USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / "Star Trek" mythbusters ;)
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
Slovaak
Użytkownik
#61 - Wysłana: 17 Maj 2009 20:29:47 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Picard

Zadaj sobie pytanie czy lepsza jest wojna czy galaktyczny holocaust wyniszczający wszystko i wszystkich co Federacyjne?

Pewne jest że Romulanie rozpoczęli by ekspansję na niespotykanym poziomie dzięki technologi z XXIV wieku. Także wszelkie opcje co zrobili by z podbitymi rasami są otwarte. Nikt nie może powiedzieć że zdarzyłby się holokaust ale tez nie da się go wykluczyć w takim scenariuszu...
Picard
Użytkownik
#62 - Wysłana: 17 Maj 2009 22:20:01 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Slovaak

Pewne jest że Romulanie rozpoczęli by ekspansję na niespotykanym poziomie dzięki technologi z XXIV wieku. Także wszelkie opcje co zrobili by z podbitymi rasami są otwarte. Nikt nie może powiedzieć że zdarzyłby się holokaust ale tez nie da się go wykluczyć w takim scenariuszu...

Nie wydaje mi się by to drugie wydarzenie było prawdopodobne zważywszy na charakter Romulan - są oni raczej przebiegli, niż okrutni i stosują przemoc wyłącznie wtedy gdy jest to konieczne i gdy służy to ich celom. Jaki był by cel eliminowania mieszkańców całej Federacji gdyby zawładnieli już ich terytorium? Poza tym na miejscy Nero podjął bym takie ryzyko zamiast sam stawać się masowym mordercom - tym bardziej, że w istniała możliwość ocalenia rodziny Nero, chociażby w odległej przyszłości i w alternatywnym wszechświecie.
Slovaak
Użytkownik
#63 - Wysłana: 18 Maj 2009 00:19:51
Odpowiedz 
No nie wiem. W TNG słychać o jakiejś masakrze dokonanej przez Romulan...
Picard
Użytkownik
#64 - Wysłana: 18 Maj 2009 01:13:46
Odpowiedz 
Slovaak

No nie wiem. W TNG słychać o jakiejś masakrze dokonanej przez Romulan...


Jakiej, gdzie, kiedy w jakich okolicznościach? Gdyby to byli Kardasjanie to ja bym się zgodził - oni są okrutnikami, ale Romulanie na okrucieństwo są zbyt pragmatyczni. Inna sprawa, że z tego co wiem Nero wcale nie zachowywał się jak prawdziwy Romulanin - barak było w nim sprytu i przebiegłości charakterystycznych dla jego rasy. Za to była skłonność do poczynań równie zbrodniczych co nie logicznych. Skąd my to znamy? :

i:

Rodzinne podobieństwo?
Delta
Użytkownik
#65 - Wysłana: 18 Maj 2009 01:19:25
Odpowiedz 
Slovaak
W TNG słychać o jakiejś masakrze dokonanej przez Romulan...
Picard
Jakiej, gdzie, kiedy w jakich okolicznościach?

No słychać i to nieraz. Raz, wiele razy wspominana masakra Klingonów na Khitomer. Dwa, TNG: Defector i admirał Jarok, który dowodził gdzieś taką masakrą.
Aczkolwiek z drugiej strony mamy np. NEM i Donatrę oraz Surana sprzeciwiających się zniszczeniu Ziemi. To istotny przykład, bo Donatra i Suran poparli Shinzona w zamian za obietnicę podbicia Federacji. Najwyraźniej Romulanie nie stronią od masakr, ale nie robią ich gdy im się to nie opłaci.
Slovaak
Użytkownik
#66 - Wysłana: 18 Maj 2009 01:23:40
Odpowiedz 
Jakiej, gdzie, kiedy w jakich okolicznościach?

Masakra na Khitoner.


Nero wcale nie zachowywał się jak prawdziwy Romulanin - barak było w nim sprytu i przebiegłości charakterystycznych dla jego rasy

Pewien klingon do Archera kiedyś powiedział tak: "czy wydaje ci się że wszyscy klingoni sa wojownikami?", rozważ to sobie.
Picard
Użytkownik
#67 - Wysłana: 18 Maj 2009 01:24:12
Odpowiedz 
Delta

No słychać i to nieraz. Raz, wiele razy wspominana masakra Klingonów na Khitomer. Dwa, TNG: Defector i admirał Jarok, który dowodził gdzieś taką masakrą

Tak, tak - w TOS też zaatakowali i zniszczyli posterunki graniczne Federacji. Ale czy to nie był czasami akt wojny z ich strony - czy nie atakowali celów wojskowych, a nie bezbronne obiekty cywilne?
Delta
Użytkownik
#68 - Wysłana: 18 Maj 2009 01:34:51
Odpowiedz 
Picard
Tak, tak - w TOS też zaatakowali i zniszczyli posterunki graniczne Federacji. Ale czy to nie był czasami akt wojny z ich strony - czy nie atakowali celów wojskowych, a nie bezbronne obiekty cywilne?

Wyłączywszy TOS i Khitomer, to nie wiadomo. Jarok utrzymywał, że to była kampania. Federacja i Picard, że masakra. IMHO skłaniałbym się raczej do oceny Fedków.
Dukat
Użytkownik
#69 - Wysłana: 15 Lis 2011 13:27:55
Odpowiedz 
Picard:
Należało by polecieć na Romulusa i udostępnić rządowi Imperium technologie z XXIV wieku - wraz z danymi o przyszłej zagładzie Romulusa - i w ten sposób można zmienić linie czasową na swoja korzyć w sposób jaki nikomu się dotąd nie udało zrobić

To mi przypomina pomysł Quarka z "Little Green Man"
mozg_kl2
Użytkownik
#70 - Wysłana: 15 Lis 2011 14:13:45
Odpowiedz 
Dukat

Zacznij my od tego, zę lini czasowej nie da się zmienic, mozę jedynie swoim działanie utworzyć nową. O czym też cały czas mówie, i nie tylko ja.
Q__
Moderator
#71 - Wysłana: 15 Lis 2011 14:17:23
Odpowiedz 
Nie tylko Ty, Abrams też . I paru fizyków...
Dukat
Użytkownik
#72 - Wysłana: 15 Lis 2011 14:33:12
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Zacznij my od tego, zę lini czasowej nie da się zmienic, mozę jedynie swoim działanie utworzyć nową. O czym też cały czas mówie, i nie tylko ja.

W Treku regularnie jest zmieniana, bohaterowie nieraz obserwują efekty tych zmian etc.

Innym razem "tworzone sa nowe linie".

Czasem jest tez tak jak we wspomnianym epizodzie DS9, gdzie podróż w czasie wpisuje się w istniejący już timeline.

Jak dla mnie to scenarzyści mogli sobie całkiem darować "podróże w czasie"

ST XI nie należy do mądrych, ale ogląda się go dużo przyjemniej niż myslałem. Po miażdżacych recenzjach bałem się to oglądać A tu z raz czy dwa nawet pozytywnie zaskoczył.
mozg_kl2
Użytkownik
#73 - Wysłana: 15 Lis 2011 16:26:00
Odpowiedz 
Dukat:
W Treku regularnie jest zmieniana, bohaterowie nieraz obserwują efekty tych zmian etc.

W treku różne rzeczy mają miejsce. Ja odnosze się do ogólnie przyjętej teori fizyki kwantowej.

Q__:
Nie tylko Ty, Abrams też . I paru fizyków...

Czyli przez ten tydzień nie wiele się zmieniło na świecie.
Toudi
Użytkownik
#74 - Wysłana: 15 Lis 2011 18:04:05
Odpowiedz 
Q__:
Abrams też

Powątpiewam by JJA przejmował się takimi błahostkami... A O i K już na pewno nie.

Dukat:
Jak dla mnie to scenarzyści mogli sobie całkiem darować "podróże w czasie"

I Trek straciłby bardzo wiele dobrych odcinków.
Dukat
Użytkownik
#75 - Wysłana: 16 Lis 2011 00:54:48 - Edytowany przez: Dukat
Odpowiedz 
Toudi:
I Trek straciłby bardzo wiele dobrych odcinków.

"Little green man"... fakt, bo byłby ból, bo to jeden z najlepszych treków. Ale co więcej? Czasami mam wrażenie, że podroż w czasie to taka ucieczka od ukazania idealnej Ziemi UFP. Niemal zawsze jak akcja toczy się w okolicy Ziemi, to następuje "coś niespotykanego" i podróż w czasie ukazująca jak to strasznie źle było przed nastaniem UFP.
Toudi
Użytkownik
#76 - Wysłana: 17 Lis 2011 20:33:05
Odpowiedz 
Dukat:
Ale co więcej?

Skoro wołasz to proszę:
ST TNG
2x13 "Time Squared"
3x15 "Yesterday's Enterprise"
5x18 "Cause and Effect"
5x26, 6x01 "Time's Arrow"
7x25,26 All Good Things...

ST DS9
5x06 "Trials and Tribble-ations"

ST VOY
3x08,09 Future's End
4x08,09 Year of Hell

ST IV The Voyage Home

To te, które moim warte są odnotowania jeśli chodzi o podróże w czasie.
Pewno coś z TOSa też by się znalazło, jak i ENTka (w końcu wojna temporalna była), ale nie chce mi się teraz przeglądać o czym były odcinki ENTka...
Picard
Użytkownik
#77 - Wysłana: 17 Lis 2011 21:47:11
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Zacznij my od tego, zę lini czasowej nie da się zmienic, mozę jedynie swoim działanie utworzyć nową. O czym też cały czas mówie, i nie tylko ja.

Rozumie, że masz doktorat z fizyki kwantowej skoro wypowiadasz się tak kategorycznie? Skąd wogóle przypuszczenie, że podróże w czasie są realne? Półki co to wszystko to tylko teoria. Inna sprawa, że w Treku linie czasu nie raz zmieniano - to fundament podróży w czasie pokazanych w tym uniwersum.

Dukat:
To mi przypomina pomysł Quarka z "Little Green Man"

On chciał ją zdaje się sprzedać?
Dukat
Użytkownik
#78 - Wysłana: 17 Lis 2011 21:59:04
Odpowiedz 
Picard:
Inna sprawa, że w Treku linie czasu nie raz zmieniano - to fundament podróży w czasie pokazanych w tym uniwersum.

Nieraz zmieniano, czasem tworzono alternatywne linie. Pewnie wszystko zależy od tego kto pisze scenariusz.

Toudi:
To te, które moim warte są odnotowania jeśli chodzi o podróże w czasie.

Z marszu nie pamiętam wszystkich (może nawet nie wszystkie od razu kojarzę po tytułach), ale miały być te, które są "dobrymi odcinkami". Tymczasem na liście widzę żenujący "ST IV The Voyage Home" czy średnio rozgarnięty "All Good Things...". Odcinki o podróżach w czasie w ST są z reguły głupie i niekonsekwentne. Przepraszam za uwagę.
Toudi
Użytkownik
#79 - Wysłana: 17 Lis 2011 22:10:36 - Edytowany przez: Toudi
Odpowiedz 
Dukat:
żenujący "ST IV The Voyage Home" czy średnio rozgarnięty "All Good Things..."

No cóż z gustami dyskutować się nie da. Dla mnie ST IV to jeden z lepszych filmów, podoba mi się ze względu na humor jaki wykorzystano do jego stworzenia, od samej nazwy okrętu poczynając.

A finał TNG jest jednym chyba najlepszym finałem jaki stworzono w serialach, doskonale zamyka przygody załogi, i tworzy dobre połączenie z pilotem serialu.
Dukat
Użytkownik
#80 - Wysłana: 17 Lis 2011 22:34:43 - Edytowany przez: Dukat
Odpowiedz 
Toudi:
No cóż z gustami dyskutować się nie da.

Błąd. Ludzie niemal wyłącznie dyskutują o gustach. twierdzą, że "się nie dyskutuje" gdy nie mają już wiele do powiedzenia.
Toudi:
Dla mnie ST IV to jeden z lepszych filmów, podoba mi się ze względu na humor jaki wykorzystano do jego stworzenia

"Humor" nie świadczy, ze jest to dobry film o podróżach w czasie czy dobre SF w ogóle. Jak sięgam po SF to nie oczekuje głupawej komedii absurdów, tylko SF. "Helo computer" do myszki tego nie uratuje.

Toudi:
A finał TNG jest jednym chyba najlepszym finałem jaki stworzono w serialach, doskonale zamyka przygody załogi, i tworzy dobre połączenie z pilotem serialu.

Nie zmienia to faktu, ze kompletnie nie ma sensu, a bugiem maksymalnym jest "eksplozja antyczasu", która rozwija się w przeszłość, bo to przecież "antyczas"...ale wcale mu to nie przeszkadza w rozwijaniu się w przyszłość, bo w czasach starego Picarda też się w końcu pojawiła. Dla mnie to były dwa żenujące odcinki.

Picard:
On chciał ją zdaje się sprzedać?

To był pomysł mniej więcej w tym stylu. Dogadać się z ludźmi z XX wieku ("podobają mi się ci ludzie") i zrobić majątek i karierę przekazując zaawansowaną technologię na stulecia przed innymi potęgami kwadrantu.
Toudi
Użytkownik
#81 - Wysłana: 17 Lis 2011 22:54:18
Odpowiedz 
Dukat:
ze jest to dobry film o podróżach w czasie czy dobre SF w ogóle

A wymarcie wielorybów też nie? I próba ich przywrócenia? To w końcu film o problemach ekologicznych. To zresztą był bardzo popularny temat w tamtym okresie, choćby wspomnieć Uwolnić Orkę.

Dukat:
...ale wcale mu to nie przeszkadza w rozwijaniu się w przyszłość, bo w czasach starego Picarda też się w końcu pojawiła.

A to nie Picard z przyszłości jest odpowiedzialny za jej stworzenie?
Dukat
Użytkownik
#82 - Wysłana: 17 Lis 2011 23:07:45
Odpowiedz 
Toudi:
A wymarcie wielorybów też nie? I próba ich przywrócenia? To w końcu film o problemach ekologicznych. To zresztą był bardzo popularny temat w tamtym okresie, choćby wspomnieć Uwolnić Orkę.


Przybycie statku wielorybów, który chce zniszczyć ziemię z braku wielorybów, idiotyczna metoda podróży w przeszłość by przywieźć wieloryba, który przekona tamte wieloryby ... np proszę, trochę litości dla inteligencji.

Toudi:
A to nie Picard z przyszłości jest odpowiedzialny za jej stworzenie?

Wywoła eksplozję "antyczasu" tak? Charakteryzuje się ona rozrostem w PRZESZŁOŚĆ, to dlaczego po upływie czasu "w przyszłość" on widzi anomalie? Przecież ona rozrasta się w przeszłość, a nie przyszłość.
Po drugie: i co z tego, ze powstała? W ten sposób Picard stworzył nieskończoną ilość alternatywnych linii czasu i może sobie wrócić spokojnie do winorośli. Co go to obchodzi? Zlikwidowanie anomalii spowoduje tylko powstanie kolejnej nieskończonej ilości linii czasu, żadnego ze światów zniszczonych w poprzednio powstałych liniach nie uratuje. Dramatyzm fabuły i wielkie słowa o zagładzie Ziemi zupełnie nieuzasadnione (bo akurat w tych odcinkach zmiany w przeszłości nie zmieniały przyszłości).
Toudi
Użytkownik
#83 - Wysłana: 17 Lis 2011 23:44:01
Odpowiedz 
Dukat:
Po drugie: i co z tego, ze powstała? W ten sposób Picard stworzył nieskończoną ilość alternatywnych linii czasu i może sobie wrócić spokojnie do winorośli. Co go to obchodzi?

Dukat:
Dramatyzm fabuły i wielkie słowa o zagładzie Ziemi zupełnie nieuzasadnione (bo akurat w tych odcinkach zmiany w przeszłości nie zmieniały przyszłości).

Dukat, obchodzi go bo to ciągle jest proces Q, jak zaniecha działań skaże ludzkość na nieistnienie. Q przecież to tłumaczy.
A co do różnych linii czasowych, to dzięki Q Picard przemieszcza się w czasie i przemieszcza się w obrębie jednej linii, nie tworzy alternatywnych. A dlaczego nie? Pewno technologia Q na takie zabawy pozwala.

Dukat:
idiotyczna metoda

Co do metody podroży się zgadzam jest osobliwa i zdecydowanie za łatwa do zduplikowania co działa ujemnie dla nie z powodu braku innych prób jej wykorzystania, ale jakoś w końcu musieli się przenieść, a kto dzisiaj może powiedzieć, że ta metoda nie zadziała, albo że będzie działać gorzej niż inne sposoby podroży w czasie pokazane w treku, czy innych SF?

Dukat:
Przybycie statku wielorybów, który chce zniszczyć ziemię z braku wielorybów

Nie wiemy co to za statek, nie wiemy kto był na pokładzie, a powód zniszczenia planety, no wiesz Ziemie niszczono lub próbowano zniszczyć z błahszych powodów, w Autostopie zniszczoną ją by zrobić autostradę. Niszczenie lub próba niszczenia Ziemi, bo ludzie mogą stać się dominującą rasą jest jeszcze bardziej popularne. Clark czasem chciał zniszczyć ziemię, tylko dlatego, że ludzie posiadają broń zdolną wybić samych siebie.
Dukat
Użytkownik
#84 - Wysłana: 18 Lis 2011 09:31:49
Odpowiedz 
Toudi:
Dukat, obchodzi go bo to ciągle jest proces Q, jak zaniecha działań skaże ludzkość na nieistnienie. Q przecież to tłumaczy.

To nie "Q tłumaczy", tylko niekonsekwentny scenarzysta napisał.

Toudi:
A co do różnych linii czasowych, to dzięki Q Picard przemieszcza się w czasie i przemieszcza się w obrębie jednej linii, nie tworzy alternatywnych.

Picard przenosząc się ani nie tworzy alternatywnych lini, ani nie porusza się w obrębie jednej. Zwykle w treku takie podróże sa jak ruch wierzy w szachach, tzn "po prostej". Bohaterowie albo przenosza się w przyszłość/ przeszłośc po jednej lini, albo skaczą do innej lini, ale do równoległego czasu. W tych odcinkach Picard (za raczej jego swiadomość) przeskakuje do Picardów w alternatywnych liniach i innym czasie - niejako po przekątnej, jeżeli używać analogii szachowej.
Alternatywne linie stworzyło pojawienie się anomalii, ktora rozrastając się w przeszłość tworzy alternatywne linie. Bohaterowie w lini starego Picarda nie pamiętają wyprawy do anomalii, bo te wyprawy odbyły się już w alternatywnych liniach czasu. Gdyby to była ta sama linia, to w chwili stworzenia anomalii zmienia się cała przeszłość i Picard bezapelacyjnie znika, czyli nie może stworzyć anomalii, zatem nie zniknie, w skrócie fabuła rozpirza się o "paradoks dziadka".

Toudi:
ale jakoś w końcu musieli się przenieść

No tak, scenarzysta kazał, aktor musi... widz nie musi się zachwycać.

Toudi:
albo że będzie działać gorzej niż inne sposoby podroży w czasie pokazane w treku, czy innych SF?

Jak wspomniałem, generalnie podróze w czasie w Treku mogliby darować bo im nie wychodzi.

Toudi:
w Autostopie zniszczoną ją by zrobić autostradę

Ale to była komedia absurdów, gdzie SF była jedynie tłem do pokazania głupoty biurokracji.

Toudi:
Clark czasem chciał zniszczyć ziemię, tylko dlatego, że ludzie posiadają broń zdolną wybić samych siebie.

Hehe, tu mi się przypomniał fragment narady obcych z intro do jakiejś banalnej gierki komputerowej: "Ludzie mówią, że produkują tą broń, żeby walczyć tylko ze sobą nawzajem, ale my im nie wierzymy! Zgromadzony przez nich arsenał może zniszczyć miliony światów. Musimy zaatakować pierwsi!!" - czy jakoś tak to szło
mozg_kl2
Użytkownik
#85 - Wysłana: 18 Lis 2011 09:43:21
Odpowiedz 
Toudi:
Powątpiewam by JJA przejmował się takimi błahostkami... A O i K już na pewno nie.

Ktoś z tej trójki musiał się tym zajmować. Zreszta patrzac na produkcje tych Panów, widać, ze trzymają się jednej konsepcji podróży w czasie.

Picard:
Rozumie, że masz doktorat z fizyki kwantowej skoro wypowiadasz się tak kategorycznie?

No pewnie, jak każdy na tym forum wypowiadający się o teleportatorze i torpedach fotonowych.

Picard:
Inna sprawa, że w Treku linie czasu nie raz zmieniano - to fundament podróży w czasie pokazanych w tym uniwersum.

Podróże w czasie w treku są takie jakie sąwygodne scenarzyście w tym konkretnym momencie.

Dukat:
"Humor" nie świadczy, ze jest to dobry film o podróżach w czasie czy dobre SF w ogóle. Jak sięgam po SF to nie oczekuje głupawej komedii absurdów, tylko SF. "Helo computer" do myszki tego nie uratuje.

Z STIV jest podobnie jak z TMP. Można go oglądnąc raz i wystarczy. Takie trekowe uwolnić orkę. Nie wracam do tego filmu za często, żeby nie powiedzieć wcale.
Jurgen
Moderator
#86 - Wysłana: 18 Lis 2011 10:41:32
Odpowiedz 
Dukat:
Przybycie statku wielorybów, który chce zniszczyć ziemię z braku wielorybów, idiotyczna metoda podróży w przeszłość by przywieźć wieloryba, który przekona tamte wieloryby ... np proszę, trochę litości dla inteligencji.

mozg_kl2:
Z STIV jest podobnie jak z TMP.

To samo miałem napisać, choć miałem na myśli zupełnie inną sprawę. Oś fabuły STIV jest mniej więcej na poziomie osi TMP. V'Ger szuka swego stwórcy, więc wybije całe życie na Ziemi, skąd podobno pochodzi jego stwórca. Tak samo niemądre jak odparowanie oceanów, bo wieloryby sondzie nie odpowiedziały. Średnio inteligenty widz wie, co należy w takiej sytuacji zrobić, a V'Ger/sonda znacznie bardziej rozwinięte niż ludzie - nie.
Dukat
Użytkownik
#87 - Wysłana: 18 Lis 2011 12:12:46
Odpowiedz 
I jeszcze wrócę do tego:
Toudi:
To w końcu film o problemach ekologicznych.

Przesłanie filmu jest w zasadzie antyekologiczne, bo sprowadza sie do: "jak w przyszłości zabraknie nam jakiegoś gatunku to skoczymy w czasie i se przywieziemy". Przecież idealna UFP sobie dobrze radziła bez jakiś tam wielorybów dopóki nie przybyli obcy humbukofile. A jak w następnym treku przeleci superpotężny statek, który będzie chciał zniszczyć Ziemię, "bo nie ma triceratopsów"?
Toudi
Użytkownik
#88 - Wysłana: 18 Lis 2011 12:31:01
Odpowiedz 
Dukat:
"bo nie ma triceratopsów"?

To sprowadzą ich z Delty...

Dukat:
: "jak w przyszłości zabraknie nam jakiegoś gatunku to skoczymy w czasie i se przywieziemy".

Biorąc pod uwagę, że nie mamy obecnie możliwości podroży w czasie, to raczej jest to ostrzeżenie, że możemy wybić coś, co może mieć w przyszłości znaczenie. Ale masz racje, każdego kota da się ogonem odwrócić.

Jednak miałem rację na starcie, z gustem się nie dyskutuje. Dla ciebie sama podróż w czasie jest bezsensowna, a wszystko co powstaje po niej jest równie bezsensowne owa podróż.
Picard
Użytkownik
#89 - Wysłana: 18 Lis 2011 13:10:07 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
No pewnie, jak każdy na tym forum wypowiadający się o teleportatorze i torpedach fotonowych.

Skoro zrównujesz fizykę kwantową z fikcyjnymi wynalazkami z uniwersum ST, to nie widzę w czym problem? Te wynalazki muszą być zgodne z obecnie najpopularniejszą teorią ze świata fizyki? Inna sprawa, że często to właśnie SF inspiruje badania naukowe, a nie odwrotnie:
http://www.polskieradio.pl/23/270/Artykul/353473,T eleportacja-nadchodzi-Kwanty-juz-to-robia

mozg_kl2:
Podróże w czasie w treku są takie jakie sąwygodne scenarzyście w tym konkretnym momencie.

Tu się mylisz. Dotąd zawsze była mowa o zmianie linii czasu, a nie tworzeniu wszechświatów alternatywnych.

Jurgen:
ak samo niemądre jak odparowanie oceanów, bo wieloryby sondzie nie odpowiedziały

To nie było intencją sondy. To był efekt uczony jej działania, nic nie wskazuje na to by świadomie chciała zniszczyć życie na Ziemi. Obejrzyj ten film jeszcze raz.
Dukat
Użytkownik
#90 - Wysłana: 18 Lis 2011 13:11:34 - Edytowany przez: Dukat
Odpowiedz 
Toudi:
to raczej jest to ostrzeżenie, że możemy wybić coś, co może mieć w przyszłości znaczenie

takie byłby przesłanie gdyby doszło do zagłady. Ale jeżeli Federacja działa sprawnie pomimo wymarcia iluś tam gatunków to gdzie tu ostrzeżenie? Problemem jest dopiero superpodtężny i arcyabsurdalnie zachowujący się statek obcych - czyli cos tak nieprawdopodobnego, że nie powoduje poczucia zagrożenia wymieraniem gatunków. Ale i wtedy można dowieźć brakujący gatunek z przeszłości. Dalej z fabuły nie wynika ekoprzesłanie.

Toudi:
Jednak miałem rację na starcie, z gustem się nie dyskutuje.

Który statek najbardziej ci się podoba - temat o guście.
Ulubiona postać - temat o guście.
Miss ST - temat o guście.
Co wam się nie podoba w ST - temat o guście.
Co lubisz mieć na pulpicie - temat o guście.
Ulubiony film - temat o guście.
Itd, generalnie rozmawiamy niemal wyłącznie o guscie i to nie tylko na tym forum. Która torebka ładniejsza, który samochód fajniejszy, w których butach mi lepiej, a ładną mam fryzurę, czy ona nie jest za gruba, jak się może to podobać...gusta, gusta, gusta

Picard:
Tu się mylisz. Dotąd zawsze była mowa o zmianie linii czasu, a nie tworzeniu wszechświatów alternatywnych.

Wspomniany "All Good Things..." to ewidentnie nie jest zmiana linii czasu.
Przypominam też sobie odcinek, w którym "świadomość" Worfa przeskakiwała pomiędzy równoległymi liniami czasu.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / "Star Trek" mythbusters ;)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!