USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Startrek XIII - o czym mógłby J.J.Abrams nakręcić?
 Strona:  ««  1  2  ...  22  23  24  25  26  ...  30  31  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#691 - Wysłana: 20 Lip 2016 15:22:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

SPOILER

Mav:
To ten oficer floty jest tym głównym złym kiczowatym kosmitą?

Tak. Był - prawdopodobnie - dowódcą Franklina, rozbił się na tej planecie, a Federacja zostawiła go bez pomocy, i zmutował tam biedaczyna, to teraz się będzie mścił. "Porzuciłaś mnie mamusiu-UFP, dziecku przykro!" - taka, zdaje się jest jego motywacja. To jest ta "dobrze uzasadniona nienawiść", o której w wywiadach opowiadano z samozachwytem. Faktycznie:
MarcinK:
zalatują głupawym filmem

Te wątki.

Mamy doskonały materiał na mścicieli zresztą:
- Kirk - "Federacjo nie ocaliłaś mi syna/ojca!" (oba warianty, jak widać),
- Picard - "Federacjo, w twojej służbie mnie zborgifikowali... i rodziny nie mam",
- Sisko - "Federacjo, przez twojego kapitana straciłem żonę i kolegów",
- Janeway - "Federacjo, wracałam do domu całe siedem lat, a ilu ludzi straciłam".

A tu nic, scenarzyści dotąd to przeoczali. Dobrze, że Pegg i Jung nas uświadomili.

(Choć, po prawdzie motywacje Khana-z-TWoK i Nero na tym samym poziomie.)
pirogronian
Użytkownik
#692 - Wysłana: 20 Lip 2016 15:36:51
Odpowiedz 
Q__:
SPOILER

Mav:
To ten oficer floty jest tym głównym złym kiczowatym kosmitą?

Tak. Był - prawdopodobnie - dowódcą Franklina, rozbił się na tej planecie, a Federacja zostawiła go bez pomocy, i zmutował tam biedaczyna, to teraz się będzie mścił. "Porzuciłaś mnie mamusiu-UFP, dziecku przykro!" - taka, zdaje się jest jego motywacja. To jest ta "dobrze uzasadniona nienawiść", o której w wywiadach opowiadano z samozachwytem. (...) po prawdzie motywacje Khana-z-TWoK i Nero na tym samym poziomie.)

Niedaleko padły Gwiezdne Wojny od Star Treka
Q__
Moderator
#693 - Wysłana: 20 Lip 2016 15:48:29
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
Niedaleko padły Gwiezdne Wojny od Star Treka

Sugerujesz, że Krall ma motywację na miarę Anakina*, a nowy wygląd zawdzięcza zbroi z Orbalisków:
http://starwars.wikia.com/wiki/Orbalisk_armor
http://starwars.wikia.com/wiki/Orbalisk
http://www.ossus.pl/biblioteka/Orbalisk
?

* czy to o Kylo chodziło?
pirogronian
Użytkownik
#694 - Wysłana: 20 Lip 2016 16:12:44
Odpowiedz 
Q__:
Sugerujesz, że Krall ma motywację na miarę Anakina*
(...)
* czy to o Kylo chodziło?

Zacząłem od Kylo, choć w sumie i Anakin się nada...
Mav
Użytkownik
#695 - Wysłana: 20 Lip 2016 16:37:50
Odpowiedz 
Q__

Wierzyć się nie chce Spodziewałem się idiotycznej fabuły, ale to już przechodzi ludzkie pojęcie.

SPOILER

Zobacz, znowu mamy kopiowanie pomysłów, bo Khan z "dwunastki" i ten Kral z "Beyond" to w gruncie rzeczy bardzo podobne wątki. Khan był człowiekiem, zmutowanym, chcącym zemścić się na Fedracji. Teraz mamy Krala, człowieka, zmutowanego, chcącego zemścić się na Federacji.

Ciekawe skąd będzie miał taką armię, technologie? Bo z trailerów wynika, że Yorktown ucierpi lub zostanie zniszczona w ataku roju. Masakra po prostu ten film.

Brawo Pegg
Q__
Moderator
#696 - Wysłana: 20 Lip 2016 16:39:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pirogronian

Tylko, że Kylo i - nawet - Anakin to są dzieciaki w sumie. Mają prawo tak reagować. Krall był - SPOILER - wyszkolonym kapitanem GF pochodzącym w dodatku z pionierskiej i surowej ery postarcherowej, który dobrze wiedział jakie ryzyko niesie ze sobą wybór tej służby...
pirogronian
Użytkownik
#697 - Wysłana: 20 Lip 2016 16:53:02
Odpowiedz 
Q__:
Kylo i - nawet - Anakin to są dzieciaki w sumie. Mają prawo tak reagować. Krall był - SPOILER - wyszkolonym kapitanem GF pochodzącym w dodatku z pionierskiej i surowej ery postarcherowej, który dobrze wiedział jakie ryzyko niesie ze sobą wybór tej służ

Widać decydenci postawili na dogonienie SW zyskami, a tzw motłoch nie zwróci podczas wizyty w kinie/imprezy u kumpla/przerwy hamburgera* uwagi na takie detale...

*O ile będzie mieć zasięg, żeby oglądać.

No i wyjaśniło się przy okazji, skąd ta nagła wojna z fanprodukcjami. Żeby górować fabularnie nad oficjalnym filmem nie trzeba się zbytnio wysilać...
Q__
Moderator
#698 - Wysłana: 20 Lip 2016 17:06:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

SPOILER

Mav:
Zobacz, znowu mamy kopiowanie pomysłów, bo Khan z "dwunastki" i ten Kral z "Beyond" to w gruncie rzeczy bardzo podobne wątki. Khan był człowiekiem, zmutowanym, chcącym zemścić się na Fedracji. Teraz mamy Krala, człowieka, zmutowanego, chcącego zemścić się na Federacji.

Mnie ten Krall najbardziej zapachniał Silvą ze "Skyfall"*, tylko tam ten infantylny scenariusz nasycili dostateczną dozą autentyzmu, by się go dało strawić...

* http://jamesbond.wikia.com/wiki/Raoul_Silva

(Zabawne przy tym zresztą, że znów STID grał na podobnej nucie co CA 2.)

Mav:
Ciekawe skąd będzie miał taką armię, technologie?

Armia to chyba jego załoganci. Technologia? No, to jest b. dobre pytanie. Bo z jednej strony zdaje się być przykuty do tej planety, z drugiej ma pancerze wspomagane i cuda zdolne rozwalić neoConstitutiom gładko.

Gdyby byli mądrzy, pewnie by to wyjaśnili jakimiś reliktami technologii starożytnych tubylczych Obcych. Ale czy wyjaśnili...?

pirogronian

pirogronian:
Widać decydenci postawili na dogonienie SW zyskami

Tylko, że SW, nawet w wydaniu clonewarsowym, rebelsowym i abramsowym, to na tym tle szczyty subtelności i Himalaje intelektu..

pirogronian:
No i wyjaśniło się przy okazji, skąd ta nagła wojna z fanprodukcjami. Żeby górować fabularnie nad oficjalnym filmem nie trzeba się zbytnio wysilać...

Wyjaśniło się też dlaczego odrzucili scenariusz Orciego, Payne'a i McKay'a. By wcisnąć jeszcze jeden blockbuster o niczym (którego fabuła nie ukrywa, że na kolanie powstawała) po drodze.

Gorzej, że jeśli zbyt wielu komentatorów to zauważy, gotowi - by udawać, że wiedzą co robią - zrezygnować z tego scenariusza permanentnie i brnąć w Kelvin Timeline, otrąbiając sukces...

pirogronian:
Żeby górować fabularnie nad oficjalnym filmem nie trzeba się zbytnio wysilać...

Ano. Obstawiam w ciemno, że 3/4 fanowskich pisanin o Merysujkach ma więcaj sensu...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#699 - Wysłana: 21 Lip 2016 21:21:35
Odpowiedz 
Mav:
Co za szambo się zapowiada.

Gnój mamy od 2009 roku. Teraz wygląda na to, że wybiło..
Elaan
Użytkownik
#700 - Wysłana: 21 Lip 2016 21:42:40
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
Gnój mamy od 2009 roku. Teraz wygląda na to, że wybiło..

To chyba najkrótsza i najbardziej "treściwa" recenzja abramversowych filmów, jaką czytałam.
Dławiłam się ze śmiechu, a tu płakać by wypadało...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#701 - Wysłana: 21 Lip 2016 21:45:28
Odpowiedz 
Elaan

służę uprzejmie - chusteczki
Q__
Moderator
#702 - Wysłana: 21 Lip 2016 23:44:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Elaan

Wszakoż trochę Was pokatuję nowymi informacjami o "trzynastce".

Oto...

Relacje z premier:
http://www.startrek.com/article/stars-go-beyond-at -world-premiere
http://www.treknews.net/2016/07/20/star-trek-beyon d-nyc-premiere/
http://www.treknews.net/2016/07/21/star-trek-beyon d-premiere-san-diego-gallery/
http://www.treknews.net/2016/07/21/in-person-thoug hts-star-trek-beyond-premiere-sdcc/

Kolejna zachęta do oglądania w Barco Escape:
http://trekmovie.com/2016/07/21/watch-star-trek-be yond-in-barco-escape/

Jeszcze jedna pochwalna recenzja:
http://letterboxd.com/rickbman/film/star-trek-beyo nd/

I kolejna:
http://trekzone.org/padd/mov/13.htm
http://1701news.com/node/1311/finally-beyond-right s-ship.html

I spoilerowa dyskusja o ST XIII na TC:
http://trekcore.com/blog/2016/07/star-trek-beyond- spoiler-discussion/
(Da się z niej dowiedzieć, że w filmie pojawiają się wzmianki o Xindi, MACO i klasie NX - taak, okołofranklinowe domysły były słuszne.. oraz... posiadane przez sędziwego Spocka zdjęcie oryginalnej załogi. Co Wy na to?)

Tylko na SKoST podkpiwają z zespoilerowania Kralla:
http://trekclivos79.blogspot.com/2016/07/a-tease-t oo-far-week-of-beyond-is-here.html

A tu jeszcze o spodziewanych zarobkach nowego filmu na otwarciu:
http://www.hollywoodreporter.com/news/box-office-p review-star-trek-912604
http://1701news.com/node/1310/beyond-should-rank-t hird-among-trek-openings.html

EDIT:
I - UWAGA! UWAGA! - recenzja z EAS zawierająca kompletne streszczenie (czyli megaspoiler):
http://www.ex-astris-scientia.org/episodes/stb.htm
(Wygląda na to, że w oczach Bernda strona wizualna i ładunek sentymentalny filmu - objawiający się także niezgorszym uchwyceniem charakterów postaci - są w stanie skompensować idiotyczną fabułę.
Wygląda też, że paradoksalnie, dostaniemy film, który fani ST gotowi ocenić lepiej niż nie-fani - tym drugim sentyment nie przesłoni bzdur. Dobrze to, czy źle?
Aha: kosmiczne widoki ponoć naprawdę są KOSMICZNE.)
mozg_kl2
Użytkownik
#703 - Wysłana: 22 Lip 2016 12:20:00
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#704 - Wysłana: 22 Lip 2016 20:32:43
Odpowiedz 
crees10
Użytkownik
#705 - Wysłana: 22 Lip 2016 23:51:18 - Edytowany przez: crees10
Odpowiedz 
recenzja bez spoilerów
https://www.youtube.com/watch?v=IuT0jwSz8i4

według tego co mówi fani klasycznego treka i nowego treka bedą w większości na TAK, ocena 7,5 pkt. na 10 pkt.
nie wiem czy tak faktycznie jest, bo go nie widziałem, ale to się jutro zmieni.
Pah Wraith
Użytkownik
#706 - Wysłana: 23 Lip 2016 01:35:20 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
Właśnie wróciłem z seansu i wyszedłem z kina zadowolony. Poniżej krótkie obserwacje (nie śmiem tego nazywać recenzją) bez spoilerów.

Owszem, w filmie nie brak naciągania pewnych sytuacji, sceny walki wręcz są kiczowate a motywacja Kraala jest na poziomie motywacji niektórych adwersarzy załogi Enterprise z TOS, ale...

...właśnie w tym tkwi szkopuł. Film oglądało mi się bardzo dobrze, bo zmontowany został z najpopularniejszych motywów fabularnych z wszystkich serii ST. Naiwne, naciągane, ale są to motywy, które decydują o wyrazie (bo nie o treści) serii. Nie będzie spoilerem (przynajmniej na tym forum), jeśli zdradzę, że większość akcji filmu rozgrywa się na planecie i powoduje to, znowu, deja vu z tak wielu odcinków serialu.

Bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie dynamika postaci i choć nic wielkiego z 2 z 3 z tych sparowań nie wynika (Kirk/Checkov, Uhura/Sulu) bo przecież mamy tu film a nie serial, to jednak nie razi to sztucznością i ponownie, przenosi nas w klimat serialu. Sceny między Spockiem i McCoyem, w oczywisty sposób również nawiązujące do przeszłości są satysfakcjonujące, choć brakowało mi aspektu głębszego, intelektualnego konfliktu między obydwiema postaciami (a la dyskusja o Genesis z TWOK), na który liczyłem.

Na wielki plus można zaliczyć koncepcję odwrócenia dotychczasowego trendu czarnego charakteru dowodzącego wielkim czarnym statkiem i nader zgrabne wykorzystanie tego odwrócenia. Jednocześnie wspominanej onegdaj "Guardians-Of-The-Galaxy"zacji filmu upatruję w ilości humory, którym nasycono scenariusz. Wydaje mi się jednak, że można jednak (znowu) mówić o TOSyzacji filmu, bo TOS swój humor miał. Może się mylę, ale wydaje mi się, że w trakcie sceny gdzie zaprezentowano po raz pierwszy środek obezwładniający który wykorzystała Jaylah w jednej ze swoich pułapek, słyszałem wyraźnie jeden z "komediowych" motywów muzycznych z TOS (to do potwierdzenia).

Film równo "opryskano" drobnymi nawiązaniami do oryginału (m.in. The Cage, dużo Enterprise, a nawet drobny prztyczek do poprzednich filmów z Kelvinwersum, jest też zgrabnie podsumowana scena 'I'm a doctor, not a...'), które są wystarczająco subtelne żeby mnie cieszyć a nie wyprowadzić z równowagi (Khaaaaaan!).

Na razie dla mnie główne minusy to:
- Jaylah, która tak naprawdę nie ma za wiele do zrobienia - próbowano z niej zrobić zwierciadło dla Kirka, ale w sumie wtłoczono to na tyle późno w filmie i w postaci jednego zdania. O ile więc wyłapałem co próbowano zrobić, o tyle nie zadziałało to na mnie wcale,
- motywacja Kraala - jest, jak powiedziałem, podobna jak w przypadku niektórych "bad guys" z TOS, co jest i dobre i złe, ale z kolei jego backstory (odkryte niestety w najmniej prawdopodobny sposób - lazy writing) przypadło mi do gustu, prawdopodobnie ponieważ trąci TOSem,
- pewna scena (czy też właściwie część filmu) obliczona na wywołanie sporej reakcji emocjonalnej, na mnie nie zadziałała,
- rozwiązanie problemu wrogich statków (Sabotage!)
- i wreszcie to co próbowano zrobić na początku, czyli przekazanie rutyny i zmęczenia załogi ich 5 letnią misją nie było zbyt efektywne, ale tu winię STID, które powinno nam już wcześniej było pokazać Kirka i spółkę na tej misji.

Ogólnie rzecz ujmując wygląda na to, że ekipa odpowiedzialna za scenariusz (a więc nie tylko Pegg i Jung) wysłuchała narzekań fanów serii i trochę poluzowała smycz na której trzymała dotąd poziom nerdowstwa nowych filmów. Dano też tej załodze szansę stanięcia na własnych nogach, bez potrzeby biegania na podwórku Federacji, co dobrze wróży na przyszłość.
Przywrócono wiele smaczków, jednocześnie nie rezygnując z nowego podejścia do załogi jako młodej, bardziej agresywnej drużyny. Były to dla mnie elementy których brakowało w poprzednich dwóch filmach i chyba na tym dla mnie głównie polega różnica, która zdecydowała, że, świadom jego wad i po pierwszym obejrzeniu stawiam ten film na piedestale trójcy Kelvinwersum.

PS Nie przejąłem się motocyklem. Trochę dystansu, ludziska.
PPS Seans w jednym z Cinema City, godz. 22:00, liczba osób na widowni - około 20. Box office'u chyba nie rozbije nad Wisłą.
Q__
Moderator
#707 - Wysłana: 23 Lip 2016 03:20:28
Odpowiedz 
Pah Wraith

Pah Wraith:
świadom jego wad i po pierwszym obejrzeniu stawiam ten film na piedestale trójcy Kelvinwersum.

Co ciekawe autor SKoST się z Tobą zgadza:
http://trekclivos79.blogspot.com/2016/07/beyond-re view.html
Toudi
Użytkownik
#708 - Wysłana: 23 Lip 2016 13:54:06
Odpowiedz 
Też jestem po seansie. Wczoraj o 12:15, na sali może 6 osób. ;)

PS. Brak trio OKA widać i jest dużym plusem dla filmu.

A największym minusem TEMPO. film jest za szybki. Jakby dodali 15-30 minut dla wolniejszego pokazania entka na końcu, stacji Yorktown, USS Franklina, cy nowego efektu WARP to naprawdę nie zaszkodziłoby filmowi a nawet by pomogło.
Q__
Moderator
#709 - Wysłana: 23 Lip 2016 14:23:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Najpierw Pah Wraith, teraz Ty do nas zawitałeś... Zaiste trzeba będzie docenić tę premierę.

Teraz kilka moich szybkich ajfonowych (więc skrótowych) refleksji. Tak, ja też się przełamałem i obejrzałem. I tak, to jest Trek, na 100%. Charaktery postaci (tym razem da się uwierzyć, że to młodsze wersje tych z TOSu, nawet w wypadku Kirka, choć podkreślana jest jego odmienność od oryginału), interakcje między nimi, wizualna elegancja na miarę TMP (ok, TMP very very light), podszyta tymi przebłyskami kosmicznego realizmu. To wszystko działa naprawdę dobrze. Wątek orientacji Sulu też pokazany jest jak powinien być - w sposób równie naturalno-nienachalny, co obecność Uhury na mostku w TOS - G.R. byłby dumny. Wreszcie... Kelvin Timeline zostaje w końcu zakorzeniona w reszcie Treka/kanonu, przestaje być ciałem obcym, a to chyba też ważne.
Jednocześnie jest to przy tym typowy blockbuster i typowy film o niczym. Rzecz jest jeszcze szybsza i - tak od 1/3 - bardziej wizualnie hałaśliwa* niż pilot REN, a jej fabuła durna i naciągana na miarę - najdurniejszego, chyba, z Trekowych filmów jakim jest GEN, i tak nieskładno-akcyjna jak fabuła FC. Przy czym, jednak, nikt nie kwestionuje, że GEN i FC są ST, a i mają te filmy sporo wielbicieli wśród Trekerów (nachalny fan service czasem, wbrew pozorom, działa, w końcu sentymentalni bywamy - to pomogło GEN; a wizualna uroda potrafi przesłonić fabularne braki - to znów przypadek FC), co i ST XIII skłonny jestem wróżyć. Może nawet bardziej niż GEN**.

* Po stronie plusów: "Sabotage" (użyte do sabotażu, co może ma mało sensu, ale jest zabawne) i motocykl szczęśliwie giną w tym jazgocie .

** Bo Beyond bywa, na swoją miarę, wysmakowany; film Carsona był głównie niedołężny...

Aha: gdybym wierzył w mądrość Paramountu, to bym uznał, że ta trylogia to wychowywanie sobie nowego widza dla starych Treków. Kto, bowiem, dał się wciągnąć w filmy Abramsa i dotrwał aż do Beyond, a teraz docenił to, co smakowite, w tym filmie, gotów jest w sumie sięgać po klasyczne formy ST.

ps. "GW" o Beyond:
http://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,20436940 ,star-trek-w-nieznane-bdquo-szybcy-i-wsciekli-rdqu o-w.html
Pah Wraith
Użytkownik
#710 - Wysłana: 24 Lip 2016 00:11:39 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
Q__:
"GW" o Beyond:

Heh, jak zwykle GóWno Prawda

Te cytaty zdecydowanie stoją w sprzeczności z założeniem, że autor recenzji:
- zna "głęboko humanistyczne korzeniae kosmicznej seriię,
- raczył obiektywnie spojrzeć na ten film.

"efektowna, pomysłowa Jaylah" - gdzie ona jest efektowna i pomysłowa? (i intrygująca, jak napisał później?),
"(Justin Lin) serwuje widzom sporo rozwałki, która nijak ma się do Startrekowych korzeni" - jak się nie ma? W którym filmie kinowym rócz STVH nie było rozwałki?
"Można się obawiać, że seria zmierzać będzie coraz bardziej w stronę współczesnego, bezmyślnego kina akcji i odchodzić od swoich prawdziwie fantastycznonaukowych korzeni." -like... it already has?
"opowieść stanowi miks elementów z dwóch poprzednich części" - gdzie? Ja tam widzę tylko wątek daddy issues Kirka widziałem. Miks rzeczy z TOSa? - i owszem, ale ST i STID to w niczym nie przypomina.
"To ulubieni, dobrze znani bohaterowie sprawiają, że oglądanie filmu faktycznie sprawia przyjemność." - jedyny ulubiony, dobrze znany bohater właśnie umarł. To jest alt real - hello?
"Najciekawiej obserwuje się jednak Elbę, świetnie straszącego" eee, nie deprecjonując autora, ale o ile nie ma on 5 lat, to chyba jest posiadaczem słabych nerwów
"Czechow"

Nie bardzo rozumiem też sens podytułu "Ultimatum Roddenbery’ego"? Jakie ultimatum? Dla kogo? Łapię, że z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu chciał nawiązać do filmów o Bournie, ale o ile na upartego 2 następne podrozdziały jakoś pasują do tych podtytułów, to ten pierwszy ma się nijak do treści.

Ogólnie słaba ta powiastka, bo jeśli na 12 akapitów mamy tylko 5 ściśle poświęconych filmowi to albo rzeczywiście autor nie ma o czym pisać, albo po prostu słabo się orientuje w tematyce i jest nieszczęśliwy, że kazali mu o tym pisać. Recenzent obciążający reżysera przewinami scenarzystów: "Reżyser trzech części „Szybkich i wściekłych” aranżuje stłuczki w przestrzeni kosmicznej, niszczy okręty i serwuje widzom sporo rozwałki, która nijak ma się do Startrekowych korzeni." traci sporo na swojej wiarygodności.

Q__:
Jednocześnie jest to przy tym typowy blockbuster i typowy film o niczym.

Pełna zgoda. Taka wydmuszka pomalowana w bardzo ładny skądinąd wzorek ST. A do kolejnej Wielkanocy jeszcze kawałek.
Jo_anka
Użytkownik
#711 - Wysłana: 24 Lip 2016 07:11:41
Odpowiedz 
Pah Wraith:
PPS Seans w jednym z Cinema City, godz. 22:00, liczba osób na widowni - około 20. Box office'u chyba nie rozbije nad Wisłą.

Środek lata, to kompletnie nie trafiony termin premiery. Nemo, Epoki lodowcowe, Madagaskary, to są typowe tytuły na letnie premiery!

Acz nie trzeba czekać na STXIII do grudnia, co osobiście doceniam.
Toudi
Użytkownik
#712 - Wysłana: 24 Lip 2016 11:42:40
Odpowiedz 
Brak ludzi to wina dwóch słabych poprzednich filmów.
mozg_kl2
Użytkownik
#713 - Wysłana: 24 Lip 2016 11:50:07
Odpowiedz 
Toudi:
Brak ludzi to wina dwóch słabych poprzednich filmów.

mówiąc szczerze ja nawet nie wiedziałem, że to już premiera.
Toudi
Użytkownik
#714 - Wysłana: 24 Lip 2016 11:54:45
Odpowiedz 
mozg_kl2, cóż poradzę. Ale jako fan, to jednak bym się nie przyznał, nawet gdybym bojkotował, to bym pamiętał kiedy bojkotować. ;)
mozg_kl2
Użytkownik
#715 - Wysłana: 24 Lip 2016 12:04:21
Odpowiedz 
Toudi:
Ale jako fan, to jednak bym się nie przyznał, nawet gdybym bojkotował, to bym pamiętał kiedy bojkotować. ;)

ostatnio mam rodzinno-służbowe perturbacje i dni lecą mi nie wiem nawet kiedy. Wychodzę z domu o 5 30 wracam o 23 lub 3 w nocy i tak w koło. W piątek byłem przekonany, że ŚDM to za tydzień a to już.

Tymczasem amerykańscy fani łapią ciekawe smaczki z nowego filmu. Np

According to logs of the USS Franklin, Balthazar M. Edison was a MACO Major before he was captain of the Franklin. The logs also said that participated in the Xindi incident, possibly as one of the MACOs assigned to the Enterprise under Captain Jonathan Archer in ENT: "The Expanse". It also said he fought in the Earth-Romulan War
Toudi
Użytkownik
#716 - Wysłana: 24 Lip 2016 12:43:56
Odpowiedz 
mozg_kl2:
ymczasem amerykańscy fani łapią ciekawe smaczki z nowego filmu. Np

According to logs of the USS Franklin, Balthazar M. Edison was a MACO Major before he was captain of the Franklin. The logs also said that participated in the Xindi incident, possibly as one of the MACOs assigned to the Enterprise under Captain Jonathan Archer in ENT: "The Expanse". It also said he fought in the Earth-Romulan War

Było coś takiego. I to akurat jest mówione w filmie (poza powiązaniem z ENT).

Ciekawsze jest, że oni tych logów nie przejrzeli aż do ostatniej chwili... Co ja bym zrobił w pierwszej kolejności. ;)
Toudi
Użytkownik
#717 - Wysłana: 24 Lip 2016 13:16:14
Odpowiedz 
Trafiłem gdzieś na necie:
"byłem wczoraj w kinie, dużo słabszy film od 1 i 2, Lin przy Star Treku to jakaś pomyłka"

i dalej ta sama osoba:
"Tylko skoro 1 i 2 mi się bardzo podobały, a 3 to spore rozczarowanie, to chyba nie kwestia moich oczekiwań, które wobec każdego filmu były takie same, tylko coś się zmieniło w trzeciej części filmu, co nie?"

Coś pięknego jest w tym komentarzu.
Q__
Moderator
#718 - Wysłana: 24 Lip 2016 18:44:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

Pah Wraith:
Heh, jak zwykle GóWno Prawda

Ja bym jednak był łaskawszy dla tego recenzenta. Może i nie zauważył, że filmy ST to była zwykle sieczka i strzelanka z Wielkim Ratowaniem Świata już od lat, ale widać, że tęskni za roddenberry'owskim (głównie, chyba, TNGowskim) duchem, i żałuje, że tak mało go już w Treku. To mi się wydaje cenne - widać, że coś tam z ST zna... i pokochał z tego co należało... A, że pisze jak tzw. niedzielny widz dla innych niedzielnych widzów czy ma nas prawo szokować? W końcu tak się dziwnie składa, że większość świata to nie-Trekerzy...

Pah Wraith:
Pełna zgoda. Taka wydmuszka pomalowana w bardzo ładny skądinąd wzorek ST. A do kolejnej Wielkanocy jeszcze kawałek.

I tu pojawia się, jednak, pytanie: czy to nie za mało na jubileusz? I drugie: czy nie zasługujemy przypadkiem na "ciut" mądrzejszego Treka? Fajnie opakowana pustka pozostaje, jednak, pustką...
Poklok
Użytkownik
#719 - Wysłana: 24 Lip 2016 20:39:57
Odpowiedz 
Wybrałem się i ja na to doniosłe dzieło, z niewielkimi oczekiwaniami - i wyszedłem z kina w sumie zadowolony. Lojalnie uprzedzam przed spoilerami.

Oczywiście, jest to czysty blockbuster, nieraz komicznie wręcz durnowaty, ale bądźmy szczerzy - ile lat minęło, odkąd ktoś wybierał się na nowego treka w poszukiwaniu intelektualnych przeżyć? Pójście w stronę nieco luźniejszego tonu wyszło trzynastce na zdrowie - zgadzam się, że dało się tu wychwycić lekko campowego, TOS-owego ducha. I w końcu wiarygodnie pokazano, że Kirk jest człowiekiem szczerze wierzącym w federacyjne idee pacyfizmu i eksploracji. Co prawda z subtelnością cegły uderzającej w potylicę, ale zawsze.

Film jest sprawnie nakręcony, cieszy oko bardzo ładnymi widokami (warto obejrzeć na dużym ekranie, jak się prezentuje Enterprise, czy stacja kosmiczna Fedków), załoga da się lubić i faktycznie sprawia wrażenie zgranej, ufającej sobie ekipy. Tak zwany "villain" jest tu tak słaby i idiotycznie umotywowany, że można by go wyciąć bez żalu, ale Hollywood płaci i wymaga: bez odpowiedniej ilości kopania się łepetynach i strzelania na wiwat nie mogło się obejść. Za to nową (powracająca w przyszłości?) postać bladolicej kosmitki polubiłem, miała ciekawy design i dobrą chemię ze Scottym, który w końcu miał z kim pogadać.

Z wszystkich treków nowej generacji ten najbardziej przypadł mi do gustu. Nie silił się na udawanie głębi i powagi tam, gdzie i tak jej nie było, tylko zapewnił sympatyczną, lekką rozrywkę, zaprawioną nutkami wzbudzającymi sentyment za starym trekiem. Nie jest to wielkie dzieło, ale sprawiło, że po raz pierwszy chętnie obejrzałbym serial o załodze z wielkiego ekranu.
Q__
Moderator
#720 - Wysłana: 24 Lip 2016 21:00:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jo_anka
Poklok

Teraz to już muszę tę premierę baardzo docenić. Zobaczenie tylu znajomych nicków stanowczo kompensuje wszelkie zastrzeżenia jakie można mieć do tego linowego cuda.

Poklok

Poklok:
Nie silił się na udawanie głębi i powagi tam, gdzie i tak jej nie było, tylko zapewnił sympatyczną, lekką rozrywkę,

Z drugiej strony wątlutkie przesłania dwu poprzednich części jakoś korespondowały z tradycją TOS. Film kręcący się wokół pana Krolla... Krulla... wróć... Kralla nie miał w efekcie nawet tego listka figowego...
 Strona:  ««  1  2  ...  22  23  24  25  26  ...  30  31  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Startrek XIII - o czym mógłby J.J.Abrams nakręcić?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!