USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / ENT a sprawa romulańska ;-)
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
biter
Użytkownik
#61 - Wysłana: 6 Gru 2008 21:05:35
Odpowiedz 
Wspomnieć tylko chciałem.

Dodatkowe informacje nigdy nie zaszkodziły, no chyba że miały takie zadanie. Dzięki za dopowiedzenie.

Spawy mogą puścić. Ale nity stosowano i w przypadku lanych elementów (prawdopodobnie stąd odrywanie się wieży).

zgadza się. Nity były stotowane niezależnie od technologi budowy nie zmienia to jednak faktu iż element lany zanitowany sprawdza się lepiej, Co do kompozytów to chyba nawet nie ma co porównywać

Zdaje się, że Shermany były zbudowane tylko z lanych elementów, które łączono nitami. Gdy nity puściły...


Alianci mieli większy problem. Jakiś Deb... wymyślił że czołgi powinny być napędzane paliwem lotniczym. No cóż nie pomyślał że jeździć po jednostce w Angli to jedno a po Europie w warunkach bojowych drugie
Delta
Użytkownik
#62 - Wysłana: 6 Gru 2008 21:28:44
Odpowiedz 
biter
Co do kompozytów to chyba nawet nie ma co porównywać

Exactly.

Alianci mieli większy problem. Jakiś Deb... wymyślił że czołgi powinny być napędzane paliwem lotniczym.

Stąd słynne pożary alianckich czołgów, jak wiadomo benzyna szybciej się zapala niż ropa.
Dragon
Użytkownik
#63 - Wysłana: 6 Gru 2008 21:38:37
Odpowiedz 
No cóż, ale benzyna nie była wymysłem debila, chodziło o unifikację zaopatrzenia, czyli wszystkie amerykańskie pojazdy jeździły na tym samym paliwie, co bardzo ułatwiało logistyke.
biter
Użytkownik
#64 - Wysłana: 6 Gru 2008 21:44:30
Odpowiedz 
Dragon
Delta

Ja nie mówię o benzynie tylko o specjalnej mieszance jaką lano do samolotów, była dostępna jedynie w bazach lotniczych i tam gdzie dostarczyli ją zaopatrzeniowcy czyli - NIGDZIE. a Niemcy i Ruscy na zwykłej ropie popylali.
Slovaak
Użytkownik
#65 - Wysłana: 7 Gru 2008 01:41:20
Odpowiedz 
Bo to trudno nawet do lekkich czołgów T60 i T70 porównać. One miały 10 mm pancerz.

Co z tego?

Porównajmy:
PzKpfw I - 1934, pancerz: 6-13 mm, armata: brak, 2 karabiny 7,92 mm

BT-5 - 1932, pancerz: 6-13 mm, armata: 45 mm

Ktoś wcześniej napisał że KW to czołg ciężki tylko z nazwy bo ma słabą armatę, teraz jest problem by BT nazwać czołgami bo mają przeciętny pancerz, armata 45mm - bez znaczenia (!)

Dla porównania:
PzKpfw II - armata 20 mm, pancerz 15 – 35 mm w roku 1935
PzKpfw III - armata 37 mm, pancerz 21 – 30 mm w roku 1937, a armata 50 mm dopiero od 1940.

Jak widać na lepszą armatę Niemcom przyszło czekać 8 lat.

BT były stworzone jako czołgi szybkie, musiano z czegoś zrezygnować. Ignorowanie ich to jakieś nieporozumienie.
Delta
Użytkownik
#66 - Wysłana: 7 Gru 2008 03:22:01 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
biter
Ja nie mówię o benzynie tylko o specjalnej mieszance jaką lano do samolotów

A to nie jest czasem benzyna lotnicza? Skład trochę inny niż tej używanej w samochodach, ale to nadal benzyna.

była dostępna jedynie w bazach lotniczych i tam gdzie dostarczyli ją zaopatrzeniowcy czyli - NIGDZIE.

To racja. Póki zaopatrywano bazy lotnicze to logistyka była świetna, ale zaopatrywanie wozów na froncie musiało być fatalne.

Slovaak
Porównajmy:
PzKpfw I - 1934, pancerz: 6-13 mm, armata: brak, 2 karabiny 7,92 mm
BT-5 - 1932, pancerz: 6-13 mm, armata: 45 mm


I się zgadza. Tyle tylko, że to PzKpfw I -od jego czasów Niemcy stworzyli następne trzy generacje czołgów, aż do PzKpfw IV, które do produkcji seryjnej weszło już w 1936 roku, czyli raptem dwa lata po PzKpfw I. Rosjanie w tym czasie praktycznie stali w miejscu. T34 pojawiły się w produkcji dopiero w 1940 roku. KW1 także. T35 nieco wcześniej, ale okazał się nieudaną konstrukcją. Pzez całe lata trzydzieste, czołgi BT stanowiły w czołówkę radzieckiej myśli konstruktorskiej gdy po poligonach w Niemczech od dawna jeździły PzKpfw IV.
Nie chodzi o to, że radzieckie czołgi były całkowicie złe. Chodzi o to, że to niemieckie technologicznie były lepsze w momencie wybuchu wojny z ZSRR.

Ktoś wcześniej napisał że KW to czołg ciężki tylko z nazwy bo ma słabą armatę,

Bo KW1 to była cięższa wersja T34, a T34 był czołgiem średnim. Owszem zalicza się go do czołgów ciężkich, ale trudno jest powiedzieć, że to czołg ciężki z prawdziwego zdarzenia. Prawdziwy czołg ciężki to KW2, IS2 czy Tygrys, gdzie zarówno opancerzenie jak i armata spełniają wymogi czołgu ciężkiego z tego okresu. KW1 miał armatę jak T34 -76mm. A działo 75 mm z niemieckich czołgów średnich rozbijało jego pancerz nawet z 1000 metrów (w zależności od miejsc trafienia). Dla porównania T34 z działem 76 mm musiał podejść do Tygrysa na odległość 500 by mieć szansę na jego zniszczenie, a amerykańskie Shermany miały cień szansy dopiero przy 100 metrach odległości od celu. I to jest czołg ciężki. Jemu może poradzić na większy dystans tylko inny czołg ciężki a nie byle działko.

armata 45mm - bez znaczenia (!)

A co nią można? Przeciwko piechocie i lekkim umocnieniom to "muchobójka" (tak ją nazywano ) będzie skuteczna, ale nie przeciw czołgom z początków lat 40-tych. I to nie dlatego,że nie była w stanie przebić pancerza czołgu przeciwnika, tylko dlatego, że czołgi BT miały kłopot się do tego przeciwnika zbliżyć. Nawet kaem mógł podziurawić ich pancerz. Dlatego BT był czołgiem, ale to była nazwa dana na wyrost.

PzKpfw II - armata 20 mm, pancerz 15 – 35 mm w roku 1935
PzKpfw III - armata 37 mm, pancerz 21 – 30 mm w roku 1937, a armata 50 mm dopiero od 1940.


I też się zgadza, ale co z PzKpfw IV z drugiej połowy lat 30-tych (od 1936 roku), które miały już działa 75 mm. O takim sprzęcie w tym momencie to Rosjanie mogli pomarzyć.

Jak widać na lepszą armatę Niemcom przyszło czekać 8 lat.

Na lepszą armatę montowaną w PzKpfw III. Ale już od 4 lat stosowano działo 75mm w innym nowszym wozie niż PzKpfw III.
Co do PzKpfw III. Po pierwsze, normalną rzeczą jest modernizacja sprzętu (nowa armata) do dzisiaj tak się robi. Po drugie, pomimo wprowadzenia PzKpfw IV, nie opłacało się złomować sprzętu, który w danym okresie czasu nadal był jednym z najlepszych w klasie. Produkcję wstrzymano na rzecz nowych typów, ale w służbie były nadal. Podobnie czynili inni, także Rosjanie, którzy niektóre czołgi przedwojenne używali do końca wojny pomimo iż były dawno temu przestarzałe. Po trzecie, Niemcy nie mieli nadmiaru mocy produkcyjnych i surowców. Nawet gdyby chcieli, to nie stać ich było na natychmiastowe przesadzenie się na nowsze konstrukcje. Prosta kalkulacja, do 1942 roku to się opłacało, bo czołg był dobry jak na tamte czasy. A pamiętać trzeba, że Niemcy kampanię na wschodzie planowali na 8 tygodni a nie na kilkanaście miesięcy. To przemawiało na korzyść pozostawienia Panzer III.

BT były stworzone jako czołgi szybkie, musiano z czegoś zrezygnować. Ignorowanie ich to jakieś nieporozumienie.

Co było ślepym zaułkiem konstruktorskim. Bo jaki pożytek jest z pochłaniającego duże koszty produkcyjne i eksploatacyjne sprzętu, który może załatwić zwykły kaem? BT w momencie swego powstania już były do tyłu za czołówką. Poza tym zwróć uwagę, że w tych czasach Rosjanie mieli tylko czołgi lekkie (BT, T60, T70). Próby konstruowania czołgów średnich i ciężkich po prostu nie bardzo im wypalały. Byli zrujnowani przez I wojnę światową, rewolucję i wojnę domową, wojnę z Polską i masowe czystki. To sprawiło, że byli technologicznie zacofani. Nie mieli ani kadry technicznej ani rozbudowanego przemysłu zbrojeniowego. Do tego system był niewydolny już parę lat po objęciu władzy przez Lenina (stąd Lenin musiał przyznać, że potrzeba odrobiny kapitalizmu w tym socjalistycznym raju i w ten sposób światło dzienne ujrzał NEP -Nowa Polityka Ekonomiczna). Przełomem były dopiero takie konstrukcje jak T34 i KW, ale to już był początek lat 40-tych. Kilkanaście lat zajęło dojście do tego szczytu technologicznego, a po jego osiągnięciu okazało się, że pod względem techniki zaledwie dorównują Niemcom. Niemcy zaś w planach już mieli Tygrysa. Nagromadzone na froncie wschodnim doświadczenia pomogły go bardziej dopracować, ale pierwsze projekty pojawiły się w 1937 roku. A czołgi ciężkie to Niemcy próbowali projektować już w latach dwudziestych, gdy Rosjanie jeszcze nie mieli czołgów BT, które zresztą ściągnęli z amerykańskiej licencji.
Garak
Użytkownik
#67 - Wysłana: 7 Gru 2008 10:22:57
Odpowiedz 
Ok, to zobaczmy jak ilościowo kształtował się niemiecki park pancerny w czerwcu 1941:

http://niehorster.orbat.com/011_germany/afv-streng ths/_afv_41-06-22.htm

Jak widać liczne były starsze konstrukcje, a PZ IV (nawet gdyby przyjąć - dyskusyjną moim zdaniem - opinię, że dorównywał T-34) nie odgrywały poważniejszej roli.

Co do 45 mm armaty. Finowie przezbrajali w nią po wojnie zimowej świeżo zakupione w Wlk. Brytanii czołgi. Owszem, szybko okazało się, że wraz ze wzrostem grubości pancerza niespełniała swej roli, ale na to co Niemcy mieli w 1941 r. starczała aż nadto.
Slovaak
Użytkownik
#68 - Wysłana: 7 Gru 2008 10:29:45
Odpowiedz 
I się zgadza. Tyle tylko, że to PzKpfw I -od jego czasów Niemcy stworzyli następne trzy generacje czołgów, aż do PzKpfw IV, które do produkcji seryjnej weszło już w 1936 roku, czyli raptem dwa lata po PzKpfw I. Rosjanie w tym czasie praktycznie stali w miejscu. T34 pojawiły się w produkcji dopiero w 1940 roku. KW1 także. T35 nieco wcześniej, ale okazał się nieudaną konstrukcją. Pzez całe lata trzydzieste, czołgi BT stanowiły w czołówkę radzieckiej myśli konstruktorskiej gdy po poligonach w Niemczech od dawna jeździły PzKpfw IV.

Popatrzmy:
1 września 1939
http://orbat.com/site/ww2/drleo/011_germany/afv-st rengths/_afv_39-09-01.htm

Jak widać trzon dywizji pancernych stanowią czołgi Pz-I i Pz-II

10 maja 1940
http://orbat.com/site/ww2/drleo/011_germany/afv-st rengths/_afv_40-05-10.htm

I tu również trzon stanowią Pz-I i Pz-II

22 czerwca 1941
http://orbat.com/site/ww2/drleo/011_germany/afv-st rengths/_afv_41-06-22.htm

Tutaj trzon stanowią Pz-II i Pz-III.

Pz-IV były ale było ich mało a ktoś chyba pisał wcześniej że T-34 też nie było dużo w 1941... Więc bądźmy uczciwi.


Nie chodzi o to, że radzieckie czołgi były całkowicie złe. Chodzi o to, że to niemieckie technologicznie były lepsze w momencie wybuchu wojny z ZSRR.

Jeśli chodzi o jakoś wykonania to bez wątpienia, ale w innych kwestiach na takie uogólnienie nie mogę się zgodzić. Przeczy temu choćby KW-1 i KW-2, aż do pojawienia się Tygrysa Niemcy nie mieli nic co mogło by się równać z tymi czołgami ciężkimi.


Bo KW1 to była cięższa wersja T34, a T34 był czołgiem średnim. Owszem zalicza się go do czołgów ciężkich, ale trudno jest powiedzieć, że to czołg ciężki z prawdziwego zdarzenia. Prawdziwy czołg ciężki to KW2, IS2 czy Tygrys, gdzie zarówno opancerzenie jak i armata spełniają wymogi czołgu ciężkiego z tego okresu.

KW2 to modyfikacja KW1, a IS-2 czy Tygrys to zupełnie inne czasy. W 1940 był t czołg ciężki jakiego nikt na świecie nie miał.
Poza tym żaden niemiecki czołg nie miał armaty większej niż 50 mm, więc co to za dyskusja jest?! Czołg miał najpotężniejszą armatę na świecie i zasługuje na określenie czołg ciężki, to że jakiś czołg średni też miał taką armatę jeszcze nic nie znaczy.

Skoro dyskusja toczy się o początku wojny na wschodzie to czemu pojawiają się porównania do późniejszych konstrukcji? Jeśli KW-1 nie jest czołgiem ciężkim bo czołg ciężki to IS-2 czy Tygrys to i IS-2 czy Tygrys też nie są czołgami ciężkimi bo co one mogą przy IS-3 czy Tygrysie Królewskim? No i dalej mamy Leopardy 2, Chellengery i inne... bez sensu.


A co nią można? Przeciwko piechocie i lekkim umocnieniom to "muchobójka" (tak ją nazywano ) będzie skuteczna, ale nie przeciw czołgom z początków lat 40-tych. I to nie dlatego,że nie była w stanie przebić pancerza czołgu przeciwnika, tylko dlatego, że czołgi BT miały kłopot się do tego przeciwnika zbliżyć. Nawet kaem mógł podziurawić ich pancerz. Dlatego BT był czołgiem, ale to była nazwa dana na wyrost.

Jeśli w 1940 nic nie można zrobić armatą 45mm to co można zrobić armatą 37mm którą posiadali Niemcy? Im gorsze tym lepsze?


I też się zgadza, ale co z PzKpfw IV z drugiej połowy lat 30-tych (od 1936 roku), które miały już działa 75 mm. O takim sprzęcie w tym momencie to Rosjanie mogli pomarzyć.

Pierwsze słyszę, zdaje mi sie że Niemcy mieli najdalej 50mm armatę i to dopiero od 1940.


Co było ślepym zaułkiem konstruktorskim.

Owszem, zupełnie jak cała wszystkie brytyjskie czołgi ale nikt nie nazywa ich inaczej...
Eviva
Użytkownik
#69 - Wysłana: 7 Gru 2008 10:38:40
Odpowiedz 
Nie chcę być niedelikatna, ale czy ten OT nie ciągnie się już za długo? Sama lubię pooftopować, ale nienachalnie - kilka luźnych uwag na rozładowanie sytuacji, ale tu, jak widzę, sprawa Romulan przerodziła się w dyskusję o uzbrojeniu z czasów wojny ojczyźnianej. To już leciutenieczka przesada, mocium panie.
biter
Użytkownik
#70 - Wysłana: 7 Gru 2008 10:47:02
Odpowiedz 
oddzielny Topic o człogach, co by nie wyszło że bałagan robimy: http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=2491
Eviva
Użytkownik
#71 - Wysłana: 7 Gru 2008 11:11:32
Odpowiedz 
I znowu wychodzę na porządkowego, co za pech. Tylko że mnie naprawdę bardzo interesują Romulanie, w ENT czy nie, a II wojna to mi już dawno bokiem wyszła, bo karmią mnie nią od szczeniaka - kiedy to pasjami oglądałam "Psa i czterech pancernych" (dokładnie w tym układzie).
Delta
Użytkownik
#72 - Wysłana: 7 Gru 2008 16:13:33
Odpowiedz 
Eviva
I znowu wychodzę na porządkowego, co za pech.

Eviva, gdzie te czasy gdy Q__ na każdym kroku musiał rzucać gromy za czyniony przez Ciebie offtopic?
biter
Użytkownik
#73 - Wysłana: 7 Gru 2008 17:04:52 - Edytowany przez: biter
Odpowiedz 
gdzie te czasy gdy Q__ na każdym kroku musiał rzucać gromy za czyniony przez Ciebie offtopic?

Poprawne pytanie brzmi gdzie ten Q,

a wracając do Romulan w ENT to oglądam sobie tak 4 sezon ENT teraz na AXNie i nie moge oprzeć się wrażeniu że o ile serial się rozruszał to jednak użycie do tego Romulanina nie było konieczne. Nie rozumiem po co takie knowania że przylatuje Romek i mówi Volkanowi co ma roić. sądzę że skoro nasz Volkanin był skłonny do takich wyczynów to i Romek mu niepotrzebny. Wszak każdy o zdrowych zmysłach by poleciał do szefa i powiedział. Zły brat z za miedzy przyleciał i knuje.

Tego że pokazano że Volkani Romków znają a Ziemianie nie nie uznaje za błąd gdyż nie raz już się przekonaliśmy że Volkanie małokiedy mówią wszystko a w większości wypadków nie mówią z goła nic albo kłamią w twarz. Z drugiej strony ja jednak bym Romulan nie Tuningował to było niepotrzebne. TOSowi by się lepiej spisali.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#74 - Wysłana: 7 Gru 2008 17:23:56 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
biter

to jednak użycie do tego Romulanina nie było konieczne.

to było logiczne posunięcie. Co raz więcej konferencji międzygwiezdnych oznaczało przetasowania sił w tym rejonie galaktyki. Po za tym To Romulanin znalazł V`Lasa a nie na odwrót.

Nie rozumiem po co takie knowania że przylatuje Romek i mówi Volkanowi co ma roić. sądzę że skoro nasz Volkanin był skłonny do takich wyczynów to i Romek mu niepotrzebny

Bo V`Las był marionetką, obiecano mu złote góry po zjednoczeniu. Po za tym Romusie lubią wszystko robić w białych rekawiczkach. Sami Volkanie nie wiedzieli ze za V`lasem stały Romki. po za tym bez wsparcia Romulan nic by nie wskórał.
biter
Użytkownik
#75 - Wysłana: 7 Gru 2008 17:29:47
Odpowiedz 
to było logiczne posunięcie. Co raz więcej konferencji międzygwiezdnych oznaczało przetasowania sił w tym rejonie galaktyki.

Jakoś nie szykowało się na kolejną Konferencję. Więc działania były troche nie w pore.

To Romulanin znalazł V`Lasa a nie na odwrót.


Ale gdyby Volkanin nie chciał to ten by go nie zmusił.

V`Las był marionetką, obiecano mu złote góry po zjednoczeniu.

j.w

Po za tym Romusie lubią wszystko robić w białych rekawiczkach.

Tutaj zgoda, choć na wojnie im nie wyszło i bynajmniej nie mysmy zaczęli.

Sami Volkanie nie wiedzieli ze za V`lasem stały Romki.


A czy ja mówię że wiedzieli...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#76 - Wysłana: 7 Gru 2008 17:37:57 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
biter

Jakoś nie szykowało się na kolejną Konferencję. Więc działania były troche nie w pore.

po za tym Volkanie zaczęli się wreszcie dogadywać z nami ( V`Lasowi co raz trudniej było antagonizować Volkan z ziemianami) i Andorianami, a to się nie spodobało na pewno Senatowi.

heh obejrzyj następne odcinki entka które masz na dysku , tak te z dzisiejszego dnia, tam masz o konferencji gdzie mieli brać udział tellaryci i andorianie.pamiętaj żeby powstała UFP musiało być wiele konferencji , przypomnij sobie etapy powstania ONZ
biter
Użytkownik
#77 - Wysłana: 7 Gru 2008 17:47:45
Odpowiedz 
heh obejrzyj następne odcinki entka które masz na dysku

W razie obecności Policjanta na forum zaznaczam że to nie dysk komputera tylko platformy telewizyjnej

A co do twojej propozycji to nieomieszkam ale to moze jutro. Mam cały dzień wolny - Podobno
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#78 - Wysłana: 7 Gru 2008 17:49:07
Odpowiedz 
biter

W razie obecności Policjanta na forum zaznaczam że to nie dysk komputera tylko platformy telewizyjnej

kolega biter ma n-ke jakby kto pytał
Delta
Użytkownik
#79 - Wysłana: 7 Gru 2008 18:07:15
Odpowiedz 
biter
Poprawne pytanie brzmi gdzie ten Q,

Słusznie. Ale wróci (a przynajmniej mam nadzieję).

A co do pojawienia się Romulan. ENT miał pokazać przecież wojnę z Romulanami i powstanie Federacji. Romki musiały się po trochu zacząć pojawiać.
Eviva
Użytkownik
#80 - Wysłana: 7 Gru 2008 19:10:18
Odpowiedz 
biter
Poprawne pytanie brzmi gdzie ten Q,


Lepiej się nie wypowiem.

Delta
Eviva, gdzie te czasy gdy Q__ na każdym kroku musiał rzucać gromy za czyniony przez Ciebie offtopic?

Ja za nimi nie tęsknię. Popatrzcie, sami sobie dobrze radzimy i porządek jakoś jest, a w dodatku weselej, gdy nikt nie kwasi co pięć minut.

A co do pojawienia się Romulan. ENT miał pokazać przecież wojnę z Romulanami i powstanie Federacji. Romki musiały się po trochu zacząć pojawiać.

Pech, że urwali kurze złote jaja, znaczy że urwali ENT akurat wtedy, gdy coś ciekawego miało zacząć się dziać. To chyba jakaś klątwa - wszystko, co mi się naprawdę podoba, jest takie urywane.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#81 - Wysłana: 7 Gru 2008 19:22:26
Odpowiedz 
Delta

A co do pojawienia się Romulan. ENT miał pokazać przecież wojnę z Romulanami i powstanie Federacji. Romki musiały się po trochu zacząć pojawiać.


pojawiać jak pojawiać, ale oni musieli działać Takie to jestżycie Romulan.
Delta
Użytkownik
#82 - Wysłana: 7 Gru 2008 19:24:28 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Eviva
Ja za nimi nie tęsknię. Popatrzcie, sami sobie dobrze radzimy i porządek jakoś jest, a w dodatku weselej, gdy nikt nie kwasi co pięć minut.

Ale Q__ miał rację, kiedyś proporcje merytoryczność/wesoły offtop były dużo inne. Zwróć uwagę na to, że wiele osób, które tu dawniej były stałymi bywalcami przestało pisać. Mi tego brakuje.

Pech, że urwali kurze złote jaja, znaczy że urwali ENT akurat wtedy, gdy coś ciekawego miało zacząć się dziać.

Rzeczywiście szkoda, że ENT skończył gdy wykazał, że może się wybić ponad jakość swojego pierwszego sezonu.

FederacyjneMSZ
Takie to jestżycie Romulan.

Jest ciężkie i niewdzięczne -non stop trzeba spiskować.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#83 - Wysłana: 7 Gru 2008 19:28:51
Odpowiedz 
Delta

Jest ciężkie i niewdzięczne -non stop trzeba spiskować.

i zawsze można oberwać po uszach
Eviva
Użytkownik
#84 - Wysłana: 7 Gru 2008 20:07:59
Odpowiedz 
Delta
Zwróć uwagę na to, że wiele osób, które tu dawniej były stałymi bywalcami przestało pisać.

Może po prostu im już wychłódło, bo w końcu gdyby byli i ofiarnie walczyli z offtopowcami, to by sprawy wyglądały inaczej. Ale gdy kto nie chce, to go nie zmusisz. Co do merytoryczności - starczy, że gdy Ty piszesz, to zanim człowiek dotrze do końca tekstu, zapomina, co było na poczatku .
biter
Użytkownik
#85 - Wysłana: 7 Gru 2008 20:43:00
Odpowiedz 
Słusznie. Ale wróci (a przynajmniej mam nadzieję).

Q jest jak bumerang zawsze powraca.

Lepiej się nie wypowiem

No nie bądź taka wypowiedz się

Może po prostu im już wychłódło, bo w końcu gdyby byli i ofiarnie walczyli z offtopowcami, to by sprawy wyglądały inaczej. Ale gdy kto nie chce, to go nie zmusisz. Co do merytoryczności

I znowu OT Twórcy Chaosu byli by z nas dumni
Delta
Użytkownik
#86 - Wysłana: 7 Gru 2008 21:24:59 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
i zawsze można oberwać po uszach

Dobrze, że chociaż są one szpiczaste.

Eviva
bo w końcu gdyby byli i ofiarnie walczyli z offtopowcami, to by sprawy wyglądały inaczej. Ale gdy kto nie chce, to go nie zmusisz

To racja. Gdyby częściej podrzucaliby mniej "rozrywkowe" tematy to proporcje byłyby inne. Ale chyba odpuścili. Nawet Picard przestał taśmowo zakładać nowe tematy. Forum się zmieniło i stąd nostalgia dinozaura za dawnymi czasami.

Co do merytoryczności - starczy, że gdy Ty piszesz, to zanim człowiek dotrze do końca tekstu, zapomina, co było na poczatku.


Przesadzam w drugą stronę niż "siewcy chaosu". i chaos robi się jeszcze większy. Biter ma rację, "Twórcy Chaosu byli by z nas dumni".
Eviva
Użytkownik
#87 - Wysłana: 7 Gru 2008 21:35:01
Odpowiedz 
Delta

I tak Cię lubię .

A wracając do tematu, to Romulanie z ENT byli bardzo cwani. Cwańsi niż ci z TOSu, a nawet z TNG. Mógł być taki piekny sezon o pierwszej wojnie romulańskiej... i nie było. Co za strata.
Arek
Użytkownik
#88 - Wysłana: 7 Gru 2008 21:50:31 - Edytowany przez: Arek
Odpowiedz 
Eviva, do dzisiaj się nie pozbierałem po wiadomości że nie będzie więcej ENT
Delta
Użytkownik
#89 - Wysłana: 7 Gru 2008 21:51:27
Odpowiedz 
Eviva
I tak Cię lubię

Pomimo wszystkich upierdliwych wad? To rzadkość.

Mógł być taki piekny sezon o pierwszej wojnie romulańskiej... i nie było.

Może jeszcze będzie.

"Optimism, captain."
Eviva
Użytkownik
#90 - Wysłana: 7 Gru 2008 22:05:19
Odpowiedz 
Delta
Pomimo wszystkich upierdliwych wad?

Wady to też człowiek. Są taką samą składową osobowości jak zalety. Jeśli kogos akceptuje, to już w całości.


Może jeszcze będzie.


Borg zapłać za dobre słowo .
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / ENT a sprawa romulańska ;-)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!