołasz się do tego przykładu. Kirk ratował towarzysza broni,a nie próbował go zgnoić,bo ten mu wszedł na odcisk. Różnica dość poważna.I z godnością przyjął na siebie całą odpowiedzialność za ten czyn.

Picard:
gdyby Sisko kierował się wyłącznie ambicją to pozwolił by zginąć tym kardasjańskim kolonistą, poświęcił by ich by złapać Eddingtona.

Był gotów zabić własnych rodaków, to jeszcze gorzej.
Szczerze mówiąc stracił jakiekolwiek widoki na moją sympatię już wtedy, gdy wydał Thomasa Rikera Kardassjanom. Jego późniejsze postępowanie tylko mnie utwierdziło w niechęci.
Seybr
Użytkownik
#574 - Wysłana: 29 Wrz 2012 09:51:57
Odpowiedz 
Eviva

Musiał bym poszukać w pamięci, ciężko mi będzie.

Eviva:
Wiem.

Nie do końca. Wiesz fajnie się gdyba jak coś się widzi tylko z seriali i TV. Wiesz że pewne decyzje w muszą być podjęte w ciągu kilku sekund. To czy ktoś żyje zależy od ciebie. Nie zawsze piękna droga heroizmu jest tą jedyną.

Eviva:
na dłuższą metę okazało się, że to Maquis mieli rację.

Przecież ściganie Misków było za zgodą Federacji. Kaska, Sisko i Picard ścigali ich. To był terroryzm dla Federacji i Kardazji. Federacja poświęciła ich dla dobra ogółu. Wojna nie narodziła dzięki Maquis, a Zmiennym.
W pierw bitwa w Borg, dalej bitwy z Klingonami. Skłócony kwadrant, jak tu Zmienni nie mieli by atakować ?
Eviva
Użytkownik
#575 - Wysłana: 29 Wrz 2012 10:32:34 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Seybr:
Federacja poświęciła ich dla dobra ogółu.

I to właśnie jest obrzydliwe. zaczyna się od poświęcenia tych, co bronią swoich domów, a kończy na rozbieraniu w kawałki jednego osobnika, by uratować tuzin (Viidianie). Rozumowanie to samo.

Seybr:
W pierw bitwa w Borg, dalej bitwy z Klingonami. Skłócony kwadrant, jak tu Zmienni nie mieli by atakować ?

A Kardassjanie skwapliwie skorzystali z okazji. Było wiadomo, że tak się stanie - że przy pierwszej okazji wbiją Federacji nóż w plecy. Maquis dobrze to widzieli, a rząd był ślepy. Wyszło, że Maquis mieli rację, ale było za późno - nie było komu tej racji przyznać, bo zostali bestialsko wymordowani.

Każdy związek - czy to będzie Federacja czy Unia czy cokolwiek - jeśli zaczyna poświęcać słabszych w imię silniejszych, mniej licznych w imię liczniejszych, traci jakąkolwiek racje bytu. Dokładnie to samo mieliśmy przed II wojna - państwa sprzymierzone postanowiły poświęcić Polskę, żeby chronić siebie, a i tak dostały po d....
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#576 - Wysłana: 29 Wrz 2012 11:39:01 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Wyszło, że Maquis mieli rację, ale było za późno - nie było komu tej racji przyznać, bo zostali bestialsko wymordowani.

A z reguły martwi nie mają racji, ale tutaj mamy wyjątek. Federacja strasznie ucierpiała w walce z Borg, przez co nie mogli tak pokonać ( przepraszam, w ogóle ich pokonać) Kardków, żeby narzucić im swoją wersje traktatu pokojowego, Klęską polityki UFP było utworzenie w 2370 roku strefy Zdemilitaryzowanej oraz konsekwencji z niej wynikających. Kardasjanie robili co chcieli a rząd UFP nie reagował na sygnały dochodzące z kolonii w imię przyjacielskich relacji z Kardasją.

Seybr:
To był terroryzm dla Federacji i Kardazji.

Problem polegał na tym , że rząd Kardasji za pomocą pośredników dozbrajał swoich kolonistów, ale to nie nazwane zostało terroryzmem. Miśki powstały właśnie jako odpowiedz na tę politykę Kardasji

Seybr:
Skłócony kwadrant, jak tu Zmienni nie mieli by atakować ?

Zmienni sami musieli wpierw nieźle narozrabiać. skłócić wiele frakcji kwadrantu. gdyby nie to, że Kardasja zdradziła, Dominium nie miało by szans w pierwszych dniach wojny.

Dominium wykorzystało nastroje panujące na Kardasji - (coś ala Niemcy w dwudziestoleciu) Mieli za złe Federacji (traktat oraz sprawa Bajor ), Klingonom.

Ale oczywiście ludzie odpowiedzialni za analizę sytuacji astropolitycznej w UFP spali.
Eviva
Użytkownik
#577 - Wysłana: 29 Wrz 2012 11:41:20
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
Miśki powstały właśnie jako odpowiedz na tę politykę Kardasji

Wcześniej zaś próbowały środkami prawnymi - zgłaszając sprawę władzom, które to olewały. Czy nie mamy takich przykładów z rodzimego podwórka?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#578 - Wysłana: 29 Wrz 2012 11:43:56
Odpowiedz 
Eviva

Federacja zachowała się jak WB i Francja wobec dziadka Adolfa. Ustępując.
Eviva
Użytkownik
#579 - Wysłana: 29 Wrz 2012 11:48:29
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

I bodaj czy nie to mieli na myśli scenarzyści. Zdają się mówić: "Patrzcie, co się dzieje, gdy ustępuje się łobuzom."
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#580 - Wysłana: 29 Wrz 2012 11:53:25
Odpowiedz 
Eviva

Bo nawet cudowne prawo trzeba umieć obronić. Samo się nie obroni.
Mav
Użytkownik
#581 - Wysłana: 27 Paź 2012 02:39:27 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Eviva:
Niestety, ale popieram Mava -w tym odcinku Sisko udowodnił, że gdy się zadraśnie jego ambicję, gotów jest zmienić się w drugiego Gul Dukata, a także stanąć po stronie wroga. Okazał:

Eviva, dlaczego niestety? To zgadzać się ze mną, popierać to jakaś przykrość?

Picard

Jutro postaram się zmierzyć z tym, co napisałeś, dużo tego.

Dobra zrobię dzisiaj:

Picard:
To właśnie dobrze zrealizowany odcinek o obsesji, o idealiźmie przemieszanym z własną ambicją i o tym do czego ona prowadzi

Zgadza się. Ten odcinek miał w sobie takie mądrości. Ale wiesz na czym polega problem? Że to dotyczy Kapitana okrętu Gwiezdnej Floty! Sisco udowodnił, że kompletnie nie powinien zajmować tak cholernie odpowiedzialnego stanowiska. Okręty GF to potężne maszyny, zdolne zgładzić miliony. Nie może nimi dowodzić człowiek, z tak przerośniętym EGO, który nie potrafi pohamować prostych emocji, zapatrzony w siebie. Ja jestem Sisco, wielki Sisco i nikt nie będzie ze mną zadzierał, ośmieszał mnie! Nie! Dorwę cię! Pożałujesz tego. Złąmie rozkazy, zaryzykuję życie załogi, zatruję planetę, ale dorwę cię! Bo ja zawsze wygrywam! Ten człowiek wali jak opętany w worek, wściekły, bo go były kolega przechytrzył. Targają nim prymitywne instynkty, traci trzeźwa ocenę sytuacji. Nie chodzi o dobro Federacji, o wyższą sprawę - problemem jest to, że ktoś go przechytrzył. To ma być wzór dla młodych kadetów? To jest ikona GF? Człowiek dowodzący tak ważnym punktem strategicznym jak DS9? Taki furiat? Z przerośniętym EGO? Kirk i jego ekipa ukradli Enterprise, bo chcieli rozwiązać sprawę ze Spockeim - ich przyjacielem. Nie dlatego, że ktoś przechytrzył wielkiego Kirka. I wiesz, co powinno być dla Ciebie najważniejsze? Że Krk i jego załoga, została za to ukarana. Ktoś się tym zajął, a Sisco? Czego nie ma w filmie, tego nie ma. Sisco powinien przejmować się tym, że nieudolnie ścigał Edinktona przez ostatnie miesiące. Że tym naraził życie ludzi przez ten czas. Ale dla niego najważniejsze jest działanie z popudek osobistych. Rządzi nim chęć zemsty, frustracja, gniew, własne wielkie ego. Kapitan powinien być ponad takie coś. Powinien ten świat ogarniać, pojmować, a nie, dać się tak pomiatać własnym emocjom. Dlatego Picard ośmiesza Bnjamina jako kapitana. Dla mnie, tak jak dla Evivy, Sisco po tym odcinku jest skończony. Pan Benjamin powinien wylecieć z hukiem. Komisja Floty, która powinna zbadać to wydarzenie, to świetny materiał na odcinek. Gdybym nie był takim amatorem pisarskim, to bym napisał taką opowieść o tym jak wlatuje szycha z GF, aby opisać ten cały bajzel, który miał miejsce. Sisco pod ogniem inteligentnych pytań na przesłuchaniach, analiza materiałów video itd. - coś pięknego


Picard:
była to normalna sytuacja bojowa, wymiana ognia, w której zwyczajnie wygrał silniejszy. Zasadniczo nasz kapitan zrobił to:

Dwa Maraudery nie stanowiły zagrożenia dla Defianta - okrętu stworzonego do walki z Borgiem. To że szwankowały mu niektóre systemy tego nie zmienia. Osłony działały, uzbrojenie też, co było widać. To nie był Defiant z FC. Można było celować w silniki, można było zniszczyć osłony i teleportować załogę - można było wiele, ale na pewno zabijanie słabszych z cwaniackim, dumnym wyrazem twarzy, to nie jest prawidłowe działanie.
Q__
Moderator
#582 - Wysłana: 27 Paź 2012 05:33:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Kirk i jego ekipa ukradli Enterprise, bo chcieli rozwiązać sprawę ze Spockeim - ich przyjacielem. Nie dlatego, że ktoś przechytrzył wielkiego Kirka. I wiesz, co powinno być dla Ciebie najważniejsze? Że Krk i jego załoga, została za to ukarana. Ktoś się tym zajął, a Sisco?

Nie wiem, czy nie działa tu po pierwsze tradycja GF , której częścią jest wręcz, że kapitanowie działają na własną rękę, mając sporą autonomię (co - jak wiemy choćby z TNG "Conspiracy" - stanowiło normę nie tylko w czasach Kirka), po drugie zaś logika czasów wojny (Sisko może i złamał rozkazy, ale w efekcie wygrał, jak Picard w FC, więc sądzić go jakoś niepolitycznie). Oczywiście jeśli zwycięża taka logika, to idealizm GF idzie się p...rzejść, ale na tym bodaj polega sławetny mrok DS9... Jednak sprawy tej nie można, niestety, porównać do kradzieży Enterprise'a przez Kirka. Kirk w napiętej sytuacji decyduje się dla ratowania przyjaciela na krok mogący wywołać wojnę z Klingonami, czyli dobro Spocka przedkłada nad dobro UFP. Sisko - acz z prywaty - podejmuje samowolne działania nastawione jednak na rozwiązanie bardzo poważnego problemu Federacji i Floty.

Mav:
To jest ikona GF? Człowiek dowodzący tak ważnym punktem strategicznym jak DS9? Taki furiat? Z przerośniętym EGO?

Kiedy to nie jest tak, że Sisko ma tak wielkie ego jako jedyny. Temat ego Kirka wielokrotnie był poruszany. Ego Picarda? Niby nie wygląda na przerośnięte, ale przecież facet co parę odcinków autorytatywnie orzeka co jest dobre dla kolejnej napotkanej cywilizacji. Wiara w ideały UFP? Jasne, ale i silna wiara w swoje przekonania. Przypomina się tu sposób w jaki Tyr postrzegał Hunta w AND "Una Salus Victus". Patrząc na postać (nie posturę) kapitana Herculesa widzimy w pierwszej chwili szalonego idealistę gotowego porwać się na cały Wszechświat w imię swego wspomnienia Federacji, a jednak Anasazi widzi to inaczej, postrzegajac swego dowódcę jako osobnika o ego nie różnym od nietzscheańskiego, który gotów jest dla własnej potrzeby samowolnie przekształcać Wszechświat. (Nie jest to kanon, ale mam wrażenie, że ów odcinek dopowiada coś ważnego o oficerach GF. Opozycja-i-pokrewieństwo Dylana z Nietzscheanami przypomina zresztą zaraz kanoniczną opozycję Kirka i Khana. To był dopiero pojedynek, m.in. na wielkość ego.)
Znacznie większym problemem jest natomiast to jak owo wybujałe ego Sisko jest w wiadomym epizodzie DS9 (i zresztą paru innych) ukazane. Kirk, Hunt czy Picard mają wielkie ego, ale się z tym nie obnoszą (co też można pod w/w ego podpiąć - są tak wielcy, że są ponad to), Sisko natomiast przez takie histerie (bo w tym waleniu w worek treningowy jest coś histerycznego), jawi się - paradoksalnie - słabszym i mniej pewnym siebie (swojego ego) niż tamci.

Mav:
Komisja Floty, która powinna zbadać to wydarzenie, to świetny materiał na odcinek. /.../ Sisco pod ogniem inteligentnych pytań na przesłuchaniach, analiza materiałów video itd. - coś pięknego

Też chętnie bym to zobaczył, ale nie w alternatywnej linii czasu jaką proponujesz ("jak wlatuje szycha z GF"), a właśnie w tej, jaką znamy z ekranu.
Eviva
Użytkownik
#583 - Wysłana: 27 Paź 2012 08:40:48
Odpowiedz 
Innymi słowy Sisko ma potężne kompleksy, które usiłuje leczyć cudzym kosztem... Pasowałoby do niego określenie kapitan Dansel.
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#584 - Wysłana: 27 Paź 2012 10:12:25
Odpowiedz 
Plusy

-Postać Quarka jest świetna
-Moja ulubiona z całego DS9 postać Garaka
-Worf wszedł do akcji
-Jem'hadar i Vora - Wprowadzenie do akcji zmutowanych małp i gadów któe ślepo służą swoim było naprawdę świetnym pomysłem
-Postać Nagusa - Zawsze ciekawiło mnie jak wygląda rząd i przywódca Ferengi
-Śmierć Gawrona - Kojarzy mi sie z Tuskiem..
-Postać Vic Fontaine - Chyba najlepszy program komputerowy jaki udało sie wymyśleć w całym Star treku
-Ruch oporu ze strony Kardasjan

Minusy

-Jadzia jak i kilka innych ładnych dziewczyn były zbyt ubrane.. a jak były dostatecznie ubrane (czyli w ogóle) to kamera ich omijała.. nie mówie że mają wiecznie chodzić nago ale tak z jeden odcinek by mogli..
-Za mało bitew w kosmosie
-Sa mało akcji w kwadrancie Gamma
-Za mało epickich scen.. baa dopiero w ostatnim odcinku (jak wtargneli do domu gdzie byłą ta zmiennokszłtna i zabili tego Vorte itp) była taka fajna scena...
-Mogli pokazać zniszczenie całej planety np. jakiejs koloni gdzie mieszka z 50 miliardów kardasjan czy ludzi.. zaraz po tym zrobili by krwawyt odwet w strone dominium
-Za mało Q!
Eviva
Użytkownik
#585 - Wysłana: 27 Paź 2012 10:14:49
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk

W sumie wyliczyłeś dobrze. Ja tylko dodam do minusów postać Sisko i jego syna. Koncepcja nieciekawa i robiona na siłę pod poprawność polityczną, podobnie jak postać Kaśki Janeway, z tym że Janeway chociaż miała coś do powiedzenia.
Q__
Moderator
#586 - Wysłana: 27 Paź 2012 10:31:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
-Jadzia jak i kilka innych ładnych dziewczyn były zbyt ubrane.. a jak były dostatecznie ubrane (czyli w ogóle) to kamera ich omijała.. nie mówie że mają wiecznie chodzić nago ale tak z jeden odcinek by mogli..

ROTFL! Zastanawiałem się zawsze dla kogo wprowadzono te idiotyczne stroje Seven i T'Pol. Teraz już wiem. Swoją drogą odważny coming out...

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
-Za mało bitew w kosmosie

Raczej za dużo. I to kiepskich.

Eviva

Eviva:
Ja tylko dodam do minusów postać Sisko i jego syna. Koncepcja nieciekawa i robiona na siłę pod poprawność polityczną

Mam na ten temat inne zdanie. IMVHO akurat więź z synem sympatycznie ocieplała wizerunek Sisko. No i stanowiła istotne novum jeśli chodzi o pokazanych nam kapitanów GF.

Eviva:
z tym że Janeway chociaż miała coś do powiedzenia.

Najciekawsze rzeczy mówiła w wersji z holowidowiska Battleship Voyager rodem
Eviva
Użytkownik
#587 - Wysłana: 27 Paź 2012 10:47:38
Odpowiedz 
Q__:
Mam na ten temat inne zdanie. IMVHO akurat więź z synem sympatycznie ocieplała wizerunek Sisko.

Raczej robi z niego jeszcze większego przeciętniaka.

Q__:
No i stanowiła istotne novum jeśli chodzi o pokazanych nam kapitanów GF.

Nie wszystko, co nowe, musi być dobre, a to akurat nie było.
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#588 - Wysłana: 27 Paź 2012 10:54:48
Odpowiedz 
Eviva:
W sumie wyliczyłeś dobrze. Ja tylko dodam do minusów postać Sisko i jego syna

Jego syn jest irytujący ale Noga lubie a ich przyjaźń jest fajna w serialu

Q__:
Zastanawiałem się zawsze dla kogo wprowadzono te idiotyczne stroje Seven i T'Pol.

Czemu idiotyczne?
Eviva
Użytkownik
#589 - Wysłana: 27 Paź 2012 11:03:26
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Jego syn jest irytujący ale Noga lubie a ich przyjaźń jest fajna w serialu

Nog jest świetną postacią. W ogóle póki obaj byli dziećmi, Jake mnie tak nie irytował i teraz widzę, ze chyba ze względu na Noga właśnie.

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Q__:
Zastanawiałem się zawsze dla kogo wprowadzono te idiotyczne stroje Seven i T'Pol.

Czemu idiotyczne?

No właśnie. Jestem kobietą ale nie uważam ich za uwłaczające, przeciwnie. Dodają wdzięku i nie są nieprzyzwoite. Tylko tę wadę mają, że wpędzają w kompleksy te z nas, które nie dysponują tak idealną figurą.
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#590 - Wysłana: 27 Paź 2012 11:15:44
Odpowiedz 
Eviva:
Nog jest świetną postacią

Chyba jeden z nielicznych ferengi któy nie jest tchórzem.. i oczywiście uważałem za żart gdy przeszedł i powiedział że chce do floty.

Eviva:
W ogóle póki obaj byli dziećmi, Jake mnie tak nie irytował i teraz widzę, ze chyba ze względu na Noga właśnie.

Fajny był odcinek w którym sprzedawali jakieś sosy..

Eviva:
No właśnie. Jestem kobietą ale nie uważam ich za uwłaczające, przeciwnie. Dodają wdzięku i nie są nieprzyzwoite. Tylko tę wadę mają, że wpędzają w kompleksy te z nas, które nie dysponują tak idealną figurą.

Chociaż w sumie.. to gwiezdna flota.. jej oficerowie którzy służą na statkach powinni mieć mundury itp... nie rozumiem w sumie jaki jest sens nosić swoje sumbole religijne, ubrania itp w Pracy? Oczywiście jeśli flota nie zabrania to niech korzystaja...

KAŻDA kobieta w XXI-XV w. MOŻE być ładna jeśli tylko chce. Zresztą uroda to kwestia gustu... ładne Polski można policzyć na palcach.. nawet nie widząc ciebie i innych kobiet mogę strzleac że nie jesteś zbyt ładna.. nie rozumiem więc jaki jest sens dyskutowania i chwalenia sie figurą? Tym bardziej że T'Pol miałą twarz zmutowanej ryby...
Q__
Moderator
#591 - Wysłana: 27 Paź 2012 11:21:13
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Raczej robi z niego jeszcze większego przeciętniaka.

Ależ on miał być przeciętniakiem z planetary outpost właśnie i to było tak fajne w założeniach tej postaci. Gorzej wyszło z wykonaniem (zwł. gdy zaczęto pompować w niego boskość).

Kapitan James Tyberiusz Kirk

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
nawet nie widząc ciebie i innych kobiet mogę strzleac że nie jesteś zbyt ładna.. nie rozumiem więc jaki jest sens dyskutowania i chwalenia sie figurą? Tym bardziej że T'Pol miałą twarz zmutowanej ryby...

Ani to mądre, ani grzeczne. Tak sobie głośno myślę czy już się zebrało na bana miesięcznego?
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#592 - Wysłana: 27 Paź 2012 11:25:30
Odpowiedz 
Q__:
Ani to mądre, ani grzeczne. Tak sobie głośno myślę czy już się zebrało na bana miesięcznego?

Przepraszam.. troche mnie irytuje jak kobiety których nawet nie można zobaczyć chwalą sie urodą w necie..
Eviva
Użytkownik
#593 - Wysłana: 27 Paź 2012 11:26:05 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__:
Ależ on miał być przeciętniakiem z planetary outpost właśnie

Jak tak, to jest absolutnie bez zarzutu i wycofuję sprzeciw.

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
nawet nie widząc ciebie i innych kobiet mogę strzleac że nie jesteś zbyt ładna.. nie rozumiem więc jaki jest sens dyskutowania i chwalenia sie figurą?

Czysta prawda i wcale się nie chwalę, bo nie ma czym. Owszem, mnie też można przerobić na coś do rzeczy, ale wymagałoby to sporo zachodu i jeszcze więcej kasy. Szkoda czasu i atłasu.

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Tym bardziej że T'Pol miałą twarz zmutowanej ryby...

Nieprawda! Tu już przegiąłeś!

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
troche mnie irytuje jak kobiety których nawet nie można zobaczyć chwalą sie urodą w necie..

Ależ ja się niczym nie chwalę, źle mnie zrozumiałeś! Musiałabym lustra w domu nie mieć.
Q__
Moderator
#594 - Wysłana: 27 Paź 2012 11:34:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva
Kapitan James Tyberiusz Kirk

Wiecie co? Jak Wam się chce gadać o niczym to wymiencie się numerami GG czy coś i dialogujcie na zdrowie, ale by rozłożyć w czatoidalnym stylu trzy tematy pod rząd z czego jeden techniczny, to trzeba sztuki. W związku z tym Eviva - drugie ostrzeżenie (zwł, że jest to recydywa na całego), a Kapitan... cóż dam Ci chyba ten miesiąc czasu do namysłu czy chcesz rozmawiać z sensem o Treku (co - wbrew pozorom - umiesz), czy wolisz dzielić się z nami kuriozalnymi opiniami na różne tematy (jak się zlituję, może skrócę Ci do 3 tyg., bo chwilami jakbyś zaczynał coś rozumieć).

ps. przypominam zresztą, że luźnych pogaduch nie zakazujemy, jest od nich temat "Kawiarenka", tam zawsze można podebatować o tym kto w domu ma, a kto nie ma luster..

EDIT: ad meritum

Eviva

Eviva:
Jak tak, to jest absolutnie bez zarzutu i wycofuję sprzeciw.

Uważam - czemu dawałem wyraz w dyskusji z Korem - że pierwotny, luźno dyskutowany przez umierajacego już Roddenberry'ego i jego współpracowników pomysł na DS9 był świetny, ciekawszy niż to w co skręciła seria pod rządami RDM'a, lepszy też niż to, co powstało po... hmm... pożyczeniu sobie paru pomysłów od Straczynskiego (bo oryginalniejszy), tylko dość trudny do skutecznej realizacji. Ci sami (w większości całkiem fajni) bohaterowie, zamiast stacji baza w pobliżu jednego z bajorańskich miast, a zamiast pójścia w efekciarstwo więcej wątków społ.-polit. też wszak dostarczających okazji do eksplorowania szarej strefy moralnei. Jednym słowem cały serial w stylu takich odcinków jak "Duet" czy "In the Hands of the Prophets" (acz pewnie nie zawsze rownie dobrych) z może nawet jeszcze ciekawiej rozwijanymi postaciami, kończący się zapewne akcesją Bajor do UFP, a może przeciwnie, po raz pierwszy spektakularnym fiaskiem jak w oryginalnej linii czasu z "The Visitor", serial przywiązujący większą uwagę do codziennego życia bohaterów i pozwalający lepiej wczuć się w mentalność i obyczaje ludzi GF.
Mav
Użytkownik
#595 - Wysłana: 27 Paź 2012 16:12:31 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Nie wiem, czy nie działa tu po pierwsze tradycja GF , której częścią jest wręcz, że kapitanowie działają na własną rękę, mając sporą autonomi

Oczywiście, że tak. Nie można co chwile się kontaktować z Flotą i pytać co zrobić, no i często trzeba szybko reagować, gdzie nie ma czasu na dyskusje z dowództwem. Dlatego dowódcy takich okrętów o potężnych możliwościach muszą być starannie wyselekcjonowani. Jednak ta swoboda mimo wszystko leży w granicach odgórnych rozkazów. Mamy gdzieś lecieć, coś zrobić i pomimo swobody działania i zaufania GF w słuszność naszych decyzji, jesteśmy zobowiązani przestrzegać pewnych ustaleń. Nawet w sytuacji nieplanowanych np. spotkanie uszkodzonego okrętu Romulan, idea GF bardziej nakazuje udzielić pomocy niż zabić załogę i porwać okręt do celów badawczych

Sisco został odsunięty od ściągania Edingtona i to nie bez powodu jak można przypuszczać. Nieudolnie robił to przez ostatnie miesiące, a do tego, iż jest to jego były kolega, można było przypuszczać, że będzie zaangażowany emocjonalnie. Z tego powodu odsunięto Picarda z walki z Borgiem w FC (choć trzeba przyznać, że okoliczności były banalne - klasa Sovereign się nie może marnować). Zauważ jednak, że Picard w FC wyraźnie mówi do wszystkich na mostku o złamaniu rozkazów i o możliwych konsekwencjach. Kradzież Enteprrise przez ekipę Kirka także odbywa się klimatach nielegalnych. Akcja Sisco w żaden sposób nie jest tam tak piętnowana. Po prostu sobie lecą, a na końcu Benjamin zadowolony z siebie spaceruje z Dax. Nasz Forumowy Picard ma takie pretensje do 11, za brak takich działań, a tu nagle przymyka oko na oczywisty złamanie rozkazów i brak konsekwencje jakie Sisco i załoga powinna ponieść? Kirk i załoga zostali osądzeni pomimo, że akcja się udała (łagodnie ich potraktowali, ale liczy się fakt). Zawsze takie akcję miały swoje konsekwencje, ale nie w DS9.


Kluczem do tego wszystkiego jest jednak powód działań. Dyskutowałem z tobą o tym ludziach z gatunku The Right Stuff. Akcje Picarda, Kirka te nieregulaminowe, niejako wpisują się w tą osobowość. Odważni, pewni siebie ludzie, którzy jednak z wiekiem i przebiegiem służby stają się bardziej odpowiedzialni i nabierają dystansu. Mimo wszystko pojawiły się sytuacje, gdzie trochę wyszła z nich ta skłonność do ryzyka, buntowniczość. Jednak działanie Sisci to inny kaliber. On zachował się jak 18 letnie kadet, którego kolega z klasy przechytrzył na teście symulacyjnym. Nie leciał ratować przyjaciela ryzykując karierę we flocie, on karmił swoje głodne, wybujałe EGO. Kirkiem i jego nie rządziły takie emocje, to był dobrze, wspólnie zrealizowany plan. Sisco działał spontanicznie, pod wpływem emocji - to kompletnie zmienia optykę tych wydarzeń.

Gdyby tak zachowywał się Picard w TNG, Data zapytałby się Troi, dlaczego kapitan tak się zachowuję, ona odpowiedziałaby, że emocje nim zawładnęły, chęć zemsty, zranione ego - i że jest to złe. Beverly przyszła by do kajuty Picarda i powiedziała, że nie może ryzykować bezpieczeństwa okrętu, odwracać się od federacji, niszczyć swojej służby przez chęć zaspokojenia swojego ego, spełnienia się w zemście, że musi być przykładem itd. Riker prężąc klatę w końcu pozbawiłby go dowództwa, uzasadniając to działaniem z pobudek osobistych i rozchwianiem emocjonalnym, które nie pozwalają mu myśleć racjonalnie. Picard oddałby mostek z godnością i poszedł przemyśleć sprawę, a reszta załogi w milczeniu wróciłaby do sowich zadań.

Gdyby tak zachowywał się Kirk w TOS-ie, Spock powiedziałby: fascynujące jest to, jak człowiek łatwo ulega prostym emocjom, jak one nim sterują itd. Bones wydarłby się na Kirka, wstrzyknął jakieś leki uspokajające i powiedział, że zaraz zdejmie go z mostka.

W DS9 mamy pełne poparcie załogi, nawet nie poparcie... dla nich nic nadzwyczajnego się nie dzieje, a Dax jest wniebowzięta i prawi mu komplementy... Banda dzikusów.
Eviva
Użytkownik
#596 - Wysłana: 27 Paź 2012 17:09:37
Odpowiedz 
Mav

Bardziej dosadnego i słuszniejszego wywodu dawno nie czytałam. Pięknie wpisuje się to we wspomniana przeciętność Sisko. On zwyczajnie nie powinien być kapitanem, bo nie ma odpowiedniego profilu psychologicznego. To naprawdę smutne, że musieli zrobić tego faceta Wysłannikiem Proroków, żeby jakoś usprawiedliwić fakt dowodzenia takim organizmem jak stacja kosmiczna. Do tego stopnia scenarzyści nie mieli pomysłu na tę postać....
Q__
Moderator
#597 - Wysłana: 27 Paź 2012 17:33:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
To naprawdę smutne, że musieli zrobić tego faceta Wysłannikiem Proroków, żeby jakoś usprawiedliwić fakt dowodzenia takim organizmem jak stacja kosmiczna. Do tego stopnia scenarzyści nie mieli pomysłu na tę postać....

KiedyEviva to niezupełnie tak. Dowódcami stacji kosmicznych zostawali i gorsi (choćby ten nieszczęsny komodor-biurokrata w TOS), problemem stało się to raczej, gdy Moore & Co wymyślili nagle arcyważność samej stacji i Sisko, kosmiczną wojnę, w której nasz Benjamin prawie rozkazuje admirałom etc. On był pomyślany dobrze - przeciętniak, trochę depresant, ale w potrzebnie zdolny zgrywać twardziela, dobry ojciec, zrozpaczony wdowiec, zdolny inżynier z majsterkowiczowskimi zapędami i urzędnik Floty trochę zagubiony w tubylczym politycznym i religijnym tyglu, i tęskniący czasem do prostoty militarnych rozwiązań, ale pomyslany na trochę inną historię niż to, czym DS9 się stała.
Mav
Użytkownik
#598 - Wysłana: 27 Paź 2012 20:34:05 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__

Miał być taki, ale wyszedł inny i takiego go należy oceniać. Nie można w ten sposób usprawiedliwiać DS9 i postaci Benjamina Sisco. Reprezentacja Polski miała się pokazać na Euro i wyjść z grupy, ale stało się inaczej i chęci, i plany jakie były, nie mogą być usprawiedliwieniem tego, co się naprawdę stało
Eviva
Użytkownik
#599 - Wysłana: 28 Paź 2012 10:08:15
Odpowiedz 
Odcinek "Valiant". Woda na młyn Picarda. Dobitnie pokazuje, jak skończyłaby załoga Enterprise z filmu Abramsa, gdyby chcieć się trzymac elementarnej logiki. Nie na darmo kadet jest kadetem, potem chorążym i mija cholernie dużo czasu, nim dopuszczają go do podjęcia jednej ***wnianej samodzielnej decyzji.
Seybr
Użytkownik
#600 - Wysłana: 28 Paź 2012 10:25:00
Odpowiedz 
Każdy wasz patrzy z pozycji TNG, pięknej różowej ekipy z szczotkami w pupach. Świat z TNG a ten z DS 9 to dwie inne epoki.

Mówicie że Sisko jest samolubny. Picard jaki jest, myśli tylko osobie i o swoim mostku. Reszta załogi może ginąć i facet nigdy się tym nie przejmuje. Dla nie go to statystyka. Wojskowy, jako strateg wiele razy udowodnił że jest cienki, gorszy od Kaski z Voyagera. Jego miłości, jeżeli Sisko jesz sztywny to Picard może podrywać co najwyżej umarlaki. Jako amant jest beznadziejny, miłość poświęci na rzecz swojego statku i chęci ku lataniu od planety do planety.

Zakładam że żaden z was nie był w wojsku. Zdrada dla człowieka w wojsku to coś najgorszego. Zemsta, a wy nigdy nie planowaliście zemsty. TNG pokazywał idealny świat pseudo idealnego kapitana. DS 9 pokazuje jaki naprawdę jest świat i kto oglądał analizę seriali treka ten będzie wiedział o co chodzi. Wojna to nie bajka, kto nie ma emocji ten ginie.
Wy tak jeździcie po jego emocjach. Podam przykład - co się dzieje na forum. Każdy z nas pokazuje to i owo.
Sisko nie jest idealny, ale jest bardziej ludzki od Picarda. Ubolewa nad losem poległym, ma uczucia. Kaka i Kirk mieli uczucia a Picard. Sztywno działa, tak ma być a złamiemy rozkaz. Poległo kilku naszych. Proszę dać raport.

Zainteresowania, Sisko ma znacznie większe niż Picard. Łysy dresik interesuje się co najwyżej Szekspirem i muzyką klasyczną. Reszta pozostaje tajemnicą, bo takowych innych brak.

Ostatnio załapałem się na odcinek. Kira i Jacek puszczali Ka Me Ha. Oczywiście przeszkodził im ojciec Tadeo w postaci Kai Win. Ta kobieta wywołuje u mnie chęć wyciągnięcia fazera.

DS 9 pokazuje też wiele układów i naciągnięć, sztywny regulamin to nie wszystko. Liczy się też sumienie i przyjaźń. Odo mógł przeszkodzić szefowy by ten Moli nie odesłał na planetę. Górą nie był regulamin, ale sumienie i przyjaźń. Jeżeli przekładacie sztywne procedury na przyjaźń i regulamin to ja wychodzę z tego forum.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  16  17  18  19  20  21  22  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!