USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / 40 lat Star Treka...
 Strona:  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
Paradoks
Użytkownik
#1 - Wysłana: 8 Wrz 2006 16:10:07 - Edytowany przez: Paradoks
Dokładnie 40 lat temu 8 września 1966 roku, wyemitowano pierwszy odcinek nowatorskiego serialu Star Trek.

Ile przez ten czas się zmienił? Jak Star Trek przetrwał wymagania widadzów na przełomie dwóch tysiącleci? Jakie znaczenia ma w amerykanskiej kulturze? I wreszeszczie: Czy zauważylibyśmy jakieś znaczące różnice w dzisiejszym świecie, gdyby Gene Rddenberry nigdy się ne urodził?

Zapraszam do dyskusji i świętowania w domu .
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 8 Wrz 2006 16:12:31
Paradoks
Użytkownik
#3 - Wysłana: 8 Wrz 2006 17:04:09
A niech to grzybek. Chyba nie było go na pierwszej stronie.
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 8 Wrz 2006 17:19:31
Paradoks

Chyba nie było go na pierwszej stronie.

Był, tylko dość nisko...
szwagier
Użytkownik
#5 - Wysłana: 8 Wrz 2006 20:15:32
Tematów było chyba z 2, jedeń jak widziałem został zamknięty.
Dönitz
Anonimowy
#6 - Wysłana: 8 Wrz 2006 23:51:36
w każdym razie wszystkiego najlepszego
Hazrall
Użytkownik
#7 - Wysłana: 8 Wrz 2006 23:58:01
Nie bede sie powtarzał
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 9 Wrz 2006 00:07:57
Dönitz

w każdym razie wszystkiego najlepszego

Star Trekowi rzecz jasna
John Belushi
Użytkownik
#9 - Wysłana: 10 Wrz 2006 13:30:21
40 lat... ilu ludzi przewinęło się w tym projekcie... a ilu widzów...
szwagier
Użytkownik
#10 - Wysłana: 10 Wrz 2006 13:46:40
Na naszym rodzimym rynku medialnym ani słowem nie wspomnieli, nie licząc Onetu, chyba że coś mi umknęło. Miałem cichą nadzięję, że chociaż na jednym programie puszczą jakiś pełnometrażowy.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 10 Wrz 2006 15:01:14 - Edytowany przez: Q__


John Belushi

40 lat... ilu ludzi przewinęło się w tym projekcie... a ilu widzów...

A jak wielką rolę odegrał Trek w inspirowaniu wynalazków, badań kosmicznych i w ogóle kreatywnej ludzkiej działalności... Ilu wielkich ludzi wyszło z szeregów Trekkies...

szwagier

Na naszym rodzimym rynku medialnym ani słowem nie wspomnieli, nie licząc Onetu

Coś tam wspominali, choć głównie były to kopie artykułu z "NF".
Darnok
Użytkownik
#12 - Wysłana: 11 Wrz 2006 21:28:32
40 lat mineło jak jeden dzien!
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 11 Wrz 2006 21:55:12
Darnok

40 lat mineło jak jeden dzien!

Pah Wraith
Użytkownik
#14 - Wysłana: 11 Wrz 2006 22:17:28
Poczytajcie sobie "dyskusję" http://www.trek.pl/forum/index.php?showtopic=1480

trzymajcie mnie bo nie wytrzymam...
to są fani? jeśli tak, to "polscy"
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 11 Wrz 2006 22:21:58
Pah Wraith

Bo i po prawdzie, to nie ma za bardzo czego upamiętniać i świetować.

Ten cytat mnie rozłożył...
szwagier
Użytkownik
#16 - Wysłana: 11 Wrz 2006 22:51:09 - Edytowany przez: szwagier
Jak skończe u siebie to dam znać, ja coś zrobię na stronie, honor mam

Ma ktoś jakiś banner czy mam sam robić?
Domko
Użytkownik
#17 - Wysłana: 12 Wrz 2006 22:48:02
Dyskusje o robieniu czegokolwiek konstruktywnego dla treka na trek.pl kończą się wyśmianiem proponującej to osoby. Nie wiem co to za fani i czy w ogóle można ich tak nazywać...

Normalnie wstyd...
januszek
Użytkownik
#18 - Wysłana: 12 Wrz 2006 22:52:24
Popatrz... A moim zdaniem dyskusje o robieniu czegokolwiek konstruktywnego dla treka na trek.pl kończą się tym, że proponujący robi z siebie pośmiewisko. Normalnie wstyd...
Raptor 16
Użytkownik
#19 - Wysłana: 12 Wrz 2006 22:56:30 - Edytowany przez: Raptor 16
Popatrz... A moim zdaniem dyskusje o robieniu czegokolwiek konstruktywnego dla treka na trek.pl kończą się tym, że proponujący robi z siebie pośmiewisko. Normalnie wstyd...

Niestety odczułem to "działając" na trek.pl,a ich standardowa wypowiedz to "LOL"
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 12 Wrz 2006 23:18:12
Domko
januszek
Raptor 16

Wniosek z tego taki, że niestety, na trek.pl nie ma co proponować, bo zamiast fanów zebrali się tam malkontenci, którzy nie dść, że nic nie robią, to wyśmiewają tych, którzy gotowi są działać...
Pah Wraith
Użytkownik
#21 - Wysłana: 13 Wrz 2006 00:00:20
A moim zdaniem dyskusje o robieniu czegokolwiek konstruktywnego dla treka na trek.pl kończą się tym, że proponujący robi z siebie pośmiewisko. Normalnie wstyd...

Dlatego, że to tylko seria? Dlatego, że to tylko dziecinna zabawa? Dlatego, że nie opłaca się za to zabierać? Dlatego, że wygodniej jest pisać posty?

Dwie ważne strony tzw. fandomu leżą od dawna. Główna organizacja także. Wsparcie dla Horizona, nie istniało dopóki nie okazało się że jednak coś możemy.

Czy wszystko trzeba ciągnąć na siłę, garstką zapaleńców i dopiero wtedy z łaski ktoś jeszcze się dołoży?

Jaki poza malkontenctwem i chęcią ściągania w dół wszystkiego co wybija się ponad szarą przeciętność może być tego powód?

Ile warta jest społeczność jesli nie ma żadnych efektów jej pracy? Jako członek społeczności mam prawo i obowiązek zwrócić uwagę na to, co wg mnie jest z nią nie tak.
elbereth
Moderator
#22 - Wysłana: 13 Wrz 2006 00:14:56
Poczytajcie sobie "dyskusję" http://www.trek.pl/forum/index.php?showtopic=1480

trzymajcie mnie bo nie wytrzymam...
to są fani? jeśli tak, to "polscy"


że też mr. Barusz się tam jeszcze nie udzielił to jestem szczerze zawiedziony.

a tak serio to cóż moge powiedzieć.
to jest właśnie polskie nastawienie: weźmy sie i zróbcie.
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 13 Wrz 2006 00:31:19
Pah Wraith

Jaki poza malkontenctwem i chęcią ściągania w dół wszystkiego co wybija się ponad szarą przeciętność może być tego powód?

Obawiam się, że to jest właśnie ten powód...

Ile warta jest społeczność jesli nie ma żadnych efektów jej pracy? Jako członek społeczności mam prawo i obowiązek zwrócić uwagę na to, co wg mnie jest z nią nie tak.

Oczywiście, zgadzam się z Tobą... Masz takie prawo i dobrze, że z niego korzystasz...

elbereth

a tak serio to cóż moge powiedzieć.
to jest właśnie polskie nastawienie: weźmy sie i zróbcie.


Tak, tyle że pan r_ADM odnosząc te słowa akurat do Pah Wraith'a i Domka był zdecydoowanie niesprawiedliwy...
kepyrks
Anonimowy
#24 - Wysłana: 13 Wrz 2006 00:34:08
Niedobre TSSylony, bo nie robiom.
Viva startrek.pl, bo mówio że robio!
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 13 Wrz 2006 01:00:07
kepyrks

Jakie to piękne, jesteś nawet gotów podjąć wysiłek zawędrowania na forum Phoenixa i napisania posta, byle zniechęcić innych do działania... A narzekalim, że nikomu nic sie nie chce...
szwagier
Użytkownik
#26 - Wysłana: 13 Wrz 2006 01:12:07
Zauważam różnice w podejściu osób tam a tutaj.. tutaj coś próbujemy robić...
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 13 Wrz 2006 01:19:21 - Edytowany przez: Q__
szwagier

tutaj coś próbujemy robić...

Nie ma co próbować, trza robic... Jak rzekł mistrz Yoda: "Rób, albo nie, nie ma próbowania." ("Do, or do not, there is no try.")
Anonim
Anonimowy
#28 - Wysłana: 13 Wrz 2006 01:22:33
Pah Wraith, masz bardzo duzo racji, ale jesli naprawde chcesz cos zmienic, lub sklonic ludzi, zeby chcieli to zmienic, to mysle, ze zabierasz sie do tego od ... tylnej strony. Samym narzekaniem i udowadnianiem, ze nic sie nikomu nie chce, nie da sie skutecznie zmotywowac ludzi do roboty. Nawet jesli masz racje, nawet jesli cie to bardzo wkurza (i masz slusznosc) - tak sie tego nie zalatwi. Wymyslic skuteczny sposob na rozkrecenie Treka w Polsce nie jest latwo - gdyby bylo, to juz ktos by to pewnie zrobil. Trzeba miec jakis pomysl, jakis konkretny cel, a wlasciwie ciag celow (od mniejszego, do wiekszych) i wreszcie jakies srodki. Potem wystarczy to odpowiednio przedstawic i naglosnic.

Ja na razie sie tym nie mam zamiaru zajmowac. Przy tym, ile by to wymagalo czasu, myslenia i kombinowania oraz przy tych szansach na sukces, jest to dla mnie zbyt malo priorytetowa czynnoscia jak na ten moment. Prosze wybaczyc pisanie prosto z mostu, ale taka wlasnie jest prawda. Mysle jednak nad tym wszystkim od jakiegos czasu (z odpowiednio niskim priorytetem) i jesli cos wymysle, to wiedzac, ze znajda sie jeszcze inne osoby chcace cos zrobic, na pewno jakas inicjatywe przedstawie, przynajmniej w formie pomyslow.

Oto, co do tej pory nad tym wydumalem:
1. Topic o spotkaniach Trekowych - jest cos takiego? Kiedys chyba bylo. Moglby sobie gdzies tam wisiec. Ludzie mogliby w nim wypowiadac sie np. w nastepujacych kwestiach:
a) czy sa w ogole chetni na jakies spotkanie
b) w jakim miescie ich to interesuje - gdzie mieszkaja/studiuja/pracuja, czy gdzie po prostu moga dojechac
c) kontakt do siebie - jakis nr gadu-gadu, tlen, e-mail, czy cos takiego. Kazdy by mogl to podac. Wtedy moznaby sie troche bardziej indywidualnie (lub chociaz: w zamknietym kregu; pamietajmy ze to forum jest bardzo publiczne) poznac, co mogloby sie okazac przydatne w drugim punkcie, ktory zaraz wymienie...
d) swoj wiek - faktyczny lub psychiczny. Zeby wiedziec, pod kogo kierowac imprezy. Wiadomo, ze wiek nie jest zadnym podzialem, ale co innego spodobaloby sie 18-latkom, a co innego 38-latkom . A moze i nie?
2. Samo spotkanie. Moze by tak zmienic forme? Ja cos czytalem o spotkaniach "kawiarnianych". Po glowie chodzi mi cos zupelnie innego:
a) (mniej oryginalna i pewnie pare razy sie juz zdarzyla) impreza bardziej 'zakrapiana' (nic z przymusem, oczywiscie ) - w jakims pubie, czy czyms takim. Typowe rozmowy Trekowe przy piwku. Czemu Trekowe? Bo o innych pierdolach, to mozna z kazdym pogadac, a o Niektorych Kwestiach mozna wymienic poglady tylko z Niektorymi Ludzmi. A my wiemy, jak bardzo Trek jest szeroki i ile problemow porusza, wiec nie trzebaby zaraz gadac tylko o rdzeniach warp i torpedach fotonowych, lol.
b) (bardziej oryginalna, choc moze i trudniejsza do zrealizowania, ale pewnie tez przyjemniejsza) spotkanie typu tak zwanej domowki. Najprawdopodobniej pierwsze takie spotkanie musialoby byc poprzedzone bardziej otwarta i neutralna imprezka w jakims pubie/kawiarni/gdziekolwiek - coby sie zapoznac i zeby nie wpuscic sobie do chaty jakichs przypadkowych zboczencow, ktorzy wyczytali o tym na publicznym forum .
Tylko kto by sie czegos takiego mogl podjac? Na razie znam jedna osobe, ktora byc moze bedzie pretendowac do kandydata na organizatora. Mnie. Tak sie sklada, ze jestem studentem, ale nie studiuje w rodzinnym miescie, przez co wynajmuje mieszkanie. Od tego roku mieszkam tam z bracholem. 2 duze pokoje z duza kuchnia pomiedzy nimi, ponad 50m kwadratowych. Utrzyma nawet 40 kompletnie pijanych osob . Wiec mysle, ze parunastu co najwyzej lekko wstawionych trekkerow tez by utrzymalo. 17 calowy monitor, niezle glosniki 5.1 creative'a - mogloby wystarczyc za kino domowe. W planie obejrzenie paru najlepszych odcinkow Treka - BoBW, All Good Things, cos z bitew z DS9, VOY: Scorpion, moze cos mroczniejszego... A moze jakis wieczorek z samego TNG? Albo DS9? Do tego co kto woli: cola, piwko, lub zestaw "litra Wyborowej i ogorki" (tu bysmy musieli z gory dojsc do jakiegos porozumienia i konsensusu ). Organizowalem juz od cholery imprez - studenckich, licealnych, czy jeszcze wczesniejszych, z tego, co was tu poznalem, mniej bym sie bal o chalupe z wami w srodku niz z jakimis losowymi, naprutymi studentami .

Na razie jeszcze niczego nie proponuje. Ja pytam - o zainteresowanie. Wiedzac, ze istnieje jakies zapotrzebowanie wiedzialbym, ze jest po co kombinowac, jak dane przedsiewziecie (Enterprise ) przeprowadzic. Nie mam zamiaru niczego obiecywac na tak wczesnym stadium i na pewno tego nie zrobie bez przeswiadczenia, ze bedzie to obietnica z pokryciem.

Moj pomysl opiera sie na paru zalozeniach:
1) impreza typu I bylaby oczywiscie ogolnodostepna i moznaby tam spokojnie wejsc z ulicy
2) impreza typu II bylaby w pewnym sensie invite only, ale w takim sensie, ze musialbym przynajmniej poznac wczesniej dana osobe i wiedziec kto jest kto - zadne ograniczenia typu "a ty jestes za mlody, albo nie podoba mi sie co piszesz na forum" nie wchodzilyby w gre
3) spotkania bylyby calkowicie dobrowolne, calkowicie niewymuszone i calkowicie na luzie - i to totalnym. Dlatego przedtem chetnie dowiedzialbym sie paru informacji o kazdym, tzn. jego pomyslow na impreze i propozycji. Zaden nie bylby uznany za glupi, lub niewarty uwagi - zdaje sobie sprawe z roznorodnosci panujacej wsrod trekkerow. Wiadomo, ze laczy nas wiele, ale tez kazdy ma pewnie wlasne wyobrazenia odnosnie trekowego spotkania. Dobrze by bylo, zeby kazdy mogl je wyrazic - calkowicie nieskrepowanie. Wszystkich pewnie nie daloby sie w 100% pogodzic, ale wiedzac, co kto chce, moznaby wprowadzic jakis konsensus (poza tym to nie bedzie tak, ze kazdy bedzie musial robic to samo; albo ze np. zabronimy komus jednego piwka wypic; albo ze przymuszamy do ogladania filmow, jesli ktos woli w tym czasie pogawedzic). Cokolwiek zreszta by slowo "konsensus" nie znaczylo.
4) niektorzy z nas znaja w realu innych trekkerow - no i spotykaja sie z nimi od czasu do czasu. Czemu nie zrobic tego w ciut wiekszym gronie? A moze by tak umozliwic spotkanie tym, ktorzy nie mieli tyle szczescia i sa jedynymi trekkies w promieniu 10 km?
5) zero pospiechu, zadnego przymuszania do czegokolwiek - nie mam zamiaru nawet zmuszac nikogo do wykazania objawow naglego podjarania cala sytuacja. Wiem, jak to czasem bywa - na poczatku wszyscy niby chca, a jak przychodzi co do czego, to przychodzi... polowa osob, albo 1/3, albo nikt nie przychodzi. Nope. Zaden ze mnie ultra-turbo-ekstrawertyk. Dobrze wiem, ze niektorzy po prostu wola pisac anonimowo posty na forum, a wspolrozmowcow widziec tylko w wyobrazni. Nie mowie wiec, ze kazdy, kto chce byc fajny, ma byc za impreza. Za impreza maja byc ci, co naprawde _chca_ w czyms takim uczestniczyc, a nie ci, co uwazaja, ze wypada im okazac zainteresowanie.
6) Znam precedensy podobnych imprez. Skad? Chocby z gamingu - ludzie wiele miesiecy, czy lat lat graja w jedna gre, sa w jednym teamie/klanie/czy czyms tam, gadaja na gg, pisza na jednym forum. W koncu sie gdzies spotykaja i okazuje sie, ze *naprawde* sa juz niezlymi kumplami. Podobne rzeczy dzieja sie na innych forach, listach dyskusyjnych itd.
7) To tylko poczatek. Takie niewielkie imprezki, nawet 15-20 osobowe domowki (albo i 10 osobowe!) powoduja, ze te parenascie osob ma wspolny cel i gotow jest cos zrobic, zeby go osiagnac. Parenascie osob - niech kazdy nakloni jeszcze kogos znajomego. Z czyms takim moznaby juz chyba spokojnie do kina uderzac, zeby np. wyswietlili jakis film ST. Pare/parenascie osob stworzylo horizona, malutka garstka osob stworzyla USS Phoenix. Myslicie ze ilu osob trzeba, by zorganizowac nawet jakas wieksza hale + sprzet naglasniajacy + troche szmalu od sponsorow? Wiecej niz jedna, ale kilka wystarczy. Kilka przypadkowych - rzadko. Kilka dzialajacych wspolnie - tak juz lepiej.

Pytam na razie bardzo ogolnie o wasz odzew. Co o tym myslicie? Widzicie siebie na takiej imprezie? "Takiej" to znaczy jakiej? Co myslicie o motywie z imprezka domowa? W jakich godzinach moglibyscie/chcielibyscie na niej byc (kogos przeciez moze zona nie puscic - mowie serio, niestety)? Jesli to dojdzie do skutku, a musze sie jeszcze nad tym zastanowic (i znalezc odpowiednia ilosc czasu), to i tak mamy do tego tyle czasu, ze kazdy jeszcze zdazy 5x zmienic zdanie. Ale pierwsze wrazenia odnosnie jakiegos pomyslu tez sa wazne. Co wy na to?

/Sh1eldeR
szwagier
Użytkownik
#29 - Wysłana: 13 Wrz 2006 01:30:04
Sh1eldeR

Oczywiście, w takim towarzystwie można się spotkać i coś zrobić. Resztę co wymyśle napiszę jutro gdy się wyśpie

Po przeczytaniu tego narzuciło mi się hasło promujące:
se.. star trek, beers and Rock'n'roll
Anonim
Anonimowy
#30 - Wysłana: 13 Wrz 2006 01:33:09
Problem w tym, że to co wy teraz robicie ludzie z trek.pl przerabiali kilka lat temu. Ankiety, listy, to wszystko nie działa.
Co do spotkan to juz sa. patrz lista pogf, forum trek.pl (specjalny dzial tam jest).
 Strona:  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / 40 lat Star Treka...

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!