USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Star Trek Beyond a wcześniejsze Treki
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 23 Maj 2016 22:43:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Był podobny temat o "dwunastce"*, teraz czas na doszukiwanie się nawiązań do poprzedników w części następnej...

Z rzeczy pewnych:
- zagłada Enterprise'a - nawiązanie do ST III i zarazem kontynuacja recyklingowej tradycji ST XII,
- przesłanie społeczne (jakieś będzie) - tradycja ST-jako-takiego,
- dynamiczne przebijanie się przez drzwi - NEM (tu Krall i jego pomagierzy, tam Picard wpadający na mostek Scimitara**),
- Franklin - nawiązanie kształtem do klasy NX,
- neoKirk szalejący na motocyklu, w goglach - kojarzy się z Łysym szalejącym ARGO, zarazem nawiązuje do sceny motocyklowej z "jedenastki" (którą zresztą pokażą chyba w retrospekcji...)...

Kto da więcej?

* sam zakładałem:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=3556

** porównajmy zresztą:


krzychu
Użytkownik
#2 - Wysłana: 23 Maj 2016 23:09:59 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
mi sie wydaje ze duzo sie bedzie dzialo na planecie niz w kosmosie

pozatym ciekawy sposob ataku male statki kosmiczne taranujace i przebijajace enterprise
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 23 Maj 2016 23:21:41
Odpowiedz 
krzychu

No, fajnie, a do których poprzednich części to jest nawiązanie?
krzychu
Użytkownik
#4 - Wysłana: 23 Maj 2016 23:29:20 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
no w sumie nie mam przeczytalem Twoj post Q zbyt szybko i bez zrozumienia
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 23 Maj 2016 23:37:14 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
krzychu

Skoro uczciwie to przyznajesz to będę miły i znajdę w Twoim poście nawiązanie, acz dość negatywne. Piszesz:
krzychu:
duzo sie bedzie dzialo na planecie niz w kosmosie

A to samo zarzucano INS i "dwunastce" - czyli trynd trwa.

No i - jak już zestawiamy te części - Jaylah walczy w jednej z trailerowych scen dość podobnie do neoKhana - nowa szkoła kirk fu?
Korrd
Użytkownik
#6 - Wysłana: 24 Maj 2016 00:22:34
Odpowiedz 
Oto moje, mocno naciągane, typy

Kirk włóczący się po białych korytarzach Enterprise - TMP ;
Kirk i McCoy przy flaszce - TOS, ST III i ST V ;
Pokój, który chyba robi za astrometrics - Voyager, ale też trochę GEN ;
Drydock - TMP, ST II, GEN, NEM ;
Abordaż Enterprise - ST III (pewnie w połączeniu z tym, o czym pisał Q__) i NEM ;
Niebieski ludzik liczy na zdecydowany odwet Kirka, niczym Khan w ST II i Sybok w ST V ;
Wspinaczka bez asekuracji - ST V :D ;
Jeńcy, zakładnicy - ST II, ST V, w mniejszym stopniu INS ;
Postać zmuszona przez okoliczności do współpracy z kimś z głównych bohaterów (tu raczej ze Scottym), posiadająca przy tym inne cele i interesy niż Gwiezdna Flota - ST IV ;
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 24 Maj 2016 00:49:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Korrd

Korrd:
Oto moje, mocno naciągane, typy

Wcale nie takie naciągane.

Korrd:
Kirk włóczący się po białych korytarzach Enterprise - TMP

Faktycznie! Tak się zastanawiałem z czym mi się kojarzy ten korytarz, ten wysoki kołnierz, ta specyficzna kirkowa mina (w trochę innej scenie, jak już ich atakują)... I już wiem:


(Co zresztą oznacza, że Abrams z Linem mają u mnie po małym plusie - obaj udowodnili, że lubią w jakimś stopniu styl TMP.)

Korrd:
Kirk i McCoy przy flaszce

Jeszcze scena w mieszkaniu Kirka w TWoK:


Choć najbardziej skojarzyli mi się inny kapitan i inny lekarz, czyli Pike i Boyce z "The Cage":
Korrd
Użytkownik
#8 - Wysłana: 24 Maj 2016 01:52:31
Odpowiedz 
Q__:
Jeszcze scena w mieszkaniu Kirka w TWoK:

Tak, miałem na myśli ST II, "ST III" wpisało mi się przez przypadek

Q__:
Choć najbardziej skojarzyli mi się inny kapitan i inny lekarz, czyli Pike i Boyce z "The Cage":

Oby nie byli tacy drętwi, jak oni (zwłaszcza oryginalny Pike) ;)
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 24 Maj 2016 13:26:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Korrd

Korrd:
Oby nie byli tacy drętwi, jak oni (zwłaszcza oryginalny Pike)

Cóż, mnie tam a oryginalna roddenberry'owska drętwość (nie mylić z nieznośną drętwością bermanowską, bo ta jest jednak inna) się podobała i wydawała na swój sposób bardziej realistyczna i bardziej serio niż późniejsze - skądinąd fajne - przerysowanie różnych Trekowych postaci (zwł. TOSowego Big Trio, acz nie tylko, nawet Picard i Data są na swój sposób teatralni).
Natomiast bohaterowie filmów z Abramsverse (z drobnymi wyjątkami typu Robau, Pike) i tak są (byli dotąd?) drętwi, ale w jeszcze innym stylu - częściowo mogło to wynikać z aktorskich niedostatków Pine'a, częściowo pewnie z myślenia: "robimy blockbustera, po co się przejmować jakąś psychiką bohaterów?" (tylko Urban się z tego wyłamuje, bo jego Bones jest zarazem spłaszczeniem i przerysowaną karykaturą tego kelley'owego, ale - choć użyłem dość mocnych określeń - jest w tej bonesowatości akceptowalny, zostało w nim dość z oryginalnego McCoy'a*).

* Choć, owszem, można mieć nadzieję, że Pegg z Linem planują wycisnąć z pozostałych postaci podobne minimum akceptowalności... (Inna sprawa, że Pegg ze swoim bohaterem chyba sobie nie poradził - jego neoScotty jest jeszcze bardziej akcentem komicznym, błaznem wręcz, a jeszcze mniej klasycznym Scottym - nawet tym z późnych filmów, gdzie dryfował w mało poważnym kierunku - w tym trailerze, niż był w dwu poprzednich filmach...)
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 11 Cze 2016 16:08:39
Odpowiedz 
W temacie... czyli spotkanie nowej załogi ze starą:
https://vimeo.com/169956317
Parę zdań komentarza:
http://www.treknews.net/2016/06/09/tos-new-star-tr ek-movie-crew-video-mashup/
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 1 Sier 2016 00:20:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
By nie skupiać się na minusach... Tak sobie myślę, że jedną z podstawowych zalet Beyond, niekoniecznie jako filmu per se, ale w oczach fanów jest jego - że tak to ujmę - kanonotwórczość.

Zobaczcie... Był kiedyś FC, film, który sam jego scenarzysta nazywał z ironią popcornowym, film - w dużej mierze - głupi jak stołowe nogi, ale jednak w fandomie b. lubiany, b. popularny. Czego było to zasługą? W sporym stopniu, z pewnością, najlepszej strony wizualnej od czasu TMP, ale sądzę, że również tego, jak wiele ów film wnosił nowego do kanonu, rozszerzając obraz świata przedstawionego. Nowe mundury (fakt, niby debiutowały w DS9, ale to na potrzeby FC zostały wymyślone), rzut oka w przeszłość wszechświata ST (owszem, depczący cenione fanoniczne ustalenia i chronologie, owszem, to co pokazano niezbyt trzymało się kupy, ale zawsze pewne rzeczy zobaczyliśmy na ekranie po raz pierwszy, choćby tytułowy Kontakt z Wolkanami), wreszcie Sovek i - tak pobudzające wyobraźnię fanów - Steamrunnery i Akiry, znaczy: spory upgrade parku maszynowego GF, w - modnym wtedy - bardziej militarystycznym kierunku.

B. podobnie, a nawet lepiej, mamy w ST XIII. Zdecydowane - a b. roddenberry'owskie z ducha - rozstrzygnięcie kwestii stacji kosmicznych w Treku. Jednoznaczne przesądzenie pewnej istotnej sprawy obyczajowej w duchu dawno oczekiwanym zarówno przez fanów (HF, NV), jak i przez Roddenberry'ego z Gerroldem. Wprowadzenie nowej, ciekawej, klasy okrętów połączone z częściowym wypełnieniem białej plamy ziejącej po ENT.
Tak naprawdę, jeśli będą powstawać nowe Treki (a wiemy, że tak ma być), jest spora szansa, że będą sięgać do tego (Discovery w kwestii gejowskiej zdaje się, że sięgnie), a nawet jeśli nieprzesadnie, to przynajmiej fandom dostał nowe zabawki, które wpłyną na kształt dalszych dyskusji o sposobie w jaki jest urządzony świat ST. Beyond wniósł nowe utopijne elementy do Trekowej utopii. Ba, można chyba rzec, że nie było filmu ST, który wniósł do kanonu tyle ci ten.
(Aha: najlepszy wizualnie od czasu TMP też jest.)
Parura123
Użytkownik
#12 - Wysłana: 1 Sier 2016 16:35:36
Odpowiedz 
To teraz kilka moich:
- podarta koszula Kirka po próbie negocjacji z tymi małymi obcymi na początku. Nawiązanie do każdego odcinka TOSu

- w tej scenie gdy Krall pokazuje jak pobiera życiową energię z innych (czy co on tam robi) jedna z ofiar jest redshirtem. Zgodnie z zasadą, że każdy redshirt musi zginąć

- po powrocie na przyjęciu urodzinowym toast for absent friends - ST III

To tylko moje wrażenie czy tak jest, że z prawie każdej bójki Kirka ratuje albo Spock, albo szybka teleportacja?
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 1 Sier 2016 17:30:51
Odpowiedz 
Parura123

Parura123:
podarta koszula Kirka po próbie negocjacji z tymi małymi obcymi na początku.

Taak, to jest już słynne:


Parura123:
Nawiązanie do każdego odcinka TOSu

No, może nie każdego, ale wielu.

Parura123:
gdy Krall pokazuje jak pobiera życiową energię z innych (czy co on tam robi) j

Przy czym samo to - choć TOS znał podobne bzdurstwa - brzmi raczej jak in-joke nawiązujący do Marvela - Vulture miaĺ podobny sprzęt:
http://marvel.wikia.com/wiki/Adrian_Toomes_(Earth- 616)#History#Rejuvenation_and_Return_to_Normalcy
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 6 Sier 2016 21:52:50
Odpowiedz 
Trochę o easter eggs w "trzynastce". Często są to różne żartobliwo-aluzyjne sposoby czczenia Jubileuszu:
http://www.youtube.com/watch?v=P0WMeRUerBk
Madame Picard
Moderator
#15 - Wysłana: 7 Sier 2016 21:47:36
Odpowiedz 
To może ja też wspomnę o tym, co mi przychodzi do głowy tak na szybko:

*rozbijający się na planecie spodek okrętu - GEN
*atakujący okręt rój... nie wiem czego, stateczków? dronów? - odcinek VOY "Swarm"

Dodam jeszcze, że w warstwie ideowej (bo stoję na stanowisku, że Beyond wbrew pozorom warstwę ideową posiada) film bardzo przypomina mi ST VI - tam też mieliśmy "tych złych", którzy chcieli wojny zamiast pokoju.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 7 Sier 2016 22:07:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
takujący okręt rój... nie wiem czego, stateczków? dronów? - odcinek VOY "Swarm"

W sumie do premiery byłem przekonany, że to będzie ten sam Swarm (Rój).

Madame Picard:
Dodam jeszcze, że w warstwie ideowej (bo stoję na stanowisku, że Beyond wbrew pozorom warstwę ideową posiada) film bardzo przypomina mi ST VI - tam też mieliśmy "tych złych", którzy chcieli wojny zamiast pokoju.

Czytając Twoją wykładnię ST XIII miałem to samo skojarzenie.
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 21 Sier 2016 16:20:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kolejne nawiązania...

Kirk wchodzący na mostek z kubkiem (z logo GF) w garści (i Scotty gadający z Keenserem w maszynowni i pijący coś z filiżanki) - słynna scena z filiżanką kapitana Sulu w ST VI i nieco mniej słynny kubkowy fetysz twórców HF (czyżby Lin, Pegg lub Jung znał/znali ten fan-serial?). (A, jeszcze Kaśce zdarzało się pijać kawę na mostku.)

Początkowa scena "dyplomatyczna" - humor (i design Obcych) b. w stylu Galaxy Quest (wiadomo, GQ to Trek).

MACO, narodziny Federacji - wiadomo, mocna continuity z ENT.

Sceny walki z udziałem Uhury - kontynuacja jej - znanego z paru odcinków TOS, TAS "The Lorelai Signal" i ST III - wizerunku twardej zawodniczki (niestety niekonsekwentna - to co pisałem o jej biernym gapieniu się gdy Krall zabija).

Początkowe minuty ciągnące całość mocno w górę (bo znacznie lepsze od reszty filmu) - FC, "jedenastka".

Finał - sam fakt dania załodze Ent-A na miejsce zniszczonego statku - ST IV; ogólnie sentymentalny klimat sceny - tradycja Trekowych finałów w ogóle.

Wiceadmiralski stopień dla Jamesa Tyberiusza oraz Spock opuszczający załogę (a raczej tylko noszący się z takim zamiarem tym razem), by jednak do niej wrócić - dwa kolejne nawiązania do TMP.

Villain okazujący prawdziwe oblicze po czasie - "dwunastka" (gdzie Harrison okazał się Khanem) i INS (gdzie Son'a okazali się Ba'ku); nawet NEM (gdzie Shinzon okazał się 1. człowiekiem, 2. klonem Picarda) i HF (gdzie Siroc okazał się ostatnim z gatunku, który stworzył Grey, a Grey - maszynami).

Niebezpieczne technologie pozostałe po starożytnej cywilizacji (TU: statki, drony,Abronath, itd.) - gdzie indziej Doomsday Machine, iconiańskie wirusy, androidy z "What Are Little Girls Made Of?" i "Prototype".

Anomalie terenu uniemożliwiające Transport - standard TNG.

Pasy - wycięta scena NEM, poniekąd teź TMP.

Beastie Boys jako "muzyka klasyczna" - komiksy o Aquamanie jako "mitologia klasyczna" w AND (AND to też Trek).

Franklin unoszący się na wodzie (tego stawu z Yorktown) - neoEnt wynurzający się z wody w ST XII (od biedy też zanurzony w wodzie Bounty w ST IV).

Prymitywne uzbrojenie i Transporter Franklina - technologie ENT.

Scotty ewakuujący się w torpedzie - ludzie Khana w torpedach w STID.

Załoganci wyssani w Próżnię - ENT, "jedenastka", bodaj i NEM.

Troska by wylądować na placu Yorktown gdzie nie ma ludzi - nawiązanie do beztroskiego rozbicia Vengeance w San Francisco (w ST XII) - swoista "korekta" - pokazanie, że załoga Kirka przejmuje się jednak życiem innych.

Kirk i Krall sunący w 0 g - przypomina sceny latania ze statku na statek (też w 0 g) w NEM i "dwunastce".

Punkt gdzie sztuczna grawitacja wariuje - ENT "Broken Bow".

No i obowiązkowe bójki Kirka - TOS, filmy TOS.

Nadprogramowo - Kirk biorący z wieszaka kolejny mundur GF przypomniał mi Setha Brundle'a z "Muchy" mającego szafę pełną identycznych ubrań. Celowa aluzyjka?

Główna discontinuity - w scenie spotkania z Jaylah Scotty wypada jak fajtłapowaty (i nieco tchórzliwy) nerd-intelektualista. Jest to sprzeczne z TOSowym wizerunkiem Scotta jako twardziela (bywało, że dowodził redshirtami z ochrony) i uczestnika bójek*. (Nie dostał serum superżołnierza jak w Prime Timeline, czy co? )

* http://www.youtube.com/watch?v=cqgAT34ZekY
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 22 Sier 2016 18:37:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Skoro o discontinuity mowa... Jeszcze jeden rażący buraczek cuchnący.

Zwróciliście uwagę na scenę gdy Spock i McCoy poruszają się korytarzami i Bones znajduje umierającego załoganta* wyssanego z energii przez Kralla (obrazek tego redshirta był już linkowany).
Chwilę potem wpada Spock goniony przez drony i obaj panowie uciekają.

* to właśnie on był badany za pomocą diagnostic wrap...

Otóż do Spocka może i to pasuje ("the needs of the many..."), ale porzucenie pacjenta bez słowa to nie jest coś, co by zrobił McCoy. Nie wiem czy powinien się uprzeć targać ze sobą konającego (przy sile Spocka nie jest to awykonalne), czy - przeciwnie - zadać mu jakiś coup de grâce (wiemy, że praktykował eutanazję, minimum raz), czy po prostu zgłupieć nie wiedząc co robić (tu pacjent, tam strzelające roboty), albo stanąć do desperackiej walki (krzycząc "By Grabthar's Hammer...! czy coś w tym stylu ), ale nie porzucić pacjenta bez słowa, nie Bones!

(Tym bardziej, że daje to paskudny obraz podwójnych standardów - o Spocka się dba, bo kumpel - i jeden z bohaterów głównych - o mięso armatnie - nie. Może to i pasuje trochę do praktyki TOS, ale nie do ideałów ST. I jest całkowicie out-of-character.)


ps. Po stronie związanych z McCoy'em plusów wypada natomiast Beyond policzyć to niedokończone - Transporter zadziałał - bonesowe "I'm a doctor, not a... ".
dreadnought
Użytkownik
#19 - Wysłana: 31 Gru 2016 23:53:44 - Edytowany przez: dreadnought
Odpowiedz 
Pisałem tu ostatnio 10 lat temu jako uczeń gimnazjum, a dzisiaj forum nadal wygląda tak samo, jakby zamrożone w czasie, dziwne uczucie... Czyżby petryfikacja obecnego stanu technicznego strony i uczynienie z niej fantrekowego muzeum było zamierzone?

Zauważyłem jedno odniesienie do poprzednich odsłon "Star Treka", o którym nie wspomnieliście, a mianowicie złotą myśl Jamesa T. Kirka i swego czasu moją ulubioną sentencję: "Nieznane nie istnieje, są tylko rzeczy tymczasowo ukryte, chwilowo niezrozumiane". Pojawiła się w "Beyond" i w oryginalnym serialu podczas przemowy motywacyjnej kapitana do załogi.

Film oceniam jednak jako schematyczny i pozbawiony "trekowej" emocji, a w rezultacie nudny, co rzadko mi się zdarza po seansie kolejnych produkcji osadzonych w świecie "Star Treka". Czy to Rihanna śpiewa na końcu?

P.S. W tytule tego wątku jest dość częsty i denerwujący błąd interpunkcyjny - w j. polskim przed "a" użytym w funkcji tzw. spójnika łącznego nigdy nie pojawia się przecinek (w przeciwieństwie do "a" jako spójnika przeciwstawnego, kiedy znaczy tyle, co "natomiast").
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 1 Sty 2017 16:29:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
dreadnought

dreadnought:
Pisałem tu ostatnio 10 lat temu jako uczeń gimnazjum

Miło Cię widzieć ponownie zatem . Czy mogę spytać jaki nick wówczas miałeś?

dreadnought:
Czyżby petryfikacja obecnego stanu technicznego strony i uczynienie z niej fantrekowego muzeum było zamierzone?

Powiedzmy, że sporo z nas jest przywiązanych do tradycji, acz i jakieś dyskusje o unowocześnieniu nie tak dawno temu się toczyły.

dreadnought:
Film oceniam jednak jako schematyczny i pozbawiony "trekowej" emocji, a w rezultacie nudny, co rzadko mi się zdarza po seansie kolejnych produkcji osadzonych w świecie "Star Treka".

Z ciekawości: czy to pierwszy film ST, który robi na Tobie takie wrażenie, czy podobne odczucia towarzyszyły Ci już podczas oglądania wcześniejszych pozycji?

dreadnought:
Czy to Rihanna śpiewa na końcu?

Indeed. Była już o tym mowa zresztą.

dreadnought:
W tytule tego wątku jest dość częsty i denerwujący błąd interpunkcyjny - w j. polskim przed "a" użytym w funkcji tzw. spójnika łącznego nigdy nie pojawia się przecinek (w przeciwieństwie do "a" jako spójnika przeciwstawnego, kiedy znaczy tyle, co "natomiast").

Sprawdziłem - masz słuszność - poprawiłem .
http://www.prosteprzecinki.pl/przecinek-przed-a

Dziękuję .
 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Star Trek Beyond a wcześniejsze Treki

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!