USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Błędy w ST XI
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Arek
Użytkownik
#61 - Wysłana: 14 Maj 2009 21:01:39
Odpowiedz 
Delta
Wyjaśnij jakim cudem kelvin był szybszy od okrętu o ponad 100 lat późniejszego? Zwrotniejszy tak, ale szybszy?!
Eviva
Użytkownik
#62 - Wysłana: 14 Maj 2009 21:03:53
Odpowiedz 
Arek

Uważaj, zaraz Delta zaleje Cię takim potokiem wymowy, że utoniesz i zemdlejesz z braku tlenu.
Delta
Użytkownik
#63 - Wysłana: 14 Maj 2009 21:15:38 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Arek
Wyjaśnij jakim cudem kelvin był szybszy od okrętu o ponad 100 lat późniejszego? Zwrotniejszy tak, ale szybszy?!

Możliwości jest kilka.

Pierwsza to fakt, że "Narada" jest zbudowana w przyszłości, ale to jednak nie jest okręt typowo "wojskowy" (tak wiem, że Flota to nie wojsko, ale nie przychodzi mi teraz jakieś dobre, pasujące, określenie ), tylko cywilna jednostka. Może mieć niektóre osiągi porównywalne z dużo starszymi okrętami.
Druga rzecz, to poniesione uszkodzenia. Przecież gdyby "Narada" mogła uciec "Kelvinowi", czyli wymanewrować go dzięki lepszej prędkości i zwrotności, to zrobiłaby to, bo po co Nero miałby celowo i bez potrzeby niszczyć swój okręt? A tymczasem to "Kelvin" dogonił Romulan i nie dał im się "zrzucić z ogona". Wniosek jest taki, że był szybszy i zwrotniejszy. A skoro tak, to mógł też uciec i Romulanie nie dogoniliby go. Zwłaszcza jeśli kilkusetosobowa załoga dokonywałaby w tym czasie napraw. No niechby chociaż znaleźli ten kabelek czy moduł, który uszkodził autopilota i już Kirk nie musiałby się narażać.
kordian
Użytkownik
#64 - Wysłana: 15 Maj 2009 10:23:59
Odpowiedz 
Lista buraków jak dla mnie:

- brak widocznego działania osłon, ale to nawet jestem w stanie zrozumieć. Po prostu broń nero od razu te osłony przebija.

- brzydka maszynownia, brakowało mi standardowego rdzenia i w około ludzi, tu jest dużo mniejszych rdzeni. Może i ma to sens ale do tamtego się przyzwyczaiłem.

- to że Kirk dostaje ciągle, a to od Romulanina, a to od Spocka, a to w barze. Kurde, Kirk to był debeściak, to on lał

- Dłuższej stateczniejszej potyczki Entka ze statkiem Nero. Za szybko to się zrobiło.

- Spock oglądający rozwalenie Volcana z planetoidy?, kieżyca?

- Kirk nie bierze fazera z kapsuły, ja rozumiem, że może nie chciał zabijać tych zwierzątek,a le bez przesady, a jeśli nie było w takiej kapsule fazera to tez jest burak

- MEGA burak, ale mega niewyjaśnienie to atak na dwie planety, które to planety nie bronią się w żaden sposób przed atakiem.

Co z tego, że Nero ma jakieś tam kody od Pika. Tu nie o flotę nawet chodzi, która jest gdzieś daleko.

Ale czy na Volcanie i na Ziemi nie ma Obrony przeciw kosmicznej?? Ten burak występuje w większości filmów spod znaku ST niestety.

Oczywiście kolejnym standardowym burakiem jest wysyłanie kirka i sulu na platformę zamiast oddziału komandosów...
Darklighter
Użytkownik
#65 - Wysłana: 15 Maj 2009 10:29:42
Odpowiedz 
- Spock oglądający rozwalenie Volcana z planetoidy?, kieżyca?

http://memory-alpha.org/en/wiki/Delta_Vega_(Vulcan _system)
kordian
Użytkownik
#66 - Wysłana: 15 Maj 2009 11:02:44
Odpowiedz 
uuuuuuuu

40 Eridani (Omicron2 Eridani) to potrójny układ 16.5 roku świetlnego od nas.

W filmie ile oni tam lecieli?? 15 minut?

lecąc z WARP 4 (według wikipedi c*102) potrzebowali by 57 dni około. czyżby znowu syndrom latania do centrum galaktyki?
Darklighter
Użytkownik
#67 - Wysłana: 15 Maj 2009 11:24:45
Odpowiedz 
czyżby znowu syndrom latania do centrum galaktyki?

Prędkości TOS-owskie. Po kiego grzyba zakładać sobie kaganiec podając sztywne prędkości, jak w późniejszych serialach, i nie przestrzegać tego i tak?
kordian
Użytkownik
#68 - Wysłana: 15 Maj 2009 11:42:13
Odpowiedz 
generalnie tak, ale trek to taki poukładany jest niby
Paradoks
Użytkownik
#69 - Wysłana: 16 Maj 2009 13:00:46 - Edytowany przez: Paradoks
Odpowiedz 
Ode mnie:

Dlaczego George Kirk w stopniu porucznika jest pierwszym oficerem na 800-osobowym statku? Według półkanonicznych (manualowych) informacji (fakt faktem, że z XXIV wieku) na okrętach z załogą liczniejszą niż 250 osób pierwszym oficerem nie powinien być nikt o stopniu niższym od komandora. Nic nie wskazywałoby na obecność kogoś starszego stopniem od niego i jego śmierć przed przekazaniem dowództwa (zejście Robau z pokładu).

XXIII-wieczna diagnostyka medyczna nie pozwala określić płci płodu przed porodem? No, chyba, że Kirkowie chcieli mieć niespodziankę i poprosili lekarzy o nieinformowanie ich o tym.

I czy na prawdę do samego zdarzenia Kelvina ze statkiem Nero potrzebny był autopilot? Nie wystarczyło wpisać kursu przechwytującego i opóźnienia po którym włączyłyby się silniki? To sugerowałoby, że Narada mogła jednak wykonywać całkiem skuteczne uniki i wymanewrowanie jej oraz doprowadzenie do zderzenia wymagały umiejętności żywego pilota. Inna sprawa: czy nie można było przekierować sterowania na którąś z konsol w kapsule/promie ratunkowym?

Pomijam kwestię awansu 21-letniego kadeta trzeciego roku na kapitana flagowej jednostki Federacji.
Eviva
Użytkownik
#70 - Wysłana: 16 Maj 2009 13:15:30 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Paradoks

Zgodnie z Twoim własnym nickiem - mamy zbiór pięknych paradoksów.
A poważnie - byc może wczesniej wydarzyło się coś, co spowodowało, że pierwszy oficer zmarł lub był niezdolny do służby i George Kirk dostał awans polowy.
Co do płci płodu - zdziwiłbyś się, ilu rodziców chce mieć niespodziankę.
Co do reszty: no widac w tej sytuacji nie było mozna. Tak Cię to męczy?

Jedynie awans Kirka od razu na kapitana to kompletny, niczym nieskażony burak na deser.
Paradoks
Użytkownik
#71 - Wysłana: 16 Maj 2009 13:28:07
Odpowiedz 
Eviva

Tak Cię to męczy?

Nie, źle mnie zrozumiałaś. Wymienione nieścisłości nie powodują u mnie zgrzytania zębów, nie spędzają snu z powiek - bez nich ciężko byłoby utrzymać dramatyzm akcji (ciężko przebić patetyczne oddanie swojego życia za załogę przez młodego, dobrze ojca). Powiedziałbym nawet, że ich wyszukiwanie - a szczególnie próbowanie wyjaśnić - sprawia mi przyjemność. Zawsze lubiłem (czytać, bo nie zawsze brałem w nich czynny udział) dyskusje na temat buraków. Między innymi mogę się dowartościować, jaki to ja spostrzegawczy.
Domko
Użytkownik
#72 - Wysłana: 16 Maj 2009 13:32:45
Odpowiedz 
Eviva
Tak Cię to męczy?

O rany. A Ciebie tak męczy, że komuś mogły się pewne rozwiązania nie podobać, albo że można je uznać za błędy? Rany - co ktoś znajdzie buraka to ktoś inny musi z takim komentarzem wyskoczyć - oczywiście, jeśli chodzi o ST XI - bo reszta treków może mieć buraki.

To męczące już jest - wiecie?
Eviva
Użytkownik
#73 - Wysłana: 16 Maj 2009 13:45:06
Odpowiedz 
Paradoks

No więc przyznaję. Jesteś spostrzegawczy jak diabli. Tylko że to, co akurat wymieniłeś, jakoś mało mi przeszkadzało. Mi bardziej przeszkadzał nachalny watek między Spockiem i Uhura - pasował jak pięść do nosa.

Domko

Chyba na tym polega zabawa, by komentowac, w przeciwnym razie moznaby sobie odpuścić pisanie. Jakbyśmy się wszyscy zgadzali, to o czym tu pisać?
pretor
Użytkownik
#74 - Wysłana: 16 Maj 2009 13:49:11
Odpowiedz 
No a co myślicie o tym, co zostało poruszone w innym temacie, że nowy entek jest 8 razy większy niż inne okręty tej samej klasy? To jest dopiero burak
Eviva
Użytkownik
#75 - Wysłana: 16 Maj 2009 13:59:48
Odpowiedz 
pretor

Fakt, to jest niepoważne. Jeśli 8 razy większy, no to nie jest to klasa Constitution, nie ma siły.
pretor
Użytkownik
#76 - Wysłana: 16 Maj 2009 14:05:47
Odpowiedz 
Szkoda, że tak pojechali z tym statkiem, mam nadzieję, że to jednak nie prawda. Jak tak się zastanowić, to powstaje cały szereg pytań na temat tego okrętu, no i takie kwestie jak budowanie go na planecie nabierają nowego światła.
Sh1eldeR
Użytkownik
#77 - Wysłana: 16 Maj 2009 14:13:15 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
pretor
Na szczęście -- z tego co czytałem -- taka różnica rozmiarów jest widoczna tylko w dwóch miejscach:
1) Na stronie Star Trek, gdzie są podane wymiary (niekanoniczne źródło, można olać)
2) W ujęciu, gdzie widzimy promy wewnątrz doku w sekcji inżynieryjnej.

To drugie to prawdopodobnie błąd skalowania. Uspokajające jest to, że (ponoć) w innych ujęciach wielkości okien itp. zgadzają się z około 300-metrowym Constitution.

Nie pierwszy i zapewne nie ostatni błąd skalowania w Treku :/. Defiant też miał już i 60 metrów i niemal 200 metrów długości. Doh.
Pah Wraith
Użytkownik
#78 - Wysłana: 16 Maj 2009 14:22:54
Odpowiedz 
Paradoks
I czy na prawdę do samego zdarzenia Kelvina ze statkiem Nero potrzebny był autopilot? Nie wystarczyło wpisać kursu przechwytującego i opóźnienia po którym włączyłyby się silniki?

Tuż przed wszystkim pojawił się na ekranie komunikat "systems failure". Może to oznaczać awarię komputera. Tak więc: nie, najprawdopodobniej nie wystarczyło.

Z tą płcią, to oczywiste jest, że nie chcieli wiedzieć...
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 17 Maj 2009 20:12:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Było o błedach, to powiem dla odmiany (przekornie) o największej zalecie nowego filmu.

Zaletą tą jest fakt, że nowa ekipa podchodzi do ST jak twórcy, nie jak fanboy'e. Ma odwagę coś zmieniać, poprawiać, modyfikować, rozszerzać universum, tak jak robił to Roddenberry wprowadzajac po TOS, b. odmienny stylistycznie TMP, a potem sięgając w TNG po zupełnie nową epokę i wynalazki. Owszem, eksperymenty Abramsa et cons. wypadają blado na tle eksperymentów Ojca ST (także tych niedokończonych - wstępnych projektów DS9, AND i "Starship'a" - ten "Starship" zdaje się nigdy w końcu nie powstał?), czy radykalnych propozycji reBootu jakie zgłaszali Straczynski (to co potem stało się B5 i późniejsze projekty), Sawyer ("Starplex", scenariusz ST Armada) czy nawet niektórzy fani (linkowałem to i owo), ale i tak stanowią miłą odmianę po polityce duetu B&B.

Berman i Braga stosowali bowiem metodę typową dla autorów fanfiction i autoryzowanej twórczości spod znaku wszelkiego typu EU. Twórczość tego typu polega bowiem na niewolniczym trzymaniu się "litery" - stworzonego przez kogo innego kanonu (scenografia musi być zachowana, zero radykalnych eksperymentów; stąd niewolnicze trzymanie się XXIV wieku), przy jednoczesnym, dość prostym, eksperymentowaniu w dziedzinie "ducha" (tak jak Wong i Zahn wymyślili sobie, że starwarsowe Imperium nie było takie złe, tak samo B&B wymyślili sobie, że UFP nie była taka dobra), wprowadzaniu tak ulubionych przez fanboy'ów megarozwałek (finał DS9, walka z Borgiem w FC) i przepakowanych technologii (coraz potężniejszy deflektor odkąd TNG został bez Roddenberry'ego, voyageryzmy doprowadzajace przewagę technologiczną UFP do absurdu, "wypaśny" Scimitar), i raczej międleniu starych wątków niż wprowadzaniu nowych - zmiany raczej ilościowe, niż jakościowe (np. ile oryginalnych, zapadających w pamięć cywilizacji dostaliśmy w VOY i ENT? b. mało).

W dodatku wiadomy duet wolał zamykać się w ramach kanonu, niż podążać za stanem nowszych odkryć naukowych, co też jest b. fanboy'skie (świat fikcyjny odrywa się coraz radykalniej od realnego, i jego realnej problematyki).

Abrams, przy wszystkich błędach jakie popełnił, i wszystkich głupotach jakie zaakceptował scenarzystom, nie zachowuje się jednak jak fanboy, ani autor EU. I to mu doceniam.
Stupid Dream
Użytkownik
#80 - Wysłana: 17 Maj 2009 21:28:25 - Edytowany przez: Stupid Dream
Odpowiedz 
Slovaak
Mnie martwi inna rzecz. Gdybym dowodził USS Kelvin i miał sprawny napęd warp to nie stałbym bezczynnie osłaniając jedynie ewakuację ale spróbował uciec. A może napęd był niesprawny? Bo mi może jakoś uciekła ta scena?

No to dorzucę trzy grosze. xD
Owszem, był niesprawny, a mógł być wręcz zniszony. Było ujęcie, jak coś wybucha w czymś co przywodziło na myśl maszynownię, a chwilę potem na mostku słychać było raport: "warp engines are down".
Darklighter
Użytkownik
#81 - Wysłana: 18 Maj 2009 13:19:26
Odpowiedz 
Wracając do mojego poprzedniego pytania o warp w wahadłowcach, to, po ponownym obejrzeniu sceny początkowej, skłonny jestem stwierdzić, że jest tam jednak napęd warp. Na końcach skrzydeł są te silniki z niebieskim płomieniem odrzutu (warp) a tuż nad nimi, w połowie skrzydeł, czerwone - impulsowe. Widać je, gdy Robau leci na Naradę. Robau skopał więc sprawę - no, ale w imię plot device, zatem trzeba to przełknąć.
Slovaak
Użytkownik
#82 - Wysłana: 18 Maj 2009 13:29:09
Odpowiedz 
Widać je, gdy Robau leci na Naradę. Robau skopał więc sprawę

??
Q__
Moderator
#83 - Wysłana: 18 Maj 2009 13:43:00
Odpowiedz 
Darklighter

Robau skopał więc sprawę - no, ale w imię plot device, zatem trzeba to przełknąć.

Skopał, nie skopał. Chciał kupić trochę czasu dla załogi, no i mógł faktycznie mieć (wątłą pewnie) nadzieję, że jakoś zdoła się dogadać.
Darklighter
Użytkownik
#84 - Wysłana: 18 Maj 2009 13:53:30 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
??


Już tłumaczę. Skoro był warp, to i była antymateria, co zmienia każdy prom w dość silną bombę. Trzeba było dać polecenie do kompa promu: 15 minutowe ciche odliczanie. Po tym czasie siada pole izolujące antymaterię. Polecenie można było zakodować - na Naradzie były proste chłopy - górnicy. Mówienie, że mieli szansę na złamanie kodowania oficera, to jakby mówienie, że Wałęsa na ORP Burza przejmuje starego U-Bota i ma szansę na złamać stary kod enigmy - "chcem, ale nie mogem" - zatem don't even bother.
Po 15 minutach - patrz końcówka "Dnia Niepodległości". No, ale filmu by nie było. OK, zatem niech to będzie rada dla rpgowców.
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 18 Maj 2009 13:58:07
Odpowiedz 
Darklighter

można było zakodować - na Naradzie były proste chłopy - górnicy.

Skąd miał to wiedzieć? Zauważył jednostkę znacznie większą od swojej, w dodatku uzbrojoną i z łatwością perforującą Kelvina. Romulan widział na oczy jako pierwszy Fedek (w tej linii czasu), jak miał odróżnić górnika od geniusza?
kordian
Użytkownik
#86 - Wysłana: 18 Maj 2009 13:58:48
Odpowiedz 
hihihi, masz 100% rację, niestety jest to standard w Treku i nie tylko.
Slovaak
Użytkownik
#87 - Wysłana: 18 Maj 2009 14:06:07
Odpowiedz 
15 minutowe ciche odliczanie. Po tym czasie siada pole izolujące antymaterię.

Uważasz że taka ilość antymaterii wystarczyłaby do zniszczenia Narady? Przecież widzieliśmy dziesiątki/setki eksplozji większych okrętów której tej antymaterii musiały mieć więcej i nic się takiego strasznego nie działo. No jeden Cube (FC) eksplodował fala uderzeniowa zniszczyła dodatkowo jeden okręt i to był jedyny przykład. A inne to jakieś buraki, raz statek eksploduje z ogromną siłą (Gen i ST:11, ST:3) a raz wybucha i nic (wojna z Dominion, TNG)
Darklighter
Użytkownik
#88 - Wysłana: 18 Maj 2009 14:21:15
Odpowiedz 
Uważasz że taka ilość antymaterii wystarczyłaby do zniszczenia Narady?

Powinna w najgorszym przypadku zlikwidować wszystko co żyje wewnątrz statku - przy takiej fali uderzeniowej. No i naruszyć rektor Narady - reszta z górki.

Przecież widzieliśmy dziesiątki/setki eksplozji większych okrętów której tej antymaterii musiały mieć więcej i nic się takiego strasznego nie działo.

Skala wybuchu w ST zależy od dramatyzmu i znaczenia danej eksplozji - dlatego też zwróciłem uwagę na filmową eksplozję Kelvina zestawiając ją z eksplozją rdzeni Entka. Dlatego też torpeda fotonowa raz robi duże bum a innym razem wypada bladziej niż maverick.
Delta
Użytkownik
#89 - Wysłana: 18 Maj 2009 14:36:21
Odpowiedz 
Slovaak
Uważasz że taka ilość antymaterii wystarczyłaby do zniszczenia Narady? Przecież widzieliśmy dziesiątki/setki eksplozji większych okrętów której tej antymaterii musiały mieć więcej i nic się takiego strasznego nie działo.

To zależy od paru czynników. Głównie od tego, w którym miejscu umieszczony jest hangar, w którym był prom. Jeśli blisko jakiegoś ważnego przekaźnika lub systemu, to może narobić niezłych uszkodzeń a teoretycznie wywołać reakcję łańcuchową. Janeway załatwiła okręt Borg dzięki wysłanej na jego pokład torpedzie fotonowej, która zawiera właśnie antymaterię. To jest więc możliwe i jeśli nie zniszczyłoby romulańskiego statku, to mogłoby go poważnie uszkodzić dając większe szanse "Kelvinowi".
Ale możliwość to jedna rzecz, a druga to fakt, że dowódca "Kelvina" rzeczywiście chyba nie spodziewał się takiego obrotu sprawy.
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 18 Maj 2009 15:09:16
Odpowiedz 
Slovaak
Darklighter
Delta

Pytanie: czy wybuch Narady nie zagroziłby i Kelvinowi?

(Poza tym Robau zachował się jak rasowy Fedek - i jak generałowie AK pod koniec wojny - chcą rozmawiać, to rozmawiamy.)
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Błędy w ST XI

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!