USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / bylem w kinie na Star Trek Beyond
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#31 - Wysłana: 15 Sier 2016 16:30:32
Odpowiedz 
Seybr
Nawet Hermaszewski całował się z Iwanczenkowiczem.
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 15 Sier 2016 17:17:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Tobie się chyba nudzi, bo zwykle wtedy w takie tony wpadasz...

EDIT:
Obiecane - zamieszczone:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1636
Ktoś pozbierał zamieszczone przeze mnie linki i dodał parę zdań komentarza, ale... słowo się rzekło.(Swoją drogą... Ciekawe... ktoś z nas ukrył się za pseudo, czy kolejny czytelnik strony głównej się objawił?)

EDIT:
A nie, sorry, jest linkowy wkład własny Elendila:
http://www.ditl.org/film-page.php?Film=ST-B&ListID =Reviews
Tego (dotąd) na forum nie wrzucałem .
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 18 Sier 2016 18:21:58
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#34 - Wysłana: 18 Sier 2016 22:00:45
Odpowiedz 
W sumie na plus idzie że twórcą chciało się wymyślić podtytuł, wbrew modzie na numerowanie filmów.
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 18 Sier 2016 23:58:08
Odpowiedz 
MarcinK

Ale pewnie dlatego, że sami nie wiedzieli czy bardziej pasuje trójka czy trzynastka.
krzychu
Użytkownik
#36 - Wysłana: 19 Sier 2016 20:56:24 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
podtytuly sa mega fajne

star trek into darkness

star trek beyond

ale takze

terminator bunt maszyn

terminator ocalenie

ale tez

star wars nowa nadzieja

star wars przebudzenie mocy
Peterski
Użytkownik
#37 - Wysłana: 20 Sier 2016 14:05:04
Odpowiedz 
Tak zbiorczo się wypowiem...

Nie rozumiem hejtu na STB... film jak film, nie nudzi, wygląda efektownie. I błagam, bez gadania, że to film akcji, a nie poważne kino scifi... filmy ST nigdy nie były powaznym kinem scifi ;)

Scenariusz. Nie zgodzę się, że napisany na kolanie. Moim zdaniem przemyślany nieźle, ale... padł ofiarą montażystów. Widać to wyraźnie choćby w wątku Kralla, którego Wielkie Objawienie pojawia się późno, bez żadnych wcześniejszych sygnałów, które mogły widza na to naprowadzać (zgodnie z zasadą pistoletu wiszącego na ścianie) - praktycznie znikąd, takie deus ex machina. W dodatku tak późno, że nawet nie ma się czasu na przemyślenie tegoż objawienia. A szkoda, bo pomysł był całkiem fajny i jakby dać mu więcej czasu, to może coś by z tego było.

Poza tym jednak, widać że scenarzyści (w tym Pegg) dobrze "łapią" postaci i dialogi i "zingery" wypadają bardzo naturalnie i zabawnie tam, gdzie trzeba.

Stacja Yorktown.... Owszem, imponująca, ale przesadzona. Takich cudów nie budowali nawet w 24 wieku ;) Pomijam głupotę budowania super-mega-hiper stacji obok niezbadanej mgławicy, w której może siedzieć chgw co ;) Chyba lepiej by było, gdyby to po prostu była jakaś planeta, nie wiem. Albo coś nieco bardziej wiarygodnego wizualnie ;)

Kolorowi kosmici mi nie przeszkadzają. Ktoś tu rzucił, że wyglądają absurdalnie. Serio? A tysiąc odmian kosmitów wyglądających jak ludzie z czymś przyklejonym na czole nie wygląda absurdalnie? Kiedyś po prostu nie było na to budżetu czy technologii, więc mieliśmy tylko sam latex. Chociaz zgodzę sie, że mogli dorzucic dla równowagi paru Andorian ;)

Sceny akcji. Owszem, widowiskowe (zwlaszcza te w kosmosie), aczkolwiek te na planecie juz troche irytowaly, zwlaszcza bijatyki - montaz zdecydowanie zbyt szybki, az glowa bolala.

Fabula jako taka... nic odkrywczego, ale badzmy realistami - zaden kinowy ST nie mial szczegolnie oryginalnej fabuly. OK, pare infantylizmów bylo (typu rozwalanie pierdyliona stateczków "muzyką klasyczną"), superbroń Kralla w sumie na cholerę była mu potrzebna, ale można przymknąć oko. Nie takie babole w trekach przeżyliśmy ;) Ale generalnie fabula nie nudzila, to najwazniejsze.

Co do twierdzen niektorych, ze slabszy od oczekiwan wynik STB to efekt jakiegos tam urojonego bojkotu... Sorry, ale to nie tak. To po prostu wynik slabej kampanii promocyjnej - zwiastuny byly marne, o filmie mowiono niewiele, Paramount nie potrafil nakrecic 'hajpu' (vide Suicide Squad z Warnera - hajp nieziemski, a film do dupy). Star Trek nie jest tak mocną marką kinową jak Gwiezdne Wojny, które same się nakręcają (a mimo to kampanie promocyjne są szalone), wiec brak odpowiedniej promocji i letnia premiera odbily sie na wyniku finansowym (chociaz pewnie do 250m dobije).
Co ciekawe, pomimo slabszego wyniku, juz zapowiedziano czternasty film - i od razu ze bedzie Thor. Widac dostali nauczke, ze trzeba promowac od poczatku, a nie na miesiac przed premiera ;)

A to czepianie sie, ze Sulu jest gejem... O matko z córką, serio? Rok 2016, a ludziom takie coś przeszkadza? I to w Star Treku???
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 20 Sier 2016 14:22:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Peterski

Peterski:
Stacja Yorktown.... Owszem, imponująca, ale przesadzona. Takich cudów nie budowali nawet w 24 wieku ;)

Wiesz, po Warp 10 co to ściska cały Wszechświat do rozmiarów +/- promu klasy II, po komputerach biurkowych co symulują tenże Kosmos w skali 1:1 itp. to ja bym się tej Yorktown tak nie czepiał. W końcu mówimy o cywilizacji półbogów*.

* expl. Sisko

Peterski:
Co do twierdzen niektorych, ze slabszy od oczekiwan wynik STB to efekt jakiegos tam urojonego bojkotu... Sorry, ale to nie tak

A masz na to jakieś konkretne statystyki?

ps. Byłem na Beyond po raz drugi. Tym razem tak na chłodno. Pierwszych 15 min. filmu - pomijając tych nieszczęsnych miniaturowych Obcych zachowujących się jak małpy (i podobnie potraktowanych - gdzie słynna dyplomacja GF???)* to jest czysta perfekcja, nie wiem czy nie kawałek kinowego Treka pod pewnymi względami lepszy od TMP, w każdym razie godnie kontynuujący pokazywanie Federacyjnej utopii zapoczątkowane w tamtym - Wielkim - filmie. (Brawo za budkę Transporterową - to było świetne.) Potem (miałem rację, że dostaniemy powtórkę skruktury narracyjnej IM 2?) - od momentu kiedy Swarm atakuje - dostajemy jedną wielką akcyjną dłużyznę. Nie ma ona, co prawda, przesadzonego tempa Transformers Bay'a, ani poprzednich filmów Abramsa, przetykana jest wolniejszymi momentami i scenkami, w których bohaterowie mają okazję zaistnieć w stylu jaki znamy z TOS (wyjątkiem jest Scotty - znacznie przeszarżowany na tle oryginału, ale b. sympatyczny), jest tam też sporo - nieźle wypadającej - Jaylah, jednym słowem jest to wszystko mniej męczące niż "Transformers 2-3" i "Avengers", ale - mimo paru(nastu) błyskotliwych zdań w prezencie dla fanów - równie puste** i nudne. (Ok. są tam ze trzy-cztery zdania pozwalające doszukać się w działaniach Kralla jakiegoś sensu, jak to czyni Madame Picard.) Znacznie lepiej wypada w kategorii kosmicznych akcyjniaków SW EP VII, ma więcej substancji. (Miały jej też jakby ciut więcej dwa poprzednie filmy, acz czy były lepsze? To inna kwestia... Z pewnością mniej Trekowate.) No i potem dostajemy finał. Z deka nieortodoksyjny wizualnie, ale też dobry.

Z niuansów "technologicznych" (trudno pisać to bez cudzysłowu)... Abronath i wysysanie życia? Fabularnie prawie ich nie ma. Co liczę na mały plus (naciągene są, ale da się je przeoczyć, tym samym nie rażą). Cudownie sprawny Franklin? No, niby Jaylah przy nim grzebała lat parę, ale jest to jeden z bardziej naciąganych wątków w historii ST... (Z tym, że sam NX-326 fajnie wygląda. Zwl. w scenie wyłączania kamuflażu.)

Co do strony wizualnej... Baza Kralla i planeta, na której leży pachną tanizną jak na blockbuster. Niektórzy Obcy też - faktycznie - brzydko tandetni. Ale statek, mundury***, Yorktown, sceny kosmiczne - to wypada znakomicie. Chciałbym, żeby ta estetyka zagościła w ST na dłużej. Pasuje do założeń Roddenberry'ego.

Czyli są w Beyond elementy, które witam z entuzjazmem. B. szczerym Ale całościowo uważam, że Treka stać na znacznie więcej. Film ST bez dialogów, o których da się dyskutować i technologii godnej analiz? Meh. Pod tym względem wolę już nawet FC.
(Nadto pojawia się pytanie czy warto przesiedzieć w kinie 2 godziny, dla +/- 20 min. wartych oglądania?)
I nadal twierdzę, że to lepszy Trek, ale gorszy film niż dwa poprzednie.

* Choć można to uznać za kanoniczny hołd dla Galaxy Quest.

** Dodatkowy minus za - excuse le mot - dupowatość Uhury - dwa razy zostaje sam na sam z Krallem, widzi jak ten się bierze do mordowania i... tylko patrzy... A pokazała wszak, że potrafi walczyć.. (Rozumiem, że Edison poprawiony był silniejszy, ale że nie spróbowała? Ona?)

*** Te TOSowo-TMPowate. Te niebieskie obnaszane przez Kirka i Chekova nie maja sensu Podwójnie. Raz: bo nie stanowią aluzji do ENT jednak (czyli nie są uzasadnione fabularnie). Dwa: kiedy się zdążyli w toto przebrać?
Peterski
Użytkownik
#39 - Wysłana: 20 Sier 2016 17:19:37
Odpowiedz 
Co do mundurów, to rozumiem że to jakis kombinezon survivalowy, pewnie będący na wyposażeniu kapsuł.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 20 Sier 2016 17:22:42
Odpowiedz 
Peterski

Zgadzam się, że to coś jak słynne kurtki z TMP, TWoK i "The Cage"... Ale nadal nie wiem kiedy się w toto ustroili...
The_D
Użytkownik
#41 - Wysłana: 20 Sier 2016 19:08:20
Odpowiedz 
Peterski:
Co ciekawe, pomimo slabszego wyniku, juz zapowiedziano czternasty film

Wynik słabszy, ale nie wtopa (już na siebie zarobił, a będzie zarabiał jeszcze przez lata: VOD, telewizje, wydania BR, reedycje, edycje zbiorcze, figurki, modele itd.) No a są aspekty niefinansowe, takie jak np. podtrzymanie zainteresowania marką, zwłaszcza, że mimo wyniku film raczej nie zostanie zapamiętany jako zły, przynajmniej wśród zachodnich krytyków.

Q__:
A masz na to jakieś konkretne statystyki?

Chyba nikt takich nie robi. Ale po prostu sądzę, że zaangażowanych fanów, tzn. takich którzy śledzą takie rzeczy na bieżąco nie ma tyle, żeby wyjaśnić tę różnicę. Takie milionowe wyniki nabijają jednak głównie "casuale".
MarcinK
Użytkownik
#42 - Wysłana: 20 Sier 2016 19:45:39
Odpowiedz 
Q__:
Byłem na Beyond po raz drugi

Jednak chcesz by film odniósł sukces?
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 20 Sier 2016 21:20:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Peterski

Peterski:
Co ciekawe, pomimo slabszego wyniku, juz zapowiedziano czternasty film

Owszem. Zauważmy jednak, że tuż po premierze. Wynik otwarcia był słabszy niż poprzednio, ale wciąż niezły. Ostry spadek oglądalności przyszedł później - to raz.
Ponadto Paramount z CBSem są b. zajęte udowodnianiem, że wiedzą, co robią. Taka zapowiedź może być częścią tej propagandy sukcesu - to dwa.
BTW. bywały już przypadki cancelacji szumnie zapowiadanych kolejnych części, więc...

MarcinK

MarcinK:
Jednak chcesz by film odniósł sukces?

Raczej czasem trudno odmówić narzeczonej. (Zwł. gdy jest przekonana, że wspólne pójście na Beyond będzie świetnym prezentem dla mnie.)

ps. Esensyjna recenzja ST XIII:
http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=2308 2

I ciekawostka - fani SW o Beyond:
http://star-wars.pl/Forum/Temat/20172
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 24 Sier 2016 00:38:33
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#45 - Wysłana: 24 Sier 2016 21:11:29
Odpowiedz 
Peterski:
Nie rozumiem hejtu na STB... film jak film, nie nudzi, wygląda efektownie. I błagam, bez gadania, że to film akcji, a nie poważne kino scifi... filmy ST nigdy nie były powaznym kinem scifi ;)

To zależy co rozumiesz pod pojęciem: ,,ambitne kino SF". Jeśli jest to coś w rodzaju Odysei kosmicznej 2001, to rzeczywiście Star Trek raczej się nie kwalifikuje - być może za wyjątkiem TMP - ale jeśli na myśli masz filozofującą space operę, to Trek zalicza się do tego grona. Filmy osadzone w realiach Abramsverse właśnie dlatego mnie nie interesują i dlatego olałem Beyond; poprzednie Treki potrafiły - jedne lepiej drugie gorzej - łączyć w sobie elementy rozrywkowe i filofoficzno-etyczne, w nowych filmach tego nie ma. To po prostu do bólu sztampowe filmy akcji made in Hollywood - na dodatek śmiem twierdzić, że mają one słaby scenariusz i słabą reżyserię. Jeśli będę chciał obejrzeć sobie jakiegoś akcyjniaka to sięgnę sobie po jakiegoś Marvela, a nie po Treka.
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 24 Sier 2016 22:05:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
słabą reżyserię

Co do reżyserii, to Beyond ma jednak świetny wizualny klimat, przynajmniej w pierwszych kilkunastu minutach (nie żebym zaraz całość zachwalał). Popatrz (a jest to i tak najmniej ciekawy moment początkowej części w/w filmu):
http://www.youtube.com/watch?v=kEIjNeqIftw
krzychu
Użytkownik
#47 - Wysłana: 25 Sier 2016 03:52:15
Odpowiedz 
ciekawe czy jakies studio by sie pokusilo stworzyc treka tak teatralnego jak tos czy lexx

czy te technologie zostaly bezpowrotnie utacone i mamy cyfryzacje czyli np beyond
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 25 Sier 2016 07:29:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
krzychu

krzychu:
ciekawe czy jakies studio by sie pokusilo stworzyc treka tak teatralnego jak tos czy lexx
czy te technologie zostaly bezpowrotnie utacone

Cóż... Wystarczy popatrzeć na TOSowe fanfilmy typu Starship Exeter, Star Trek: New Voyages/Phase 2, Starship Farragut czy Star Trek Continues, by stwierdzić, że ten styl żyje i ma się dobrze (a raczej było tak do momentu ogłoszenia wiadomych wytycznych).
Z czego ambicją ekipy NV/P2 było wierne odtworzenie TOSowych dekoracji (teraz im to biznesowo procentuje), ekipa STC zaś poświęciła się rekonstrukcji TOSowego stylu filmowania... co poszło im na tyle dobrze, że jeden z ich odcinków... został pomylony z TOSem przez... pracownika CBSu (słynna sprawa chwilowego zniknięcia "The White Iris" z YouTube).

(Owszem, można zwrócić uwagę, że wszystkie te fanprodukcje, choć teatralne jak TOS, posiłkują się w scenach kosmicznych CGI, ale... po pierwsze: CGI trafiły do Treka jeszcze na etapie B&B, w VOY; po drugie: i sztuka klasycznego kosmicznego modelarstwa nie umarła - "Moon" dowodem.)

Picard

Jeszcze a propos:
Picard:
Jeśli będę chciał obejrzeć sobie jakiegoś akcyjniaka to sięgnę sobie po jakiegoś Marvela, a nie po Treka.

"Wrath of Khan I think delivers the most satisfying of the action we ever saw in the Trek films because every sequence was setup by the narrative, and every engagement had fairly major consequences. It kept the "sheer spectacle" to a minimum and instead focused on using everything to drive the narrative, character, and themes."
http://www.trekbbs.com/threads/cbs-paramount-sues- to-stop-axanar.278077/page-1161#post-11724095

Złote słowa. Do dedykowania twórcom wszelkich Treków oficjalnych i fanowskich.
Akcja w Treku nie jest złem ("TBoBW" dowodem); niepotrzebna akcja w Treku jest wielkim złem.
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 6 Paź 2016 19:05:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Drobna ciekawostka autobiograficzna. Jak wiecie byłem w kinie na Beyond dwa razy (raz na to polazłem - ten zwrot idealnie odda moje ówczesne nastawienie - ze zwykłej ciekawości, choć na Phoenixie ów film bojkotowałem, w sensie nie dawania newsów; drugi raz narzeczona, jak pisałem, mnie wyciągnęła, głupio było odmówić, choć nie miałem śladowej ochoty ponownie na toto iść), ale przełom nastąpił gdy obejrzałem film po raz trzeci. Od niechcenia sięgnąłem po jakiegoś pirata g*** jakości na CDA, bo mi coś potrzebne do dyskusji było, jakiś szczegół... I... wtedy doceniłem... może dlatego, że nie musiałem wysiadywać fotela w czasie scen nicniewnoszącej akcji . I - mało tego- zauważyłem jak bardzo praca kamery przypomina nie tylko TMP (co rzucało się w oczy już na etapie trailerów), ale i sceny z seriali - TNG & DS9. Jak babcia Paris z neoKirkiem gada to jest to b. w duchu (wizualnym) np. dyskusji Picarda z tym Maxwellem co się na Cardassian zasadzał czy kłótni Sisko z Nechayev (mam porównanie akurat do tych scen, bo je w zbliżonym czasie na TY oglądałem), praca kamery taka sama.

Taak... Paramount może i solidnie zapracował na klęskę za to co robi od lat z ST, ale Beyond na aż tak zły wynik nie zasłużył, nie na przegraną z NEM, mimo wszystko... (Tam nie było scen, które bym śledził w niemym zachwycie, jak mi się to przydarzyło w wypadku większej części początkowych 15 minut ST XIII, nawet za pierwszym razem, jak byłem stuprocentowo na nie.)
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / bylem w kinie na Star Trek Beyond

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!