USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety
 Strona:  ««  1  2  3  ...  16  17  18  19  20  21  22  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#541 - Wysłana: 21 Sier 2012 13:43:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Następny Picard (z forum)

Nieno. Widzą to samo, ale jeden chwali, drugi gani.

Mav:
Mamy jakieś larwy wchodzące do wnętrza głowy człowieka, zagrażające Federacji.

Te sobie - po prawdzie - poradziły, że Zmienni wysiadają...
Mav
Użytkownik
#542 - Wysłana: 21 Sier 2012 14:27:47 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Nieno. Widzą to samo, ale jeden chwali, drugi gani.

I obydwaj nie mają racji z tym argumentem


Patrzcie! Różowy świat TNG

S


Seybr, musieli zgubić gdzieś te różowe okulary i to na początku serialu
Q__
Moderator
#543 - Wysłana: 21 Sier 2012 14:39:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Patrzcie! Różowy świat TNG

Ano właśnie. Krwawe, brutalane, okrutne i jeszcze Kontakt z Obcymi z którymi dogadanie jest niemożliwe co - niespodzianka - stwierdza ten zacny pierdoła bez jaj - Łysy, jednostronnie, bo Pani Poczwara mówi coś o pokojowej koegzystencji (czyli trudniej niż z Jemikami, co krwi wołały, jako ci Khorne'a berserkerzy, wiec wszystko jasne było). Do tego paranoja, osaczenie, tajemnicze śmierci wewnątrz Floty, Ziemia na łasce podstępnych najeżdźców... Czyli wszystko to co mamy w DS9, tylko jakoś lakoniczniej... i mądrzej.

Po TNG "Conspiracy", DS9 "Homefront" (choć nie powiem, b. solidny odcinek) wypada jakoś blado...

Q__:
musieli zgubić gdzieś te różowe okulary i to na początku serialu

Bo początek TNG, choć nie zawsze lepszy, jest jakiś drapieżniejszy, cukierkowa mdłość pojawia się w dalszych sezonach i to tam, gdzie Berman pierwsze skrzypca grał...
Seybr
Użytkownik
#544 - Wysłana: 21 Sier 2012 14:43:09
Odpowiedz 
Mav:
I obydwaj nie mają racji z tym argumentem

Ty ją masz ? Mogę powiedzieć, to ty jej nie masz. Wspierać możemy się latami. Proponuje po kałachu i na poligon. Kto przeżyje ten ma racje ;].

Mav:
Patrzcie! Różowy świat TNG

Bardziej przypomina mi to Ghost Raider :P.
Mav
Użytkownik
#545 - Wysłana: 21 Sier 2012 14:46:07 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Seybr:
Ty ją masz ? Mogę powiedzieć, to ty jej nie masz

Czyli świat w TNG jest cukierkowy?

s

A tu mamy przyjaznego kosmitę, który zaopiekował się rozbitym promem i poprosił o fazerowy masaż?


Dobra, mógłbym tak cały dzień, ale po co.
7z9
Użytkownik
#546 - Wysłana: 21 Sier 2012 17:58:40 - Edytowany przez: 7z9
Odpowiedz 
W istocie był to jak dla mnie jeden z lepszych odcinków w TNG
"Smołowy" osamotniony i zmanierowany tym "stwór" który z tego powodu nienawidził wszystkich i wszystko a sam nie widział niczego dalej niż swoje bagienko
Q__
Moderator
#547 - Wysłana: 21 Sier 2012 18:04:19
Odpowiedz 
7z9

7z9:
"Smołowy" osamotniony i zmanierowany tym "stwór" który z tego powodu nienawidził wszystkich i wszystko a sam nie widział niczego dalej niż swoje bagienko

Wow, podobne przyciąga podobne.
ortkaj
Użytkownik
#548 - Wysłana: 21 Sier 2012 18:44:21
Odpowiedz 
7z9

No i pozbawił prawdziwych fanów ST jasnego punktu w postaci Tashy .
PS.
Przez jego niecny postępek uczłowieczenie Daty trwało o wiele dłużej , no bo wyobraźmy sobie zamiast ostrej i seksownej oficer po przejściach w świat wprowadza was inaczej widzący nie biały (uff.. ta poprawność) specjalista od silniczków warp. Jak tu się prawidłowo rozwijać. Nienawidzimy Armusa.
MarcinK
Użytkownik
#549 - Wysłana: 21 Sier 2012 20:35:34
Odpowiedz 
Mnie zastanawia czemu rasy "ciekawe wizualnie" jak Armus pojawiają się tylko w jednym odcinku a przez resztę oglądamy tylko zielono-krwiste elfy i ludzi ze zrytym czołem.
mozg_kl2
Użytkownik
#550 - Wysłana: 21 Sier 2012 20:59:52
Odpowiedz 
MarcinK

Odpowiedx jest prosta jak włos mongoła. Budżet nie wielki jak na te czasy plus słaba technika efektów specjalnych. Cały "myk" serialu/seriali tego okresu opierał się na scenariuszu i sferze niedopowiedzianej. Dlatego treka nie można rozumieć 1:1
Toudi
Użytkownik
#551 - Wysłana: 21 Sier 2012 21:56:08
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Cały "myk" serialu/seriali tego okresu opierał się na scenariuszu i sferze niedopowiedzianej. Dlatego treka nie można rozumieć 1:1

I dlatego też, mimo upływu lat, graficznie bije większość współczesnych produkcji opartych na budżetowych CGI. (Takie Sanktuary czy Warehouse 13, gdzie efekty swą sztucznością odrzucają już w dniu premiery a co będzie za 20-30 lat?)

Zresztą podobnie poszło Stargate, tak się wszyscy nabijali z tych wiecznych wieśniaków i lasów Kanady, ale gdy za lat ktoś wróci do serialu, to nie zobaczy słabych komputerowych CGI, tylko prawdziwe lasy Kanady i ludzi...
MarcinK
Użytkownik
#552 - Wysłana: 22 Sier 2012 07:27:58
Odpowiedz 
mozg_kl2
Ale mimo wszytko trochę irytujący może być ten słaby design ras
Mav
Użytkownik
#553 - Wysłana: 22 Sier 2012 16:37:40
Odpowiedz 
Toudi:
Zresztą podobnie poszło Stargate, tak się wszyscy nabijali z tych wiecznych wieśniaków i lasów Kanady, ale gdy za lat ktoś wróci do serialu, to nie zobaczy słabych komputerowych CGI, tylko prawdziwe lasy Kanady i ludzi...

No czyli już zawsze będą się nabijać z wieśniaków z lasów Kanady
mozg_kl2
Użytkownik
#554 - Wysłana: 22 Sier 2012 18:49:27
Odpowiedz 
Toudi:
I dlatego też, mimo upływu lat, graficznie bije większość współczesnych produkcji opartych na budżetowych CGI. (Takie Sanktuary czy Warehouse 13, gdzie efekty swą sztucznością odrzucają już w dniu premiery a co będzie za 20-30 lat?)

Bardzo odważna i trudna do obronienia teza. Kosmici z TNG, wyglądali jak ludzie ubrani w gumowy stroj, który został po kolejnej części Godzilli czy innego monster movie. Sam serial jeszcze w czasie DS9 wygląda momentami jak teatr telewizji. Absurdalnej stroje rodem ze star wars itp. Oglądałem kiedys wywiad z jednym z twórców DS9 właśnie, który przyznał wprost, że strojami chcieli oni stworzyć wrażenie przyszłości i kosmosu.

Sanctuary czy Warehouse 13 to troche inna liga. Ten pierwszy zaczynał jako serial internetowy, potem przeszedł do normalnej stacji jednak od początku miał mały budżet i opierał się o zielone tło. Do tego jest to produkcja czysto kanadyjska a nie amerykańska. Pomimo tego jednak serial IMHO broni sie nadwyraz dobrze. Warehouse to z kolei produkcja wakacyjna, mniejszy budżet inna widownia, prostrza fabuła.

Toudi:
Zresztą podobnie poszło Stargate

Stargate podobnie jak trek miało dobre scenariusze tyle, żę nie było obraczone tym syndromem mesjanizmu i ciężaru gatunkowego hard sf.

MarcinK

Z pustego to i Salomon nie naleje.
MarcinK
Użytkownik
#555 - Wysłana: 22 Sier 2012 19:08:32
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Kosmici z TNG, wyglądali jak ludzie ubrani w gumowy stroj, który został po kolejnej części Godzilli czy innego monster movie. Sam serial jeszcze w czasie DS9 wygląda momentami jak teatr telewizji

Czasy się zmieniły, teraz mamy bardziej rozwiniętą animatronikę itp. więc kostiumy są lepsze. W TNG (podobnie jak w starszych Toku) często było tak że kosmici mówili bez poruszania ustami, oczy się dziwnie zachowywały, nie było żadnej mimiki ale teraz można zrobić lepsze kostiumy, no ale niestety twórcy często idą na łatwiznę (czytaj CGI) i mamy wiadome efekty.
CGI zawsze będzie się jakoś wyróżniało z krajobrazu co czyni je gorszym od materialnego modelu.
Dragon
Użytkownik
#556 - Wysłana: 22 Sier 2012 19:23:45
Odpowiedz 
Ja tam chętnie został bym kanadyjskim wieśniakiem zamiast polakiem, hehe
Toudi
Użytkownik
#557 - Wysłana: 22 Sier 2012 19:28:30
Odpowiedz 
MarcinK:
CGI zawsze będzie się jakoś wyróżniało z krajobrazu co czyni je gorszym od materialnego modelu.

Nie zawsze i o to się właśnie rozgrywa. Tyle, że CGI by się nie odróżniało od naturalnego tła czy ruchów, wymaga olbrzymiego nakładu pracy, więcej niż kukiełka czy model....

mozg_kl2:
Bardzo odważna i trudna do obronienia teza.

Myślę, że do obronienia.

mozg_kl2:
Sanctuary czy Warehouse 13 to troche inna liga.

Tak, liga inna, ale w obu serialach na potęgę korzysta się ze słabego CGI. Doszło nawet do takiego absurdu, że reklamują to jako plus serialu, że są tacy hipsterscy(?). A przecież to razi. To są oczywiście skrajne przypadki (a do tego Syfy robi sobie z tego chlubną łatkę i wszystkie jej produkcje się obecnie tym charakteryzują), ale w innych serialach też tak jest. Np w nowym Nieustraszonym, nawet animacja samochodu w wielu ujęciach kulała (że o scenach zza przedniej szyby to nawet nie wspomnę), gdzie w oryginale używana modelu i prawdziwych samochodów, to wyglądało to znacznie lepiej (tam bolączką było wielokrotnie wykorzystywanie tego samego ujęcia... ale to zupełnie inny temat). Metamorfoza samochodu z tego co pamiętam była tak słaba, że podziękowałem jej oglądaniu po drugim odcinku - już w starym i leciwym Viperze była lepiej zrobiona.

Mav:
No czyli już zawsze będą się nabijać z wieśniaków z lasów Kanady

lepiej tylko z tego niż z tego i słabych CGI. ;)
MarcinK
Użytkownik
#558 - Wysłana: 22 Sier 2012 19:35:16
Odpowiedz 
Toudi:
wymaga olbrzymiego nakładu pracy,

Przejęzyczyłeś się nie pracy lecz kasy a tego seriale i wiele filmów nie posiada. CGI jest tańsze od kostiumów, animatroniki ale dobre CGI wymaga ogromnego budżetu (Avatar, Transformers) i nie ma gwarancji że się zwróci.

Toudi:
(a do tego Syfy robi sobie z tego chlubną łatkę i wszystkie jej produkcje się obecnie tym charakteryzują),

Ciekawa jest sprawa że reżyser bodajże "Sand Shark" kiedyś wypowiedział się że nie tworzy filmów dla kasy, to może wyjaśniać czemu nie zależy im na oglądalności.
Toudi
Użytkownik
#559 - Wysłana: 22 Sier 2012 20:08:20
Odpowiedz 
MarcinK:
nie pracy lecz kasy

Taa, dasz miliony i praca wykona się sama...

MarcinK:
Ciekawa jest sprawa że reżyser bodajże "Sand Shark" kiedyś wypowiedział się że nie tworzy filmów dla kasy, to może wyjaśniać czemu nie zależy im na oglądalności.

Nawet Uwe Boll tworzy dla kasy, więc bez takich mi tu proszę.
Mav
Użytkownik
#560 - Wysłana: 22 Sier 2012 20:48:10 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
Nawet Uwe Boll tworzy dla kasy, więc bez takich mi tu proszę.

Uwe za część zarobionych pieniędzy z komercyjnych gniotów, kręci niskobudżetowe, drastyczne filmy, o poważnej tematyce jak np. Darfur. Na pewno nie robi ich dla pieniędzy.
Toudi
Użytkownik
#561 - Wysłana: 22 Sier 2012 21:05:21
Odpowiedz 
Z tego co pamiętam, to on kręci te gnioty dla przekrętów podatkowych...
Osobiście nie mogę sobie wyobrazić by jakikolwiek jego film przyniósł zysk z biletów i sprzedaży płyt czy gadżetów. Osobiście wytrzymałem jak do tej pory tylko jeden od początku do końca (o i tak wyżej niż 1/10 mu nie dałem...), choć z drugiej strony, to na co ludzie chodzą do kina... to i Uwe może być dla nich w górnych rankingach.
Mav
Użytkownik
#562 - Wysłana: 22 Sier 2012 21:11:33 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi

Jak nie oglądałem tych jego gniotów typu Far Cry, tylko ten wspomniany Darfur - obejrzyj sobie, tylko ostrzegam bardzo drastyczny (ludobójstwo, czystki etniczne w Afryce, film na faktach).
MarcinK
Użytkownik
#563 - Wysłana: 22 Sier 2012 21:21:55
Odpowiedz 
Toudi:
Taa, dasz miliony i praca wykona się sama...

Ale jakbyś nie dał tych milionów to przysłowiowe P***dole nie robie.

Toudi:
Nawet Uwe Boll tworzy dla kasy, więc bez takich mi tu proszę.

Są tacy co chcą tylko by ktoś oglądał ich filmy (nieważne jak strasznie są wykonane)
Eviva
Użytkownik
#564 - Wysłana: 22 Sier 2012 21:37:06
Odpowiedz 
MarcinK
Mav

Reżyser chce być "oglądany", tak samo jak literat chce być "czytany". To normalne. Warto jednak, by trochę się przyłożyć do tej roboty.
Picard
Użytkownik
#565 - Wysłana: 29 Wrz 2012 03:57:50 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Mav:
ezsensowny odcinek. Sisco zostaje odsunięty od misji przez flote, bo od 8 miesięcy nie potrafił dorwać Eddingtona. Ego Sisco jest bliskie eksplozji. Tylko o to tu chodzi, o wielkie EGO Sisco. Scenarzyści sami się gubią w moralnych ocenach. Rozmowa Sisco z Dax:

WOW, nic nie zrozumiałeś z tego odcinka. Za jedno jestem Ci wdzięczny, właśnie za to, żeś mnie skłonił do odświeżenia go sobie bo jest on świetny. To właśnie dobrze zrealizowany odcinek o obsesji, o idealiźmie przemieszanym z własną ambicją i o tym do czego ona prowadzi. Odcinek o niełatwej naturze polityki i niejednoznacznych moralnie wyborach i o eskalacji konfliktu.

Mav:
O co tu chodzi? Sisco niby wie, że źle robi, ale co tam! Musi dokopać Eddingtonow, bo jest wielkim Sisco. Dax to popiera i jest fajnie. Wychodzi na to, że to wcześniejsze gadanie o zemście, nie wykonywaniu rozkazów itd. to blednę myślenie. Trzeba być kozakiem, zaryzykować życie załogi, mieć gdzieś rozkazy dowództwa - zemsta jest słodka! Sisco wyrusza na misje bez zgody Federaci, a w zasadzie łamiąc rozkazy i on tu ma być przykładem, kto jest godzien noszenia munduru?

Zasadniczo rzecz biorąc - tak jest go godny. Przynajmniej był gdy wyruszał za Eddingtonem. Później już nie było tak różowo. Zauważ, że Eddington pokonał dowódce USS Malinche i gdyby nie interwencja Sisko, nikt nie zdołał by pokrzyżować planów Eddington'a. Tak więc jego decyzja owszem była sprzeczna z rozkazami ale była zasadniczo słuszna zaważywszy na okoliczności. W zasadzie też nie różniła się od tego co niekiedy robili Kirk i jego załoga, oraz od tego co zrobił Picard w FC. Kontrowersyjna decyzja ale ostatecznie prowadząca do słusznego celu.

Mav:
Później niszczy maroudera mordując załogę. (Dla mnie to trochę tak, jakby żołnierz w Iraku potraktował serią z karabinu chłopca z nożem). Ale to nie koniec. Pochłonięty rządzą zemsty Sisco, zatruwa gazem planetę, czyniąc ja niezdatną do życia przez 50 lat! Cały czas działając bez zgody i wbrew rozkazom Federacji!

Po tym jak to napisałeś spodziewałem się jakiegoś mordu na cywilach jakieś zbrodni wojennej, a tymczasem... była to normalna sytuacja bojowa, wymiana ognia, w której zwyczajnie wygrał silniejszy. Zasadniczo nasz kapitan zrobił to:
http://www.youtube.com/watch?v=3I_Ds2ytz4o&feature =related
I nie widzę w tym nic szczególnie złego bądź nagannego. Jeśli bowiem ten twój Iracki dzieciak był na tyle głupi by nożem atakować kogoś z karabinem to słusznie mu się oberwało, tym bardziej, że ów dzieciak mógł prócz noża mieć przy sobie ukryty trotyl - te raidery Maquisy wcześniej podstępnie obezwładniły już jeden statek federacji. Nie było sensu ryzować, że i tym razem tak się stanie tym bardziej, że Defiant nie był w pełni sprawny. Jeszcze raz, normalna sytuacja bojowa: statek Maquis pierwszy odtworzył ogień, Defiant na niego odpowiedział tylko ze skuteczniej... A o tym, że Sisko uratował Kardasjańskich kolonistów zaatakowanych przez Eddington'a już nie powiedziałeś. Lepiej demonizować, co?

Mav:
wpływem emocji i osobistego zaangażowania, przeciwstawił się rozkazom i narażając życie załogi USS Defiant, wyruszył by go pojmać. W trakcie trwania nielegalnej misji, zniszczył okręt Maquis i zatruł atmosferę jednej z planet, czyniąc ją niezdatną do życia przez ponad 50 lat, ryzykując życie obecnych tam kolonistów. Jego działania napędzanie były frustracją, wynikającą ze wcześniejszych nieudolnych prób chwytania Eddingtona przez ostatnie 8 miesięcy. Benjaminem Sisco kierowała chęć zemsty, chciał schwytać Eddingtona za wszelką cenę. Nie wiadomo jakby się to skończyło, gdyby ten nie poddał się. ITD ITP.

I tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Nie wątpię, że częścią motywacji kapitana była nie tyle chęć zemsty, co własna ambicja i wyrzuty sumienia spowodowane tym, że wcześniej zaufał Eddingtonowi i dał mu się wyprowadzić w pole. Nie wątpię również, że Eddington mimo swego idealizmu był też po części egoistą odgrywającym swoją fantazje o romantycznym bohaterze sprzeciwiającym się uciskowi. Żaden z tych bohaterów nie jest czarno-biały, każdy z nich ma coś do powiedzenia w swojej obronie, ale i każdemu z nich można nie jedno zarzucić. Pytanie brzmi tylko czy kapitan Sisko postępował nieetycznie, czy posunął się za daleko? Powiem tak: stał na krawędzi, był o krok od przekroczenia pewnych nieprzekraczalnych granic - słowem zrobił by to czego dopuścił się Eddington i w imię własnych przekonań ale i własnej ambicji omal nie dopuścił się zdrady munduru. O ile jestem w stanie zrozumieć atak na jedną kolonie w imię wywabienia Eddington'a o tyle zatrucie atmosfery wszystkich światów Maquis było by jednym krokiem za daleko. I dlatego ten odcinek tak dobrze pokazuje do czego prowadzi nadmiar ambicji i narastająca eskalacja. Na szczęście nasz kapitan dobrze znał charakter swego przeciwnika, więc jego akcje były raczej wykalkulowanym blefem niż realnym działaniem na wielką skalę. Ostatecznie wiedział, że uchodźcy będą mieli gdzie zamieszkać - o, ironio przesiedleni zostali na świat Kardasjan, który sami zatruli! - a nie byli oni w żadnym realnym niebezpieczeństwie bo Defiant mógł im zawsze pomóc w ewakuacji. Tyle, że niebezpieczeństwo dalszej eskalacji istniało, a Eddington po części zwyciężył bo udowodnił kapitanowi, że ma on coś w sobie z inspectora Javert'a. Intrygujący odcinek.

Mav:
Ale w durnym świecie DS9, Sisco jest bohaterem Do tego z genialnego odcinka, dowiadujemy się, że Federacja zna położenia koloni Maqius... Sisco wybierał sobie na którą poleci To jakim cudem, przy takiej wiedzy, Maquis są takim problemem?

W tym odcinku na pewno nim nie jest. Później jest wątpliwym bohaterem, kimś kto dokonuje wątpliwych moralnie wyborów w imię większego dobra. Spośród wszystkich kapitanów GF on jeden był postacią, która nie była ani czarna ani biała, raczej pławił się w odcieniach szarości, chodź intencje z pewnością miał słuszne. A co do tych kolonii toś sobie strzelił w stopę - oczywiście, że obie strony konfliktu - zarówno Kardasjanie jak i Federacja - zdają sobie sprawę z położenia spornych planet, to był byłe kolonie UFP, których federacja zrzekła się na mocy traktatu pokojowego. jednak znajomość lokalizacji świata o niczym jeszcze nie przesądza - oczywiście wiesz, że istnieją sposoby na ukrycie broni i sprzętu, które używały zarówno Maquis jak i Kardasjanie?
Eviva
Użytkownik
#566 - Wysłana: 29 Wrz 2012 08:07:12 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Niestety, ale popieram Mava -w tym odcinku Sisko udowodnił, że gdy się zadraśnie jego ambicję, gotów jest zmienić się w drugiego Gul Dukata, a także stanąć po stronie wroga. Okazał:
1. Małostkowość
2. Pychę
3. Okrucieństwo
4. Niesubordynację (za którą zresztą nie poniósł żadnej kary)

Według mnie ten odcinek przekreśla go całkowicie.
Picard
Użytkownik
#567 - Wysłana: 29 Wrz 2012 08:55:59 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Eviva:
Niestety, ale popieram Mava -w tym odcinku Sisko udowodnił, że gdy się zadraśnie jego ambicję, gotów jest zmienić się w drugiego Gul Dukata, a także stanąć po stronie wroga. Okazał:

Nie rozumiesz, ten odcinek właśnie o tym jest, o tym co się dzieje gdy pozwalamy naszym ambicją popchnąć się za daleko - i tyczy się to zarówno Sisko jak i Eddington'a. Zadaje też pytanie o to czym naprawdę kierują się ludzie noszący mundur? Z jednej strony obaj ci panowie byli swego rodzaju idealistami - Sisko wierzył w ideały Federacji, nie sądził by ciągnięcie wojny z Kardasjanami było właściwe gdy doszliśmy z nimi do porozumiewania, Eddington z kolej wierzył w słuszność pomocy jaką niósł dla Maquis i był przekonany o tym, że Federacja zdradziła kolonistów z tzw. strefy zdemilitaryzowanej. Z drugiej strony obaj panowie mieli pewne romantyczne wyobrażenie o tym jak bardzo ważna jest rola jaką odgrywają w tym całym konflikcie. I ostatecznie Sisko wykorzystał te romantyczne wyobrażenia przeciw Eddingtonowi - wiedział, że jeśli on zagra rolę łotra, to Eddington będzie skłonny zagrać rolę męczennika. Nie było w tym okrucieństwa, tylko znajomość przeciwnika i pragmatyzm, chodź prawdą jest, że gdyby po zatruciu tej jednej planety kapitan zaatakował by kolejne, to mógł by być to o jeden krok za daleko. Natomiast nieprawdą jest to, że Siskowi rozchodziło się jeno o osobistą ambicje - w scenie gdzie boksował worek treningowy, trzymany przez Dax jasno dał do zrozumienia, że chodzi zarówno o ambicje jak i... wyrzuty sumienia. Dał się zwieść Eddingtonowi, zaufał mu, traktował go jako przyjaciela i przez cały czas ich znajomości nie zauważył, że ten jest potencjalnym zdrajcą. Gryzie go to i nie daje mu spokoju. Tak więc nie wybielam kapitana S. ale też potrafię go zrozumieć- bardzo wiarygodny odcinek z punktu widzenia psychologicznego. DS9 pełen jest takiej moralne szarości - dla jednych może być to zaleta, dla drugich wada ale w każdym razie daje to do myślenia.

Q__:
Zgoda, to pamietam, i to mi się nie podobało, ten czynnik osobistej wściekłości, gniewu, zaciekłości w tym wszystkim, niemniej jednak uważam, że Sisko - z tego co pamiętam - może i działał z podejrzanych pobudek, ale w (IMO) akceptowalnych granicach.

Dokładnie tak. Zgadzam się z Tobą!
Eviva
Użytkownik
#568 - Wysłana: 29 Wrz 2012 09:04:52
Odpowiedz 
Picard:
Q__:
Zgoda, to pamietam, i to mi się nie podobało, ten czynnik osobistej wściekłości, gniewu, zaciekłości w tym wszystkim, niemniej jednak uważam, że Sisko - z tego co pamiętam - może i działał z podejrzanych pobudek, ale w (IMO) akceptowalnych granicach.

Dokładnie tak. Zgadzam się z Tobą!

A ja się nie zgadzam.I mamy remis - dwa do pięćdziesięciu
Seybr
Użytkownik
#569 - Wysłana: 29 Wrz 2012 09:06:25
Odpowiedz 
Picard

Piękne to opisałeś ;].

Eviva:
1. Małostkowość
2. Pychę
3. Okrucieństwo
4. Niesubordynację (za którą zresztą nie poniósł żadnej kary)

To samo można powiedzieć o Kirku czy Picardzie. Były odcinki że te 4 cechy wprowadzili w życie.

Wiesz co to jest wojna ?
Picard
Użytkownik
#570 - Wysłana: 29 Wrz 2012 09:08:55 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Eviva:
A ja się nie zgadzam.I mamy remis - dwa do pięćdziesięciu

No, nie zupełnie remis bo ja wysuwam pewne argumenty a Ty jedno tupiesz nóżką, że nie, zły Siko, brzydki Sisko! Długo sobie nie porozmawiamy bo dziś wyjeżdżam na weekend w miejsce pozbawione dostępu do sieci, ale po moim powrocie może się wywiązać ciekawa dyskusja.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  16  17  18  19  20  21  22  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!