USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / "Star Trek" mythbusters ;)
 Strona:  ««  1  2  3  4  5 
Autor Wiadomość
Scimitar
Użytkownik
#121 - Wysłana: 24 Lis 2011 00:02:30 - Edytowany przez: Scimitar
Odpowiedz 
Toudi:
I w jakiś sposób mieli taki wzorzec. Odcinek Pulaski, gdzie się postarzała. Czy odcinek z płucami Neelixa, gdzie Doktor mówił, że nie ma problemów z hodowaniem większości narządów u większości gatunków.

Nie jestem w 100% pewien, ale Worfowi chyba wyhodowali nowy rdzeń kręgowy.

A w ST IV Bones tabletką wyhodował nową nerkę staruszce.

Słusznie coś takiego na temat wzorców było mówione, ale dalej zastanawia mnie dlaczego musieli hodować odpowiednie narządy? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo zawsze istnieje ryzyko że organizm nie przyjmie sztucznie wyhodowanych organów (chociaż w tej dziedzinie medycyna powinna być daleko do przodu w stosunku do dnia dzisiejszego), poza tym trwa to długo i kosztuje sporo pracy, czasu i energii. Ponadto biorąc pod uwagę, że w XXIV wieku Federacja miała już ponad 100 lat doświadczeń z technologią replikatora i teleportacji, dziwi mnie że nie można było odtworzyć uszkodzonego narządu na podstawie wzorca i później go wszczepić.

Toudi:
To będzie bronienie przegranej sprawy

Trudno zaprzeczyć ;)

Toudi:
Bezpieczniki mają i to inteligentne, które można przełączać miedzy różnymi urządzeniami i drogami. Wielokrotnie pokazywali na ekranie jak przesuwają i łączą takie "bezpieczniki". A mimo to ekrany wybuchają.

No tak to może częściowo tłumaczyć problem wybuchających konsol - skomplikowana technologia często zawodzi, a normalny bezpiecznik to bardzo proste urządzenie. Poza tym, pewnie te "inteligentne" bezpieczniki mają taką wbudowaną opcję jak "kill the redshirt mode", gdy dla zwiększenia powagi sytuacji potrzebna jest śmierć jakiegoś mało ważnego załoganta.

Toudi:
Abstrahując od problemu z czego robi się pasy, to biorąc pod uwagę, że mają tłumiki, które powstrzymują przed śmiertelnymi zmianami G, to gdy braknie tych tłumików, to pasy ich nie uratują.

No nie, ale wystarczy że okręt zaczyna poważniej obrywać od przeciwnika i spora część załogi komicznie podskakuje, lub turla się po mostku, zamiast siedzieć przy stanowiskach (zabawne jakby tylko najważniejsi oficerowie byli uczeni jak jednocześnie utrzymywać równowagę w trakcie "wstrząsów" i obsługiwać konsole ;)
Dukat
Użytkownik
#122 - Wysłana: 24 Lis 2011 00:22:38
Odpowiedz 
Scimitar:
Słusznie coś takiego na temat wzorców było mówione, ale dalej zastanawia mnie dlaczego musieli hodować odpowiednie narządy? Nie jest to najlepsze rozwiązanie

Cywilizacja, która ma tak potężne transportery i replikatory, niejako równolegle powinna mieć medycynę mniej więcej na poziomie sarkofagu Ra ze SG.

Scimitar:
No nie, ale wystarczy że okręt zaczyna poważniej obrywać od przeciwnika i spora część załogi komicznie podskakuje, lub turla się po mostku, zamiast siedzieć przy stanowiskach

Scimitar
Użytkownik
#123 - Wysłana: 24 Lis 2011 20:48:53
Odpowiedz 
Dukat:
Cywilizacja, która ma tak potężne transportery i replikatory, niejako równolegle powinna mieć medycynę mniej więcej na poziomie sarkofagu Ra ze SG.

Nasuwa się myśl, że twórcy gdzieniegdzie przegięli z pomysłami, a gdzieniegdzie totalnie ich im zabrakło. Cóż jak już wkracza się na grząski grunt przyszłych technologii to wypadało by postępować konsekwentnie nieważne jak odjechane pomysły by się pojawiły (pomijając kwestie budżetu, za to akurat podziwiam japońskie kino SF - nie boją się wprowadzać pewnych konsekwentnych do posiadanych technologii rozwiązań, inna sprawa że w innych miejscach przeginają, ale to już temat na inny wątek)

Swoją drogą dlaczego jeżeli okręt obrywa z broni energetycznej to występują wstrząsy?
Zgodziłbym się na migotanie oświetlenia, na chwilowe przełączenia zasilania czy spadek mocy, nawet na przepalanie się konsol (ale nie eksplozje w twarz ;), ale dlaczego są wstrząsy, sypiące się cegły z sufitu itp.?
To dopiero powinno się dziać gdyby padły osłony, i przeciwnik zaczął by stopniowo przebijać się przez kadłub, lub w momencie eksplodowania niektórych urządzeń, czy nawet całych systemów, a nie przy "powitalnej wymianie uprzejmości".
Toudi
Użytkownik
#124 - Wysłana: 24 Lis 2011 23:48:31
Odpowiedz 
Scimitar:
Swoją drogą dlaczego jeżeli okręt obrywa z broni energetycznej to występują wstrząsy?
Zgodziłbym się na migotanie oświetlenia, na chwilowe przełączenia zasilania czy spadek mocy, nawet na przepalanie się konsol (ale nie eksplozje w twarz ;), ale dlaczego są wstrząsy, sypiące się cegły z sufitu itp.?

Bo szwankuje zasilanie tłumika inercyjnego? A jego szwankowanie objawia się trzęsieniem mostka ;) Tylko, że gdyby takie były objawy jego usterki, to znowu dziwi brak uprzęży antywstrząsowej - bo to raczej takie coś powinno być przy fotelu a nie pasy. Oficer siada, włącza się małe pole uprzęży i już nie lata po całym pokładzie. ;)
Madame Picard
Moderator
#125 - Wysłana: 25 Lis 2011 12:16:56
Odpowiedz 
The_D:
Ale V'Ger wybijał (tzn. chciał wybijać) tylko jakieś białkowe natręty, które z oczywistych względów stwórcą być nie mogły.

Przyjęcie a priori takich "oczywistych względów" niezbyt dobrze świadczy o rozgarnięciu tej super-hiper-mega sztucznej inteligencji .
Q__
Moderator
#126 - Wysłana: 25 Lis 2011 12:55:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
Przyjęcie a priori takich "oczywistych względów" niezbyt dobrze świadczy o rozgarnięciu tej super-hiper-mega sztucznej inteligencji .

Z niechęci to TMP szukasz dziury w całym . Założenie, które przyjął V'Ger było nie tylko logiczne, ale i - wbrew pozorom - prawdziwe. Ludzkość owszem stworzyła jego rdzeń, ale przecież tak naprawdę jego "Kreatorem" w dużo wiekszym stopniu była ta super-hiper cywilizacja maszyn. Ludzkość, nawet ludzkość federacyjna nie była dość rozwinięta by zapewnić mu potęgę, którą w chwili powrotu "na stare śmieci" dysponował .
Madame Picard
Moderator
#127 - Wysłana: 25 Lis 2011 13:49:23
Odpowiedz 
Q__:
Ludzkość owszem stworzyła jego rdzeń, ale przecież tak naprawdę jego "Kreatorem" w dużo wiekszym stopniu była ta super-hiper cywilizacja maszyn.

Skoro uświadomienie sobie tego dającego się streścić w jednym zdaniu faktu, przerastało V'Gera, to trudno oprzeć się wrażeniu, że jak na taką mega-intelektualną potęgę to jest strasznie niekumaty .
Q__
Moderator
#128 - Wysłana: 25 Lis 2011 14:08:27
Odpowiedz 
Madame Picard

Może po prostu nie pamietał okoliczności swoich "ponownych narodzin" dostatecznie dobrze, bo do samoświadomości doszedł - dzięki zdobytym doświadczeniom - dopiero w drodze powrotnej? W związku z czym na Ziemi spodziewał się zastać to od czego tak naprawdę się oddalał?

(Wiem, że kombinuję na siłę, bo niby Spock widział w jego wnętrzu wspominki tej planety maszyn... Ale może V'Ger - którego program zakładal wszak eksplorację outer space był mało introspektywny?)
Dukat
Użytkownik
#129 - Wysłana: 25 Lis 2011 14:38:19
Odpowiedz 
Q__:
Wiem, że kombinuję na siłę

Ufff, bo już sie obawiałem
Q__
Moderator
#130 - Wysłana: 27 Lip 2017 16:12:05
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  4  5 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / "Star Trek" mythbusters ;)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!