USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Zyski Nowego Star Treka
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Mav
Użytkownik
#31 - Wysłana: 1 Cze 2009 19:09:12 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
reklama chyba jednak była wliczona w te 150 baniek.

Gdyby wydali 150 milionów na samą reklamę to nawet w Polsce by zareklamowali. Każdy dostał by ulotkę do domu, a na niebie latały by sterowce w kształcie Enterprise
Nawet jak by zarobił miliard dolarów to i tak dla niektórych byłaby to klapa finansowa
Eviva
Użytkownik
#32 - Wysłana: 1 Cze 2009 19:29:47
Odpowiedz 
Mav
Gdyby wydali 150 milionów na samą reklamę to nawet w Polsce by zareklamowali.

Właśnie, od początku wydało mi sie to naciągane. W końcu reklama była, ale nie większa niż innych filmów, a chętnych na to, by przy okazji zareklamować swoje produkty, na pewno od metra. A każdy płacił, i to niemało.
Delta
Użytkownik
#33 - Wysłana: 1 Cze 2009 19:42:25 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Eviva
Deltuś, kim Ty jesteś z zawodu?

Takiego formalnego zawodu z dyplomem nie mam. Studiowałem ekonomię, ale z pewnych przyczyn zdecydowałem się odwiesić te studia na kołku na rok przed ich końcem (dłuuuga historia ) i zająłem się swoimi prywatnymi inwestycjami, jeśli tak to można nazwać. A od niedawna zarejestrowałem własną działalność gospodarczą, ale o tym na razie cicho sza, żeby nie zapeszyć.

Wydaje mi się, że wytwórnia daje tylko część pieniędzy, resztę sponsorzy - i że reklama chyba jednak była wliczona w te 150 baniek.

To jest możliwe, ale szczegółów raczej się nie dowiemy. Zresztą jakieś naprawdę duże sumy (patrząc na skalę wydatków) to to raczej nie były.

Mav
Cos mi te wiliczenia nie pasuja....

Dlaczego?

karlossg
z tymi 600 mln to chyba jednak przesada, trzeba też brać pod uwagę że spora część wydatków zostaje jako tako w Paramout

A niby jakim cudem? Przecież ludzie tam zatrudnieni dostają wypłatę do kieszeni i nie zostawiają jej w kasie Paramountu. Wytwórnię kosztują też wszystkie materiały i sprzęt, których użyto do produkcji filmu. A także koszty utrzymania budynków (opłacenia wszelakich rachunków), koszty kręcenia scen w plenerach, koszty reklamy itd. To wszystko wychodzi z kasy firmy na zewnątrz. A z zysku jeszcze podatek zostanie potrącony.
Co do tych 600 mln, to rachunek jest prosty. Wg. danych, wytwórnia przeciętnie bierze ok. połowy przychodów. Jeśli całość kosztów wynosiła 300 mln, to żeby je odzyskać przychody muszą wynosić ok. 600 mln. Oczywiście product placement i ewentualny podział kosztów reklamy pomiędzy kina a wytwórnię zmniejszy koszty Paramountu, ale i tak nadal większość kosztów produkcji i promocji pokrywa wytwórnia. Zwłaszcza, że wytwórnia jest niejako zależna od kin, bo jeśli one nie pokażą filmu, to kto pokaże? To powoduje, że np. sieci kin mają większą siłę przebicia w negocjacjach z wytwórnią. Tak jak duże sieci supermarketów więcej wymuszą na producentach sprzedawanych przez nie produktów niż jakiś mały sklepik.

To samo jest w przypadku sprzedaży np. gadgetów. Tyle, że tu do podziału jest jeszcze większa grupa bo dochodzi producent i pośrednicy handlowi. Pośrednicy narzucają swoją marżę, producent swoją i wszyscy z tego interesu podatek płacą. Paramount jako wytwórnia dostanie jedynie część tortu, a dokładniej zostanie mu zapłacone za licencję na wykorzystanie marki i wszystkiego co z nią związane (np. wizerunku postaci). Chyba, że mają udział w firmach produkujących takie towary -tylko wtedy mogą liczyć na coś więcej.

Edycja:
Mav
Gdyby wydali 150 milionów na samą reklamę to nawet w Polsce by zareklamowali. Każdy dostał by ulotkę do domu, a na niebie latały by sterowce w kształcie Enterprise

Niekoniecznie. Wszystko zależy na co wydano te pieniądze. W Polsce nawet, gdyby po niebie sterowce z reklamą ST latały i tak zyski byłby daleko za krajami takimi jak USA. Właśnie dlatego reklama u nas była znikoma, a ta w Stanach pochłonęła dziesiątki mln dolarów za np. wykupienie czasu antenowego w TV w momencie dobrej oglądalności. Resztę wydano na loty promocyjne ekipy Abramsa po świecie.

Nawet jak by zarobił miliard dolarów to i tak dla niektórych byłaby to klapa finansowa

Może. Ale nie dla mnie.
Wszystko zależy od tego co rozumiemy pod słowem "zarobił". Jeśli czysty zysk wytwórni to byłby to jeden ze światowych rekordów. Jeśli jednak przychód, to niestety już tak nie jest, bo trzeba odliczyć wszystkie koszty i to od sumy która została po podziale ze wspólnikami takimi jak np. kina.
Eviva
Użytkownik
#34 - Wysłana: 1 Cze 2009 20:11:01 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Delta

Widzisz, menadżerowie Paramountu nie mówią Ci, jak masz studiować czy inwestować. Ty im nie mów, jak mają zarabiac na swych produkcjach,. bo wiedzą to lepiej niz Ty. Tego się uczyli, przy tym pracują, i za to im płacą.
Delta
Użytkownik
#35 - Wysłana: 1 Cze 2009 20:31:00
Odpowiedz 
Eviva
Ty im nie mów, jak mają zarabiac na swych produkcjach

Ale dodać swój komentarz na ten temat chyba mogę? I wcale nie musi być zgodny z ich koncepcjami. Zwłaszcza, że im, tak jak wszystkim innym, też zdarza się potknąć (wystarczy na padające banki popatrzeć). Ile filmów okazało się klapami finansowymi? Czemu tak zachwalany jest ST Abramsa w odniesieniu do nich? Bo już teraz wiadomo, że przynajmniej strat nie przyniesie.

bo wiedzą to lepiej niz Ty

Bez wątpienia mają więcej doświadczenia. Ale, Eviva, pozory czasami mylą.

Tego się uczyli,

Nie oni jedni.

przy tym pracują, i za to im płacą.

Powiedzmy, że moje zainteresowanie tematem nie jest powodowane tylko zainteresowaniem ST. Ale to daleka przyszłość, pod warunkiem, że znów się mi nie odwidzi.
Delta
Użytkownik
#36 - Wysłana: 2 Cze 2009 07:54:11
Odpowiedz 
Przepraszam za dwa posty pod rząd, ale przypomniało mi się coś. Ciekawostka dotycząca geniuszy z Paramount i Viacomu.
http://www.ft.com/cms/s/2/d817b680-33a0-11db-981f- 0000779e2340.html
http://www.hollywoodreporter.com/hr/search/article _display.jsp?vnu_content_id=1003052563

Amerykanie mają skłonności do przesady -u nich wszystko musi być największe. Największe gwiazdy, największe budżety, największe gaże. To czasami się opłaca, a często przynosi w końcu spore kłopoty. Zresztą nie dotyczy tylko wytwórni filmowych. Wystarczy na kryzys bankowy popatrzeć.
A tak przy okazji, pojawiają się już prognozy, że w tym tempie, zadłużenie USA podwoi się w ciągu niecałych 10 lat. Będzie to oznaczało, że długi przewyższą amerykańskie PKB. Znów są "naj-" tyle, że chyba ta kategoria nie jest powodem do ich radości.
Eviva
Użytkownik
#37 - Wysłana: 2 Cze 2009 07:58:30 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Delta

Delta, ty mi przypominasz tę paniusieczkę, co w ZOO kłóciła się z dozorcą, czy to na wybiegu to rekin czy krokodyl.

- To rekin.
- Mówię pani, krokodyl.
- A ja mówię panu, że rekin

Znudzony zwierzak wypełzł w końcu na brzeg. Dozorca radośnie:
- No i widzi pani, że miałem rację. Rekiny nie wychodzą na ląd.
Paniusia z całym spokojem:
- Jak pan widzi, jednak czasem wychodzą.

Jakbym Ciebie widziała .
Delta
Użytkownik
#38 - Wysłana: 2 Cze 2009 08:00:36
Odpowiedz 
Eviva
Delta, ty mi przypominasz tę paniusieczkę, co w ZOO kłóciła się z dozorcą, czy to na wybiegu to rekin czy krokodyl.
Jakbym Ciebie widziała

Taka upierdliwa natura, co ja na to poradzę.
Eviva
Użytkownik
#39 - Wysłana: 2 Cze 2009 08:01:56
Odpowiedz 
Delta

Wiem, że nie poradzisz, i wcale Cię nie namawiam, żebyś się zmienił. Różnorodność współpracujących postaci i ich poglądów, to takie trekowe.
Delta
Użytkownik
#40 - Wysłana: 2 Cze 2009 08:04:25
Odpowiedz 
Eviva
Różnorodność współpracujących postaci i ich poglądów, to takie trekowe.

Znaczy ćwiczysz na mnie swój poziom trekowej tolerancji cierpliwie mnie znosząc?
Eviva
Użytkownik
#41 - Wysłana: 2 Cze 2009 08:20:51
Odpowiedz 
Delta

Jeśli już o to chodzi, to nie Ty jeden tutaj jesteś dla mnie takim trenażerem. Ale, jak wiadomo, takie ćwiczenia wzmacniają charakter. Spock też wyprowadzał Bonesa z równowagi i budził w nim nieomal mordercze skłonności.
The_D
Użytkownik
#42 - Wysłana: 2 Cze 2009 22:46:53
Odpowiedz 
Sugerujesz, że robił to dla treningu?
Eviva
Użytkownik
#43 - Wysłana: 3 Cze 2009 13:57:08
Odpowiedz 
The_D

Kto tam wi tych Wolkanów. W kazdym razie robił to nad wyraz umiejetnie.
Delta
Użytkownik
#44 - Wysłana: 6 Cze 2009 00:28:17
Odpowiedz 
Boxofficemojo.com podało wyniki jakie ST osiągnął w Polsce.
http://www.boxofficemojo.com/movies/?page=intl&id= startrek11.htm

378,279 USD. W 4,5 milionowym Singapurze osiągnięto 1,1 mln USD. Rzeczywiście potęgą jesteśmy pod względem biznesu kinowego, nie ma co.

A tak swoją drogą, to przeczytałem gdzieś, że przeciętne kino w Polsce przyniosło 800-900 tys zł przychodu. Ale w to wliczone są wszystkie kina, a wiadomo jak to jest w nas z małymi kinami, które ledwo dyszą. Liczą się multipleksy. Tych w Polsce jest mniej niż ta ogólna liczba 600 kin, co daje większe przychody na jeden multipleks. Ale to jest nadal mało jak na taki interes. Przychód to przecież nie zysk, a kino trzeba jeszcze utrzymać. I wywalić spore pieniądze na jego zbudowanie i wyposażenie.

I tak się zastanawiam jakim cudem u nas się to w ogóle opłaca. A jeszcze lepszym pytaniem jest chyba to: jakim cudem produkcja filmowa się u nas opłaca? Ja rozumiem, że ludzie nie mają takich dochodów jak na Zachodzie, ale nie wszyscy przecież klepią biedę i stać jest ich na te kilkanaście złotych od czasu do czasu. Tymczasem u nas rocznie liczba widzów w kinach jest mniejsza niż liczba ludności. Dziwnym krajem jesteśmy.
Sh1eldeR
Użytkownik
#45 - Wysłana: 6 Cze 2009 03:45:57
Odpowiedz 
Delta
No to u nas masakrycznie żałosny wynik. Ech... Przecież nie był to film wymagający i teoretycznie nadawał się dla każdego. A nasi widzowie wymagających filmów wcale nie lubią, sądząc po sukcesach tych wszystkich durnych komedii romantycznych.

Może to wina słabej kampanii reklamowej u nas?

W sumie przy tym poziomie zysków znaczenie może mieć to, że jakaś połowa z wszystkich szesnastu fanów Treka w Polsce zastrajkowała i nie poszła do kin .
Delta
Użytkownik
#46 - Wysłana: 6 Cze 2009 04:13:43
Odpowiedz 
Sh1eldeR
No to u nas masakrycznie żałosny wynik. Ech... Przecież nie był to film wymagający i teoretycznie nadawał się dla każdego.

Właśnie dlatego dziwne, że nawet kasowe filmy u nas przynoszą marne zyski w porównaniu z innymi krajami (nie licząc krajów takich jak Rumunia czy kraje trzeciego świata). ST ma gorzej, bo jest mało znany i traktowany stereotypowo. Ale wyników innych filmów u nas to nie tłumaczy.

W sumie przy tym poziomie zysków znaczenie może mieć to, że jakaś połowa z wszystkich szesnastu fanów Treka w Polsce zastrajkowała i nie poszła do kin .



Ale chyba nie, bo NEM (na którego chyba wszyscy poszli bez strajków ) to dopiero miał zawrotne wpływy -niecałe 50 tys USD.
Eviva
Użytkownik
#47 - Wysłana: 6 Cze 2009 07:21:16
Odpowiedz 
Jaka słaba kampania reklamowa? Nijakiej kampanii u nas nie było! Zajawka na Animal Planet, kilka plakatów i artykuł w Przekroju - tyo mi kampania!
Calhoun
Użytkownik
#48 - Wysłana: 6 Cze 2009 12:46:58
Odpowiedz 
W Gdansku nawet plakatu w zadnym kinie nie bylo
Eviva
Użytkownik
#49 - Wysłana: 6 Cze 2009 13:29:15
Odpowiedz 
Calhoun

No właśnie, i to ma być kampania takiego wydarzenia jak nowy Star Trek?
Jamjumetley
Użytkownik
#50 - Wysłana: 6 Cze 2009 14:22:29
Odpowiedz 
Calhoun
W Gdansku nawet plakatu w zadnym kinie nie bylo

Jak nie było? Mam 6 kopii z Multikina
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#51 - Wysłana: 2 Wrz 2009 10:53:37 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
1 września 2009 -> USA

1. "Transformers". "Zemsta upadłych" 399. milionów $
2. "Harry'ego Pottera". "Książę Półkrwi" 294 milionów $
3. "Kac Vegas" 270 milionów $
4. "Star Trek" 256 milionów $ ( czyli wszystko się zgadza, jeżeli ktoś chce humor niskich lotów to wybierze Transformers, po co iść na Treka...)

http://kulturaonline.pl/rekordowe,lato,w,hollywood ,tytul,artykul,7169.html
Arek
Użytkownik
#52 - Wysłana: 2 Wrz 2009 21:10:12 - Edytowany przez: Arek
Odpowiedz 
Jamjumetley
A mi się nie udało upolować żadnego

FederacyjneMSZ
Wszystko fajnie, bardzo się cieszę z takiego wyniku. Ten film na to zasłużył. Tylko czemu TMP nie mogło mieć jakieś 100mln więcej?
kanna
Użytkownik
#53 - Wysłana: 2 Wrz 2009 21:12:32
Odpowiedz 
Bratowa mi doniosła z Kanady, że tam leciał ST w IMAX, ale tylko przez dwa tygodnie.. tez niezbyt powalająco..
Eviva
Użytkownik
#54 - Wysłana: 2 Wrz 2009 21:42:35
Odpowiedz 
kanna

Co chcesz, Star Trek dopiero wychodzi z cienia, w którym pogrążył go czas i duet B&B. Będzie lepiej
BTW: szkada, że Picard się obraził, bo teraz to by dopiero bryzgał jadem
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#55 - Wysłana: 2 Wrz 2009 21:43:17 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Arek

Arek:
Tylko czemu TMP nie mogło mieć jakieś 100mln więcej?

Bo ten film wymagał myślenia......

Eviva

Eviva:
BTW: szkada, że Picard się obraził, bo teraz to by dopiero bryzgał jadem

zostawcie go w spoku, miał swoje zdanie i tyle, ale w osądzie tego filmu nie był sam.....

Eviva:
Star Trek dopiero wychodzi z cienia, w którym pogrążył go czas i duet B&B.

Światełko w tunelu - to reflektory nadjeżdżającego pociągu.
Picard
Użytkownik
#56 - Wysłana: 2 Wrz 2009 22:08:00 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Eviva:
Co chcesz, Star Trek dopiero wychodzi z cienia, w którym pogrążył go czas i duet B&B. Będzie lepiej
BTW: szkada, że Picard się obraził, bo teraz to by dopiero bryzgał jadem

Jak miło, że tolerancja kwitnie na tym forum - nagle posiadanie odmiennej opinii uważane jest za bryzganie jadem. Cóz, duch filmu Abramsa się szerzy! A co do tego wychodzenia z cienia - ciekawe czy podejmiesz wyzwanie: napisz mi jeden dobry argument w czym to $tar Trek J.J'a jest lepszy od takiego Nemesis - mam namyśli rzecz jasna scenariusz i jego przesłanie a nie rozmiary prezentowanych w filmie wybuchów- a przyznam Ci racje! I nie obraziłem sie tylko mam czasami inne rzeczy na głowie niż ,,opluwanie" waszego ,,genialnego" filmu...
Eviva
Użytkownik
#57 - Wysłana: 2 Wrz 2009 22:13:45
Odpowiedz 
Picard
Picard:
A co do tego wychodzenia z cienia - ciekawe czy podejmiesz wyzwanie: napisz mi jeden dobry argument w czym to $tar Trek

Skoro już jesteś, bracie, to coś Ci powiem: tylko częściowo rozumiałam Twe zacietrzewienie... aż pojawił się film Agnieszki Holland "Janosik, historia prawdziwa". Cóż... nie poszłam i nie mam zamiaru pójść, a z góry wiem, że film jest do d... czyli że powtarzam Twój schemat. Więcej niż powtarzam, ja go rozumiem, i rozumiem Twą postawę. Zapewniam, że nie aprobowałam tego, iz zostałeś ukarany, mimo że Twa wypowiedź o młodym Roddenberry'm była poniżej pasa. Szanuję Twe uczucia.

Co do pytania, jakie zadałeś, to nie znam na nie odpowiedzi. Mogę jedynie przytoczyć wypowiedź Fluora, który był na "Transformers". Otóż stwierdził on, że przy "Star trek" duet Orci&Kurtzmann wzniósł się na wyżyny swych możliwości, a gdy kto nie wierzy, niech pójdzie na "Transformers". Podobno dno totalne.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#58 - Wysłana: 2 Wrz 2009 22:49:28 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Eviva:
Podobno dno totalne.

1. "Transformers". "Zemsta upadłych" 399. milionów $

Eviva:
Otóż stwierdził on, że przy "Star trek" duet Orci&Kurtzmann wzniósł się na wyżyny swych możliwośc

4. "Star Trek" 256 milionów $
Delta
Użytkownik
#59 - Wysłana: 2 Wrz 2009 23:15:41
Odpowiedz 
Eviva
Podobno dno totalne.

FederacyjneMSZ
1. "Transformers". "Zemsta upadłych" 399. milionów $

Eviva
Otóż stwierdził on, że przy "Star trek" duet Orci&Kurtzmann wzniósł się na wyżyny swych możliwości

FederacyjneMSZ
4. "Star Trek" 256 milionów $

Wychodzi na to, że w smutnych czasach żyjemy. Dawniej może i było gorzej, ale przynajmniej było co od czasu do czasu oglądnąć.
Picard
Użytkownik
#60 - Wysłana: 3 Wrz 2009 09:43:19
Odpowiedz 
Eviva:
Cóż... nie poszłam i nie mam zamiaru pójść, a z góry wiem, że film jest do d... czyli że powtarzam Twój schemat

Wiesz nie wiem jak Tobie w przypadku Janosika... ale mnie w przypadku $tar Treka chodzi nie tylko o to, że jest to kiepski film - a mało takich było, również spod znaku ST? Rozchodzi się oto, że ,,dzieło" Abramsa neguje Treka jakiego znałem - cokolwiek by o ST nie powiedzieć nigdy nie był on bezmyślnym filmem akcji, epatującym obscenicznym humorem i bezczelnie kopiującym inne filmy. A teraz... Być może podobnie jest w przypadku twojego Janosika - jest to rzecz na tyle odmienna od tego co lubisz w historii o zbójniku, że nie jesteś w stanie tego zaakceptować? Jeśli tak to się rozumiemy...

Eviva:
mimo że Twa wypowiedź o młodym Roddenberry'm była poniżej pasa

Której to wypowiedzi nie powielałem na tym forum a zostałem zabanowany za odmowę przeprosin pod adresem wzmiankowanego pana... Nie wiem: śmiać się czy płakać?

Eviva:
Otóż stwierdził on, że przy "Star trek" duet Orci&Kurtzmann wzniósł się na wyżyny swych możliwości, a gdy kto nie wierzy, niech pójdzie na "Transformers". Podobno dno totalne.

Bo Transformers 2 to film ponad dwu godzinny podczas gdy $tar Trek to liczy sobie sporo mniej minut - dlatego wzmiankowany duet scenarzystów, w przypadku tego drugiego filmu aż tak bardzo się popisać. Np. liczba wogóle nie potrzebnych scen w Transformers jest porażająca - ale i w pseudo Treku mogliśmy dopatrzeć się ciągot Orciego & Kurtzmana do wkładania takich scenek do filmu: np. test Kobayashi Maru, czemu on w filmie służył?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Zyski Nowego Star Treka

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!