USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Co najbardziej lubimy w Treku i dlaczego ideały?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 9 Sier 2007 19:54:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dwa cytaty ze znanych pisarzy SF b. dobrze pasujące do ideałów Treka:

Ludzkie marzenia są zapowiedzią dokonań. — Siergiej Sniegow

Wszystko może być uleczone, o ile zostanie zrozumiane. — Greg Egan

ps. realizacja trekowych ideałów w praktyce???
http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9421
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 13 Sty 2008 04:25:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Z wywiadu z Davidem Brinem, znanym autorem SF (oraz twórcą trekowej graphic novel "Forgiveness"), mającym zresztą polskie korzenie (kolejny taki przypadek po Zelaznym i LeGuin):

SW: If you were to choose a place and time to live in, when and where would you choose? And why?
DB: It is an interesting thing that people often ask. In science-fiction scenarios people ask which science-fiction world would you live in. Some people say Dune, Star Wars where you would be just at the mercy of these mutants… The most hopeful science-fiction world that portrays the world where people may actually want to be normal people in is Star Trek. But I think we can do even better.
http://www.slawcio.com/david.html

Nic dodać, nic ująć.
vieux_nouveau
Użytkownik
#33 - Wysłana: 13 Sty 2008 11:51:32
Odpowiedz 
realizacja trekowych ideałów w praktyce???
I think we can do even better.

Trochę o tym myślałem, i coraz mocniej mi się wydaje, że świat społeczny ST, gdzie nadrzędnym celem jest samorealizacja poprzez twórczą pracę. Jest bliski jednej z podstawowych tez Marksa – istotą człowieczeństwa jest praca. Tym, co wyróżnia nas spośród innych ziemskich istota jest twórcze przekształcanie otaczającego nas świata i zarazem siebie poprzez pracę. Poza tym, pracy nie należy zawężać do prostego zarabiania na chleb, to wszelka działalność, która wpływa na świat oraz na sam podmiot pracy.

Idea – każdemu wedle potrzeb, jest słuszna, jeśli wcześniejsze założenie też jest słuszne. Jeśli to praca nadaje sens człowieczeństwu, i nie ma nie pracujących jednostek, to każdemu człowiekowi należy się zapewnienie środków niezbędnych do zaspokojenia rozsądnych potrzeb – maniakalne słuchanie muzyki też jest jakąś dziwaczną formą rozwoju i jako taka domaga się uznania.

Świat ST, bez „ay day”, rachunków za "media" itp. Jest w Mojej opinii dość bliski koncepcji autora Tez o Feuerbachu.
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 13 Sty 2008 15:05:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
vieux_nouveau

Trochę o tym myślałem, i coraz mocniej mi się wydaje, że świat społeczny ST, gdzie nadrzędnym celem jest samorealizacja poprzez twórczą pracę.

Owszem, znaczne podobieństwo jest.

Idea – każdemu wedle potrzeb, jest słuszna, jeśli wcześniejsze założenie też jest słuszne.

Nie wynika. Zwłaszcza w społeczeństwie, w którym istnieje nadprodukcja dóbr i niepracujących też da się nimi bez wysiłku obdarować.

Świat ST, bez „ay day”, rachunków za "media" itp. Jest w Mojej opinii dość bliski koncepcji autora Tez o Feuerbachu.

Zwracano uwagę na takie podobieństwa, choć to jeszcze nic w porównaniu z twórczością Kena MacLeod'a, tam nawet Lenina na żywca cytują.
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 14 Sty 2008 17:58:15
Odpowiedz 
Ideały Treka wydaja się bardziej rewolucyjne (i optymistyczne) niż myślałem, skor w USA nadal powastaja tego typu kontrowersje:
http://www.pardon.pl/artykul/3675/ameryka_wybiera_ podzialy_rasowe_nadal_zywe
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 22 Sty 2008 19:41:44
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 9 Lut 2008 01:17:52
Odpowiedz 
Robert J. Sawyer o pacyfistycznych ideałach ST:
http://www.sfwriter.com/2007/11/sounds-like-canada .html

(Dostaje się też trekowym militarystom.)
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 10 Lut 2008 14:43:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Tekst o twórczościo braci Strugackich z rzutem oka na ówczesną SF made in ZSRR:
http://wkajt.republika.pl/strugaccy.htm

Czytajac o wszechstronnie uzdolnionym człowieku komunizmu nie wiem czemu cały czas maiąłem przed oczami Łysego...
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 17 Cze 2008 07:51:05
Odpowiedz 
aaa123
Użytkownik
#40 - Wysłana: 18 Cze 2008 20:04:01
Odpowiedz 
Lubię Treka za przedstawienie wizji rozwoju nauki i techniki: oglądając je wierzy się że rzeczy fantastyczne i magiczne mogą się urzeczywistnić. Urządzenia i technologie w TNG są dopracowane tak że nie straciły na aktualności nie wydają się śmieszne po dwudziestu latach.
A jeszcze bardziej lubię Treka za poruszanie głębokich problemów moralnych trapiących ludzkość(aktualnych również w świetlanych czasach Federacji) i za to że te problemy są rozwiązywane pozytywnie i mądrze.
Uwielbiam Picarda za jego rozwagę .
w ogóle TNG powalił minie na kolana .
Szkoda ze tak mało jest informacji o Gene Rodennberry'm on musiał być bardzo ciekawym czlowiekiem.
aaa123
Użytkownik
#41 - Wysłana: 18 Cze 2008 20:17:29
Odpowiedz 
Trochę o tym myślałem, i coraz mocniej mi się wydaje, że świat społeczny ST, gdzie nadrzędnym celem jest samorealizacja poprzez twórczą pracę. Jest bliski jednej z podstawowych tez Marksa – istotą człowieczeństwa jest praca. Tym, co wyróżnia nas spośród innych ziemskich istota jest twórcze przekształcanie otaczającego nas świata i zarazem siebie poprzez pracę. Poza tym, pracy nie należy zawężać do prostego zarabiania na chleb, to wszelka działalność, która wpływa na świat oraz na sam podmiot pracy.

Idea – każdemu wedle potrzeb, jest słuszna, jeśli wcześniejsze założenie też jest słuszne. Jeśli to praca nadaje sens człowieczeństwu, i nie ma nie pracujących jednostek, to każdemu człowiekowi należy się zapewnienie środków niezbędnych do zaspokojenia rozsądnych potrzeb – maniakalne słuchanie muzyki też jest jakąś dziwaczną formą rozwoju i jako taka domaga się uznania.

[/i]Też myślałam nad motywacją do pracy w czasach kiedy potrzeby materialne mogą być zaspokajane bez wysiłku. W Star Treku widzimy ludzi ciężko pracujących,wykonujących służbę i rozkazy, które nie zawsze muszą się podobać czy zgadzać z wewnętrznymi przekonaniami, a jednak ci ludzie pracują kiedy równie dobrze mogliby całymi dniami leniuchować bez żadnych konsekwencji . Tylko ile można wypoczywać? Każdemu w końcu zbrzydnie bezczynność. A robić to co sie lubi, rozwijać swoje umiejętności zgodnie z upodobaniami nie męczy,jest raczej rozrywką i chyba na tym polega poświęcenie się pracy w warunkach kiedy nie trzeba zarabiać na utrzymanie.
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 19 Cze 2008 03:43:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
aaa123

jeszcze bardziej lubię Treka za poruszanie głębokich problemów moralnych trapiących ludzkość(aktualnych również w świetlanych czasach Federacji) i za to że te problemy są rozwiązywane pozytywnie i mądrze.
Uwielbiam Picarda za jego rozwagę .
w ogóle TNG powalił minie na kolana .


Pięknie powiedziane . (Tak pięknie, że aż Cię nie opieprzęz za nie użycie opcji "edytuj".)

Też myślałam nad motywacją do pracy w czasach kiedy potrzeby materialne mogą być zaspokajane bez wysiłku. W Star Treku widzimy ludzi ciężko pracujących,wykonujących służbę i rozkazy, które nie zawsze muszą się podobać czy zgadzać z wewnętrznymi przekonaniami, a jednak ci ludzie pracują kiedy równie dobrze mogliby całymi dniami leniuchować bez żadnych konsekwencji . Tylko ile można wypoczywać? Każdemu w końcu zbrzydnie bezczynność. A robić to co sie lubi, rozwijać swoje umiejętności zgodnie z upodobaniami nie męczy,jest raczej rozrywką i chyba na tym polega poświęcenie się pracy w warunkach kiedy nie trzeba zarabiać na utrzymanie.

Słuszna argumentacja, brzmiąca zresztą identycznie jak podobne rozważania w "Najeździe z przyszłosci" Jamesa P. Hogana (który Ci polecam).

(A taka sytuacje ekonomiczna zwykło isę nazywać post-scarcity economy.)

ps. dość złośliwe ujęcie tego jak wyglądały ideały ST w posszczególnych seriach:
http://www.stardestroyer.net/Empire/Essays/TrekSta ndards.html
Eviva
Użytkownik
#43 - Wysłana: 19 Cze 2008 08:58:58
Odpowiedz 
A ja przypomnę wypowiedź pewnego księcia, spytanego, czemu ozenił się z biedną i brzydka, skoro miał iść za siódma górę i siódmą rzekę po piekną i bogatą.
- Ideały to piekna rzecz. Ale ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko.

Swoją drogą, wiecie, z czego to?
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 19 Cze 2008 09:16:04
Odpowiedz 
Eviva

- Ideały to piekna rzecz. Ale ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko.

Czyli Ty ideałów ST nie cenisz? Wyłącznie uszy Spocka?
Eviva
Użytkownik
#45 - Wysłana: 19 Cze 2008 09:42:32
Odpowiedz 
Q__
Ależ, jak tak możesz?! Jasne, że cenię! I to jak jeszcze! Tylko doskoczyć do nich niełatwo. Nawet sami bohaterowie musieli podejmować decyzje niejednoznaczne moralnie, z czego wniosek, że Rodenberry et consortes sami wiedzieli, ze życie potrafi odrzeć wszystko z najpiękniejszych nawet idei.
A co do uszu Spocka - fakt, że sa urocze, ale to nie one przyciągnęły mnie do Treka. więcej. Jeśli idzie bowiem o szaloną lubow względem ich właściciela, to ta zmora przyplątała się do mnie dopiero pod koniec pierwszej emisji trzeciej serii. Zatem na początku ogladałam z zupełnie innych pozycji ideowych.
Domko
Użytkownik
#46 - Wysłana: 19 Cze 2008 09:47:43
Odpowiedz 
Eviva
Swoją drogą, wiecie, z czego to?

Z kabaretu Potem, oczywiście.
Eviva
Użytkownik
#47 - Wysłana: 19 Cze 2008 09:52:40
Odpowiedz 
Domko

Bingo! Jednak nie tylko w Treku jesteśmy podobni.
Domko
Użytkownik
#48 - Wysłana: 19 Cze 2008 10:45:24
Odpowiedz 
Na YouTube jest tego mnóstwo - odświeżałem sobie pamięć nie tak dawno.
aaa123
Użytkownik
#49 - Wysłana: 20 Cze 2008 20:52:52
Odpowiedz 
Q.
No rzeczywiście złośliwie opisane ideały Treka w tym linku, w ten sposób to można wszystko obedrzeć z uroku .
Wytłumacz mi (kobiecie ) co zrobiłam źle z tą edycją, zacytowałam zaznaczoną treść, napisałam ją kursywą, a potem napisałam od siebie już normalnie i co jest nie tak ?????
Eviva
Ten książę to jakiś minimalista był.
Eviva
Użytkownik
#50 - Wysłana: 20 Cze 2008 20:59:53
Odpowiedz 
A na samym dole znów ktoś dopomina się o pokazanie Żydów w ST

I tego nie rozumiem, przecież Leonatd Nimoy jest Żydem z pochodzenia... (Zresztą był fanowska teoria tłumacząca pocdobieństwo wolkańskich i żydowskich gestów tym, ze Żydzi mają wolkańskie geny, bo Wolkanie gościli kiedyś na Ziemi.)


Jedno Wam powiem: gdy walnęła mnie jak obuchem wieść, że Leonard Nimoy jest Żydem, pomyślałam:
"Jak tak, to niech żyją Żydzi!"
W końcu Żydem był też Michael Landon, którego bardzo lubię i cenię, jest nim Mel Brooks, Leonard Cohen i, jak się okazuje, dobra połowa facetów, których z jakiegoś powodu kochałam.
Może ktoś jeszcze doda parę nazwisk?
aaa123
Użytkownik
#51 - Wysłana: 20 Cze 2008 21:27:03
Odpowiedz 
Pochodzenie żydowskie ma mój kolega z liceum którego bardzo lubiłam, był chrześcijaninem, ale jego matka pochodziła z żydowskiej rodziny. Jakoś nikt nie robił z tego afery, a chłopak był mądry , sympatyczny i ogólnie lubiany. Ja osobiście nic nie mam do Żydów i nie znoszę upolityczniania kwestii Żydowskiej,podziałów na Żydów i Nieżydów. To są tacy sami ludzie jak wszyscy,no może inni kulturowo, ale jest wiele odmiennych kultur i nikt nie robi z tego problemu. Żydzi to inteligentni ludzie,są silni i dużo mogą zdziałać dzięki rozumowi i wzbudzają strach że mogą okazać się lepsi, pewnie dlatego są dyskryminowani, a ponieważ nie uznali Mesjasza to stali się łatwymi kozłami ofiarnymi dla rozładowania frustracji innych nacji.
Żydzi są wśród nas i nie ma potrzeby robić z tego jakiejś oddzielnej ideologii.
Madame Picard
Moderator
#52 - Wysłana: 20 Cze 2008 21:30:10
Odpowiedz 
Eviva

W końcu Żydem był też Michael Landon, którego bardzo lubię i cenię, jest nim Mel Brooks, Leonard Cohen i, jak się okazuje, dobra połowa facetów, których z jakiegoś powodu kochałam.
Może ktoś jeszcze doda parę nazwisk?

Wiliam Shatner, żeby daleko nie szukać . Co zapewne tylko pogłębi Twoją miłość do tego narodu .
Eviva
Użytkownik
#53 - Wysłana: 20 Cze 2008 21:45:02
Odpowiedz 
Madame Picard

Ażebyś wiedziała! No, jeśli on też - to zaczynam być filosemitką.
Tak na marginesie, żydowskie wyjaśnienie tego słowa:
Filosemita, to taki antysemita, co lubi Żydów.
Q__
Moderator
#54 - Wysłana: 22 Cze 2008 01:35:09
Odpowiedz 
aaa123

No rzeczywiście złośliwie opisane ideały Treka w tym linku, w ten sposób to można wszystko obedrzeć z uroku .

To raczej złośliwość pod adresem epigonów, którzy w kolejnych częściach nastawili się tylko na "tluczenie kasy"...

Madame Picard

Wiliam Shatner, żeby daleko nie szukać . Co zapewne tylko pogłębi Twoją miłość do tego narodu .

No i Leonard Nimoy rzecz jasna.
Eviva
Użytkownik
#55 - Wysłana: 22 Cze 2008 08:28:06
Odpowiedz 
Q__
No i Leonard Nimoy rzecz jasna.

To wie każdy. Dlatego powtarzam, że skoro tak, to niech żyją Żydzi. W końcu, nie czarujmy się, bez nich Star Trek by nie powstał. A bez Nimoya nie byłoby Spocka takiego, jakiego znamy i kochamy (no, to to moze nie wszyscy).
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 23 Cze 2008 03:16:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

A bez Nimoya nie byłoby Spocka takiego, jakiego znamy i kochamy

Co mi przypomniało jedna anegdotę:

Julian Tuwim - wielki polski poeta był pochodzenia żydowskiego i fakt ten rzutował na stosunek do niego różnych ludzi. Miał swego “etatowego ” przeciwnika w koledze po piórze A. Nowaczyńskim, który nie przepuszczał żadnej okazji by dopiec Tuwimowi. Na jednej z uroczystości na cześć Tuwima Nowaczyński wzniósł toast: ” - Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez “ana Tadeusza”, nie ma “ana Tadeusza bez Jankiela. Niech żyje Tuwim! Tuwim niewiele się namyślając “odziękował” również toastem: - Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez “ana Tadeusza”, nie ma “ana Tadeusza” bez Jankiela, nie ma Jankiela bez cymbałów. Niech żyje Nowaczyński….
Eviva
Użytkownik
#57 - Wysłana: 23 Cze 2008 07:05:54
Odpowiedz 
A Julian Tuwim to jeden z mych ulubionych poetów (zaraz po Gałczyńskim).
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#58 - Wysłana: 24 Cze 2008 20:16:50 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
żydzi nieżydzi, ale zasze POLSCY ŻYDZI i nic tego nie zmieni, w 1947r. w Knsessecie ( izraelska niższa izba) krążyła anegdota że gdyby nie było 2 deputowanych z palestyny , mozna byłoby mówić po Po Polsku ( Knesset liczy 100 osób), wszyscy dotychczasowi premierzy i prezydenci pochodza z Polski.
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 12 Lis 2008 00:50:47
Odpowiedz 
Wracając do właściwego tematu. Ideały ST po katolicku:
http://www.catholica.com.au/ianstake/060_it_201007 .php
czyli.. odnajdź swojego wewnętrznego Kirka.
Beyond
Użytkownik
#60 - Wysłana: 12 Lis 2008 10:51:26 - Edytowany przez: Beyond
Odpowiedz 
vieux_nouveau

To faktycznie jedna z tez Marksa i jak całe ich mnóstwo pożyczona (i - w szerszym kontekście - wypaczona) od jego mistrza filozoficznego Hegla, który szeroko się rozpisywał o kształceniu (zarówno teoretycznym jak praktycznym) i jego znaczeniu dla człowieka. Sama idea natomiast jest równie stara jak filozofia, a zapewne i starsza. I jeśli lubimy i cenimy startrekowego Picarda, to zapewne właśnie dlatego, że jest w pełnym tego słowa znaczeniu człowiekiem wykształconym; czego w żadnym wypadku nie należy mylić z posiadaniem wiedzy czy technicznych umiejętności.

I tutaj dochodzimy do miejsca w którym "ideał sięga bruku", a od strony pozytywnej - do pojęcia "wykształciucha"; wyabstrahowanego z całego politycznego kontekstu i ujętego w jego wewnętrznym sensie: określenia człowieka, który posiada wiedzę, czy techniczne umiejętności, ale nie jest człowiekiem wykształconym. Nie jest to pojęcie puste i dlatego ze smutkiem trzeba z dużą dozą wątpliwości patrzeć na świat ST w tej mierze w jakiej jest on światem ludzi realizujących ideał kształcenia. Wydaje się, że stosunkowo niewiele osób jest na kształcenie podatnych (a przynajmniej nie w znacznym stopniu), niewiele osób ma strukturę osobowości o tej otwartości spojrzenia, filozoficznej ciekawości świata, zdolności cenienia wiedzy jako wiedzy, a nie środka na drodze do celu; wznoszenia się ponad swój partykularny interes czy obawy wobec nieznanego, wobec innego; widzenia w zagadce okazji do lepszego poznania siebie, do poszerzenia horyzontów, nieustającej zdolności dziwienia się światem (przypomina to nowotestamentowe wskazanie, ażeby być jak dziecko?).

Pytaniem jest - czy to wina wychowania, czy jednak również i genów. Można łatwo stwierdzić - pytając rodziców - że różnice w tym względzie są dostrzegalne już w bardzo młodym wieku (jedno dziecko będzie obserwować lecące ptaki i coś usiłować rodzicom wytłumaczyć, inne będzie w tym samym czasie ciągać kijek i uderzać krzaki, czy skakać po kretowiskach objawiając znudzenie każdą próbą zainteresowania go czymś kontemplatywnym).
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Co najbardziej lubimy w Treku i dlaczego ideały?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!