USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Znalezione w sieci
 Strona:  ««  1  2  ...  45  46  47  48  49  ...  72  73  »» 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#1381 - Wysłana: 22 Paź 2009 20:33:25
Odpowiedz 
Eviva

Obrażasz ludzi, to nie fair.
Eviva
Użytkownik
#1382 - Wysłana: 22 Paź 2009 20:37:35
Odpowiedz 
kanna:
Obrażasz ludzi, to nie fair.

Gdzie i kogo obraziłam?
Jurgen
Moderator
#1383 - Wysłana: 22 Paź 2009 20:43:56
Odpowiedz 
Jurgen:
Żeby mi posta nie zjadło, to końcówka będzie w drugim

Albo końcówki nie będzie, bo byłoby za bardzo OT i nie wiem, czy niepotrzebnie nie podgrzałoby jeszcze atmosfery.
The_D
Użytkownik
#1384 - Wysłana: 22 Paź 2009 20:49:41
Odpowiedz 
Jurgen:
oczywiście teraz już nikt nikomu nic nie udowodni, ale też nawet jeżeli Delta minął się teraz z prawdą, to nie jesteśmy mu w stanie tego udowodnić. Więc chyba moze gadać, co chce...

Nie pamiętam zbyt dobrze całej sytuacji z Deltą i Waterhousem i w zasadzie nie mam ochoty tego wałkować. Zastanawia mnie jednak ogólniejszy problem. Bo jeżeli dziennikarz X napisze, że poseł Y bierze w łapę i ani X nie będzie wstanie udowodnić, że Y jest łapownikiem, ani Y, że jest niewinny, to chyba Y wygrałby proces o zniesławienie?
Eviva
Użytkownik
#1385 - Wysłana: 22 Paź 2009 20:56:54
Odpowiedz 
The_D

Correct. W tym kraju trzeba udowodnić winę, nie niewinność (choć taki Łyżwiński jest sądzony chyba z innego kodeksu...)
Jurgen
Moderator
#1386 - Wysłana: 22 Paź 2009 21:04:57 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
The_D:
Zastanawia mnie jednak ogólniejszy problem. Bo jeżeli dziennikarz X napisze, że poseł Y bierze w łapę i ani X nie będzie wstanie udowodnić, że Y jest łapownikiem, ani Y, że jest niewinny, to chyba Y wygrałby proces o zniesławienie?

Ten problem nie jest taki prosty, bo tutaj byłoby ewentualnie publiczne zniesławienie, więc doszłyby dodatkowe ograniczenia w przeprowadzeniu dowodu prawdy. Co do zasady, masz rację. Natomiast u nas (na ile ja pamiętam naszą sytuację), to bardzo łatwo jest "pozbyc się dowodów" i są one nie do odtworzenia. To tak, jakby w Twoim przykładzie dziennikarz napisał o łapownictwie, a gdy polityk wytoczyłby sprawę (czy oskarżyłby go), ten w jakiś sposób (np. transporter) usunąłby (zarówno fizycznie, jak i z pamięci ludzi) tamto wydanie gazety czy artykuł. Wszyscy wiedzielby, że coś się stało, ale nikt nie wiedziałby co i nie mógłby do tego dojść. W normalnym świecie taka możliwośc nie występuje, więc w przypadku niewykazania, ze pomówienie jest prawdziwe (plus czasami dodatkowe przesłanki), po prostu gośc przegrywa.
Własnie ze względu na niemożliwość odczytania postu sprzed edycji nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy delta mówi prawdę, a on sam nie ma mozliwości dowodzenia swojej racji. Z punktu widzenia prawa konstytucyjnego byłoby to pozbwienie go prawa do obrony/prawa do sądu, czyli naruszenie konstytucji.
Delta
Użytkownik
#1387 - Wysłana: 22 Paź 2009 21:13:41
Odpowiedz 
The_D, Jurgen

Nie mam jak tego udowodnić. Jedyne na co się mogę powołać, to na to, że jak tu coś z 5 lat siedzę, to nigdy wcześniej, ani po tym wszystkim, nie zdarzyło się bym komuś stąd zarzucał to co wtedy tam (i mam nadzieję, że się nie zdarzy). A jak sobie to każdy oceni, na to nie mam wpływu. Niech sobie każdy uważa jak chce.
Q__
Moderator
#1388 - Wysłana: 22 Paź 2009 21:42:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
c) nie wiem, czy zwróciliście uwagę, ale było to raczej niesmaczne (czy raczej ryzykowne) pod względem narodowościowym. Eviva celowo użyła akurat porównania z Grunwaldem (co sama zresztą potwierdziła), a gdybym faktycznie był Niemcem? No sorry, ale to jest juz teraz precedens i przyzwolenie, rózne aluzje w stosunku do chociażby Zydów, murzynów, homoseksualistów i jakich tam jeszcze grup społecznych chcecie...

Ponieważ nie wiem czy mam prawo upominać co-admina milczę jako mod. Tym niemniej tak, nie akceptuję takich uwag.

Wiem ze źródeł poazforumowych, że Eviva ma teraz dość ciężki okres, więc załóżmy może, że jedno ostrzeżenie - o ile mam prawo je przyznać - wystarczy, o ile Eviva da sobie szybko spokój z takimi odzywkami (choć jest to jeszcze kwestia do konsultacji z Userami). Ale faktycznie tego typu "żarty" nie były i nie będą tu mile widziane.
Eviva
Użytkownik
#1389 - Wysłana: 22 Paź 2009 21:45:40 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__
Jurgen

Przecież to był zwykły żart, Wy ponuraki. Wyobrażacie mnie sobie, jak jadę do Rzeszowa, by sprać Jurgena nagim mieczem ?
A dla Waszej wiadomości - gdyby rzeczywiście był Niemcem, nie puściłabym tej uwagi.
Poza tym Q_ już raz mnie ostrzegł za tę sprawę, i czemu to teraz powtarza?
Jurgen
Moderator
#1390 - Wysłana: 22 Paź 2009 21:57:22
Odpowiedz 
Eviva:
A dla Waszej wiadomości - gdyby rzeczywiście był Niemcem, nie puściłabym tej uwagi.

Pytanie: skąd wiesz, że nie jestem?
biter
Użytkownik
#1391 - Wysłana: 23 Paź 2009 10:20:51
Odpowiedz 
Jurgen

No i widzisz dowodem jest pewien dowcip o Niemcach ale się powstrzymam i tylko powiem "Twoja inteligencja cię zdradza" - że nie jesteś.
kanna
Użytkownik
#1392 - Wysłana: 23 Paź 2009 10:24:06
Odpowiedz 
Jurgen:
skąd wiesz, że nie jestem

No, ale chyba jesteś.. poniekąd
Q__
Moderator
#1393 - Wysłana: 23 Paź 2009 13:41:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
biter

Czuj się ostrzeżony. Jeśli przed chwilą była mowa, że pewnych rzeczy nie akceptujemy, to nie popisuj sie w ten sposób. I nie myśl, że zostawiając coś w niedopowiedzieniu jesteś aż tak sprytny.

(BTW. żyłeś jakiś czas między Skandynawami. Czy chciałbyś od nich słuchać tzw. "Polish jokes"?)
Alucard87
Użytkownik
#1394 - Wysłana: 23 Paź 2009 13:50:30
Odpowiedz 
Wszyscy

Ludzie kochani. Kwaśne deszcze padają, żeście tacy paskudni dla siebie?
Doctor_Who
Użytkownik
#1395 - Wysłana: 23 Paź 2009 13:54:45 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Q__
biter

Chodzi o ten dowcip z nieużywanym mózgiem?

Q__:
choć jest to jeszcze kwestia do konsultacji z Userami

Więc jeżeli jako User mam prawo do jakichkolwiek konsultacji (w dodatku jako user który rzadko się tu pokazuje ostatnio, głównie z braku czasu, choć atmosfera na forum nie jest do końca bez znaczenia), to osobiście uważam, że nie należy w imię źle pojętej poprawności politycznej zabraniać kategorycznie takich żartów jak Evivy i bitera.

Karane bezwzględnie powinny być wypowiedzi typu hate speach, wzywające do nienawiści, ale nie dajmy się zwariować i każdą metaforę, cięte porównanie traktować serio!

To moje zdanie, nie wiem co na to inni userzy, czekam na opinię.

EDIT: Ja sam znam dużo (zwłaszcza zza oceanu) i nie mam nic przeciwko polish jokes, jeżeli są naprawdę śmieszne, potrafię się z nich śmiać (którą to umiejętność zresztą polecam każdemu).
biter
Użytkownik
#1396 - Wysłana: 23 Paź 2009 14:14:06
Odpowiedz 
Q__:
żyłeś jakiś czas między Skandynawami. Czy chciałbyś od nich słuchać tzw. "Polish jokes"

Zważywszy że wiem jakie dowcipy opowiadają o sobie samych to nie miał bym z tym problemu. bo widzisz oni mają dystans do samych siebie i do innych narodowości. to tylko w Polsce jest psychoza nie wolno żartować ze mnie bo się obrażę a ja nie moge żartować z kogoś bo go zaboli. To powoduje strasznie grobową atmosferę. A wystarczy trochę luzu.

Czuję się ostrzeżony tyle że mam do niego podejście jak do "Polish jokes"

Doctor_Who:
Chodzi o ten dowcip z nieużywanym mózgiem?

Nie, o cogito ergo sum.

Doctor_Who:
nie mam nic przeciwko polish jokes, jeżeli są naprawdę śmieszne, potrafię się z nich śmiać

Zwyczajnie trzeba odróżnić dowcip od złośliwości.
Qubiczny
Użytkownik
#1397 - Wysłana: 23 Paź 2009 14:50:20 - Edytowany przez: Qubiczny
Odpowiedz 
Jurgen

To b.złożony problem.

Sensownie byłoby założyć, że dziennikarz, który napisał, że X coś zrobił, musi być w stanie ten fakt udowodnić (chociażby w takim sensie, że musi wykazać swoją rzetelność dziennikarską). Więc kiedy X oskarża go o pomówienie, to zasada, że oskarżyciel musi udowodnić winę oskarżonego nie powinna obowiązywać, gdyż w gruncie rzeczy przewód oskarżycielski, jest tutaj dowodzeniem, że nie ma się garbu, a więc obroną.

Jednak z drugiej strony dziennikarz b.często nie może udowodnić (nawet w sensie, że jego rzetelne podejście do pracy na to wskazywało), że X popełnił dany czyn, gdyż w tym celu musiałby np. ujawnić swoje źródła osobowe, a to naruszyłoby wolność prasy. Ściśle formalnie zresztą, gdyby dziennikarz miał dowodzić, że X dany czyn popełnił, to dowodziłby własnej niewinności względem zarzucanego mu pomówienia.

Prawo popada tutaj w swoisty paradoks.
Eviva
Użytkownik
#1398 - Wysłana: 23 Paź 2009 18:07:54
Odpowiedz 
Jurgen:
Pytanie: skąd wiesz, że nie jestem?

Powiedzmy - znam kogoś, kto zna kogoś... i czegoś się dowiedziałam.
Jurgen
Moderator
#1399 - Wysłana: 23 Paź 2009 20:08:59
Odpowiedz 
Eviva

To podejrzewam, że wiesz więcej niż ja. Jedyne, co jest pewne, to to, że mam polskie obywatelstwo, a moja rodzina co najmniej od czterech-pięciu pokoleń mieszka na terenach obecnie polskich. Natomiast jeżeli chodzi o pochodzenie, to już jest inna sprawa - mam tu pewne podejrzenia, ale nigdy nie chciało mi się ich sprawdzić. I nikomu z mojej rodziny, a tym bardziej ze znajomych, też nie chciało sie tego sprawdzać. Jeżeli masz więc jakąś wiedzę (bo biorę pod uwagę mozliwość blefu) na temat mojego pochodzenia, to sądze, że masz ją od osoby, która się tym nie zajmowała (bo i po co?).

Doctor_Who

Nie powiem, że żart Evivy nie był trafny, ale tworzy to pewien precedens. Mi to nie przeszkadza. Znacznie bardziej nie podoba mi się co innego i w swoim poście na poprzedniej stronie zwróciłem na to uwagę...

Qubiczny

Problem jest bardziej złożony. To, o czym piszesz często nazywane jest "odwróceniem ciężaru dowodu". Tymczasem podstawową kwestia do udowodnienia jest sam fakt takiej wypowiedzi/artykułu dziennikarza. To udowdnić musi pomówiony (z czym najczęściej nie ma problemu), dziennikarz natomiast udowodnic musi, że jego oskarzenie było zasadne. I nie jest to paradoks, tylko konieczność:
a) jeżeli nie byłoby takiego rozwiązania, to pomówionemu kazalibyśmy udowadniać, że dziennikarz nie pisze prawdy,
b) mimo okreslonych ról procesowych, pamiętać trzeba o tym, że to dziennikarz najpierw oskarżył (nie w sensie prawa karnego, ale jednak oskarżył) Xa o jakieś tam naganne zachowanie. A już od czasów prawa rzymskiego (i jest to w naszym prawie cywilnym), udowdnić tezę powinien ten, kta ją stawia. No więc skoro dziennikarz twierdzi coś, to niech to udowodni.

Wbrew pozorom, w prawie karnym jest podobnie: jeżeli oskarzony (który bronić się nie musi) zdecyduje się na obronę i twierdzi powiedzmy, że nie było go w mioeście o tej porze, gdy popełniono przestępstwo, to albo
a) udowodni swoje twierdzenie i jest czysty,
b) nie udowodni tego twierdzenia i zdaje sie tylko na domniemanie niewinności, bo nikt tego twierdzenia nie będzie traktował poważnie, dopóki nie zostanie udowodnione. Inna sprawa, że jak prokurator nie udowdni, że oskarżony był w tym czasie i miejscu, to nie można go skazać...
Eviva
Użytkownik
#1400 - Wysłana: 23 Paź 2009 20:15:34
Odpowiedz 
Jurgen:
Natomiast jeżeli chodzi o pochodzenie, to już jest inna sprawa

Nie ma się co chwalić - moi pradziadkowie byli Niemcami, no i co z tego?
Nie mam wiedzy o Twym pochodzeniu do dziesiątego pokolenia w tył, tylko wiem, że nie jesteś obywatelem Polski w pierwszym pokoleniu. Dla mnie starczy.
kanna
Użytkownik
#1401 - Wysłana: 23 Paź 2009 20:23:27
Odpowiedz 
Eviva:
wiem, że nie jesteś obywatelem Polski w pierwszym pokoleniu. Dla mnie starczy.



Do czego Ci starczy??
Eviva
Użytkownik
#1402 - Wysłana: 23 Paź 2009 20:28:20
Odpowiedz 
kanna:
Do czego Ci starczy??

Ja wiem, do czego? Do wszystkiego
Doctor_Who
Użytkownik
#1403 - Wysłana: 23 Paź 2009 20:37:20
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Natomiast jeżeli chodzi o pochodzenie, to już jest inna sprawa - mam tu pewne podejrzenia, ale nigdy nie chciało mi się ich sprawdzić. I nikomu z mojej rodziny, a tym bardziej ze znajomych, też nie chciało sie tego sprawdzać.

A takie pytanko - gdybyś się dowiedział, że jednak masz taki a nie inne pochodzenie, to co? Czy nagle by to coś zmieniło w Twoim życiu i stosunku do tego czy innego narodu? Oczywiście korzenie nasze są b. ważne, ale ważniejsze jest kim jesteśmy teraz, za kogo się uważamy i z kim się identyfikujemy.

Zresztą coś takiego jak ''czysty Polak'' przecież nie istnieje. Przez nasz kraj tylu się przetoczyło rożnych Szwedów, Rusinów, Tatarów, a każdy najazd zostawiał parę rozmarzonych niewiast (oczywiście nie byliśmy dłużni też).
Jurgen
Moderator
#1404 - Wysłana: 23 Paź 2009 20:48:10
Odpowiedz 
Doctor_Who:
A takie pytanko - gdybyś się dowiedział, że jednak masz taki a nie inne pochodzenie, to co? Czy nagle by to coś zmieniło w Twoim życiu i stosunku do tego czy innego narodu?

Nie. Ale z pewnym zastrzeżeniem: ja tam żadnym wielkim patriotą nie jestem i nie będę (znaczy, zależy co rozumiesz przez patriotyzm). Nie ważne jakim - polskim, niemiecki its. (w odniesieniu do tego, co w krajach niemieckojęzycznych nazywaja Vaterland). Jeżeli zaś chodzi o to, z czym jestem związany, to będzie to akurat Podkarpacie (najlepszym określeniem jest tu Heimat) i Europa. Dlatego więc, czy żarty czy nastwioenie dotyczyć będzie Polaków, Niemców, Francuzów cy kogo tam jeszcze, mam do tego podobny stosunek.
Eviva
Użytkownik
#1405 - Wysłana: 23 Paź 2009 21:09:10
Odpowiedz 
Doctor_Who
Jurgen

DlaWas, i zresztą całej reszty, wiersz jednego z mych ulubionych poetów, Andrzeja Waligórskiego


Nasz gotyk jest nieczysty, nasz renesans - skażony.
Różni obcy najeźdźcy gwałcili polskie żony.
Cudzych kultur i wpływów wszędzie widzi się dotyk:
Renesans - bizantyjski, a krzyżacki jest gotyk.

Nasz jadłospis jest dziwny - szwedzko-czesko-madziarski
Temperament angielsko-izraelsko-tatarski.
Nasz klimat jest mieszany, syberyjsko-kongijski
Duma - starohiszpańska, a sentyment rosyjski.

Flamandzkie falsyfikaty sprzedaje nasza Desa
Nasz gotyk jest nieczysty, skażony nasz renesans.
Jagiełło był Litwinem, Szopen był pół-Polakiem
Książę Pepi był Włochem, Czechem i Austriakiem.

Nasze polskie nazwiska także nie trącą sztampą:
Tuwim, Longschamp, Bierdiajew, Lem i Scipio del Campo.
Pokalanie poczęci, krzyżowani od wieków
tureccyśmy są święci, udawacze Greków.

Raz nam plagi egipskie, a raz sumy bajońskie.
Jeździmy na targi lipskie, lubimy filmy japońskie.
Nasz uśmiech jest promienny, nasz handel jest fatalny
Nasz renesans odmienny, gotyk - oryginalny.

Seryjnie prostolinijni, aluzyjnie niewinni
Przez wszystkie analogie całkiem od innych inni
Nie tacy i nie jacy, lecz właśnie jacy tacy
Co niebądź i gdzieniebądź, jakniebądź...
Polacy.
Doctor_Who
Użytkownik
#1406 - Wysłana: 23 Paź 2009 23:51:07
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
DlaWas, i zresztą całej reszty, wiersz jednego z mych ulubionych poetów, Andrzeja Waligórskiego

A ja się zrewanżuję Kaczmarskim:

Polak, to embrion narodziarski:
Z lepianek począł się, z zaścianków,
Z najazdów ruskich i tatarskich,
Z niemieckich katedr, włoskich zamków.
W genealogii tej określił
Oryginalny naród się by,
Gdyby się uczył własnej treści,
Zamiast przymierzać cudze gęby.

Chrystusem był i Rzymianinem
I w tej sprzeczności żył - i wyżył:
To dźwigał krzyż i czyjąś winę,
To znów na szyi - tylko krzyżyk.
U Żyda pił, batożył Żyda
A przed żydowską Matką klękał
I czekał łaski malowidła
Najświętsza ratuj go panienka!

Nie lubi stwarzać się - być chciałby.
Wszak Bóg rzekł: "Niech się stanie Polak",
A szatan w płacz - Das ist unglaublich!
Nieszczęsna w Polsce moja dola!
Słusznie się lęka Pan Ciemności,
Że ciężko będzie miał z Lachami;
W szczegółach przecież diabeł gości,
A Polak gardzi szczegółami!

Nie lubi tworzyć, lecz zdobywać
Gdy niedostatek mu doskwiera.
Uchodzi więc za bohatera,
Ale nim nie jest, chociaż bywa.
Gdy świat przeszyje myśli błyskiem
I wielką prawdę w lot uchwyci,
To traci na niej zamiast zyskać
I jeszcze będzie się tym szczycił.

Jak dziecko lubi się przebierać
Powtarzać słowa, miny, gesty,
W dziadkowych nosić się orderach
I nigdy mu niczego nie wstyd.
Okrutny bywa, lub przylepny,
W swoim pojęciu niekaralny,
Bo uczuciowo nie okrzepły,
Dojrzewający, embrionalny.

W niewoli - za wolnością płacze
Nie wierząc, by ją kiedyś zyskał,
Toteż gdy wolnym się zobaczy
Święconą wodą na nią pryska.
Bezpiecznie tylko chciał gardłować
I romantycznie o niej marzyć,
A tu się ciałem stały słowa
I Bóg wie co się może zdarzyć!

Oto wzór dla świata:
Pan się z chamem zbratał.
Nie ma pana, nie ma chama -
Jest bańka mydlana.
Aż się słyszeć grom dał,
Z bańki będzie bomba!
Z bomby błysk, czyli blitz -
Znowu nie ma nic.
Hanz
Użytkownik
#1407 - Wysłana: 26 Paź 2009 22:06:11
Odpowiedz 
http://www.klenginem.de/e/albums.html

Przy okazji czy ktoś byłby w stanie ocenić czy to rzeczywiście ten język, a nie "coś_co_ma _go_przypominać_z_brzmienia"
Q__
Moderator
#1408 - Wysłana: 29 Paź 2009 13:25:07
Odpowiedz 
I po cudzie dobrzy ludzie :
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/cud-w-sokoce-to-o szustwo_116671.html

(A bakterię znam, z SF - konkretnie z "Podróży mikrokosmicznych profesora Rembowskiego" T. Unkiewicza. Tam był cud "krwawiacym chlebem". Ale żeby na taki stary numer się nabrać? )

ps. TU więcej o autorze przy okazji jego drugiej powieści:
http://klubmord.com/Recenzje/unkiewicz-tadeusz-skr adzione-glowy.html
Borlog
Użytkownik
#1409 - Wysłana: 29 Paź 2009 17:52:38
Odpowiedz 
Ósma wyprawa - czyli jak Trurl i Klapaucjusz bladawca Jamesa T. Kirka okrutnego wroga robociego rodzaju w bota gadającego zmienili mszcząc komputery ponizczone przez owgo zbrodniaka:
http://bandore.pandorabots.com/pandora/talk?botid= f4c90421ae345a9f&skin=iframe

Gadający Kirk - niestety jego bot jest głupszy niż najgłupsza inteligena maszya Trurla....
Delta
Użytkownik
#1410 - Wysłana: 10 Lis 2009 22:03:22
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  ...  45  46  47  48  49  ...  72  73  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Znalezione w sieci

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!