USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Star Trek XII - wieści i przecieki
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  74  75  76  77  78  »» 
Autor Wiadomość
Evelin Siv
Użytkownik
#31 - Wysłana: 23 Lip 2010 22:06:36
Odpowiedz 
Adek:
Poważniej jednak mówiąc oczekiwałbym filmu na miarę tych z TNG

Mówisz to w sensie na plus czy minus?
Adek
Użytkownik
#32 - Wysłana: 23 Lip 2010 22:41:25
Odpowiedz 
Oczywiśćie Evelin w sensie in plus.
Evelin Siv
Użytkownik
#33 - Wysłana: 24 Lip 2010 18:17:46
Odpowiedz 
Adek
To dobrze już myślałam, że może źle oceniasz TNG, to byś miał ze mną do czynienia just joke

Ale jeżeli chodzi o mnie nie mam zbyt optymistycznego podejścia, ogólnie to ja typowy optymista nie jestem
Tina46
Użytkownik
#34 - Wysłana: 24 Lip 2010 18:32:42
Odpowiedz 
Evelin Siv:
ogólnie to ja typowy optymista nie jestem

Tylko nie mów że typowy pesymista
Evelin Siv
Użytkownik
#35 - Wysłana: 24 Lip 2010 19:02:37
Odpowiedz 
Tina46
Z takiego testu wyszło, że jestem pół na pół. Czyli nie jestem ani optymistą ani pesymistą
Tina46
Użytkownik
#36 - Wysłana: 24 Lip 2010 19:45:43
Odpowiedz 
Evelin Siv
Czyli jesteś realistką, tak jak ja
Evelin Siv
Użytkownik
#37 - Wysłana: 24 Lip 2010 19:48:20 - Edytowany przez: Evelin Siv
Odpowiedz 
Tina46
Czy ja wiem bujam w obłokach
A wracając do tematu, chyba nie lubisz Abramsa, a można się spodziewać jego reżyserii. Obejrzysz ST XII?
Tina46
Użytkownik
#38 - Wysłana: 24 Lip 2010 19:54:22
Odpowiedz 
Evelin Siv
Ja też bujam w obłokach
No i mówiłam już że obejrze STXII. Musze obejrzeć by zobaczyć czy się "poprawił" . Tylko, wiesz, jak mi się ten też nie spodoba, a Abrams zacznie robić STXIII no to nie wiem czy będe tak chciała to obejrzeć. Ale poczekamy zobaczymy
Picard
Użytkownik
#39 - Wysłana: 24 Lip 2010 21:43:59 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Poprzednio było do francuskich ,,fanów" twórczości, Abramsa, a teraz coś od Hiszpańskich ,,pasjonatów", jego twórczości - świat się jednoczy we wspólnym dziele:
http://startrekblogonair.blogspot.com/
Evelin Siv
Użytkownik
#40 - Wysłana: 25 Lip 2010 06:43:48 - Edytowany przez: Evelin Siv
Odpowiedz 
Tina46
Ja w zasadzie coś zawdzięczam Abramsowi. Ten nowy Trek - STXI - przypomniał mi o Star Treku i zaczęłam szukać innych starych seriali i filmów. W taki sposób ożywił we mnie Treka. Choć sam mnie nie zachwycił ale mi go przypomniał.

Ja też jestem ciekawa jaki będzie nowy i jak będę miała możliwość chyba zobaczę
Archarachne
Użytkownik
#41 - Wysłana: 25 Lip 2010 12:37:57
Odpowiedz 
Skoro wracam to wypadałoby dołączyć się do dyskusji...

Mnie, chyba jako jednej z niewielu podoba się jedenastka. Jako film. Nie jako psuj linii czasowej. Abrams do mnie trafił swoim stylem i mówiąc zupełnie szczerze nie mogę się doczekać dwunastki.
Evelin Siv
Użytkownik
#42 - Wysłana: 25 Lip 2010 16:41:14 - Edytowany przez: Evelin Siv
Odpowiedz 
Archarachne
Każdy ma swoą opinię mi się podobały efekty specjalne (a bardzo lubię oglądać kosmos) i mogłam zobaczyć dobrą pracę w tym względzie. A żaden stary Trek nie mógł mieć takich. Zawsze to jakiś plus No i jak pisałam plus, że przypomniał mi o ST. Zawsze trzeba szukać jakiś małych plusów by się nie dołować
Archarachne
Użytkownik
#43 - Wysłana: 25 Lip 2010 17:09:47
Odpowiedz 
Czy ja wiem, czy to jedyne... Rozpisywaliśmy się o tym w odpowiednim temacie. Jest kilka minusów jak Winona, Sarek, UHURA... ło boże, UHURA... Ale Trek pozostał Trekiem. Ja w każdym razie tak go odbieram.

I chcę zobaczyć XII prędzej niż później.
Picard
Użytkownik
#44 - Wysłana: 25 Lip 2010 21:50:30 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Archarachne:
Ale Trek pozostał Trekiem.

Z twoim gustem nie będę polemizował - bo to strata czasu i ból palców po próżnicy stukających o klawiaturę - , ale z powyższym twierdzeniem będę jednak polemizował: sam fakt, że film podobał się osobą nie lubiącym poprzednich odsłon cyklu, świadczy o tym, że ten film miał tyle wspólnego z poprzednikami co prosie z rączym rumakiem.
Archarachne
Użytkownik
#45 - Wysłana: 25 Lip 2010 22:08:33
Odpowiedz 
Owszem, jest zrobiony jako film pasujący do dzisiejszych standardów i do stylu pierwszej szóstki mu daleko.

Coś w nim jednak jest takiego, że widzę w nim Treka.

I nie chodzi tylko o Leonarda Nimoya choć... być może w wielkim stopniu to jego zasługa.


A gust to gust. Każdy ma jakiś.
Picard
Użytkownik
#46 - Wysłana: 26 Lip 2010 00:27:10 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Archarachne:
Coś w nim jednak jest takiego, że widzę w nim Treka.

Mianowicie co? Bo wygląda na to, że sam/sama nie jesteś w stanie tego czegoś namacać.

Archarachne:
A gust to gust. Każdy ma jakiś

Gusty, gustami a jakoś jakością - a tej brakuje nowemu filmowi! Serio, czy teraz wszystkie filmy muszą być robione w konwencji komedii action-adventure dla dzieciaków? Może film Abarmsa był ciut lepszy od Transformerów i ciut gorszy od Iron mana, ale w sumie te wszystkie ,,dzieła" to jeden i ten sam film w trzech odsłonach: wszystkie one są kolorowe, głośne, chaotyczne pełne ,,pięknych", ,,seksownych" gwiazdeczek biegających na tle eksplozji i komputerowych efektów oraz rzucających żarcikami. Na, litość; podobno nawet nowy Sherlock Holmes został zrealizowany w tej konwencji! Czy lwia część filmów musi być teraz adresowana do 13 latków?
Evelin Siv
Użytkownik
#47 - Wysłana: 26 Lip 2010 09:01:49
Odpowiedz 
Picard
Ten film jest tak zrobiony jacy ludzie są w tych czasach. Robią takie, bo się sprzedają. Ludzie teraz chcą właśnie takiej fabuły (dużo ludzi). Niestety, my jesteśmy poszkodowani, bo stoimy twardo w obronie starych wersji, które nie były przedawkowane tym wszystkim, co wymieniłeś.

Ale i tym, co lubią stare wersje zdarza się, że podoba się STXI i trzeba uszanować to, że coś w tym widzą. Nawet jeśli komuś wydaje się to niedorzeczne.
Tina46
Użytkownik
#48 - Wysłana: 26 Lip 2010 14:09:35
Odpowiedz 
Evelin Siv:
Zawsze to jakiś plus

U mnie to film miał odrazu plus bo to Trek i TOS

Picard:
Czy lwia część filmów musi być teraz adresowana do 13 latków?

Wiesz, mi się nowy Trek zbytnio nie podobał . Więc może jestem starsza psychicznie?
Picard
Użytkownik
#49 - Wysłana: 26 Lip 2010 14:13:17
Odpowiedz 
Evelin Siv:
Ale i tym, co lubią stare wersje zdarza się, że podoba się STXI i trzeba uszanować to, że coś w tym widzą. Nawet jeśli komuś wydaje się to niedorzeczne.

No, sorry nie mogę się z tym zgodzić bo taka postawa przyczynia się do psucia Treka. A takie osoby z reguły, nawet nie są w stanie powiedzieć co im się podobało i co świadczy, że ten film to rzekomo Trek. A owszem takie rzeczy się sprzedają - tak jak kiedyś westerny, John Wayne zwykł mawiać, że zdarza mu się zmieniać konie, ale nigdy scenariuszy.
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 26 Lip 2010 14:19:05
Odpowiedz 
Picard

Zamiast w kółko psioczyć na film Abramsa, który ewidentnie nie jest w Twoim guście, o czym wszyscy wiemy, przejdź się lepiej na "Inception" i podyskutuj o tym filmie.

Po co się katować wiecznym pisaniem o czymś, co budzi w nas sporą traumę?
Tina46
Użytkownik
#51 - Wysłana: 26 Lip 2010 14:30:21
Odpowiedz 
Picard
Picard:
No, sorry nie mogę się z tym zgodzić bo taka postawa przyczynia się do psucia Treka.

A to niby dlaczego?

Picard:
A takie osoby z reguły, nawet nie są w stanie powiedzieć co im się podobało

Mi się podoba wiele filmów i w większości z nich nie potrawie powiedzieć co mi się w nich podobało - poprostu mi się podobało i już. Dlaczego tak nie może być i z STXI?
Archarachne
Użytkownik
#52 - Wysłana: 26 Lip 2010 15:07:39
Odpowiedz 
Picard

Wiem, że nazwanie postaci aktorów którzy je odtwarzają to nie wszystko, a wsadzenie do środka Nimoya nie da pełnej trekowości, ale czym jest ta trekowość?

Była walka z wrogiem zagrażającym Federacji, były problemy emocjonalne członków załogi jak zwykle, byli Wolkanie, Flota itp.


Wiem, że to nie jest to co było kiedyś i już raczej nie będzie, bo to nie ta epoka, nie ten czas by kontynuować myśl Roddenberry'ego, ja jednak po obejrzeniu czułam się względnie zadowolona. Jak na dzisiejsze czasy, nie było źle.

To chyba tyle. I tak, po dłuższym przemyśleniu przyznaje, iż przesadziłam z "Trek pozostał Trekiem".

Do samego filmu nie mam zastrzeżeń. Do zepsucia kanonu-linii czasowej i braku kontynuacji owszem. I to duże.
Picard
Użytkownik
#53 - Wysłana: 26 Lip 2010 23:10:39
Odpowiedz 
Archarachne:
Wiem, że nazwanie postaci aktorów którzy je odtwarzają to nie wszystko, a wsadzenie do środka Nimoya nie da pełnej trekowości, ale czym jest ta trekowość?

Czym jest Trekowość? Ja wiem, psze pani ja, mogę podejść do tablicy!? Trek to przede wszystkim optymistyczna wizje przyszłości, której kompletnie w tym nowym filmie zabrakło - to, że na mostku Eneterprise wszystko jest nowe, czyste i świecące nie zmienia faktu, że w filmie giną miliardy ludzi. Gdzie tu ten optymizm? Trek jest także alegoriom dla opowiadania o problemach społecznych, kulturowych i moralnych, nie obce są mu też filozoficzne rozważania w stylu TMP. Nowy, film jest od wszystkich tych przemyśleń całkowicie wolny. Wręcz przeciwnie - Trek zawsze pokazywał nam, że do jakiś pozytywnych rezultatów dochodzi się latami ciężkiej pracy i poświęcania, że samodoskonalenie - tak jednostkowe jak i tyczące się całej ludzkości - ostatecznie się opłaca. Co pokazuje nam nowy film? Że jeden, aspołeczny dupek pokroju pseudo-Kirka może w ekspresowym czasie dojść do szczytów władzy, praktycznie bez wysiłku i bez żadnej pracy nad sobą i swoim charakterem. Star Trek pokazywał nam też zawsze, że przemoc jest tylko ostatnim możliwym rozwiązaniem i powinno się jej unikać kiedy tylko jest to możliwe - ludzie z filmu Abramsa nie stronią od przemocy, wręcz przeciwnie cieszą się ilekroć mogą ją zastosować: chociażby ta radosna uwaga Olsena o kopaniu romulańskich tyłków. Widzisz więc, że film J.J'a nie jest Trekiem!

Archarachne:
Była walka z wrogiem zagrażającym Federacji, były problemy emocjonalne członków załogi jak zwykle, byli Wolkanie, Flota itp.

Wolkanie nie zachowują się tak jak powinni - sławna kwestia twoja ,,matka jest dziwką!", okazywanie emocji przez pseudo-Spocka i pseudo-Sareka - , Star Trek też nie zawsze polegał na walce z wrogiem Federacji, a jeśli już nasi bohaterowie często udowadniali, że umieją sobie radzić w takich sytuacjach bez używania przemocy, patrz: TMP czy Star Trek IV.

Archarachne:
Jak na dzisiejsze czasy, nie było źle.

Wiesz dobry artysta sam wyznacza trendy co patrząc na twórczość Chris'a Nolan'a można bezapelacyjnie stwierdzić. Za dobry - chodź jednocześnie nie pozbawiony akcji film, uważam Mrocznego rycerza, czekam też z utęsknieniem na kinową premierę Incepcji.

Archarachne:
Do zepsucia kanonu-linii czasowej i braku kontynuacji owszem. I to duże.

Do tego również mam zastrzeżenia, ale i tak nie wielkie w porównaniu z innymi mankamentami filmu.
Adek
Użytkownik
#54 - Wysłana: 27 Lip 2010 17:57:34 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
O jeny "aleście się napisali" od mojej ostatniej wizyty. Ja tylko tak przy okazji dopiszę, że zaczarowaliście mnie przy tym temacie żeby odświeżyć sobie Star Trek XI. Cudze (nieznane) chwalimy a swego nie znamy (tzn. obecnego już TREKA może trochę zapominamy). Przykładowo wczoraj wieczorem w necie obejrzałem odc TNG, w którym kapitan Picard i jego załoga za przyczyną Q wcielili się w średniowiecznych janosików na czele z Robin Hoodem (kapitan Picard obsadzony w tej roli przez Q A jaką miał szabelkę...? ). Oczywiście jak wiemy powodem całego zamieszania była femme fatale Vash - niedoszła kochanka kapitana Picarda.
Tina46:
Picard:
A takie osoby z reguły, nawet nie są w stanie powiedzieć co im się podobało

Mi się podoba wiele filmów i w większości z nich nie potrawie powiedzieć co mi się w nich podobało - poprostu mi się podobało i już. Dlaczego tak nie może być i z STXI?

Znaczy Tina masz trochę racji mówiąc, że czasem kiedy jesteśmy po seansie to ogólne wrażenie jakie na nas zrobił film podpowiada nam, że coś nam się podobało lub nie. Tymczasem zapytani o głębszą opinię możemy podjąć próbę oceny fabuły, postaci, scenariusza, muzyki, efektów, itp.
Picard
Użytkownik
#55 - Wysłana: 27 Lip 2010 18:06:08
Odpowiedz 
Adek:
(kapitan Picard obsadzony w tej roli przez Q A jaką miał szabelkę...? ). Oczywiście jak wiemy powodem całego zamieszania była femme fatale Vash - niedoszła kochanka kapitana Picarda.

Owszem odcinek niezbyt wysokich lotów, ale na tle ,,dzieła" Abramsa to i tak arcydzieło: humor był dużo bardziej wyszukany - stanowczo nie ordynarny - , a sam odcinek właśnie traktował o zgubnej naturze miłości. Wiem,banał ale to zawsze lepsze niz bezsensowne wysadzanie planet... Co do wspominanego odcinka: Picard nie miał tam szabli tylko miecz - nie ta broń, nie te czasy - , a ciekawostką jest to, że pierwotnie akcja miała rozgrywać się na dworze króla Artura - trójkąt Ginewra, Artur, Lancelot dużo lepiej pasował do tematu odcinka - , ale ze względu na ówczesną popularność Robin Hood'a z Costnerem, zmieniono miejsce akcji epizodu.
Toudi
Użytkownik
#56 - Wysłana: 27 Lip 2010 18:17:15
Odpowiedz 
Adek:
niedoszła kochanka kapitana Picarda

Niedoszła?

A odcinek przecież był bardzo dobry. Q pokazał tu wyśmienite poczucie humoru.
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 27 Lip 2010 18:27:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Toudi:
Niedoszła?

Może Adek chciał tu uczynić ukłon w kierunku naszego drogiego Picarda, który - jak wiadomo - uważa, że przyzwoity kosmonauta nie pije alkoholu i nie uprawia seksu
Eviva
Użytkownik
#58 - Wysłana: 27 Lip 2010 18:46:00
Odpowiedz 
Q__:
Może Adek chciał tu uczynić ukłon w kierunku naszego drogiego Picarda, który - jak wiadomo - uważa, że przyzwoity kosmonauta nie pije alkoholu i nie uprawia seksu

Zapomniałeś dodać coś istotnego: Nie musi też chodzić za potrzebą, co jest trekową regułą bez wyjątków.
Adek
Użytkownik
#59 - Wysłana: 27 Lip 2010 18:56:37 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Picard:
Co do wspominanego odcinka: Picard nie miał tam szabli tylko miecz - nie ta broń, nie te czasy

Sorki, mój błąd potoczny w nazwie. Poza tym nie jestem pasjonatem historii zbrojeń choć czasem zdarza mi się obejrzeć na Discovery czy tam National Geographic programy z cyklu: "Broń przyszłości". Widzę, że jesteś uważnym obserwatorem wypowiedzi. Zasadniczo ja jako moderator potrafię się przyczepić interpunkcji. Ale OK, mój błąd.

Eviva:
Q__:
Może Adek chciał tu uczynić ukłon w kierunku naszego drogiego Picarda, który - jak wiadomo - uważa, że przyzwoity kosmonauta nie pije alkoholu i nie uprawia seksu

Zapomniałeś dodać coś istotnego: Nie musi też chodzić za potrzebą, co jest trekową regułą bez wyjątków.

No fakt. Nie raz mnie to zastanawiało, że nigdy nie pokazywano bohaterów wchodzących do toalety za potrzebą, pod prysznicem sonicznym (chyba?) to i owszem (zwłaszcza jak ładne aktorki były )Powiedzmy jednak, że bohater wchodzący do toalety w wiadomym celu nie byłby dość interesującym epizodem jeśli nie kryła by się za tym jakaś istotna akcja.
Q__:
Może Adek chciał tu uczynić ukłon w kierunku naszego drogiego Picarda, który - jak wiadomo - uważa, że przyzwoity kosmonauta nie pije alkoholu i nie uprawia seksu

Zasadniczo nie miałem tu nic na myśli. Oddałem tylko ogólne wrażenia po obejrzeniu odcinka. No bo wydaje mi się, że Picard raczej się z nią nie przespał. Być może uczyniła to z Q w jakiejś tam formie. moze Q pokazał jej jak to się robi w kontinuum za pomocą styku palców z "Ach".
Tina46
Użytkownik
#60 - Wysłana: 27 Lip 2010 19:02:55
Odpowiedz 
Adek:
Powiedzmy jednak, że bohater wchodzący do toalety w wiadomym celu nie byłby dość interesującym epizodem jeśli nie kryła by się za tym jakaś istotna akcja.

A bohater myjący się pod prysznicem (któryś odcinek ENTka) jest jakąś istotną akcją? Chyba że "istotną akcją" nazwać to że nawala grawitacja, a po naprawie Archer spada na tyłek
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  74  75  76  77  78  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Star Trek XII - wieści i przecieki

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!