USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety
 Strona:  ««  1  2  3  ...  16  17  18  19  20  21  22  »» 
Autor Wiadomość
Mav
Użytkownik
#511 - Wysłana: 19 Sier 2012 13:14:41 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
To chyba nie ten odcinek, a ten z zatruciem planet...

5X13 - For the Uniform. Sisko ryzykuje wszystko, aby złapać swojego byłego oficera, który zdradził go i przyłączył się do Maquis.

To nie o tym mowa? No właśnie tam Sisco morduję załogę maroudera i ogołnie zachowuję się jak psychopata. Nawet z opisu odcinka widać, że Sisco nie rozwiązuje sprawy, tylko wykonuje zemstę na koledze. Służy Flocie, ma wykonywać rzetelnie swoją misje, a nie reperować swoje nadszarpnięte ego używając do tego swojej zabawki - Defianta.
Q__
Moderator
#512 - Wysłana: 19 Sier 2012 13:23:03
Odpowiedz 
Mav

Mav:
No właśnie tam Sisco morduję załogę maroudera

Przeoczyłem ten moment, będę musiał powtórzyć.

Pytanie jednak czy chodziło tam o mordowanie dla mordowania, czy np. o jasne pokazanie, że żarty się skończyły?
Mav
Użytkownik
#513 - Wysłana: 19 Sier 2012 13:37:44 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Przeoczyłem ten moment, będę musiał powtórzyć.

http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=2625&page=117#msg255384

Q__:
Pytanie jednak czy chodziło tam o mordowanie dla mordowania, czy np. o jasne pokazanie, że żarty się skończyły?

Wystarczyło unieruchomić statek Maquis, a nie rozerwać na strzępy. Do tego ta mina Sisco, to jego zadowolenie... macie za swoje! Zdzieracie z Benjaminem, to żryjcie fazery mojego Defianta! Maquis wcześniej zaatakowali okręt Federacji, ale nie zniszczyli, tylko unieruchomili go na jakiś czas. Sisco jest zwyczajnie pochłonięty zemstą na koledze. Można odnieść wrażenie, że cieszy się z ataku Maquis na Exselsiora, bo będzie pretekst do mordowania. Sisco powinien zwyczajnie zostać odstawiony od tej misji, ze względu na to, że działa z pobudek osobistych, jest zaangażowany emocjonalnie.
Q__
Moderator
#514 - Wysłana: 19 Sier 2012 14:28:26
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Sisco powinien zwyczajnie zostać odstawiony od tej misji, ze względu na to, że działa z pobudek osobistych, jest zaangażowany emocjonalnie.

Zgoda, to pamietam, i to mi się nie podobało, ten czynnik osobistej wściekłości, gniewu, zaciekłości w tym wszystkim, niemniej jednak uważam, że Sisko - z tego co pamiętam - może i działał z podejrzanych pobudek, ale w (IMO) akceptowalnych granicach.
Mav
Użytkownik
#515 - Wysłana: 19 Sier 2012 15:09:40 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Zgoda, to pamietam, i to mi się nie podobało, ten czynnik osobistej wściekłości, gniewu, zaciekłości w tym wszystkim, niemniej jednak uważam, że Sisko - z tego co pamiętam - może i działał z podejrzanych pobudek, ale w (IMO) akceptowalnych granicach.

Przed chwilą obejrzałem Bezsensowny odcinek. Sisco zostaje odsunięty od misji przez flote, bo od 8 miesięcy nie potrafił dorwać Eddingtona. Ego Sisco jest bliskie eksplozji. Tylko o to tu chodzi, o wielkie EGO Sisco. Scenarzyści sami się gubią w moralnych ocenach. Rozmowa Sisco z Dax:

Sisco -No powiedz to.
Dax- Co?
Sisco-Że nie działam racjonalnie, to wszystko to zwykła zemsta na Eddingtonie,
że wystawiam na ryzyko okręt,całą załogę i moją karierę
i że gdybym miał trochę oleju w głowie,|zająłbym się przeglądaniem raportów Odo.

Dax - Nie zamierzałam tego powiedzieć.
Sisco- Ale tak myślałaś, prawda?
Dax - Nie. Właściwie to myślałam, że
coraz bardziej przypominasz Curzona.

Sisco- Jak to mam rozumieć?
Dax- Jako komplement.
I gdy po raz kolejny wbrew wszystkim,|rozjuszona wyruszę na niebezpieczną przygodę,wróć myślami do tej chwili|i bądź bardziej wyrozumiały


O co tu chodzi? Sisco niby wie, że źle robi, ale co tam! Musi dokopać Eddingtonow, bo jest wielkim Sisco. Dax to popiera i jest fajnie. Wychodzi na to, że to wcześniejsze gadanie o zemście, nie wykonywaniu rozkazów itd. to blednę myślenie. Trzeba być kozakiem, zaryzykować życie załogi, mieć gdzieś rozkazy dowództwa - zemsta jest słodka! Sisco wyrusza na misje bez zgody Federaci, a w zasadzie łamiąc rozkazy i on tu ma być przykładem, kto jest godzien noszenia munduru?

Później niszczy maroudera mordując załogę. (Dla mnie to trochę tak, jakby żołnierz w Iraku potraktował serią z karabinu chłopca z nożem). Ale to nie koniec. Pochłonięty rządzą zemsty Sisco, zatruwa gazem planetę, czyniąc ja niezdatną do życia przez 50 lat! Cały czas działając bez zgody i wbrew rozkazom Federacji!

Jak brzmiałby raport?
Kapitan Benjamin Sisco, został odsunięty od ścigania Eddingtona, przywódcy Maquis, jednak działając pod wpływem emocji i osobistego zaangażowania, przeciwstawił się rozkazom i narażając życie załogi USS Defiant, wyruszył by go pojmać. W trakcie trwania nielegalnej misji, zniszczył okręt Maquis i zatruł atmosferę jednej z planet, czyniąc ją niezdatną do życia przez ponad 50 lat, ryzykując życie obecnych tam kolonistów. Jego działania napędzanie były frustracją, wynikającą ze wcześniejszych nieudolnych prób chwytania Eddingtona przez ostatnie 8 miesięcy. Benjaminem Sisco kierowała chęć zemsty, chciał schwytać Eddingtona za wszelką cenę. Nie wiadomo jakby się to skończyło, gdyby ten nie poddał się. ITD ITP.

Ale w durnym świecie DS9, Sisco jest bohaterem Do tego z genialnego odcinka, dowiadujemy się, że Federacja zna położenia koloni Maqius... Sisco wybierał sobie na którą poleci To jakim cudem, przy takiej wiedzy, Maquis są takim problemem?



(Zła 11, zły Neokirk - coraz bardziej mnie to śmieszy )
Q__
Moderator
#516 - Wysłana: 19 Sier 2012 15:54:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Sisco niby wie, że źle robi, ale co tam! Musi dokopać Eddingtonow, bo jest wielkim Sisco. Dax to popiera i jest fajnie. Wychodzi na to, że to wcześniejsze gadanie o zemście, nie wykonywaniu rozkazów itd. to blednę myślenie. Trzeba być kozakiem, zaryzykować życie załogi, mieć gdzieś rozkazy dowództwa - zemsta jest słodka! Sisco wyrusza na misje bez zgody Federaci, a w zasadzie łamiąc rozkazy i on tu ma być przykładem, kto jest godzien noszenia munduru?

Kirk. TOS + filmy.

Mav:
To jakim cudem, przy takiej wiedzy, Maquis są takim problemem?

Istnienie Maquis to ogólnie problem dość dziwaczny. Nie wiemy nawet kim oni są. Czy to wariaci slabo mieszczący sie w UFP i dlatego żyjący na jej uboczach (jak Mudd), czy "rogate dusze" buntujące się przeciw federacyjnej uniformizacji jak ich - nieco przez pryzmat Firefly/Serenity - chcą widzieć m.in. Eviva czy zbanowany Dukat, czy zwykli ludzie zniszczeni psychicznie przez koszmar wojny (vide "Shatterpoint" u konkurencji), czy też "jastrzębie" wolające o brutalniejszą Federację (jak Garth w TOS i przywódcy buntu Nietzschean w AND).

Ich metody walki też są różnie pokazywane, raz jest to straszliwy spisek w łonie Floty i Federacji, kiedy indziej inicjatywa nieintencjonalnie komiczna, której metody są +/- tak krwawe jak sposoby działania parodystycznego Resistance w "Allo, allo", zwykle coś po środku (zwykli, szarzy, zmęczeni sytuacją, kiepsko zorganizowani, ludzie z rozpaczy łapiący za broń)...

No, chyba, że - podobnie jak w wypadku, znacznie bardziej prerysowanych i jednoznacznie negatywnych zazwyczaj, Separatystów z SW - jest to konglomerat rożnych jednostek (i grup), które łączy tylko niechęć do współczesnej im polityki Federacji. Separatyści mieli przynajmniej jasny cel: przekazanie władzy na niższy, planetarny, szczebel. Część z nich chciała - jak wynika z co mroczniejszych komiksów i książek SW CW - po prostu samodzielnego załatwiania spraw, z którymi nie radził sobie rząd Republiki; większość - zwł. przywódcy - chciała przy tej okazji zaprowadzić bezwzględną - i bezkarną - oligarchię. Cel Maquis nie jest tak jasny...
Mav
Użytkownik
#517 - Wysłana: 19 Sier 2012 16:11:10 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Kirk. TOS + filmy.

Tyle, że odcinek DS9 gubi się w ocenie sytuacji. Sisco wychodzi tam na niezrównoważonego psychicznie kapitana. Kirk,TOS + filmy, miały jednak inny odbiór. Po prostu DS9 jest nieudolnie zrobione.

Q__:
Istnienie Maquis to ogólnie problem dość dziwaczny. Nie wiemy nawet kim oni są

Za mało uwagi im poświęcono. Szkoda, bo to ciekawy pomysł.

(ściągam sobie odcinek TNG The Wounded, który - z tego co pamiętam - był początkiem, zwiastunem Maquis. Zobacze jak tam się Picard zachowywał itd )
Q__
Moderator
#518 - Wysłana: 19 Sier 2012 16:56:35
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Tyle, że odcinek DS9 gubi się w ocenie sytuacji. Sisco wychodzi tam na niezrównoważonego psychicznie kapitana. Kirk,TOS + filmy, miały jednak inny odbiór. Po prostu DS9 jest nieudolnie zrobione.

W dużej mierze racja - pokazanie wewnętrznych frustracji Sisko to w tym wypadku scenariuszowy strzał we własne stopy. Jednak... motywy Kirka w TMP i ST VI bywały równie wątpliwe (cz efekty, mimo wszystko, lepsze; tam widzieliśmy potem moment opamiętania, tu te frustracje zostają wręcz uświęcone, a przynajmniej da się to tak, bez trudu, złośliwie odczytać).
Mav
Użytkownik
#519 - Wysłana: 19 Sier 2012 17:19:29 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Jednak... motywy Kirka w TMP i ST VI bywały równie wątpliwe (cz efekty, mimo wszystko, lepsze; tam widzieliśmy potem moment opamiętania, tu te frustracje zostają wręcz uświęcone, a przynajmniej da się to tak, bez trudu, złośliwie odczytać).

Nie pamiętam już tak dobrze szczegółów w tych filmach, ale czy oni sprzeciwiali się tam rozkazom dowództwa? I czy działali wyraźnie pod wpływem emocji, chęci zemsty?
Eviva
Użytkownik
#520 - Wysłana: 19 Sier 2012 17:45:31
Odpowiedz 
Mav:
Ale w durnym świecie DS9, Sisco jest bohaterem

Musi nim być, ze względu na... Jest to postać źle napisana i jeszcze gorzej zagrana. Facet o ciasnym umyśle, mściwy i zarozumiały zostaje bohaterem Federacji... Rzeczywiście, przy nim neoKirk wypada wcale pozytywnie.
Q__
Moderator
#521 - Wysłana: 19 Sier 2012 18:19:49
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Facet o ciasnym umyśle, mściwy i zarozumiały zostaje bohaterem Federacji...

Godne odnotowania jednak, że nie od początku taki jest... U zarania serialu czyni wrażenie depresanta, średnio zdolnego, bez charyzmy Kirka, czy Picarda, zagubionego w politycznym tyglu Bajor-i-okolic, ale usiłującego z sensem wykonywać swoją robotę (a to wormholik odkryje, a to o świeckość szkoły powalczy, a to Bajoranom da dobry przykład, a to Cardassianom przytrze nosa), potem ewoluuje w kierunku postaci charyzmatycznej i budzącej sympatię (kulminacją jest tu bodaj odcinek "The Explorers"), jest to ten krótki etap świeżo-awansowanego-na-kapitana-Sisko-z-bródką-i-z -włosami. Potem jeszcze w "Homefront"/"Paradise lost" daje radę, choć znów okazuje się być, momentami, zagubiony jak dziecko we mgle. A potem zaczyna się wojenna równia pochyła.
Elaan
Użytkownik
#522 - Wysłana: 19 Sier 2012 18:22:37
Odpowiedz 
Mav:
Nie pamiętam już tak dobrze szczegółów w tych filmach, ale czy oni sprzeciwiali się tam rozkazom dowództwa? I czy działali wyraźnie pod wpływem emocji, chęci zemsty?

Cytat z TMP:

- Jako lekarz okrętowy jestem tu, by przedyskutować zastrzeżenia dotyczące pańskiego dowództwa.
- Do rzeczy, doktorze.
- Sedno sprawy leży w tym, kapitanie, że to pan rywalizuje. Poruszył pan wszystkie sznurki w Admiralicji, by otrzymać Enterprise. Może nawet posunął się pan do szantażu.
Q__
Moderator
#523 - Wysłana: 20 Sier 2012 14:25:06
Odpowiedz 
Niemniej przyznać musimy, że Sisko godnie kontynuował tradycje Kirka:
http://www.youtube.com/watch?v=Z_qvZeVgDNE
Mav
Użytkownik
#524 - Wysłana: 20 Sier 2012 14:45:21 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Elaan:
- Jako lekarz okrętowy jestem tu, by przedyskutować zastrzeżenia dotyczące pańskiego dowództwa.
- Do rzeczy, doktorze.
- Sedno sprawy leży w tym, kapitanie, że to pan rywalizuje. Poruszył pan wszystkie sznurki w Admiralicji, by otrzymać Enterprise. Może nawet posunął się pan do szantażu.

To nie to samo co obłąkany Sisco z For the Uniform
Q__
Moderator
#525 - Wysłana: 20 Sier 2012 15:35:16
Odpowiedz 
Mav

Mav:
To nie to samo co obłąkany Sisco z For the Uniform

Prywata jednak podobna, ba... Sisko - tak czy owak - realizuje jednak swoją misję, podczas gdy Kirk swoją narażał...
Mav
Użytkownik
#526 - Wysłana: 20 Sier 2012 16:36:29 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Sisko - tak czy owak - realizuje jednak swoją misję, podczas gdy Kirk swoją narażał...

Dlaczego Sisco nie skontaktował się z dowództwem? Wiatr im antenę porwał? Dostał na głowę i robi nielegal, razem ze swoją załogą. Także ja bym nie nazwał tego kontynuowaniem misji, a raczej prywatną rozgrywką.
Seybr
Użytkownik
#527 - Wysłana: 20 Sier 2012 17:10:31
Odpowiedz 
Ale mnie prowokujecie. Czekajcie ja bombę w moim wydaniu, oj jak się obrobię z robótkami to pokaże coś jeszcze. Q szykuj adwokata dla Picarda. Ten sztywny facet bez jaj, dla którego liczy się wyłącznie załoga na mostku zostanie oskarżony. O co to ja nie zdradzam ;].
Mav
Użytkownik
#528 - Wysłana: 20 Sier 2012 21:42:55
Odpowiedz 
Seybr:
Ale mnie prowokujecie

Prowokujemy? Tutaj są stwierdzane fakty - DS9 jest słabym serialem Na pocieszenie napisze, że jest najlepsza z tych najgorszych
Enterprise D
Użytkownik
#529 - Wysłana: 20 Sier 2012 23:03:32
Odpowiedz 
Ale skoro wyszło całe 7 sezonów, to musiało być coś dobrego, DS9 zaczyna się tak naprawde od 3 sezonu, tak jak VOY
Mav
Użytkownik
#530 - Wysłana: 21 Sier 2012 00:01:56 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Enterprise D:
DS9 zaczyna się tak naprawde od 3 sezonu

Kiedy z powodu słabej oglądalności i braku pomysłu na stworzenie czegoś mądrego, co by poprawiło sytuacje, uratowali się wojenką z Dominion? Zróbmy duża akcji, fajowskich bitew w kosmosie. Tego w ST brakuje, na pewno wzbudzi to zainteresowanie!

(Nie chcę się z nikim kłócić, ale taka prawda. Jednak nie twierdzę, że jeśli ktoś lubi DS9, to jest głupi)
Q__
Moderator
#531 - Wysłana: 21 Sier 2012 00:19:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Czekajcie ja bombę w moim wydaniu, oj jak się obrobię z robótkami to pokaże coś jeszcze. Q szykuj adwokata dla Picarda.

Jak uczciwy Ferengi dostarczę Ci amunicji:
http://www.youtube.com/watch?v=31MZ73s447k
Za którą oczywiście wystawię potężny rachunek...

Seybr:
zostanie oskarżony. O co to ja nie zdradzam ;].

Jeśli to będzie oskarżenie dotyczące okresu późnego TNG to tylko mu przyklasnę - też uderzy w Bermana w końcu...

Mav

Mav:
Na pocieszenie napisze, że jest najlepsza z tych najgorszych

A zdecydowanie. Pewne odcinki/wątki/postacie wspominam z sentymentem do dziś. Do tego dopieszczona strona wizualna. No i wstępny zarys wstępnego pomysłu wyszedł jednak od samego Roddenberry'ego, który najwidoczniej uważał takie dopełnienie TNG za konieczne. Zanim wprowadzili wojnę to był b. przyzwoity serial (potem zresztą chwilami też bywał).

Mav:
Jednak nie twierdzę, że jeśli ktoś lubi DS9, to jest głupi

Ba, ja znam nawet mądrych ludzi lubiących VOY i ENT.
Eviva
Użytkownik
#532 - Wysłana: 21 Sier 2012 08:38:07
Odpowiedz 
Enterprise D:
Ale skoro wyszło całe 7 sezonów, to musiało być coś dobrego,

hehe, a ile było sezonów "Mody na sukces"? To też coś dobrego?
Seybr
Użytkownik
#533 - Wysłana: 21 Sier 2012 09:12:42
Odpowiedz 
Mav:
Tutaj są stwierdzane fakty - DS9 jest słabym serialem

Dla kogo, na pewno nie dla mnie. Ja wolę tego typu serial niż baśniowy TNG. Po pierwsze zbyt dużo fantasy. Po drugie, świat ten jest nie realny i masę bzdur. Jak zawsze liczy się dzielny mostek. Latanie od planety do planety i jak zawsze próba wpieprz... się z butami. Łysy dres dla którego liczy się bardziej eksploracja kosmosu niż dobro załogi. Całe te fantasy niszczy serial, Q to ciekawy pomysł ale reszta to bajka klasy B.

Mav:
Kiedy z powodu słabej oglądalności i braku pomysłu na stworzenie czegoś mądrego, co by poprawiło sytuacje, uratowali się wojenką z Dominion?

Polecam tobie dwu godzinny program o Treku. Dla czego w DS 9 pojawiła się wojna, bo bardziej wzorował się on na realiach naszego świata. TNG odbiegał, choć i Borg ma wpływ z realnego świata.

Kwestia Sisko. Piacard miał lepiej, siedział w ciepłym fotelu.
Sisko, hmmmm.... W wokół swojej postaci maił Hitlera i Stalina, gdzieś stał jeszcze ojciec Tadeo z moherami na czele. Musiał pogodzić Chrystusa narodów made in Poland z całym światem.
Q__
Moderator
#534 - Wysłana: 21 Sier 2012 09:28:45
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Ten sztywny facet bez jaj, dla którego liczy się wyłącznie załoga na mostku

Seybr:
Łysy dres dla którego liczy się bardziej eksploracja kosmosu niż dobro załogi.

Ekhm...?
7z9
Użytkownik
#535 - Wysłana: 21 Sier 2012 12:06:32
Odpowiedz 
Ten sztywny facet bez jaj, dla którego liczy się wyłącznie załoga na mostku
Łysy dres dla którego liczy się bardziej eksploracja kosmosu niż dobro załogi.

Heh, dobre.
Mnie najbardziej luzowało to że nigdy (z tego co pamiętam) nie interesował się kobietami nawet gdy wchodziły mu do łóżka
Co do tematu (czyli DS9) to Sisko budził u mnie konwulsje ze względu na sposób wysławiania się (barwa głosu).
Q__
Moderator
#536 - Wysłana: 21 Sier 2012 12:14:17
Odpowiedz 
7z9

7z9:
Heh, dobre.

Tak, ta sprzeczność rozbraja...

7z9:
Mnie najbardziej luzowało to że nigdy (z tego co pamiętam) nie interesował się kobietami nawet gdy wchodziły mu do łóżka

Nie musiał, one interesowały się nim...
Mav
Użytkownik
#537 - Wysłana: 21 Sier 2012 12:41:04 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Seybr:
Dla czego w DS 9 pojawiła się wojna, bo bardziej wzorował się on na realiach naszego świata

Nie ma to jak zwalić brak pomysłów na relia naszego świata Hmmm... zrobimy wojenkę, bo przecież w naszym świecie też są Poza tym wprowadzenie wojny do DS9, to nie był z gruntu zły pomysł, ale niestety wykonanie okazało się beznadziejne.


Seybr:
W wokół swojej postaci maił Hitlera i Stalina, gdzieś stał jeszcze ojciec Tadeo z moherami na czele. Musiał pogodzić Chrystusa narodów made in Poland z całym światem.

Ten opis ma bronić serial?

Seybr:
Jak zawsze liczy się dzielny mostek

No a w DS9 liczy się dzielna załoga aż dwóch mostków - stacji i Defianta

Seybr:
Ja wolę tego typu serial niż baśniowy TNG

TNG był baśniowy?


Seybr, co byś nie napisał i tak nie wygrasz TNG jest uznane za najlepszy serial przez większą cześć fanów, a także krytyków i postronnych widzów. Przekrzykiwanie się nie ma sensu. Lubisz DS9 bardziej od TNG, nie ma problemu, wielu fanów lubi DS9 bardziej czy mniej. Ale mimo wszystko TNG, to czasy świetności Treka, a DS9 początek obniżania lotów - z tym się nie wygra.
Q__
Moderator
#538 - Wysłana: 21 Sier 2012 12:59:33
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Ale mimo wszystko TNG, to czasy świetności Treka, a DS9 początek obniżania lotów - z tym się nie wygra.

Niemniej DS9 na trekowe podium się łapie.
Seybr
Użytkownik
#539 - Wysłana: 21 Sier 2012 13:02:00 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Mav:
Poza tym wprowadzenie wojny do DS9, to nie był z gruntu zły pomysł, ale niestety wykonanie okazało się beznadziejne.

Ja tam lubię wojnę i walkę, ileż można oglądać to samo co odcinek. Hej jestem Łysy a wy nowo poznana rasa macie chyba jakiś problem.

Mav:
Ten opis ma bronić serial?

Widać nie rozumiesz mojej aluzji, Picard nie był w takim burdelu od co.

Mav:
TNG był baśniowy?

Zawierał sporo baśni, odziedziczył to po TOS. Tylko że TNG stworzył coś nowego bardzo różowego, świat widziany przez różowe okulary. Jedynie Borg lekko zmienił i naprostował. Świat nie jest idealny i nigdy nie będzie.

Mav:
TNG jest uznane za najlepszy serial przez większą cześć fanów,

Większość wybiera idiotów na rządzących i co mamy ?
Tak serio, szykuje prowokacje ale poczekam na dobry moment ;].
Mav
Użytkownik
#540 - Wysłana: 21 Sier 2012 13:16:59 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Seybr:
Tylko że TNG stworzył coś nowego bardzo różowego, świat widziany przez różowe okulary.

Następny Picard (z forum) Gdzie wy macie różowy świat w TNG? Wy naprawdę nie widzicie tam tych wszystkich tragedii, niesprawiedliwości itd? Picarda ktoś kiedyś przeszył na wylot i lata ze sztucznym sercem, kapitan Nebuli zabija 600 Cardassian, bo coś kombinują, a w czasie wojny stracił rodzinę, gdy oddział cardachów wparował do obozu i mordował dzieci, kobiety itd. Mamy jakieś larwy wchodzące do wnętrza głowy człowieka, zagrażające Federacji. Mamy cały wymordowane ludzkie kolonie i to nie tylko przez Borga (jak odcinek w którym potężny obcy morduję całą cywilizacje, która wcześniej zniszczyła całą ludzką kolonie). Mamy ciągłe zagrożenie ze strony Romulan. Można tak pisać i pisać.

Seybr:
iększość wybiera idiotów na rządzących i co mamy

Bo są sami idioci do wyboru? Jednak są więksi i mniejsi idioci i zazwyczaj czy lepsi wygrywają

Seybr:
Ja tam lubię wojnę i walkę, ileż można oglądać to samo co odcinek.

To samo co odcinek? Czyli coś ciekawego, nie ratującego się tanią akcją?
 Strona:  ««  1  2  3  ...  16  17  18  19  20  21  22  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / DS 9 wady i zalety

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!