USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Czy Cumberbath powinien grać Khana?
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 25 Sier 2013 23:24:50
Odpowiedz 
Zgadzacie się z Wangiem*, ze facet nie powinien dostać tej roli, czy też nie?

* vide:
https://twitter.com/GarrettRWang/status/3360506142 55628288

Tak, próbuję ożywić forum wszczynając flame'a.
mozg_kl2
Użytkownik
#2 - Wysłana: 25 Sier 2013 23:31:22
Odpowiedz 
Q__

zgadzamy się. Nie rozumiem fenomeny tego aktora. Wszyscy się nim tak podniecają, a dla mnie jest jakis taki bezpłciowy. Oryginalny miał w sobie taką "mongolską" dzikość władcy-despoty. Ten wygląda jak conamniej szkolna po pierdółka. To trochę jak ze starą i nową Uhurą. Stara była damą, nowa to szkolna podlotka.
Toudi
Użytkownik
#3 - Wysłana: 25 Sier 2013 23:47:39
Odpowiedz 
Źle obsadzona rola...
Arek
Użytkownik
#4 - Wysłana: 25 Sier 2013 23:56:05 - Edytowany przez: Arek
Odpowiedz 
Też jakoś specjalnie mi nie pasował, ale i tak pozostawił po sobie chyba najlepsze wrażenie z głównej obsady [cała reszta albo nie miała szansy, albo ją zmarnowała z tego co pamiętam]
Eviva
Użytkownik
#5 - Wysłana: 26 Sier 2013 07:55:08
Odpowiedz 
Cumberbatch przynajmniej jest aktorem, i to dobrym. Reszta obsady aktorów udaje.
Mav
Użytkownik
#6 - Wysłana: 26 Sier 2013 11:29:04
Odpowiedz 
Na pewno jest lepszy niż ten poprzedni szpanujący wyrzeźbioną klatą, chwalący się swoją super inteligencją, a jednocześnie podejmującym głupie decyzję pod wpływem prostych emocji.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 26 Sier 2013 12:09:05
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Cumberbatch przynajmniej jest aktorem, i to dobrym.

Ale czy dobrym Khanem?

Mav

Mniej campowy, to prawda i bardziej dynamiczny (co wygląda na przeszarżowanie rodem z gry video, ale jest sensowne, wbrew pozorom). Kanon jednakowoż gwałci (poniekąd, bo w erze terapii genowych...).

ps. Czy mogę prosić o bardziej rozbudowane wypowiedzi?
Mav
Użytkownik
#8 - Wysłana: 26 Sier 2013 12:27:02 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
(poniekąd, bo w erze terapii genowych...).

Star Trek niestety się ośmieszył jeśli chodzi o inżynierie genetyczną. Z TNG wynika wyraźnie, że ludzie odrzucili genetykę. Jest to śmieszne, bo inżynieria genetyczna to najpotężniejsze narzędzie w rękach człowieka, dające niesamowite wręcz możliwości. Oczywiście jest też ta bardzo zła i ponura strona medalu (przeróżne mutanty, podział społeczny na zmodyfikowanych i nie itd.), ale przecież ludzie w Treku są odpowiedzialni, wyewoluowali, wiec dlaczego pozbawiają się dobrej strony inżynierii genetycznej? Bzdura. Niech zrezygnują z torped fotonowych, bo przecież mogą służyć w niepowołanych rękach jako narzędzie zagłady.

Niestety Trek Abramsa kontynuuje tą bzdurę. Przyszłość, super technologia, a Bones nawet nie ma pojęcie jak działa Khan... Potwierdza się to, o czy już wcześniej mówiłem, że wiele wad Treków Abramsa wynika ze zbytniego czerpania z kanonu, a nie odchodzenia od niego, jak uważa wielu krytyków.
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 26 Sier 2013 12:33:16
Odpowiedz 
Mav

Mav:
ale przecież ludzie w Treku są odpowiedzialni, wyewoluowali, wiec dlaczego pozbawiają się dobrej strony inżynierii genetycznej?

Może naczytali się "Podróży dwudziestej pierwszej" Lema, albo co gorsza ich przodkowie fundnęli sobie coś w tym samym stylu co tamtejsi Dychotończycy?

Mav:
że wiele wad Treków Abramsa wynika ze zbytniego czerpania z kanonu, a nie odchodzenia od niego

To prawda, niektóre jednak i z odchodzenia...
Toudi
Użytkownik
#10 - Wysłana: 26 Sier 2013 13:35:23
Odpowiedz 
Q__:
ps. Czy mogę prosić o bardziej rozbudowane wypowiedzi?

Prosić zawsze można, ale czy będzie ci dane?

Mav:
Star Trek niestety się ośmieszył jeśli chodzi o inżynierie genetyczną. Z TNG wynika wyraźnie, że ludzie odrzucili genetykę. Jest to śmieszne, bo inżynieria genetyczna to najpotężniejsze narzędzie w rękach człowieka, dające niesamowite wręcz możliwości.

Zgadzam się z tobą, co do możliwości genetycznych, ale należy pamiętać, że to ciągle rozwijana dziedzina nauki, która wciąż ma więcej niewiadomych niż pewnych. A przeszło 30 lat temu było jeszcze ciemniej. Roddenberry przyjął, że genetyka będzie zła, że mimo wszystkich swoich plusów będzie działać na szkodę ludzkości, nie jej korzyść. (choćby Gattaca). Jest to założenia, które z naszego punktu widzenia wydaje się głupia, ale to nie znaczy, że wówczas też tak było.
Obecnie grupa przeciwników genetyki jest duża, wystarczy przejrzeć wiadomości odnośnie GMO.

Skoro więc Roddenberry przyjął, że w jego uniwersum w głównym nurcie zakazano genetyki, to się tego trzymajmy. Zostawmy genetykę szalonym naukowcom.

Są rzeczy w historii nauki, które z różnych powodów zdarzało się odkrywać na nowo, bo zatracono o nich wiedzę z jakiegoś powodu. Pewno gdyby poszukać to w średniowieczu coś się zgubiło i trzeba było w odrodzeniu na nowo odkrywać.

Więc nie wydaje się być niczym sprzecznym, ze wiedza Bonesa o genetyce będzie niska, w końcu w teorii po drodze powinna być j wojna, która sporo wiedzy wymazała.
Mav
Użytkownik
#11 - Wysłana: 26 Sier 2013 22:05:52
Odpowiedz 
Q__:
Może naczytali się "Podróży dwudziestej pierwszej" Lema, albo co gorsza ich przodkowie fundnęli sobie coś w tym samym stylu co tamtejsi Dychotończycy?

Dzienniki Gwiazdowe... Wiesz, że ciężko mi się układa z książkami, więc nie wiem jak to zrozumieć. W "Podróży dwudziestej pierwszej" była ta rasa z robotami wierzącymi w Boga i Dychotończycy zmieniający ciała?

Toudi

Nie uwierzę, że tak zaawansowana cywilizacja, tak pokojowo nastawiona, uważająca się za tak odpowiedzialną, tak dbającą o swoich i nie tylko swoich obywateli, o swoje zdrowie, zrezygnowała by z takich możliwości jakie daje inżynieria genetyczna? Pozwoliliby umierać dzieciom, cierpieć starcom, narażać siebie na choroby, które mogłaby genetyka wyeliminować?
Toudi
Użytkownik
#12 - Wysłana: 26 Sier 2013 22:22:05
Odpowiedz 
Mav:
Nie uwierzę, że tak zaawansowana cywilizacja, tak pokojowo nastawiona, uważająca się za tak odpowiedzialną, tak dbającą o swoich i nie tylko swoich obywateli, o swoje zdrowie, zrezygnowała by z takich możliwości jakie daje inżynieria genetyczna? Pozwoliliby umierać dzieciom, cierpieć starcom, narażać siebie na choroby, które mogłaby genetyka wyeliminować?

To tylko jedna strona medalu, drugą nam częściej pokazują.
Rasizm genetyczny na ten przykład.
Możliwe że genetyka coś poprawi, pytanie tylko czy nie pojawi się jakiś efekt uboczny.
Może z czasem doszli do założeń, że trzeba stworzyć kodeks etyczny by nie stać się kolejną odmianą Borga.

No i wciąż musimy pamiętać, że gdy powstawało założenie do Star Treka, to wiedza o genetyce była znacznie mniejsza.

Wystarczy sobie przypomnieć lata 50 i 60, i cały strach przed Atomem. Kopanie przydomowych bunkrów.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 27 Sier 2013 14:24:38
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Dychotończycy zmieniający ciała?

Indeed.

Mav:
Nie uwierzę, że tak zaawansowana cywilizacja, tak pokojowo nastawiona, uważająca się za tak odpowiedzialną, tak dbającą o swoich i nie tylko swoich obywateli, o swoje zdrowie, zrezygnowała by z takich możliwości jakie daje inżynieria genetyczna? Pozwoliliby umierać dzieciom, cierpieć starcom, narażać siebie na choroby, które mogłaby genetyka wyeliminować?

A pamiętasz ile razy Kirk odrzucał możliwość skorzystania z technologii dającej nieśmiertelność czy zdobycia jej dla Federacji?
Nie mówię, że musimy to pochwalać w realnym życiu, ale trzeba pamiętać iż podejście UFP do wielu technologii jest b. zachowawcze.
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 27 Sier 2013 17:11:33
Odpowiedz 
Mav:
Star Trek niestety się ośmieszył jeśli chodzi o inżynierie genetyczną. Z TNG wynika wyraźnie, że ludzie odrzucili genetykę. Jest to śmieszne, bo inżynieria genetyczna to najpotężniejsze narzędzie w rękach człowieka, dające niesamowite wręcz możliwości. Oczywiście jest też ta bardzo zła i ponura strona medalu (przeróżne mutanty, podział społeczny na zmodyfikowanych i nie itd.), ale przecież ludzie w Treku są odpowiedzialni, wyewoluowali, wiec dlaczego pozbawiają się dobrej strony inżynierii genetycznej? Bzdura. Niech zrezygnują z torped fotonowych, bo przecież mogą służyć w niepowołanych rękach jako narzędzie zagłady.

Gattace widział? W filmie tym pięknie odmalowano niebezpieczeństwo związane z inżynierią genetyczną. W najlepszym razie doprowadziła by ona do jeszcze większych podziałów społecznych pomiędzy ludźmi: na bogatych, których stać na te modyfikacje, i na wszystkich innych, którzy nie mają jak za nie zapłacić. W najgorszym razie będziemy mieli do czynienia z grupą niebezpiecznych Übermenschów w rodzaju tych z TOS Space seed . Bo jak powiedziano w tym odcinku: zwiększony potencjał genetyczny to i zwiększone ambicje: setki nowych Aleksandrów Wielkich i Napoleonów. Wogóle ingerowanie w dzieło ewolucji jest z samej swej natury głupie, bo jak wiemy nie ma ona określonego kierunku więc ulepszanie człowieka kiedy to nie wiemy jakie cechy mogą się przydać naszym potomką, jest niedorzeczne i głupie. I czym właściwie różni się genetyczny genetyczny transhumanizm od ideologii takiego Hitlera? Jedna i druga ideologia dąży do stworzenia nadczłowieka i jest to w obu przypadkach niemal równie złe.
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 27 Sier 2013 17:15:58
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Wogóle ingerowanie w dzieło ewolucji jest z samej swej natury głupie

Słusznie, od dziś rezygnujemy z medycyny.
Picard
Użytkownik
#16 - Wysłana: 27 Sier 2013 17:18:50
Odpowiedz 
Q__:
Słusznie, od dziś rezygnujemy z medycyny.

A co ma leczenie chorób wspólnego z modyfikacją genomu i całego ludzkiego organizmu? I Ty żyjesz? Fascynujące! Miło też porozmawiać na temat zbliżony tematyką do porządnego SF.
MarcinK
Użytkownik
#17 - Wysłana: 27 Sier 2013 17:29:41
Odpowiedz 
Picard:
Wogóle ingerowanie w dzieło ewolucji jest z samej swej natury głupie

A może jest zupełnie odwrotnie.
Kiedyś spotkałem się z teorią jakoby rozum postał po to by pomóc naturze zająć nowy ekosystem mianowicie- kosmos i inne ciała niebieskie. Żeby to osiągnąć potrzebne są manipulacje genetyczne.
Zwykłe rośliny nie przetrwają w obecnych warunkach na marsie a od czegoś trzeba zacząć terraformowanie.
Picard
Użytkownik
#18 - Wysłana: 27 Sier 2013 17:38:40
Odpowiedz 
MarcinK:
A może jest zupełnie odwrotnie.
Kiedyś spotkałem się z teorią jakoby rozum postał po to by pomóc naturze zająć nowy ekosystem mianowicie- kosmos i inne ciała niebieskie. Żeby to osiągnąć potrzebne są manipulacje genetyczne.
Zwykłe rośliny nie przetrwają w obecnych warunkach na marsie a od czegoś trzeba zacząć terraformowanie.

A skąd ten rozum ma wiedzieć jakie cechy przydadzą się naszym następcą? W końcu jak mówię ewolucja nie biegnie utartym torem, jest ona reakcją na zmianę w środowisku naturalnym. Więc skąd wiesz, że taki sztucznie wychodowany blond Übermensch będzie lepiej reagował na te zmiany niż naturalnie spłodzony człowiek? W końcu jeśli będziemy ludzi dopasowywali do jakiegoś wyimaginowanego wzorca, to naturalnie zmniejszymy różnorodność w puli genetycznej. Zobacz np. co dzieje się z psami rasowymi: z doświadczenia wiem, że chorują one znacznie częściej niż zwykłe mieszańce, których struktura genetyczna jest bardziej zróżnicowana. Czy naprawdę jesteśmy mądrzejsi od naturalnej selekcji? Czy nie jest to zwykły przejaw ludzkiej hubris?
MarcinK
Użytkownik
#19 - Wysłana: 27 Sier 2013 18:50:33
Odpowiedz 
Picard
Mi tu nie tyle chodziło o tworzenie nad ludzi lecz modyfikację dna by np. uodpornić gatunek na promieniowanie i dać mu większe szanse na przetrwanie w czasie podróży kosmicznej.
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 27 Sier 2013 18:58:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
A co ma leczenie chorób wspólnego z modyfikacją genomu i całego ludzkiego organizmu?

Leczenie chorób jest ingerencją w naturalny* bieg ewolucji, a o nim była mowa. Zwiększasz ewolucyjne szanse leczonych, a zmniejszasz np. bakterii chorobotwórczych.
(Nawiasem mówiąc genom modyfikuje się nie tylko inwazyjnie - vide powstanie ras psów.)

* przy założeniu, że trzymamy się podziału naturalne/sztuczne, który jest sam w sobie dość podejrzany, jednak odrzucając go musimy uznać i inżynierię genetyczną za naturalną część fenotypu rozszerzonego homo sapiens...

Picard:
I Ty żyjesz?

Taki wniosek jest logiczny.

Picard:
Miło też porozmawiać na temat zbliżony tematyką do porządnego SF.



MarcinK

MarcinK:
lecz modyfikację dna by np. uodpornić gatunek na promieniowanie

Nieco poprawić odporność? Jak najbardziej* (przy założeniu odpowiedniej genetycznej biegłości "poprawiacza"), ale cudów nie oczekuj, biochemią elementarnej fizyki nie zwalczysz (no, chyba, że w bajeczkach o X-Men).

* Ballard ślicznie opisał takiego cudaka (w opowiadaniu, z którego jednak nie należy uczyć się mechanizmów ewolucji):

"zauważył, że coś się porusza w środku tarczy między zawalającymi ją szczątkami. W kałuży błocka, ciągnąc zmęczone łapy, pełzało czarne stworzenie, mniej więcej na stopę długie i okryte zrogowaciałą skorupą. Skorupa była przegubowa i z lekka przypominała pokrywę pancernika. Znalazłszy się na krawędzi tarczy zwierzę przystanęło i zawahało się, a następnie powoli wycofało się z powrotem na środek, najwyraźniej nie chcąc czy też nie mogąc przekroczyć wąskiego rowka.
Powers rozejrzał się, wszedł do jednej z przebieralni i wyciągnął ze ściany, z zardzewiałego uchwytu, drewnianą szufladkę na ubranie. Niosąc ją pod pachą zszedł po chromowanej drabince do basenu i ostrożnie stąpając po śliskim dnie, zbliżył się do zwierzęcia. Stworzenie cofało się, ale Powers wgonił je bez trudu do skrzynki, używając wieczka jako równi pochyłej.
Było ciężkie, wagą równe co najmniej cegle. Powers zastukał palcem w oliwkowoczarny pancerz, spod którego wysunęła się trójkątna pokryta brodawkami głowa przypominająca głowę żółwia, widać było też zgrubiałe poduszki pierwszych palców pięciopalczastych kończyn przednich.
Powers obserwował oczy o trzech powiekach, które mrugały do niego z głębi skrzynki.
- To na wypadek, gdyby się zrobiło naprawdę gorąco? - mruknął. - Ten ołowiany parasol, który na sobie dźwigasz, powinien ci zapewnić chłód."


"groteskowa żaba w pancerzu stanowiącym osłonę radioaktywną, którą znalazł rano w basenie."

"Głosy czasu"
MarcinK
Użytkownik
#21 - Wysłana: 27 Sier 2013 19:13:02 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
Nieco poprawić odporność?

Chodzi konkretnie o wszczepienie ludziom odpowiednich genów tego słodziaka:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Deinococcus_radiodura ns
Ew. Odporność można pożyczyć od Os lub Karaluchów.
Takie ludzkie GMO.
Opropo dyskusji:
http://www.sivatherium.narod.ru/library/Dixon_3/01 _en.htm
Picard
Użytkownik
#22 - Wysłana: 28 Sier 2013 02:30:58 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
MarcinK:
Mi tu nie tyle chodziło o tworzenie nad ludzi lecz modyfikację dna by np. uodpornić gatunek na promieniowanie i dać mu większe szanse na przetrwanie w czasie podróży kosmicznej.

A nie łatwiej skonstruować statek, który będzie odporny na takie promieniowanie, tj. będzie miał lepszy pancerz itp. niż bawić się w wątpliwe modyfikacje genów? Zresztą wątpię by pozostały one bez skutków ubocznych - patrz przykład psów rasowych, który Ci przytoczyłem. Wiele ras cierpi na charakterystyczne tylko dla siebie choroby podczas gdy zwykłe, naturalnie rozmnażane kundle ich nie mają. Skąd wiesz, że coś takiego nie stało by się też z genetycznie wyhodowanymi ludźmi?

Q__:
Leczenie chorób jest ingerencją w naturalny* bieg ewolucji, a o nim była mowa. Zwiększasz ewolucyjne szanse leczonych, a zmniejszasz np. bakterii chorobotwórczych.
(Nawiasem mówiąc genom modyfikuje się nie tylko inwazyjnie - vide powstanie ras psów.)

I jak mówię wiele z tych ras psów cierpi na choroby, które nie dotykają mieszańców... Takie są konsekwencje inżynierii genetycznej. A i owszem leczenie chorób wpływa na szanse przeżycia niektórych osobników ale w ten sposób nie zmieniamy jednak na stałe ludzkiego organizmu, jak także nie eliminujemy w zupełności szans bakterii i wirusów. Np. niektóre drobnoustroje uodporniły się na antybiotyki, a banalnych wirusów takich jak drobnoustrje powodujące katar czy grypę nie da się zwalczyć bo te mutują, zmieniają się razem z naszą cywilizacją.

A jeśli chodzi o te moje zastrzeżenia odnośnie tego, iż nie wiemy w jakim kierunku ewolucja zmierza więc nie powinniśmy bawić się genomem... Popatrz na przebieg grypy hiszpanki. Największą śmiertelność odnotowano wówczas wśród ludzi o najsilniejszym układzie odpornościowym. Okazało się, że jak na ironie układ immunologiczny zakażonych zwracał się przeciwko chorym, atakując płuca z taką zawziętością, że je niszczył. Teraz wyobraź sobie, że mamy do czynienia z 100% populacją Übermenschów z genetycznie wzmocnionym układem odpornościowym. Jakie wówczas były by rezultaty epidemii zarazy podobnej do hiszpanki?

Q__:
no, chyba, że w bajeczkach o X-Men).

W porównaniu z Q, Garrym Mitchellem, Organianiami itp., X-men są wręcz naukowo wiarygodni. Ale po co nam oni skoro nie zmutowani Wulkanie i tak są lepsi? :
http://www.thinkhero.com/wp-content/uploads/2009/02/wolv-vs-spock-1c.jpg
The_D
Użytkownik
#23 - Wysłana: 28 Sier 2013 10:06:58
Odpowiedz 
Picard:
I jak mówię wiele z tych ras psów cierpi na choroby, które nie dotykają mieszańców... Takie są konsekwencje inżynierii genetycznej.

Ba, większość uprwianych roślin owocowych jest bezpłodna - z pestki nie wyrośnie nic albo jakaś rachityczna roślinka nie posiadająca cech rodziców.
Mav
Użytkownik
#24 - Wysłana: 28 Sier 2013 12:47:03
Odpowiedz 
Picard:
Gattace widział? W filmie tym pięknie odmalowano niebezpieczeństwo związane z inżynierią genetyczną.

Czyli wspaniali ludzie z 24 wieku jednak tacy wspaniali nie są, skoro boją się inżynierii genetycznej, bo mogliby z nią zrobić złe rzeczy, tak? To obalamy teraz mit spaniałej ludzkości przedstawionej w Treku? Nie potrafiliby wziąć z genetyki tylko to, co konieczne i najlepsze, czyli wyeliminowanie pewnych chorób, ale nieingerowanie w inteligencje, silę itd? Oj, biedni, nieodpowiedzialni ludzie z 24 wieku.
Picard
Użytkownik
#25 - Wysłana: 29 Sier 2013 13:00:56
Odpowiedz 
The_D:
Ba, większość uprwianych roślin owocowych jest bezpłodna - z pestki nie wyrośnie nic albo jakaś rachityczna roślinka nie posiadająca cech rodziców.

No i właśnie o takie konsekwencje mi chodzi.

Mav:
Czyli wspaniali ludzie z 24 wieku jednak tacy wspaniali nie są, skoro boją się inżynierii genetycznej, bo mogliby z nią zrobić złe rzeczy, tak? To obalamy teraz mit spaniałej ludzkości przedstawionej w Treku? Nie potrafiliby wziąć z genetyki tylko to, co konieczne i najlepsze, czyli wyeliminowanie pewnych chorób, ale nieingerowanie w inteligencje, silę itd? Oj, biedni, nieodpowiedzialni ludzie z 24 wieku.

O czym Ty mówisz? Przecież choroby, nędza i wojny zostały wyeliminowane w przeciągu 50 lat, które minęły od pierwszego kontaktu. Jeśli oczywiście wierzyć słowom Troi wypowiedzianym w FC. Jakie to choroby doskwierają ludzkości w XXIII i XXIV wieku? I jak chcesz z chorobami walczyć przy pomocy inżynierii genetycznej? Przeczytałeś to co napisałem o tym, że zarazki już przystosują się do antybiotyków? Skąd wiesz, że nie przystosowały by się do ulepszonego układu odpornościowego człowieka, stając się tym samym jeszcze bardziej złośliwe niż uprzednio? W końcu zarazki ewoluują razem z nami... A przeczytałeś to co napisałem o grypie hiszpance - jako to system immunologiczny najsilniejszych ludzi obrócił się przeciw nim samym? Jak myślisz, jak zachował by się super-silny system odpornościowy takiego Übermenscha w przypadku infekcji podobnej do hiszpanki?

A jeśli chodzi o perspektywę in Universe, to rzeczywiście Federacja nie radzi sobie z inżynierią genetyczną bo jedynym zdrowym na umyśle augmentem jest Bashir. Każdy inny eksperyment z genetyką zakończył się źle.
Mav
Użytkownik
#26 - Wysłana: 29 Sier 2013 13:49:37 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Picard:
O czym Ty mówisz? Przecież choroby, nędza i wojny zostały wyeliminowane w przeciągu 50 lat, które minęły od pierwszego kontaktu.

TNG się uważnie oglądało? Geordi, który ewidentnie urodził się z wadą genetyczną. Picard opowiadający o jego dziadku, który z inteligentnego człowieka stał się niedołężnym umysłowo starcem itd. Skoro Geordi urodził się kaleką, to jest jasne, że i inni mogą się urodzić ze zmutowanym, uszkodzonym genem.

I żadne banalne morały w stylu, że Gordi ma wizor i jest ok tego buraka nie naprawią. Gdyby nieodpowiedzialni ludzie z 24 wieku nie bali się inżynierii genetycznej, to Geordi urodziłby się zdrowy i tak powinno być.

Jeśli dziecko rodzi się w wyniku uszkodzenie, wady DNA bez nóg, czy z sespołem Downa to jest to cholernie złe i jeśli inżynieria genetyczna może temu zapobiec, to świetnie. A jeśli nie ma tego robić argumentując to tym, że trzeba zostawić to ewolucji i inne tego typu typu banalne gadki, to nie róbmy cesarskich cięć, niech płód umrze, jak dziecko ma żółtaczkę, to też nic nie róbmy, nie zbijajmy gorączki, itd. Zostawmy to naturze! Bzdura. Inżynieria genetyczna to niesamowicie potężne narzędzie do leczenia i tyle w temacie.

Oczywiście niesie też ze sobą ogromne niebezpieczeństwo, dlatego wielkim testem ludzkości będzie to, jak ją wykorzysta. Ale ja myślałem, że w ST ludzkość jest na to gotowa, odpowiedzialna, ale wychodzi na to, że sobie nie ufają i pozwalają, aby rodziły się kalekie dzieci itd.
Picard
Użytkownik
#27 - Wysłana: 29 Sier 2013 16:19:05
Odpowiedz 
Mav:
TNG się uważnie oglądało? Geordi, który ewidentnie urodził się z wadą genetyczną. Picard opowiadający o jego dziadku, który z inteligentnego człowieka stał się niedołężnym umysłowo starcem itd. Skoro Geordi urodził się kaleką, to jest jasne, że i inni mogą się urodzić ze zmutowanym, uszkodzonym genem.

Powiedź mi, w którym to miejscu jest powiedziane, że Geordi miał wadę genetyczną? To samo tyczy się dziadka Picarda - czy z niedołężnienie starcze jest spowodowane przez geny? Masz na to jakieś dowody? A Ty obejrzyj TNG The Masterpiece Society gdzie pokazano jak takie idealne społeczeństwo Übermenschów szlag by trafił bo nie mieli urządzenia jakim był VISOR Geordiego - to właśnie to urządzenie pozwoliło im uchronić ich kolonie przed zagładą. Ale za Chiny sami by tego nie zrobili bo nie znali podobnych wynalazków.

Mav:
I żadne banalne morały w stylu, że Gordi ma wizor i jest ok tego buraka nie naprawią. Gdyby nieodpowiedzialni ludzie z 24 wieku nie bali się inżynierii genetycznej, to Geordi urodziłby się zdrowy i tak powinno być.

A kto tak powiedział, że tak powinno być? Może jeszcze powinien urodzić się białym Aryjczykiem? Kto powiedział, że wszyscy powinni być kubek w kubek jednakowi?

Mav:
Jeśli dziecko rodzi się w wyniku uszkodzenie, wady DNA bez nóg, czy z sespołem Downa to jest to cholernie złe i jeśli inżynieria genetyczna może temu zapobiec, to świetnie. A jeśli nie ma tego robić argumentując to tym, że trzeba zostawić to ewolucji i inne tego typu typu banalne gadki, to nie róbmy cesarskich cięć, niech płód umrze, jak dziecko ma żółtaczkę, to też nic nie róbmy, nie zbijajmy gorączki, itd. Zostawmy to naturze! Bzdura. Inżynieria genetyczna to niesamowicie potężne narzędzie do leczenia i tyle w temacie.


Nie, to nie jest tylko narzędzie do leczenia, to narzędzie do bawienia się w Boga. To sposób na modyfikacje ludzkiego genomu - coś czego cesarka, czy leki oczywiście nie robią. I powiedź mi, w którym to miejscu powiedziano, że w UFP odmawia się terapii genowej ludziom, którzy rzeczywiście mają jakieś istotne schorzenia genetyczne? Rodzicom Bashira odmówiono gdyż nie stwierdzono u ich syna niedorozwoju umysłowego - po prostu chłopiec nie był tak inteligentny jak dzieci w jego wieku, co nie podobało się jego państwu Bashir. Ale np. taki Einstein w młodości też uważany był za mało inteligentnego, nie mówił do trzeciego roku życia. Edison też uważany był za młodu za opóźnionego w rozwoju. Co obaj panowie zrobili i osiągnęli, nie muszę chyba mówić? I zauważ, że od razu państwo Bashir zrobili z synka nie normalne zdrowe dziecko tylko małego Übermenscha. Widzisz na czym polega problem? Na tym, że ludzie nie ograniczą się tylko do leczenia wrodzonych przypadłości tylko będą starali się dopasować do jakiegoś nieistniejącego wzorca nadczłowieka.

Mav:
Oczywiście niesie też ze sobą ogromne niebezpieczeństwo, dlatego wielkim testem ludzkości będzie to, jak ją wykorzysta. Ale ja myślałem, że w ST ludzkość jest na to gotowa, odpowiedzialna, ale wychodzi na to, że sobie nie ufają i pozwalają, aby rodziły się kalekie dzieci itd.


Jeszcze raz: pokarz mi dowód na to, że kaleki pokroju La Forge'a są obciążone genetycznie.
Toudi
Użytkownik
#28 - Wysłana: 29 Sier 2013 18:05:04
Odpowiedz 
Mav:
Wspanialy swiat przyszlosci to wg Ciebie taki gdzie rodza sie kaleki i zdrowi?

no, wspaniały świat przyszłości, to miejsce gdzie te kaleki nie zostają wykluczeni społecznie z powodu swojego kalectwa.
Mav
Użytkownik
#29 - Wysłana: 29 Sier 2013 21:22:08 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Picard:
A kto tak powiedział, że tak powinno być? Może jeszcze powinien urodzić się białym Aryjczykiem? Kto powiedział, że wszyscy powinni być kubek w kubek jednakowi?

Wspanialy swiat przyszlosci to wg Ciebie taki gdzie rodza sie kaleki i zdrowi? Ludzie maja byc jednakowi, jednakowo ZDROWI! Nigdzie nie napisalem, ze Geordi mialby byc wybielony, nic nie rozumiesz.

Picard:
Jeszcze raz: pokarz mi dowód na to, że kaleki pokroju La Forge'a są obciążone genetycznie

Te zrenice i reszta to mu przy porodzie wypadly? Czy moze plod zle sie rozwinal? Wyraznie jest powiedziane, ze sie taki urodzil, czyli w czasie rozwoju plodu nastopila mutacja genu i zle sie rozwinely oczy.

Toudi

Toudi:
no, wspaniały świat przyszłości, to miejsce gdzie te kaleki nie zostają wykluczeni społecznie z powodu swojego kalectwa.

Świat przyszłości, gdzie nie rodzą się kalekie dzieci, jest gorszy, od tego gdzie się rodzą? Chyba nie, co? Czy ja napisałem, że chce mordować inwalidów? Jak rodzi się niepełnosprawne dziecko, to siekierka, ciach i po problemie? Tak napisałem? Nie, ja chce, żeby je wyleczono. Żeby, powiedzmy Patryk, urodził się sprawny, żeby mógł grać z kolegami w piłkę, żeby świat stał przed nim otworem, dawał wszystkie możliwości, i tylko od niego zależało, co będzie chciał robić. To jest wspaniała przyszłość.
Toudi
Użytkownik
#30 - Wysłana: 29 Sier 2013 22:10:26
Odpowiedz 
Mav:
Świat przyszłości, gdzie nie rodzą się kalekie dzieci, jest gorszy, od tego gdzie się rodzą? Chyba nie, co? Czy ja napisałem, że chce mordować inwalidów? Jak rodzi się niepełnosprawne dziecko, to siekierka, ciach i po problemie? Tak napisałem? Nie, ja chce, żeby je wyleczono. Żeby, powiedzmy Patryk, urodził się sprawny, żeby mógł grać z kolegami w piłkę, żeby świat stał przed nim otworem, dawał wszystkie możliwości, i tylko od niego zależało, co będzie chciał robić. To jest wspaniała przyszłość.

Dziwne masz założenia. Nie wiemy czy genetyka rozwiąże wszystkie problemy. Wiemy, że na kilka pokazanych przypadków, tylko zmiany u Bashira były pozytywne. W kilku przypadkach poprawa natury zakończyła się autyzmem uniemożliwiającym normalne funkcjonowanie. U innej grupki zaś powstało, które również nie pozwalała na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.

Nie wiemy czy wyleczenie wzroku La Forge'a nie zakończyłoby się jakieś innej cząstki niezbędnej do funkcjonowania w społeczeństwu.

Mav:
Chyba nie, co? Czy ja napisałem, że chce mordować inwalidów?

A czy ja ci to zarzucam? W dzisiejszym świecie inwalidów też się nie morduje, ale i tak sporo z nich zostaje wykluczonych ze społeczeństwa. Brak podjazdów dla niechodzących, brak sygnałów dźwiękowych na skrzyżowaniach itd. itp. A społeczeństwo federacji zwalcza te problemy inaczej - sztuczne oczy, uszu, kończyny.

Zdaje się, że nawet przeszczepy potrafią robić bez dawców.
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Czy Cumberbath powinien grać Khana?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!