USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / TNG Reboot - JJA za kamerą?
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Toudi
Użytkownik
#1 - Wysłana: 17 Maj 2013 15:05:39
Odpowiedz 
Ok, tytuł celowo prowokacyjny i wręcz obraźliwy. ;)

W necie jest filmik, gdzie krupa fanów zastanawia się kto wcieliłby się w naszych ulubionych bohaterów. Niektóre propozycje są interesujące, zarówno Picard, Riker czy Guinan.

Co prawda ciężko byłby zebrać fundusze na zaproponowane postacie, ale... Zawsze można spróbować.

http://www.youtube.com/watch?v=M45HVD4RsCI
Picard
Użytkownik
#2 - Wysłana: 17 Maj 2013 17:49:10 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Toudi

Na Zeusa! Nie rób mi tego! Autentycznie mam palpitacje serca! Nigdy więcej!
mozg_kl2
Użytkownik
#3 - Wysłana: 17 Maj 2013 18:20:08
Odpowiedz 
Myślę, że na razie będą trzymać się załogi neotosowej. mając całą historię na talerzu mogą spokojnie pisać jedną i spójną historię filmową. Myśle, ze po obecnej trylogii będzie jeszcze jedna albo serial około neotosowy.
Elaan
Użytkownik
#4 - Wysłana: 17 Maj 2013 21:58:33
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Myślę, że na razie będą trzymać się załogi neotosowej.

Racja, TOS daje im jeszcze wiele możliwości i wiele postaci do wykorzystania.
Ale gdyby rzeczywiście miał powstać serial, to myślę, że doszłoby do jakichś zmian w obsadzie.
reyden
Użytkownik
#5 - Wysłana: 17 Maj 2013 22:46:09
Odpowiedz 
Cruise + Dench i Neo TNG kończy jak SAAB , tzn. nie ma funduszy na kolejne sezony .

Btw. Gostek nr.2 do roli Daty wygląda jak jakiś wampir , do tego jak wyglądał Spiner mu sporo brakuje .
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 21 Maj 2013 06:58:32
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Myślę, że na razie będą trzymać się załogi neotosowej.

Niekoniecznie załogi, ale ery niewątpliwie. Aktualny projekt* serialu Fullera i Singera (ten z panią kapitan etc.) osadzony jest właśnie w realiach neoTOS, równolegle do losów neoKirka.

* nie mylić z singerowym podejściem do powtórki z AND, tym razem w ramach kanonu
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 3 Cze 2013 15:31:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Toudi:
W necie jest filmik, gdzie krupa fanów zastanawia się kto wcieliłby się w naszych ulubionych bohaterów.

A gdyby tak ze starą obsadą:
http://www.youtube.com/watch?v=KRoaXd72Ne4
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 17 Cze 2013 02:23:35
Odpowiedz 
Widzę, że mój temat o tym jak to Levar Burton przeciwstawia się poczynaniom Abramsa został bezczelnie zamknięty. No, to postaram się również doprowadzić do zamknięcia bieżącego tematu - Levar Burton znów ma zastrzeżenia pod adresem J.J'a:

http://www.tmz.com/2013/06/14/star-trek-levar-burt on-gene-roddenberry-jj-abrams/
Eviva
Użytkownik
#9 - Wysłana: 17 Cze 2013 07:44:34
Odpowiedz 
Picard

Każdy, komu bliski jest "duch GR" ma zastrzeżenia. Tylko że to nic nie zmieni. Teraz nie ma popytu na to, o czym naprawdę miał być Star Trek, tylko na strzelaniny i łomotanie po szczękach.
MarcinK
Użytkownik
#10 - Wysłana: 17 Cze 2013 09:53:51
Odpowiedz 
Picard
Zawsze mogło być gorzej, wyobraź sobie co by było gdyby za Treka wziął się Emmerich?
A poza tym ilu współczesnych reżyserów mogło by stworzyć treka po twojemu? Del Toro? Burton? Jones?

Eviva:
Teraz nie ma popytu na to, o czym naprawdę miał być Star Trek, tylko na strzelaniny i łomotanie po szczękach.

Teraz jest popyt na kiczowate CGI.
Toudi
Użytkownik
#11 - Wysłana: 17 Cze 2013 11:17:23
Odpowiedz 
Picard:
No, to postaram się również doprowadzić do zamknięcia bieżącego tematu

Eeeeeeeeee! Ja ci dam.

MarcinK:
wyobraź sobie co by było gdyby za Treka wziął się Emmerich?

Nie jestem pewien czy to byłoby gorsze. Odpadły by na starcie błyski latarek w kamerę, co już na starcie daje Emmerichowi +1 względem JJA. Do tego najpewniej wziąłby innych scenarzystów, a to mogłoby diametralnie zmienić sytuację.
Seybr
Użytkownik
#12 - Wysłana: 17 Cze 2013 13:39:54
Odpowiedz 
Jak by Tarantiono zabrał się za Treka. Już sobie to wyobrażam.
mozg_kl2
Użytkownik
#13 - Wysłana: 17 Cze 2013 16:45:56
Odpowiedz 
Picard:
Widzę, że mój temat o tym jak to Levar Burton przeciwstawia się poczynaniom Abramsa został bezczelnie zamknięty

Hejterskim tematom mówimy nie.

Picard:
Levar Burton

Who the fuck is Levar Burton? Wiem Picard, że zbierasz kolegów do swojego hejterskiego boysbandu ale robisz się nudny.
Evelin Siv
Użytkownik
#14 - Wysłana: 18 Cze 2013 00:33:19 - Edytowany przez: Evelin Siv
Odpowiedz 
Picard
A ja się zgadzam z Tobą i z tym co napisałeś o Burtonie.
" and at the end of the day, that's just not OK for me." Filmu nowego jeszcze nie widziałam, mam zamiar obejrzeć, ale trailery już porządnie mnie odstraszyły niestety.
I racja...brakuje tu Roddenberego...

A co do serialu...to by było tylko odgrzewanie kotletów. Było dobre jako świeże...nowych nie strawię.

Toudi

Obejrzałam film. Cruise albo Osment jako Data? Johanson czy Hendricks jako Crusher? Jackman jako Picard? Oni żartują, prawda? A to zdjęcie na końcu?! OMG
Picard
Użytkownik
#15 - Wysłana: 27 Cze 2013 21:02:27 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Hejterskim tematom mówimy nie.

Ty sobie możesz mówić - mów za siebie. A skoro tak jesteś przeciwny skrajnym emocją, to powinieneś być również przeciw tematom loverskiem w ,,stylu Nimoy rozpływa się z zachwytu nad produkcją Abramsa!" Ale rozumie, że Tobie rozchodzi się tylko o promowanie jednego, twojego punktu widzenia. Każdy inny jest zabroniony, tak? Poza tym takie wyrażenia jak hejter, beton, fanatyk itp. to wygodne słowa wytrychy mające zakneblować usta opozycji wobec Abramsa.

mozg_kl2:
Who the fuck is Levar Burton? Wiem Picard, że zbierasz kolegów do swojego hejterskiego boysbandu ale robisz się nudny.

I kolejna złośliwa nic nie wnosząca do rozmowy uwaga z twojej strony. tak to jest jak się nie ma argumentów. Mam rozumieć, że odtwórca roli Geordiego też jest teraz hejterem? Tak drogi loverze?

Eviva:
Każdy, komu bliski jest "duch GR" ma zastrzeżenia. Tylko że to nic nie zmieni. Teraz nie ma popytu na to, o czym naprawdę miał być Star Trek, tylko na strzelaniny i łomotanie po szczękach.

Tylko, że tak zawsze było! W czasach, w których powstawał TNG na ekranach kin królowała Szklana pułapka i Zabójcza broń. Wielką popularnością cieszył się w tamtym czasie Indiana Jones oraz Rambo i robiono pierwszy film o Batmanie. Karierę robili Stallone, Schwarzenegger i Van Damme. Więc, to że filmy akcji się sprzedają dużo lepiej niż cokolwiek innego nie jest pierwszyzną. Tyle, że wtedy, w latach 80 i 90 Paramount kierowało Treka do zupełnie innej widowni niż odbiorcy masowego kina akcji. Teraz po prostu zmieniła się widać kadra kierownicza w Paramount i postanowiła iść na łatwiznę, bo robienie kina akcji nie jest bynajmniej dziś większym imperatywem niż było w latach 80 tych. To nie jest żadna konieczność. Skoro w szczytowym okresie popularności kina akcji TNG zgromadziło przed telewizorami 27 milionów widzów to i dziś ta sztuka mogła by się powieść. Ale trzeba chcieć. No, może nie zupełnie dzisiaj bo uważam, że powinni odczekać co najmniej dekadę po zakończeniu emisji ENT nim zaczną na nowo kręcić.

Najgorzej wkurza mnie właśnie to, że kiedyś Trek był inny od dominującego i bezmyślnego nurtu w popkulturze. Dziś jest taki sam jak pierwszy lepszy banalny film spod znaku zabili go i uciekł. A co ma zrobić taki fan porządnej fantastyki naukowej? Płakać i zęby w ścianę? Bo współczesna popkultura absolutnie nie ma mu nic do zaoferowania.

MarcinK:
Zawsze mogło być gorzej, wyobraź sobie co by było gdyby za Treka wziął się Emmerich?
A poza tym ilu współczesnych reżyserów mogło by stworzyć treka po twojemu? Del Toro? Burton? Jones?


Gorzej? Nie. Może dłużej bo filmy Emmericha są z regóły znacznie dłuższe niż filmy anty-Treki Abramsa. Może nawet wciśnięto by jakieś przesłanie ekologiczne a'la ST IV bo w tym Emmerich się specjalizuje. Poza tym cokolwiek o nim złego by nie powiedzieć to jego StarGate był nie najgorszy, IMO lepszy niż serial zrealizowany na podstawie tego filmu. Guillermo del Toro? On się mocno komercjalizuje - oprócz artystycznego Labiryntu fauna, ma też facet na sumieniu takie grzeszki jak Hellboy czy jeszcze nie goszczący w kinach Pacific rim. Ale tak czy siak uważam, że był by lepszym wyborem niż Abrams. Przynajmniej film był by wizualnie ciekawszy - dostalibyśmy niezwykłe obce światy i prawdziwie obco wyglądających obcych a nie babę z wytrzeszczem.
Mav
Użytkownik
#16 - Wysłana: 27 Cze 2013 22:22:53
Odpowiedz 
Picard:
Paramount kierowało Treka do zupełnie innej widowni niż odbiorcy masowego kina akcji. Teraz po prostu zmieniła się widać kadra kierownicza w Paramount i postanowiła iść na łatwiznę, bo robienie kina akcji nie jest bynajmniej dziś większym imperatywem niż było w latach 80 tych.

Nemesis kierowany do fanów zaliczył spektakularną klapę. ENT także, więc nie dziwi mnie, że zmieniła się strategia, szczególnie w przypadku filmów kinowych, które nigdy stuprocentowym Trekiem nie były.
Evelin Siv
Użytkownik
#17 - Wysłana: 27 Cze 2013 23:54:39
Odpowiedz 
Picard:
zną. Tyle, że wtedy, w latach 80 i 90 Paramount kierowało Treka do zupełnie innej widowni niż odbiorcy masowego kina akcji. Teraz po prostu zmieniła się widać kadra kierownicza w Paramount i postanowiła iść na łatwiznę,

Ot i to jest prawda! Strzelanka będzie się sprzedawać, bo takie grono widzów istnieje i jest duże. Ale dobrze zrealizowany film ST w duchu Treka nadal ma szansę zdobyć sobie widownię. Oczywiście nie musimy kochać wszystkiego, co wyszło wcześniej pod nazwą Star Trek, czy to jakiś serial zbytnio nam nie przypadnie do gustu, czy odcinek lub któryś z filmów. Ale era Abramsa, to już jest zupełnie inna bajka. Zaczynamy od nowa: nowy duch, oprawa, aktorzy, linia czasowa, koncepcja. Została nazwa, uniwersum i takie jakby tło, czyli Enterprise i załoga Kirka.

Picard:
a nie babę z wytrzeszczem

No wiesz, trzeba wykorzystać nowe zdobycze technologiczne w tworzeniu efektów specjalnych
Toudi
Użytkownik
#18 - Wysłana: 28 Cze 2013 01:02:49
Odpowiedz 
Mav:
ENT także,

ENT nie był kierowany do fanów, już fakt, że pierwsze dwa sezony były bez ST w tytule mówi sam za siebie. A że potem już nie byli wstanie odbić się od dna...
Picard
Użytkownik
#19 - Wysłana: 28 Cze 2013 11:24:37
Odpowiedz 
Mav:
Nemesis kierowany do fanów zaliczył spektakularną klapę. ENT także, więc nie dziwi mnie, że zmieniła się strategia, szczególnie w przypadku filmów kinowych, które nigdy stuprocentowym Trekiem nie były.

Nemesis nie był kierowany do fanów ENT także nie. Właściwie to co robi Abrams jest bezpośrednią kontynuacją tego trendu, który rozpoczęły właśnie tamte produkcje. ENT - był serialem akcji adresowanym w pierwszej kolejności do przeciętnego amerykańskiego widza i starał się wyraźnie odciąć od Trekowych korzeni. Najlepszym na to dowodem było to, że przez dwa lata serial nawet wstydził się nazwać się Star TrekiemI od początku stawiano na akcje, efekty, goliznę i humor czyli identycznie na to samo na co stawia Abrams. To był taki Trek w wydaniu pop - nawet muzyczka w intrze była zupełnie inna, o ile zawsze stosowano utwór instrumentalny o tyle tym razem postawiono na łatwą do strawienia dla przeciętnego widza piosenkę pop. Nemesis - obejrzyj sobie zwiastun tego filmu i zobacz czy nie jest on reklamowany jako kino akcji. Którym zresztą jest. Sam Frakes w wywiadach związanych z tym filmem wypowiadał się, że myśli, iż ,,widownia chce aby Trek był kinem akcji". Sam fakt, że Abrams w swoich ,,dziełach" skopiował wiele scen z tego filmu jest wielce znaczący - scena taranowania dużego okrętu przez mały okręt, pościg samochodowy na pustyni kończący się nad przepaścią, łysy, psychotyczny romulański górnik z super statkiem atakujący Ziemię, przeskakiwanie w próżni ze statku na statek, heroiczne poświęcenie itp. Ktoś z Paramount zwyczajnie we wczesnych latach 2000 ubzdurał sobie, że skoro kino akcji się sprzedaje to dobrze było by w imię czystego zysku zrobić z Treka właśnie kino akcji. I robili to aż do skutku. Ale jak udowodniłem to nie jest żaden imperatyw, to po prostu zła wola Paramountu.

Filmy kinowe rzekomo 100% Trekiem nigdy nie były. Udowodni proszę tą tezę. Bo ja z łatwością mogę Ci udowodnić, że było to - mniej bądź więcej ale zawsze - kino ideowe odzwierciedlające duch Roddenberry.
MarcinK
Użytkownik
#20 - Wysłana: 2 Lip 2013 17:02:41
Odpowiedz 
Picard:
Może dłużej bo filmy Emmericha są z regóły znacznie dłuższe niż filmy anty-Treki Abramsa. Może nawet wciśnięto by jakieś przesłanie ekologiczne a'la ST IV bo w tym Emmerich się specjalizuje

I pewnie dostalibyśmy wesoło powiewającą flagę USA na mostku entka.
Prawdę mówiąc ile Emmerich nakręcił dobrych filmów? Chyba tylko dwa "Stargate" i "Dzień Niepodległości" inne albo były gwałtem na znanej serii (Godzilla) lub miały potencjał ale niewykorzystany (Uniwersalny Żołnierz) lub po prostu były pełne błędów logicznych i nie tylko (2012, Pojutrze). A teraz nasz pan E zamierza bawić się w studio The Asylum gdyż stworzył podróbkę filmu "Olimp W Ogniu" Polski tytuł "Świat w ogniu".
Eviva
Użytkownik
#21 - Wysłana: 2 Lip 2013 21:00:59
Odpowiedz 
MarcinK:
I pewnie dostalibyśmy wesoło powiewającą flagę USA na mostku entka.

Byłaby tam bardziej na miejscu niż na planecie Yangów i Kohmów, odcinek TOS: Omega Glory. Im dłużej myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że... trek był jaki był, jest jaki jest i należy to przyjąć "po prostu". I tak nie mamy wyjścia.
Toudi
Użytkownik
#22 - Wysłana: 2 Lip 2013 21:52:08
Odpowiedz 
MarcinK:
Prawdę mówiąc ile Emmerich nakręcił dobrych filmów? Chyba tylko dwa "Stargate" i "Dzień Niepodległości" inne albo były gwałtem na znanej serii (Godzilla) lub miały potencjał ale niewykorzystany (Uniwersalny Żołnierz) lub po prostu były pełne błędów logicznych i nie tylko (2012, Pojutrze).

Stargate, ID, Godzilla, Patriot, Uniwersal Soldier, to dobre kino. Miło się je ogląda. Zresztą Pojutrze też się dobrze ogląda.
Mav
Użytkownik
#23 - Wysłana: 3 Lip 2013 01:40:04 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Picard:
emesis - obejrzyj sobie zwiastun tego filmu i zobacz czy nie jest on reklamowany jako kino akcji.

FC nie był kinem akcji? Przed filmami Abramsa to właśnie FC był najbardziej przeładowanym akcją filmem ST.
MarcinK
Użytkownik
#24 - Wysłana: 3 Lip 2013 10:33:28
Odpowiedz 
Toudi:
Stargate

Zgadza sie.
Toudi:
ID

Zgadza się
Toudi:
Godzilla

Syfiaste CGI, zwalony wątek ludzki, gdzieś zapodziano antywojenne przesłanie, fatalna gra aktorska, zrzynka z Parku Jurajskiego, masa buraków (Manhattan to wielka wyspa, w sam raz na gniazdo prawda, ale na Pacyfiku na którym zrodził się stwór jest cała masa podobnych wysp, poza tym na Polinezji francuskiej nie ma legwanów morskich) i w dodatku zwalenie całej winy na Francuzów.
Toudi:
Uniwersal Soldier

Miał potencjał na poruszenie Frankensteinowskiego motywu zabawy w boga.
Toudi
Użytkownik
#25 - Wysłana: 3 Lip 2013 17:21:15
Odpowiedz 
MarcinK:
masa buraków (Manhattan to wielka wyspa, w sam raz na gniazdo prawda, ale na Pacyfiku na którym zrodził się stwór jest cała masa podobnych wysp,

A Godzilla atakująca tylko Tokio, to nie burak w takim rozumowaniu?
Mało to dziwnych zachowań zwierząt w świecie? Węgorze, żółwie morskie, nawet nasze bociany...

MarcinK:
Miał potencjał na poruszenie Frankensteinowskiego motywu zabawy w boga.

Że co? Mówimy o kopance z Van Dammem?
MarcinK
Użytkownik
#26 - Wysłana: 3 Lip 2013 18:55:17
Odpowiedz 
Toudi:
A Godzilla atakująca tylko Tokio, to nie burak w takim rozumowaniu?

Godzilla zrodził się na Pacyfiku, wyspy japońskie są na Pacyfiku.
kordian
Użytkownik
#27 - Wysłana: 30 Sier 2013 14:44:43
Odpowiedz 
Serial tak, ale nie w typie tego starego.

Enterprise padł bo był w starym stylu. Każdy odcinek to osobna historia.

Dziś musi to tworzyć jedną dużą, podzieloną w zaskakujących momentach całość.

Ludzie oglądają serial bo nie mogą się doczekać, co będzie w następnym odcinku. To musi być powiązane, a nie jeden odcinek o kosmicznej amebie (o Boże) a drugi o problemach z matką pewnego załoganta (o Boże 2)
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 11 Mar 2014 20:15:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Fani wyręczają JJa - Star Trek: Futures opowieść o rodzinie Crusherów (w tej rzeczywistości Jack przeżył!) osadzona w realiach tuż-przed-TNG, w Abramsverse:
http://trekclivos79.blogspot.com/2014/03/welcome-t o-future.html
http://www.startrekfutures.com - strona projektu
http://www.facebook.com/startrekfutures
http://www.twitter.com/startrekfutures
http://plus.google.com/startrekfutures
Wystąpią: Jack, Wesley, Beverly, and Rachel Garrett. Poza nimi nie należy spodziewać się nikogo znanego z TNG (i reszty Treka).
Queerbot
Użytkownik
#29 - Wysłana: 12 Mar 2014 12:45:36
Odpowiedz 
Q__:
Fani wyręczają JJa - Star Trek: Futures opowieść o rodzinie Crusherów (w tej rzeczywistości Jack przeżył!) osadzona w realiach tuż-przed-TNG, w Abramsverse:

W sumie ciekawie ten projekt wygląda. Rozumiem że to ma być film? Z materiałów artystycznych, które zapostowali wygląda to trochę bardziej na Mass Effect bis niż Treka. A może po prostu Treka Abramsa nie nadaje już tonu, tylko naśladuje ton innych sf?

Sam pomysł na rodzinę Crusherów wydaje mi się dość oryginalny, zawsze te fan-produkcje jednak dzieją się wokół Kirka albo jakiejś analogicznej załogi, a tu bardzo nieklasyczne podejście. Jestem ciekawy jak to wyjdzie, o ile nie skończy się na artworkach.
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 13 Mar 2014 21:19:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
A może po prostu Treka Abramsa nie nadaje już tonu, tylko naśladuje ton innych sf?

Sądzę, że i to jest zbyt optymistyczna teza... Trek Abramsa usiłuje raczej podobać się za wszelką cenę, dlatego łączy niegłupie przesłania (gdzieś tam w tle) - bo sprawdziły się w klasycznych Trekach, z konwencją zerżniętą pół z SW, pół z modnych dziś superbohaterskich akcyjniaków - bo ta zapewnia sukces finansowy, i tonami fanservice'u - by i zagorzałych czymś przyciągnąć.
Inna rzecz, że zagorzali ustawili się raczej anty, mimo to.

Queerbot:
Sam pomysł na rodzinę Crusherów wydaje mi się dość oryginalny, zawsze te fan-produkcje jednak dzieją się wokół Kirka albo jakiejś analogicznej załogi, a tu bardzo nieklasyczne podejście. Jestem ciekawy jak to wyjdzie

Cóż, po raz kolejny fanów stać na większe eksperymenty niż wytwórnie. Pomysł - IMO - dziwny raczej, ale... też jestem ciekaw jak to wypadnie...

Inna sprawa, że mam wrażenie, że dla fanów także - bo dla wytwórni już od lat - Trek to coraz mniej pewna wizja przyszłości i pewien zestaw ideałów, które głosił Roddenberry, a coraz bardziej pewien setting, w którym da się osadzić dowolną historię. I coraz mniej mi się podoba ten - zapoczątkowany przez DS9 w sumie - kierunek. (Wolfe - b. zdolny człowiek - przynajmniej zrozumiał w czym błąd i usiłował rzecz naprawić w AND rozwalając setting w gruzy, by ideały jaśniej lśniły na tych ruinach.)
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / TNG Reboot - JJA za kamerą?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!