USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Filmy z Kirkiem czy Picardem?
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Dönitz
Anonimowy
#31 - Wysłana: 25 Wrz 2006 11:45:51
Odpowiedz 
FIlmy oglądałem w kolejności III, VII, I, II, VI, IX, VIIII, IV, V i X. Działo się to na przestrzeni lat 1992 - 2003. TNG z kolei oglądałem na TVP1 w 1990 r. i byłem zadeklarowanym fanem "łysego kapitana". Jakiez było moje zdumienie gdy nagrałem sobie pełnometrażowego ST III na kasetę, gdy leciało daawno temu na TVP1 i okazało się, że niema łysego kapitana. No nieeee wtedy było jasne, że wolę treki z Picardem (chociaz jeszcze żadnej kinówki z nim nie było ). Gdy w 1995 r. brat przyniósł świeżo objawiony w polskich wypozyczalniach "Generations" od razu padło pytanie z mojej strony "czy to z lysym czy z tym drugim?" nie ukrywam ze zaskoczyla mnie odpowiedz "z obydwoma!". Odkad obejrzalem "Generations" i byłem zachwycony, potem odkopalem nagrane wczesniej ST III i obejrzalem ponownie, a potem od razu jeszcze raz. To byl moment zwrotny od tej chwili wszystko w filmach Kirka było dla mnie lepsze, Kirk, zaloga (zaloga TNG nie dorasta do piet zalodze z TOS!), mundury (uwielbiam te mundury z kinowek ) oraz Enterprise z czesci I-VI, no poprostu Moj ulubiony model a teraz po obejrzeniu wszystkich częsci mogę powiedzieć, że kinówki z Kirkiem są znacznie ciekawsze. Uwielbiam je wszystkie bez wyjątku, kiedy z kinówek z Picardem lubię tylko Generations i Insurrction.

Odpowiadając na pytanie, bo sentymentalny się zrobiłem .... od 1995 roku wolę filmy z Kirkiem
szwagier
Użytkownik
#32 - Wysłana: 25 Wrz 2006 14:15:47
Odpowiedz 
Nic nie zastąpi załogi Kirka, nigdzie później nie osiągnięto takiego narysowania postaci, ma sie wrażenie że są naprawde rodziną, a bohaterzy sprawiają wrażenie relnych person. Dialogi Gnatka ze Spockiem to klasyka, właśnie DeForrest Kelley (dobrze napisałem?) zawsze odtwarzał tą postać genialnie, zarzuty wobec Shatnera o jego poziom aktorski są wg mnie bez sensu, ponieważ uważam że też był wspaniały. Jedynie małe uwagi zawsze miałem do Georga Takei, wydawał mi się troche sztuczny.
TNG już potem i Voy wydawał mi się trochę za sztywny i zimny, zwłaszcza w Voyagerze nie było silnej postaci i indywidualności (może po za Parisem). W Ent widać starano się "odsztywnić" kadrę ale wyszło to żałośnie...
Dj peyo
Użytkownik
#33 - Wysłana: 25 Wrz 2006 14:22:36
Odpowiedz 
mi najbardziej do gustu przypadl spok i kirk. zgrany duecik.
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 25 Wrz 2006 16:49:41
Odpowiedz 
Dönitz

d 1995 roku wolę filmy z Kirkiem

Filmy - zgoda, ale przyznasz, że z seriali najlepszy jest TNG?

szwagier

Nic nie zastąpi załogi Kirka, nigdzie później nie osiągnięto takiego narysowania postaci,

IMHO trochę przecvhodzącego w przerysowanie

szwagier
Dj peyo

Dialogi Gnatka ze Spockiem to klasyka, właśnie DeForrest Kelley (dobrze napisałem?) zawsze odtwarzał tą postać genialnie

mi najbardziej do gustu przypadl spok i kirk. zgrany duecik.

A to inna sprawa. Oba te duety są wspaniałe... (Chwilami wręcz komediowe przy tym.)
Dönitz
Anonimowy
#35 - Wysłana: 25 Wrz 2006 21:12:12
Odpowiedz 
Nie przyznam, że z seriali najlepsze jest TNG ponieważ nie lubię załogi TNG
Dönitz
Anonimowy
#36 - Wysłana: 25 Wrz 2006 21:27:28
Odpowiedz 
Z reszta najbardziej lubię Voyagera.
1). za wspaniałą załogę (uwielbiam ich wszystkich, umiarkowaną sympatią darzę jedynie Kes i Chakotaya)
2). za rewelacyjny pomysł:
a).przeniesienie wszystkich federacyjnych zasad i wartości na obcy i niebezpieczny grunt jakim jest kwadrant Delta, gdzie przechodzą prawdziwą próbę; jak bardzo są trwałe ? i ile naprawdę są warte ?
b). gdzie USS Voyager jest zupełnie sam, niema Gwiezdnej Floty, niema po drodze baz gwiezdnych... musza sobie radzić sami, a jedyną otuchą jest pragnienie powrotu do domu, dodam, że zgodnie z zasadami Federacji, co już w pilocie stanęło na drodze.
c). scenarzyści zostali odcięci od możliwości uciekania sie do takich sprawdzonych motywów jak wojna z: Dominium, Klingonami, Romulanami, Cardassianami itd.



Zgodzę się jednak, że merytorycznie odcinki TNG sa bardzo interesujące, zastanawiam się tylko skąd takie uwielbienie wobec "The best of the both worlds" ??
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 25 Wrz 2006 21:51:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dönitz

nie lubię załogi TNG

A to ciekawe...

uwielbiam ich wszystkich, umiarkowaną sympatią darzę jedynie Kes i Chakotaya

To i Neelixa lubisz? Przynajmniej oryginalne...

przechodzą prawdziwą próbę; jak bardzo są trwałe ? i ile naprawdę są warte ?

Taką "próbą ogniową" wartosci Federacji był raczej DS9...

USS Voyager jest zupełnie sam, niema Gwiezdnej Floty

Przecież i okręty Picarda i Kirka (i ich załogi) musiały radzić sobie same, nie mogły liczyć na Flotę w każdej sekundzie...
Dönitz
Anonimowy
#38 - Wysłana: 25 Wrz 2006 22:34:13
Odpowiedz 
To i Neelixa lubisz? Przynajmniej oryginalne...

DO Neelexa można się przywyczaić. Jego zaleta jest wyrazisty charakter. Z resztą To "Hello mr Volkan" za kazdym razem mnie rozwala

Taką "próbą ogniową" wartosci Federacji był raczej DS9...
W DS9 mielismy do czynienia z próba o charakterze polityczno-militarnym. Tutaj "proba" odbywala sie bardziej na płaszczyźnie duchowej, lub nawet moralnej, gdyż w tych warunkach pokusa aby od nich [tych zasad i wartosci] odejsc jest wielka, a ew. konsekwencje oddalone o 700tys lat swietlnych

Przecież i okręty Picarda i Kirka (i ich załogi) musiały radzić sobie same, nie mogły liczyć na Flotę w każdej sekundzie...

No w kazdej sekundzie nie, ale Federacja byla blisko i ew. posilki mogly doleciec nieco szybciej niz w ciagu 70 lat Nie mieliśmy tam do czynienia z absolutnym osamotnieniem gł. bohaterów.

Na korzysc Voyagera dodam cos jeszcze, wspaniały odcinek pilotowy. "Caretaker" dla mnie jest odcinkiem kultowym. Gwoli uczciwosci musze jednak dodac, ze TNG ma duuuzo lepszy odcinek finalowy ("All good things" bije na łeb wszystko co dotychczas widzialem, poprostu arcydzieło).

Ale moze trzymajmy sie tematu
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 25 Wrz 2006 22:56:51
Odpowiedz 
Dönitz

To "Hello mr Volkan" za kazdym razem mnie rozwala

To chyba jedyne co mu się udało...

Tutaj "proba" odbywala sie bardziej na płaszczyźnie duchowej, lub nawet moralnej, gdyż w tych warunkach pokusa aby od nich [tych zasad i wartosci] odejsc jest wielka, a ew. konsekwencje oddalone o 700tys lat swietlnych

Mimo wszystko nie zauwazyłem by ten temat został należycie w VOY wykorzystany... Uważam, że ten serial zbyt przypomina kalkę TNG...

Na korzysc Voyagera dodam cos jeszcze, wspaniały odcinek pilotowy. "Caretaker" dla mnie jest odcinkiem kultowym.

Uważam, ze znacznie lepszy jest "Scorpion" (którego tu wszyscy wychwalaliśmy).
Kwasiu
Użytkownik
#40 - Wysłana: 26 Wrz 2006 01:05:10
Odpowiedz 
Jeżeli chodzi o kapitanów to lepszy moim zdaniem jest Picard, nie mniej uważam że filmy z pierwotną załogą były odrobinę lepsze, zwłaszcza Star Trek VI: Nieodkryty Kraj. Film miał niezwykły klimat, pokazujący przemijanie, i zmianę starego na nowe... Kiedy oglądam ostatnią scenę, i monolog Shatnera, kiedy Enterprise wyrusza na Ziemię, żeby zakończyć służbę, zawsze kręci mi się w oku łezka...
Jeżeli zaś chodzi o serial, to najlepszym odcinkiem, jest "Necesary Evil"... Ale to chyba dlatego, że kocham kryminały.
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 26 Wrz 2006 02:16:19
Odpowiedz 
Kwasiu

"Necesary Evil"

http://www.memory-alpha.org/en/wiki/Necessary_Evil

to chyba dlatego, że kocham kryminały.

Co ciekawe większość miłośników SF kocha też kryminały, pewnie dlatego (na co zwracali m.in. uwagę Asimov - sam pisujący kryminały, Lem i Dukaj), że w obu wypadkach utwory zmuszają czytelnika (widza) do myślenia i stawiają przed nim intelektualna zagadkę... (A w Treku mamy i inne świetne "kryminalne" odcinki, zwłaszcza te dziejące się w holodeku.)
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 18 Wrz 2009 19:31:01
Odpowiedz 
Dlaczego Picard jest lepszy od Kirka:
http://plaza.ufl.edu/joec/startrek_picardvkirk.htm
Eviva nie czytaj .
Eviva
Użytkownik
#43 - Wysłana: 18 Wrz 2009 19:31:57
Odpowiedz 
Q__

Nie mam zamiaru. Nie zaśmiecam sobie synaps byle czym.
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 2 Lip 2012 09:58:10
Odpowiedz 
Dyskusja filmowa na pewnym forum poświęconym horrorowi. Sporo o SF. Użyjcie opcji wyszukiwania na stronie i wpiszcie "Star Trek":
http://horror.widmo.biz/printview.php?t=5280&start =480
Picard
Użytkownik
#45 - Wysłana: 3 Lip 2012 14:08:52
Odpowiedz 
szwagier:
Nic nie zastąpi załogi Kirka, nigdzie później nie osiągnięto takiego narysowania postaci, ma sie wrażenie że są naprawde rodziną, a bohaterzy sprawiają wrażenie relnych person.

W TOS pełnokrwista była tylko trójka tytułowych bohaterów, przy czym ciekawi byli tylko dwoje z nich - sarkastyczny MacCoy i zimno-logiczny, a jednak rozdarty wewnętrznie Spock. Kirk był zbyt kowbojski jak na mój gust, chodź pewne zalety charakteru niewątpliwie miał. Oczywiście mówię tu na temat serialowego TOS, bo ten kinowy był już znacznie lepszy - dojrzalszy, mądrzejszy, mniej kiczowaty, z lepiej zarysowanymi postaciami. Na wielki plus tych filmów zaliczam właśnie to, iż Kirk się w nich zmienił, dojrzał, a tematem przewodnim jego przygód stało się starzenie się i przekazywanie pałeczki przyszłym pokoleniom. Tego chyba najbardziej brakuje mi w filmach z załogą TNG - tej świadomości, że postacie się zmieniają, dojrzewają, stają się trochę innymi ludźmi niż byli uprzednio. Mam wrażenie, że każdy film TNG to taki zjazd rodzinny, gdzie spotykają się wciąż ci sami, niezmienni ludzie, że jest to odbębniany rytuał. Brak tym filmom śmiałości i twórczej kreatywności filmów z Kirkiem. Jedyną osobą, która rzeczywiście przeszła jakąś przemianę była Data w Nemesis - ma się tam wrażenie, że nasz android wreszcie zrozumiał w tym filmie sens człowieczeństwa.
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 6 Mar 2013 08:17:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
W końcu przyzwoity film z Łysym... czyli kinowa wersja The Best of Both Worlds:
http://www.trektoday.com/content/2013/03/best-of-b oth-worlds-trailer/
Korrd
Użytkownik
#47 - Wysłana: 6 Mar 2013 13:07:12 - Edytowany przez: Korrd
Odpowiedz 
Dönitz

Dönitz:
FIlmy oglądałem w kolejności III, VII, I, II, VI, IX, VIIII, IV, V i X. Działo się to na przestrzeni lat 1992 - 2003. [...] mogę powiedzieć, że kinówki z Kirkiem są znacznie ciekawsze. Uwielbiam je wszystkie bez wyjątku, kiedy z kinówek z Picardem lubię tylko Generations i Insurrction

już zdążyłem zapomnieć, że wypowiadałem się w tym temacie prawie 7 lat temu Pomimo upływu czasu, nadal wolę filmy z Kirkiem ;) Chociaż stałem się trochę bardziej krytyczny w stosunku do części III i V.


Q__

Q__:
W końcu przyzwoity film z Łysym... czyli kinowa wersja The Best of Both Worlds:

Ten odcinek już wcześniej był traktowany trochę "filmowo". Pamiętam, że w mojej wypożyczalni można było go wypożyczyć na VHS. Miał swoje pudełko, swoją okładę i udawał film (tak samo było z "Encounter at Farpoint").
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 13 Mar 2013 09:13:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Korrd:
Ten odcinek już wcześniej był traktowany trochę "filmowo".

Trailer Blu-Ray nowej, kinowej, wersji tego odcinka:
http://www.youtube.com/watch?v=RJv95T4L84w


EDIT: i coś a'propos normalnych filmów TNG:
http://www.youtube.com/watch?v=XLNh0iiacg8
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 25 Maj 2013 07:57:18
Odpowiedz 
A'propos filmów z oboma kapitanami:
http://www.youtube.com/watch?v=NZiN1tEK5oo
Są chwile, gdy najlepsi nie umieją się powstrzymać przed złamaniem temporalnej PD.

ps. Co ciekawe w świetle - przytaczanej w "Parallels" - interpretacji Everetta i wszechświat, w którym to zaszło musi istnieć.
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 21 Wrz 2013 03:25:27
Odpowiedz 
Trailer całego cyklu filmowego ST:
http://www.youtube.com/watch?v=mgffCdhEQgQ
Sporo Abramsa, mało Picarda but it was so artistically done .
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 19 Mar 2014 11:27:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dathon
Użytkownik
#52 - Wysłana: 7 Lip 2014 00:25:41 - Edytowany przez: Dathon
Odpowiedz 
Nie wiem gdzie, to dam tu.

Braga, Kirk, Picard...

http://www.youtube.com/watch?v=BLcrY2-PUPM

+ głosowanko.

http://trekmovie.com/2014/07/05/brannon-braga-kirk s-more-fun-than-picard-shatner-more-fun-than-pine/

W końcu sam Admin offtopnął.

Q__:
Kirk vs Picard

Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 7 Lip 2014 15:03:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dathon

Dathon:
Braga, Kirk, Picard...

Hehe... Demon niszczyciel świat... znaczy Treka sprzed lat, teraz zaczął robić za autorytet... Ciekawie się zmieniają fanowskie sentymenty*, można stąd wnioskować (sam też, zresztą, posłuchałem go z przyjemnością).

* Dukaj by pewno napisał: "przesuwają wektory fanowskich sympatii" czy jakoś tak

Nie wiem czy nie dam tego na main site...

Dathon:
głosowanko

Zagłosowałem na Picarda, ofkors.
Q__
Moderator
#54 - Wysłana: 8 Maj 2015 23:29:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 10 Cze 2015 06:12:54
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 25 Lip 2015 00:46:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Debata Kirk vs Picard trafiła do amerykańskiej kampanii wyborczej:
http://www.nytimes.com/2015/07/26/magazine/ted-cru z-is-more-of-a-spider-man-guy.html
http://trekmovie.com/2015/07/23/star-trek-fan-and- presidential-hopeful-ted-cruz-kirk-is-a-republican /
http://1701news.com/node/882/wait-william-shatner- cant-vote.html

Zacytujmy, co republikański kandydat, Ted Cruz, powiedział na ten temat:

I think it is quite likely that Kirk is a Republican and Picard is a Democrat.

I:

The original "Star Trek" was grittier. Kirk is working class; Picard is an aristocrat. Kirk is a passionate fighter for justice; Picard is a cerebral philosopher. The original ‘‘Star Trek’’ pressed for racial equality, which was one of its best characteristics, but it did so without sermonizing.

Oraz:

Let me do a little psychoanalysis. If you look at "Star Trek: The Next Generation," it basically split James T. Kirk into two people. Picard was Kirk’s rational side, and William Riker was his passionate side. I prefer a complete captain. To be effective, you need both heart and mind.


ps. Tymczasem można powiedzieć, że Picard pozazdrościł Kirkowi dbania o wieloryby:
http://www.trektoday.com/content/2015/07/stewart-s notbot-support/
http://www.gloucestertimes.com/news/local_news/sir -patrick-stewart-appears-in-ocean-alliance-campaig n-for-whale/article_f1f8a75b-fe4e-5aa3-adfe-630dc4 bb46d0.html
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 14 Wrz 2015 14:37:19
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 14 Mar 2017 16:36:48
Odpowiedz 
Picard versus Kirk na wesoło, słynny fanowski montaż sprzed prawie dekady (tego samego twórcy co "Bitter Homecoming"):
http://www.youtube.com/watch?v=KSnxiwkEVCQ
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Star Trek / Filmy z Kirkiem czy Picardem?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!