USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Znalezione w sieci
 Strona:  ««  1  2  ...  41  42  43  44  45  ...  72  73  »» 
Autor Wiadomość
Jo_anka
Użytkownik
#1261 - Wysłana: 11 Paź 2009 13:38:00 - Edytowany przez: Jo_anka
Odpowiedz 
Abigail:
Jeżeli jednak natkniesz się na jakąś wyjątkowo twórczą obelgę, daj znać - zaczynam prowadzić zbiór.

Oryginalne hobby, ja tylko zbierałam znaczki i narzędzia krzemienne...
biter
Użytkownik
#1262 - Wysłana: 11 Paź 2009 13:58:55 - Edytowany przez: biter
Odpowiedz 
Eviva

Przeczytałem. Świetne naprawdę świetne. Nawet nie miał bym sie do czego przyczepić w tym wpisie. I wojenkę tez pod spodem rozpętałas

Abi

Kilka mi przemknęło, jak odgrzebię to ci dam, naprawdę boskie bywają wpisy na onet, sport-fan itp. Dlatego wole strony branżowe.
Leila
Użytkownik
#1263 - Wysłana: 11 Paź 2009 14:12:20
Odpowiedz 
Eviva
Prawdziwe.
A w komentarzach.. wybuch
Eviva
Użytkownik
#1264 - Wysłana: 11 Paź 2009 14:22:42
Odpowiedz 
Leila
biter
Abigail

Ja już przywyklam. I kim jestem, też się nasluchalam. Jak ktoś ma odmienne zdanie niż "jedynie sluszni", zawsze jest pod ostrzałem.
Intrepid
Użytkownik
#1265 - Wysłana: 11 Paź 2009 15:20:55
Odpowiedz 
Jeśli nie znacie jeszcze "Family guya" to polecam bo całkiem śmieszne. To nie jest bajka dla dzieci żeby nie było

http://watchfamilyguyonline.org/movie/130-Family_G uy_801_Road_to_the_Multiverse.html

Odcinek o wszechświatach równoległych, czyli coś co my, miłośnicy Treka znamy pod nazwą mirror universe
Madame Picard
Moderator
#1266 - Wysłana: 11 Paź 2009 18:18:00
Odpowiedz 
Eviva

Czytanie komentarzy na onecie, nie mówiąc już o przejmowaniu się nimi, nie ma sensu. Onet to wielka spluwaczka, z której korzystają wszelkiej maści frustraci nie mogąc wykrzyczeć in real life wszystkich swoich żali do świata.

Abigail:
Jeżeli jednak natkniesz się na jakąś wyjątkowo twórczą obelgę, daj znać

Ja natknęłam się na gazeta.pl na coś w stylu: życzę ci, żeby twój syn był gejem albo księdzem
Eviva
Użytkownik
#1267 - Wysłana: 11 Paź 2009 18:23:57 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Madame Picard:
Ja natknęłam się na gazeta.pl na coś w stylu: życzę ci, żeby twój syn był gejem albo księdzem

Względnie - żeby to Twoją córkęktoś zgwałcił, nie? Sama nieraz pytałam: co zrobiłbyś, gdyby... ale raczej nie pisze wprost, że życzę wszelkich nieszczęść na tym i na tamtym świecie.
Madame Picard
Moderator
#1268 - Wysłana: 11 Paź 2009 18:27:05
Odpowiedz 
Eviva

Ale dla mnie absurdalne w tym przekleństwie było co innego: założenie, że bycie gejem albo księdzem (sic!) jest takim nieszczęściem. A posiadanie takiej czarnej owcy w rodzinie jeszcze większym .
Eviva
Użytkownik
#1269 - Wysłana: 11 Paź 2009 18:30:40 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Madame Picard

Cóż, niektórzy tak uważają. To absurd, ale to prawda. Pewien seksuolog kiedyś powiedział, ze matki przyprowadzały do niego córki lesbijki w nadziei, że je wyleczy. I że niektóre szlochały :"Wolałabym, żeby była ślepa lub garbata..."
Nie wiem, co można odpowiedzieć na takie dictum - chyba tylko to, że nadają się na matkę jak ja na baletnicę.
Alucard87
Użytkownik
#1270 - Wysłana: 11 Paź 2009 18:32:03
Odpowiedz 
Eviva:
Ja już przywyklam. I kim jestem, też się nasluchalam. Jak ktoś ma odmienne zdanie niż "jedynie sluszni", zawsze jest pod ostrzałem.

Bo jak ktoś płynie pod prąd, to w jego kierunku płynie cały syf...

KSU:
Nie próbuj nigdy szukać przyczyn
Z szeregu nie wyłamuj się
Bo jesteś niczym, niczym
Nie próbuj nigdy mówić nie
Nie próbuj nigdy szukać przyczyn
Jednostka wszakże celem jest
Ty również k***a jesteś niczym

Eviva
Użytkownik
#1271 - Wysłana: 11 Paź 2009 20:43:36
Odpowiedz 
Alucard87

The_D
Użytkownik
#1272 - Wysłana: 11 Paź 2009 21:43:24
Odpowiedz 
Madame Picard:
Onet to wielka spluwaczka, z której korzystają wszelkiej maści frustraci nie mogąc wykrzyczeć in real life wszystkich swoich żali do świata.

Ale także przeróżni jajcarze, prowokatorzy i różne mieszanki powyższych. Czasem udaje się wyłapać dość celne podsumowania. Np. pod notatką o góralu, który po pijaku odrąbał sobie członek ktoś trafnie zauważył "Przynajmniej nie przekaże dalej genów głupoty".
Eviva
Użytkownik
#1273 - Wysłana: 11 Paź 2009 21:45:10
Odpowiedz 
The_D:
Np. pod notatką o góralu, który po pijaku odrąbał sobie członek ktoś trafnie zauważył "Przynajmniej nie przekaże dalej genów głupoty".

Hmmm... chirurgia, nawet u nas, pozwala na przyszycie lub rekonstrukcję... Nie radziłabym zbytnio liczyć na "nieprzekazanie".
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#1274 - Wysłana: 11 Paź 2009 22:29:26
Odpowiedz 
http://sfdebris.com/videos/film2.asp

Większość z Was pewnie już się zapoznała z tym materiałem. Jeśli jednak jest inaczej, warto zobaczyć ST 2 z tej perspektywy.
Leila
Użytkownik
#1275 - Wysłana: 12 Paź 2009 11:02:05 - Edytowany przez: Leila
Odpowiedz 
galaktyczny kurczak
Dziękuję. Moja ulubiona część.
Madame Picard
Moderator
#1276 - Wysłana: 12 Paź 2009 11:12:38
Odpowiedz 
The_D:
Ale także przeróżni jajcarze, prowokatorzy i różne mieszanki powyższych.

Oczywiście. Wszyscy, którzy korzystają z "dobrodziejstw" zmniejszonej kontroli społecznej.
Delta
Użytkownik
#1277 - Wysłana: 12 Paź 2009 11:31:27
Odpowiedz 
Ciekawi mnie jedna rzecz. Czy ludzie tworzący tą "wielką spluwaczkę", robią to, bo korzystając z anonimowości, pokazują jacy naprawdę są, czy to anonimowość tak im do głowy uderza a w rzeczywistości nie mają aż takich złych osobowości?
Leila
Użytkownik
#1278 - Wysłana: 12 Paź 2009 11:44:53
Odpowiedz 
Delta
Patrząc na siebie samą wiem, że większość ludzi, pisze w internecie to, czego w realu nigdy by nie powiedziała. Wiemy, że jesteśmy anonimowi i mamy gdzieś, to, co inni sądzą o naszej wypowiedzi.
Teraz piszę tutaj, a w rzeczywistości, nawet bym nie jęczała.
Madame Picard
Moderator
#1279 - Wysłana: 12 Paź 2009 12:02:01 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Delta

Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Sądzę jednak, że można to wyjaśnić następująco. Jak twierdził Freud, rządzą nami pewne mroczne instynkty, które dopiero społeczeństwo może poskromić. Podobnie odpowiadał Hobbes na pytanie o początek społeczeństwa: człowiek jest z natury zły, "stan natury" to wojna wszystkich przeciwko wszystkim; jednak te złe z natury jednostki zgadzają się na zrzeczenie się części swojej wolności oraz na stworzenie porządku społecznego (wraz z normami, kontrolą społeczną, władzą i sankcjami), ponieważ taki porządek zapewnia większe bezpieczeństwo niż "stan natury". A zatem, kiedy tej kontroli brakuje, wyłazi z nas ta mroczna strona.
Jak wiadomo jednak, nie wychodzi z nas wszystkich. Ale to nie dlatego, że jesteśmy "z natury" takimi łagodnymi barankami, tylko dlatego, ze zostaliśmy dobrze zsocjalizowani . Społeczeństwo wymusza na nas bowiem konformizm (działanie w zgodności z normami) na dwa sposoby: poprzez sankcje i poprzez internalizację. Innymi słowy, nie robimy "niewłaściwych" rzeczy nie tylko dlatego, że spotkałaby nas za to kara, tylko dlatego, że naprawdę wierzymy, że to niewłaściwe (z takich czy innych powodów, bo różnie się uzasadnia, dlaczego to niewłaściwe).
Należy tu przy tym zauważyć, że taka forma okazywania tej ciemnej strony jest stosunkowo niegroźna. Jednostki po prostu korzystają ze specyficznych warunków pozwalających wyładowywać swoje emocje, ale wiedzą, że nikomu tak naprawdę nie stanie się od tego krzywda. Dowodzi to IMO tego, że nie wyzbyły się całkiem tego, co im wpojono. Nie jest więc tak, że wszyscy użytkownicy onetu są psychopatami i potencjalnymi mordercami. Gdy warunki społeczne się zmieniają, stają się prawdopodobnie tak samo grzeczne i konformistyczne jak my wszyscy .
Delta
Użytkownik
#1280 - Wysłana: 12 Paź 2009 13:35:04
Odpowiedz 
Leila
Wiemy, że jesteśmy anonimowi i mamy gdzieś, to, co inni sądzą o naszej wypowiedzi.

To chyba nie do końca tak. Ktoś pisze jakiś prowokacyjny tekst np. na Onecie nie tylko po to by sobie tylko napisać, ale też po to by został on skomentowany (przy czym prawdopodobnie domyśla się jak zostanie skomentowany). Czyli może i ma gdzieś co o nim sądzą ale jednak, podświadomie lub może nawet i w pełni świadomie, zależy mu na tych komentarzach. Więc nie jest na nie obojętny.

Madame Picard
A zatem, kiedy tej kontroli brakuje, wyłazi z nas ta mroczna strona. Jak wiadomo jednak, nie wychodzi z nas wszystkich. Ale to nie dlatego, że jesteśmy "z natury" takimi łagodnymi barankami, tylko dlatego, ze zostaliśmy dobrze zsocjalizowani .

No właśnie tego nie mogę do końca pojąć. To Forum jest przykładem, że rzeczywiście ta mroczna strona nie wychodzi z nas wszystkich. I na naszym Forum i na takich jak Onet są ludzie pochodzący z tych samych środowisk i tak samo anonimowi (a przynajmniej część z nas do niedawna była ) a różnica jest bardzo zauważalna. Ale jakoś wątpię byśmy aż tak różnili się od osób a ulicy mijanych. Dlatego z całym szacunkiem dla socjologii, ale nie wierzę, że tylko my, na całe środowiska z których się wywodzimy, zostaliśmy tak dobrze zsocjalizowani. To musi być coś więcej niż tylko samo wtłoczenie norm społecznych.

Należy tu przy tym zauważyć, że taka forma okazywania tej ciemnej strony jest stosunkowo niegroźna. Jednostki po prostu korzystają ze specyficznych warunków pozwalających wyładowywać swoje emocje, ale wiedzą, że nikomu tak naprawdę nie stanie się od tego krzywda.

To też nie jest takie niegroźne jakby się wydawało. Nie bez przyczyny np. prawo zabrania pewnych publikacji w mediach, a takim jest przecież także internet. Przy czym internet jest w zasadzie jedynym, którego nikt nie jest w stanie kontrolować. Z internetu korzystają osoby w różnym wieku. Na część z nich, nawet już tych ukształtowanych, ma wpływ to co czytają, a co dopiero na młodszych internautów. Jeśli od dziecka mają dostęp do for internetowych, gdzie 90 % komentarzy jest taka jak na Onecie lub gorsza, to wzorzec nie jest najlepszy. A przecież to, jak jest na takich forach, także już można zakwalifikować jako normę społeczną, bo internet stał się integralną częścią życia. I tylko patrzeć jak taka norma zostanie przeniesiona przez takie osoby na inne części ich życia.

Nie jest więc tak, że wszyscy użytkownicy onetu są psychopatami i potencjalnymi mordercami.

A tego nie twierdzę.
Jurgen
Moderator
#1281 - Wysłana: 12 Paź 2009 14:20:24
Odpowiedz 
Delta:
No właśnie tego nie mogę do końca pojąć. To Forum jest przykładem, że rzeczywiście ta mroczna strona nie wychodzi z nas wszystkich. I na naszym Forum i na takich jak Onet są ludzie pochodzący z tych samych środowisk i tak samo anonimowi (a przynajmniej część z nas do niedawna była ) a różnica jest bardzo zauważalna. Ale jakoś wątpię byśmy aż tak różnili się od osób a ulicy mijanych. Dlatego z całym szacunkiem dla socjologii, ale nie wierzę, że tylko my, na całe środowiska z których się wywodzimy, zostaliśmy tak dobrze zsocjalizowani. To musi być coś więcej niż tylko samo wtłoczenie norm społecznych.

Zauważ, że Madame Picard przytaczała teorie konkretnych filozofów (?). Niekoniecznie muszą oni mieć rację. Bo już taki zdaje się Locke twierdził inaczej - jego zdaniem człowiek nie był z natury zły, natomiast tworzenie społeczeństwa wynikało z jego społecznej natury. O ile nie pomyliłem ludka z innym myslicielem.
Madame Picard
Moderator
#1282 - Wysłana: 12 Paź 2009 16:21:25 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Delta:
To Forum jest przykładem, że rzeczywiście ta mroczna strona nie wychodzi z nas wszystkich. I na naszym Forum i na takich jak Onet są ludzie pochodzący z tych samych środowisk i tak samo anonimowi (a przynajmniej część z nas do niedawna była ) a różnica jest bardzo zauważalna. Ale jakoś wątpię byśmy aż tak różnili się od osób a ulicy mijanych.

To forum pełni inne funkcje i nieco inna mimo wszystko jest sytuacja społeczna tu i tam. Po pierwsze, tutaj jest jakaś bariera w postaci konieczności zalogowania się, wywalenie swoich żali nie jest więc aż tak proste jak na onecie. Po drugie, ludzie mają to do siebie, że dostosowują się w dużym stopniu do zastanych warunków. Jeśli widzą jedną wielką spluwaczkę, to wiedzą, że mogą tam też bezkarnie splunąć. Jeśli widzą forum, na którym toczą się poważne dyskusje, a nad wszystkim niczym gospodarz Anioł czuwa moderacja, to mają mniejszą ochotę na wywalanie swoich żali właśnie tutaj. Pójdzie na onet, bo wiedzą, że onet do tego służy. Trochę na zasadzie, że śmieci wyrzuca się do śmietnika, a nie komuś na posesję, a onet to taki śmietnik. (Oczywiście zdarzają się tacy, co tak robią, w końcu i u nas moderacja raz na ruski rok banuje jakieś zabłąkane dziecko neostrady). Po trzecie - choć to hipoteza niezweryfikowana - myślę, że na onecie więcej jest osób młodszych niż u nas. A stosunek takich osób do norm społecznych bywa, no, łagodnie mówiąc, kontestacyjny . Być może też są to osoby o mniejszych kompetencjach kulturowych, które wiedzą, że nie mają tu nic do powiedzenia. A po czwarte, jesteśmy tu jednak mniej anonimowi. Złapałam się niedawno na tym, że drażni mnie, jeśli nie wiem, jak wygląda ktoś, z kim tu rozmawiam. Bo o większości jednak wiem, jak wyglądają i jak się nazywają.

Delta:
Dlatego z całym szacunkiem dla socjologii, ale nie wierzę, że tylko my, na całe środowiska z których się wywodzimy, zostaliśmy tak dobrze zsocjalizowani. To musi być coś więcej niż tylko samo wtłoczenie norm społecznych.

Jak wielokrotnie podkreślałam, ja Ci nie zabraniam zasłaniać oczu przed światłem prawdziwej nauki i twierdzić sobie, czego tam tylko chcesz .

Jurgen:
Bo już taki zdaje się Locke twierdził inaczej - jego zdaniem człowiek nie był z natury zły, natomiast tworzenie społeczeństwa wynikało z jego społecznej natury. O ile nie pomyliłem ludka z innym myslicielem

O ile dobrze pamiętam koncepcję Locke'a, to chyba nie . Jeszcze inny pogląd na początek społeczeństwa miał np. Rousseau. A o złej, popędowej ludzkiej naturze pisał też np. Konrad Lorenz ("Tak zwane zło"). IMO trudno jest odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ludzie tworzą społeczeństwo, i to jeszcze społeczeństwo z represyjnymi normami, tak samo jak trudno odpowiedzieć, co ma większy wpływ na ukształtowanie człowieka: to, co wrodzone czy to, co nabyte.
Delta
Użytkownik
#1283 - Wysłana: 12 Paź 2009 17:08:34
Odpowiedz 
Madame Picard
To forum pełni inne funkcje i nieco inna mimo wszystko jest sytuacja społeczna tu i tam.

Ale przecież nie tylko u nas obowiązuje logowanie się i nie tylko u nas Forum jest moderowane. Są fora, na których jest rejestracja i moderacja, a przy których Onet wysiada. I nie piszą tam dzieci tylko ludzie dorośli. Chociaż część z nich robi tak pewnie z powodu tego, że rzeczywiście dostosowują się do zastanych warunków. Ale u nas było inaczej, a przecież pierwsi użytkownicy trafili na to Forum gdy jeszcze nie było do kogo się dostosowywać. A chyba nie jesteśmy wyjątkiem potwierdzającym regułę?

Złapałam się niedawno na tym, że drażni mnie, jeśli nie wiem, jak wygląda ktoś, z kim tu rozmawiam. Bo o większości jednak wiem, jak wyglądają i jak się nazywają.

Mnie nie drażni, ale też się przyłapałem na myśli, że pojawiło się tu sporo osób, których nie miałem okazji zobaczyć "na żywo".

Jak wielokrotnie podkreślałam, ja Ci nie zabraniam zasłaniać oczu przed światłem prawdziwej nauki i twierdzić sobie, czego tam tylko chcesz .

Wiedziałem, że prędzej czy później to się pojawi.

IMO trudno jest odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ludzie tworzą społeczeństwo, i to jeszcze społeczeństwo z represyjnymi normami,

Wydaje mi się, że wspomniany przez Ciebie Hobbes miał rację. To jest z wyrachowania. Bardziej się opłaca żyć w społeczeństwie niż poza nim.

Jurgen
Bo już taki zdaje się Locke twierdził inaczej - jego zdaniem człowiek nie był z natury zły,

Naiwny musiał być.
Madame Picard
Moderator
#1284 - Wysłana: 12 Paź 2009 20:22:12
Odpowiedz 
Delta:
część z nich robi tak pewnie z powodu tego, że rzeczywiście dostosowują się do zastanych warunków. Ale u nas było inaczej, a przecież pierwsi użytkownicy trafili na to Forum gdy jeszcze nie było do kogo się dostosowywać.

Ech, Delta, nie mógłbyś zapisać się po prostu na studia socjologiczne? Byłoby prościej niż za każdym razem tłumaczyć Ci wszystko .
W socjologii nazywamy ten proces strukturacją. Powstaje pewna społeczność, ludzie, dogadują się co do zasad, wypracowują pewne wspólne normy. Później te normy instytucjonalizują się. Kolejne osoby, które dołączają do tej społeczności, muszą się tych norm uczyć. Mogą także przekształcać te normy w swoich kolejnych zachowaniach. A później te normy znów się instytucjonalizują itd. itd.
Ja tłumaczę to studentom na przykładzie CB Radia. Musiała gdzieś być ta pierwsza interakcja, w której nazwano kierowców mobilkami, a policję misiakami. Później te określenia zinstytucjonalizowały się w coś obowiązującego i kolejni użytkownicy musieli się tych nazw nauczyć, dowiedzieć się, że one w tej społeczności obowiązują.
I tak samo było z Phoenixem.
I tak samo było prawdopodobnie ze społeczeństwem w ogóle, tyle że trudno dziś dociec, kiedy i jak doszło do tego "początku społeczeństwa".

Delta:
Wydaje mi się, że wspomniany przez Ciebie Hobbes miał rację. To jest z wyrachowania. Bardziej się opłaca żyć w społeczeństwie niż poza nim.

Ja też tak uważam .
Delta
Użytkownik
#1285 - Wysłana: 12 Paź 2009 21:08:38
Odpowiedz 
Madame Picard
Ech, Delta, nie mógłbyś zapisać się po prostu na studia socjologiczne?

Po prostu? Jak to łatwo powiedzieć.
Zresztą chyba nie da rady, pewnie wywaliliby albo oblali mnie najdalej po roku.

W socjologii nazywamy ten proces strukturacją. Powstaje pewna społeczność, ludzie, dogadują się co do zasad, wypracowują pewne wspólne normy.

Zgoda, ale nie o to mi chodzi. Biorąc za przykład Phoenixa -przyszli na niego ludzie z różnych środowisk, mieszkający w dość odległych od siebie miejscach kraju, więc jednak wychowujący się w nieco różniących się społecznościach, a jednak od samego początku nie zachowujący się tak jak na Onecie. A przecież tak samo byli anonimowi i nie każdy sądził/zamierzał zagrzać tu miejsce na długo, a co dopiero poznać innych IRL. Nawet moderacji nie było. Właściwie nic nie stało na przeszkodzie, by było jak na Onecie (poza ewentualną interwencją Kai'a, gdybyśmy już za bardzo mu zaleźli za skórę). To się przecież także mogło stać wypracowaną normą. Tyle, że się nie stało. I właśnie dlatego (założywszy, że nie jesteśmy takim wyjątkiem potwierdzającym regułę) trudno mi przełknąć to wyjaśnienie o innej funkcji obu tych for internetowych. Przykładowo. Może się przecież zdarzyć tak, że ktoś ze znajomych, których mam okazję widzieć, "na żywo" nie zachowuje się tak jak na takim onetowym forum, ale być może to właśnie jego posty na Onecie są takimi, które zaliczylibyśmy jako tworzące tą "wielką spluwaczkę". Dlaczego pojawiając się tu po raz pierwszy, gdy nasze Forum powstawało, nie miałby zachowywać się tak jak tam? Czemu możemy pochodzić z tych samych środowisk, być wychowani w identycznych normach społecznych, a jednak inaczej zachowywać w tych samych anonimowych warunkach? Wiem, że dla Ciebie jako socjologa określenie "taką mamy naturę" może podziałać jak przysłowiowa płachta na byka. Ale inny wniosek niż to, że to kwestia uwarunkowań biologicznych, czyli tej "natury", nie przychodzi mi do głowy.

Ja też tak uważam .

Czyli jednak nawet do mnie da się czasem trafić z tym kagankiem oświaty.
Madame Picard
Moderator
#1286 - Wysłana: 12 Paź 2009 22:07:11
Odpowiedz 
Delta

Myślę, że inne były cele osób tworzących jedno i drugie środowisko. W pierwszym przypadku chodziło o "nieskrępowaną wolność słowa" aka spluwaczkę, w drugim o to, żeby pogadać o ST i coś z tych rozmów pożytecznego wynieść. A funkcje były wtórne wobec tych pierwotnych motywacji.
Nie wykluczam też Twojej tezy o jakichś szczególnych predyspozycjach osób tworzących nasze forum. Tyle że nie da się dowieść empirycznie, czy te predyspozycje były wrodzone czy nabyte. Czemu zakładasz, że "pierwsi użytkownicy" obu forów wywodzili się z identycznych warunków społecznych? Ta "natura", o której piszesz, to mogło być nasze wychowanie, wykształcenie i aspiracje czy ambicje, które zostały nam wpojone przez środowisko. Ja w każdym razie jako socjolog chętniej bym się skłaniała ku takiej właśnie wersji
The_D
Użytkownik
#1287 - Wysłana: 12 Paź 2009 23:07:16
Odpowiedz 
Ale przecież forum na Phoeniksie nie wyłoniło się z nikąd (ani z popiołów ). Kai był przez kadencję albo dwie kapitanem POGF, w ramach POGF działały listy dyskusyjne, istniało już forum trek.pl i chyba jeszcze jakieś inne, Ambasady Wolkańskiej czy cos w tym stylu, że już nie wspomnę o aktywniejszych niż dzisiaj spotkaniach regionalnych w real life I część ludzi stamtąd przywędrowała. Nie wszyscy byli zupełnie anonimowi. A różni "nonkonformiści" trafiali się cały czas, raz w większej raz w mniejszej ilości.
Eviva
Użytkownik
#1288 - Wysłana: 13 Paź 2009 08:04:22
Odpowiedz 
Madame Picard
The_D

Jesteśmy bardzo różnymi ludźmi. Dzieli nas często wszystko - pochodzenie, wykształcenie, wychowanie, poglądy, nawet płeć, ale łączy nas jedno - WIELKA MIŁOŚĆ DO TREKA!
Archarachne
Użytkownik
#1289 - Wysłana: 13 Paź 2009 09:22:00
Odpowiedz 
Bo każdy z nas chciałby podążyć tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek...
Madame Picard
Moderator
#1290 - Wysłana: 13 Paź 2009 10:44:53
Odpowiedz 
Eviva:
Dzieli nas często wszystko - pochodzenie, wykształcenie, wychowanie, poglądy, nawet płeć, ale łączy nas jedno - WIELKA MIŁOŚĆ DO TREKA!

Mi się wydaje, że jednak mamy pewne wspólne cechy społeczne . Choćby oczytanie czy wysokie kompetencje kulturowe, które przecież są nabyte, nie wrodzone. Wykształceniem zwykle też się aż tak bardzo nie różnimy: większość z nas nie zakończyła swej edukacji na maturze, część jest w trakcie kształcenia się .
 Strona:  ««  1  2  ...  41  42  43  44  45  ...  72  73  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Znalezione w sieci

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!