USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Czy Cumberbath powinien grać Khana?
 Strona:  ««  1  2  3 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#61 - Wysłana: 6 Paź 2013 13:04:41
Odpowiedz 
Eviva:
Dowód jest prosty - taki się urodził (jak sam powiedział), zatem była to wada genetyczna. W XXIV wieku raczej nie był to wynik zakażenia matki różyczką czy toksoplazmozą...

Ponowie, proszę o dowód płynący z ekranu.

Mav:
Jak pójdziesz do lekarza to się spytaj jak funkcjonują zdrowe nerki, wątroba, serce, kończyny itd. Nie ma być jednego wzoru, po prostu ludzie mają się rodzić zdrowi. Ma się wyeliminować wady i choroby, a nie udoskonalać człowieka czy zmieniać mu psychiki. Skoro ludzie w Federacji są tak odpowiedzialni to spokojnie mogliby tą granice ustalić i przestrzegać.

A skąd wiesz, że tak nie jest? W ST człowiekowi można bez trudu zregenerować skórę w ciągu paru sekund, można mu przeszczepić sklonowaną nogę - patrz Nog -, wiemy też, że są medykamenty pozwalające hodować nowe organy - pacjentka z usuniętą nerką w ST IV -, a nawet w ostateczności przeszczepić cały rdzeń kręgowy - TNG Ethics. I nie trzeba się tu bawić w żadne manipulacje genetyczne aby to osiągnąć. Wiemy też, że dzieci z rzeczywistymi wadami genetycznymi są leczone ale, że Bashir do takiego leczenia się nie kwalifikował. O przypadku Geordiego zaś nie wiemy nic konkretnego.

Mav:
Nie rozśmieszaj mnie tym przykładem. Miliony, całe pokolenia kalek i chorych dzieci ma cierpieć, bo być może jakaś technologia protez uratuje kolonie?
Przede wszystkim jednak Geordi nie rzucił wizorem w planetę, nie przyleciał okręt z wielką repliką wizora, którą potem doczepili do Enteprise, oni tylko zastosowali technologie na której wizor działał, więc on dał tylko wskazówkę, nie był fizycznie potrzebny do tej akcji z deflektorem. Bez niego też można było to zrobić, tylko ktoś musiał wpaść na taki manewr.

Cóż, spockowy utylitaryzm się kłania: potrzeby większości... Skąd wiesz też, że Geordi cierpi z powodu swojego stanu? Z serialu w żaden sposób to nie wynika. I ciekawe, że jednak bez tego VISORA nie byli w stanie wpaść na odpowiednie rozwiązanie, które uratowało by kolonie. Po prostu nie mieli takiej technologii i za Chiny nie byli jej w stanie wynaleźć, bo zwyczajnie nie była im ona potrzebna.

Też fajnie, że kompletnie zignorowałeś mój przykład z TNG Enemy- to jak był mu potrzebny VISOR by uratować życie czy nie?


Mav:
Dostarcz mi dowodu, że nie była. Jak napisała Eviva, sam powiedział, że się taki urodził, więc w czym masz problem?


Nie muszę, bo to Ty twierdzisz, że była to wada genetyczna w takim wypadku CIĘŻAR DOWODU SPOCZYWA NA TOBIE!


Toudi:
Tak naprawdę potrzebowaliśmy byś New Star Trek, wziąć co najlepsze z tego co nam już zaserwowana i zrobić z tego coś nowego z wyraźnym odcięciem się od starego. Żadnym bohaterów łączących oba uniwersa, żadnych crossoverów. Wyraźnie zaznaczyć, że to trek, pozytywna wizja ludzkości, ale nie kontynuacja wizji GR

Eee, tam ja tak jak GR jestem całkowicie przeciwny transhumanizmowi. Tutaj całkowicie się z twórcą ST zgadzam.
Mav
Użytkownik
#62 - Wysłana: 6 Paź 2013 15:37:54
Odpowiedz 
Picard:
Cóż, spockowy utylitaryzm się kłania: potrzeby większości... Skąd wiesz też, że Geordi cierpi z powodu swojego stanu? Z serialu w żaden sposób to nie wynika

Ty oglądasz TNG czy tylko udajesz? Geordi ma ciągłe bóle głowy z powodu visora, nauczył się jakoś z tym żyć, ale to raczej przyjemne nie jest. Jest jeszcze kilka dowodów na to, że chciałby mieć normalne oczy, musiałbym sobie przypomnieć.

Picard:
Też fajnie, że kompletnie zignorowałeś mój przykład z TNG Enemy- to jak był mu potrzebny VISOR by uratować życie czy nie?

Napisałem, że jak urodziłby się bez nóg, to by siedział w domu na Ziemi i w ogóle by mu nic nie zagrażało. Po prostu ten przykład jako słuszność visora jest idiotyczny. Niech ma visor, bo w jakimś odcinku mu to pomogło... żenada. W takim razie niech wszyscy w federacji noszą visory?

Picard:
Nie muszę, bo to Ty twierdzisz, że była to wada genetyczna w takim wypadku CIĘŻAR DOWODU SPOCZYWA NA TOBIE!

Ty twierdzisz, że nie była, więc udowodnij.
Picard
Użytkownik
#63 - Wysłana: 7 Paź 2013 00:01:19
Odpowiedz 
Mav:
Ty oglądasz TNG czy tylko udajesz? Geordi ma ciągłe bóle głowy z powodu visora, nauczył się jakoś z tym żyć, ale to raczej przyjemne nie jest. Jest jeszcze kilka dowodów na to, że chciałby mieć normalne oczy, musiałbym sobie przypomnieć.

Przytocz mi cytat na poparcie tezy jakoby miał ciągłe bóle głowy. A co do tego, że rzekomo chciał by mieć normalne oczy: to raz, proszę o cytat na poparcie tej tezy. Dwa: ludzie zawsze pragną tego czego nie mogą mieć, a później nie raz trudno im żyć z konsekwencjami takiego daru. Widać Geordi zdaje sobie z tego sprawę skoro w TNG Hide And Q odrzucił propozycje przywrócenia wzroku.

Mav:
Napisałem, że jak urodziłby się bez nóg, to by siedział w domu na Ziemi i w ogóle by mu nic nie zagrażało. Po prostu ten przykład jako słuszność visora jest idiotyczny. Niech ma visor, bo w jakimś odcinku mu to pomogło... żenada. W takim razie niech wszyscy w federacji noszą visory?

Jakby nie miał nóg to by mu je sklonowali a'la Nog. We Flocie służą też ludzie na wózkach inwalidzkich - patrz jedna pani z DS9, która pochodziła z planety o niskiej grawitacji. A co do rzekomej idiotyczności tego argumentu to powiedz to Geordiemu, który bez tego gadżetu by zginął. Sorry, ale to jest fakt. I nie mówię, że każdy na stałe musiał by mieć VISOR ale wyposażenie drużyn wypadowych w podobne ustrojstwa mogło by być niekiedy przydatne.

Mav:
Ty twierdzisz, że nie była, więc udowodnij.

Nic nie twierdzę. Mogła być, albo nie być. To Ty twierdzisz, że była więc to na Tobie spoczywa ciężar udowodnienia tej tezy.
Mav
Użytkownik
#64 - Wysłana: 7 Paź 2013 01:36:29
Odpowiedz 
Picard:
Przytocz mi cytat na poparcie tezy jakoby miał ciągłe bóle głowy.

Bodajże w drugim sezonie była scena w której Geordiego bada dr. Pulaski i mówi mu o opcji odbudowy noaturalnych oczu. I wtedy pada kwestia, że odczuwa bóle głowy. Nie pamiętam, który to był odcinek drugiego sezonu, może ktoś pomoże?

Picard:
Widać Geordi zdaje sobie z tego sprawę skoro w TNG Hide And Q odrzucił propozycje przywrócenia wzroku.

Przecież oni odrzucali te dary, żeby pokazać Rikerowi, że nie ma co się szczycić mocą, że ich tym nie kupi.
Q__
Moderator
#65 - Wysłana: 15 Sty 2014 01:36:30
Odpowiedz 
Fanowski żarcik producenta Saladina w sprawie Khana z "dwunastki":

Of course he said his name was Khan, but not Khan Noonien Singh. I realize it's a stretch beyond words to even suggest this, but he could be using the title of 'Khan' rather than the name Khan. LOL. (And I hope you know that I'm joking.)
http://forums.startreknewvoyages.com/index.php?top ic=13610.msg152756#msg152756

Znaczy: można przyjmować wersję, że mamy dwu różnych Khanów?
Toudi
Użytkownik
#66 - Wysłana: 15 Sty 2014 06:58:55
Odpowiedz 
Ta a załoga Ent to nie bohaterowie tylko ludzie mające ich przezwiska...
Q__
Moderator
#67 - Wysłana: 18 Lut 2014 13:29:53
Odpowiedz 
Ciekawostka rodem z komiksu Star Trek: Khan #4:
http://www.trektoday.com/content/2014/01/star-trek -khan-4/#more-31685
Jeśli dobrze rozumiem Marcus usiłował wmówić Khanowi, że nie jest on nijakim Khanem, a Johnem Harrisonem, komandorem GF... (Nie wiem tylko czy amnezję sam u niego wywołał, czy powstała z innych przyczyn... i jak z wyglądem tego Khanoharrisona było.)

Więcej o całej serii:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Star_Trek:_Khan
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Star_Trek:_Khan

ps. Uwaga, to było o Treku
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 19 Lut 2014 20:58:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Są informacje o piątym albumie serii Khan:
http://www.startrek.com/article/first-look-final-k han-adventure-star-trek-khan-5
Mówi się tam już wprost - ustami neoKirka - o tym że Marcus celowo przerobił Khana*. A ja po raz kolejny żałuję, że historie z Abramsverse powstałe przy współudziale Orciego to komiksy, a nie - dajmy na to - webisody czy produkcje direct-to-DVD. Owszem jest tam dużo fanboyskiego łopatologicznego dopowiadania, które tak lubi nasz Picard , ale widać, że jest u podstaw tego jakaś koncepcja (czasem nawet spójna i logiczna). Kanonizacja tego wszystkiego b. by pomogła filmom.

* Jak widać:













(Przy okazji wyjaśnia się też sprawa torped.)
Toudi
Użytkownik
#69 - Wysłana: 20 Lut 2014 07:05:17
Odpowiedz 
Logiczne spójne to to nie jest.
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 20 Lut 2014 09:04:03
Odpowiedz 
Toudi

Powiem tak... By móc rozkoszować się amerykańską SF - a nie jeździć po niej od góry do dołu jak Lem - musiałem wyrobić sobie daleko posunięty kontekstualizm ocen. I powiem tak... Na tle tego co pokazały filmy z Abramsverse (i te Bermana wcześniej) to się prawie trzyma kupy, a przy tym luki wypełnia.
Toudi
Użytkownik
#71 - Wysłana: 20 Lut 2014 11:46:31
Odpowiedz 
No te kilka stron nie. Nie da się tego zaakceptować.
Już zam wstęp, gdzie neoKirk mówi o tym, że Khan "twierdzi", a Khan, czuje się oburzony i opowiada coś, co musiał opowiedzieć wcześniej, by neoKirk mógł powiedzieć, że khan twierdzi...

Potem mamy, że Khan wysadził Praxis. Potem, że nie miał pamięci, ale robił genialne rzeczy. Potem, że ni z tego ni z owego pamięć odzyskał i nikt tego nie zauważył.

Potem, że podrobił rozkaz Markusa i nikogo nie zdziwiło, ze umieszczają ciała w torpedach. Ani nigdzie nie został po tym ślad.

A gdy już wiedzą, że Harris zdradził, to nikt nie sprawdza jego pracy. Nie sprawdził czy nie sabotował torped?

I najważniejsze taki bystrzak jak Khan powinien zauważyć, że oskarżenie neoKirk nie jest zaprzeczeniem historii Khana, tylko stwierdzeniem, że Khan nie ma dowodów na poparcie swojej historii, na co Khan zaczyna ją dalej opowiadać, jakby to był dowód.

Ach i jeszcze Khan nie mógł inaczej przemycić swoich ludzi, niż sztuczka z torpedami, a przecież miał dostęp do np transportera i mógł ich wszystkich odesłać w bezpieczne miejsce....

Także ja nie wiem gdzie tu logiczna spójność.
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 20 Lut 2014 12:04:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Toudi:
Także ja nie wiem gdzie tu logiczna spójność.

Dobra. Trafiony-zatopiony. Wiem kiedy dalej nie bronić swojej tezy.

Ale... i tak Orci et cons. mają u mnie dwa plusy - pierwszy, malutki za to, że mamy tu do czynienia, mimo wszystko, z fabułą, a nie z odklejającymi się od siebie scenkami, jak w najnowszych kinowych Trekach.
Drugi, całkiem spory, za sięgnięcie po klasyczny schemat ożywionego i poddanego brzydkim manipulacjom odmrożeńca (kłania się "Homo divisus" Fiałkowskiego, ostatnio wznowiony w jednym z tych dwu tomów) oraz - iście dickowskie - pytanie o tożsamość (Quaid się równie wkurzył jak poznał prawdę). Zresztą sam pomysł, by zrobić z historycznego zbrodniarza tabula rasa i użyć do swoich celów - choć przewrotny - ma swój urok (a po drodze przypomina się jeszcze "Najemnik" Banksa, acz tam się to zupełnie inaczej skończyło).

I stanowczo wolałbym, mimo wszystko, zobaczyć to w filmie (zamiast wprowadzonego ot tak niespodziewanie białego Khana), niż w nadobowiązkowym komiksie, także dlatego, że znacząco poszerzyłoby to warstwę problemowa ID. (Tak samo w "jedenastce" boleśnie zabrakło choćby paru scenek z "Countdown", które by silniej ustanawiały łączność ze starym kanonem, prezentując jednocześnie adwersarza, i choćby jednej z "Nero" tłumaczącej gdzie ów przyjemniaczek zimował 20 lat. Mogły być np. wsadzone w retrospekcje.) Smutne zresztą to pójście Paramountu w ślady SW PT - tu też bez EU nie rozbieriosz.
Q__
Moderator
#73 - Wysłana: 7 Kwi 2014 18:09:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#74 - Wysłana: 12 Cze 2015 06:17:25
Odpowiedz 
Eviva
Użytkownik
#75 - Wysłana: 12 Cze 2015 07:04:03 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__:
Różnie można oceniać jego Khana, ale najwyraźniej Cumberbatch jest wybitny:

Powiem tak: pierwotna koncepcja Khana nie wytrzymałaby zderzenia z Cumberbatchem, ale teraz już niełatwo byłoby odrzucić jego interpretację. była prawdziwie świetlanym punktem "dwunastki". A czy jest wybitny? Nie wiem. W dzisiejszych czasach każdy aktor, który nie jest durną wydmuszką w hollywoodzkim stylu, wydaje się genialny.
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 12 Cze 2015 20:11:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
teraz już niełatwo byłoby odrzucić jego interpretację. była prawdziwie świetlanym punktem "dwunastki"

Ja wiem? Mnie się jednak zdaje, że najlepiej ukazało (i zdefiniowało) Khana "Space Seed" (Fraa zapewne się zgodzi).
Khan Cumberbatcha jest o tyle ciekawy, ze pokazuje jak gruntownie przerobiło Khana pranie mózgu Marcusa ("Star Trek: Khan" się kłania). Może i zachował inteligencję, ambicję i łatwość popadania w monomanię dawnego siebie, ale jego odruchy, sposób mówienia, styl bycia - to wszystko pasuje bardziej do komandora GF, Johna Harrisona, niż do dalekowschodniego despoty z czasu Eugenics Wars.
Eviva
Użytkownik
#77 - Wysłana: 12 Cze 2015 20:23:57
Odpowiedz 
Q__:
to wszystko pasuje bardziej do komandora GF, Johna Harrisona, niż do dalekowschodniego despoty z czasu Eugenics Wars.

Bo też w Abramsverse wcale nim nie jest, Borg raczy wiedzieć jakim sposobem. To po prostu zupełnie inna postać, w zasadzie tylko imię to samo.
Q__
Moderator
#78 - Wysłana: 12 Cze 2015 20:42:46
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Bo też w Abramsverse wcale nim nie jest, Borg raczy wiedzieć jakim sposobem.

Jak nie jest, jak był:

http://www.startrek.com/article/first-look-idws-kh an-1

http://www.trektoday.com/content/2013/12/star-trek -khan-3/
Eviva
Użytkownik
#79 - Wysłana: 13 Cze 2015 07:21:39
Odpowiedz 
No tak, komiksy. Sposób na dośpiewanie tego, co w filmie nie widać. Świat zwariował.
 Strona:  ««  1  2  3 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Czy Cumberbath powinien grać Khana?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!