USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / ST XII - nasze wrażenia
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  11  12  13  14  15  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#91 - Wysłana: 31 Maj 2013 19:34:27 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
McCoy mówi, że robił cesarskie ciecie ciężarnej Gorn... Jakim cudem, skoro to gady są jajorodne?
Q__
Moderator
#92 - Wysłana: 31 Maj 2013 19:45:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Jakim cudem, skoro to gady są jajorodne?

Może Gorn należą do jajożyworodnych (właściwie prawidłowo należy rzec: żyworodnych lecytotroficznie)?

(Przypominają się zresztą - z różnych innych przypadków - grzbietorody - co prawda płazy - i - na oko gadowaci - Dracowie z "Enemy Mine"*.)

* inna sprawa, że to, iż istota wygląda jak ziemski gad niekoniecznie czyni ją zaraz gadem, konwergencja nie musi być stuprocentowa (wspomnijmy tu też Yautja łączącego cechy paru ziemskich typów)...


ps. a'propos Draców:
http://www.explore-science-fiction-movies.com/drac .html
mozg_kl2
Użytkownik
#93 - Wysłana: 31 Maj 2013 19:55:45
Odpowiedz 
Eviva

Brak kanonicznych informacji na ten temat. Według non-canonu "Gorn are born from specialized eggs that belong to the different castes of Gorn society. Among the hardest to produce eggs were those of the military branches as their biology required specific environmental factors that were very hard to find naturally. (TTN novel: Seize the Fire)" Jak wszyscy wiemy, co nie stoi w kanonie jest dozwolone
Eviva
Użytkownik
#94 - Wysłana: 31 Maj 2013 20:15:56
Odpowiedz 
Hmmm... no niby. W każdym razie, skoro młode jeszcze w stanie prenatalnym "gryzą jak cholera", to jakim cudem nie pozagryzają się w brzuchu mamusi niczym małe rekinki?
Q__
Moderator
#95 - Wysłana: 31 Maj 2013 20:18:05
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
W każdym razie, skoro młode jeszcze w stanie prenatalnym "gryzą jak cholera", to jakim cudem nie pozagryzają się w brzuchu mamusi niczym małe rekinki?

1. Może matka ma za jednym razem tylko jednego potomka?
2. Skąd wiemy, może się i zagryzają?
Mav
Użytkownik
#96 - Wysłana: 31 Maj 2013 23:25:48 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Byłem, widziałem, jestem zadowolony. W dużym skócie:

Scenariuszowo moim zdaniem lepszy od "11". Ma więcej przekazu. Są w tym filmie treści, który skłaniają do refleksji, a takiego czegoś w poprzednim filmie nie było. Mieliśmy psychola Nero, dobro i zło czarno na biały, w ID nie jest tak płasko. Oczywiście scenariusz nie jest wybitny, to film nastawiony ma widowiskowość, ale nie pozbawiony głębszych treści.

Pod względem efektów przebija "11", a jak dodam do tego 3D, w kórym zakochałem się przez Avatara, to "11" nie ma żadnych szans. 3D jest naprawdę świetne i wzbogaca bardzo ten film, tym bardziej ze względu na jego widowiskowy charakter.

Dla mnie lepszy od "11". Jest kilka zgrzytów scenariuszowych, które można było łatwo uniknąć (bez spoilerów nie wytłumacze), ale są to bardziej techniczne rzeczy, typu: za szybko gdzieś dolecieli, a nie uderzające bezpośrednio w fabułe. Świetnie wypadł Peter Weller. Benedict Cumberbatch też bardzo mi pasował w swojej roli.
Toudi
Użytkownik
#97 - Wysłana: 1 Cze 2013 00:02:24
Odpowiedz 
Mav:
Są w tym filmie treści, który skłaniają do refleksji, a takiego czegoś w poprzednim filmie nie było.

Jakie głębsze treści które zmuszają do zastanowienia? (Poza zamrożeniem Khana na końcu?)
Mav
Użytkownik
#98 - Wysłana: 1 Cze 2013 00:06:46 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
Jakie głębsze treści które zmuszają do zastanowienia? (Poza zamrożeniem Khana na końcu?)

Musiałby spoilerować, poza tym... Sorry Toudi, ogólnie nic do Ciebie nie mam, ale jesteś skrajnym Antyfanem (chyba to nie jest obraza na bana?), więc nie pogadam z Tobą w normalny, zrównoważony sposób o tym filmie. Nasza dyskusją chyba nie ma sensu.
Q__
Moderator
#99 - Wysłana: 1 Cze 2013 00:26:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Nie ma zakazu unikania spoilerów, acz mile widziane jest stosowne oznaczenie ich...

EDIT: recenzja Onetu:
http://film.onet.pl/recenzje/w-ciemnosc-star-trek- abrams-kontra-lindelof,1,5529021,wiadomosc.html
JJa chwala, scenarzystów (zwł. Lindelofa) masakrują.
Toudi
Użytkownik
#100 - Wysłana: 1 Cze 2013 00:30:06
Odpowiedz 
Mav:
ale jesteś skrajnym Antyfanem (chyba to nie jest obraza na bana?)

Na bana raczej nie, ale wypraszam sobie, nie jestem antyfanem, co najwyżej abramsofobem. ;)

Mav:
Musiałby spoilerować,

Pragnę zauważyć, że jesteśmy w temacie do opisywania wrażeń po tym konkretnym filmie, nie można mówić tu o spoilerach.

Ale jak chcesz.
Jo_anka
Użytkownik
#101 - Wysłana: 1 Cze 2013 01:50:45
Odpowiedz 
Widziałam dziś (czy raczej wczoraj) STXII w 2D, jutro obejrzę w 3D.

Przedwczoraj sumiennie przemęczyłam/odświeżyłam: TOS Space Seed i ST TWoK! Uff! Ciężko było...

Wrażenia jutro.
Mav
Użytkownik
#102 - Wysłana: 1 Cze 2013 02:43:34 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Dobra, czy znalazlem jakies glebsze tresci w "dwunastce"? Znalazlem i ku mojemu zaskoczeniu calkiem sporo:

FULL SPOILER ALERT!

Harrison dokonuje zamachu na Federacje, poniewaz Admiral Marcus, ktory go wciagnal w swoje plany wojny z Klingonami, mial zabic reszte jego zamrozonej ekipy, ktora, jak sam powiedzial, jest jego rodzina. Dlatego Khan postanowil zabic ludzi bliskich Admiralowi, czyli ludzi w kwaterze glownej Federacji. Khana mozna wiec jakos zrozumiec, bo "czego ty bys nie zrobil, dla swojej rodziny?"

Admiral Marcus, gdy sytuacja wymknela sie spod kontroli, chcial uzyc Enterpise jako przynete, sabotujac go tak, aby utknal w przestrzeni klingonskie. Klngoni znalezliby go, zniszczyli i definityenie zaczelaby sie wojna, na ktorej zalezalo Marcusowi. Zly czlowiek? Tak, ale on marzyl o militarnej Federacji, ktora moglaby sie przeciwstawic Klingonom. Oni juz agresywnie sie zachowywali wobec Federacji. Chcial juz uderzyc w Klingonow, zdobyc przewage i pelne poparcie GF w walce z nimi. Gdyby Klingoni zniszczyli Enterprise, dostalby to, czego chcial. Przypominal on kapitana z TNG, ktory zaatakowal Kardasian, poniewaz uwazal, ze ci przygotowuja sie do wojny, a Federacja nic nie robi. Chcial zwrocic uwage, zaczac dzialac. Zaplacil za to najwyzsza cene, zabil go Harrison, jego wlasna bron.

Postacie te sa zle, ale ich zlo miesza sie z poczuciem ich dobra - Harrison walczy, aby ocalic swoich zmodyfikowanych kompanow, rodzine, Admiral Marcus chce silnej Federacji, ktorej nie podbija Klingoni, chce jej za wszelka cene.

Cala sprawa Sekcji 31 i Khana, to oczywiscie takze nawiazanie do CIA i Al Kaidy, jak i ogolnie do tematu terroryzmu. To CIA stworzyla Bin Ladena, finansujac Al Kaide i uzywajac jej do wlasnych celow, a potem ona wymknal sie spod kontroli i zaatakowala ich. Ktos robi zamach w USA - jest tragedi. Jakas amerykanska bomba zabija cywilow, w tym dzieci - zdarza sie. Ciezki temat, prawda? Szary, nie czarno bialy. ST zawsze lansowal Ameryke. Into Darkness jest pierwszym filmem, ktory ja zaatakowal i za to nalezy go pochwalic.

Kirk zostaje zlamany. Na poczatku filmu jest jeszcze tym przemadrzalym pewniaczkiem. Jednak zycie go lamie. Traci dowodzenie nad Enterprise. Pike, jego mentor, mowi mu, ze nie szanuje fotela kapitana, ze bawi sie w Boga, mysli, ze zasady go nie obowiazuja - to pierwsza lekcja. Potem Pike bierze go na pierwszego oficera, dajac druga szanse. Ktos powie, ze znowu mu sie udalo, ze to zadna lekcja, ale Pike ginie na jego oczach. Kirk strasznie to przezywa, Pike byl dla niego jak ojciec. Widac do konca filmu, ze slowa Pike przy odbieraniu mu dowodztwa i jego smierc, zmienily Kirka. Zabawa sie cwaniaka sie skonczyla, nabiera pokory, odpowiedzialnosci. Gdy w pewnym momencie wydaje sie, ze jest juz koniec, Kirk odwraca sie od ekranu mostka w strone zalogi i mowi: przepraszam. Widac w tej scenie, ze nabral pokory. Watek Kirka w tym filmie na duzy plus.

Spock. Dlaczego taki emocjonalny? W pewnej scenie Spock mowi, ze zna najstraszniejsze emocje jak strach, samotnosc, gniew i, ze wszystkie je poczul, jak zlal sie jaznia z Pike jak ten umieral. Takie cos czul, gdy zostal zniszczony Wolkan. Gdy Kirk ginie w reaktorze, emocjonalny balon peka i Spock zaczyna krzyczec. Utrata Wolkana, matki, to wszytko bardzo go obciazylo. Spock z oryginalnej lini nie mial tych problemow. Gdy Kirk umarl na jego oczach, szklanka sie wylala.

Ten film zawiera w sobie cos wiecej niz swietne efekty i akcje. To naprawde cos wiecej niz "jedenastka".
Q__
Moderator
#103 - Wysłana: 1 Cze 2013 06:56:20
Odpowiedz 
Eviva
Użytkownik
#104 - Wysłana: 1 Cze 2013 07:53:24
Odpowiedz 
Q__:
Opinie b. mieszane...

Opinie zawsze są mieszane, i dobrze. Jeszcze się taki nie narodził, co każdemu by dogodził. Mnie interesuje co innego - box office. Nie cząstkowy, a sumaryczny. Jaki będzie?
Q__
Moderator
#105 - Wysłana: 1 Cze 2013 07:56:28
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Mnie interesuje co innego - box office. Nie cząstkowy, a sumaryczny. Jaki będzie?

Znaczy: czy Abrams odważy się pokonać TMP?

(Poprzednio prawie mu się udało...)

ps. Jeszcze jedna recenzja:
http://weglowy.blogspot.com/2013/05/star-trek-into -darkness.html
Eviva
Użytkownik
#106 - Wysłana: 1 Cze 2013 08:12:37
Odpowiedz 
Q__

Facet dobrze pisze, dać mu wódki. Ale - rzecz ciekawa - mimo że sama jestem jak najgorszego zdania względem nowego filmu, nie znoszę gdy krytykuje go ktoś "z zewnątrz". W dodatku taki, co ST nie lubi.
Toudi
Użytkownik
#107 - Wysłana: 2 Cze 2013 03:43:59 - Edytowany przez: Toudi
Odpowiedz 
Q__:
1. Może matka ma za jednym razem tylko jednego potomka?
2. Skąd wiemy, może się i zagryzają?

Ale czy nie stanowiłoby to zagrożenia dla matki? Śmierć dla narodzenia jednego potomka jest dosyć nieewolucyjna.

Eviva:
McCoy mówi, że robił cesarskie ciecie ciężarnej Gorn... Jakim cudem, skoro to gady są jajorodne?

Może wycinał jajo? ;)

Mav:
Postacie te sa zle, ale ich zlo miesza sie z poczuciem ich dobra - Harrison walczy, aby ocalic swoich zmodyfikowanych kompanow, rodzine, Admiral Marcus chce silnej Federacji, ktorej nie podbija Klingoni, chce jej za wszelka cene.

Z Khanem jest problem, chce ratować swoich czy ich pomścić? Bo z filmu wynika, że pomścić, dopiero potem dowiaduje się, że żyją.

Jeśli zaś chodzi o Admirała Marcusa, to przecież on wie, że Klingoni nie podbili Federacji. Spock nawet jeśli nie chciał mówić nic o przyszłości, to jednak sama jego obecność mówi już sporo, szczególnie gdy tam poskładać tam szczątkowe informacje jakich udzielał i on i Nero. Jeśli Federacja jest osłabiona stratą Wolkana i ich potencjału to prowokowanie Klingonów stosując jako przynętę USS Enterprise, okręt flagowy, najlepszą jednostkę na daną chwilą. Wyobrażacie sobie by na dzień dzisiejszy USA wywołał wojnę poświęcając jeden z 10 lotniskowców? Albo III Rzesza poświęcając Bicmarka?
A wyobrażacie sobie, by po nieudanej prowokacji samemu zniszczyć taki okręt wraz z załogą?

Mav:
Cala sprawa Sekcji 31 i Khana, to oczywiscie takze nawiazanie do CIA i Al Kaidy, jak i ogolnie do tematu terroryzmu.

Dziś (przepraszam, już wczoraj) dowiedziałem się, Anders Behring Breivik to terrorysta, taki sam jak Bin Laden...
Pojedynczych szaleńców nie można porównywać do organizacji takich jak Al-Kaida. To wypacza sytuację. Khan!=Bin Laden. Khan nie został stworzony przez Marcusa. Khan to bardziej Rad używany do oświetlania tarcz zegarków na początku XX wieku. Oni po prostu nie mieli pojęcia z kim mają do czynienia (a Stary Spock zachował się nielogicznie, wbrew wielokrotnie powtarzanej przez siebie sentencji i to zarówno w nowej jak i starej linii czasowej - że potrzeby wielu są ważniejsze od potrzeb jednostki).

Mav:
Ktos robi zamach w USA - jest tragedi. Jakas amerykanska bomba zabija cywilow, w tym dzieci - zdarza sie. Ciezki temat, prawda? Szary, nie czarno bialy. ST zawsze lansowal Ameryke. Into Darkness jest pierwszym filmem, ktory ja zaatakowal i za to nalezy go pochwalic.

Ten problem omawiała nowa BSG, w czasie okupacji Nowej Caprici. Kiedy role "okupanta" i "bojownika o wolność" zostały odwrócone. Tu, dosłownie przeniesiono dzisiejszy problem i wyraźnie wskazano złego szaleńca (nie użyję określenia terrorysty, bo Khan jest tu sam).

Mav:
Kirk zostaje zlamany. Na poczatku filmu jest jeszcze tym przemadrzalym pewniaczkiem. (...) Watek Kirka w tym filmie na duzy plus.

I tu jest jedna z największych bolączek rebootu. Złamanie i składanie Kirka tak, ale nie tak jak to pokazano. To co zostało pokazane w ST JJA mogłoby przejść w arystokratycznej flocie, jak to miało miejsce nie raz w historii ludzkości, gdzie oficerem zostawało się nie za szkołę, umiejętności czy zasługi, ale za urodzenie, gdzie największą karą dla takiego oficera z urodzenia mogło być wysłanie na pół pensji (odpowiednik emerytury). Jestem wręcz przerażony tym jak to tu JJA pokazał, jeszcze bardziej przeraża mnie że historia dowództwa neoKirka może być dla kogoś głęboką treścią i plusem filmu. (bez urazy Mav, to nic osobistego) Gdybyśmy żyli w realiach XVIII wiecznych, gdzie większość flot faktycznie tak mianowała oficerów i gdyby ten film miał być przestrogą, to zgadzałbym się z tezą. Ale żyjemy w XXI wieku, gdzie przypadki protekcji są odosobnionymi przypadkami i wszyscy wiedzą czym to grozi, jest cofaniem się, nie krokiem na przód.

Mav:
dy Kirk umarl na jego oczach, szklanka sie wylala.

Jeśli chodzi o neoSpocka to jednak odpowiedz Kostucha na pytanie Kirka z początku film najlepiej oddaje jak zachowałby się na końcu:
Kirk: Spock, co byś zrobił na moim miejscu?
McCoy: Pozwoliłby ci umrzeć.
Eviva
Użytkownik
#108 - Wysłana: 2 Cze 2013 10:07:03
Odpowiedz 
Toudi:
Q__:
1. Może matka ma za jednym razem tylko jednego potomka?
2. Skąd wiemy, może się i zagryzają?

Toudi:
Może wycinał jajo? ;)

Nie. Powiedział, że to były ośmioraczki i że cholernie gryzły Jajo nie gryzie.
Q__
Moderator
#109 - Wysłana: 2 Cze 2013 10:56:52
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Jajo nie gryzie.

Oglądając pierwszego Aliena można dojść do innych konkluzji:
http://www.youtube.com/watch?v=Zuj7xygpaZQ

(Ech, zobaczyć coś na tym poziomie realizacyjnym w Treku... Od czasu TMP marzenie ściętej głowy...)
Mav
Użytkownik
#110 - Wysłana: 3 Cze 2013 00:33:31 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
SPOILERY

Toudi:
Z Khanem jest problem, chce ratować swoich czy ich pomścić? Bo z filmu wynika, że pomścić, dopiero potem dowiaduje się, że żyją.

Jaki problem? Myślał, że Admirał ich zabił, ale potem dowiedział się, że żyją.

Toudi:
eśli zaś chodzi o Admirała Marcusa, to przecież on wie, że Klingoni nie podbili Federacji.

? Skąd ma wiedzieć, że nie podbiją? Zakładasz, że Spock prime mu to powiedział? Przecież przez Nero linia czasu się zmieniła. Nie wiem, o co Ci chodzi w tym zdaniu.

Toudi:
to prowokowanie Klingonów stosując jako przynętę USS Enterprise, okręt flagowy, najlepszą jednostkę na daną chwilą.

Ten pomysł to wynik problemów z Khanem. Jeden okręt, nawet tej klasy, nie oznacza większego osłabienia siły Federacji w przypadku jego utraty, a Marcus zyskiwał na tym wiele - poparcie dla wojny i brak dowodów na jego zakulisowe gierki. I nie jest to najlepsza jednostka, najlepsza jest okręt Marcusa.

Toudi:
owiedziałem się, Anders Behring Breivik to terrorysta, taki sam jak Bin Laden...
Pojedynczych szaleńców nie można porównywać do organizacji takich jak Al-Kaida. To wypacza sytuację. Khan!=Bin Laden.

A wiesz co to znaczy luźne nawiązanie? Nie bierz tego dosłownie. Bin Laden to ikona terroryzmu. Stworzony przez USA i później buntujący się przeciwko nim. Khan został ożywiony przez Sekcje 31, która go wykorzystała do swoich interesów, a on się zbuntował - czyż nie ma podobieństwa?

Toudi:
o co zostało pokazane w ST JJA mogłoby przejść w arystokratycznej flocie, jak to miało miejsce nie raz w historii ludzkości, gdzie oficerem zostawało się nie za szkołę, umiejętności czy zasługi, ale za urodzenie,

To Kirk Abramsa nie ma szkoły? Ma i skończył ją o rok szybciej. Zasługi? Uratował Ziemie, a w zasadzie cało federacje. O co więc chodzi, o wstawiennictwo Pike? Co w tym złego, bo nie rozumiem?

Toudi:
Jeśli chodzi o neoSpocka to jednak odpowiedz Kostucha na pytanie Kirka z początku film najlepiej oddaje jak zachowałby się na końcu:
Kirk: Spock, co byś zrobił na moim miejscu?
McCoy: Pozwoliłby ci umrzeć.

To zdanie z początku, a reakcja na końcu, miały właśnie podkreślić zmiany zachodzące w Spocku, jego walkę z emocjami.

No ci Toudi, chcesz to dalej ciągnąć?
Toudi
Użytkownik
#111 - Wysłana: 3 Cze 2013 02:09:42
Odpowiedz 
Mav:
No ci Toudi, chcesz to dalej ciągnąć?

A czemu nie.

Mav:
Jaki problem? Myślał, że Admirał ich zabił, ale potem dowiedział się, że żyją.

Pytanie czemu myślał, że mu ich zabił jak ich jakimś cudem skutecznie schował? Skoro umiał ich schować, czemu nie obudził? Skoro chciał się zemścić na Admirale i chciał go zabić za śmierć swoich ludzi, to czemu nie zrobił tego, gdy Marcus był bardziej odsłonięty - przed atakiem bombowym? Skoro Khan dysponował tym niezwykłym transwarp transporterem, to czemu nie przeniósł swoich ludzi w bezpieczne miejsce? Ogólnie cały ten motyw nie trzyma mi się kupy.
Gdyby Khan wywołał wojnę dla własnej korzyści, by zdobyć władzę, miałoby to więcej sensu, ale przecież sam nie mógł jej wygrać, musiałby się z kimś dogadać, może z Klingonami. Ale Klingoni nie wiedzieli o jego obecności u siebie.

Mav:
? Skąd ma wiedzieć, że nie podbiją? Zakładasz, że Spock prime mu to powiedział? Przecież przez Nero linia czasu się zmieniła. Nie wiem, o co Ci chodzi w tym zdaniu.

Skoro Spock przybył z przyszłości i powiedział, ze Federacja istnieje przynajmniej Kirkowi podczas pierwszego spotkania, to ten powinien to zaznaczyć w raporcie (zakładając, że choć trochę poważnie podchodzi do roboty, co może być błędnym założeniem). Nero do tego obwiniał Federację i chciał jej zniszczenia. 2+2 daje między wierszami, że Federacja jest w przyszłości dosyć znaczącą siłą. Marcus nie powinien więc bez potrzeby prowokować wojny.

Mav:
Ten pomysł to wynik problemów z Khanem. Jeden okręt, nawet tej klasy, nie oznacza większego osłabienia siły Federacji w przypadku jego utraty, a Marcus zyskiwał na tym wiele - poparcie dla wojny i brak dowodów na jego zakulisowe gierki. I nie jest to najlepsza jednostka, najlepsza jest okręt Marcusa.

Ale Khan już im do tego czasu udowodnił, że nie można mu ufać.
Dalej, z tego co widzimy od poprzedniego filmu, Federacja cierpi na braki kadry i okrętów. A tu do tego, próbuje zniszczyć flagowca na oczach wszystkich, którzy mieliby uwierzyć w jego gierki.
Nie jestem pewien jak wygląda sytuacja w pojedynku najlepszy, ale okręt Markusa, Zemsta, jest raczej prototypem, unikalny i oficjalnie pewno nie istnieje (choć ponoć, ma na biurku jego miniaturkę).

Mav:
A wiesz co to znaczy luźne nawiązanie?

Tak wiem, ale gdy jest zbyt luźne, to właściwie można wszystko podciągnąć pod wszystko. Luźno nawiązując to Śmigły-Rydz w 39' wydając rozkaz walki partyzanckiej, stał się polskim Bin Ladenem#...

Mav:
To Kirk Abramsa nie ma szkoły? Ma i skończył ją o rok szybciej. Zasługi? Uratował Ziemie, a w zasadzie cało federacje. O co więc chodzi, o wstawiennictwo Pike? Co w tym złego, bo nie rozumiem?

Kirk nie ukończył akademii, w dniu* w którym miał wylecieć z niej za oszustwo, stał się cud i uratował Ziemie. Za co w nagrodę promowali go od razu na kapitana. Wstawiennictwa Pike, mogłoby mu co najwyżej uratować stołek w szkole, ale nie pozwolić na to co się stało. Uwierzyłbym w wymazanie mu z akt oszustwa, ale to co pokazali, odbiło się lekką** czkawką w 12.

Mav:
To zdanie z początku, a reakcja na końcu, miały właśnie podkreślić zmiany zachodzące w Spocku, jego walkę z emocjami.

Rozumiem twoją argumentację, ale jej nie kupuję.

*dosłownie w jednym dniu, co też jest ciągle przerażające
**Piękna była reprymenda Pike po misji na Nibiru, szkoda, że była totalnie pozbawiona sensu w świetle przedstawionych wydarzeń (degradacja do akademii na kilka godzin, potem znowu przyśpieszony awans na komandora z insygniami kapitana i jeszcze szybszy awans z powrotem na kapitana).

#chciałbym zwrócić uwagę, że nie padł Hitler, wiec prawo Godwina jeszcze nie zostaje zastosowane. ;)
Jo_anka
Użytkownik
#112 - Wysłana: 3 Cze 2013 03:57:49
Odpowiedz 
Toudi:
Kirk nie ukończył akademii, w dniu* w którym miał wylecieć z niej za oszustwo, stał się cud i uratował Ziemie. Za co w nagrodę promowali go od razu na kapitana. Wstawiennictwa Pike, mogłoby mu co najwyżej uratować stołek w szkole, ale nie pozwolić na to co się stało. Uwierzyłbym w wymazanie mu z akt oszustwa, ale to co pokazali, odbiło się lekką** czkawką w 12.

Kirk w oryginalnej linii czasowej, też namieszał w programie Testu Kobayashi Maru (ażeby akcja ratunkowa statku stała się wykonalna) i... dostał wpis pochwalny w aktach za nietypowe podejście i rozwiązanie testu!
Jestem świeżo po TWoK, tam test oblewa Savik, a Spock uchyla rąbka tajemnicy jedynego pozytywnego rozwiązania testu.

W zmienionej linii czasowej, Kirka zawieszono, a nie wywalono z Akademii za ten wyczyn.
Toudi
Użytkownik
#113 - Wysłana: 3 Cze 2013 04:19:01
Odpowiedz 
Jo_anka:
W zmienionej linii czasowej, Kirka zawieszono, a nie wywalono z Akademii za ten wyczyn.

Nie wywalono go tylko z powodu sygnału alarmowego z Wolkana, który przerwał proces.

Jo_anka:
Kirk w oryginalnej linii czasowej, też namieszał w programie Testu Kobayashi Maru (ażeby akcja ratunkowa statku stała się wykonalna) i... dostał wpis pochwalny w aktach za nietypowe podejście i rozwiązanie testu!
Jestem świeżo po TWoK, tam test oblewa Savik, a Spock uchyla rąbka tajemnicy jedynego pozytywnego rozwiązania testu.

Oszukiwał to fakt, ale ponoć to nie było jawne oszustwo jak w ST2009, ale zmyślniejsze. Gdzieś czytałem, że dopisał do programu fragment o byciu wielkim wojownikiem, co zmusiło Klingonów do ustąpienia przed honorowym wojownikiem.
Ale biorąc pod uwagę, że dostał list pochwalny a nie naganę, każe nam domyślać się, że raczej podczas testu Kirka nie wysiadł prąd jak u neoKirka i nagle parametry ćwiczenia nie uległy zmianie.

Gdzieś czytałem o teście oryginalnego Kirka, ale nie umiem tego teraz znaleźć.
Jo_anka
Użytkownik
#114 - Wysłana: 3 Cze 2013 04:32:29
Odpowiedz 
Toudi:
Gdzieś czytałem o teście oryginalnego Kirka, ale nie umiem tego teraz znaleźć.

To poszukaj, bo jak narazie najbardziej 'kanoniczna' jest wersja z TWoK, a ta nie stoi w sprzeczności z tą z linii alternatywnej.

A poza tym im większy wojownik, tym większa chwała z walki z nim - taki wpis to nie odstraszacz Klingonów, a wabik!
Toudi
Użytkownik
#115 - Wysłana: 3 Cze 2013 04:59:30
Odpowiedz 
Jo_anka:
To poszukaj, bo jak narazie najbardziej 'kanoniczna' jest wersja z TWoK, a ta nie stoi w sprzeczności z tą z linii alternatywnej.

W noweli o testach Kobayashi Maru jest:

Kirk's story relates how, after failing the test more than once and becoming more and more obsessed with it, he cheats and reprograms the test to make it think he was so famous and respected in battle, that the simulation adversaries instantly surrender and offer assistance.
Toudi
Użytkownik
#116 - Wysłana: 3 Cze 2013 05:12:37
Odpowiedz 
Sorry, za post za postem, ale jest cytat, którego nigdzie nie cytują, a który moim zdaniem jest najlepszą częścią tego filmu. I powinien paść już pod koniec poprzedniego:

You think you're infallible.
You think not you cant make mistakes, its a pattern with you.
That The Rules are for the other people.
And what's worse is you using-plain luck to justify, you playing god!
(...)
No, why should I listen? You do not listen anybody but yourself! you don't comply with the rules, you don't take responsibility for anything, and you don't Respect the chair.
You know why...
Because you're not ready for it.
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 3 Cze 2013 08:59:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Toudi:
Jeśli zaś chodzi o Admirała Marcusa

To ma on godnych poprzedników w starym kanonie:
http://www.youtube.com/watch?v=g6Kod0F-MD0
Nie takie numery admirałom przechodziły, jak widać (póki - oczywiście - nie nadziali się na protagonistów... lub ich adwersarzy jak Dougherty).

Jo_anka
Toudi

Jo_anka:
Kirk w oryginalnej linii czasowej, też namieszał w programie Testu Kobayashi Maru (ażeby akcja ratunkowa statku stała się wykonalna) i... dostał wpis pochwalny w aktach za nietypowe podejście i rozwiązanie testu!

1. Prywatnie umiem sobie "dośpiewać" tylko jedną sytuację, w której może dojść do takiej sytuacji, b. w duchu klasycznej SF (expl. Petecki, Fiałkowski), sytuację, w której zhackowanie programu wymagało informatycznego geniuszu, który wzbudził respekt władz Akademii.

2. Wiadomo, że tematem testu Kobayashi Maru zajmować się będzie (m.in.) odcinek NV:P2 "Origins: The Protracted Man" (premierę zapowiadano na ten rok, ale przez kłopoty ekipy Cawley'a związane z wyrośnięciem STC cieszmy się jeśli będziemy mogli to zobaczyć za rok czy dwa*); owszem to co zostanie tam pokazane będzie - przynajmniej na dziś - niekanoniczne, ale trudno będzie raczej nie wierzyć w to, co powie w swoim scenariuszu weteran TOS i b. ceniony pisarz SF David Gerrold.

A'propos:
http://startrekphase2.de/en/4x09_origins.html

* odcinek z pozycji IX (za "Kitumbą") spadł póki co gdzieś na pozycję +/- XI:
http://forums.startreknewvoyages.com/index.php?top ic=13495.0

Jo_anka:
A poza tym im większy wojownik, tym większa chwała z walki z nim - taki wpis to nie odstraszacz Klingonów, a wabik!

Powieści trudno w sumie traktować jako rzetelne źródło danych, zbyt często byawają sprzeczne nawet między sobą nawzajem (zwł. w kwestii imion bohaterów znanych z nazwiska, nawiasem mówiąc). Jednak, jako ciekawostkę przytoczę fakt, że test Kobayashi Maru nie był według tychże powieści idealnie szczelny. W jednej z powieści, b. popularnego jako autor ST EU, Petera Davida (którego powieści mają w ST mniej więcej taki status jak utwory Zahna w SW) okazuje się mianowicie, że pierwszą osobą, która uczciwie rozwiązała ten test znajdując sposób jego obejścia jego parametrów był młody Will Riker; także davidowy Mackenzie Calhoun (jedyna postać powieściowa, która ma swoją action figure, przywilej zarezerwowany poza tym dla ekranowych; tylko geek to zrozumie) znalazł sprytne obejście, które jednak niewiele dało w świetle nieznanych mu dodatkowych parametrów (stanu załogi KM).
Ciekawostką jest przy tym, że wedle kolejnej powieści sama sytuacja z Kobayashi Maru jest autentyczna, wzorowano ją na jednej z przygód admirało-prezydenta Archera, z czasów gdy tenże latał swoim Entkiem. Nasz Jonathan musiał się wtedy wycofać (ciekawe zresztą jak zareagował Archer, jak wiemy żywy w tamtych czasach, na fakt, że Spock użył tragicznego epizodu z jego przeszłości?).
Więcej:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Kobayashi_Maru_sce nario#Apocrypha

EDIT:
Eviva

Eviva:
Mnie interesuje co innego - box office. Nie cząstkowy, a sumaryczny.

Póki co jeszcze cząstkowy:
http://www.1701news.com/node/285/after-earth-beats -darkness-not-much.html
Mav
Użytkownik
#118 - Wysłana: 3 Cze 2013 13:13:26 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
Nero do tego obwiniał Federację i chciał jej zniszczenia. 2+2 daje między wierszami, że Federacja jest w przyszłości dosyć znaczącą siłą. Marcus nie powinien więc bez potrzeby prowokować wojny.

Pojawienie się Narady zmieniło bieg historii, wiec taka wiedza nic nie gwarantuję. Zresztą nawet jak Spock by wszystko opowiedział dokładnie, to przecież regularna wojna wisiała w powietrzu w jego lini i w zasadzie tylko cud uratował pokój. Marcus chciał uderzyć pierwszy, mieć inicjatywę i pełne poparcie. Nie ma w tym żadnego buraka.

Toudi:
Pytanie czemu myślał, że mu ich zabił jak ich jakimś cudem skutecznie schował? Skoro umiał ich schować, czemu nie obudził? Skoro chciał się zemścić na Admirale i chciał go zabić za śmierć swoich ludzi, to czemu nie zrobił tego, gdy Marcus był bardziej odsłonięty - przed atakiem bombowym?

Czemu to, czemu tamto - zwykłe gdybanie, które można zastosować dyskutując o każdym filmie ST. Musiał bym drugi raz obejrzeć, ale z tego co kojarzę Marcus dowiedziawszy się o torpedach ukrył je przed Khanem, a później powiedział mu, że ich zabił, więc Khan potem polował na niego i jego ludzi. Nie wiem, co Ci tu nie pasuję.

Toudi:
Kirk nie ukończył akademii, w dniu* w którym miał wylecieć z niej za oszustwo, stał się cud i uratował Ziemie. Za co w nagrodę promowali go od razu na kapitana. Wstawiennictwa Pike, mogłoby mu co najwyżej uratować stołek w szkole, ale nie pozwolić na to co się stało. Uwierzyłbym w wymazanie mu z akt oszustwa, ale to co pokazali, odbiło się lekką** czkawką w 12.

Gość ma świetne wyniki w Akademii, ratuje Ziemie i całą Federację przed zagładą, a Ty chciałbyś mu tylko cofnąć kare za oszukiwanie w szkole? Taki człowiek może stać się symbolem, inspiracja...

Toudi:
(degradacja do akademii na kilka godzin, potem znowu przyśpieszony awans na komandora z insygniami kapitana i jeszcze szybszy awans z powrotem na kapitana).

Kiedy w sytuacjach takich jak wojna, czy zamach jak ten pokazany w filmie, takie szybkie, sytuacyjne awanse to nic nadzwyczajnego.

Jedziemy dalej?
Q__
Moderator
#119 - Wysłana: 3 Cze 2013 15:13:27
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#120 - Wysłana: 3 Cze 2013 16:12:44 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Peter Weller broni JJ'a:

Admirała zagrał świetnie. Spokojnie mogę go umieścić na pierwszym miejscu jeśli chodzi o kreacji Admirałów w ST

PS. Jestem ciekaw, Q, jak Ci się będzie podobać wnętrze USS Vengeance. Mi bardzo przypadło do gustu (widać, że wojenny i nowoczesny pełną gębą).
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  11  12  13  14  15  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / ST XII - nasze wrażenia

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!